presens
22.09.09, 18:57
Bardzo lubię biżuterię Kruka,podobają mi się ich wzornictwo i
posiadam sporo sztuk w swojej kolekcji.
Dzisiaj odebrałam naprawioną bransoletkę i skasowali mnie za nową
żyłkę ,bo takowa pękła, 55zł.Bransoleta nie jakaś bardzo droga,za
360zł bodajże.Żądali paragonu,bo niby wtedy oddaliby bransoletę
do "ekspertyzy" i ocenili czy może z własnej winy zniszczyłam żyłkę
itp bzdury.Pewnie by tak było,że moja wina i i tak musiałabym
zapłacić.Nie w tym rzecz.Uważam,że powinni swoją biżuterię naprawiać
gratis,niezależnie od posiadania paragonu,wyroby są sygnowane
przecież logo.No może za wyjątkiem przejechania walcem itp.zniszczeń.
Jakieś takie dziadostwo to jest,nie chodzi o 55zł ale sam
fakt.Jestem stałą klientką,mam u nich konto,sporo rzeczy kupiłam.Czy
ja się czepiam?