stokrota113
17.09.09, 22:23
ciągle ktoś komuś zazdrości, ktoś się obraził, ktoś kogoś nie szanuje i ktoś
ma pretensje. Pewnie wiele rodzin tak ma a ja mam ochotę się od tego odciąć.
Muszę wysłuchiwać cudzych racji i nawet nie wiem kiedy zostaję postawiona
między młotem a kowadłem. Gdy mówię osobie A, że nie chcę się mieszać, to ona
traktuje to jakbym trzymała stronę osoby B i mam kolejny konflikt.
Nie chcę zrywać kontaktów, ale co ja mam z nimi zrobić?? Najgorsze jest to, że
ja wracam do swojego domu i przeżywam ich problemy, martwię się i czuję
niepokój. Oni się kłócą a ja się męczę.