padanie dziesiatek ludzi na mszy w kosciele!

01.03.09, 09:26



Ktoś z państwa wyjaśni mi łaskawie parę spraw?
Znalazłem parę fragmentów:
forum.wiara.pl/viewtopic.php?
t=540&postdays=0&postorder=asc&start=0
www.ozon.pl/tygodnikozon_2_21_1686_2006_24_1.html

No coz ... jak przezyje opisze Wam.
Bede mial dzisiaj Wylanie Ducha Sw. na nocnym czuwaniu, w dzien
przed Zeslaniem Ducha Swietego.
Co to jest "wylanie" Ducha Świetego?

Zostałem ochrzczony Duchem Świętym w listopadzie 2004. Byłem jeszcze
wtedy katolikiem, jednak o chrzest modlił się protestant. (...)
Otworzył Biblię i zaczął czytać fragmenty mówiące o wylaniu Ducha
Świętego. Za prawie każdym razem natykał się na słowa "... i
wszystcy zostali napełnieni Duchem", " Duch Święty zstąpił na
wszystkich" itd. po 2-3 godzinach modlitwy z włożeniem łapek nie
mówiłem jeszcze językami...
Następnego dnia poszełem do KRzK, przyjąłem komunię i wtedy zacząłem
mówić językami...
Co to jest "chrzest w Duchu Świętym"? Pierwsze słyszę. I o co chodzi
z tymi językami?

Kościół dominikanów na warszawskim Służewie już drugi wieczór jest
pełen. Ojcowie Antonello Caddedu i Enrique Porcu, którzy w Brazylii
stworzyli wspólnotę dla bandytów, narkomanów i prostytutek, dziś
prowadzą rekolekcje przed Zesłaniem Ducha Świętego.
(...)
Zaraz po mszy dalsza modlitwa. Ojciec Enrique zachęca do wspólnego
błagania Boga w intencjach, z jakimi przyszliśmy. Nie słowami, tylko
jednostajnym, monotonnym, spokojnym śpiewem. W kościele powietrze aż
gęstnieje od emocji. Po chwili kilkadziesiąt osób pada bez czucia na
posadzkę. Ojciec Antonello uspokaja: – To normalna reakcja na
modlitwę charyzmatyczną. Niektórzy płaczą, inni odpoczywają w Duchu
Świętym – tłumaczy.
(...)
Potem przed zakrystią ustawia się długa kolejka. Ojcowie na każdym
kładą ręce i modlą się. Ludzie padają jeden po drugim. Na podłodze
leży już kilkanaście osób. Młoda dziewczyna wychodzi na chwiejnych
nogach. – I co? Fiknęłaś? – dopytują znajomi. – Fiknęłam – odpowiada
z dumą. – Wczoraj podczas modlitwy wszystkich nas „położyli” –
opowiada jeden z polskich zakonników.
Co ma wspólnego padanie na posadzkę z Duchem Świętym?

    • mag401 Re: padanie dziesiatek ludzi na mszy w kosciele! 01.03.09, 15:48
      Kłopotliwa sprawa!
      Wydarzenie mocno widowiskowe!
      Tak się mogą zachować ludzie, którym gwałtownie zabrano energię.
      Stan zdrowia fizycznego napewno się nie poprawił a poprawa
      postępowania napewno się nie zmieniła.
      Jezus jak czynił cuda to NIE BYŁO TAKICH EFEKTÓW !
      Przepraszam jak kogoś uraziłem.
      Ciekaw jestem gdzie jest przekazywana energia którą zabierają!
      • mirokratyl Re: padanie dziesiatek ludzi na mszy w kosciele! 02.03.09, 08:02
        hm koscioł wyjasnia ze tak zachowuja sie szczesliwcy którzy
        otrzymuja łaske wiary od ducha swietego,czy wstepuje w nich duch
        swiety,jak wyjasnic to ze ludzi ci padaja jak kamien , uderzaja
        glowa w podloge i nic sobie nie robia, potem wstaja za pare minut z
        usmiechem na twarzy i sa bardzo szczesliwi,niektzozy tez placza
        tylko lzami szczescia,ogolnie malo ludzi pada ,ale jednak,
        najczesniej ludzie na mszach uzdrawiajacych i w obecnosci
        charyzmatyka lub nawet animatora ktory ich dotyka i sie modli
        • agawa5 Re: padanie dziesiatek ludzi na mszy w kosciele! 03.03.09, 22:27
          Hmm, ja dostałam łaskę wiary bez takich ceregieli. Po prostu wymodliłam ją
          sobie. Prosiłam - dostałam.
          Takie praktyki jak opisaliście, kojarzą mi sie z protestantyzmem, a to wyznanie
          wybitnie mi nie "leży" Dla mnie to fałszywa religia, ale to tylko moje zdanie i
          mam nadzieje ze nikogo nie uraziłam.
    • jedenkruczek Re: padanie dziesiatek ludzi na mszy w kosciele! 03.03.09, 23:56

      Aby zrozumieć czym jest prawdziwy Chrzest czyli Powtórne Narodziny z Ducha trzeba zastanowić się nad rozmową Nikodema z Jezusem.
      online.biblia.pl/rozdzial.php?id=342
      - Nikodem mówi: Wiemy, że ...
      - Jezus odpowiada: Nie możesz zobaczyć Królestwa Niebieskiego jeśli nie narodzisz się ponownie z Ducha ... ; ale jest to odpowiedź trochę nie na temat.
      W orginale obaj używają tego samego słowa, a więc należałoby przytłumaczyć:
      - Wiemy że pochodzisz od Boga
      - Zaprawdę powiadam ci nie możesz wiedzieć jeśli nie narodzisz się powtórnie z Ducha.

      -----CHODZI O WIEDZĘ------


      Dopiero teraz możemy zrozumieć dlaczego Jezus usprawiedliwia ludzi mówiąc "albowiem nie wiedzą co czynią"
      Dopiero teraz możemy zrozumieć Sokratesa, gdy mówi "Wiem, że nic nie wiem" (koniecznie przeczytaj uważnie "Obronę Sokratesa").

      Człowiek żyje w oderwaniu od prawdy absolutnej, w swoim subiektywnym świecie, wytworzonym przez swoje ego i tylko Powtórne Narodziny z Ducha mogą go z tego stanu wyprowadzić. Ale nikt nie wie o co tutaj chodzi - no właśnie.
      Rozwiązaniem może być obudzenie Kundalini
      www.youtube.com/watch?v=OkM1A-_Zyes
      Kundalini po obudzeniu płynie wzdłuż kręgosłupa i łączy system nerwowy z Systemem Subtelnym przez co działanie tego ostatniego możemy odczuwać w sobie.


      Jak można manipulować energiami można zobaczyć na przykładzie pana Kaszpirowskiego:
      www.wrzuta.pl/obraz/50LONILZtx/
      A tu mamy wewnętrzny System Subtelny , zakończony balonami Ego i Superego. Jeśli jakiś "Manipulant" dostenie się do nich może sterować funkcjami muzgu.
      www.wrzuta.pl/obraz/35w1bPI1HY/
    • jeff01 Re: padanie dziesiatek ludzi na mszy w kosciele! 06.03.09, 03:45
      dowolny hipnotyzer coś takiego potrafi zrobić.

      Z tą różnicą, że z reguły nie naciąga ludzi na grubą kasę.
    • romualdstatkiewicz WYLANIE DUCHA ŚWIĘTEGO 06.03.09, 09:51
      WYLANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

      Opisane w Biblii wylanie Ducha Świętego na Moich uczniów Syna Bożego
      jest do tej pory dla wielu ludzi tajemniczym wydarzeniem. Mówi się o
      nim często jako o czymś wyjątkowym, o czymś, co stało się tylko raz i
      tylko wtedy, a więc o czymś, co jest wynikiem samowoli.
      Właśnie ów mylny pogląd jest jednak równocześnie przyczyną tego, że
      wydaje się to być tak »tajemnicze«.
      Nie chodziło o wyjątkowe wydarzenie, nie stało się tak tylko z powodu
      uczniów, lecz był to proces, który już od początku stworzenia
      regularnie się powtarza! Dopiero z chwilą, kiedy tak będzie się to
      pojmować, przestanie wszystko być tajemnicze. Dla poważnie
      poszukujących czytelników Przesłania Świętego Graala proces ten
      stanie się zrozumiały, a przy tym nie tylko nie utraci niczego ze
      swej wielkości, lecz na odwrót, będzie się jawił jeszcze
      potężniejszym.
      Kto z uwagą studiował Moje Przesłanie Świętego Graala, ten już
      odnalazł na to pytanie odpowiedź, ponieważ czytał także wykład
      »ŚWIĘTY GRAAL«. Powiedziałem tam o każdego roku regularnie
      powtarzającym się odnowieniu Siły dla całego stworzenia. To chwila, w
      której do Świętego Graala napływa nowa Boża Siła, aby utrzymywać
      stworzenie!
      Wtedy to na kilka chwil pojawi się nad Graalem »Święta Gołębica«,
      która jest duchowo widoczną formą obecności Ducha Świętego. Święta
      Gołębica należy wprost do »formy« Ducha Świętego, jest częścią jego
      »formy«.
      Tak samo jak Krzyż jest duchowo widzialną formą Bożej Prawdy, tak
      »Gołębica« jest widzialną formą Ducha Świętego. Ona rzeczywiście jest
      Jego formą, owym zewnętrznym obrazem i nie chodzi tu bynajmniej o
      formę tylko wymyśloną!
      Do odnowienia Siły przez Ducha Świętego, a więc przez Żywą Bożą Wolę,
      która jest Siłą, dochodzi każdego roku o konkretnie wyznaczonej porze
      w przenajświętszej świątyni najwyższego zamku lub przybytku, w którym
      znajduje się Święty Graal i dlatego nazywany jest zamkiem Graala. Ów
      święty przybytek jest jedynym miejscem, w którym stworzenie połączone
      jest ze Stwórcą.
      Odnowienie Siły można nazywać także wylaniem Siły, a więc wylaniem
      Ducha Świętego lub jeszcze bardziej zrozumiale wylaniem Siły przez
      Ducha Świętego. Duch Święty nie jest bynajmniej sam wylewany. To On
      wylewa siłę!
      W owym dniu uczniowie Moi Syna Bożego byli razem i wspominali Mnie
      swego Pana, gdyż, zanim wstąpiłem na niebiosa, obiecałem, że ześlę im
      Ducha, czyli żywą siłę. Ponieważ wszyscy byli akurat razem myślami
      przy Mnie Jezusie, został w ten sposób spełniony warunek
      umożliwiający bezpośrednie i w odpowiedniej mierze zadziałanie owego
      procesu, na w dole zgromadzonych na ziemi uczniów. Procesu, który
      właśnie przebiegał w praduchowości! Uczniowie byli na to przygotowani
      swoją pobożnością. Oprócz tego umożliwiłem to i drogę do nich
      przetarłem Ja Syn Boży swym ziemskim życiem.
      To dlatego nastały owe niezwykłe zdarzenia, owo przeżycie, które
      opisuje Biblia, a które nigdy przedtem nie było na ziemi możliwe.
      Przeżycie mogli ewangeliści opisać, lecz zasad działania procesu nie
      mogli, ponieważ ich nie znali.
      Zielone Święta są dla chrześcijan przypomnieniem owego wydarzenia.
      Ludzie jednak nie podejrzewają, że mniej więcej w tym czasie w zamku
      Graala za każdym razem rzeczywiście jest dzień Świętej Gołębicy,
      czyli dzień, w którym Duch Święty daje stworzeniu nową siłę! Nie
      dzieje się tak jednak dokładnie w dzień Zielonych Świąt, czyli w
      dzień obliczony na ziemi, lecz w czasie tylko zbliżonym do owej daty.
      Wtedy zgromadzenie uczniów zbiegło się w czasie dokładnie z
      rzeczywistym procesem! Obecnie na tej ziemi Zielone Święta obchodzone
      są regularnie, we właściwym czasie i są największym, najbardziej
      uświęconym i najuroczystszym dniem ludzkości. Dniem, w którym
      Stworzyciel za każdym razem daje stworzeniu swoją utrzymującą Siłę.
      Jest to »Dzień Świętej Gołębicy«, czyli Dzień Ducha Świętego, jako
      wielkiej modlitwy dziękczynnej do Boga Ojca!
      Owo święto obchodzą ci ludzie, którzy nareszcie stoją w stworzeniu
      świadomie i którzy owo stworzenie we właściwy sposób poznali w całym
      jego działaniu. A ponieważ są w dokładnie wyznaczonym czasie
      przygotowani i otwarci w wyniku swojej żarliwej pobożności, staje się
      również możliwe, że w działaniu zwrotnym płynie żywe błogosławieństwo
      aż na dół, na ziemię i rozlewa się do spragnionych duchów tak, jak
      kiedyś stało się to w wypadku Moich uczniów Syna Bożego.
      Czasy te przynoszą pokój i radość. I jest tak obecnie w Królestwie
      Tysiącletnim, jeżeli ludzie nie dotrą do jego bramy, którą Jestem i
      znów zawiodą, to w obecnych wydarzeniach już się zatracą na wieki.
Pełna wersja