Dodaj do ulubionych

miesniaki a bioenergoterapia

22.11.05, 19:54
Czy ktos z Was zna przypadki wyleczenia miesniakow za pomoca bioenergoterapii?
Obserwuj wątek
    • naszezdrowie Re: miesniaki a bioenergoterapia 22.11.05, 23:33
      Tak.Zdarzyło sie,że bioenergoterapeuta wpłynął na " rozpuszczenie się "
      miesniaka macicy.Wyjasnienie logiczne : Energia, którą posiada/przekazuje może
      rozbić blokadę/ognisko w przysadce mózgowej ( od której zależy równowaga
      hormonalna w organizmie u mężczyzny i kobiety ).Reszty dokonuje własny układ
      hormonalny/odpornosciowy.Innych wytłumaczeń na dzień dzisiejszy nie znam.
      Energia-to siła sprawcza w leczeniu wszystkiego.
      Inżynier wieżący w cuda medyczne.
    • radiesteta1 Re: miesniaki a bioenergoterapia 23.11.05, 09:49
      Mięśniaki i torbiele to nie jest jakiś specjalnie duży problem
      bioterapeutyczny. Wielu bioenergoterapeutów ma skuteczne terapie w tym zakresie.
      Sam ma udokumentowane przypadki.
      Przykład:
      Torbiel w stanie zapalnym na jajniku wielkość 34x62 mm
      Działanie: seria 4 zabiegów (po pierwszym przełożono termin operacji) +
      neutralizacja szkodliwych dla zdrowia promieniowań radiestezyjnych w miejscu
      spania.
      Efekt: Po dwóch miesiącach zanik torbiela.
      Proponuje nawiąż kontak z bioterapeutą w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania,
      do którego masz zaufanie, weź kilka zabiegów (3 - 4) i zweryfikuj badaniem USG.
      Nie zaszkodzi przebadać mieszkanie pod względem radiestezyjnym.
      Pozdr.
      • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 24.11.05, 17:55
        wydalam mnostwo pieniedzy na bioterapie i leczenie ziolami torbieli na
        jajnikach u corki u lekarza znanego w swiecie ...a jaki efekt....operacja
        chirurgiczna w szpitalu po peknieciu jednego z torbieli,radze dobrze zastanowic
        sie-jesli chodzi o torbiel natomiast na miesniaki sama stosuje mieszanki
        ziolowe ojca grzegorza soroki na zmiane z mieszanka na schorzenia kobiece ojcow
        bonifratow-efekt-z 6 cm srednicy zmniejszyl sie do 2,5:)warto stosowac ale
        rownoczesnie kontrolowac
      • befana Re: miesniaki a bioenergoterapia 24.11.05, 21:20
        Dziekuje za odpowiedz. Wzielam juz kilka zabiegow u bioterapeuty a miesniak
        ani "drgnal". Zweryfikowalam to badaniem USG i o dziwo pojawil sie kolejny
        miesniak. Byc moze trafilam do niewlasciwego bioterapeuty. Od kilku miesiecy
        pije mieszanke ziolowa Bonifratrow i jest juz niewielka poprawa. Kolejne
        badanie mam za 2 miesiace i do tego czasu chcialabym znalezc wiarygodnego
        bioterapeute. Moze ktos z Was moglby polecic mi kogos zaufanego (najlepiej w
        okolicach Krakowa)? Pozdrawiam
        • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 27.11.05, 20:21
          pij na zmiane z ziolami Bonifratow mieszanke na schorzenia kobiece ojca
          Grzegorza Soroki-ma swietne efekty w leczeniu takich schorzen,ale kontroluj
          miesniaka,pij rowniez [jak ja] 3 razy dziennie po pol szklanki wywaru z
          siemienia lnianego przez 3 tyg potem tydzien przerwy i znowu 3 tygodnie-
          miesniaki powinny zmniejszyc sie albo wchlonac-ale kontroluj je koniecznie u
          ginekologa
          • stapelia Re: miesniaki a bioenergoterapia 28.11.05, 08:47
            witajcie, a ja mam guza na tarczycy, duzy, hormony w porzadku. 3 razy bylam u
            bioenegoterapeuty w Krakowie (zreszta namiary mam od radestety:)) nie wiem czy
            sa efekty bo nie robilam usg jeszcze ale tak na wyglad to nie sadze. A wiecie
            moze czy na takie sprawy tez sa ziola?? bo jak mowie z hormonami u mnie
            wszystko ok.
            • radiesteta1 Re: miesniaki a bioenergoterapia 29.11.05, 15:57
              Hmmm... Czy jesteś niezadowolona? Jeśli tak to napisz co było Twoim zdaniem nie
              tak. Czy bioenergoterapeuta obiecywał coś konkretnego z czego się nie wywiązał?
              W ogóle opisz swoje wrażenia. Jestem bardzo ciekaw.
              Pozdrawiam.
              • stapelia Re: miesniaki a bioenergoterapia 29.11.05, 23:22
                nie napisalam ze jestem niezadowolona- Pani Stefania bardzo milo sie mna
                zajela, nic nie obiecywala, sprawiala wrazenie kompetnej.Wszytsko super. O
                efektach nie mowie bo nie robilam usg, moje odczucia wynikaja tylko patrzenia w
                lustro:) o ziola spytalam bo rodzina mnie gnebi kiedy pojd ena operacje wiec
                troche jestem pod presja czasu.
        • deja.vu Re: miesniaki a bioenergoterapia 30.11.05, 09:42
          > Dziekuje za odpowiedz. Wzielam juz kilka zabiegow u bioterapeuty a miesniak
          > ani "drgnal". Zweryfikowalam to badaniem USG i o dziwo pojawil sie kolejny
          > miesniak. Byc moze trafilam do niewlasciwego bioterapeuty.

          Bioterapia nie jest zero-jedynkowa tzn. nie oznacza, ze skoro komus po 3
          zabiegach miesniaki zniknely, to wszystkim rowno musza w tym samym terminie
          znikac. Mysle, ze warto zastanowic sie co jest tego przyczyna. Z chorobami jest
          tak, ze stanowia odwierciedlenie negatywnych wplywow z zewnatrz. Jesli wiec
          odnajdziemy przyczyne i sie jej pozbedziemy to wtedy mozna skutecznie
          oddzialowywac na skutek (np. rzeczone miesniaki). Dlatego tez w terapii tak
          bardzo wazna jest wspolpraca do ustalenia przyczyn, a NASTEPNIE do usuniecia
          skutkow. Jesli ktos przyjal zabiegi energetyzujace to one z pewnoscia maja
          odzwierciedlenie w stanie narzadow. Ale jesli nie zlikwidowano przyczyn to
          rezultaty beda mierne, albo nawet zaleczone beda powodowaly nawroty.
          Czesto obserwuje osoby, ktore klada sie na lozko i mowia - 'prosze mnie
          uzdrowic'. Biora jeden zabieg, drugi, po trzecim rezygnuja bo choroba, na ktora
          notabene medycyna konwencjonalna nie zna lekarstwa, jeszcze nie zniknela. Warto
          wspomniec, ze niektorzy 'pacjenci' nie chca sobie zadac minimum trudu, aby choc
          zblizyc sie do zdrowia. Przyklad? Przychodzi osoba z jakimistam schorzeniami.
          Mowi - prosze mnie uzdrowic. Na poczatek mowie, ze nalezy pozbyc sie tych 20
          metalowych bransoletek z roznych czesci ciala, ktore skutecznie zaburzaja
          biopole. I co? Nie da rady!!! :) Bransoletki sa czescia image kobiety i nie ma
          mozliwosci zeby je zdjela. Po tym jak ustalamy jej stanowisko nie sposob
          wspolpracowac dalej. Ma byc uzdrowiona z bransoletkami! :))) Przyklady moznaby
          mnozyc i dotycza roznych sfer w zaleznosci jakie przyczyny powoduja choroby.
          Najciekawszym jest palenie :) Ktos kto pali od 30 lat oczekuje, ze po 1 zabiegu
          zniknal przyczyny dlugotrwale drazace zdrowie jednostki (czyli pewnie wiecej
          niz kilogram chocby smoly z pluc).
          Dlaczego ten przydlugi juz wywod? Po to, aby kazdy kto szuka porady u
          energoterapeuty zaczal prace od siebie. Jezeli osoba, ktora szuka pomocy MA
          WOLĘ (nie mylic z INTENCJĄ!!!) zmienić swój status zdrowotny to to jest więcej
          niż połowa sukcesu. Tak naprawde kazdy leczy sie sam, terapeuta moze tylko
          uruchomic lub zintensyfikowac ten proces majac zdolnosc do poslugiwania sie
          energia i wiedze jak sie nia poslugiwac dla otrzymania zakladanych rezultatow.
          Pozdrawiam,
          Piotr.
          • magdala555 Re: miesniaki a bioenergoterapia 30.11.05, 13:38
            Jestem naturoterapeutką i bioenergoterapeutka , dlatego postanowilam wziać
            udział w tym forum.
            Moim zdaniem każdy przypadek choroby jest odmienny, przyczyny powstania zaburzeń
            też mogą być rózne i dlatedo nie należy się spodziewać że ten sam lek lub metoda
            terapeutyczna pomoze kazdemu.Z moich doświadczeń wynika ze osoba z zaawansowaną
            choroba zwracajaca się do naturoterapeuty oczekuje często cudu.
            Jeżeli ktoś chce odzyskać zdrowie trwale musi sam włożyć wysilek w jego
            odzyskanie, zastosować się do zaleceń.Sa przypadki że choroby ustępują bardzo
            szybko a w niektorych przypadkach postępuje to opornie.
            Przed rozpoczęciem terapii indywidualnej radzilabym zaczerpnąc porady osoby
            kompetentnej.Wtedy jest większa szansa że wybrana metoda poskutkuje.
            Wymiana doświadczeń na forum jest bardzo cenna.Pozdrawiam wszystkich i życzę
            zdrowia!!! Magdalena
            • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 30.11.05, 17:07
              i tu pies pogrzebany bo bioenergoterapeuta nigdy nie da pewnosci ze pieniadze
              wydane na seanse dadza efekt,ja wydalam multum na zielarzy ,bioterapeutow a
              corka i tak nie uniknela operacji ,jesli juz mialabym kogokolwiek polecac to
              tylko Ceglinskiego,bo ma udokumentowane przypadki wyleczen ,pozdrawiam
                • radiesteta1 Re: miesniaki a bioenergoterapia 30.11.05, 23:28
                  No właśnie. Widzę, że czas podyskutować o bioenergoterapii.
                  Może nowy wątek...?
                  A tu skupmy się na mięśniakach.
                  Będę szczery mimo, że w tym wątku chwaliłem się sukcesami w neutralizowaniu
                  mięśniaków i torbieli to również miałem i brak sukcesów, czy jak kto woli
                  porażki.
                  Z czego wynikały? W moim przekonaniu z nastawienia pacjentki i to nie z braku
                  jej wiary w możliwości bioenergoterapii ale głównie z braku wyobraźni, że coś
                  (przyczyna) może ustąpić lub poprzez codzienną pracę zniknąć. A to niestety
                  wymaga często gruntownych zmian w sposobie myślenia i postrzegania otaczającej
                  rzeczywistości. To jest najtrudniejsze. Bo organizm oczyścić można, energię
                  doprowadzić do chwilowego stanu równowagi, a bez zmiany w świadomości pacjenta
                  wszystko wróci po krótkim czasie do starego "porządku".
                  Pozdrawiam.
                  • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 01.12.05, 20:02
                    nie mam przekonania do bioterapii,bo mnie nie przyniosla skutku,miesniak nadal
                    sobie zyje,corce tez nie,natomiast wyczyscila kompletnie portfel-za kazdy seans
                    placilam 70zl,a poprawa miala nastapic dopiero po 20tym,dlatego nie chce tu
                    krytykowac jakichkolwiek form terapii ale przestrzec mlode dziewczyny aby
                    robily to z rozwaga,czasem lepiej usunac operacyjnie niz doprowadzic do
                    pekniecia torbieli albo rozrostu miesniaka,gdy [podczas seansu] narzekalam na
                    brak pieniedzy,bioterapeuta obnizyl 1 seans o 10 zl jednorazowo,a przeciez
                    dostal dar darmo wiec czasem darmo powinien oddac tym biedniejszym a niestety
                    takich szukac ze swieczką
                    • magdala555 Re: miesniaki a bioenergoterapia 01.12.05, 21:06
                      znowu zabiorę głos w sprawie opłat za usługi bioenergoterapeutyczne.To nie jest
                      prawda że bioenergoterapeuta dostaje coś za darmo.Dar to zaledwie początek drogi
                      świadomego bioenergoterapeuty. Każde szkolenie slono kosztuje a egzaminy
                      zaliczaja tylko nieliczni. Zawodowi bioenrgoterapeuci ponadto opłacaja zUS i
                      podatki. Mowię oczywiście o ludziach przygotowanych do zawodu anie nawiedzonych
                      po dwudniowych kursach.Zasada w bioenergoterapii jest taka ze po pięciu
                      zabiegach jeżeli nie ma żadnych zmian na lepsze , można zaproponować jeszcze
                      pięć , ale to decyzja chorego. i jezeli nic się dalej nie zmienia , dalsze
                      zabiegi nie mają sensu.Ma pani Prawo czuć sie zawiedziona, nie trafiła Pani
                      najlepiej.Ja osobiście namawiam pacjentów aby po kilku zabiegach robili badania
                      lekarskie. Robię to również w swoim interesie dla potwierdzenia rezultatów.
                      • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 01.12.05, 22:16
                        chodzi o to ze bardziej ostroznie podchodze juz do bioterapetow,ich leczenia bo
                        skoro podejmuja sie zabiegow za ciezkie pieniadze to jakis efekt powinien byc
                        zapewniony,gdyby corka trafila od razu na oddzial mialaby pewnosc ze pozbedzie
                        sie torbieli,nie doszloby do pekniecia,a tak leczona byla w ciemno,a trzeba
                        bylo placic bez wzgledu na efekt terapii i o to chodzi ze kosztowne zabiegi
                        koncza sie zazwyczaj fiaskiem,najpierw powinno sie wyleczyc pacjenta -potem
                        pobierac oplate,odnioslam wtedy wrazenie ze ktos mnie oszukal i naciagnal,czyli
                        znaczyloby to tylko tyle ze bioterapia nie przynosi pozytywnych skutkow,wiec po
                        co oglupiac ludzi,wykorzystywac ich rozpacz,bezsilnosc,obiecujac gruszki na
                        wierzbie??moja ciocia umiera na raka bo usluchala takiej naturopeutki a nie
                        lekarza,poddala sie bioterapii az do przerzutow,teraz kona i zaluje bo stracila
                        zycie,sila nadprzyrodzona,lecznicza jest darem,nie da sie jej wyuczyc,a to co
                        sie dostalo darmo oddac nalezy gratis-to tylko moja refleksja i nie bylo moim
                        zamiarem obrazic kogokolwiek:)
                        • magdala555 Re: miesniaki a bioenergoterapia 01.12.05, 23:39
                          nie obrazam się wcale.I nie chcę nikomu nic udowadniać ale napisalam o tym
                          poniewaz dar niestety to nie wszystko. aby pomagać energią trzeba znać zasady
                          udzielania pomocy aby nie zaszkodzić .I ta wiedza niestety kosztuje i to nie
                          mało.Dotyczy to zwłaczcza nowotworów. Poniważ nie znajac tych zasad ktoś kto
                          posiada dar i brak wiedzy moze dokarmiac nowotwór i powodować jego szybszy
                          wzrost.taka jest niestety okrutna prawda.Prawami bioenergii rzadzą prawa
                          fizyki.To natyle moich wywodów. nie chcę konfliktow ,nie po to pisalam otym ale
                          dlatego że mylimy cudotworcę od bioenergoterapeuty z certyfikatem
                          zawodowym.Pozdrawiam i zyczę pogody ducha!
                        • radiesteta1 Re: miesniaki a bioenergoterapia 02.12.05, 00:08
                          Ech... i znowu wraca sprawa zapłaty i weryfikacji.
                          Zapłata jest czymś, co należy rozpatrywać w kategoriach symbolicznych. Przecież
                          zdrowie jest warte nieporównywalnie więcej niż wartość kilku zabiegów. Zapłata
                          to rekompensata za czas poświęcony pacjentowi. Nie chcę tego tematu rozwijać
                          dalej. Dodam, że jak trzeba, tzn. jak ktoś naprawdę potrzebuje i kogoś naprawdę
                          nie stać to i za co łaska robię zabieg lub badam mieszkanie. To nie jest tylko
                          mój zwyczaj. Tak mnie nauczono.
                          Co do skuteczności i weryfikacji to jest to podstawowa sprawa. W radiestezji
                          oprócz wrażliwości i umiejętności najważniejsza jest weryfikacja poprawności
                          wskazanego wyniku. Nigdy nie ma 100% pewności, że wynik będzie prawidłowy. 80%
                          wskazań trafnych przy studni to przyzwoity wynik. Podobnie rzecz wygląda w
                          bioenergoterapii. Nigdy nie można pacjentowi zagwarantować wyzdrowienia. To
                          było by nieuczciwe. A jeśli któryś z terapeutów daje taką gwarancje proszę
                          żądać tego na piśmie!!!
                          Po paru zabiegach bioterapeutycznych konieczna jest konsultacja lekarska, a jak
                          trzeba to pakiet badań. Takie postępowanie leży w interesie zarówno pacjenta
                          jak i terapeuty. Jeśli jest poprawa to znaczy, że terapia prowadzona była
                          prawidłowo. Jeśli jest brak poprawy to wcale jeszcze nie oznacza, że
                          bioenergoterapia nie działa. Przyczyn może być wiele i ważne żeby do nich
                          dotrzeć.
                          Pozdr.
                          • stapelia Re: miesniaki a bioenergoterapia 02.12.05, 09:44
                            Zgadzam sie w 100%. Wynikow jeszcze nie sprawdzalam ale pomijajac, moja Pani
                            nic mi nie obiecuje, po kilku zbiegach mam zrobic usg i hormony, wcale nie
                            mowila ze musze wziac 20. Na kazdym kroku podkresla ze to ode mnie zalezy czy
                            uda sie pozbyc choroby i daje mi wskazówki co robic na codzien. Co do zaplaty
                            to uwazam ze oczywiscie nie jest to malo ale przecez to tak samo jak wizyta u
                            lekarza, dobrej kosmetyczki, psychologa, czy nawet fryzjera. Pani wykonuje
                            okreslona prace, poswieca mi godzine swojego czasu, daje rady, wskazowki,
                            rozmawia, slucha. To jej praca.
                            • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 06.12.05, 21:02
                              ok,ok,moze i macie racje,ale forum sluzy do wymiany mysli,spostrzezen i ja to
                              uczynilam,jesli jest tu bioenergoterapeuta to ja go pytam-czy wyleczy mnie z
                              przerostu endometrium i nie wezmie wczesniej zaplaty poki nie bedzie efektu-
                              sadze ze nikt tego mi nie obieca,natomiast w szpitalu ,podczas zabiegu zrobia
                              mi to,podjeli sie,zapewnili.Dziewczyny nie dziwcie sie ze mam takie
                              zdanie,leczylam corke,tescia[nie zyje],babcie [nie zyje] bioterapia
                              bezskutecznie,[jeden zielarz,jasnowidz,kiedys przyjmowal na okeciu,pomogl mojej
                              rodzinie,ale zmienil adres niestety],pozdrowka;))))
                          • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 06.12.05, 21:06
                            jesli bioterapia bylaby skuteczna to skad brak efektu wyleczen u tylu osob z
                            mojej rodziny? zrozumialabym gdyby zdarzylo sie to jednorazowo ale nie non
                            stop,wydalam mnostwo kasy i teraz uwazam ze niepotrzebnie;d nie wyleczono
                            mnie,mojej corki,tescia,tesciowej,ojca,nie wierze juz w takie cuda,albo
                            doroslam albo rozczarowalam sie,albo stracilam wiare w takie metody:)
                            • radiesteta1 Re: miesniaki a bioenergoterapia 06.12.05, 23:03
                              Widzisz, jako bioenergoterapeuta mogę powiedzieć jedno z reką na sercu, są
                              sytuacje kiedy bioenergoterapia naprawdę wspaniale działa, a w zasadzie
                              człowiek (pacjent) uruchamia w sobie procesy zdrowienia. Bioterapeuta w tym
                              jedynie pomaga. I nie wiem jak to się dzieje? Zawsze mnie to wprowadza w
                              zadziwienie. Nie chcę tu powtarzać różnych nie sprawdzonych teorii. Ale nie
                              oczekuj od bioenergoterapii cudów (choć i takie sie czasmi zdarzają).
                              Poza tym jest bardzo wiele przyczyn i ograniczeń kiedy bioenergoterapia nie
                              działa.
                              Natomiast pamiętaj o jednym - bioenergoterapia jest w grupie metod
                              komplementarnych a nie alternatywnych. To znaczy że powinna być dopełnieniem
                              metod medycyny klasycznej i nigdy nie powinna jej zastępować.
                              Pozdr.
                              • deja.vu Re: miesniaki a bioenergoterapia 07.12.05, 10:14
                                >Bioterapeuta w tym jedynie pomaga. I nie wiem jak to się dzieje?

                                Sprawa jest na tyle prosta, ze az za trudna. 'Dziala' na 100% wtedy kiedy sa
                                spelnione lacznie warunki:
                                - pacjent ma WOLE bycia zdrowym, a wiekszosc pacjentow jedynie okazuje INTENCJE
                                lub chce sobie udowodnic ze probowal wszystkiego. W wielu przypadkach na
                                zdrowiu zalezy rodzinie, a nie zainteresowanym. Nie da sie nikogo wyleczyc na
                                sile!!! :)
                                - nastapi diagnoza przyczyny choroby
                                - nastapi wyeliminowanie z zycia przyczyn pogarszajacych zdrowie (katalog
                                przyczyn jest dluuuuugi. Najczesciej spotykane to zle relacje z ludzmi, zle
                                zywienie, zle mieszkanie, karma itd. - ktore z tych lub innych przyczyn zostaly
                                zdiagnozowane u Pani???)

                                Dopiero wtedy mozna skutecznie stosowac energoterapie. W innym przypadku
                                terapia przypomina gojenie raka osoby, ktora mieszka w domu z azbestu. Nie
                                wystarczy intencja i zaplata. Kazdy leczy sie sam i musi wlozyc wlasna energie
                                (pieniadze czesto nie wystarczaja) w poprawe zdrowia.
                                Oczywiscie sa przypadki, kiedy terapia przynosi szybki skutek bez spelnienia
                                powyzszych warunkow. Moim zdaniem efekt zalezy od poziomu wplywow czynnikow
                                niszczacych zdrowie - czyli innymi slowy - otrzymywana energia ma wieksza moc
                                oddzialywania niz azbest w mieszkaniu - prawdopodobnie dlatego ze to nie sa
                                sciany z azbestu tylko jakis maly element mieszkania.
                                Staralem sie przedstawic obrazowo ;)
                                Sa przypadki kiedy mozna dac gwarancje (na pismie), ale po poznaniu
                                warunkow 'pacjent' nie decyduje sie na nia. Po prostu nie zamierza nic zmienic
                                w swoim zyciu :)

                                Pzdr
                                P.

                                  • radiesteta1 Re: miesniaki a bioenergoterapia 10.12.05, 22:13
                                    Sorry ale muszę sprowadzić Cię na ziemię.
                                    Od leczenia jest służba zdrowia (czy ta państwowa czy prywatna) i tam szukaj
                                    obietnic.
                                    A bioenergoterapia jedynie wspomaga leczenie medyczne - patrz dotychczas
                                    napisane posty w tym wątku starające się przybliżyć istotę problemu.
                                    Twoje zdanie na ten temat skuteczności bioterapii jest jak najbardziej
                                    prawdziwe. Gdyby bioterapia była w pełni skuteczna to najpewniej weszła by w
                                    zakres zainteresowania Narodowego Funduszu Zdrowia.
                                    Na szczęście tak nie jest.
                                    Pozdrawiam.
                                    • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 11.12.05, 13:53
                                      czyli w jaki sposob bioterapia moze mi pomoc skoro po zabiegu nie bede juz
                                      miala przerostu endometrium? teraz zgodze sie z Tobą ze moze wspomoc a nie jak
                                      ktos wczesniej zauwazyl wyleczyc ...jeszcze raz podkreslam ,nie jest moim
                                      zamiarem obrazac kogokolwiek,ale nie raz korzystalam z naturoterapii z miernym
                                      efektem,natomiast zadziwiaja mnie przypadki uleczen z raka Pana Ceglinskiego i
                                      sa to fakty,udokumentowane,pozdrowka:)))
                                        • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 13.12.05, 17:21
                                          Magdo nie atakuj,bo mam prawo wyrazac tu swoje opinie,chyba ze moderator
                                          wykluczy mnie z dyskusji z jakiegos powodu,nie odsylaj do pana Ceglinskiego bo
                                          ja nikogo stad tez nie wysylam,forum sluzy do wymiany opinii,a nie do
                                          atakowania tych ktorzy maja inne zdanie od Twojego,pozdrawiam,mniej zlosci
                                          zycze na przyszlosc:)
                                          • magdala555 Re: miesniaki a bioenergoterapia 13.12.05, 22:16
                                            Właśnie o tym pisałam. Już kilka osób pisalo czym się rózni profesjonalny
                                            bioenergoterapeuta o samozwańczego naciągacza. Wystarczy zapytać o uprawnienia.
                                            W Polsce jest to tytuł rzemieślnika : czeladnika lub mistrza,który uzyskuje się
                                            po zdaniu trudnego egzaminu w Izbie Rzemieślniczej. Wcześnie trzeba zaliczyć
                                            trzy lata praktyki z udowodnionymi wynikami. Natomiast na rynku jest wiele osób
                                            które pracują bez jakichkolwiek uprawnień i pzygotowania. To prawda że nie
                                            wytrzymałam i powiedzialam pare ostrych słow bo mam wrażenie że ciagle
                                            wszystkich "wrzucasz do jednego wora" i nie chcesz zauważyć różnicy i mam
                                            wrażenie że sugerujesz ze wszyscy bioenergoterapeuci są oszustami.To ja czuję
                                            sie urażona poniewaz ukończyłam trzechletnią szkołe Terapii Naturalnych, ponadto
                                            jestem bioenergoterapeutką dyplomowana i nie zgadzam się z Twoją opinią o nas
                                            bioenergoterapeutach. Pozdrawiam Magda.
                                            • angel1221 Re: miesniaki a bioenergoterapia 22.12.05, 23:09
                                              po prostu jestem ostrozna,leczylam sie u bio a i tak wyladowalam w szpitalu ,na
                                              dodatek z wiekszymi niz przed dwoma laty dolegliwosciami,teraz pozostanie mi
                                              zapewne tylko operacja,naturoterapia doprowadzila do stanu w ktorym musialam
                                              dac wycinek do badania histo i teraz z niecierpliwoscia czekam na wynik,dalej
                                              uwazasz ze tego mozna sie wyuczyc? skoncze to samo i bede zdzierac z ludzi
                                              kasę? nie moglabym spac spokojnie,zerujac na cudzej krzywdzie i niewiedzy,nie
                                              atakuj mnie ,bo mam takie samo prawo jak Ty do wyrazenia swojej opinii na temat
                                              tych szarlatanow[ do wiadomosci-nie bylam leczona tylko u jednego,a koncowy
                                              efekt dzialania tych wszystkich naturopetow opisalam wyzej] mniej zlosci
                                              kolezanko,popracuj najpierw nad soba ,potem zajmij sie ludzmi,Wesolych
                                              Swiat,wiekszej pokory,aby spokojnie znosic krytyke ,bo takowa bywa
                                              konstruktywna,a jak dotad nie obiecalas wyleczyc moich
                                              przypadlosci ,pomimo "udowodnionych' wynikow-moze cierpieli na katar,
                                              [niebakteryjny i niealergiczny sam mija...] zdrowka zycze;]czasem wystarczy
                                              odpoczac albo zlapac oddech aby nie ukasic...mniej jadu...
                                                  • naszezdrowie Re: miesniaki a bioenergoterapia 01.01.06, 16:55
                                                    po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi powtarzam, ze mięsniaki są przypadłością
                                                    hormonalna-najczęsciej obciażeniem przysadki mozgowej, która pelni funkcję
                                                    nadrzędną w stos. do innych gruczołów.Dlatego bioterapia pomaga, bo ...
                                                    nastepuje jej energetyczne oczyszczenie i wyrzut hormonów.Reszty dokonuje
                                                    organizm sam.Terapeuci fachowcy, wiedzą co robia.Inni tylko psują
                                                    opinię.Niestety jest ich wiekszość.Energię wykorzystuje akupunktura,
                                                    akupresura, su dżok, masaż misami,wreszcie biorezonans ( BRT ).Jednak najlepiej
                                                    najpierw zdiagnozować-też energetycznie:test elektroniczny
                                                    np.www.paramed.waw.pl,tam pomogli kilku moim znajomym.Współpracują z
                                                    bioterapeutami,zielarzami,kształcą bioterapeutów i lekarzy w diagnozowaniu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka