Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich

16.09.09, 22:48
Zapraszam do wziecia udzialu w dyskusji na forum medycznym o
przypadku pani Wioletty, ktorej podcieto jajowody oraz odebrano
niemowle, mala Róze.


www.synaptis.eu/forum/showthread.php?tid=20
    • skarpetka_szara Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 16.09.09, 22:50
      Pani powinno podciac te jajowody duzo wczesniej, to by nie odebrano
      jej dziecka teraz
      • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 09:37
        Jasno, krótko i na temat. :)
        Gratuluję trafności sądu i umiejętności zwięzłego wypowiadania się.
    • yannika Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 16.09.09, 23:44
      Może jakby jej te jajowody podcięli wcześniej, to by się zajęła dziećmi, które
      już miała (czwórka do których straciła prawa rodzicielskie) zamiast produkować
      kolejne...
      • pan_i_wladca_mx Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 08:15
        mnie najbardziej smieszy argument, ze nie bylo bezposredniego zagrozenia zycia,
        byloby dopiero w nastepnej ciazy ale mysle, ze jak ktos ma za soba 8 zywych ciaz
        to i 9 pewnie tez sie trafi, bo antykoncepcja jest przez kosciol nie popierana
        wiec jak to tak nie po bozemu
        • black-emissary Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 19:13
          pan_i_wladca_mx napisała:
          > mnie najbardziej smieszy argument, ze nie bylo bezposredniego zagrozenia zycia,
          > byloby dopiero w nastepnej ciaz

          Jest to intrygujący dylemat - jeżeli ma zajść to zagrożenie życia jest, jeżeli nie ma to sterylizacja nic kobiecie nie odbiera.
      • maitresse.d.un.francais a dlaczego jej odebrano tamte dzieci? 17.09.09, 17:59
        Bo nie wiem.
    • calama Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 08:17
      Róza jest już z mamą
      • zawszezabulinka Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 09:27
        tak sobie mysle, ze gdybym miala 1 czy 2 dzieci i nie myslalabym o kolejnej to
        bym sie ucieszyla na wiesc ze nie bede miec wiecej dzieci :) zaoszczedzilabym na
        gumkach, pigulkach itp

        coz... podzielam czesciowa opinie ze lekarz dobrze zrobil.

        tak jak ktos napisal na innym forum. gdybym przyszla i poprosila to lekarz by
        odmowil
        • sundry Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 09:32
          Ale ta kobieta chciała mieć więcej dzieci.
          • zawszemagda Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:52
            Niechby się zajęła tymi, które już ma, tłuk jeden. Odebrano jej czwórkę dzieci w
            93 roku, wychowuje je siostra ojca tych dzieci, one nie chcą znać matki. A Pani
            Wioletta, dumna matka, mówi do dziennikarzy że "czemu pyta o te stare dzieci,
            jak ona już nowe ma, a tamte stare to już dawno".Odpowiedź nasuwa się sama.
            Sterylizacja powinna być w tym kraju przymusowa.
          • agattka_84 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 12:53
            sundry napisała:

            > Ale ta kobieta chciała mieć więcej dzieci.

            No fantastycznie, tylko że tatuś ma nieco ponad 60 lat, więc może
            warto się zastanowić, czy aby na pewno jest to dobry wiek na kolejne
            dzieci (jak juz ma sie ich czworo), których z dużym
            prawdopodobieństwem nie da rady wychować.
          • black-emissary Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 19:15
            sundry napisała:
            > Ale ta kobieta chciała mieć więcej dzieci.

            Czwórkę jej już odebrano. Następną czwórkę odebrać próbowano, zostawiono pod
            warunkami. A ona chciałaby się dalej mnożyć.
            Urocze.
        • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 09:43
          Idąc plombować ząb, wychodzisz bez zębów to cieszysz się, że ominą Cię kolejne
          plomby i borowanie oraz że na paście do zębów zaoszczędzisz?
          • zawszezabulinka Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 09:53
            zeby sa wizytowka czlowieka. a posiadanie takiej gromadki, i co gorsze :
            wychodzaca na wierzch bieda - nie. zwazywszy na to ze jej juz 4 odebrano.to jest
            wstyd, ze w polsce praktykuje sie bezkrytyczne rodzicielstwo kosztem dzieci

            ja myslalam ze ta kobieta ma tylko tyle dzieci ile pokazali w telewizji. a
            dzisiaj sie dowiedzialam ze tak naprawde -8

            a poza tym dlaczego sie mnie czepiasz? czy ja jedyna to powiedzialam czy tez
            napisalam?
            • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:06
              To nie czepialstwo a próba nawiązania dyskusji.;)

              Tak, ta kobieta ma więcej dzieci. Z małżeństwa. Jej mąż zmarł, ona nie dawała
              sobie rady sama, popadła w chorobę psychiczna (objawy się ponoć ujawniły czy
              nasiliły), dzieci zostały oddane do rodziny zastępczej.
              Potem założyła rodzinę z obecnym partnerem i dochowali się łącznie 4 dzieci.

              Rzeczywiście nie mają luksusów, ale co z tego? Nie są na utrzymaniu pomocy
              społecznej, starsze dzieciaki są grzeczne i dobrze się uczą. więc czemu taka
              decyzja? Za bałagan odbierać dzieci? W takim razie ja też powinnam z moim
              rodzeństwem wychowywać sie w domu dziecka albo w rodzinie zastępczej, bo z tego
              co pamiętam, w moim domu dywanów nie było, można było znaleźć ciuchy rozrzucone
              po całej chałupie i niepozmywane naczynia. Podobne jak w wielu innych domach.
              Moja matka mimo tego nie została wysterylizowana i moja najmłodsza siostra po
              urodzeniu nie została zabrana.

              Dodam, ze w tej rodzinie jest coś, czego nie ma w wielu domach z basenem. Ci
              rodzice dbają o swoje dzieci i je kochają. I nie żywią ich samą miłością (gdyby
              ktoś chciał kpić, bo ok, zgoda, że sama miłość nie wystarcza do wychowania
              potomstwa).
              Ale nie bzdurzmy, że sterylizacja i odebranie dziecka było właściwe. Bo sądy
              jakoś nie zbierają się do galopu w przypadku bitych czy molestowanych dzieci. A
              tutaj zaskakująco łatwo i szybko stwierdzono co jest ,lepsze'.

              I powtórzę: nie, nie czepiam się Ciebie. Czepiam się poglądów.;)
              • zawszezabulinka Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:14

                > Tak, ta kobieta ma więcej dzieci. Z małżeństwa. Jej mąż zmarł, ona nie dawała
                > sobie rady sama, popadła w chorobę psychiczna (objawy się ponoć ujawniły czy
                > nasiliły), dzieci zostały oddane do rodziny zastępczej.
                > Potem założyła rodzinę z obecnym partnerem i dochowali się łącznie 4 dzieci.
                >

                to juz tym bardziej po tej przygodzie zastanawialabym sie nad posiadaniem tak
                licznego potomstwa. i co jak ten tatus umrze, ona popadnie w kolejna chorobe
                psychiczna to ma zniszczyc kolejne dzieci i znow ma znalezc nowego tatusia na
                kolejne 4?

                jak ktos kiedys powiedzial, i jak jest takie powiedzienia : historia lubi sie
                powtarzac

                i nawet gdybym byla lekarzem i poznalabym jej historie medyczna i zyciowa to
                samo bym pomyslala jak wyzej - ja napisalam

                zabardzo nie ineteresowalam sie ta pania. przed kilkoma minutami wyczytalam ze
                podczas porodu lekarze swierdzili ze jej organizm jest strasznie zniszczony

                no rzeczywiscie lepiej jej robic sobie kolejnego dzieciaka i osierocic je i
                zostawic z facetem ktory nie jest juz mlody i silny - sadzac po jego wygladzie

                > Rzeczywiście nie mają luksusów, ale co z tego? Nie są na utrzymaniu pomocy
                > społecznej

                ale chyba juz beda i bedzie pomoc ze strony wszystkich mieszkancow, i kuratora
                ktory bedzie z nimi przebywal podajrze 6 godzin dziennie i ktory bedzie robil
                notatki

                dla mnie juz nawet to byloby wstydem, ze nie potrafie wyzywic dzieci i musze
                prosic sie o pieniadze
                • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:17
                  No dobrze, ale to oznaczałoby odebranie dzieci tysiącom rodziców i ich sterylizację.

                  Poza tym czym ja np. nie godzę się na sterylizację bez mojej zgody. Jest ryzyko?
                  Proszę mnie poinformować o nim, o konsekwencjach i pozwolić mnie samej podjąć
                  decyzję. ;0
                  • zawszezabulinka Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:22
                    > No dobrze, ale to oznaczałoby odebranie dzieci tysiącom rodziców i ich steryliz
                    > ację.

                    moze w koncu nadejdzie taki piekny dzien, w ktorym pacjent/czlowiek bedzie
                    decydowal o sobie i nie musialby sie wraz z lekarzem ukrywac przed paragrafem

                    > Poza tym czym ja np. nie godzę się na sterylizację bez mojej zgody. Jest ryzyko
                    > ?
                    > Proszę mnie poinformować o nim, o konsekwencjach i pozwolić mnie samej podjąć
                    > decyzję. ;0

                    ale i tak, to by nic nie dalo, sami powiedzieli ze w zyciu by sie nie zgodzili.
                    istnieja taborety i ludzie
                    • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:48
                      Nie wiem, do których ja się zaliczam, ale chcę mieć wolność wyboru. nawet gdybym
                      chciała sobie strzelić w łeb albo całe życie spędzić w bocianim gnieździe.;))
              • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:15
                Menka, oczywiście masz racje pisząc, że odebranie dziecka było bezpodstawne. Ale
                ze sterylizacja to już się nie zgodzę. Ten dziad ma już ponad 60 lat i nawet
                jeśli dzisiaj nie są na utrzymaniu MAPS-a, to najdalej za kilka lat będą.
                Człowiek płodząc dzieci powinien kierować się poczuciem odpowiedzialności. Skoro
                tego nie czyni społeczeństwo POWINNO mieć możliwość ingerencji w płodność.
                Ale to można wyrażać tylko w formie postulatywnej. Jak na razie obowiązuje pewne
                prawo i należy się(niestety) do niego stosować.
                • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:19
                  Dobrze. To w takim razie powinno mu się tu umożliwić, a nie siłą czy podstępem
                  za kark i pod tasak.;)
                  • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:25
                    a z jakimi Ty argumentami chcesz przeciw niemu, do niego, wystąpić?
                    Wszystkie są zapisane w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Skoro nie trafia do
                    niego siła argumentów, tam zawartych, to jest dobry czas by zastosować argument
                    siły.
                    • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:50
                      Piotr, nie wiem, nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Ale ta sytuacja budzi
                      mój wewnętrzny sprzeciw.;)
                      • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:11
                        To akurat ,to ja świetnie rozumiem. Zostałaś wychowana na zasadach
                        "socjalistycznej demokracji" i jednocześnie, jako pewnik, wszczepiono
                        przekonanie, że to jedyna słuszna opcja. A to, według mnie, nie prawda. Tysiące
                        lat narody obywały się bez, wątpliwej jakości, zdobyczy rewolucji francuskiej i,
                        jestem tego pewien, niedługo będą musiały od nich odejść. Nastąpi powrót do "bez
                        przymiotnikowej" demokracji, socjalizm zostanie sprowadzony do działań
                        humanitarnych, a tzw. "prawa człowieka" oczyszczone z przepisów doprowadzających
                        do patologii lub, te patologie, "konserwujących".
                        Ale to juz zupełnie inna bajka.
                        Miłego dnia Menk.a :)
                      • echtom Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 12:54
                        Mój sprzeciw budzi przede wszystkim dobór rodziny do eksperymentu. W
                        Polsce są rodziny z kilkanaściorgiem dzieci, żyjące w nędzy,
                        rodziny, w których rządzi alkohol i przemoc i jakoś nikt nie
                        ingeruje w płodność i prawa rodziców. A tu się nagle gorliwi
                        urzędnicy uczepili, jak gdyby to był najbardziej drastyczny
                        przypadek w historii.
                        Btw. odebranie matce noworodka jest barbarzyństwem w każdych
                        okolicznościach. Można je usprawiedliwić tylko wtedy, gdyby matka
                        próbowała udusić dziecko po urodzeniu.
              • elf1977 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:03
                Co Ty piszesz, jej czworgiem dzieci opiekuje się ktoś z rodziny (z
                tego, co pamiętam szwagierka), która razem wychowała sześcioro
                dzieci w bardzo skromnych warunkch, dając im miłoość i przygotowując
                do dorosłego życia. Ich matka przez lata nie odwiedziła swoich
                dzieci, ponieważ, jak napisałaś, założyła "nową" rodzinę kosztem
                starej. Nawet nie wiedziała co się z tamtą czwórką dzieje... Jeśli
                taki ktoś to normalna matka, to dziękuję. Jeśli ktoś odrzuca swoje
                dzieci, nie powinien posiadać następnych. Takie jest moje zdanie.
                I nie chodzi o skromne warunki, choć uważam, że w każdym domu
                powinno być czyssto i w miarę porządnie. Rodzicielstwo to
                odpowiedzialność, a czworo "jej" dzieci twierdzi, że matka taka nie
                była.
                • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:09
                  Nieistotne chyba kto zajmuje sie tamtą 4. Szwagierka czy ktoś obcy. Jako ich
                  matka się nie sprawdziła - to fakt.
                  Natomiast w tym domu chyba udowodniła, że jednak dzieciom krzywda się nie
                  dzieje. Czy jednak nie?

                  Ja chętnie zmienię zdanie i poprę wszystko, co tam się wydarzyło. Chciałabym
                  jednak być do tego przekonana. Serio.;)
                  • elf1977 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:17
                    Jak to nieistotne? Mylisz się - dla dzieci to było bardzo istotne,
                    bo czuły się przygarnięte przez rodzinę, a nie przez kogoś obcego.
                    Poczuły, że jednak w rodzinie komuś na nich zależy. A sytuacja
                    tamtej rodziny (finansowa) również nie była prosta. Szwagierka
                    zapraszała ja, aby odwiedzała dzieci, a matka nawet nie wie, że ma
                    już wnuka (no, może się z gazet dowiedziała).
                    Dzielisz rodziny na gorsze i lepsze, dlaczego mam patrzeć tylko na
                    młodsze dzieci? Przecież tymi starszymi mogła choć trochę się zająć,
                    choćby odwiedzając je i zapewniejąc o swojej miłości.
                    Dzieci wspominają dom jako wielki bałagan i towarzystwo
                    zmieniających się kochanków matki. Teraz ma jednego na stałe, to już
                    mamy udawać, że starszych dzieci nie ma? Przecież to patologia.
                    Co to znaczy, że teraz dzieciom krzywda się nie dzieje? Widzą, że
                    mają rodzeństwo, którego matka się wyrzekła, dorastają w
                    przeświadczeniu, że dzieci są przedmiotami, które się chce albo
                    których można się pozbyć. Na pewno dzieje się im krzywda, choćby
                    psychiczna i emocjonalne.
                    • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:22
                      Pięknie napisane :)
                      To oczywista oczywistość, jakby powiedział WIELKI mąż stanu.
                      • elf1977 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:44
                        Dzięki.
                        Nóż w kieszeni mi się otwiera, kiedy widzę dzieci wyrastające w
                        patologicznych rodzinach w imię świętych ideałów biologicznego
                        rodzicielstwa. Kiedyś uczyłam chłopca, ktory we wrześniu był od 6
                        rano przed szkołą i czekał na drzewie (!) aż ją otworzą, bo w domu
                        rodzice pili i nawet nie zauważali, że go nie ma. Miał siedmioro
                        rodzeństwa, a rodzice radośnie się rozmnażali w imię prawa do swojej
                        seksualności.
          • wacikowa Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:00
            Myślę,ze przesadzasz w porównaniach.
            Mówimy tu o konkretnym przypadku chorej psychicznie kobiety.
            Zaraz skończy się szum medialny i zacznie się normalność. Myślisz,że ze
            zbierania puszek utrzymają dzieci? W imię czego te dzieciaki mają cierpieć?
            Dziecko to obowiązek a nie króliki które same się wyżywią tym co znajda na
            podwórku. Dziwie się tylko dlaczego jego też nie wykastrowali?
            • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:08
              wacikowa napisała:

              Dziwie się tylko dlaczego jego też nie wykastrowali?

              I to jest bardzo słuszne pytanie. Powinni dziada wykastrować i na
              dokładkę(nawiązkę) dać z 50 batów na goła dupę.
              • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:09
                Piotr.:DDDDDDDDDDD
            • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:09
              wacikowa napisała:

              > Dziwie się tylko dlaczego jego też nie wykastrowali?

              Bo tego zakazuje prawo. A prawo do seksualności jest jednym z podstawowych praw
              człowieka.;)
              • wacikowa Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:13
                Dziecko to nie człowiek? Praw nie ma żadnych? .
                • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:14
                  A o którym mówisz dziecku?;)
                  • wacikowa Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:17
                    o każdym . Tym starym i nowym.:)
                    • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:21
                      Mają. Mają prawo być z rodzicami.;)
                      • zawszezabulinka Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:24
                        ja jestem tylko ciekawa co sobie te starsze dzieci mysla o swojej matce
                        • elf1977 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:21
                          To akurat wiadomo, ponieważ w prasie pojawiły się ich wypowiedzi.
                          Ogólnie rzecz biorąc, nie czuły się kochane i szanowane
                          przez "mamusię". Już druga afera dotycząca biologicznego
                          rodzicielstwa - naprawdę, nie wystarczy być matką, rodząc dziecko.
                          Macierzyństwo to dużo więcej - ta pani pokazała, że nie wie, na czym
                          ono polega.
                      • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:28
                        No ale to nie oznacza nic innego niż to , że najwyższy czas zmienić to prawo
                        :D:D:D:D:D
                        • menk.a Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:51
                          Zgoda. Zmieniajmy prawo. Byleby nie wylać dziecka z kąpielą.:))
                          • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:17
                            No właśnie.
                            Właśnie o takich sprawach powinien debatować nasz sejm i to 24h/dobę.
                            A nie tworzyć jakieś pierdoły na tematy, które można było załatwić 20 lat temu i
                            równie dobrze można załatwić za następne 20 lat. Tylko nikt tego nie robi i to z
                            2 powodów.
                            1. Na tym trzeba się znać.
                            2. Za to trzeba ponosić odpowiedzialność.

                            A pieprzyc na tematy sprzed 70 lat i to bez żadnej odpowiedzialności, może
                            każdy debil.
                      • wacikowa Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 10:28
                        O tak za wszelką cenę. Nawet jak rodzice się nimi nie interesują i mają je
                        głęboko gdzieś? Cudne prawo. Czemu wtedy o nie nie walczyła? Bo nikt nie zrobił
                        medialnego szumu? I chwała Bogu ,że nikt nie zrobił. Tak Polsce gratulujemy
                        MATEK POLEK:)
              • elf1977 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 11:10
                A dzieci również mają prawa i one wydają się ważniejsze. Mają prawo
                do normalnego dzieciństwa i narmalnych rodziców, którzy o nie dbają.
                Ona odrzuciła swoje dzieci, a ja mam uzalaś się nad jej podwiązanymi
                jajowodami?
                Oczywiście ubezpłodnianie siłą jest złe i niemoralne, ale jeszcze
                gorsze jest powoływanie do życia dzieci, którym nie ma się zamiaru
                zapenić godnego życia (zeby nie było - godne dla mnie oznacza pełne
                miłości, a nie komfortowe).
                Zresztą, nie wiemy, jak naprawdę było ze zdrowiem tej kobiety, czy
                ten zabieg nie ocalił jej życia. Ona sobie znalazła kożła ofiarnego
                w postaci lekarkim stała się sławna, natomiast tak naprawdę jako
                człowiek nie zasługuje dla mnie na szacunek.
            • maitresse.d.un.francais a gdzie ona jest chora psychicznie? 17.09.09, 18:01
              Bo depresję miała?

              Wacikowa, sugerujesz, żeby kastrować każdego pacjenta opuszczającego Oddział
              Depresji? Czy może każdego, który na oddziale nie był, ale lekarz stwierdził
              depresję?
              • wacikowa Re: a gdzie ona jest chora psychicznie? 17.09.09, 18:08
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Bo depresję miała?
                >
                > Wacikowa, sugerujesz, żeby kastrować każdego pacjenta opuszczającego Oddział
                > Depresji? Czy może każdego, który na oddziale nie był, ale lekarz stwierdził
                > depresję?
                Ależ skąd ja sugeruje żeby "kastrować" "normalne" MATKI POLKI które zostawiają
                "stare"dzieciaki jak śmieci i biorą się za płodzenie następnych:)
                • maitresse.d.un.francais Re: a gdzie ona jest chora psychicznie? 17.09.09, 18:12

                  > Ależ skąd ja sugeruje żeby "kastrować" "normalne" MATKI POLKI które zostawiają
                  > "stare"dzieciaki jak śmieci i biorą się za płodzenie następnych:)
                  >
                  Aaaa to zwracam honor.

                  Słuchaj, a dlaczego jej odebrano tamte dzieci? Bo nie wiem, nie znam całej
                  historii, a tylko dramatyczny koniec "zabrali Różyczkę, ach"
                  • wacikowa Re: a gdzie ona jest chora psychicznie? 17.09.09, 18:22
                    Zmarł jej mąż i podobno miała depresję którą zresztą pewnie ma do tej pory skoro
                    olała tamte dzieciaki. Tam niżej ktoś wkleił wywiad.
                    • zawszezabulinka Re: a gdzie ona jest chora psychicznie? 17.09.09, 18:53
                      ja wkleilam fragment kiedy sie dorosle dzieci wypowiadaja o matce a tu poczatek.
                      skoro juz sie zaczelam wypowiadac nt sprawy to przyokazji zaczelam czytac
                      wszystkie szczegoly

                      " dzieci zostaly splodzone w malzenstwie. 14 lat temu po smierci meza i depresji
                      kobiety odstawiono je do szwagierki . po pol roku sad oficjalnie ustanowil
                      siostre niezyjacego meza wioletty opiekunem prawnym dzieci. mialy wtedy od 1 do
                      8 lat. 3 dziewczyny i 1 chlopiec. dzieci zostaly ze szwagierka juz na zawsze.
                      opiekunka nie dostaje pieniedzy z opieki spolecznej, powiedzieli jej ze jak chce
                      to moze skarzyc wiolette o alimenty"
                      • maitresse.d.un.francais Re: a gdzie ona jest chora psychicznie? 17.09.09, 19:01
                        Dzięki, już zainwestowałam w lekturę całości online.
    • jack20 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 09:27
      to jakby zywcem wyjete z prawa i zwyczajow III rzeszy.
    • martishia7 Sterylizacja na żądanie 17.09.09, 10:20
      Mam nadzieję, że przy okazji tej sprawy ponownie odbędzie się debata publiczna
      na temat sterylizacji na życzenie. Zadziwia mnie, że ten temat nie jest
      podnoszony. Jest to doskonały sposób na kontrolę własnej płodności przez osoby,
      które już nie chcą mieć więcej dzieci. I zanim ktoś mi przypnie łatkę
      feministki, to dodam, że dotyczy przecież zarówno kobiet, jak i mężczyzn. W
      wielu krajach jest to standard, wykonuje się ubezpłodnienie nowoczesnymi
      metodami, niewymagającymi ingerencji chirurgicznej. A u nas są idiotyczne
      przepisy, lekarze tak w zasadzie nie są pewni, czy zgoda pacjenta wystarcza,
      żeby bezkarnie go ubezpłodnić. Mamy więc kolejne podziemie. Bo zabieg można
      wykonać, bez problemu, za opłatą. Albo wyjechać do kliniki w Czechach lub
      Niemczech. Jak to w naszym kraju - sytuacja premiuje dobrze sytuowanych.
      Ja osobiście, chciałabym, kiedyś w przyszłości mieć wybór i taką możliwość. Nie
      koniecznie za kilka tysięcy złotych pod stołem.
      • princess_yoyo Re: Sterylizacja na żądanie 17.09.09, 11:12
        dokladnie, to co sie stalo to jest efekt idiotycznych przepisow
        prawnych. takich decyzji nie powinien podejmowac lekarz tylko sam
        zainteresowany, podejrzewam ze wielu ludzi w sytuacji tej kobiety
        skorzystaloby z takiej opcji dobrowolnie.
        to co sie stalo nie powinno miec miejsca w panstwie prawa ale jak
        sie ma prawo postawione na glowie to sie nie ma co dziwic. w 3
        rzeszy tez tak mieli.
      • jack20 Re: Sterylizacja na żądanie 17.09.09, 11:55
        sterylizacja na zadanie, zapladnianie bezszykanowane in vitro nalezy
        od lat do praw ucywiliozowanych ciut spoleczenstw.
        Jakiej debaty oczekujecie w panstwie religijnym? Kpiny?
        debata o vitro was jeszcze nie przekonala o wartosci debat polskich?
        Tu nie ma debat tu orzekaja biskupi.
        dyskutanci po katach moga se podyskutowac czemu nie ale po katach.
    • mrsnice Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 12:01
      a po co kolejne dyskusje? Nie można nic obejrzeć w tv bo tylko Róża
      i Róża. Ileż można o tym gadać? Rodzina bezmózgowców rodząca na
      potęgę dzieci, skazane na życie w biedzie albo szwędanie się po
      sierocińcach.
      A moje podatki idą na jakieś zapomogi dla niemyślących.
      Trzeba było po pierwszym dziecku oboje wykastrować.
      • jack20 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 12:37
        myslac twoim ublizajaco kretynskim torem nyslenia to 4/5 ludnosci
        swiata w wieku rozrodczym nalezaloby wykastrowac.
        a jednak nie z tych 1/5 zawsze geniusze sie rodza raczej jest tam
        mnostwo idiotow twojego rodzaju.
        • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 12:43
          Co jednak nie zmienia faktu, że to ci, jak piszesz idioci, muszą łożyć na tych,
          jak piszesz, geniuszy. Gdybyś chciał, żebyśmy uznali to za argument, to dopisz
          proszę, dlaczego ta 1/5 idiotów ma czuć się zachwycona koniecznością
          utrzymywania 4/5 geniuszy.
          • agattka_84 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 12:49
            Piotr, chyba Ci się w wypowiedzi idioci z geniuszami zmiksowali ;)
            • piotr.55 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 12:55
              Nie :)
              Chyba dobrze odczytałem post jacka20. To on ustalił takie proporcje.
              Mój post odnosi się tylko do jego wypowiedzi, nie będąc wykładnią mojego oglądu
              sprawy. Zresztą bez względu na to, jak te proporcje rozłożymy, to łożący zawsze
              maja PRAWO czuć się wykorzystywani przez beneficjentów. :)
              • jack20 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 13:37
                zle odczytales.
                chodzilo mi o to, ze pozbawienie czlowieka praw, ktora obdarzyla go
                natura jest przestepstwem i barbarzynstwem.
                jesli tobie ten rodzaj demokracji gdzie slabszych sie wspiera wam
                nieodpowiada to moze wq...rwijcie sie, znajdzcie jakas wyspe
                bezludna wyprowadzcie sie tam i zyjcie swoimi prawami.
                problem bedziecie tylko mieli, ze zeby cos zbudowac musicie znowu
                jakie podatki wprowadzic, nie mowiac juz o karze boskiej gdy urodzi
                sie wam jakis kaleki osobnik na ktorego trzeba lozyc

          • jack20 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 13:27
            wystarczajaco dlugo zyjesz, ze rozumiesz slowo solidarnosc i spokoj
            spoleczny. a jesli chodzi o tych 4/5 do kaastrowania to ty i tobie
            podobni zyja z nich tez.
            ale oczywiscie sa to szmaty do kastracji.
            w koncu jak ich wykastrujemy to moze ta 1/5 dupy ruszy do pracy jaka
            oni wykonuja za taaakie wynagrodzenie a wlasciwie najlepiej bez za
            frico.
            • mrsnice Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 13:56
              ty, koleś jak masz ze sobą problem to przerzuć się na forum
              psychologia czy uzależnienia. Tu nie pasujesz ze swoimi,
              prymitywnymi tekstami
              • jack20 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 13:59
                lecz sie, pajacu
            • wacikowa Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 14:13
              To co proponujesz? Zostawić wszystko tak jak jest? Niech psychiczni krzywdzą
              dzieciaki a co tam jeden dzieciak w tą jeden w tamtą. Niech się rozmnażają. Czy
              ktoś bronił tej kobiecie wychowywać dzieci? Nie-sama zrezygnowała. Najlepiej
              niech wszyscy asekurują się chorobą psychiczną w końcu psychiczny nie odpowiada
              za siebie nie?
              Ta kobieta powinna już dawno zostać wysterylizowana. Bo uświadamianie ją nic tu
              nie pomoże. Niech pokaże,że potrafi zadbać o te dzieci jak zgasną flesze.
              Jestem za drastycznymi metodami dla takich ludzi. Nie umywaniem rąk i
              tłumaczeniem że kraj katolicki i nic nie możemy zrobić. Owszem możemy ale
              najlepiej schować głowę w piasek i niech życie toczy się dalej w końcu nas to
              nie dotyczy.
              Skoro już rozpętała się burza to to jest czas na debaty. Nie na obrzucanie się
              wzajemnie błotem ale znalezienie rozwiązania.Prawnego również.
              Pamiętasz z przed kilku lat historię dziewczynki poparzonej w pożarze? Bo
              mamusia biedna i pijana. Adoptowała ją rodzina z zagranicy. I nagle matka
              przypomniała sobie,ze ma dziecko bo wyczuła z całego tego szumu kasę. Też była
              wojna medialna i chwała Bogu dziecko nie wróciło do matki.Dzięki temu miało
              szanse na leczenie i normalną rodzinę. A co z alkoholiczkami,narkomankami które
              rodzą i porzucają dzieci? Też niech się rozmnażają w imię?No właśnie w imię
              czego? Solidarności i spokoju społecznego?
              • jack20 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 14:27
                wiec moze tak od razu do gazu? byloby znacznie prosciej i szybciej.
                poczytaj sobie jak praktykuje sie to w innych panstwach europejskich.
                od czego sa sady, sluzby socjalne?
                nie znajdziesz tam wypadku, by lekarz zdecydowalby sie bez zgody
                pacjentki dokonal sterylizacji i ...tylko do tego chcialem sie
                ustosunkowac.
                • wacikowa Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 14:40
                  Po co się rzucasz? I po co mam czytać? Co to zmieni w Polsce? Moze i szkoda,ze
                  zrobili jej ta sterylizacje. Przy następnym dziecku pewnie sama by zeszła z tego
                  swiata a wtedy dzieci miałaby szanse na trafienie do rodzin zastępczych. O to Ci
                  chodzi? W sumie po co ratować ludzi? Niech żyją z chorobami zagrażającymi życie.
                  Taka naturalna eutanazja co?
                  • jack20 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 14:51
                    nie rzucam sie, tylko nie znosze takich praktyk, jakimi wykazali sie
                    ci lekarze.
                    jestem przekonany, ze uznali ta kobiete za asocjalna i zabieg ten
                    bez jej zgody wykonali. bo NIKT za nia nie stal.
                    niedawno czytam, ze gliny z bialostockim zabila niemca bo nie umieli
                    sie z nim dogadac. wypadkow samowoli mozna do woli mnozyc.
                    w tym panstwie przypadko sie znalezc i wpasc ew tarapaty
                    bez "znajomosci" i znajomosci jezyka jest niebezpieczne dla
                    delikwenta, bo prawo lamie sie tu na codzien i znajduje to
                    aprobate. szkoda tylko, ze wy tego nie widzicie.
                    • wacikowa Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 16:18
                      Nie wkręcasz się za bardzo? Wszędzie na świecie takie przypadki są. Polaka
                      potraktowali prądem i zmarł gdzieś w Kanadzie.Też nie potrafili się dogadać. I
                      co? Tylko Polska to zaścianek? W tym przypadku lekarze postąpili słusznie. I
                      wcale nie chodzi mi o to,że dla zdrowia i życia tej kobiety. Może teraz zamiast
                      płodzić kolejne dzieciaki zajmie się tymi co ma!
    • martishia7 Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 14:30
      Z jednej strony, oczywiście, ingerowanie w czyjąś płodność, dokonanie zabiegu
      lekarskiego bez jego wiedzy i zgody jest be. To fakt.
      Ale z drugiej strony. Lekarze zdawali sobie sprawę z zagrożenia jakim byłaby dla
      tej pani kolejna ciąża. Teoretycznie mogli ją wybudzić z narkozy, wyłuszczyć
      wszystkie argumenty, potem od nowa uśpić i pokroić po raz kolejny - co nie
      byłoby obojętne dla jej zdrowia. Zamiast tego, wyszli z założenia,że w tych
      okolicznościach, z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, iż racjonalnie
      myśląca osoba oczywiście wyrazi zgodę na zabieg. Tym sposobem oszczędzili jej
      kolejnej narkozy i kolejnego krojenia.
      Nie mam też wątpliwości, że zapewne lekarze kierowali się tym iż pacjentka może
      pójść w zaparte na zasadzie "nie bo nie". I zapewne potraktowali ją z góry,
      wychodząc z założenia, że prawidłowe zabezpieczenie się przed ciążą ją
      przerasta. Praktycznie nie mam wątpliwości, że mieli co do tego rację.
      Wiele osób rzuca tutaj argument, że "organy państwa nie reagują w
      drastyczniejszych przypadkach, a tu się uczepiły". Ale to nie znaczy, że tu
      urzędnicy zrobili coś złego. Zrobili to, co do nich należy. To wszyscy inni nie
      reagują należycie. To tak jakby mieć pretensje do policji, że nie wiedzieć po
      co, łapie złodziei, a przecież tyle morderstw jeszcze nie wykrytych...
      • zawszezabulinka Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 15:32
        wlasnie przeczytalam z angory (wyrwalam ja z reki moim domownikow)

        rozmowa ze starymi dziecmi
        " w tv mama mowila ze ja wysterylizowali a ona chcialaby miec jeszcze wiecej
        dzieci. po co jej wiecej dzieci jesli nie interesuje sie tymi co ma? nigdy nie
        przyslala kartki na swieta ani na osiemnastke..nic, zero. nie kontaktowala sie z
        nami.zapomniala o nas."
        ...
        "pamietam dwie rzeczy. jakis panow co przychodzili do mamy, i to ze z glodu
        jadlam bulke tarta"

        az mi sie wlosy zjezyly!

        dzieci nie chca podawac swoich danych, wstydza sie.

        te dzieci ktore wychowywala szwagierka wyszly na ludzi.

        narzeczony jednej z dziewczyn przejezdzal kolo domu biologicznej matki. zdziwil
        go widok brudnych skarpet i popsutych zabawek lezacych na srodku podworka.

        pani wiola oczywiscie adresy dzieci zna, stare dzieci byly w szoku, bo mimo to
        matka ich nie odwiedzila

        na poczatku art byl wstep
        - nie wiem. po co w ogole o tym gadac. to sa stare dzieci. o te nowe walczyc
        trza - irytuje sie pani wioletta

        ona sie nie zgodzi na sterylizacje. ona zajdzie w ciaze, beda komplikacje, byc
        moze umrze (nie znam sie) i osieroci kolejne dzieci.
        ten tatus tez juz dlugo nie pozyje.

        ona by sie nie przejmowala antykoncepcja no bo przeciez chce sie produkowac.
    • skarpetka_szara Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 18:12
      A tak sobie mysle... zamiast byc maszynka do dzieci, to ta facetka
      powinna skupis sie aby dofinansowywac swoja pierwsza czworke-
      jakies alimenty albo cos.
      • zawszezabulinka Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 18:47
        w gazecie byla o tym mowa

        opieka spoleczna powiedziala szwagierce ze moze skarzyc bohaterke watku, o alimenty

        a nawet jesli to z czego zaplaci?

        ta stara 4 to przeszlosc. miala adres, mogla przejsc do szwagierki i dopytac co
        u nich, ale interesowalo ja robienie kolejnych dzieci z nowym czlowiekiem.
    • 0ffka Re: Sterylizacja i odebranie praw rodziecilskich 17.09.09, 19:20
      Lekarze bardzo dobrze zrobili.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja