czy wy też macie taki problem???

IP: *.tkb.net.pl 05.01.04, 22:07
...ja poprostu nie moge znieść siostry mojego chłopaka!Jestesmy ze soba od 7
lat a ja jej wogóle nie znam(pare razy rozmawiałyśmy i to na banalne
tematy).Mój problem polega na tym ze kiedy ta KROWA wyszła za mąż to u nas
zaczeły sie problemy.Trwa to juz ponad rok:(.Niby załozyła swoja rodzine a
ciągle jej trzeba w czyms pomagać (to przywieżć rzeczy do prania, to
podrzucić do sklepu itp)A jej kochany mężus tylko gra w gierki komputerowe.
A i jeszcze odkąd pojawił sie u nich bachor to wogóle wszystko stanęło na
głowie!!!!Ja juz nie wytrzymuje a mój męzczyzna tłumaczy to tylko jednym
>trzeba im pomóc< Tylko ile mozna?? Przecierz zdecydowali się na rodzine na
dorosłe odpowiedzialne zycie. Najgorsze jest to ze mnie nikt w tym nie
zauwaza! Ja tez mam potrzeby! Mam sobie zrobic dzieciaka zeby mnie zauwazono?
    • Gość: renia Re: czy wy też macie taki problem??? IP: *.ath.spark.net.gr 05.01.04, 22:25
      Tutaj taki rpoblem ma tylko Lakszmi. Inni ludzie na tym forum moze za bardzo
      madrzy czy szlachetni nie sa, ale mimo wszystko nie mowia o nikim KROWA ani
      bachor. Idz sie leczyc dziewczyno.
      • Gość: siwa Re: czy wy też macie taki problem??? IP: 217.20.201.* 05.01.04, 22:39
        czegos tu nie rozumiem. to jak to jest z ta siostra twojego faceta: nie znasz
        jej czy nie znosisz? bo skoro twierdzisz, ze nie znasz, ale juz z gory
        zalozylas, ze nie znosisz, to faktycznie, masz problem, ale chyba z soba. moze
        bylo by inaczej, gdybys sprobowala ja poznac. moze to niezwykla osoba i
        dlatego twoj chlopak tak chetnie jej pomaga. swoja droga, chyba to normalne w
        rodzinie, ze jak trzeba, to pomaga sie sobie nawzajem. jestem bardzo zzyta ze
        swoja rodzina i nie wyobrazam sobie, zeby nie "obkoledowac" wszystkich, jak
        jestem w poblizu :-). swojego meza tez zachecam, zebysmy czesciej odwiedzali
        jego brata, bo ma tylko jednego.

        jezeli u was faktycznie jest tak, ze potrzeby siostry sa wazniejsze niz wasze,
        to rzeczywiscie przesada. jednak zamiast sie zloscic i obrzucac niewybrednymi
        wyzwiskami dziewczyne i jej rodzine porozmawiaj ze swoim facetem. powiedz mu,
        ze czujesz sie niezauwazana itp. z pewnoscia przyniesie to lepsze efekty, ale
        tylko pod warunkiem, ze odbedzie sie spokojnie, bez krzykow i wyzwisk.
    • Gość: kulka Re: czy wy też macie taki problem??? IP: *.tkb.net.pl 05.01.04, 22:47
      ludziki kochane ja juz mam wiele prób za soba zeby nawiazac kontakt z ta
      dziewczyna i naprawde juz nie mam siły na jakiekolwiek negocjacje.Pomagałam im
      przy chrzcie i co i nic żadnego dziękuje.Jak zostalismy zaproszeni na imieniny
      jej męża to oczywiscie przy dawaniu prezentu musiała to skomentować,że prezent
      jest tylko od brata.....juz nie miałam ochoty tego wyjasniać. Oczywiście mam
      za soba wiele rozmów z moim męzczyzna i poniekad odniosły one skutek- niestety
      do czasu. Naprawdę kieruja mna juz tylko negatywne emocje, ale wiem ze nie
      moge sie zamykać i udawac ze mój chłopak nie ma siostry.
    • aankaa Re: czy wy też macie taki problem??? 05.01.04, 22:49
      > Jestesmy ze soba od 7 lat a ja jej wogóle nie znam(pare razy rozmawiałyśmy i
      > to na banalne tematy)

      po siedmiu latach znajomości nie znasz rodziny swojego partnera ?
      a rodziców choć raz spotkałaś ??

      > kiedy ta KROWA wyszła za mąż to u nas zaczeły sie problemy.

      brak słów ...
      mam nadzieję, że siostra Twojego partnera "aż takiego" poziomu sobą nie
      reprezentuje
      • j_u Re: czy wy też macie taki problem??? 05.01.04, 23:36
        KROWA to delikatne okreslenie wobec osoby, ktora mocno zalazla za skore.
    • tralalumpek Re: czy wy też macie taki problem??? 05.01.04, 23:38
      Nie, ja nie mam takiego problemu.
    • triss_merigold6 Re: czy wy też macie taki problem??? 05.01.04, 23:51
      Nie, ja nie mam takiego problemu. Poza faktem bycia z facetem nic się nie
      zgadza.
Pełna wersja