Dodaj do ulubionych

niesmiale pytanko o papierosy...:)

22.05.06, 20:36
Zdaje sobie sprawe, ze na tym forum moze zaszokowac taki watek;) Ale ciekawa
jestem, jak wg Was palenie wplywa na system energetyczny (nie pytam o zdrowie
w potocznym pojeciu), bo zdaje mi sie, ze chinskie/wschodnie szkoly maja na
to swoj poglad. Czytalam w tekstach dot. Kundalini Jogi, ze czakra splotu
(lub tajemniczego 'Navel';))) jako zywiol ognia jest przez palenie oslabiana
(?), a potrzeba palenia wiaze sie z niedoborem energii w tej czakrze
(pozornie wiecej ognia). Troche tak, jak candidowiec pozada cukru;) albo
alergik pozada alergenu (bo takie zjawisko podobno istnieje).
Bardzo prosze, napiszcie, co wiecie na ten temat (wplywu palenia).....
Obserwuj wątek
    • didolec2000 Re: niesmiale pytanko o papierosy...:) 22.05.06, 22:28
      Jamila ty Palisz?
      To jest to co wiem.
      Nevel to pępek prawda? jednak pępek to pępek po pępowinie, nie ma tam niczego
      mistycznego, zawsze chodzi o centrum powyżej (splot), albo poniżej(dan-tien)
      Palenie to ogień.Pisaliśmy o patologicznej wilgoci; fajki w tym wypadku
      osuszają co jest ok. ma to związek ze splotem.To "lekarstwo "ma skutki uboczne;
      Toksyczność, psesuszenie płóc.Ale fakt, wzmacnia yang.
      • jamila Re: niesmiale pytanko o papierosy...:) 22.05.06, 22:41
        Wiedzialam, ze od razu zrozumiesz, ze pale:))) No tak, wole sie przyznac choc
        raz (od 2 lat sie kryje na nowo jak uczniak przed wszystkimi, z wlasnym Bobo na
        czele). Co gorsza, jestem palaczem, ktory juz byl rzucil, ale wrocil...
        Ale moze to, co piszesz, choc odrobinke uzasadnia to, ze teraz trudno mi sie z
        tym rozstac (pomimo potepienia wszelkiego...:( Yangizuje sie lub usuwam nadmiar
        wilgoci...ale ta suchosc zwlaszcza w gardle juz mnie nuzy i wiem, ze do niczego
        nie dojde ani w jodze, ani w qigong palac nadal...
        Bo ty napewno nigdy nie paliles, prawda? Jest tu na forum jakis
        palacz/palaczka?;)

        Informacja z Kundalini Jogi, ktora spodobala mi sie i moze kogos zaciekawi:
        podobno wszelkie zmiany nawykow/w trybie zycia dobrze rozpoczynac wraz z nowiem
        ksiezyca. Jest wowczas latwiej, jak mowia jogini (np. zaczac codzienne sesje
        jogi itd) - jesli sie wytrwa 40 dni, wowczas mozna zmiane uznac za trwala. Tyle
        podobno (wg nich) potrzeba dla utrwalenia nowego nawyku.
    • izaczekk Re: niesmiale pytanko o papierosy...:) 22.05.06, 23:22
      ech, papieroski..tez popalałam swego czasu,ale było to ponad dwa lata temu.
      Nikotyna obniża wibrację, degeneruje ciało eteryczne, zaburza uczucia (wydaje mi
      się, że osłabia czakram serca). Odkąt nie palę jestem wrażliwsza na pewne
      sprawy, więc coś w tym jest. Pozdrawiam
    • casjopeja_c1 Re: niesmiale pytanko o papierosy...:) 18.08.06, 00:22
      heh, ciekawy byl ustep w xiązc diolosy "medycyna chinska(..)" np. palą ludzie
      ktorym czesto brakuje elementu ognia, od kiedy zaczelam wprowadzac go w
      pozywieniu (kuchnia pieciu przeian) to nawet nie ja rzucilam paierosy ,
      paierosy rzucily mnie same :] pale od paru lat na tle nerwowym - paczka , dwie
      dziennie - narazie nie chce mi sie - rzucania palenia nie planowalam , znaczy w
      sumie jak kazdy palacz obiecywalam sobie ze rzucze ale , wiadomo ;) a tu takie
      kwiatki - czy jest jakies forum KPP gdzies w internecie? niesamowity jest ten
      system
      • jamila Re: niesmiale pytanko o papierosy...:) 19.08.06, 23:41
        Witaj:) Czy mozesz napisac wiecej o tym, jak to paperosu rzucily Ciebie? Co
        wprowadzilas do swego menu i jak sie zywisz? Bardzo chce, zeby i mnie juz
        rzucily!:) Narazie dopiero zaczynam zywienie siebie wg 5 przemian, narazie
        zwalczajac powolutki wilgoc...Ale czas juz najwyzszy pozegnac sie z paleniem -
        nawet jesli pale niewiele.
        Napisz, prosze! Pozdr
    • miroslaw.mazur Re: niesmiale pytanko o papierosy...:) 23.08.06, 11:47
      Papierosy,cygara, fajki...
      na pewno bardzo silnie ogrzewają Płuca a właściwe wprowadzają do nich Gorąco i
      Suchość. Niejako zaciskają Płuca ale nie w sensie dychawiczym - nie powodują
      duszności. Poza tym zwiększają napięcie mięśni międzyżebrowych i przykręgowych.
      W ten sposób stabilizują klatkę piersiową. Wniosek - dają wsparcie. Sięgamy po
      papierosa nikotynowego kiedy słabnie Po i zaczynamy się rozłazić na prawo i na
      lewo na poziomie Górnego Ogrzewacza. Potrzebujemy wzmocnić autoidentyfikację,
      która koi lęk przed przyszłością. Efekt taki daje spożycie posiłku, zwłaszcza
      gotowanego, bo wzmacnia Śledzionę i w konsekwencji odżywia Płuca. Papierosy
      pozwalają na ominięcie Śledziony, czyli zjedzenia posiłku bo zwiększając
      wydzielanie norepinefryny powodują m.in. wyrzut glukozy do krwi z wątroby przez
      pobudzenie rozkładu glikogenu.
      Z pewnością Zimno i Wilgoć w Płucach są też powodem sięgania po papierosy. Ale
      wielu ludzi któzy nie mają Zimna w Płucach także pali więc nie jest to jedyna
      przyczyna tego nałogu.
      Gorycz paierosów wzmacnia naturalny ruch Qi Płuc i dzięki temu odżywianie Nerek
      i Pęcherza Moczowego. Gorąca natura częściowo może łagodzić objawy Yang Nerek i
      Płuc.
      Generalnie, jak każdy nałóg stanowi formę ucieczki.

      Mirosław Mazur
      "Zwierciadło Medycyny"
      miroslaw.mazur@chinmed.com
      • jamila Re: niesmiale pytanko o papierosy...:) 24.08.06, 23:12
        W takim razie ponawiam pytanie:) Jak mozna odpowiednim odzywianiem wplynac na
        to, zeby 'papierosy' rzucily czlowieka?
        Od lat pale niewiele, byl czas kiedy nie palilam (w zwiazku z oczekiwaniem
        dziecka i jakis czas po urodzeniu Corci), wrocilam, zeby dac sobie szanse na
        to, aby przestac 'naturalnie' (tak wiec odrzucam Nicorette;)). Mysle, ze wplyw
        diety bylby tu jednak jak najbardziej zachecajacy, przy okazji wyprobuje potege
        5 przemian:))
        Pozdr
            • jamila Re: niesmiale pytanko o papierosy...:) 26.08.06, 19:07
              Hmmm...moze:)))
              Tak naprawde, mialam nadzieje, ze casjopea pociagnie watek i napisze nieco
              wiecej o swojej diecie, bo to, co powiedziala, zabrzmialo nadzwyczajnie! :)))
              Jestem w trakcie studiowania spisow charakteru roznych produktow i gdy tak
              porownuje dostepne teksty Diolosy i np. liste zalaczona do ksiazki Temelie,
              znajduje nieco sprzecznosci (czyli raz cos jest gorace, raz nie, albo jest
              metalem lub ziemia - np. cynamon itd). Sluchajac za to wlasnego glosu, wiem, ze
              nie bez kozery od lat potrzebuje przypraw, imbir i curry, kurkuma a zwlaszcza
              szczypior i czosnek; bez nich dania raczej mi nie smakuja. Jedyna kasza, ktora
              lubie naprawde, to gryka, a z platkami, powiem szczerze, nie jestem ostatnio za
              pan brat. Po makrobiotyce wg Ohsawy wszystko to wydaje sie bardzo zawile. Jesli
              moja luba zielona herbata ochladza (pija ja tez na polnocy Azji!) to juz robi
              sie smutno;) Coz, dam sobie czas na zrozumienie tego wszystkiego, a poki co,
              bede sluchac wlasnego organizmu. Najwazniejszym osiagnieciem jest to, ze jadam
              juz tylko cieple sniadania:)
              • casjopeja_c1 Re: niesmiale pytanko o papierosy...:) 28.08.06, 21:57
                witam po krotkie przerwie

                narazie zmagam sie z kuchnia KPP, nic na sile - testuje rozne potrawy, sprawdzam
                jak reaguje na nie organizm, ile posilkow dziennie etc.
                chcetnie bym sie przeszla do jakiegos speca od MC kotry pomogl by mi ulozyc
                diete..

                a papierosow nie pale jak dotad, mimo iz lecze sie na tle nerwicowo -depresyjno
                -hormonalnym ;] czyli mam hardcore . z potrwa nic specalnego, zaczelam uzywac
                duzo czosnku , pora cebuli, przypraw: imbir, cynamon itd.. czyli przemiany ognia
                i metalu; efekt taki ze nie pale piapierosy i zajdalam sie lodami na potege
                <zwykle nie jadam w ogole> mysle ze za duzo ognia i wysuszania wprowadzilam ,
                pewnie nie do konca zdrowo acz zawsze lepiej niz palic te smierdzace papierosy

                ostanio cos mam jakies zawieszenie - zmienilam miejsce pobytu a wraz z tym
                odzywiania niestety , obnizenie nastroju,skoki hormonow , w rezultacie zaczelam
                na potege pochlaniac slodkosci - choc nie slodze nawet herbaty i unikam
                weglowodanow - coz, stawiam iz wiecej elementu ziemi widzocznie mi (tez )
                trzeba skoro tak na te sklodkosci sie rzucilam

                pozdr
                  • jamila koniec palenia dzieki diecie 29.08.06, 17:33
                    Dzieki, casjopejo:) Ciesze sie, ze napisalas. Dzieki Twoim postom zarowno ja,
                    jak i inni, ktorzy jeszcze popalaja, dowiedzielismy sie o mozliwosci
                    zaprzestania palenia dzieki kuchni 5 przemian, a wlasciwie 'diecie ognia' -
                    uwazam, ze to fenomenalne. Choc jeszcze nie probowalam zwiekszenia ilosci
                    pokarmow z zywiolu ognia (probuje sie teraz 'osuszyc' kasza jaglana z powodu
                    zatok) to zrobie to w najblizszym czasie na krotko dla kuracji, a potem
                    postaram sie zrownowazyc wszystkie elementy...

                    Wiele jest czynnikow majacych wplyw na samopoczucie - ja widze, ze nadmiar
                    wilogoci jest u mnie tym czynnikiem 'depresyjnym' (ostatnio, przy deszczach
                    i 'jesiennej' juz aurze, czuje sie gorzej, a dawniej sama mysl o jesieni mnie
                    przygnebiala). Podobnie slynna sledziona, o ktorej piszesz, oraz watroba to
                    kolejne powszechne niedomagania, majace duzy wplyw na emocje itd.; wyglada na
                    to, ze wsparcie sledziony jest zasadnicze dla wiekszosci z nas, zwazywszy na
                    kulturowe przyzwyczajenia kulinarne.

                    Casjopejo - jesli tylko zechcesz podzielic sie doswiadczeniami w zw. z
                    powyzyszym - napisz:)
                    Pozdrowionka
                      • jamila Re: koniec palenia dzieki diecie...hm....... 29.08.06, 20:50
                        Drogi didi, chyba rozumiesz czasem skroty myslowe? Piszac o rownowazeniu diety
                        (a nie posilku) mam na mysli gotowanie z wykorzystaniem wszystkich 5 elementow.
                        Narazie w duchu Temelie (o lodach i u niej, i wszedzie indziej, jasno sie mowi,
                        ze nawet pieprz nie pomoze).
                        pozdrawiam
                      • casjopeja_c1 Re: lody z pieprzem 31.08.06, 23:40
                        oj tam ;-) , chodziło mi o to że mi sie nagle ochota na "diecie ogniowej" na
                        lody załaczyła - nawet 3 na dzien zjadałam -nie moglam sie powstrzymać - chyba
                        do tej pory gardło czerwone, ale najważniejsze ze nie pale - a stresow troche
                        mam ostanio ;-)

                        ale w sumie jak by trzeba bylo to nawet lody z pieprzem bym jadła ;-) zeby
                        rzucic te fajki - kto pali wie jaki to straszny nałóg - zwłaszcza na tle
                        nerwowym : jeden papieros odpalany od drugiego


                        dodam ze obserwuje po sobie ze jak przesadzam z jakims czynnikiem to mi sie
                        zbiera ochota na odwrotnosc, i na tej podstawie staram sie wprowadzac modyfikacje
                        • didi_max Re: koniec palenia dzieki diecie...hm....... 01.09.06, 11:53
                          Nie, nie napisałaś.To moja nadinterpretacja.
                          Aczkolwiek odośnie tego co nabazgralaś...hm...w tym szaleństwie jest metoda!
                          W stanie depresyjnym rzeczywiscie dobrze jest podpalić talerz przed spozyciem
                          posilku i odwrotnie-nerwówke można zamrozić lodami.
                          ...choć to raczej w skrajnym przypadku.Bezpieczniej skonsumować coś chlodnego,
                          a wspomóc sie ziółkiem jak szałwia, serdecznik, żeby poruszyc i ochlodzic krew
                          serca.

                          Śmacnego
                          • casjopeja_c1 Re: koniec palenia dzieki diecie...hm....... 03.09.06, 12:13
                            Rrimo: W kwestii scisłej to nie nadinterpretcja tylko zwykła złosliwosc i
                            nieudolna próba bycia zabawnym.
                            Secundo: Coz, bazgranie to dla mnie pisanie o lodach z pieprzem , jeszcze ktos
                            gotów spróbowac - nie pale do tej pory , chciałam sie podzielic swoimi
                            doswiadczeniami ale co kto z tym zrobi to jego sprawa - dla mnie najważniejsza
                            jestem ja sama. Diete zrownowązylam, nie pale , nastroj tez o niebo lepszy i
                            wylewac złoscliwosci i wdawac sie w bezowocne dyskusje na forum nie potrzebuje :)

                            takze z mojej strony eot.
                            • jamila Re: koniec palenia dzieki diecie...hm....... 03.09.06, 13:24
                              Droga Casjopejo, jesli moge Ciebie prosic - jako ze to ja, chcac zaprzestac
                              palenia, prosilam Ciebie o odpowiedzi - nie zwracaj uwagi na powyzsze dowcipy;
                              to forum, jest dla takich osob, jak Ty i my wszyscy, a to, co napisalas, jest
                              dla mnie cenne. Pisze do Ciebie na priva gazetowego w sprawie tego palenia,
                              zajrzysz tam?
                              Pozdrawiam:)
                            • didi_max O tym, jak zostałem forumowym trollem... 03.09.06, 14:03
                              Cześć Casjopejo.Zawsze bierzesz wszystko tak do dosłownie i tak do siebie?
                              Cóż, to forum jest jakie jest.Nabazgrałem tu 1/3 postów i ani ja tu nikomu nie
                              pomogłem, ani sam nie uzyskalem żadnych informacji...(mamy tu eksperta... który
                              napisał raptem 10 postów na forum...hehe).Wiem, ze nikomu tu łaski nie robie,
                              zostałem i traktuje pisanie jako rozrywkę.Jeżeli zostane zabanowany!, odejdę z
                              pokorą, aczkolwiek nigdy nie bylo moja intencja kogoś tutaj urazić.Dlatego nie
                              zamierzam przepraszać.Nie mam za co.
                              Spójrz.Nie ważne co ja piszę, ważne jest jak ty to interpretujesz, a to juz
                              swiadczy li tylko o tobie samej."nabazgrałaś" jak mozna nabazgrać na
                              klawiaturze?!?! To wyrażenie w tym kontekscie jest bez sensu , ono ośmiesza
                              samo siebie. Dlatego trudno przejść koło niego obojętnie, wywołuje albo śmiech,
                              albo falę oburzenia, bądź też politowanie nad jego autorem...ale jedynie w
                              akcie jego interpretacji, samo w sobie nie znaczy nic.

                              Wszystkiego najlepszego z okazji rzucenia nałogu, zyczy didi max wraz z
                              forumowiczami...tak lepiej? :)
                              • jamila Re: O tym, jak zostałem forumowym trollem... 03.09.06, 15:35
                                Mysle, didi, ze generalnie nie trzeba wrzucac trzech groszy tam, gdzie nie ma
                                sie wlasnych doswiadczen...Skoro nie paliles i nie palisz, nie ma powodu sie
                                wypowiadac w tej sprawie, a ponadto warto sie zawczasu zastanowic, czy sie
                                kogos nie urazi jakas wypowiedzia, bo nie wszyscy maja takie samo poczucie
                                humoru, prawda? Dobrze byloby, zeby te posty, ktore sie pojawiaja, wnosily cos
                                do tematu watku, a jesli tak nie jest, to lepiej sobie darowac.
                                Pozdr
                                • didi_max Re: Cukiereczek 03.09.06, 16:14
                                  Po pierwsze ; przed napisaniem postu, nie zamierzam zastanawiać sie nad każdym
                                  swoim zdaniem, że a nóż kogoś urażę.To stresujące.Ty kofucjuszańska Jamilo.
                                  Po drugie widzę, ze myślenie chyba czasem boli.Nie zawsze dostaniesz wszystko
                                  podane na tacy.Napisałem w formie skrutowej "lody z pieprzem" odnosząc sie do
                                  zastosowanego przez Casjopeje karkołomnego rownoważenia diety.W koleinym poście
                                  zasugerowałem potencjalne zamienniki mrożonek.

                                  Takoż niniejszym twoje roszczenia Jamilo uznaję za bezzasadne.
                                  Zamykam rozprawę.
                                  • jamila posty na forum 03.09.06, 16:23
                                    Zdarza sie jednak, didi, ze bywasz nieco zjadliwy ostatnio.
                                    Oczywiscie nie musisz sie zastanawiac nad niczym - najwyzej niektorzy nie beda
                                    mieli checi na rozmowe, prawda? Ale nie wiem, czy o to tu chodzi...Bywasz
                                    porywczy, ok. Moje 'roszczenia' dotycza wszelkich watkow, jakie sa, bo mysle, ze
                                    ludzie, ktorzy tu zagladaja (choc jestes przekonany, ze jestes jedyny:), szukaja
                                    konkretnych tematow i inspiracji. Jakis czas temu z gory zalozyles, ze to forum
                                    dla kilku osob i ze nikogo nie przyciagnie - jednak tak nie jest, o czym
                                    przekonuje sie chocby z maili, jakie przychodza. Czyta tu wielu, choc nie pisza
                                    , choc moze niektorzy sie odezwa, o ile nikt nie bedzie ich chwytal za slowa.
                                    Pozwol wiec, zeby tak sie stalo, zamiast narzekac na nude na tym naszym forum.
                                    :)
                                    • didi_max Re: Prowokator 03.09.06, 17:07
                                      Haha.Wiesz zawsze jak się rano witam ze swoim psem to mówię do niego ;cześć ty
                                      prosiaku! po czym całuję go w czułko i drapie za uchem.Ludzie pytają się "czemu
                                      go tak nazywasz?" a ja im na to " bo go kocham!".
                                      Ale wiem o co ci chodzi.Nie , nie bede rozwijal tematu, czy to ja jestem
                                      zjadliwy, czy tez inni przewrażliwieni.A jak pisałem , odkąd dotarło do mnie ,
                                      ze i tak na tym forum moja rola jest żadna to zacząłem sie na maxa wygłupiać.To
                                      fakt.No wiesz, didi max.Tu sie z tobą zgadzam i przychylam sie do wniosku o
                                      ograniczenie mojej wszędobylskiej dzialalnosci na forum medycyna orientalna.
                                      Choc z drugiej strony jedna osoba na tym forum zdaje sie napisala, ze
                                      poprawilem jej humor, więc...?... sama widzisz.Kazdy medal ma dwie strony.

                                      Tak czy owak dzięki za być może sluszną uwagę
                                      papa
                                      • jamila didolec 03.09.06, 17:30
                                        moze wiec didolec do nas wroci? Bo nieslusznie uznal, ze rola jego zadna (li
                                        tylko, jak sadze, z powodu jednego eks-eksperta, ktory nie wlaczyl sie w
                                        dyskusje). Didolec bowiem wnosil na forum sporo konkretow, poprawiajac humor
                                        takze:)
                                        • didi_max Re: didolec zgubił hasło 03.09.06, 18:11
                                          E tam.Ale ja nic nie mam do Mirka.Niech wraca, niech pisz jak najwiecej.To
                                          byłoby zbawienne dla tego forum.Bez dwóch zdań.

                                          Jamila, sugeruję zostawić to, sprawy tak czy inaczej jakoś tam się toczą.Ja nie
                                          widze tu zadnych problemów.Naprawdę nie ma czego drążyć.

                                          Pozdrawiaim i powodzenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka