Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię.

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.04, 12:41
Był już wątek o samotnych kobietach z dzieckiem to może być wątek o
mężczyznach.
Kobieta z dzieckiem ma oczywiście szanse na ułożenie sobie życia ale mniejsze
niż równie interesująca i atrakcyjna kobieta bez dziecka. Z prostego powodu -
nikt nie przepada za dodatkowymi obciążeniami i dodatkową odpowiedzialnością.

Dla mnie mężczyzna z dzieckiem z definicji był nieatrakcyjny jako partner.
Zwyczajnie cudzy przychówek i kłopoty (czasowe, uczuciowe, materialne,
wychowawcze) z tym związane mnie nie bawił. Zadatków na macochę nigdy nie
miałam. Sportowo takiego pana potraktować można, związać się już nie. Słysząc
od mężczyzny hasło "mam dziecko" widziałam duży, migający neon z napisem
KŁOPOTY i natychmiast robiłam w tył zwrot.

    • pajdeczka Masz rację Triss 07.01.04, 13:00
      A szczególnie facet wychowujący córkę. A propos mojego nieszczęsnego
      wątku "polisz men", niedawno w sylwestra dokładnie, odwiedziła nas sąsiadka.
      Stała bidula w drzwiach, obłożona kartonami pustymi, trzumała za rączkę maleńką
      coreczkę i poprosiła o pomoc w przeprowadzce. Nie jestem wścibska, bo nie
      wnikałam w szczegóły, ale wrodzona iteligencja i intuicja kobieca
      podpowiedziała mi, że chce sie wyprowadzić od męża - faceta z córką z
      pierwszego małżeństwa. Panna ma obecnie 12 lat i żyć się z nią i z jego
      stosunkiem do niej dłużej już nie da. A tę mniejszą, też przecież jego, tyle że
      z drugiego związku, powiedział że nienawidzi. Współczułam jej i powiedziałam,
      że trudno jest być macochą, ja nie potrafiłabym. Z kobietami jest inaczej.
      Potrafią obdzielić uczuciami i dzieci i drugiego męża.
      • samowolny Re: Masz rację Triss 07.01.04, 13:08
        związek faceta z dzieckiem z wolna kobieta a z kobieta która tez ma dziecko
        to dwie różne historie...ale z waszego opisu mozna by wnioskowac że facet ma
        większe uczucie macieżynskie niż kobieta:)) i dziecko w takich sytuacjach
        stawia wyzej niz nowa partnerke . Odmiennie niz kobieta...
        • pajdeczka Re: Masz rację Triss 07.01.04, 13:20
          samowolny napisał:

          > związek faceta z dzieckiem z wolna kobieta a z kobieta która tez ma dziecko
          > to dwie różne historie...ale z waszego opisu mozna by wnioskowac że facet ma
          > większe uczucie macieżynskie niż kobieta:)) i dziecko w takich sytuacjach
          > stawia wyzej niz nowa partnerke . Odmiennie niz kobieta...


          Nie, nie chodzi o większe uczucia "macierzyńskie". W cytowanym przeze mnie
          przykładzie znałam pierwszą żonę, która młoda zmarła, wiedziałam, że byli
          udanym małżeństwem (ale wolałabym nie cytować, na czym ta zgodność polegała, w
          każdym razie nie biorę z nich przykładu). Kochał ją na pewno mocno. Drugi
          związek jest inny. Wizualnie ta kobieta może się bardziej podobać, mentalnie
          nie jest podobna do tamtej, bardziej finezyjna i delikatna, jak dla mnie.
          Ale jest po prostu inna. A facet porównuje ją pewno z tamtą. A córka podobna z
          zachowania też do matki i konflikt gotowy. Co innego, kiedy ludzie się
          rozwodzą, a inaczej, gdy partner umiera.
          • Gość: rusałka Re: Masz rację Triss cynizm godny podziwu IP: *.pl / *.one.pl 12.01.04, 18:43
            wasze wyrachowanie nawet mi imponuje! znaczy to, ze facet mający za sobą
            banalną historię (mamuska poszła w trąbę/nie nadawał sie na meża/wpadl za
            mlodu) ma i tak większe szanse od tego którego los doświadczył zemstą kochanej
            kobiety i którego dziecko NIE MA juz matki?....Dosyc to okrutne.... czy źle
            cie rozumiem, pajdeczko?
      • bubster Re: Masz rację Triss 07.01.04, 13:49
        pajdeczka napisała:
        >

        > A tę mniejszą, też przecież jego, tyle że
        >
        > z drugiego związku, powiedział że nienawidzi
        cholera
        a przecież to jego dziecko
        jak słyszę zasami co rodzice potrafią WŁSANYM dzieciom zrobić to mam im
        ochotę..
        a nie napiszę co mam ochotę bo mnie jeszcze zamkną...
        • pajdeczka Re: Masz rację Triss 07.01.04, 14:46
          bubster napisała:

          > cholera
          > a przecież to jego dziecko
          > jak słyszę zasami co rodzice potrafią WŁSANYM dzieciom zrobić to mam im
          > ochotę..
          > a nie napiszę co mam ochotę bo mnie jeszcze zamkną...

          Spokojnie, zawsze trzeba wysluchać dwóch stron. Znam faceta i mam o nim dobre
          zdanie. A ona była na niego wściekła, a w złości mówi się różne
          rzeczy.Ostatecznie jest z nim nadal, wieczorem przyszła i przeprosiła za
          zamieszanie. Pocieszyliśmy ją z meżem, ze my też tak mamy:)))
    • sklonowana40 Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 13:03
      Facet z dzieckiem jest tak samo atrakcyjny jak kobieta z dzieckiem:-). Czyli
      innymi slowy "atrakcyjny inaczej" Ja bym tu nie rozrozniala na plcie, chociaz
      musze przyznac, ze my kobiety rzadziej decydujemy sie zajac dziecmi innej
      kobiety, a wymagamy, zeby nasz nowy partner zajal sie dziecmi obcego faceta.
      Jedneo i drugie to pomylka dobitnie swiadczaca o tym, ze jakos nie umiemy sie
      podniesc z naszego wlasnego malego grajdolka.
      • pajdeczka Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 13:22
        sklonowana40 napisała:

        > my kobiety rzadziej decydujemy sie zajac dziecmi innej > kobiety, a wymagamy,
        zeby nasz nowy partner zajal sie dziecmi obcego faceta.

        Ciekawe masz "obsrewacje". Z moich wynika , że to kobiety właśnie
        bardziej "macochują" niż mężczyźni "ojczymują".
        • sklonowana40 Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 13:30
          Po pierwsze statystycznie: mniej ojcow dostaje dzieci na wychowanie. No chyba,
          ze to wdowcy, albo porzuceni przez wyrodna polowice.
          A po drugie - kiedy macocha zostaje matka:-)
          Moze nie tylko oberwacje, ale i pewne badania w tej kwestii. Wiem, wiem... nic
          to nie znaczy, ale pozwolisz, ze mimo wszystko wypowiem moje wlasne, rodzone,
          zadnie?:-)
        • Gość: to tu Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 14:34
          Ciekawe masz "obsrewacje". Z moich wynika , że to kobiety właśnie
          > bardziej "macochują" niż mężczyźni "ojczymują".


          pajdeczka ma rację,ale nie w 100%.Kobieta szybciej przejmie obowiazki
          "mamy" ze wzgledu na dobro dziecka,będzie się kierowała uczuciami.Oczywiście
          sa odstępstwa od tego co napisałam,bo bywaja kobiety ,ktore nie mogą ,nie
          potrafią pokochać dziecka swojego mezczyzny.Jeżeli to dziewczynka dochodzi
          problem zazdrości w okresie dojrzewania o młodą istotkę.
          Jezeli chodzi o facetów no cóz,czesto zrzucają problem wychowania dziecka
          na kobiety .
    • Gość: j76 Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.acn.waw.pl 07.01.04, 13:11
      a ja wciąż czekam na głos symetryczny do:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10016345&a=10016774
      i raczej się nie doczekam :)
      • pajdeczka Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 13:23

        Masz jakąś dziwną manię posługiwania się w dyskusji linkami. Może trochę więcej
        własnej inwencji? Myślisz naprawdę, że każdemu chce się czytać to, co wlepiasz?

        Gość portalu: j76 napisał(a):

        > a ja wciąż czekam na głos symetryczny do:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10016345&a=10016774
        > i raczej się nie doczekam :)
        • Gość: j76 Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.acn.waw.pl 07.01.04, 13:39
          > Masz jakąś dziwną manię posługiwania się w dyskusji linkami.

          Nazwałbym to raczej posługiwaniem się cytatami.

          > Może trochę więcej własnej inwencji?

          Spodziewasz się po mnie inwencji? Spójrz na mój nick - bardzo pomysłowy, prawda?

          > Myślisz naprawdę, że każdemu chce się czytać to, co wlepiasz?

          Tak naprawdę, to nie, nie myślę. Jestem forumowiczem niszowym, nastawiam się na
          odbiorców, którzy mają w sobie wystarczająco dużo siły i odwagi, aby kliknąć na
          ten tajemniczy link.
        • Gość: czytacz Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.crowley.pl 07.01.04, 14:20
          > Masz jakąś dziwną manię posługiwania się w dyskusji ...

          a Ty używania opcji odpowiedz cytując
    • Gość: magic Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.01.04, 13:12
    • Gość: Triss Merigold Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.04, 13:15
      Zasadniczo to chodzi o to, że zirytowały mnie joby posłane panom deklarującym
      niechęć do związania się z kobietą z przychowkiem. Uważam, że posiadanie
      dziecka z poprzedniego związku jest taką samą PRZESZKODĄ w znalezieniu sobie
      nowego partnera przez kobietę jak i przez mężczyznę.
      To o czym pisze Pajda, brr.. Kłopoty z cudzym nastolatkiem, niechęć,
      złośliwości, problemy z egzekwowaniem obowiązujących w domu reguł (odpowiedź
      typu: "A co Ty mi możesz...nie jesteś moim ojcem/matką"), lawirowanie między
      dzieciakiem a nowym partnerem.
      • pajdeczka Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 13:26
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Zasadniczo to chodzi o to, że zirytowały mnie joby posłane panom deklarującym
        > niechęć do związania się z kobietą z przychowkiem. Uważam, że posiadanie
        > dziecka z poprzedniego związku jest taką samą PRZESZKODĄ w znalezieniu sobie
        > nowego partnera przez kobietę jak i przez mężczyznę.
        > To o czym pisze Pajda, brr.. Kłopoty z cudzym nastolatkiem, niechęć,
        > złośliwości, problemy z egzekwowaniem obowiązujących w domu reguł (odpowiedź
        > typu: "A co Ty mi możesz...nie jesteś moim ojcem/matką"), lawirowanie między
        > dzieciakiem a nowym partnerem.


        Ona (macocha) też nie jest obiektywna, ale ja ją rozumiem. Jednocześnie
        starałam się jej uzmysłowić co to dziecko przeszło parę lat wcześniej i skąd
        taki parasol nad nią. Trudno jest kochać cudze dziecko, ale czego się nie robi
        dla ukochanego, no, chyba że związek był z rozsądku...
        • a-ndrzej Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 14:41
          Pajdeczko ja juz glupi jestem. Raz mowisz ze faceci nie nadaja sie do zwiazku.
          Teraz dajesz przyklad jakiejs pani, ktora angazuje sie z uklad z facetem ktory
          ma corke, a teraz ma dosc. Sama sobie odpowiedzialas na pytanie skad problemy.
          Ona miala nadzieje ze po slubie ta jego corka umrze? Napisalas ze ona nie jest
          obiektywna, a Ty ja rozumiesz bo trudno kochac czyjes dziecko. To jakas
          paranoja. Wcale nie trudno kochac nie swoje dziecko, szczegolnie dziecko osoby
          z ktora sie jest. Ludzie wychowuja dzieci zupelnie obce i jakos daja rade,
          czesto pomimo ze maja swoje wspolne. Gdybym mial druga zone, a ona zle
          traktowala moje dzieci, zaj...l bym ja w zeby i zrzucil ze schodow, majac
          gdzies nauki o niebiciu kobiety.
          • pajdeczka Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 14:53
            a-ndrzej napisał:

            > Pajdeczko ja juz glupi jestem. Raz mowisz ze faceci nie nadaja sie do
            zwiazku. Teraz dajesz przyklad jakiejs pani, ktora angazuje sie z uklad z
            facetem ktory > ma corke, a teraz ma dosc. Sama sobie odpowiedzialas na pytanie
            skad problemy. Ona miala nadzieje ze po slubie ta jego corka umrze? Napisalas
            ze ona nie jest obiektywna, a Ty ja rozumiesz bo trudno kochac czyjes dziecko.
            To jakas paranoja. Wcale nie trudno kochac nie swoje dziecko, szczegolnie
            dziecko osoby> z ktora sie jest. Ludzie wychowuja dzieci zupelnie obce i jakos
            daja rade, > czesto pomimo ze maja swoje wspolne. Gdybym mial druga zone, a ona
            zle > traktowala moje dzieci, zaj...l bym ja w zeby i zrzucil ze schodow, majac
            > gdzies nauki o niebiciu kobiety.


            Dzieci się dzielą na takie, które kocha się trudno i łatwo. Szczerze mówiąc,
            nie dziwię się tej kobiecie, że nie jest w stanie pokochać ją taką miłością,
            jak córkę rodzoną. Dziewczyna mieszka w naszym domu od urodzenia, a zaczęla się
            kłaniać sąsiadom dopiero w ub. roku. Macochę to raziło, ale ojcu nie
            przeszkadzało. Facet w tamtym związku balangował razem z żoną i myślał, że tak
            samo będzie w tym. Zanim się zdecydowała ta druga na ślub minęły 3 lata. Nie
            wiem, jaki był dla niej wtedy, corka też była o 6 lat młodsza i problemy były
            inne. Staram się nie stać po niczyjej stronie w tym przypadku, ale mimo
            wszystko, razem z moim mężem stoimy po jej stronie (co mnie zdumiało, bo mój
            też lubi popijać piwko, jak tamten).
            • a-ndrzej Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 15:15
              W ogole mnie to nie przekonuje. Przepraszam, zle Twoje sasiadka to zwykla
              idiotka po prostu. Skoro facet przez cale zycie walil i sie bawil, myslala ze
              przy niej nie bedzie? Z malych dzieci wyrastaja potem duze, a z tymi jak
              wiadomo wieksze problemy. Pajdeczko zaczne Cie w koncu podejrzewac o
              solidarnosc kobiecy szowinizm. Wszystko zawsze odkrecasz tak, ze winny jest
              facet. To ze Twoj fecet pije czasem piwo, to OK. Jak nie pije wcale, to u nas w
              Polsce albo trzezwy alkoholik, albo juz mu woda watrobe zjadla, albo inaczej
              ciezko chory, albo kabluje. Troche musi pic, takie zycie.
    • Gość: marco2002 Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.waw.pl 07.01.04, 16:15
      Hm przeżyłem duże zaskoczenie czytając ten post.

      Triss jeżeli to Ty go napisałaś rozczarowujesz mnie.

      Do wychowania dzieci potrzeba dwojga rodziców. Gdy tylko jeden z nich potrafi
      to robić i wychowuje dzieci dobrze to jest bardziej atrakcyjny.
      Dlaczego?
      Ponieważ potrafi sam rozwiązywać problemy którym inni nie dają rady we dwoje.
      Co do autorki czyli Triss to moja droga
      ucieczka nie jest dobrym rozwiązaniem nigdy
      zaś ucieczka na sam widok etykiety "kłopoty" to pewne kłopoty w przyszłości.
      Pozdrawiam
      Marek
      • tralalumpek Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 16:30
        Gość portalu: marco2002 napisał(a):

        > Hm przeżyłem duże zaskoczenie czytając ten post.
        >
        > Triss jeżeli to Ty go napisałaś rozczarowujesz mnie.
        >
        > Do wychowania dzieci potrzeba dwojga rodziców. Gdy tylko jeden z nich
        potrafi
        > to robić i wychowuje dzieci dobrze to jest bardziej atrakcyjny.
        > Dlaczego?
        > Ponieważ potrafi sam rozwiązywać problemy którym inni nie dają rady we dwoje.
        > Co do autorki czyli Triss to moja droga
        > ucieczka nie jest dobrym rozwiązaniem nigdy
        > zaś ucieczka na sam widok etykiety "kłopoty" to pewne kłopoty w przyszłości.
        > Pozdrawiam
        > Marek



        Myślę podobnie Marku tzn. zgadzam się z tym co napisałeś.
        Uogólnianie na zasadzie "wszystkie blondynki sa głupie" jest dokładnie taką
        samą bzdurą jak powyższy post.
        • olciak Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 16:39
          Święta racja - żadne uogólnienia nie są dobre. ja się nigdy nie nastawaim na
          nie, nie zarzekam, nie odnoszę z dystansem ani rezer. Tak było też w przypadku
          mojego związku - facet z 10-letnią córką. Nie wiedziałam, co i jak się potoczy,
          ale wiedziałam, ze jeśli nie spróbuję, to będę żałowała. Dziś - od trzech lat
          razem, szczęsliwi, również z "Przylepką", która co prawda mieszka z mamą i jej
          nowym mężem, ale układy są co najmniej koleżeńskie. "Obce" dziecko nie musi
          oznaczać kłoptów, ale moze, tak samo jak własne, to zawsze jest ruletka! Trzeba
          kochać mimo i mówić i słuchać i czekać - warto:-)
          Pozdrawiam
          olciak :-)
      • Gość: Triss Merigold Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.01.04, 17:00
        Watek jest prowokacyjny i w zamierzeniu jest odpowiedzią na wątek o samotnych
        matkach.
        Jestem subiektywna i nie chcę uogólniać.
        Generalnie o co mi chodzi: faceta ma dziecko mieszkające z ex-partnerką/żoną i
        nie zajmuje się nim, nie utrzymuje kontaktu - zero gwarancji, że kolejne (np.
        ze mną) potraktuje inaczej. Zostaje zdyskwalifikowany jako potencjalny ojciec.
        Temu panu do widzenia.
        Przypadek drugi: po rozstaniu nadal ma kontakt z dzieckiem i wtedy: kwestia
        wakacji, świąt, konieczności ułożenia sobie z tym dzieckiem kontaktów, problemy
        wychowawcze, koszty. Jestem zazdrosna i wiem, że to nie na moje nerwy tym
        bardziej, że za dziećmi w ogóle nie przepadam. Można się nad panem zastanowić,
        ale generalnie "nie".
        Wersja trzecia: pan samotnie wychowujący dziecko - absolutnie "NIE". Powód -
        nie jestem w stanie pokochać cudzego dziecka. Chcę mieć własne. Oczekuję tego
        co sama jestem w stanie zaoferować czyli bezdzietności od przyszłego partnera.

        Nie krytykuję nikogo kto wiąże się z osobą z przeszłością, z dziećmi itd.
        Szczęść im Boże. Sama się do tego nie nadaję.
        Znajomości z mężczyzną z dzieckiem po prostu nigdy nie rozwijałam, chyba, że na
        poziomie koleżeńskim.
        • diab.lica Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 17:16
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

          > Watek jest prowokacyjny i w zamierzeniu jest odpowiedzią na wątek o
          samotnych
          > matkach.
          > Jestem subiektywna i nie chcę uogólniać.
          > Generalnie o co mi chodzi: faceta ma dziecko mieszkające z ex-partnerką/żoną
          i
          > nie zajmuje się nim, nie utrzymuje kontaktu - zero gwarancji, że kolejne
          (np.
          > ze mną) potraktuje inaczej. Zostaje zdyskwalifikowany jako potencjalny
          ojciec.
          > Temu panu do widzenia.
          > Przypadek drugi: po rozstaniu nadal ma kontakt z dzieckiem i wtedy: kwestia
          > wakacji, świąt, konieczności ułożenia sobie z tym dzieckiem kontaktów,
          problemy
          >
          > wychowawcze, koszty. Jestem zazdrosna i wiem, że to nie na moje nerwy tym
          > bardziej, że za dziećmi w ogóle nie przepadam. Można się nad panem
          zastanowić,
          > ale generalnie "nie".
          > Wersja trzecia: pan samotnie wychowujący dziecko - absolutnie "NIE". Powód -
          > nie jestem w stanie pokochać cudzego dziecka. Chcę mieć własne. Oczekuję
          tego
          > co sama jestem w stanie zaoferować czyli bezdzietności od przyszłego
          partnera.
          >
          > Nie krytykuję nikogo kto wiąże się z osobą z przeszłością, z dziećmi itd.
          > Szczęść im Boże. Sama się do tego nie nadaję.
          > Znajomości z mężczyzną z dzieckiem po prostu nigdy nie rozwijałam, chyba, że
          na
          >
          > poziomie koleżeńskim.

          i bardzo dobrze, ze takim panom dziekujesz.
          dla dobra potencjalnych pasierbow :)
          slowa uznania za brak zaklamania.
          • Gość: Triss Merigold Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.01.04, 17:20
            Widzisz ja sobie potrafię wyobrazić różne sytuacje i właśnie dlatego nie
            kłamię "na pewno się ułoży" itd. Dziecko to nie przedmiot jaki można przyjąć z
            dobrodziejstwem inwentarza.
        • Gość: pierwsza Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 17:31
          przerabiam przypadek drugi.
          triss, zapomniałaś wspomnieć o "mamusi dziecka", a nie jest ona plusem tej
          sytuacji, oj nie :P
        • Gość: rusałka Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.pl / *.one.pl 12.01.04, 19:01
          moj facet ma 5letnia corke, mala mieszka ze swoja matką(slubu nie mieli),
          która skutecznie utrudnia jej widzenie taty, mimo ze wywiazuje sie on z
          zobowiazan i zalezy mu na kontakcie z dzieckiem. Przyczyn tego stanu rzeczy
          nie znam, nie bylam to ja (rozstali sie duzo wczesniej, potem byl sam) - moze
          po prostu tak wychodzi z niej zal, ze nie wyszło...
          a mnie nie przyszloby do glowy miec cos przeciw temu, akceptuje go razem z
          jego przeszloscia.I plus tej sytuacji: ma juz dziecko,więc nie bedzie chciał
          go ode mnie:))
    • Gość: Czestlik_z_Dobczyc pewnie ze atrakcyjny nie trzeba rodzic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 16:44
      mowie ci triss nawet sie nie zastanawiaj tylko sie bierz za takich nie
      bedziesz musiec rodzic
      a samotne kobiety cuz napewno latwo je wyrwac bo sa zdesperowane i
      szukaja "OJCA" dla swego dziecka
    • Gość: marco2002 Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.waw.pl 07.01.04, 17:13
      >Dla mnie mężczyzna z dzieckiem z definicji był nieatrakcyjny jako partner>

      Każdy ma prawo do własnego zdania

      Moje jest takie że kobieta tak generalizująca nie jest dla mnie atrakcyjna.

      Pozdawiam

      M
      • owca Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 07.01.04, 17:16

        dla niej facet z dzieckiem nie jest atrakcyjny,
        dla ciebie nie jest atrakcyjna kobieta, która tak mówi
        czym twoja generalizacja jest lepsza od jej generalilizacji?

        pozdrawiam
        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    • Gość: Monika Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 12.01.04, 19:19
      Atrakcyjny mężczyzna to mężczyzna czuły, delikatny, troskliwy, potrafiący
      pocieszyć w chwili smutku, dzielący ze mną chwile radości itp. A to czy ma
      dziecko czy nie to już zupełnie inna sprawa. Jesli kobieta z góry skresla
      mężczyznę tylko za to że ma dziecko to znaczy że sama nie jest za wiele warta.
      Kocha się pomimo czegoś, a nie za coś. A dziecko... wiadomo .... moze sprawiac
      kłopoty, ale może tez być kimś bardzo bliskim. Róznie to w zyciu bywa i kobieta
      wychodząc za mąż za mężczyznę z dzieckiem może być z nim o niebo szczęśliwsza
      niż taka która bierze męzczyznę wolnego, bez żadnych wczesniejszych zobowiązań.
      Życie nie jest czarno-białe.
      Gdybym ja spotkała na swojej zyciowej drodze mężczyznę z dzieckiem i gdybym go
      pokochała, to starałabym sie zaprzyjaźnić z tym dzieckiem, a nie z góry
      skreślać - być może - największa miłość mojego zycia.
      • Gość: Triss Merigold Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.acn.waw.pl 12.01.04, 20:00
        Kobieto nie czytałaś dokładnie. Uczucie nie spada nagle i niespodziewanie,
        trzeba dać mu szansę np. spotykając się, rozwijając znajomość. Fakt posiadania
        dziecka przez znanych mi panów był ujawniany w trakcie luźnej rozmowy przy
        pierwszej okazji, najdalej na drugim spotkaniu. O zaangażowaniu a tym bardziej
        miłości jeszcze mowy nie było. Po prostu takim znajomościom nie dawałam szansy
        się rozwinąć (chcąc uniknąć wyżej opisanych problemów) podobnie jak wielu innym
        kiedy facet miał wadę moim zdaniem nie do przyjęcia (wierzący fanatyk,
        alkoholik, pan z wyraźnymi problemami emocjonalnymi, narkoman itd.).
        Życzę samotnym z dziecmi jak najlepiej ale niekoniecznie układ: ja + facet z
        dzieckiem musi mi odpowiadać.
        • Gość: Monika Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 12.01.04, 22:43
          Czytałam dokładnie. I żal mi ciebie. Może Ty tez kiedyś bedziesz sama z
          dzieckiem... i faceci będa cie odrzucac tylko z tego powodu. Nie będzie się dla
          nich liczyc ze jesteś dobrym człowiekiem, ze potrafiłabys ich kochac jak nikt
          inny na świecie itp.
          Ale z drufiej strony to dobrze że tak podchodzisz do sprawy... w końcu dziecko
          potrzebuje miłości i zrozumienia a nie macochy jędzy, która by go nienawidziła
          i obwiniała za całe zło jakie sie wokół niej dzieje.
          • zdzichu-nr1 Re: Facet z dzieckiem - atrakcyjny? Wątpię. 12.01.04, 23:08
            Są dzieci i dzieci. Najłatwiej jest przejąć dziecko trochę już odchowane (3-4
            latka, gdzieś tak do 10-ciu), natomiast skrajnie trudno jest z młodzieżą w
            okresie dojrzewania, bo wtedy się buntują przeciwko wszystkiemu.

            Panowie z dziećmi "mitycznymi" (gdzieś tam są i sobie żyją) to problem jedynie
            finansowy. I nie uważałbym Triss, że Twoje też tak potraktuje, bo może być 1001
            powodów dla których to dziecko wychowuje się samotnie z matką niekoniecznie
            wina ojca-skurwysyna.
            Panowie z dzieckiem "na spółę" to kłopot ułożenia stosunków z jego matką. Od
            tego uzależniałbym decyzję.
            I wreszcie heroiczni Panowie samotnie wychowujący dziecko. Tutaj zależy
            sytuacja od tego, czy pozostają oni sami tzn. bez kobiety w domu długo czy
            krótko. Jeśli krótko to ok, wszystko się może zatrybić i jakoś ułożyć; jeśli
            zaś długo to niestety dziwaczeją w zastraszającym tempie i są po prostu
            narowiści i nieznośni. Wtedy jak najdalej od nich.

            Jak widzisz Triss, w sytuacji "facet + dziecko" czynnikiem rozgrywającym nie
            jest tylko owo dziecko.
    • Gość: marco2002 Może zmienić tytuł postu? IP: *.waw.pl 12.01.04, 22:11
      Proponuję abyś droga Triss wstawiła po myślniku dwa słowa :

      "dla mnie"

      Będzie większa zgodność z Twoimi późniejszymi wypowiedziami.

      Pozdrawiam
      M
      • Gość: Triss Merigold Re: Może zmienić tytuł postu? IP: *.acn.waw.pl 12.01.04, 22:27
        Tytuł postu jest odpowiedzią na post dziewczyny pytającej czy samotna matka z
        dzieckiem może być atrakcyjna. Ona też nie pytała "czy ja?", wyszło z kontekstu.
        • wcalenietakimaly sa KOBIETY i kobiety 12.01.04, 22:54
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

          > Tytuł postu jest odpowiedzią na post dziewczyny pytającej czy samotna matka z
          > dzieckiem może być atrakcyjna. Ona też nie pytała "czy ja?", wyszło z
          kontekstu
          > .

          Ja przepada z tymi pierwszymi.
Pełna wersja