Zareagować na coś takiego?

12.09.09, 10:58
Mam taką sprawę.Mam ekipę bliskich znajomych,ok. 10 osób,znamy się
od lat,często spotykamy,jeździmy na wakacje razem,na imprezach
zawsze jesteśmy wszyscy razem.I oto wczoraj,jeden z kolegów na swoją
imprezę zaprosił tylko 4 osoby (a więc mamy lepszych i
gorszych).Reszta oczywiście się dowiedziała.Ogólnie IMO zachował się
nie w porządku,tym bardziej, że jest moim dalszym krewnym,mieszkamy
w tym samym mieście,każdy z nas go zawsze zapraszał.Zastanawiam
się,czy nie napisać do niego,coś w stylu, że zachował się
nieuprzejmie, czujemy się obrażeni i żeby nie czuł się więcej
zaproszony np. do mnie? Czy olać to? Nie chodzi mi o imprezę,ale o
zasady:)
    • nanai11 Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 10:59
      Moze chciał sie spotkać w mniejszym gronie po prostu?? To jakis obowiązek
      zapraszac wszystkich??
      • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:13
        Właśnie nie,bo zapraszał też ekipę z pracy,swój zespół, więc
        ewidentnie zaproszeni zostali wybrańcy.
        • kadfael Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 12:19
          Ja nie rozumiem. Kolega ma chyba prawo do własnego domu, na własna
          imprezę zapraszać kogo chce? No chyba, że jesteście do siebie
          przyrośnięci na stałe, to wtedy może byc mu troche trudniej ;)
        • marajka Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 15:40
          Chyba trudno, żeby zaprosił wszystkich, prawda? Jakby robił jakąś
          imprezę tylko dla waszej paczki, to ok, byłoby nie w porządku. Ale
          tak? Ja też mam sporo znajomych w różnych kręgach, ale kiedy
          chciałabym zrobić imprezę musiałabym wybrać z każdego najlepszych.
      • brzydula_betty Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:14
        z innej beczki. po co pisać to IMO? przecież skoro ty się wypowiadasz, w dodatku
        o swojej sprawie to jest to przeciez oczywiste że "twoim zdaniem" a nie zdaniem
        ogółu.
        • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:18
          To tak samo moja sprawa,jak pozostałej piątki osób.I mnie jest
          stosunkowo najmniej przykro z nich.Jasne, że nie mam zamiaru się
          wypowiadać za nikogo,tylko napisać w swoim imieniu.
    • jan_hus_na_stosie Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:12
      kolejny przykład robienia przez kobiety problemów z niczego :/
      • black-emissary Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 12:50
        Z przykrością muszę się z powyższym zgodzić.
    • kol.3 Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:13
      Dzikie pretensje. Każdy ma prawo zapraszać kogo chce i kiedy chce. Zamierzasz
      mu coś dyktować? O jakie zasady chodzi, podpisaliście porozumienie, że zawsze
      zapraszacie się obowiązkowo na wszystkie imprezy?
      • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:16
        Niby tak,nie podpisaliśmy nic,ale zawsze tak było.I nie chodzi mi o
        imprezę,tylko ewidentne podzielenie ludzi na lepszych i gorszych.
        • nanai11 Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:21
          Właśnie dlatego cenie sobie meżczyzn, że nie robią problemu z pierdoły... Skoro
          uważasz ze podzielił na lepszych i gorszych to chyba jakieś kompleksy co???
          • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:27
            Hmm,napisałam już powyżej,że koledzy też nie byli zachwyceni jego
            zachowaniem,tym bardziej, że jest z nimi dość blisko.Cd. kompleksów
            to hmm,kompleksy są,jak u każdego,ale akurat zaproszone osoby
            obiektywnie nie są "fajniejsze" niż nie zaproszone.
            W sumie,może i macie rację,oleję to,ale z pewnością nasze stosunki
            się ochłodzą.
            • stinefraexeter Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:31
              Kto wie, może rzeczywiście najbardziej ceni towarzystwo tych wybranych osób.
              Rozumiem, że wam zrobiło się nieprzyjemnie, no ale cóż można zrobić? Ja bym do
              niego nie pisała broń Boże z wyrzutami. Ma prawo spotykać się z kim chce i kiedy
              chce. Grupa dziesięciu osób to już sporo. Na pewno nie lubicie się wszyscy po równo.
              • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:34
                Jasne, że nie,ale nie zdarzyło się dotąd,żeby ktoś okazywał to tak
                ostentacyjnie.No trudno.Takt to zresztą nigdy nie była jego mocna
                strona.
                • skarpetka_szara Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:52
                  sundry napisała:

                  > Jasne, że nie,ale nie zdarzyło się dotąd,żeby ktoś okazywał to
                  tak
                  > ostentacyjnie
                  .No trudno.

                  Czyli on zachowal sie naturalnie, i bez falszywej uprzejmosci
                  zaprosil kogo chcial, tak jak czul. TY, jednak masz wyrzuty bo nie
                  klamal ze was wszystkich lubi tak samo. IMO, zachowal sie bardzo
                  normalnie. To TY jestes zolza ze robisz z tego niepotrzebnie Wielka
                  Drake w Chinskiej Dzielnicy.

                  Przypominasz mi moja znajoma, ktora tak samo sie zachowywala jak
                  ty. Kazdy normalny czlowiek odciol sie od niej i wiecej jej nigdzie
                  nie zapraszaja.
                  • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 20:16
                    Gdzie ja napisałam,że robię jakąkolwiek drakę? A co do nas,to raczej mój kolega
                    ma widoki na odcięcie od wszystkich niż ja, i to na własne życzenie.Ale już nie
                    będę tego roztrząsać:)
            • nanai11 Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:32
              Jesteś napewno fajna osoba i nie potrzebujesz potwierdzenia tego przez zaproszenie.
        • erillzw Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 15:55
          sundary przyznaj, ze ubodło Cię, że nie jesteś w gronie wybrańców..
          Czujesz się poniżona, że należysz do bliższego grona i usilnie
          chcesz znależć usprawiedliwienie do niskich pobudek.
          jak Ci przykro to napisz, że Ci przykro, ze nie nalezysz do grona
          blizszych mu osob ale spodziewaj sie nie koniecznie miłej
          odpowiedzi. Ja kiedys powiedziałam coś takiego i usłyszałam "bo
          wiesz.. ja sie z Tobą tak nie przyjaźnie". Mimo, ze tez wspolnie
          miło i przyjemnie spędzalismy czas.. To nie jest miłe uslyszec coś
          takiego. I ja ograniczylam kontakt i "nadzieje" z czlowiekiem który
          "tak się ze mną nie przyjzni". Ma do tego prawo. Jako i ja mam prawo
          do tego, zeby wybrac postepowanie według jego postawy.
          • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 16:10
            Wiem, że nie należę do osób mu bliskich,powiedzmy że ja też za nim
            nie przepadam ( mimo to,nigdy nie przyszło mi do głowy,żeby zaprosić
            wszystkich poza nim),ale zostały zaproszone osoby, które są na
            dalszej stopie,niż ja,a wśród nie zaproszonych byli naprawdę bliscy
            kumple. Trudno zrozumieć jego motywy.
            • black-emissary Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 16:14
              sundry napisała:
              > Trudno zrozumieć jego motywy.

              Z tego co piszesz nic nie wynika.
              Mogła to być impreza spontaniczna, na którą zaprosił akurat tych, którzy się nawinęli. Piszesz, że zaprosił też osoby z pracy - może dobrał tych spośród dziesięciu, którzy najlepiej wpasują się w tamto towarzystwo.
              Piszesz też, że sama nie jesteś z nim specjalnie blisko, ale zostali pominięci jego bardzo bliscy kumple. Jeżeli ktoś ma prawo czuć się obrażony to tylko oni.
            • erillzw Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 16:48
              sundry napisała:

              > Wiem, że nie należę do osób mu bliskich,powiedzmy że ja też za nim
              > nie przepadam

              Nie kumam tym bardziej. Czujesz sie urazona, ze koles za którym nie
              przepadasz nie zaprosił Cie na impreze urodzinowa???

              > ( mimo to,nigdy nie przyszło mi do głowy,żeby zaprosić
              > wszystkich poza nim),

              No cóz. Hipokryzja jest Twoim problemem. ja nie zaproaszam na
              impreze urodzinowa ktora jest dla mnie jednak w spory sposob intymna
              osob za ktorymi nie przepadam.

              >ale zostały zaproszone osoby, które są na
              > dalszej stopie,niż ja,a wśród nie zaproszonych byli naprawdę
              bliscy
              > kumple.

              Moze im sie wydaje, ze sa bliscy?
              Boze zamierzasz odsadzac od czci i wiary kolege, za którym nie
              przepadasz, ze nie zaprosil Ciebie i Twoim zdaniem ddobrych jego
              kumpli na impreze?

              > Trudno zrozumieć jego motywy.

              A mnie sie wydaje, ze łatwo.
              Zaprosuł tych ktorych chciał widziec w tym dniu.
      • kol.3 Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 15:07
        Bardzo możliwe, że z tej dużej grupy kolega wyłonił sobie ekipę, która mu
        bardziej odpowiada. Nie można mu z tego powodu czynić zarzutów.Ma prawo wyboru.
        Jeżeli raz czy drugi nie zostaniesz zaproszona, możesz przestać kolegę też
        zapraszać.
    • jack20 Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 11:36
      niby dlaczego,masz reagowac?
      nawet ci co kiedys na zachodzie zyli w pozakladanych przez siebie
      komunach z czasem wyszli z tego.
      moze oni tez z tego wyrosli, spotkanie w czworke jest o wiele
      bardziej efektywne i ciekawe niz w 10-ke. ludzie tak wlasnie sie
      dobieraja z czasem.
      a naciski ??? to najglupsze posuniecie jakie moglabys zrobic.
    • ingeborg Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 12:08
      kobieto no litości! jak masz 10 osób to raczej nie jest tak że kazdy
      każdego lubi tak samo. tak jak ktoś tu już napisał - może on
      rzeczywiście bardziej lubi tamtych, może uznał że inni goście spoza
      waszego stada będa mieli wspólne tematy z tamtą czwórką, może chciał
      ich z jakichś powodów ze sobą poznać...dziesięć osób to dużo i to
      że 'zawsze tak było' że się spotykaliście w dziesiatkę to nie znaczy
      że tak ma być zawsze. nie ma w tym żadnej ostentacji a ty sę już
      napędzasz że 'takt nie był jego dobrą stroną' że to i tamto... a
      jeśli ci twoi znajomi są jak piszesz bardziej zbulwersowani tym że
      ich nie zaprosił to powiem ci że masz strasznie małostkowych tych
      znajomych.

      broń boże nie pisz esemesa o zapraszaniu bo to jest strasznie
      dziecinne i sie tylko ośmieszysz.
    • florena82 Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 12:10
      A ile wy macie lat ze sie obruszacie bo was nie zaprosil?
      Normalnie jak w podstawowce ...
      Zalosne to jest.
    • vivian.darkbloom paranoja! 12.09.09, 12:20
      po pierwsze: 5 osobowe spotkanie trudno nazwać imprezą...
      robisz z igły widły... rozumiem, ze czułabyś się urażona gdyby kolega zaczął
      robić coś takiego regularnie.
      czy zastanowiłaś się, że to mogło na przykład wyjść spontanicznie? [na zasadzie
      zgadania się "też dzisiaj oglądasz mecz? a to wpadnij do mnie, pooglądamy
      razem"]

      poza tym jak ktoś już tu słusznie zauważył jest niemożliwością, żeby w grupie 10
      osób wszyscy lubili się tak samo - w tak dużej grupie są raczej nakładające się
      na siebie kręgi. To jest zupełnie naturalne.
      • sundry Re: paranoja! 12.09.09, 15:51
        Nie było to spontaniczne,tylko impreza urodzinowa akurat.
        • vivian.darkbloom to rzeczywiście zmienia postać rzeczy... 12.09.09, 16:19
          szkoda, że od razu nie napisałaś, że to były urodziny, bo to stawia całą
          sytuację w innym świetle. Źle Cię zrozumiałam i Twoja reakcja wydawała mi się
          przesadzona

          Czy wcześniej ten kolega zapraszał na urodziny wszystkich z Waszej grupy i sam
          był przez wszystkich zapraszany? Jeśli tak to rzeczywiście coś jest na rzeczy...
          • sundry Re: to rzeczywiście zmienia postać rzeczy... 12.09.09, 18:25
            Tak,zapraszał i był zapraszany. W dniu jego urodzin,tydzień
            temu,wszyscy byliśmy na innej imprezie ( on nie,bo świętował z
            rodziną),każdy wysłał mu życzenia, poza tym zadzwoniliśmy i
            zaśpiewaliśmy mu sto lat.Nic nie wskazywało na jakieś niesnaski.
    • grassant Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 12:55
      ma dosyć albo tych samych gęb, albo was.
      • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 15:54
        Jak by miał dość tych samych gęb,to nie zaprosiłby żadnej:) Jak by
        miał dość nas,to nie inicjowałby z nami spotkań i unikałby kontaktu.
    • figgin1 Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 14:15
      Normalnie przedszkole ...
    • horpyna4 Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 14:25
      W ogóle nie widzę problemu. Każdy ma prawo zapraszać, kogo chce.

      Jeżeli czujesz się tym niezaproszeniem dotknięta, bo zawsze go
      zapraszałaś na podobne imprezy, to przestań go zapraszać. I tyle.

      A może on wcale nie chciał Ciebie i tych pozostałych oglądać, a na
      imprezy przychodził "przez grzeczność"?
      • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 15:52
        Nie sądzę,jak by nie chciał przychodzić,to by nie przychodził,ma
        dużo zajęć,więc łatwo byłoby mu wymyślić wymówkę.
    • frying.pan Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 15:23
      Mówisz, że chodzi Ci o "zasady"? No więc w tej kwestii jest tylko jedna zasada:
      to, kogo zaprasza kolega jest tylko i wyłącznie jego sprawą, a Tobie nic do tego
      (chyba, że jesteś jego żoną i ślubował Ci wierność przy świadkach ;)).
      • razlemongrass Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 15:37
        O ja pierdziele ale numer... Nie chcę się powtarzać ale rzeczywiście
        nie masz o co się urażać! Pomyśl, że jesli ty chciałabyś spotkac sie
        i pogadać tylko z Anetą, Kasią, Jarkiem i Adamem z tej 10 osobowej
        ekipy, bo najlepeiej czujesz sie w ich towarzystwie, faceci sie
        lubią, kobiety mają o czym rozmawiać, z resztą ludzi też jest ok ale
        pomyślałaś, że akurat z nimi dzisiaj chciałąbyś się spotkać, to co,
        byłoby ci głupio względem reszty "grupy", miałabyś wyrzuty sumienia
        i zachowała to w tajemnicy, czy normalnie, jak człowiek cieszyłabyć
        sie ich towarzystwem? Wydaje mi się, że każdy człowiek ma wolny
        wybór, z kim czy gdzie ma ochotę się zobaczyć, chyba, że u was jest
        inaczej, czego nie rozmumiem zupełnie. Pozdrawiam
        • o-qrde.pl Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 16:02
          Jesli to były urodziny, a dotychczas wszyscy zapraszaliście się
          wzajemnie, to kolega dał sygnał że nie odpowiada mu układ
          dziesiętny, a z dużego grona woli czwórkę. Nic nie trwa wiecznie,
          żadne układy. Byc może musisz się z tym pogodzić, że to koniec
          waszego wspólnego spędzania czasu. Nie ma co się obrażac ani
          oczekiwać tłumaczenia, bo i co on powie.
    • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 16:03
      Ja wiem,że ma prawo zapraszać kogo chce,ale pewnie nie zrobiłoby
      różnicy,jak byśmy się wszyscy spotkali w knajpie. Ja osobiście,jak
      nie miałabym zaprosić wszystkich,to nie zaprosiłabym nikogo.Tak
      samo,jak nie powiedziałabym, że go nie trawię.
      • erillzw Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 16:44
        sundry napisała:

        > Ja wiem,że ma prawo zapraszać kogo chce,ale pewnie nie zrobiłoby
        > różnicy,jak byśmy się wszyscy spotkali w knajpie.

        Ale widcznie jemu zrobiło różnice.

        > Ja osobiście,jak
        > nie miałabym zaprosić wszystkich,to nie zaprosiłabym nikogo.

        Ale On jest innym człowiekiem i inaczej mysli od Ciebie.

        >Tak
        > samo,jak nie powiedziałabym, że go nie trawię.

        To też kwestia Twojego charakteru a On ma jednak inny.
    • duza-zolza Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 16:39
      Mam ekipę bliskich znajomych,ok. 10 osób,znamy się
      od lat,często spotykamy,jeździmy na wakacje razem,na imprezach
      zawsze jesteśmy wszyscy razem.I oto wczoraj,jeden z kolegów na swoją
      imprezę zaprosił tylko 4 osoby (a więc mamy lepszych i
      gorszych).Reszta oczywiście się dowiedziała.


      Zastanawiam
      się,czy nie napisać do niego,coś w stylu, że zachował się
      nieuprzejmie, czujemy się obrażeni i żeby nie czuł się więcej
      zaproszony np. do mnie?


      zapraszał też ekipę z pracy,swój zespół, więc
      ewidentnie zaproszeni zostali wybrańcy


      W sumie,może i macie rację,oleję to,ale z pewnością nasze stosunki
      się ochłodzą.

      Wiem, że nie należę do osób mu bliskich,powiedzmy że ja też za nim
      nie przepadam

      Tak
      samo,jak nie powiedziałabym, że go nie trawię.


      Zaproszeni zostali ci, ktorzy go lubią i tyle.A może swierdził,że
      akurat te osoby będą się razem dorze bawiły.

      • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:28
        Ale nie wszyscy,którzy go lubią zostali zaproszeni.A co do dobrej
        zabawy,to raczej nie można narzekać na jej brak,kiedy jesteśmy razem.
    • sumire Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 17:57
      dlatego właśnie uważam, że lepiej mieć dwoje-troje bliskich przyjaciół, niż
      'ekipę', którą trzyma tylko wspólne imprezowanie i wakacje w kurortach.
      kolega nie ma świętego obowiązku zapraszać wszystkich. jeśli niektórych lubi
      mniej. jego prawo. zrobienie mu wykładu, jak niegrzecznie się zachował, nie
      miałoby moim zdaniem większego sensu. nie wyobrażam sobie sytuacji, w której
      oświadczyłabym komuś, za kim zresztą nieszczególnie przepadam, że jestem
      obrażona tym, że nie zaprosił mnie na imprezę. luzu trochę.
      • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:32
        Ja się tak kiedyś przejechałam na "bliskich przyjaciołach",że wolę
        ich nie mieć.Z tej dziesiątki też jestem bliżej z powiedzmy 3-4
        osobami,ale nie zaryzykowałabym stwierdzenia,że tylko imprezy i
        wakacje nas trzymają razem.Zjedliśmy razem beczkę soli i raczej jest
        to to,co większość ludzi nazywa przyjaźnią ( ja to słowo wyrzuciłam
        ze swojego słownika,bliski znajomy to max.zaangażowania;))
        • erillzw Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:34
          Bliscy znajomi, których nie do końca lubisz i przepradasz.
          Fascynujące..
          • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:40
            Z 10 osób nie przepadam za słownie jedną.
        • sumire Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:38
          no cóż. co nie zmienia faktu, że nie jesteście sobie przyrzeczeni na śmierć i
          życie i nie trzeba wszystkiego robić razem. nie wszyscy muszą czuć się jednakowo
          zaangażowani w tę znajomość.
          poza tym ludzie się zmieniają. ze studenckich ekip bardzo często się wyrasta.
          wiem po sobie. jeśli ten gość nie należy do tych, z którymi jesteś bliżej, to
          nie wiem, po kiego grzyba kruszyć kopie. naprawdę uważam, że strofowanie faceta
          byłoby srogim nieporozumieniem.
          • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:41
            To nie studencka ekipa,tylko licealna.Macie rację,nic nie napiszę.I
            tak zbyt często się z nami nie spotyka.
    • skarpetka_szara Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:44
      hehehe, widac ta wasza paczka jest bardzo sztuczna i zalosna. I
      ciagle jest drama. Nigdy w takiej "paczce" nie chcialabym sie
      znalesc.
      • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:45
        Sztuczna paczka nie trzymałaby się razem przez 9 lat,tak że pudło.
        • sumire Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 18:46
          pytanie tylko, co ją trzyma... :)
          • skarpetka_szara Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 19:00
            dokladnie. Trzymacie sie bo boicie sie byc "poza" paczka. A jak
            jeden zrobil bubu, bo zaprosil tylko pare osob - to juz drama taka
            ze nie wiem, ludzie oburzeni, a ty sie zastanawiasz czy pisac emaile
            wyrzucajac mu jego zachowanie, i mowiac ze u ciebie tez nie bedzie
            mile widziany.

            Zachowujesz sie jak maly rozpieszczony bachor. Takiej paczce jak wy
            macie to bym podziekowala: czlowiek nawet nie moze robic co chce bo
            mu "paczka" bedzie zagladac za ramie, oceniac, i jeszcze stresowac.
            Ehhh...

            sumire napisała:

            > pytanie tylko, co ją trzyma... :)
            • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 12.09.09, 20:12
              Jedyną osobą która się boi,jestem ja,ale na samym strachu przed samotnością
              raczej nie da się nic trwalszego zbudować,nie wyciągaj wniosków na podstawie
              paru postów,lubimy się i nikt nikogo na siłę nie trzyma,tym bardziej,że każdy ma
              nowych znajomych ze studiów.A dramat to chyba już w twojej głowie
              tylko,zabrzmiało jak bym zrobiła aferę na pół miasta,a napisałam ledwie do
              jednej osoby,która poradziła wyluzować:)I uwierz mi,nikt nie jest zestresowany:)
              • skarpetka_szara Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 02:27
                nikt nikogo na sile nie trzyma.... ale oprocz tego, jak osoba z
                grupy nie zaprosi wszystkich (10 osob !!!) to jest praktycznie
                wykluczona. he!
                • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 10:12
                  Jeżeli dla ciebie nie zapraszanie przez 1 osobę jest wykluczeniem z 10-
                  osobowej grupy,to chyba nie mamy o czym dyskutować:)
    • gelee Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 00:29
      Pamiętam jak jeszcze w podstawówce moja przyjaciółka na każde swoje urodziny
      zapraszała koleżankę z klasy. Owa koleżanka zawsze przychodziła i świetnie się
      bawiła, ale nigdy nie odwdzięczała się tym samym. Zrozumiałabym jej zachowanie,
      gdyby w ogóle nie urządzała przyjęcia urodzinowego, albo gdyby liczba miejsc
      była ograniczona. Ale nie! Rodzice dziewczynki wyprawiali jej huczne urodziny,
      na które przychodziła prawie cała klasa, oprócz mojej przyjaciółki. Żal mi jej
      było, bo płakała, że znowu nie została zaproszona i dziwiła się dlaczego
      ("przecież ona u mnie była").
      Niestety nie rozumiem takiego zachowania. Na Twoim miejscu nie pisałabym nic go
      kolegi, ale nie zaprosiłabym go na swoje urodziny czy na inną imprezę. No bo z
      jakiej racji?
      • jane-bond007 Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 17:10
        Na Twoim miejscu nie pisałabym nic go
        > kolegi, ale nie zaprosiłabym go na swoje urodziny czy na inną
        imprezę. No bo z
        > jakiej racji?


        o mater...
        a to na urodziny czy tez inne imprezy zaprasza sie te osoby u
        kotrych sie bylo czy te osoby z ktorymi chce sie spedzic czas?
        • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 20:49
          U mnie to się pokrywa,bo raczej nie bywam u tych,z którymi nie lubię
          spędzać czasu.Oni mnie lubią-zapraszają mnie-ja ich lubię,więc
          przychodzę i zapraszam ich do siebie.
          • jane-bond007 Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 22:16
            widac byl jakis powod Sundry ze zostaly zaproszone tylko te osoby,
            mozliwe ze spotkanie dotyczylo tylko tych osob - moze poruszany byl
            temat o ktorym "wy" nic nie wiecie lub macie nie wiedziec, tak to
            sobie bym wytlumaczyla, ale nie czytalam wszystkich wypowiedzi i
            Twoich wylumaczen wiec mozliwe ze jestem w bledzie
            • jane-bond007 Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 22:18
              acha no i mysle ze nie potraktowalabym tego jako jakiejs ujmy, bez
              przesady
      • tygrysio_misio Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 21:00
        mialam kiedys super ekstra bliska kolezanke... taka kumpela do
        wszytskiego... o wszytskim razem rozmawialysmy...

        poznalysmy sie w 2 klasie LO (dolaczyla do nas).. zima w 2 klasie
        mialam 16 urodziny (nie mialysmy wtedy zbytnio kontaktu)... pozniej
        na wiosne ona miala 18 (zaczelysmy byc kolezankami z klasy), kupilam
        jej malego duperela... zima w 3 klasie LO ja mialam 17 urodziny,
        bylysmy wtedy juz super kumpelami... spytalam w zartach co mi kupi
        na urodziny... w zupelnie powaznej odpowiedzi uslyszlam,ze nic, bo
        ja jej na 17 urodziny nic nie kupilam i ze dostane dopiero na 18
        (czyli te na ktore ja jej cos kupilam)

        to jest wlasnie taka postawa jak Twoja tyle, ze w wersji hardcore

    • tygrysio_misio Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 20:52
      moze to nie byla impreza "waszej paczki"...ale "tamtej paczki"...
      akurat 4 z was nalezy do tamtej paczki, a reszta nie... wiec
      glupioby bylo
      • sundry Re: Zareagować na coś takiego? 13.09.09, 20:58
        Właśnie nie,nie widzieliśmy tamtych więcej niż raz w życiu. W ogóle
        to sprawa już zamknięta,impreza się odbyła,było,minęło:)Show must go
        on:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja