ona,on,zdrada-ja i dziecko.

09.09.09, 17:26
witam mam pytanie,kto według was jest gorszy facet który jest z kims
i zdradzi,jest owoc zdrady-dziecko,dziewczyna zdradzona wybacza
trzyma sie faceta jak tylko może,czy jest szansa aby taki związek
był udany?ich zwiazek...?
oni zostali razem,no niby wielka miłosc,ona niby pogodziła sie z tym
ze jest dziecko,no własnie moje dziecko! gdybym 5 lat temu wiedziała
ze ma kogos nie spotykałabym sie z nim,zero znaków niepokojących
telefon milczał,a potem powiedział ze mieli gorsze czasy...:( w
ciazy nie chciał mnie widziec:( potem jak urodizło sie dziecko
chciał byc iz nami i z nią czyli był z nami dwiema az postawiłam
sprawe jasno,i został z nią,nie interesuje go nasz syn,jest z nią
załozył z nią rodzine.I czasami jak o tym mysle to mnie zalewa!ona
czuje sie szczesliwa bo ma go,a ja od początku mam pod góre,ale mam
tez cudowne dziecko!:)Czy to warte myslenia???dzieki:)
    • malopolll Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 17:27
      Wszyscy troje jesteście siebie warci. Patologia do sześcianu.
    • skarpetka_szara Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 17:34
      Ale przeciez to TY zaszlas w ciaze, a nie ona, to czemu sie uzalasz
      ze "masz pod gorke"??? Widac dla niego byla "ta lepsza" partia.

      Zreszta... wszyscy jestescie chorzy.
    • zapalniczka-1 Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 17:37
      A niby dlaczego autorka wątku miałaby być chora? Przecież ona nie
      wiedziała, że ten facet, z którym zaszła w ciążę kogoś ma, nic na to
      nie wskazywało. Napisała, że gdyby wiedziała, że on ma kogoś, to by
      się z nim nie spotykała. Każdą z Was mogło spotkać coś takiego.
      • kag73 Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 17:56
        No wlasnie, autorka watku nie jest chora, facet ma narabane w
        glowie, pominawszy fakt, ze jest sku...lem. To, ze z nia nie jest,
        to jedno, ale ma dziecko. Nim powinien sie interesowac.
        Nie martw sie, dziewczyno, masz cudowne dziecko a to tez jest cos
        warte. Ciesz sie, korzystaj z czasu z nim. Bycie matka czasami nie
        jest latwe, ale dziecko potrafi dodawac sil, bo ma sie cel w zyciu.
        Kto wie mozesz spotkasz na swojej drodze wspanialego mezczyzne i
        bedziesz miala szczesliwy zwiazek.
        • skarpetka_szara Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:02
          A chcialabym wiedziec ile ta pani "chodzila" z facetem zanim zaszla
          w ciaze???? rok? dwa?

          Wiem, ze czasami nie mozna wyczuc pewnych spraw, ale jezeli nie ma
          sie klapek na oczach to po pewnym czasie mozna wywnioskowac ze
          facet cos kreci.

          A jezeli chodzi o dziecko - coz, takiego amanta sobie wybrala na
          dawce spermy (bo ojciec z niego nijaki), a od kasy sa sady i
          alimenty.

          Ta pani jednak, mi sie wydaje, obwinia tamta dziewczyne ze z nim
          zostala. buuuu.....!!! wiec dlatego chore.
          • kag73 Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:10
            W ojcostwie nie chodzi tylko o kase i alimenty. Jak bedziesz miala
            dziecko, to zrozumiesz o czym mowie.

            I zreszta co do rzeczy ma kiedy zaszla w ciaze i z jakich pobudek.
            Facet powinien zdawac sobie sprawe, ze jak wchodzi z kims do lozka,
            to moze z tego wyjsc dziecko i wtedy trzeba przejac odpowiedzialnosc.

            Dziewczyna czuje sie pokrzywdzona przez los, wiec klebia jej sie
            rozne mysli w glowie.
            Pewne jest, ze nie fair byl/jest ON.
            • skarpetka_szara Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:44
              1) Dziewczyna nie czuje sie pokrzywdzona bo ten post wyglada mi na
              Trola,

              2) przeciez tego faceta nazwalam dawca spermy, a nie ojcem.

              3) o alimenty trzeba sie ubiegac tak czy owak - dla dziecka, i zeby
              uznane bylo ze to tez konsekwencjia jego zachowania.

              I zreszta co do rzeczy ma kiedy zaszla w ciaze i z jakich pobudek.
              > Facet powinien zdawac sobie sprawe, ze jak wchodzi z kims do
              lozka, to moze z tego wyjsc dziecko i wtedy trzeba przejac
              odpowiedzialnosc.

              4)A kobieta powinna zdawac sobie sprawe ze jezeli spi z pierwszym
              lepszym, nie znajac jego rodziny, nie uzywajac gumek - to moze z
              tego wyjsc dziecko, a facet nie bedzie zainteresowany - i wtedy
              trzeba przejac odpowiedzialnosc.
              • mamusia_karina Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:45
                nie jestem trolem,na gazeta.pl udzielam sie od lat:)poprostu naszła
                mnie mysl o moim zyciu i napisałam tak jak wiele innych kobiet.
                • skarpetka_szara Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:51
                  A to przepraszam.

                  Aczkolwiek nadal nie rozumiem czego oczekujesz po forumowiczach.

                  Facet jest kompletna swinia, wiec po co Tobie on? "Tamta" jest
                  niewazna, bo nie jest w Twoim zyciu (bo juz nie spisz z jej ex).

                  Ty? ciesz sie ze facet nie jest z toba, a na przyszlosc rob
                  rozwazniejsze decyzjie.
                  • mamusia_karina Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:57
                    chyba chciałam z kims pogadac,poprostu.Moze czuje sie rozżalona deko
                    bo mały mi choruje i jestesmy ze wszystkim sami,słaby dzien mam
                    poprostu.Nigdy nie czułam sie dumna z tego ze wpadłam,ale nie
                    siedziałam tez sie nad tym nie rozwodziłam,czekałam szczesliwego
                    rozwiazania potem cieszyłam sie dzieckiem.Mam z małym naprawde
                    supeer wieź,a ojciec prócz alimentów dziecku nie daje nic,pisze o
                    miłosci.Teraz jestem kilka lat starsza i o niebo mądrzejsza!:)
              • mamusia_karina Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:48
                i owszem,przejęłam odpowiedzialnosc,uwazam ze jestem dobrą mamą,co
                widze codziennie bo mały mi to wkoło okazuje:)a co antykoncepcji to
                ja nie pisze ze oskarżałam go o ciaze!
                • 1rape1 Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 16.10.09, 13:11
                  mamusia_karina napisała:

                  > i owszem,przejęłam odpowiedzialnosc,uwazam ze jestem dobrą mamą,co
                  > widze codziennie bo mały mi to wkoło okazuje:)a co antykoncepcji to
                  > ja nie pisze ze oskarżałam go o ciaze!

                  :) Chciałaś go w h... zrobić ,nie inaczej .
                  Ale on ma twarde du..ko i nie dał się .
      • malopolll Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 17:58
        Dlatego jest chora:

        >potem jak urodizło sie dziecko
        >chciał byc iz nami i z nią czyli był z nami dwiema az postawiłam
        >sprawe jasno,i został z nią.

        W chwili gdy dowiedziała się, że facet ma drugą, powinna go zostawić.
    • deodyma Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:08
      a po jaka cholere takim lovelasem glowke sobie zawracasz?
      chcial pukac Was obie i nie wyszlo, bo postawilas mu ultimatum.
      jest z nia i ciesz sie, ze nie z Toba.
      Ty masz dziecko i teraz na nim sie skup.
      a on kiedys i tak kolejny raz ja zdradzi.
      Ty juz dostalas nauczke.
    • kobieta_na_pasach Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:11
      nie wiedzialas,bo nie chcialas wiedziec. nie wierze,zeczegos ni podejrzewalas.
      glupie baby zawsze sie ludza,ze sa tak wspaniale,ze on zostawi tamta dla niej.
      • erillzw Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:15
        Po pierwsze dziewczyna napisala, że w czaach gdy sie spotykali on i
        jego tamta mieli zły okres. Moze sie wyprowadził, moze sie rzadziej
        spotykali. Mogła nie zauwazyc.
        Wnioskuje, ze długo sie nie znali kiedy zaszła w ciaze. I chciałam
        przypomniec, ze nie ma 100% srodków anty wiec mogła mieć to
        "niesczeslcie" być w tym rpomilu procentu kobiet, ktore zachodzą
        mimo, że się zabezpieczają.
        Że koleś sie wymigał od odpowiedzialnosci to sie dziwie droga
        autorko ze nie kazalas mu podpisac dokumentu, ze jest ojcem bo tak
        zostałas bez ojca dla dziecka i bez srodkow. Bez faceta to bylas
        zawsze...
    • mahadeva Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:15
      no prosze Cie, kazdy powinien byc za siebie odpowiedzialny, jesli robisz dzieci
      z byle kim, to czego oczekujesz? nie wiesz jak sie zabezpieczyc? teraz sie
      staraj ulozyc sobie zycie, moze z kims innym
      • mamusia_karina Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:37
        nie,własnie ze nie miałam pojecia o istnieniu tamtej
        dziewczyny,opowiadał mi zawsze wogole o innej dziewczynie jeszcze
        jakiejs dawniejszej,takie rzeczy daje sie zauwazyc chociazby
        wyłaczony głos w tel.Ktos mi wyzej napisał czemu nie zostawiłam go
        od razu jak sie dowiedziałam o tej drugiej,ja byłam w ciazy kilka
        juz tygodni gdy mi to oswiadczył przez tel.A potem urodziło sie
        dziecko i walczyłam troche o niego,wiadomo ojciec dziecka chciałam
        dziecku zapewnic dom.Ale bez niego tez mu go zapewniłam.A jego
        obecna zona napisała mi raz wiadomosc oceniajac mnie,zamiast dac mi
        swiety spokoj.Mam alimenty,nie mogłabym mu tego darowac.NIe jestem
        zła ze jest z nią,bo ja sobie to dawno temu wytłumaczyłam na swój
        rozum,nie trzymałabym sie nikogo siłą.
        • real_mayer Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 16.10.09, 13:12
          Jesteś mądrą kobietą :) Tak trzymaj
    • cich-awoda Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 18:54
      czasem tak niestety jest, że nie sposób cokolwiek zauważyć, że facet
      kręci. mam znajomego, który po rozstaniu z kilkuletnią dziewczyną
      (ale nie definitywnym, raczej po zrobieniu sobie przerwy) kręcił z
      inną dziewczyną, ale tak że obie myślały, że są dla niego tymi
      jedynymi, facet jest dość przekonujący. po prostu - jak spędzał
      weekend z jedną, to do drugiej dzwonił przed tym weekendem, żeby
      przypadkiem ona do niego nie zadzwoniła w trakcie; odwoził jedną do
      domu, a jechał do drugiej wiedząc, że tamta nic już od niego tego
      dnia nie będzie chciała, itp.
      wiem, że Cię to boli, ale widocznie to ją kochał, skoro mimo
      pojawienia się Waszego dziecka został z nią. ale chyba lepiej tak
      niż miałby być z Tobą tylko dla dziecka...
      • skarpetka_szara Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 20:51
        Eeehhhh, jaki ZBOK !!! jak ona miala kilka lat to ile on mial???
        A co jej rodzice na to?

        cich-awoda napisała:

        > czasem tak niestety jest, że nie sposób cokolwiek zauważyć, że
        facet
        > kręci. mam znajomego, który po rozstaniu z kilkuletnią
        dziewczyną
        > (ale nie definitywnym, raczej po zrobieniu sobie
        przerwy) kręcił z
        > inną dziewczyną, ale tak że obie myślały, że są dla niego tymi
        > jedynymi, facet jest dość przekonujący. po prostu - jak spędzał
        > weekend z jedną, to do drugiej dzwonił przed tym weekendem, żeby
        > przypadkiem ona do niego nie zadzwoniła w trakcie; odwoził jedną
        do
    • li_lah Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 09.09.09, 20:33
      Ty sie nie rozczulaj nad tym, ze takiego dziada nie masz w domu. pewnie dalej ją
      zdradza z kim popadnie a ty jej zazdroscisz....zalosne to. zamiast sie
      roztkliwiać nad tym, ze nie masz fagasa lepiej zadbaj o swoją i dziecka
      finansową przyszlosc. zaloż sprawe o alimenty, ewentualnie o ich podwyzszenie.,
      koszty rosną wraz z wiekiem dziecka. weź się za siebie!
    • ania78p a alimenty? 09.09.09, 20:39
      płaci chociaż??
      • mamusia_karina Re: a alimenty? 09.09.09, 20:44
        płaci,tego juz nie mogłam mu odpuścic,macie racje nie ma co sie
        roztkliwiać.Dbam o siebie i o małego i tylko ta sie liczyc bedzie:)
        pozdrawiam
    • sar36 Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 16.10.09, 12:52
      mamusia_karina napisała:

      > nie interesuje go nasz syn

      [...]

      > ona czuje sie szczesliwa bo ma go

      Może powinnaś poczuć się szczęśliwa, że jednak go nie masz? Życie układa różne
      scenariusze, ale facet, którego nie interesuje własne dziecko nie jest - jak dla
      mnie - wart opłakiwania.
      • sweetsusana Re: ona,on,zdrada-ja i dziecko. 16.10.09, 13:16
        Znam taki przypadek.
        Facet mojej dobrej znajoemj zrobil dziecko pannie na imprezie jak
        byl z ta 1. Oczywiscie do dziecka sie nie przyznawal- i nadal nie
        przyznaje- alimenty laska wywalczyla przez sad- moja znajoma bardzo
        go kochala i glupia wybaczyla. Teraz po 4 latach- on nadal sie
        dzieckiem nie interesuje a z moja znajoma tez juz nie jest- na
        dluzsza mete okazal sie starszliwym palantem.

        Zycie pisze takie scenariusze ze nam sie to w glowach czasem nie
        miesci, ja tez zostalama sama z dzieckiem - jeszcze w ciazy - ex
        kochal mie nad zycie do momentu kiedy trzeb bylo stac si
        eodpowiedzialnym - NIGDY w zyciu do glowy by mi nie przyszlo ze tak
        sie stanie.!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja