Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec zycia

19.09.09, 09:24
Witam, może poradzicie mi coś dziewczyny bo przestalam sobie radzic ze swoim
zyciem...
Dla mojego chlopaka z ktorym jestem 3 lata zostawilam rodzine, bo nagle
przestala go akceptowac (brat potrafil mnie uderzyć wyzwać od najgorszych, on
tego nie wytrzymał i go uderzył) wyrzucila z domu a po ostrej klotni rowniez i
mnie. Wyprowadzając się uzgodniliśmy ze będziemy mieszkać razem,... ale on bał
się powiedzieć rodzicom o tym, także mieszkam sama... powiedział, że jego mama
nie pozwoli na to zeby mieszkał ze mną przed ślubem (on ma 23 lata!!) i w
ogóle wiadomo o co chodzi... Jak zaczynam z nim rozmowe o tym to on broni
mamy... cały czas mówi że mama będzie zawsze dla niego najważniejsza i nie mam
prawa powiedzieć złego słowa na nią. Ona jest zazdrosna nawet o to, że on
poszedł ze mną na pogrzeb kogoś z mojej rodziny kogo znał! Zarabiam 1500 zł w
pracy mam ciężką szefowaą nie mam urlopów pracy mam tyle ze się nie
wyrabiam... bo pracuje za 3 osoby... nie starcza mi do 1 musze się liczyc z
każdym groszem i taka prawda ze gdyby nie mój chlopak to bym soie nie
poradziła... pralke lodówke łóżko on mi kupił bo ja nie mialam za co... ale
przeszkadza mi to ze biore od niego pieniądze, co innego byłoby gdyby mieszkał
ze mna prawda?? A on chce ale nei chce zostawiać mamusi która jest zakochana w
swoich synkach i tylko ich kocha!! Nadomiar tego jego mamusia spotyka się z
jego bylą dziewczyną... miło jest przychodzic do nich do domu a przy stole
siedzi moja przyszła teściowa, była dziewczyna mojego faceta, jego brat z
dziewczyna i wszysyc sie swietnie bawia w swoim towarzystwie! nikt nie patrzy
na to jak ja sie czuje! ale o juz dłuższa historia... Nie mam kolezanek nie
mam nawet do kogo zadzwonic... przychodze z pracy i siedze sama w domu caly
czas... moj chlopak przyjedzie do mnie na godz o 21 i mowi o 22 ze musi jechac
do domu bo mama siedzi sama... ale to ze ja tutaj siedze caly czas sama to
jest wszystko ok!! Trace cierpliwość do tego wszystkiego... myślałam zeby sie
z nim rozejsć, ale nie umiem.... kocham go i zależy mi na nim.... chociaż on
nie traktuje mnie tak jakbym tego chciała...:( W pracy sobei nie radze z
rodzina nie mam prawie kontaktu nie mam nawet z kim o tym wszystkim
porozmawiać... Co mam robic?? Próbować rozmawiać z nim?? Bo już nie mam
siły... jak płacze to on mowi ze sie zgrywam.... ze wsyztsko musi sie zawsze
krecic wokol mnie...
    • marzeka1 Re: Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec 19.09.09, 09:37
      Dlaczego zdecydowałaś się zerwać z rodziną dla takiego dupka???? Żebyś chociaż
      zdecydowała się na tak drastyczny krok, bo facet jest tego wart, a tu- cycek
      mamuni. Tylko nie pisz, proszę, że "on się zmieni".
      • real_mayer Re: Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec 19.09.09, 09:44
        23 letni facet bardzo rzadko ma ochotę wyprowadzić się od mamusi.
        Gdyby nie widoczna niechęć Twojej "teściowej" do Ciebie byłoby dobrze.
        Ja proponuję poczekać aż chłopak będzie gotowy na jakikolwiek dalszy krok,
        niestety może to potrwać nawet ze dwa lata. Ja też bardzo długo czekałam aż się
        mój luby zdecyduje na wyprowadzkę od mamy, ale się doczekałam i jest fajnie (on
        miał 26 lat.
        Na ten czas daję Ci przykazanie:
        Masz znaleźć znajomych, kogoś kto uniezależni Cie psychicznie od chłopaka, tak
        żebyś nie czuła się samotna i nie czekała tylko na to że Cię odwiedzi.
    • niepostrzezenie Re: Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec 19.09.09, 09:53
      Z tego co piszesz to twój chłopak nie traktuje cię poważnie. Nie macie wspólnych
      planów i spotykacie się na zasadzie "żeby było miło", natomiast ty masz
      pretensje, bo oczekujesz czegoś więcej.
      Nie warto całej energii życiowej ładować w związek z maminsynkiem, dla którego
      mamusia zawsze będzie wyrocznią. Zajmij się sobą a jego traktuj jak "rozrywkę",
      a nie cel życiowy.
      BTW. Znajdź sobie nową pracę i oddaj mu za te sprzęty, bo to źle wygląda.
      • real_mayer Re: Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec 19.09.09, 10:03
        e tam już zaraz psy na chłopaku wieszacie. Jakby jej nie traktował poważnie to
        by w ogóle miał w dupie jej sytuacje.
        Czy w wieku 23 lat trzeba koniecznie wyprowadzić się z domu?
        To że dziewczyna jest gotowa nie znaczy że on ma się natychmiast dostosować.
      • magda321.1 Re: Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec 19.09.09, 12:12
        Rodzine zostawiłam dla niego z jednego prostego powodu bo go kocham... Kloce sie
        z nim o jego mame juz mam tego dosyc, caly czas jest tylko mama mama mama... ta
        kobieta zostawila meza samego za granica w ich domu po to zeby pilnowac swoich
        dorosłych dzieci tutaj... a facet codziennie rowerem do pracy 10 km jezdzi a ona
        nei pracuje nic nie robi tylko siedzi i pilnuje swoich dzieci... nasz
        romantyczny wyjazd we dwoje na dwa dni wygladal tak ze ona dzwonila co godzine
        kontrolowac sytuacje. Chore... znaleźć lepsza prace nie jest łatwo. Kochac
        Człowieka, w którego wierzyłam i oddalabym wszystko a w zamian dostawac brak
        szacunku. Najgorsze jest to, że
        ja trace sens zycia... siedze sama w mieszkaniu i nie mam nikogo.

        • eliszon Re: Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec 19.09.09, 18:15
          Wyznacz sobie jasny cel, np. za rok/2/3, ale nie więcej będę cieszyć się życiem,
          Twoje życie po prostu można opisać zdaniem: "Chcę,ale nie wiem co, jak i nie
          mogę itd." . Potem pomyśl sobie, czego Ci potrzeba, żeby cieszyć życiem: nowej,
          lepiej płatnej pracy? faceta, który będzie Cię szanował? dobrych układów z
          rodziną? Oczywiście lepsza praca nie znajdzie się za tydzień, ani nawet 2, być
          może będziesz na nią czekać o wiele dłużej, wejdź na odpowiednie portale,
          dowiaduj się, zdobywaj nowe umiejętności (nie wiem, w czym się specjalizujesz,
          ale zawsze w necie można znaleźć coś za darmo, jeśli nie masz neta w domu,
          znajdź w kafejce, wydrukuj, kosztuje, ale się opłaci), oczywiście nie informuj
          wszem i wobec o swoich planach, jestem przekonana, że znajdzie się co najmniej
          jedna osoba, która Cię odwiedzie od jakichkolwiek działań. Szanujący i
          kochający facet? Na pewno nie ten. Ten myśli, że jak Ci kupi lodówkę, to
          powinnaś mu być wdzięczna do grobowej deski i dać mu święty spokój. Co to za
          chora sytuacja, "rodzinne" spotkania przy jednym stole z mamusią i jego ex? No w
          pale się nie mieści! ZERO szacunku dla Ciebie, ZERO. Wymień na lepszy model,
          uwierz są tacy i tylko czekają, żeby Cię poznać. Dalej nie masz siły? Wybierz
          się do jakiegoś psycho, który Cię odpowiednio nastawi, na pewno dowie się o
          Tobie czegoś więcej, niż my tu na forum, są darmowi, tylko trzeba poszukać. Tak
          naprawdę możesz zrobić wiele, musisz być cierpliwa, silna, ale zachowywać pewne
          rzeczy dla siebie. Z tego, co zrozumiałam, jesteś młoda, jeśli nie zmienisz
          swojego życia teraz, z każdym dniem będziesz się pakować w coraz większe g****.
          I jeszcze raz: kochający mężczyzna zachowuje się inaczej (ten "Twój" niech sobie
          wsadzi w d*** tę lodówkę albo mamusi), poza tym niektórzy nastolatkowie są
          dojrzalsi. Trochę to chaotyczne, co napisałam, ale podsumowując: UAKTYWNIJ SIĘ,
          OGARNIJ SIĘ KOBIETO (teraz miotasz się jak g**** w przerębli), PRZEJMIJ KONTROLĘ
          nad swoim własnym życiem.powodzenia!

          P.S. I nie wpadnij, bo się u.dupisz po wsze czasy.
    • stinefraexeter Re: Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec 19.09.09, 10:01
      Ucieklas z deszczu pod rynne, obawiam sie. Z tym facetem nic nie wskorasz,
      zapomnij o nim. Jest za mlody, zreszta ty traktujesz go raczej jako wybawiciela
      od zla wszelkiego, a nie partnera. Wroc do rodziny, moze uda wam sie pogodzic.
      Odnow znajomosci z ludzmi. Nie warto tak sie odcinac.
    • li_lah Re: Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec 20.09.09, 13:02
      wiesz co ja ci napisze? jesteś kretynką do sześcianu. zostawilas rodzine dla
      takiego bezjajowego pomiotu??, wszyscy mieli racje, ze go nie akceptowali,
      widzieli jaki jest i ze sie do niczego nie nadaje, tylko ty tego nie widzialas,
      bo najwyrazniej nie mialas rozumu. módl sie o to, zeby rodzina ci przebaczyla i
      przyjela spowrotem. szczere wspolczucia dla brata, matki, ojca i kogo tam
      jeszcze chcesz.

      powiedział, że jego mama
      > nie pozwoli na to zeby mieszkał ze mną przed ślubem (on ma 23 lata!!) i w
      > ogóle wiadomo o co chodzi... Jak zaczynam z nim rozmowe o tym to on broni
      > mamy... cały czas mówi że mama będzie zawsze dla niego najważniejsza i nie mam
      > prawa powiedzieć złego słowa na nią.


      nie licz na to, ze cokolwiek i kiedykolwiek sie zmieni.
      jak chcesz to zmarnuj sobie zycie dla tej pralki lodowki i odkurzacza ktore ci
      kupil, moja rada jest niestety taka, zebys poszukala lepszej pracy, zostawila
      gnojka i prosila rodzine o przebaczenie.
      zastanow sie: jego matka tak samo nie trawi ciebie jak twoja rodzina nie trawila
      jego, ale tylko ty bylas tak glupia, zeby zerwac kontakty ze swoją
      • magda321.1 Re: Co robic? facet, praca, rodzina.. trace chec 21.09.09, 00:11
        Wiesz... to był jeden z powodow dla ktorych zostawilam rodzine... nie znasz
        sytuacji do konca, jak brat mnie bil to wszystko bylo ok i mialam tak to
        zostawic? kazdy by w koncu nie wytrzymal, dlatego co do tego to predzej czy
        pozniej bym sie wyprowadzila, tylko ja potrafilam wybrac jak przyszlo co do
        czego, zycie z moim facetem ktory jest jaki jest a nie zycie z rodzina w domu w
        ktorym mialam jeden wielki stres i krzyk... czy ztrobilam dobrze? mysle ze jesli
        chodzi o wyprowadzke z domu to tak... tylko ze jest mi cieżko samej ze
        wszystkimi tymi problemami... moja rodzina tez mi w zyciu swinstwa narobila i to
        dużego...
Pełna wersja