pretensjaa
11.09.09, 13:10
Na razie to kwestia czysto teoretyczna, bo do ślubu mi niespieszno, no ale do
rzeczy.
Ostatnio w luźnej gadce oznajmiłam mojemu facetowi, że wolałabym po ślubie nie
zmieniać nazwiska. Chcę, byśmy byli: Panem X i Panią Y. Potencjalne dzieci
(hi, hi) nosiłyby nazwisko męża. Mój facet jest tolerancyjny do granic, ale
nie ukrywał, że to dla niego egzotyczny pomysł.
Ja nie widzę w tym nic nienormalnego. Czy ktoś podziela moje zdanie?