BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego.

07.12.08, 17:32
rak-to-nie-wyrok.blog.onet.pl.
Kiedyś to już było na tym forum.Idą święta .Może dam trochę nadziei
może po przeczytaniu ktoś dojrzy światełko w tunelu.
Wiem że stylistycznie można to było napisać dużo lepiej,ale było to pisane pod
wpływem chwili 23 grudnia w 2007 roku.
A że to już okres w którym można składać życzenia świąteczne to i ja życzę
wszystkim,zdrowych, pogodnych,radosnych i pełnych optymizmu
Świąt Bożego Narodzenia.
    • ela282 Re: BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego. 12.12.08, 07:38
      Przeczytałam Twój blog. Jestem pod wrażeniem i cieszę się, że sobie
      radzisz w chorobie. Dajesz ludziom światełko nadziei, bo przecież
      nie wszyscy tak reagują jak Ty. Jeszcze jedno masz mądrą i kochającą
      żonę i dlatego wygrałeś. - Zyczę Ci zdrowych i spokojnych świąt.
      • cortyzol Re:Srały muchy. 12.12.08, 12:49
        On jest chory ale na co innego.Przestań pieprzyć i mącić w głowach ludziom. Sam
        fakt ,że stosując metodę BSM zabrania się stosowania leków sensu stricto
        zaprzecza Twoim pierdołom bo je stosowałeś.Przestań handlować ludzkim życiem i
        cierpieniem.Gówno się wyleczyłeś i swoją żonę i cholera wie kogo. Jesteś
        określeniem Milera.
        • jedynystarocie1 Re:Srały muchy. 12.12.08, 16:14
          Takie i inne wpisy od ludzi niezrównoważonych psychicznie będą się tutaj
          pojawiały.A ja napisze tak.Zapraszam Do Bielska-Białej.
          Mam wypisy ze szpitala,mam stomie mam wyniki z histopatologi.
          To jest chyba więce4j warte niż takie posty, i jeszcze inne ,które się tutaj
          pojawią.
          Pozdrawiam
          • cortyzol Re:Srały muchy. 12.12.08, 20:08
            A ja Ci proponuję przeczytać na str 24 co napisał P. Lewandowski.Bo Ty sam nie
            wiesz co piszesz i co Ci pomogło.Jesteś J E D Y N Y i STAROCIE i PIEPRZENIE
            GŁUPIEJECIE. Powinieneś zorganizować trupę objazdową. PO JAKĄ CHOLERĘ PODDAWAŁEŚ
            SIĘ ZABIEGOWI. STOMIA itd. Żeby nie zabieg i...........itd. itd.to byś koleś
            ,no wiesz.
            • jedynystarocie1 Re:Srały muchy. 12.12.08, 22:17
              A będziesz w tej trupie objazdowej robił za konia.Klapki na oczach masz świetnie
              byś się nadał.
              • jedynystarocie1 Re:Srały muchy. 12.12.08, 22:41
                Poprzedni wpis to był taki troche złośliwy.A tak zupełnie poważnie.
                Cortyzol albo Kortyzol albo Bogdan.
                Jeżeli chcesz się wyleczyć ze swojej przypadłości bo wiadomo o co chodzi to
                musisz zmienić swój charakter,musisz inaczej podchodzić do ludzi.Musisz starać
                się ich zrozumieć mieć więcej wyrozumiałości.
                Musisz się postarać wyrzucić z siebie złość do wszystkich i do wszystkiego po
                prostu wyciszyć się,spokornieć,a wtedy to wszystko będzie ci pomagało.
                Mimo złośliwości pod moim adresem i to już nie pierwszej serdecznie cie
                pozdrawiam i życze zdrowych i pogodnych świąt.
                A odnośnie bloga to dopisałem o tym że cały czas brałem wszystkie lekarstwa
                zlecone przez lekarza.
                • cortyzol Re:Srały muchy. 13.12.08, 15:37
                  Jeśli chodzi o konia to mam ,nawet i fur-mankę. Tak na poważnie to KORTYZOL nie
                  jest moim drugim nickiem.Interesuję się trochę tą problematyką ze względu na
                  prostatę.Nie mam jeszcze poważnych kłopotów ale dmucham na gorące. Dalej uważam
                  ,że twierdzenie o wyleczeniu raka za pomocą BSM jest pieprzeniem w bambus.Pokaż
                  mi jednego wyleczonego z raka złośliwego metodą BSM .Ludzie leczą się czym innym
                  a potem mówią o czym innym.Można też leczyć się jak tu czytałem, bobkami od
                  owiec zbieranymi w wysokich partiach gór. A co ! Można, anry, wodą utlenioną,
                  noni, amygdaliną,kwaśnym octanem sodu,amonu itd.Wszyscy jednak trafiają do
                  właściwych lekarzy. Bardziej znanych czy tez mniej.
                  • jedynystarocie1 Re:Srały muchy. 13.12.08, 21:41
                    Witam
                    kilka spraw.Po pierwsze w tytule napisałem ,że między innymi dzięki tej metodzie
                    wyleczyłem się albo udało mi się pokonać raka.
                    Po drugie jeżeli czytałeś to na pewno czytałeś i o tym ,że lekarz ,lekarz i
                    jeszcze raz lekarz.Poczytaj.
                    Po trzecie psychika,chociaż niektórzy mówią ,że to tyle pomoże co umarłemu kadzidło.
                    Po czwarte, ostatnio dopisałem, dieta.
                    Może to wszystko do kupy wzięte sprawiło że jeszcze żyje.
                    Pytasz mnie o uleczonych tą metodą.Ja powiem ,że dzięki tej metodzie jest już
                    kilku.Ale jeżeli chcesz ich zobaszyć i z nimi pogadać to musisz przyjechać do
                    Bielska,bo inaczej nic nie będzie wiarygodne.
                    Pozdrawiam.
                    • ciapek-1 Re:Srały muchy. 21.12.08, 20:23
                      Mam małe pytanie , więc podczas stosowania BSM lekarstwa nie zostały odstawione? Bo w tym całym BSM denerwuje mnie właśnie informacja , że nie wolno brać leków i dlatego podchodzę do tego sceptycznie.
                      • jedynystarocie1 Re:Srały muchy. 21.12.08, 22:49
                        Witam
                        ja cały czas brałem wszystkie lekarstwa tak podczas pobytu w szpitalu
                        jak również podczas pobytu w domu.
                        Jedynie co ograniczałem to lekarstwa przeciwbólowe a tak to wszystko i chemie i
                        radioterapie.
                        Pozdrawiam
                        • zyrafa46 Re:Srały muchy. 22.12.08, 13:02
                          Przecież Uchnast pisał, że nie można łączyć leków z BSM. Nawet z herbaty należy
                          zrezygnować - wg niego.

                          I to jest wielki problem. Ponieważ prawie wszyscy chorzy - przyjmują leki.
                          Słyszę od nich:
                          jak wyzdrowieją to zastosuję "pani" metodę.
                          Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać.
                          Żyra
                          • jedynystarocie1 Re:Srały muchy. 22.12.08, 15:07
                            Witam
                            dzisiaj też nad tym myślałem.Są ludzie którzy np zasypiają trzymając ręce na
                            głowie.Zachorowali.Poszli do lekarza,przepisał lekarstwa,nie wnikam jakie,i
                            co.Ma albo nie spać albo nie brać lekarstw.
                            Takie jest moje przemyślenie,a tych ludzi, wbrew pozorom, jest bardzo dużo.
                            Pozdrawiam
                            • wilczyca1951 Re: * Wesołych Świąt * ;) 23.12.08, 20:24
                              Czy Ty koleś nie za dużo myślisz przypadkiem.Coś mi się wydaje ,że chyba ...
                              "przemyślałeś się".....Odnoszę wrażenie ,że dostałeś obsesji na tle powołania
                              Cię przez siły wyższe do pełnienia jakiejś misji.Wyluzuj!Zdrowych i Wesołych Świąt.
    • jedynystarocie1 Re: BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego. 29.01.09, 13:43
      Dwa temety o tym samym.Myślałem że Cortyzol zaś coś fajnego napisz ale on milczy.
      Odnośnie BSM miałem raka stosowałem żyje można przyjechać i sprawdzić.
      • cortyzol Re: BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego. 30.01.09, 17:10
        No to ciesz się kolego. Życzę Ci dużo zdrowia.Lepiej powalcz z administracją jak
        już tak chcesz się udzielać ,żeby zwrócili to co ludzie napisali na Prosalute.
        tWOJE POWTARZANIE SIĘ DO OKOŁA WOJTEK JEST NUDNE. pRZECIEŻ NAPISAŁEŚ ,TO CO
        NAPISAŁEŚ NIC NOWEGO NIE WNOSISZ WIĘC Z bOGIEM.
        • jedynystarocie1 Re: BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego. 30.01.09, 23:22
          Cortyzol vel kortyzol vel bogdan i jeszcze czort wie pod jakimi nickami tutaj
          siedzisz co ty napisałeś mądrego.Z tego co się orientuje to nic.A ludzi troche
          nawkurzałeś.
          Ale mnie się nie uda.Spoko.Masz jeszcze konie?
          • wilczyca1953 Re: BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego. 31.01.09, 17:34
            Mam i furmankę też!To moje jedyne starocie.
            • jedynystarocie1 Re: BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego. 31.01.09, 18:15
              wilczyca 1953 i cortyzol to jedno.
              • wilczyca1953 Re: BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego. 01.02.09, 12:43
                Brawo,brawo ale bystrzacha. Mnie to nie przeszkadza ale nie wiem ,czy jemu
                też.Co nie znaczy ,że i tak cierpisz na urojenia.Nie zakładaj rąk na głowę w
                pozycji V bo Ci się szare komórki poluzują i wylecą z moczem. Ha,ha,ha
                • jedynystarocie1 Re: BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego. 15.03.09, 22:21
                  No no popatrz jaka mądra proporcjonalnie do wieku.
                  • gambo81 Re: BSM min tym wyleczyłem raka jelita grubego. 05.04.09, 22:08
                    Przeczytalem bloga. Gratuluje autorowi optymizmu, sam bym pewnie nie mial tyle wiary. Ponadto zwrocenie sie od razu do lekarza, a nie calej rzeszy "magikow" prawdopodobnie uratowalo autorowi zycie.
                    Odnosnie leczenia, to calosc wyleczenia raka mozna przypisac lekarzom. Nie widze zadnej przyczyny dla ktorej mozna uznac dzialanie BSM. Byla stosowana terapia medyczna, ktora kloci sie z zalozeniami BSM.
                    Mozna zadac pytanie czy BSM pomogl? Nie ma ku temu zadnej przeslanki, chociaz bylo pole do popisu. Gdyby przy guzie tej wielkosci nie trzeba bylo miec stommy do konca zycia to mozna by to zaliczyc na korzysc BSM. Warto dodac, ze gdyby BSM dzialal razem z lekami to moglby sie dziac rozne niemile sensacje - tak twierdzi autor ksiazki o BSM. Wydaje mi sie ze nic takiego nie mialo miejsca.
                    Dla mnie wniosek z tej historii jest taki, ze w przypadku raka trzeba dzialac szybko i nie dac sie wodzic za nos magikom i cudownym kuracjom. Bardzo czesto jest tak ze osoba z wykrytym rakiem najpierw zwraca sie do magika: jednego, drugiego, trzeciego... Nie pomaga - powrot do lekarza. Wtedy okazuje sie ze jest juz za pozno. Najczesciej tacy ludzie mowia o bezsilnosci medycyny tradycyjnej, nie widzac bledu w swoim postepowaniu. To przykre.
Pełna wersja