Dodaj do ulubionych

Oczyszczanie organizmu

    • koziorozka kurkuma - kurkumina 09.10.15, 18:30
      12gocha napisał(a):
      > ja polecam zbawienne działanie kurkumy

      A ile jest w tej kurkumie kurkuminy? Bo kurkuma prawie się nie przyswaja. Kurkumina też słabo, wspomagacze lubi.
      Kurkuma w sklepie spożywczym tania jest :)
      • zdrowyportal Re: kurkuma - kurkumina 13.08.16, 08:05
        koziorozka napisała:

        > 12gocha napisał(a):
        > > ja polecam zbawienne działanie kurkumy
        >
        > A ile jest w tej kurkumie kurkuminy? Bo kurkuma prawie się nie przyswaja. Kurk
        > umina też słabo, wspomagacze lubi.
        > Kurkuma w sklepie spożywczym tania jest :)


        Tego w kurkumie jest najwięcej. Najlepiej przyswajana jest kurkuma razem z pieprzem. Właściwości samych w sobie posiada bardzo dużo. Wiele badań przeprowadzono na kurkumie i są rewelacyjne wyniki www.zdrowyportal.pl/1864/kurkuma-8-imponujacych-wlasciwosci-leczniczych-kurkumy/
    • tyzgal Re: Oczyszczanie organizmu 11.10.15, 13:49
      Zapoznałem się z całą Waszą konstruktywną dyskusją. Pozwolę sobie również wyrazić zdanie w tej kwestii. Każde z Was się myli, ale wszyscy razem macie rację.
      Żeby mieć dobre samopoczucie każdego dnia trzeba podejść do problemu bardziej kompleksowo.
      Funkcjonują różne szkoły oczyszczania które jednak nie obejmują problemu całościowo. Jedne preferują oczyszczanie układu pokarmowego sokami, inne głodówką jeszcze inne oczyszczają tylko wątrobę.
      Problem jest jednak o wiele bardziej skomplikowany gdyż tak naprawdę powinno się oczyścić wszystkie podstawowe układy i narządy z zachowaniem pewnej kolejności. I tak, na początek wskazany jest detox ogólny wodą, czego nie można przeprowadzić bez uprzedniego zapoznania się z zasadami przygotowania odpowiedniej wody jak i czasu i sposobu picia. W następnej kolejności powinno się przeprowadzić program usuwania z organizmu pasożytów nie używając przy tym chemii która zabijając je prowadzi do wtórnej intoksykacji organizmu, następnym krokiem byłoby przeprowadzenie programu głębokiego oczyszczania układu pokarmowego ( jest taki który oczyszcza cały, od wejścia na górze, po wyjście na dole). Następne w kolejności powinno być oczyszczanie wątroby, układu limfatycznego, krwionośnego, oddechowego i nerek. Należy również nie zapominać o odżywianiu komórkowym i odbudowie dobrej flory bakteryjnej w jelitach. Potem już tylko chronić wszelkimi sposobami to co udało się wypracować
      Wystarczy zatem zebrać wszystkie porady, uszeregować w jedną ścieżkę zdrowia i....
      postawić na niej kilka kroków w takiej kolejności:
      Nawodnić,
      Oczyścić,
      Odżywić,
      Ochronić.
      Do tego dodać jeszcze kroczki ruchu i pozytywnego myślenia, a organizm odwdzięczy się dobrą odpornością, energią, wigorem i każdego dnia.
      Opis tych procesów mozna znaleźc na www. sciezkidozdrowia.pl
      • mleborski Re: Oczyszczanie organizmu 11.01.16, 20:37
        widocznie słabo szukasz, kurkumina sama w sobie rzeczywiście lipnie się wchłania, ale są już takie suplementy, które wchłaniają się w znacznym stopniu, dajmy na to licur, ewentualnie longvida, choć ta druga troszkę gorzej
        • koziorozka Re: Oczyszczanie organizmu 12.01.16, 11:54
          mleborski napisał(a):
          > dajmy na to licur, ewentualnie longvida, choć ta druga troszkę gorzej

          Longvida ma chociaż jakieś badania za sobą, ale Licur na ściemę reklamową mi wygląda.
          Jakieś badania? Nazwisko naukowca? Nazwa laboratorium, które to opracowało, potwierdziło właściwości? Nic.
          • byrtolina Re: Oczyszczanie organizmu 20.04.17, 17:03
            ja tam używam LICUR7000 i nie zagłębiam się w badania skoro dobrze działa. Kup i wypróbuj to będziesz miał podstawy do narzekania www.aleeko.pl/produkt/10630-licur7000-60-kapsulek-bio-medical-pharma.html.
    • mimisia34 Re: Oczyszczanie organizmu 15.10.15, 19:30
      Ten cały curcumin complex który widze że ktoś poleca to jedna wielka pomyłka, łykałam ją przez dłuższy okres czasu , efektów brak , pieniędzy brak bo preparata wcale nie taki tani . Wszystkiemu winne było przyswajanie na poziomie placebo . Także dziękuje za taki produkt ...
      • monia-n871 Re: Oczyszczanie organizmu 28.02.16, 15:17
        Witam, jeśli to wina przyswajania to propnuję miąż aloesowy Forever Aloe Vera Gel firmy Forever Living Products. On działa umożliwiając I wzmagając naturalne procesy oczyszczania organizmu. Poprawia też wchłanianie substancji odżywczych. Proszę o kontakt na monian871@wp.pl.
    • peksyk Re: Oczyszczanie organizmu 24.01.16, 13:56
      Ja bardzo polecam naturalne programy oczyszczające. Na pewno nic równie dobrze nie zadziała. Cały program jest tylko na bazie naturalnych produktów. be-forever-healthy.tumblr.com/post/137774368177/oczyszczanie-i-odchudzanie-na-bazie-aloesu-clean
    • maniu321 Re: Oczyszczanie organizmu 05.07.16, 10:52
      Tak, w 100% naturalna i bardzo bezpieczna jest ziemia okrzemkowa: enaturalnie.pl/diatomit-ziemia-okrzemkowa/diatomit-ziemia-okrzemkowa-amorficzna-1kg-perma-guard_31.html myślę, że najlepsze rozwiązanie gdy chcemy naturalnie i bezpiecznie oczyścić organizm :) Na stronie napisane jak przyjmować.
    • btsiedlisko Re: Oczyszczanie organizmu 07.07.16, 20:39
      Dobre efekty daje dieta warzywno-owocowa + odpowiednia terapia ruchowa, zapraszamy na turnus w sierpniu /ostatnie wolne miejsca/ ,zmiana nawyków żywieniowych, fachowa pomoc dietetyka i duuuużo ruchu robią swoje, zapraszamy do Białki Tatrzańskiej do SIEDLISKA.
    • zdrowyportal Re: Oczyszczanie organizmu 13.08.16, 08:04
      majka035 napisała:

      > Czy znacie naturalne metody oczyszczania organizmu z toksyn?

      Oczywiście, że tak. Najlepiej prezentuje się kurkuma. Posiada wiele wartościowych właściwości i co najważniejsze, wszystko jest poparte badaniami. Nic lepszego nie znajdziesz www.zdrowyportal.pl/1864/kurkuma-8-imponujacych-wlasciwosci-leczniczych-kurkumy/
    • ekocozy Re: Oczyszczanie organizmu 14.08.16, 14:27
      Ja oczyszczam od czasu do czasu swój organizm ziołami i niektórymi produktami, takimi jak pokrzywa, skrzyp, szałwia, zielona herbata, czy jarmuż. Piję zielone oczyszczające koktajle, np. taki ekocozy.blogspot.com/2016/07/zielony-koktajl-oczyszczajacy.html. Jest przepyszny! Pozdrawiam!
    • dbajmy_o_swoje_zdrowie Re: Oczyszczanie organizmu 01.09.16, 11:48
      ŻADNE LEKI NIE POMOGA W OCZYSZCZANIU ORGANIZMU
      OCZYSZCZAJAC WATROBE JEST TO DOBRY SPOSOB NA POLEPSZENIE STANU ZDROWIA
      moja walka z pasozytami grzybami bakteriami trwa juz 3 lata wszystko opisane jest na moim blogu w opscie ktory napisalem zeby ludzie dowiedzieli sie o co chodzi z tym wszystkim poniewaz sam na poczatku nie wiedzialem i popelnialem ten sam blad takze zachecam do poswiecenia 20 minut i przeczytaniu bo moze w jakis sposob pomoc a tak samo jak wszyscy uzywalem wszystkiego co bylo mozna a to wszystko siedzi wewnatrz nas w srodku organizmu i tez sie poddawalem bo nic nie pomagalo i uczylem sie z tym zyc ale podnioslem sie zaczalem walczyc i mysle ze wygrywam i ktregos dnia wygram z tym cholerstwem oto link
      zdrowiemamytylkojedno.blogspot.com/
    • pawel.s1980 Re: Oczyszczanie organizmu 15.09.16, 15:33
      Witam, kiedyś miałem problem z zakwaszeniem i zatruciem organizmu, objawiało się to złym samopoczuciem, brakiem energii, sił, bardzo często chorowałem, udało mi się pozbyć problemu dzięki naturalnym produktom bez żadnej chemii (ponieważ od tabletek już w młodym wieku uszkodziłem sobie wątrobę), więcej informacji : 506-039-938
      • woxilo Re: Oczyszczanie organizmu 15.09.16, 17:35
        pawel.s1980 15.09.16, 15:33
        Witam, kiedyś miałem problem z zakwaszeniem i zatruciem organizmu, objawiało się to złym samopoczuciem, brakiem energii, sił, bardzo często chorowałem, udało mi się pozbyć problemu dzięki naturalnym produktom bez żadnej chemii (ponieważ od tabletek już w młodym wieku uszkodziłem sobie wątrobę), więcej informacji : 506-039-938

        Tak ,potwierdzam ,tylko naturalnme leczenie ,żadnych leków ,przekonałem się o tym, osobiście ,na własnej skórze - Stosuję i stosowałem ,co mi wiele pomogło zdrowotnie ,jako medycynę energetyczną - Helioterapia ,Joga ,Tai qi ,Sport /Spacer /Ruch ,itp. ,Hromoterapia ,Autopsychoterapia lub Autohipnoza -Medytacja /Kontemplacja , Aromaterapia ,Muzykoterapia ,Arteterapia , Biblioterapia (terapia książką ) ,Świerze Powietrze , Tarototerapia , Socjalterapia -Rozmowy Z Ludźmi .
      • woxilo Re: Oczyszczanie organizmu 27.09.16, 10:44
        Najlepsze na oczyszczenie organizmu jest , oczyszczanie naszej psychiki ( Źródła Człowieczeństwa ).
        Można powiedzieć że nasza podświadoma warstwa umysłu ,głębszy poziom naszej psychiki ,nasze światy duchowe ,taki nasz balast życiowy ,jest naszą bardzo dużą przeszkodą ,.w normalnym naszym rozwoju -psycho-fizycznym ,czy psychicznym i emocjonalnym ,albo też psycho-logicznym .

        Dzieci rodząc się , i do ok. 6 roku życia ,są jeszcze czystymi ,niewinmnymi istotami z nieśmiertelną cząstką Boga ,są najbardziej rozwiniętymi duchowo ludźmi na ziemi ,mają w sobie / znają jedynie instynkt przetrwania ,jak ludzie pierwotni , nie ma jeszcze u nich wykrztałconej podświadomości ,ta rozwija się u ludzi ,dopiero w trakcie dorastania ,a co za tym idzie ,dzieci nie mają chaosu myślowego ,paranoicznych wizji ,kierują się miłością a nie strachem , niemiewają zaburzeń psychicznych ,problemów seksualnych i niezrównoważonych emocji, jak dorośli ,to dorośli projeltują na dzieci swoje negatywne - myśli ,emocje i uczucia ( są wyjątkli że dziecko ,od rodziców i bliskich ,otrzyma wielki zapas na życie -miłości , piękna ,mądrości i dobra i będzie ono zapisane w naszej głębi psychicznej ,) ,dając przykład nawet swoim zachowaniem .
      • uzdrowicieljasnowidz Re: Oczyszczanie organizmu 14.06.17, 21:34
        Witam !
        Pytanie co robić jeśli źle funkcjonują nerki mają niedoczynność i są schłodzone?
        Jak sobie pomóc?
        Ile wody pić ?
        Czy każdy powinien pić przysłowiowe 2 litry wody dziennie ?

        Na te i inne pytania odpowiadam indywidualnie tel. 602658223
        więcej informacji uzdrowiciel-jasnowidz.pl/kontakt/
      • pyyysia_15 Re: Oczyszczanie organizmu 19.01.17, 21:38
        Witam.
        Jestem nowa na forum.
        Chciałabym zapytać co sądzicie o oczyszczaniu organizmu ziołami?
        Od razu powiem ze oczyszczam się ziołami czwarty miesiąc. Moja historia jest długa, bieganie od lekarza do lekarza. Dużo tabletek, przeróżnych, aż po psychotropy i antydepresanty. Oczywiście, wiadomo, zamiast pomóc - szkodzily jeszcze bardziej. Przez namowy znajomych i rodziny trafiłam do tybetanki, która od razu powiedziała ze problem tkwi u mnie w zanieczyszczonym organizmie, i żadnych chorób nie ma, tym bardziej psychicznych.
        Miał ktoś doświadczenia w oczyszczaniu ziołami??
        • woxilo Re: Oczyszczanie organizmu 20.01.17, 07:29
          ja miałem doświadczene zwiąxzane z oczyszczaniem ziołami ,i leczę się naturalnie -chromoretapia (leczenie kolorami ),krioterapia (leczenie zimnem ) ,arteterapia (leczenie pięknem prezyrody i ładnymi widokami ),leczenie energią krztałtów ,kolorowych świateł ,wiele ruchu i świeże powietrze , a chemia i psychotropy upośledzają obwodowy układ nerwowy organimu -Zapraszam do obejrzenia filmu dokumentalnego ,pokazującego szkodliwy wpływ narkotyków ,na mózg ,organizm i system rozrodczy /płciowy człowieka : Marihuana i m'ozg (2005) - Zalukaj.com
          • pyyysia_15 Re: Oczyszczanie organizmu 20.01.17, 09:17
            I jak po ziołach? Pomogły?
            I czy przy ziołach występują też skutki uboczne oczyszczania? Bo sama już nie wiem czy to reakcja na oczyszczenie czy po prostu nic jeszcze się nie dzieje.
            Później postaram się opisać moja historie przed ziołami, i teraz w trakcie picia :)
            • woxilo Re: Oczyszczanie organizmu 20.01.17, 11:21
              Oczywiście że pomogły ,ale jest warunek ,żeby przy naturalnym leczeniu ziołami ,nie oczekiwać natychmiastowych rezultatów ,efektów , potzrebna jest cierpliwość ,a efekty na pewno przyjdą ( odwrotnie przy leczeniu szpitalnym ,lekami chermicznymi , psychotropami i antybiotykami itp .które uśmierzają ból i nie czuć rozwijającej się choroby , i które tak naprawdę obniżają odporność organizmu ,uzależniają psychicznie i działają podobnie jak narkotyki .)
                • woxilo Re: Oczyszczanie organizmu 20.01.17, 12:38
                  Skutk ów ubocznych raczej nie ma ,chyba że nasilające się objawy chorobowe ,detoksykacja /reakcja organizmu ,przy oczyszczaniu .

                  Regularne spoożywanie ziół to już chyba po tygodniu są efekty zdrowotne,ale to zależy z ilu zanieczyszczeń /chorób organizm musi oczyścić się .
                  • pyyysia_15 Re: Oczyszczanie organizmu 20.01.17, 15:36
                    Może opiszę mija historie, postaram się w skrócie :)
                    Zaczęło się rok temu od zawrotow głowy i nudności. Poszłam do neurologa który po zbadaniu powiedział ze to stres, i przepisał tabletki na zawroty które i tak nie pomagały. Po miesiącu brania, w kwietniu trafiłam na pogotowie - totalny brak apetytu, okropne nudności, wycienczenie, zero sił + zawroty i omdlenia. W szpitalu zrobili tomograf górnej części czaszki, nic nie wyszło. Badania również w porządku. W gorszym stanie niż przyszłam, wypuścili mnie do domu z kolejną apteczka - polvertic + hydroxyzyna. Nudności nadal nie ustępowaly, a do tego zaczęła się gula w gardle i jakiś dziwny strach. Lekarz rodzinny skierował mnie do psychiatry, gdzie ten stwierdził depresję i silna nerwice. A, zapomniałam, prawie wogole nie przeprowadził ze mną wywiadu. Dostałam setaloft antydepresant, psychotropy na nerwy. Oczywiście było gorzej po lekach , po tygodniu brania dostałam zespołu serotoninowego. Kolejna wizyta u neurologa, kolejne leki - afobam, fluoksetyna, pramolan. Totalne oszolomienie i zapaści po tych lekach. Odrzuciłam je na własne rzadanie. Czułam ze to nie jest żadną depresja, wiec nie potrzebowałam tych świństw. Zaczęła się mgła umyslowa, derealizacja, leki, jakieś dziwne natrectwa. Postanowiłam kupić melise, zaczęłam ja popijać, i zaczęłam się inaczej czuc. Czułam ze uapokajam się od środka, wyciszam. Zaczął się problem z żołądkiem, trzustka, wątroba. Robiłam gastroskopie - nic nie wyszło. A dolegliwości nie ustępowaly.
                    Wtedy pojawiło się parę osób które zaczęły namawiać mnie na wizytę u tybetanki, która przyjmuje w Józefowie (woj. Lubelskie). Pojechałam. Od razu jak weszłam, pani doktor spojrzała na mnie i powiedziała ze psychotropy nie są dla mnie. Po zbadaniu pulsu, stwierdziła że to wszystko przez zanieczyszczony organizm. Dała zioła do picia i zaparzania, kulki do picia. Teraz jestem czwarty miesiąc na ziołach, czuje jakaś poprawę. Tylko, nie wiem czy przy ziołach są te skutki uboczne? Mianowicie przy piciu mam tak: ostre zawroty głowy i bóle, kluche w gardle i taka dziwna ślinę, bóle raz nog raz rąk raz kręgosłupa, mgle umyslowa przy której następują leki, drażliwość, panika, niepokój, natretne myśli, niechęć do wszystkiego, ;nudności, czasami biegunki, przelewanie w jelitach i dziwne dźwięki z tamtad, duszności i kołatanie serca. Trwają po 2-3 dni i ustępują. Parę dni jest fajnie i zaraz znowu jakiś objaw się zaczyna, i pokolei jeden za drugim.

                    Mam rozumieć ze to dobry znak i zioła zaczynają działać, czyli organizm się oczyszcza??
                    • woxilo Re: Oczyszczanie organizmu 20.01.17, 16:40
                      Dziękuję ci za życiorys ,a co do twojego pytania ,powiem tak ,ja przeszedłem przez piekło ,jakbym umierał stopniowo ,i narodził się na nowo w życiu wiecznym w duchu świętym ,bo co cię nie zabije ,to wzmocni ,jak szamani ,jak jogini ,poczytaj o Boskiej /Duchowej /Psycho- Emocjonalnej Energii Kundalini (objawy podobne do chorób fizycznych i psychicznyc h /umysłowych ,może coś pomoże : www.vismaya-maitreya.pl/kundalini.html
                      • pyyysia_15 Re: Oczyszczanie organizmu 20.01.17, 17:04
                        No dobrze, dziękuję za radę :) tylko nie bardzo rozumiem jak mam to rozumieć odbierać..? Czyli ze co to znaczy..?

                        I dalej nie dowiedziałam się czy te moje objawy przy oczyszczaniu ziołami to są skutki uboczne? :(
                        • woxilo Re: Oczyszczanie organizmu 20.01.17, 18:00
                          Tak ,to skuitek uboczny /reakcja oreganizmu ,kiedyś chodziłem na ceragem ,i wiele mówili o reakcji organizmu -znaczy nasilają się objawy chorobowe organizmu (przechodzą z c zasem ,regularnego leczenia ) ,to tak jak organizm walcząc z chorobą ,reaguje gorączką (wszystko przejdzie ,wiesz jak śmiertelne choroby ja miałem ,teraz jak patrzę z tej perspektywy to jak cud .
                        • koziorozka lek, placebo czy trucizna? 20.01.17, 18:04
                          pyyysia_15 napisał(a):
                          > czy te moje objawy przy oczyszczaniu ziołami to są skutki uboczne? :(

                          Kochana, może to skutki uboczne a może się czymś bardziej podtruwasz.
                          Nikt ci nie powie, nic nie doradzi, bo nie wie, co pijesz, co to za zioła.
                            • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 20.01.17, 18:49
                              Trochę mnie uspokoiło, bo faktycznie na początku trochę silniejsze były te skutki. Teraz czuję tak jakby zaczęły być coraz lżejsze, albo przyzwyczaiłam się do nich..?

                              Tzn, czy szkodzą bardziej te zioła to wydaje mi się ze nie.. Bo odkąd zaczęłam je pić to plus minus po tygodniu picia zaczęłam czuć zmianę, jakoś nabralam więcej sił, energii. Gorzej jak pojawiają się reakcje oczyszczania, wtedy kurcze wszystko na raz, brak sił, niechęć do wszystkiego, mgła umyslowa, lęki i niepokój, duszności. Do tego cała buzia w okropnych krostach i co jakiś czas opryszczka przy ustach.
                              • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 04:34
                                Pysiu ważne jest jakie zioła bierzesz czy pijesz ,a takie reakcje o jakich piszesz to normalne dla mnie ,miałem podobne ( no każdy organizm jest inny ,i objawy mogą się różnić ,ale jedno na pewno ci powiem ,że mam taką nadprzyrodzoną zdolność -Telepatia (współodczuwanie mentalne /umysłowe /myślowe )i Empatię (współodczuwanie Emocjonalne ) także to co radzę komuś ,to jak części mnie ,po prostu czuję na odległość nawet ,czyjś stan fizyczny i psychiczny i na zasadzie przeciw-przeniesienia ,wszystko idzie/płynie do mnie ,organizm musi się oczyścić całkowicie z chorób ,od dzieciństwa /urodzenia , także nieeraz trzeba czasu na takie całkowite oczyszczanie organizmu ,tak jak alkoholika oczyszcza się detoksem .
                                • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 09:17
                                  Składu ziół nie znam :/ są to sproszkowane zioła, mieszanki. Sa w małych torebeczkach, trzeba je dzielić na 14 dni. Rano do popicia woda, wieczorem do zagotowania w 1/2 szklance wody, i w ciągu dnia do wypicia 4 kulki brązowe i 4 czarne. Smaki ziół są naprawdę przeróżne. A raczej przeważa smak gorzki do zaparzania. Rano do wypicia tak jakby z cynamonem, czy coś takiego. Jedne miałam też do zaparzania na mleku.
                                  Aha, od drugiego miesiąca ziół, pani doktor zielarka, zakazala mi jeść owoce, gdzie w pierwszym miesiącu mogłam. O czym to może świadczyć? I pytałam również czy musze stosować dietę, odpowiedziała ze nie, żebym jadła wszystko tylko żeby nie najadac się za bardzo. Oczywiście nie jeść dalej owoców.
                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 12:07
                                    Raczej nie widać szkodliwości ,w stosowaniu tych ziół ,mądra zielarka ,ale zakaz spożycia owoców mnie zastanawia ,może nie można mieszać ziół z owocami ,niewiemv naprawdę ,spytaj się Pysiu :) tej pani następnym razem dlaczego owoców nie ,ale dokładniej ,żebyś wiedziała ,co ,jak i dlaczego ? .
                                    • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 12:31
                                      Tzn sama widzę ze po zjedzeniu niektórych owoców a najbardziej mandarynki, czuje się okropnie. Niestety następna wizytę mam dopiero w marcu, zioła mam jeszcze na trzy tygodnie, i powiedziała ze teraz po czterech miesiącach zrobimy miesiąc przerwy.

                                      Dziś np. czuje się jakbym była nie wiem pijana? Takie oszolomienie w głowie. Albo co gorsze, (nie daj Boże) opetana :p dosłownie karuzela w głowie,i wzrok jakiś taki inny. Do tego znowu dzisiaj ciezkosc w klatce piersiowej.

                                      A co np z piciem magnezu? Odkąd zaczęłam pić zioła to przestałam łykać magnez, ale czuje teraz znowu drgajace powieki np.
                                      I co z tabletkami ziołowymi np Positivum, czy mogę lyknac jak zaczynają się leki i niepokój?
                                    • koziorozka Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 13:30
                                      woxilo napisał(a):
                                      > Raczej nie widać szkodliwości ,w stosowaniu tych ziół ,mądra zielarka

                                      Z czego to wnioskujesz? Z wyglądu?
                                      pyyysia_15 - póki nie znasz składu, to nic nie wiesz. Twoje zdrowie, twoje ryzyko. Może zielarka mądra, może głupia - tego nikt nie wie
                                      Nie słuchaj takich, co udają, że coś wiedzą na pewno, bo nie wiedzą.
                                      • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 13:38
                                        Czytałam trochę wypowiedzi ludzi na temat Oczyszczania a dokładniej skutków ubocznych, i ludzie tak też się wypowiadali ze i ich takie reakcje nachodzą.
                                        Czytałam tez o tej zielarce, i dużo słyszałam bo przyjmuje 20 km ode mnie, i bardzo ja chwala. Nie słyszałam żadnej opinii ani nie czytałam, że zioła od niej komuś zaszkodziły, a wręcz przeciwnie.
                                        Chyba , te trzy tygodnie będę pić jeszcze te zioła, a zobaczę przez ten miesiąc przerwy jak będę się czuć. Może tak zrobić?
                                              • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 15:11
                                                Wiele ,Wiele skarbie ,psychicznych i fizycznych -bóle głowy , migreny ,depresje od najlżejszych ,po najcięższe ,nudności , wymioty ,biegunki ,mocny kaszel że nieraz jakbym płuca miał wypluć ,uderzenia silnego gorąca , choć mróz ,to mi było ciepło ,to znowu zimna ,choć było ciepło ,więcej nie pamiętam ,a z trwałej choroby -to rozszczepienie kręgosłupa ,na poziomie lędzwiowym i chory nerw błędny -utrudniający poruszanie się w ruwnowadze .
                                                • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 15:22
                                                  Co znaczy ostatnie zdanie? Tzn, nie wiem czy dobrze kojarzę, ale ja znowu mam coś takiego ze jak jestem w jakimś dużym pomieszczeniu, np sklep czy coś takiego, to strasznie kręci mi się w głowie, czuje jakbym szła slalomem, i zaraz robi mi się słabo.
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 16:29
                                                    Czyli u mnie może to być powodem oczyszczanie organizmu?

                                                    Jak radziles sobie z tymi wszystkimi reakcjami? Ile trwały? I czy oczyszciles juz organizm i reakcje się skończyły?

                                                    I co z umysłem, czy on tez się oczyszcza? Czytałam w internecie ostatnio, że tak jak całe ciało tak i mózg się oczyszcza.
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 16:39
                                                    Tak ,.pomogły mi takie nauki dui]chowe dalekiego wschodu jak -Joga ,Medytacja-Zen (30 lat medytuję ) Szamanizm ,Tai Qi ,Oraz Medycyna Naturalna Zachodu ,Wiele lektur ,wiele ruchu na świeżym powietrzu , słońce (działa antydepresyjnie ,wpływając na szyszynkę ,a ta wydziela do organizmu -Endorfiny -chormony -szczęścia , zdrowiia ,miłocści ,długowieczności .i częste rozmowy z ludżmi
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 16:47
                                                    No u mnie rozmowa to na porządku dziennym ;) mieszkam z rodzicami, siostra, i moim synkiem.
                                                    Czasami mam tak serdecznie dość tego co się dzieje ze mną ze najchętniej ucieklabym. Są momenty ze nie potrafię sobie poradzić z tym..

                                                    Co z tym umysłem, on też się oczyszcza?
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 17:09
                                                    Tak oczywiście że się oczyszcza ,przecież mózg /umysł to centralny system nerwowy , który rozchodzi się po całym ciele i organach wewnętrznych ,mózg /umysł /duch ma wpływ na ciało /organizm i odwrotnie w Chinach to Meridiany -System Nerwowy Rozsiany Po Ciele ,a krew to marterialna /płynna energia życiowa .
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 17:14
                                                    Kurcze, skąd Ty masz tyle informacji o tym? :)

                                                    Pytam o umysł, bo są dni ze naprawdę jest źle.. Tzn, tak jak chociażby dziś i dwa dni wcześniej. Mam taką niechęć do miejsc, nie wiem jak to napisać zrozumiale, np do własnego pokoju, mam jakby wstręt. Chciałabym być gdzie indziej. Czasami mam też do niektórych osób. To normalne??
                                                  • koziorozka Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 17:16
                                                    woxilo napisał(a):
                                                    > Tak oczywiście że się oczyszcza ,przecież mózg /umysł to centralny system nerwowy , który rozchodzi się po całym ciele i organach wewnętrznych

                                                    Co to jest "centralny system nerwowy"?
                                                    Na pewno nie jest to ośrodkowy układ nerwowy, bo ten nie "rozchodzi się po całym ciele".
                                                  • koziorozka Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 18:00
                                                    pyyysia_15 napisał(a):
                                                    > Czyli uważasz koziorozka ze układ ten a konkretniej umysl/mózg nie oczyszcza się..?

                                                    Nie mam pojęcia. I usiłuję ci pokazać, że nie należy ufać ludziom, którzy nie wiedzą, a udają, że wszystko jest dla nich jasne.
                                                    To nie jest kwestia słowa, tylko braku wiedzy. Ośrodkowy układ nerwowy nigdzie się nie "rozchodzi". Kto pisze, że "się rozchodzi" nie ma pojęcia o budowie ciała.
                                                    Doradza, ma się za fachowca bez podstawowej znajomości funkcjonowania naszego organizmu.
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 18:12
                                                    Układ nerwowy człowieka zbudowany jest z ogromnej ilości szacowanej na miliardy wyspecjalizowanych komórek nerwowych, które odpowiadają za funkcjonowanie całego organizmu oraz za nawet najbardziej skomplikowane procesy, które ogólnie można nazwać myśleniem. Komórki nerwowe budują mózg, rdzeń kręgowy oraz nerwy, które razem stanowią złożoną sieć przenoszącą informacje z centralnych organów układu nerwowego do całego organizmu i odwrotnie. - zaczerpnięte z internetu.
                                                    Wiec albo ja jestem zamotana i nie rozumiem, albo ktoś..
                                                    Jaka jest wkoncu prawda?
                                                  • koziorozka Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 18:26
                                                    pyyysia_15 napisał(a):
                                                    > Jaka jest wkoncu prawda?

                                                    Kochana, rozumiem, że nie znasz się na anatomii. To nic złego. Ale osoba udzielająca rad powinna się na niej znać. I nie czerpać wiedzy z internetu, bo tam wiele głupoty też znajdzie.
                                                    Piszesz: "informacje z centralnych organów układu nerwowego". Organy układu nerwowego? Co to za dziwoląg?
                                                    Ośrodkowy układ nerwowy (central nervous system) jest częścią układu nerwowego, tak jak wegetatywny (autonomiczny) układ nerwowy.
                                                    Szukaj fachowców a nie szamanów.
                                                  • koziorozka Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 19:30
                                                    Pysiu złota, czy ty jesteś dorosła?
                                                    Sama zdecydowałaś, żeby je kupić, sama zdecydowałaś, żeby je pić. Tylko ty zdecydujesz, czy odstawić.
                                                    Ja bym nie kupiła czegoś, o czym nic nie wiem, nie znam składu. Ale ja nie jestem tobą. Nie wiem, co ty zdecydujesz.
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 19:40
                                                    Zioła kupiłam od Tybetanki, która w swoim zawodzie jest już kilkanaście dobrych lat.
                                                    Ludzie bardzo ja chwala, w internecie również przeczytałam mnóstwo pozytywnych opinii o niej, i o tym ze jej zioła są bardzo skuteczne. Dlatego nie boje się ich pić.
                                  • slonisko1976 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 21:02
                                    jak dla mnie to wygląda że te zioła działają, bo to jest normalne że pojawiają się lęki i dziwne stany, u mnie np. dostaje jakby napadów gniewu, choć zwykle nie mam do tego tendencji, ale jak stosuję oczyszczanie, to łatwo wpadam we wściekłość.
                                      • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 21.01.17, 22:03
                                        A Ty czym się oczyszczasz, tez ziołami?

                                        Właśnie najgorzej u mnie we znaki dają się te reakcje jak lęki, dziwne odrealnienie i niechęć, złość bez przyczyny, itd.
                                        Mam nadzieje ze to dlatego że idzie wszystko w dobrym kierunku, i będzie lepiej..
                                        • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 02:07
                                          Oczyszczam się -ziołaami ,modlitwą /m,edytacją /kontemplacją ,Joga ,Tai Qi ,mam pokój pełen energetycznych /uzdrawiających symboli i obrazów ,to taki mój prywatny azyl/świątynia ,oczyszczam się jeszcze muzykoterapią ,z internetu ,jakiś zapach rozpylę w pokoju (aromaterapia ) ,i leczenie kolorowymi światłami (chromoterapia -leczenie kolorami ) ,czytanie książek (biblioterapia ) ,kontakty i rozmowa z różnymi ludzmi (nie tylko z domownikami i bliskimi ) ,spacery ( mam fajne kijki do nordick woking ,lub treckingu ( ale nie mam z kim ),i po lesie (arteterapia (leczenie pięknem przyrody ,a zieleń wpływa uZdrawiająąco na psychikę /umysł /duszę ,
                                    • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 09:55
                                      slonisko1976 napisała:

                                      > jak dla mnie to wygląda że te zioła działają, bo to jest normalne że pojawiają
                                      > się lęki i dziwne stany, u mnie np. dostaje jakby napadów gniewu, choć zwykle n
                                      > ie mam do tego tendencji, ale jak stosuję oczyszczanie, to łatwo wpadam we wści
                                      > ekłość.


                                      Jak u ciebie wyglądały dokładnie te skutki uboczne i po ile trwały?
                                      • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 12:24
                                        Pisałem ci Pysiu Kochana ,ale wszystko wskazuje na to -jesteś na dobrej bdrodze do uzdrowienia ,a napady gniewu też miewam (seks jest przeciwieństwem gniewu ,a niespełnienie erotyczne ,bywa przyczyną frustracji ),bo czuję się strasznie samotny ,niekochany i niezrozumiany ,jakbym się cofnął w czasie ,do średniowiecza (wiesz co to jest czuć ból psychiczny ,fizyczny i smutek całego świata ,nieraz to jestem tak bardzo zmęczony jakbym miał 100 lat ,choć mam wiele mniej metrykalnie ,biologicznie ,bo duchowo ,to mam z 1000 000 żywotów ) ,to było kiedyś ,jakbym umarł i żył na nowo w duchu świętym ,wiecznie po śmierci ,tu i teraz ,jak Jezus Chrystus Mówił ,kto umże dla ciała i narodzi się z ducha ,ten żyje wiecznie z Bogiem .
                                        • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 12:44
                                          Wiem, tez mam ból fizyczny i psychiczny.
                                          Ja nie mogę powiedzieć że nie czuje się kochana, bo mam synka który co dzień powtarza jak mnie kocha i udowadnia to bo jest dla mnie najwspanialszym dzieckiem i wszystkim najlepszym co mam i to dla niego walczę, chociaż jest ciężko cholernie i czasami czuje jakbym odpuszczala.
                                          Mam rodziców którzy też mnie wspierają, i wspaniałe siostry na które zawsze mogę liczyć, tak jak i na ich rodziny.
                                          Jedyny ból jaki czuje to rozstanie z chłopakiem, cztery miesiące y. Planowaliśmy juz ślub, był dla mojego dziecka jak ojciec, a nagle moje nerwy i skończyło się wszystko. Nie umiem sobie z tym poradzić.
                                          I najgorzej jak najdalej m ie właśnie skutki oczyszczania typu zdolowanie, beznadzieja i wogole bezsens jakiegoś życia przyszłości. Wtedy automatycznie wracają wspomnienia z nim i tak błędne koło zaczyna się od początku.

                                          • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 13:14
                                            Widzisz ,a ja nie mam nikogo kto mnie zrozumie ,wspiera i kocha (wiesz jak ciężko tak żyć ,mimo swoich lat i doświadczenia oraz kreatywnej umysłowoiści artystyc znehj duszy i wysokiej inteligencji ,czuję się nieopotrzebny i niedoceniony , Żyję od wielu lat jak święty ,mnich ,asceta w celibacie .
                                            • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 13:27
                                              Tez chciałabym się rozwijać, pójść jeszcze na studia, zrobić kurs w kierunku który mnie strasznie interesuje. Tylko narazie lęki, strach, i ta beznadzieja mi nie pozwalają :/ chciałam wyjechać w lutym za granicę, i też chyba jednak będę musiała zrezygnować bo się boje..
                                              Tez tak mieliście??
                                              • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 15:37
                                                Pysiu ,ja dokładne tak miałem ,to depresja społeczna ,a rozwój to nie studia ,kursy ,szkoły ,itp ,rozwój ,to poznanie siebie ,swego wnęrtrza swej ciemnej psychicznej /umysłowej /duchowej ,tłumionej czesci siebie ,myślisz że ja się uczyłem ?,życie ,bieda , strach ,lęki ,obawy ,choroby i cierpienie mnie nauczyły ( bo co cię nie zabije to cię wzmocni )
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 16:31
                                                    Tak Pysiu Miną ,pisałem że małem depresję od najlżejszej po najcięższą,nawet myśli samobójcze miałem ,ale wziąłem się w garść ,i teraz ja mogę pomagać ,bo wiem przez co przeszłem .,a z kąd wiem ,bo mam dar wglądu w przyszłość i duszę ludzką .
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 17:00
                                                    Ka nie dopuszczam do tego by się położyć i leżeć całymi dniami, bo boje się ze to pogorszy mój i tak podły stan.. Staram się robić wszystko co mogę byle by tylko zająć się czymś. Tylko ze u mnie ten podły stan, beznadzieja i bezsens bytu trwa prawie cały czas.. Tzn nie no, są dni gdzie jest fajnie i takie jakby wszystko realniejsze, a za parę dni deprecha..
                                                    I tak jak pisałam, takie odrzucenie i wstręt do wszystkiego, aż nie mogę sobie z tym poradzić.
                                                    Jak z tym walczyć?
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 17:13
                                                    Wiesz ,depresja ,to pełne poczucie siebie ,depresja to choroba duszy ,święty Jan Od Krzyża opisał jak sobie z tym radzić ,tu masz artykół z kursu cudów - www.kurscudow.org/materialy/artykuly-o-kursie/474.html


                                                    Sytuacja bez wyjścia... Poczucie beznadziejności i niemocy... Wołanie o pomoc lub może ciche łkanie. Oto opis doświadczenia „ciemnej nocy duszy”, czy też osobistego „Ogrójca”... Być może jest ci ono znajome. Każdy dochodzi do tego punktu prędzej czy później. To moment zdruzgotania fałszywej tożsamości. To moment, w którym rozpoznajesz, że nawet twoje najlepsze intencje i szlachetne wysiłki nie mogły dać ci prawdziwego rozwiązania. To moment całkowitej samotności, w której wydaje się, że wszyscy cię opuścili. Nawet Bóg… Wszystko zawiodło. Wołasz o pomoc... Czekasz... I słyszysz kompletną ciszę.

                                                    Co zrobisz teraz? Doszedłeś do punktu, który jest potencjalnie najbardziej przełomową chwilą w twoim przebudzeniu. Wszystko zależy od tego, co teraz uczynisz. Czy będziesz próbował rozwiązać swój dylemat, tak jak robiłeś to zawsze do tej pory? Czy uzasadnisz swoją tożsamość w czasie i przestrzeni, znajdując „nowego” partnera, „nową” pracę, „nową” ścieżkę duchową, „nowe” wyobrażenie o sobie? A może będziesz się domagał od Boga, aby uzasadnił twoje wylęknione, małe „ja”? Czy będziesz Mu wygrażał i obwiniał Go za okoliczności, w których się znajdujesz? Czy powiesz Mu, jak Jezus w Ogrójcu: „Zrobiłem wszystko, o co mnie prosiłeś, ale teraz, w tej czarnej godzinie zwątpienia, proszę, jeśli to możliwe, oddal ode mnie ten kielich”? Czy też wreszcie poddasz się i zawołasz, jak Jezus na krzyżu: „Ojcze, w Twoje Ręce oddaję ducha mego!”.

                                                    Bóg nie może potwierdzić istnienia czegoś, co nie istnieje. Doskonałość nic nie wie o niedoskonałości. Miłość nie zna lęku. Pełnia jest nieświadoma idei braku. Jedność nie rozpoznaje oddzielenia. Nie dziw się więc, że w odpowiedzi na swoje modlitwy usłyszałeś ciszę... Lub, być może, swój własny głos, który znowu podpowiedział ci, jak radzić sobie w świecie oddzielenia. A może...

                                                    ...po raz pierwszy w swoim życiu zatrzymałeś się? Po raz pierwszy w swoim życiu nie próbowałeś znaleźć wyjścia z sytuacji. Nie starałeś się przezwyciężać lęku. Nie usiłowałeś wydostać się z czarnej dziury... Po prostu stanąłeś w chwili całkowitego przerażenia i nie próbowałeś go zakończyć, złagodzić, zatuszować, zatrzymać. Po prostu byłeś... Zamiast urzeczywistniać lęk poprzez swoją obronę, zamiast postrzegać go jako coś obiektywnego na zewnątrz ciebie, na jedną chwilę stałeś się IDEĄ LĘKU. Przez jedną chwilę byłeś lękiem samym w sobie... W tymże jednak momencie lęk zniknął... Dlaczego? Ponieważ przestałeś podtrzymywać złudzenie cielesnej tożsamości, która czegoś się boi. Odkryłeś, że tego, co się boi, tak naprawdę nie ma. Odkryłeś, że temu, co rzeczywiste, nie można zagrozić, i że to, co nierzeczywiste, nie istnieje (Kurs Cudów, Wprowadzenie). Odkryłeś pokój Boży.
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 17:25
                                                    Ja chyba nie potrafię tak w pełni pogodzić się z tym wszystkim co teraz się ze mną dzieje i ci działo się przed oczyszczaniem.
                                                    Mam wrażenie jakby teraz było gorzej niż wcześniej..

                                                    A co z omdleniami, reż miałeś? Jeju czasami jak najdzie walenie serca i ucisk, tak zaraz czuje mrowienie w całym ciele szum w uszach i uczucie omdlewania. Do tego lek i panika. I po paru minutach przechodzi choć nie do końca.
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 18:28
                                                    Wiesz co ,może te zioła ci szkodzą , też miałem podobne do omdlenia odczucia , ja żadnych leków nie biorę , człowiek ma grasicę -największy organ odporności organizmu ,poczytaj o energii -duchowo-seksualnej-psychicznie-boskiej -Kundalini z Jogi :

                                                    PIERWSZE SPOTKANIE Z KUNDALINI - SYMPTOMY



                                                    Podczas budzenia się kundalini życie człowieka ulega zmianom na polu fizjologicznym, emocjonalnym i spirytualnym. Jest to proces trwający czasami bardzo długie lata. Im mocniej budzi się kundalini, tym bardziej daje o sobie znać. Ludzie, którym przebudziło się kundalini w 100% zgłaszają ten proces jako bardzo bolesny połączony z ekstazami, dużą nadwrażliwością ciała, zmianami w każdym jednym organie, w systemie hormonalnym, wielką nadwrażliwością nerwową.

                                                    Budzenie się kundalini można opisać w 7 kategoriach:

                                                    1. RUCHY ENERGII

                                                    Podczas tej fazy występują niezależnie od człowieka ruch ciała - wstrząsy, skręcania się mięśni, silna wibracja wewnątrz ciała, uczucie silnej elektryczności. Przepływa przez całe ciało silna energia - niczym potężna rzeka. Takiego zjawiska nie spotyka się w przeciętnych ciałach ludzi. Silne ruchy energii powodują niezależne od człowieka skręty ciała, np. mięśni twarzy, rąk, nóg, objawy podobne do padaczki, ciało silnie wibruje i powstają inne silne spazmy. Bardzo mocno energia daje o sobie znać w okolicy odbytu, brzucha, gardła i między brwiami. Może pojawić się nagle wykręcając ramiona, nogi, różne mięśnie, a nawet całą głowę. Taki człowiek może również niezależnie od siebie zacząć tańczyć, skakać, biegać i nagle się zatrzymywać, zastyga w jednej pozycji, wtedy czuje się tak jakby miał sparaliżowane ciało. Bardzo częstym symptomem budzenia się kundalini jest przepływanie jakby potężnej rzeki wzdłuż całego tułowia. Mocne dygotanie całego ciała. Potrafi ta wielka energia wyrzucać ciało do góry z wielką siłą, jak również poszczególne części ciała, nogi, ręce, czy szarpnięcia inną częścią ciała. Z ciała wychodzą samoistne dźwięki. Obserwuję często jakby wycie słonia w swoim żołądku.

                                                    2. WEWNĘTRZNA FIZYCZNA WRAŻLIWOŚĆ

                                                    Ekstazy, wpadanie w stan błogości, szczęśliwości. Rozpoznanie w jakim stopniu jest zanieczyszczone ciało. Wpadanie w transy, przebywanie w przestrzeni poza ciałem. Zwiększa się bardzo puls i skacze ciśnienie krwi - od bardzo wysokiego do bardzo niskiego. Uczucie jakby ciało było podłączone do gniazdka elektrycznego. Duże swędzenie skóry, wibracje ciała jakby ktoś wbijał w nie szpilki. Nadaktywność nerwowa i na przemian wielkie opanowanie i letarg. Nudności, bóle brzucha. Uczucie jakby w środku ciała mieszkał wąż, szczególnie w brzuchu.

                                                    Bóle klatki piersiowej i wrażenie jak podczas ataku serca. Chroniczne bóle całego ciała, niemożliwe do zdiagnozowania. Silne bóle głowy i ostre bóle kręgosłupa, jak również w tych miejscach silne swędzenie, silna wibracja ciała. Jest też takie uczucie jakby jakieś robaki wychodziły ze skóry na zewnątrz. Silny strumień prądu elektrycznego w głowie i uczucia otwierania się czaszki jak również jakby pękała na 1000 mniejszych kawałków. Omdlenia rąk, ramion, i stóp. Silny ból i uczucie elektryczności w lewym dużym palcu u nogi. Ciemnieją paznokcie i całe ręce i stopy zmieniają kolor na niebiesko-granatowy. Na samym początku najmocniej jest skoncentrowana energia w okolicy narządów seksualnych. Wówczas występują samoistne orgazmy tych narządów jak i orgazmy mózgu. Człowiek, u którego budzi się kundalini ma uczucie jakby był dużo lżejszy - jak światło i wyższy. Włosy na głowie elektryzują się i stają dęba.

                                                    3. PROBLEMY ZE SŁUCHEM I ODDECHEM

                                                    W tym samym czasie staje się bardzo wrażliwy słuch. Człowiek z obudzonym kundalini słyszy każdy szelest z bardzo daleka, rozróżnia każdy jego ton.

                                                    Rozpoznaje dwa rodzaje energii jakie wchodzą do uszu; z zewnątrz i poza tym budzi się głębokie wewnętrzne słyszenie. W środku głowy zaczyna grać muzyka. Taki człowiek słyszy dźwięk własnych czakr, meridian i odgłosy Wszechświata. Często również oddechy takiego człowieka są bezwarunkowe, jakby ktoś od środka pociągał za przeponę - wtedy następują bardzo głębokie oddechy niemożliwe do wykonania normalnie przez człowieka.

                                                    Bardzo często puchnie brzuch - nagle w ciągu minuty wygląda niczym wysoka ciąża. Płuca spontanicznie wciągają powietrze i w ustach jest uczucie wielkiej słodyczy spływającej przez gardło tzw. amrity.

                                                    4. PROBLEMY Z OCZAMI

                                                    Ni stąd ni zowąd nagle opada albo mocno drży powieka lub całkowicie zamykają się oczy i nie sposób je otworzyć. Występują też utraty wzroku. Niezwykła wrażliwość oczu na światło. Przy tym wzrok robi się bardzo ostry i wrażliwy na silne kolory. Występuje zdolność widzenia aury, a nawet najmniejszych świetlistych punkcików. Oczy reagują bardzo mocno na wszystko to co posiada w sobie światło. W środku oczu jest duże swędzenie i pieczenie. Między brwiami jest uczucie jakby ktoś tam manipulował śrubokrętem, często ostre bóle w okolicy 3-ciego oka.

                                                    5. ZMIANY W JEDZENIU

                                                    Nagle zmienia się menu człowieka. Albo zaczyna jeść bardzo dużo, kilkanaście razy w ciągu dnia albo bardzo mało. Wyszukuje swoje ulubione potrawy, odrzuca mięso, używki, powoli staje się wegetarianinem.

                                                    6. ZMIANY TEMPERATURY CIAŁA

                                                    Przychodzą nagłe gorące uderzenia ciała i oblewające poty, uczucie ognia w całym ciele, wielka gorączka idąca z wewnątrz ciała. Przy tym silne poty. I znowu na przemian uczucie zimnych uderzeń i znowu gorących. Ja osobiście czuję wielkie parzenie całego ciała jakbym była w ogniu, ale idącym od wewnątrz ciała. Przypomina mi to spirytus wylany na ranę. Również w poszczególnych częściach ciała jest uczucie wielkiego gorąca albo zimna. Np, w jednym boku jest bardzo gorąco, a w drugim bardzo zimno.

                                                    7. CHOROBY? CZY PSEUDOCHOROBY?

                                                    Budzące się kundalini najczęściej kojarzy się z atakiem serca - fałszywe alarmy. Często serce przestaje bić. Silne bóle głowy z uciskiem na czaszkę - diagnozowane jako migreny. Symptomy przypominające padaczkę. Chodzące bóle po całym ciele, mięśniach, kościach - diagnozowane jako reumatyzm. Bóle wszystkich organów, objawy mijają bez leczenia. Duży ból wzdłuż merdian, najmocniej dokucza meridian śledziony. Paraliże różnych części ciała.

                                                    Najsilniej wszystkie te objawy występują w nocy. Nie pomagają żadne lekarstwa. Aby sobie pomóc należy uwolnić bloki spowodowane wzmożonymi ruchami energii i jej nadwyżkami w ciele poprzez yogę, tai-chi. Yoginowie zalecają dietę - ayurvedik. Picie wody z solą, kąpiele w soli, a nawet wywoływanie wymiotów, za pomocą wody i soli. Nie mniej większość tych objawów w swoim czasie przechodzi samo.

                                                    KONDYCJA EMOCJONALNA

                                                    W tym okresie występują u człowieka silne depresje, nadwrażliwość nerwowa, złość, poczucie winy, taki człowiek ma odczucie, że niedługo umrze. Brak koncentracji w normalnym życiu, bezsenność, nagłe zmiany w życiu seksualnym. Doskonałe zrozumienie świata energii, głębokie wyczucie prawd kosmosu, rozbudzona duża inteligencja i wielka mądrość, spotkania z istotami świetlistymi. Bardzo często słyszę i czytam - jako pierwsza przychodzi Maryja, Matka Jezusa. W moim przypadku było tak samo. Człowiek zaczyna słyszeć inne dźwięki i widzi wokół siebie światła. (informacje zebrane przez psychiatrów Johna Perry i Bonnie Greewell)

                                                    Wszystkie te, wyżej wymienione objawy są bardzo ciężkie do diagnozowania przez lekarzy. Niektóre z nich zupełnie nie mają sensu np. objawy ciążowe u mężczyzny (postać Buddy z wielkim brzuchem).

                                                    Wiele symptomów - problemów z sercem wywodzi się z otwierającej się czakry serca. Jak również problemy z układem trawienia - czakra splotu słonecznego. Bardzo dużo problemów wywodzi się ze zmian w gruczołach hormonalnych.

                                                    Te objawy są już dzisiaj dobrze znane psychiatrom, którzy poświęcili się pracy nad kundalini. Są również dobrze opisane przez tych ludzi, którzy tego doświadczyli.

                                                    Najbardziej znani to;
                                                    Gopi Krishna,
                                                    Swami Narayanananda,
                                                    Swami Sivananda
                                                    Swami Muktananada
                                                    Swami Yogananda

                                                    i wielu innych mistyków chrześcijańskich;
                                                    Św. Bernard,
                                                    Św. Katarzyna z Genui,
                                                    Św. Jan od Krzyża,
                                                    Św. Teresa z Avila
                                                    i wielu, wielu innyc
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 19:27
                                                    czyli co, odstawić je? I czym się oczyszczać?
                                                    Kurcze dzisiaj to właśnie dało mi się we znaki omdlenie, takiego jeszcze chyba nie miałam. Miałam wcześniej takie omdlenia słabe jeszcze przed rozpoczęciem oczyszczania, a dzisiaj to jakaś masakra. Serce kolatalo jak szalone, dziwny wzrok, gorąco i od razu panika co będzie jak zemdleje. Rodziców nie ma w domu, jestem z dzieckiem i przeraza mnie to.
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 20:48
                                                    Miałam takie omdlenia tez jak zaczęłam oczyszczać organizm, ale nie aż takie jak dziś. Pierwszy taki konkretny. I ciężar w klatce piersiowej.

                                                    A co z tym uszkodzeniem nerwu błędnego? Czytałam trochę w internecie na temat temat, i on tez daje podobne objawy jak zanieczyszczony organizm. Jak można to sprawdzić, tzn jakie badania miałeś na to?
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 21:39
                                                    U Endokrynologa -specjalista od serca i tarczycy , lub Neurolog ,z naturalnych środków na to piłem nalewkę z miłorzębu -na krążenie obwodowe i mózgowe , badania ,to chyba krewi ,serca ,tarczycy (bardzo ważny organ w gardle ) -odpowiedzialna za gospodarkę chormonalną organizmu ,nadczynność to między innymi -nerwowość , nadpobudliwość i uderzenie gorąca ,a niedoczynność tarczycy -to -apatia ,depresja ,ospałość i uderzenia zimna .
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 22.01.17, 21:56
                                                    Robiłam we wrześniu badania krwi, prócz podwyższonego cholesterolu to było ok z reszta. Na tarczyce miałam robione w kwietniu badania i lekarz rodzinny powiedział ze wszystko w normie.
                                                    Znowu zielarka z badania pulsu u mnie powiedziała tez ze to wszystko prócz zanieczyszczonego organizmu to hormony.

                                                    Widzę dwa wyjścia - albo się przemeczyc przez te skutki uboczne które są strasznie okropne, albo zakończyć kuracje ziołami? Chociaż szkoda mi tych trzech miesięcy picia ziół, tylko żeby przez reakcje zakończyć..

                                                    Pomocy, co robić jak sobie radzić 😩
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 06:30
                                                    może to nie zioła a jakieś dopalacze ,psychotropy ,jak nie znasz składu Ziół ,to nie bierz ,bo więcej szkody niż pożytku ,a wiem jak narkotyki uzależniają psychicznie ,a może to ciąża (taka moja sugestia ),ja na ziołach i dopalaczach się znam ,wierz mi ,sprawdziłem na sobie nie raz i wiem jak psychotropy ,alkohol ,narkotyki ,itp. działają szkodliwie na mózg i organizm oraz uszkadzają stopniowqo system nerwowy ,kup sobie tą nalewkę z miłorzębu ,ok,7 Zł. w zielarskim lub aptece ,dobre na krążenie mózgowe i organizmu .

                                                    Powodzenia Pysiu i miłego dnia ci życzę -Darek ( Woxilo ) :)
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 08:38
                                                    Mój tato tez pije te zioła, tylko na inne dolegliwości. I mówi ze czuje się po nich bardzo dobrze, skończyły mu się zawroty głowy i bóle różne. Znowu znajomy ma też zioła od niej na odkwaszanie organizmu, w pierwszym miesiącu dostał silnych zawrotow głowy.

                                                    Nie piłam ziół wczoraj na wieczór, dziś chyba tez odpuszczę. Zobaczę jak będzie..
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 15:07
                                                    Nie pije dziś ziół, zobaczę. Jak narazie to cały dzień leżę, zero checi na nic.. Totalny rozwal w głowie. I gardle.

                                                    Czy to możliwe ze dopiero teraz w czwartym miesiącu stosowania ziół, organizm zaczął intensywnie się oczyszczać? Ze dopiero teraz na dobre mogą wystąpić reakcje?
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 17:32
                                                    Wiesz ,to całkiem możliwe ,przy stosowaniu ziół trzeba uzbroić się w cierpliwość ,odwrotnie ,niż tabletki i amtybiotyki ,które tylko przytłumią ból ,chorobę ,a ona może się rozwijać sokojnie .
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 17:57
                                                    Otwierają się w tobie zdolności duchowe-Empatia i Telepatia ,tzw .6 zmysł parapsychiczny ,i na zasadzie przeciw-przeniesienia ,przejmujesz wszystko od otoczenia jak ja -www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PiP_Wiosna2014/MorawskaJozwiakPiP2014v10i1.pdf

                                                    www.nerwica.com/viewtopic.php?f=19&t=41817
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 19:02
                                                    Nie szkodzi Aniołku ,lubię pomagać ,też się cieszę ,a na depresję -Joga I Medytacja /Modlitwa /Kontemplac ja - www.youtube.com/watch?v=2DGVtQrGtV0

                                                    www.youtube.com/watch?v=ksLnbmSa6TM

                                                    ,,bo depresja to w rzeczywistości stan duszy ,poznanie siebie ,prawdziwego :)
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 19:07
                                                    Ja niestety nie mam możliwości skorzystania z takich metod jak Joga czy medytacja, itd. Mieszkam na wsi, do najbliższego miasta mam 18 km, a raczej miasteczka. Nie ma tutaj niczego takiego.

                                                    Zaczynam juz mieć dość tego, czuje ze coraz bardziej mnie to wykańcza i psychiczne i fizycznie :(
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 19:28
                                                    bąć dobrej myśli ,myśl pozytywnie ,ja tak myślałem nieraz ,i że jutro jest dzień ,nieraz pomogło ,joge może uprawiać każdy wszędzie i niezależnie od płci ,wieku itp. do ,a sen yto nieświadom a medytacja ,jogini na problemy psychiczne i fizyczne -stosowali -ajurvedę -pl.wikipedia.org/wiki/Ajurweda
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 19:33
                                                    Czytałam o depresji, że zazwyczaj po południu samopoczucie się zmienia na lepsze. Tylko kurcze nie u mnie.. Cały dzień się tak podle czuje. Wczoraj miałam te omdlenie i dziwny puls, dziwne bicie serca. A dzisiaj ten podły nastrój.
                                                    Może jutro będzie lepiej..?

                                                    A co z tym magnezem, mogę go zacząć dalej pić? Z tego co wiem to on tez ma duży wpływ na stany depresyjne i nerwice?
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 23.01.17, 22:58
                                                    Poszperalam trochę w internecie na temat tych omdlen, i są też takie informacje ze jak następuje omdlenie to znaczy ze dużo toksyn zaczyna być uwalnianych lub w przypadku Candida, grzyby zaczyna obumierac.

                                                    Prawdziwe informacje..?
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 24.01.17, 05:31
                                                    No tak ,nieraz jak ktoś np. długo się nie wypróżnia ,ma zatwardzenie ,to masa kałowa zbiera się w zagłębieniach jelit ,powodując uwalnianiem się toksyn do organizmu (*bo jelita mają krztałt pofałdowany ,trochę jak rura od odkurzacza ) ,co skutkuje złym samopoczuciem i bulkami głowy .
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 24.01.17, 08:33
                                                    Przerażające to wszystko :/
                                                    Wczoraj nie piłam ziół ani tabletek, prócz tego okropnego nastroju depresyjnego to było ok.
                                                    Dzisiaj już czuję jak moje gardło jest obolałe. Co będzie dalej, zobaczę :)

                                                    Chyba w tym podłym nastroju lepiej jest jednak coś robić niż leżeć?
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 24.01.17, 09:07
                                                    Tak ,lepiej robić coś ,poczytaj o ezoteryce i zablokowanej czakrze gardła (twa dusza ,i ośrodek odpowiedzialny za komunikację międzyludzką (Y)Joga ,to naprawdę unia z Bogiem ,Integracja psychicznej głębi -nieświadomości ,podświadomości i nadświadomości (Ducha /Wyższego JA ) ,to taoistyczne stopienie się z życiem - Ola Myszor
                                                    KarmaJoga to przede wszystkim Miejsce. Miejsce Rozwoju.
                                                    Miejsce rozwoju wewnętrznego. W którym możesz się zatrzymać,
                                                    uspokoić, ochłonąć po szybkim biegu i zobaczyć, gdzie jesteś, skąd i dokąd pędzisz. W karmaJodze jest czas na wszystko: na praktykę i odpoczynek,
                                                    na ciszę i rozmowę, na bycie ze sobą i drugim człowiekiem. Jest to czas
                                                    na poznawanie i doświadczanie. Czas na oddech. KarmaJoga zachęca
                                                    do działania. Uczy dyscypliny i uważności. Sprzyja zmianie.

                                                    www.karmajoga.pl/
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 24.01.17, 10:43

                                                    slonisko1976 24.01.17, 09:32
                                                    uważaj bbo ten woxilo to cię chce wciągnąć w sprawy związane z magią i tarotem

                                                    Wiedzmy,nie roznosić plotek ,usztawcie się w kolejce ,prowokatorki ,ha ha ha ,w prawdziwą wiarę w Boga ,jak już erotomanki ,alkoholiczki ,lekomanki i seksoholiczki ,schizofreniczki
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 24.01.17, 13:41
                                                    Najgorsze są te omdlenia teraz. Miałam je wcześniej ale teraz to jakiś koszmar od paru dni. Do tego wogole nie mogę złapać równowagi. Wystarczy ze stanę w miejscu na chwile, i od razu czuje jakbym miała upaść.

                                                    Spróbuję w tym kierunku się przebadać. Chociaż boje się, że znowu wezmą mnie lekarze za psychiczną i odesla z lekami na uspokojenie i antydepresantami.
                                                  • slonisko1976 Re: lek, placebo czy trucizna? 24.01.17, 20:47
                                                    Zanim się polepszy to co najmniej tydzień byś musiała być bez ziół, bo one cały czas jeszcze siedzą w organiźmie, to tak szybko nie minie, powinno być tak że po ziołach sie pogarsza a po odstawieniu polepsza i stopniowo z czasem coraz wieksze dawki ziół się stosuje - tzn. jeżeli było duże pogorszenie przy 1 łyżce dziennie, to po 3 miesiącach powinno być tylko lekkie pogorszenie, a na końcu terapii pije sie zioła i nie maja już takiego wpływu - nie ma pogorszenia
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 24.01.17, 21:53
                                                    No a u mnie teraz w czwartym miesiącu po pierwszym tygodniu picia ziół poczułam gorsze skutki. Tylko teraz zastanawiam się czy to nie przez wirusa grypy bo rozkłada u mnie w domu wszystkich po kolei i tez mnie, śliny przełknąć nie mogę przez gardło, oczy mnie pieką, noo typowe objawy grypy. Dodatkowo dni przed miesiączka, wiec może dlatego tak się czuje? Wszystko na raz się skumulowalo??
                                                    Tylko martwi mnie to źle samopoczucie, taki stan depresyjny co parę dni.. Totalna beznadzieja i niechęć wtedy..
                                                    Tak będzie do końca oczyszczania?
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 24.01.17, 22:00
                                                    Z trzech ostatnich dni mam takie dolegliwości : zły stan samopoczucia cały dzień taka noo niechęć totalna do wszystkiego taki wstręt, z tym ze potrafi się zmienić nagle nastrój na taki wesoly i ten bezsens znika, gdzie za niedługo dalej jest tak samo.. ; uderzenia gorąca lub zimna; lek i omdlenia gdzie po zamierzeniu ciśnienia mam 110/70 i dla mnie to już wysokie ciśnienie przy którym dochodzą zawroty głowy ; zawroty głowy ; duszności i ból w klatce piersiowej ; mdłości i brak apetytu.

                                                    Oczyszczam się z takimi skutkami?
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 24.01.17, 22:43
                                                    Chyba od jutra zacznę znowu pić zioła, wezmę się w garść i przetrwam to okropienstwo bo mam dla kogo! Mój synek patrzy na swoją mamę jak na 80-letnia staruszkę a tego nie chce! Chcę znowu wyjść z nim na dwór, biegać i chodzić na spacery. Bawić się jak rok temu. Nie chce tak żyć jak przez ten ostatni rok :(
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 25.01.17, 09:36
                                                    slonisko1976 napisała:

                                                    > Zanim się polepszy to co najmniej tydzień byś musiała być bez ziół, bo one cały
                                                    > czas jeszcze siedzą w organiźmie, to tak szybko nie minie, powinno być tak że
                                                    > po ziołach sie pogarsza a po odstawieniu polepsza i stopniowo z czasem coraz w
                                                    > ieksze dawki ziół się stosuje - tzn. jeżeli było duże pogorszenie przy 1 łyżce
                                                    > dziennie, to po 3 miesiącach powinno być tylko lekkie pogorszenie, a na końcu t
                                                    > erapii pije sie zioła i nie maja już takiego wpływu - nie ma pogorszenia

                                                    A Ty czym się oczyszczales /las? Tez ziołami? I jak wyglądało u ciebie oczyszczanie?
                                                    Pytam bo naprawdę nie wiem czy mam się cieszyć z tych skutków ubocznych bo znaczy ze że się oczyszczam czy po prostu nie działają zioła a przyczyna jest gdzie indziej?
                                                  • slonisko1976 Re: lek, placebo czy trucizna? 25.01.17, 14:50
                                                    jeszcze jestem w trakcie ale zniknęły mi zaburzenia równowagi i kłopoty z pamięcią . W tej chwili trudno mi się skupić na jakieś pracy umysłowej na kilka godzin, bo się męczę "umysłowo". Zioła mi pomogły w tym, że już się tak teraz szybko nie męczę fizycznie - tzn. np. po chodzeniu po mieście czy sprzątaniu i pracach domowych.

                                                    korzystałam z oczyszczania olejem rycynowym www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_olej_rycynowy.html
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 25.01.17, 15:33
                                                    Czyli same zioła nie pomogą na oczyszczenie?
                                                    Bo tak jak pisałam wyżej, mi pani doktor tybetanka nie kazała stosować żadnej diety jak zapytałam czy mam ja stosować przy ziołach, powiedziała że mam jeść wszystko. Dlatego prócz ziół nie stosuje nic innego.
                                                    A co z tym samopoczuciem u ciebie? Minęły te stany depresyjne i leki?
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 25.01.17, 17:48
                                                    Ja narazie jestem wykończona, grypa dopadła mnie na całego, stan depresyjny, te omdlenia i zachwiania równowagi, wszystko na raz od niedzieli się utrzymuje. + dzisiaj doszedł ból kręgosłupa na samym dole pleców.

                                                    Od jutra chyba jednak zacznę dalej pić zioła i nie będę przerywać kuracji. Jeszcze trzy tygodnie. Później miesiąc przerwy wiec wtedy zobaczę jak jest.
                                                    Czy może zacząć stosować jakaś dietę? Nie wiem, jeść więcej warzyw?
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 26.01.17, 06:13
                                                    Nie , więcej warzyw raczej nie ,tylko ty sama najlepiej znasz swój organizm ,każdy jest inny ,co jednemu służy /działa dobrze ,drugiemu może zaszkodzić ,poekspertymentuj ze swoim ciałem ,jak naukowiec -biolog ,samo-uk amator ,ja też wiele rzerzy odkryłem sam ,metodą prób i błędów ,do wielu odkryć dochodziłem nieraz w cierpieniu ,chorobie i bólu psychicznym /duchowym /umysłowym =duszy swojej ,nieraz myślałem że nigdy nie będzie końca ,a tu ciach ,i pewnego dnia sam się miło zaskoczyłem ,wtedy jak się najmniej tego spodziewałem i jurz całkiem się poddałem ,widać istota wyższa czuwała na de mną -Bóg Stwórca :) teraz perofesorowie , naukowcy ,uzdrowiciele ,psychologowie ,psychiatrzy i seksuologowie i lekarze mogli by się ode mnie uczyć .
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 26.01.17, 09:20
                                                    Zastanawiałam się ostatnio czy nie spróbować wyeliminować na jakiś czas gluten? Faktycznie, po owocach dziwnie się czuje. Tak jak po slodyczach. Z tym ze jak wcześniej mogłam jeść słodycze non stop, tak teraz nie wiem czemu ale jakoś odrzuciło mnie od nich, raz na dzień mogę zjeść kostkę czekolady i to gorzkiej i wystarczy. Czyżby przez zioła i oczyszczanie??

                                                    Spróbuję poeksperymentować i lepiej się w patrzeć w to co jem i jak czuje.
                                                    A Ty powiedz, w jaki sposób Ty eksperymentowales?? Jakaś podpowiedzieć :d

                                                    I jeszcze coś, co z tym takim bezsensem? Tzn chodzi mi o to ze, to raczej depresja nie jest bo w depresji człowiek chyba nie odczuwa uczuć, ma obojętność do wszystkiego, leży całymi dniami itd. A u mnie to wszystko jest inaczej, mam uczucia bo jak patrze na mojego synka to kocham go niesamowicie, nie lubię leżęc musze coś robić bo lubię pracować, obojętności tez raczej nie mam, tylko właśnie taki bezsens.. Taki trochę jakby gorszy nastrój od wewnątrz ze wszystko nie ma sensu. Tez tak mieliście?

                                                    Ps. Dzisiaj już nastrój o wiele lepszy niż przez te 4dni :) i zaczynam pić ziolka.
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 26.01.17, 10:25
                                                    Bardzo dobrze cię rozumię Pyusiu ,tro popłączenie z Bogiem ,Buddyjska pustka ,prawdziwa dojrzałość emocjonalna i umysłowa ,

                                                    A nieco goryczy ,jeest dobre na Serce ,a poza tym -czekolada ,stan zakochania ,wydziela do organizmu Endorfiny -hormony -Szczęcia ,Radości . ,Miłości ,Zdrowia ,Długowieczności .

                                                    A o tym eksperymentowan iu ,nmapisz ę potem , zle się czuję ,słabo ,może si ę prześpię .
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 26.01.17, 11:27
                                                    Czytałam o tych ziołach tybetańskich na oczyszczenie, pisze ze oczyszczają ciało jak i umysł. To prawda?? Czyli ze jest jakaś nadzieja ze ten mój nastrój będzie wreszcie taki jak wcześniej, jak przed rokiem?

                                                    I czy przy tym oczyszczaniu ziołami ten nerw błędny może się też oczyszczać i stad te zachwiania równowagi? Ciężko cokolwiek konkretnego w internecie znaleźć.. :/

                                                    Życzę powrotu do zdrowia :)
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 26.01.17, 13:03
                                                    Nadzieję trzeba zawsaze mieć ,tak jak ja mam nadzieję że znajdę /spotkam kobietę na swej drodze życiowej ,która mnire zrozumie ,wesprze ,pokocha ,będzie jak moja bratnia dusza ,bo jak mówił św Paweł -tak więć żyją -Wiara ,Nadzieja I Miłość ,Z Czego Najważniejsza Jest Miłość .

                                                    Dziękuję za powrót do zdrowia ,i nawzajem :)
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 26.01.17, 15:46
                                                    Kurcze, ciężko jest pozytywnie myśleć przy tych skutkach.. :/
                                                    Jeszcze jedno, czy organizm również przez łzy (tak lzy) może się oczyszczać? Od paru dni mam tak okropnie piekace łzy ze ciężko wytrzymać. Nie wiem czy to ma wogole jakieś połączenie z tym, tak jakoś przyszło mi do głowy.
                                                    Bo np. przez pół to wiem, bo od jakichś tez kilku/kilkunastu dni mam okropny zapach potu! Gdzie nigdy nie miałam problemu z potem, dopiero powyżej +35° ja zaczynałam się pocic i to nie do takiego mega stopnia.
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 26.01.17, 16:02
                                                    Pysiu ,wątroba jest odbiciem oczu .i wice wersa ,a poprzez oczy /łzy ,organizm oczyszcza się z tego co zalegało na wątrobie ,dawne- stresy ,zmartwienia ,nerwy ,zarazki ,bo wątroba to największa oczyszczalnia organizmu z toksyn środowiskowych ,wirusów (*świadczy brzydki zapach potu o tym ) i zarazków chorobotwórczych .
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 26.01.17, 18:13
                                                    To normalny stan oczyszczania?

                                                    I jeszcze coś, pytałam wcześniej o to ale nie wiem czy dostałam odpowiedz. Czy może być tak że teraz właśnie dopiero tak konkretnie oczyszcza mi się organizm, dopiero po trzech miesiącach picia ziół za żelu tak konkretnie działać??
                                                  • woxilo Re: lek, placebo czy trucizna? 27.01.17, 04:21
                                                    Tak ,Tak , Może być że dopierio teraz oczyszcza się tak konkretnie organizm ,pisałem kiedyś ,zioła napewno zadziałają leczniczo na organizm ,ale trzeba spełnić parę zasad -
                                                    1. uzbroić się w cierpliwość i wytrwałość ( zależnie od rozmiaru schorzeń organizmu ,czas leczenia /oczyszczania z toksyn organów wewnętrznych ,może być różny ) .

                                                    2. dbać o regularny czas dozowania , muszą wystąpić reakcje organizmu ( nie można oczekiwać poprawy ,bez wsześniejszego pogorszenia stanu zdrowia ,zanim się polepszy ,może się jeszcze wiele razy pogorszyć .
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 27.01.17, 09:20
                                                    Z jednej strony mnie to przeraza ale z drugiej strony ciesze się ogromnie ze coś zaczyna się dziać :)
                                                    Tzn, na samym początku jak zaczęłam pić zioła to poczułam się jakoś tak inaczej jak fizycznie tak i psychiczne, a tak jakoś w pollwie/pod koniec drugiego miesiąca poczułam pogorszenie samopoczucia, pamięć zaczęła mi szwankowac, okropnie kręcić się w głowie i brak równowagi, aż do teraz. + te wszystkie objawy co pisałam powyżej wcześniej.
                                                  • pyyysia_15 Re: lek, placebo czy trucizna? 27.01.17, 11:00
                                                    A czy przez oczyszczenie uda mi się wrócić do takiego "bycia" jakie miałam przed pojawieniem się tych wszystkich objawów nim zdiagnozowano u mnie zanieczyszczony organizm?? Jest to możliwe?? Tak strasznie chciałabym by było jak wcześniej :( lubiłam pojechać tu i tam, oby tylko w domu nie siedzieć. Byłam w Irlandii u rodziny miesiąc czasu, w Anglii u brata tez miesiąc, tak po prostu dla rozrywki. Jeździłam z małym, oby jakoś spędzać czas. Byłam z chłopakiem, mieszka ode mnie ponad 100km,i też mieszkaliśmy raz u mnie raz u niego, lubiłam takie życie strasznie, bo coś się w nim działo. A teraz?? Stałam się wrakiem człowieka.. Chciałabsym tak jak wcześniej, ale boję się że jak gdzieś teraz pojadę to albo zaslabne albo coś innego.. W dodatku, ciężki mi jakiś bez byłego, tęsknię za nim, i chyba to tez wpływa na mój stan..