właściciel psiaka

23.09.09, 08:33
Musze się tutaj pożalić :) ... może ktos do mnie dołączy :)
Wszyscy co mają psy mają przekichane !!! Jedyne co im łagodzi ten
cały stres to symatyczna mordka pupila :)
Jestem od niedawna włascicielką małego boksera ( 5 miesięcy to może
już nie taki mały )...Kurcze tak się cieszyłam , mieszkam w
kamienicy obok wielki park , niedaleko lasek sam rarytas do
wybiegania :) ... A co się okazuje ... wszędzie musi być na
SMYCZY !!!! W parku nikogo nie ma , a straż mówi , ze piesek musi
byc na smyczy , koło lasku nikogo nie ma , piesek musi być na
smyczy ... bo zaraz kogoś ugryzie!!! LUDZIE , PRZECIEŻ 99%
WŁAŚCICIELI TO ODPOWIEDZIALNI LUDZIE!!! JEZELI PIES JEST PUSZCZONY
TO NA PEWNO NIE MA PODSTAW DO OBAW , BO TO JEST ŁAGODNY PSIAK!!!! A
JEZELI PIES JEST AGRESYWNY WŁASCICIEL TRZYMA GO NA SMYCZY Z KAGANCEM
ZNAM TAKIE PRZYPADKI !!! TROCHE WIECEJ WYROZUMIENIA :)
    • panterka.beauty Re: właściciel psiaka 23.09.09, 08:36
      no właśnie 99%,ale nie czepiając się szczegółów do wymogów odgórnych nalezy się
      zastosować,no chyba,ze chcesz kary płacić
      • allerune Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:57
        jak będziesz biegać za nim i sprzątać po tym jak się wysra, to jak dla mnie może
        być bez smyczy
    • alpepe Re: właściciel psiaka 23.09.09, 08:39
      twoja pewność siebie świadczy akurat na twoją niekorzyść. Lepiej dla ciebie mieć
      psa na smyczy.
    • real_mayer Re: właściciel psiaka 23.09.09, 08:40
      A widzisz ja znam różne inne przypadki
      1 Pies miły dla ludzi ale nagle na horyzoncie pojawia się inny pies na smyczy,
      ale szczeka i ten bez smyczy buch rzuca się na tego ze smyczą
      2 Pies bez smyczy i małe dziecko, które nagle ma ochotę pogłaskać psiaka (a nie
      każdy pies na dzieci reaguje dobrze)
      3 Pies łagodny, który zagryza właścicieli
      4 Ludzie, którzy sobie idą spokojnie a tu nagle pies bez smyczy wyskakuje (moja
      siostra dostałaby zawału, bo panicznie boi się psów)
      Mogłabym dalej wymieniać...
      I wiesz co to właśnie na takie osoby jak Ty mówi się: bez wyobraźni
      • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:36
        Z czescia sie zgadzam, ze np. pies nie powinien reagowac agresywnie
        ani na inne psy ani na ludzi. Ale komentarz, ze dziecko chce nagle
        poglaskac psa, jest bez sensu. Dzieci sie uczy, ze ZANIM psa
        poglaska, to trzeba zapytac, czy wolno. Tak samo jak uczy sie, ze
        ZANIM wejdzie sie na ulice, trzeba sprawdzic, czy nic nie jedzie.
        Jesli rodzice tego nie naucza, to nikt nie powinien winic samochodu,
        ze rozjechal dziecko, ktore wybieglo na droge. To samo z psem.
        Drugi bezsensowny argument to o panicznym strachu. Przykro mi, ale
        nie zamierzam odpowiadac za czyjes fobie. Takie rzeczy leczy
        psychiatra i tyle. Nie mieszkam w Polsce, a tu gdzie mieszkam moje
        psy moga biegac bez smyczy i kagancow. I nikomu nic do tego. I
        mialam sytuacje, ze moj wielki owczarek niemiecki wystraszyl dziecko
        (dziewczynka, ze 14 lat) tym, ze sobie szedl. Oczywiscie byl bez
        smyczy i bez kaganca, ale dziewczynka nie byl zainteresowany w
        najmniejszym stopniu, po prostu mijali sie w waskim przejsciu.
        Dziecko szko z rodzicami, zaczelo krzyczec i plakac. I wiesz, co
        zrobili rodzice? Przeprosili mnie za zamieszanie, tlumaczyli sie
        biedni, ze ona sie panicznie boi psow. I nikt nie mial do mnie czy
        psa pretensji.
        Po prostu kazdy zyje tak, zeby nie przeszkadzac innym.
        • ingeborg Re: właściciel psiaka 23.09.09, 10:00
          Zanim dziecko sie nauczy że nie biega się bo chodniku tuż przy ulicy
          bo samchód może potrącić, albo że niegłaszcze się obcych psów nieraz
          mija duzo czasu. I to nie dlatego że rodzice źle uczą tylko dlatego
          ze wiele dzieci ma taki okres w życiu że trzeba je cały czas
          monitorować bo nie przyswajają poleceń a nawet jak przyswajają to i
          tak mają je w dupie.

          Park jest bardziej dla ludzi niż dla zwierząt i musisz to niestety
          jakoś przezyć, a tekst autorki o tymże 99% właścicieli psów to
          rozsądni i odpowiedzialni ludzie jest z dupy wzięty.



          • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:07
            Ale dziecka sie pilnuje. I nie pozwalasz dziecku, ktore nie rozumie,
            ze samochod moze byc niebezpieczny, na zabawy przy drodze, mam
            racje? Dlaczego wiec nie pilnowac dziecka w parku, czy gdziekolwiek
            indziej, gdzie sa psy. Zawsze (jeszcze w Polsce) do szalu
            doprowadzaly mnie komentarze mamus 'nie dotykaj, bo cie ugryzie'. I
            zawsze po takim komentarzu prosilam, zeby nie straszyc dziecka moim
            psem i z dzieckiem rozmawialam, ze jak chce, to moze poglaskac,
            tylko musi pamietac, zeby najpierw poprosic o pozwolenie.
            A co do proszenia o pozwolenie, to tu nawet ledwo paplajace 2latki
            pytaja czy moga sie z pieskiem przywitac. I zazwyczaj dziecko bylo
            zachwycone, ze moze wyglaslac wielgasnego owczarka. Czyli dziecko
            mozna nauczyc, jesli sie tylko chce.
            • real_mayer Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:16
              No tak ale my nie mówimy o miejscu gdzie mieszkasz, tylko o Polsce naszej
              kochanej, a my tu jeszcze nie jesteśmy odpowiedzialnymi właścicielami i nie
              zawsze odpowiedzialnymi rodzicami.
              • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:21
                W Polsce jak jestem, to moje psy tez chodza bez smyczy i kaganca,
                tylko staram sie nie rzucac w oczy strazy miejskiej :D
                I nikt sie do mnie nie przyczepil, pomimo, ze ludzi spotykam i jak
                ktos bardzo by chcial, to pewnie by po te straz zadzwonil. Tylko, ze
                psy sa wychowane i nie leca uszczesliwiac swoja obecnoscia kazdego
                napotkanego czlowieka, ale zajmuja sie swoimi sprawami
            • tygrysio_misio Re: właściciel psiaka 24.09.09, 22:32
              hahaha.. czyli pies ma biegac bezpansko po calym parku...a dzieciaka
              trzeba pilnowac, bo jest zagrozeniem dla pasa ;]
              • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 25.09.09, 10:06
                A nie wiem, skad Ci przyszedl do glowy taki wniosek. Nigdzie nie
                napisalam, ze mozna psa puscic bez kontroli, samego. A, ze dziecka
                (zwlaszcza malego) trzeba pilnowac, to inna sprawa. I pilnowanie psa
                nie wyklucza pilnowania dziecka, prawda?
    • default Re: właściciel psiaka 23.09.09, 08:43
      Nie znajdziesz zrozumienia, niestety. Teraz jest ogólny "trynd"
      taki, że pies to bestia i należy go jak najostrzej izolować od
      otoczenia :( Tzn. ja i tak spuszczam psy ze smyczy w pobliskim
      lasku, ale jak tylko widzę na horyzoncie jakąś osobę, to je łapię -
      chociaż to małe, zupełnie niegroźne pieski. Ludzie reagują źle na
      sam widok psa bez smyczy, nieważne czy jest agresywny, czy nie - aby
      się przypierdzielić :( Natomiast rozszalałe natolatki na
      rozpędzonych quadach, rozjeżdżające leśne ścieżki jakoś nikomu nie
      przeszkadzają, niestety.
      • real_mayer Re: właściciel psiaka 23.09.09, 08:48
        To nie jest tendencja, że pies to bestia. Ale właśnie nie rozumiem
        właścicieli psów, jak jedziesz sobie do lasu poza miasto proszę bardzo niech
        sobie pobiega, ale w parku i innych "laskach" miejskich mam chyba prawo się bać
        nieznanego mi psa. Strach przed pająkami jest ok? Ale psów to już nie wolno się
        bać? I jeszcze raz: Trochę wyobraźni!
        • piotr.55 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 08:53
          W lesie, za miastem, pies nie ma prawa biegać bo płoszy zwierzynę. A za to może
          go zastrzelić myśliwy.
        • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:40
          Wolno. A jak ja sie boje ludzi w zielonych butach, to nalezy zakazac
          produkcji zielonych butow? Twoja fobia jest Twoja prywatna sprawa.
          Jak sie boisz pajakow, to nie chodzisz tam gdzie mozesz je spotkac,
          i nie robisz afery, ze nalezy je wytepic i zakazac im wstepu,
          prawda?
          • real_mayer Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:45
            no tak, tylko mam nie iść do parku, bo tam może biegać piesek?
            Ja nie mam fobii (znam osobę która ma) lubię pieski i wielki szacunek dla ludzi
            którzy traktują psa z należyta odpowiedzialnością. :)Z zielonymi butami to
            trochę przesada co nie? :P
            Ogólnie temat jest bardzo ciekawy.
            • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:52
              A wlasciciel pieska nie moze isc do parku, bo tam moze byc ktos kto
              ma fobie? Park jest dla wszystkich. Inna sprawa, ze pies nawet bez
              smyczy i kaganca nie powinien cie zaczepiac, tylko miec do
              przechodzacych ludzi lekko olewczy stosunek.
              A zielone buty to tylko przyklad. Sa ludzie ktorzy niecierpia
              dzieci. Czy to znaczy, ze nalezy zakazac rodzicom z dziecmi wchodzic
              do parku, bo ktos moze nie chciec kontaktu z dziecmi? Albo czy
              ludzie z alergia na trawe maja prawo wybetonowac park?
              Niech sobie kazdy zyje wlasnym zyciem. I nie przeszkadza zyc innym.
              To rozwiaze sporo niepotrzebnych problemow :)
      • coyotegirl1 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 08:49
        default napisała:

        Natomiast rozszalałe natolatki na
        > rozpędzonych quadach, rozjeżdżające leśne ścieżki jakoś nikomu nie
        > przeszkadzają, niestety.

        Oj tez przeszkadzają tylko do takiego ani nie powrzeszczysz bo i tak
        nie usłyszy ani go nie dogonisz żeby wp...ć :)
        ja bardzo lubię zwierzęta i tez mi przykro, że nie ma miejsca gdzie
        swobodnie moga w mieście biegać (chociaz u mnie na osiedlu są
        wydzielone place zabaw dla psów tam gdzie jest ogrodzone, maja różne
        przeszkody, opony do gryzienia i miejsce do biegania i skakania,
        łącznie z piaskownica do załatwiania potrzeb) ALE - sama mam czasem
        obawy jak widzę amstaffa bez smyczy, który stoi na mojej drodze i
        nie znam jego zamiarów.... i właściciel przekonujący z odległości
        100 metrów, że "on jest niegroźny" jakoś mnie nie przekonuje...
        • real_mayer Re: właściciel psiaka 23.09.09, 08:53
          Ja też mam psa jak chcę go zmęczyć to w samochód i daleko w las, daleko od
          miejskiego zgiełku.
          A swoją drogą idę kiedyś przez park, leci na mnie pies stanęłam jak osłupiała a
          pani mów
          "niech się pani nie boi on nie gryzie"
          odpowiedziałam jej "No jeszcze by tego ku... brakowało"
          Wiem wiem niegrzecznie i nie ładnie ale się zdenerwowałam :/
          • tygrysio_misio Re: właściciel psiaka 24.09.09, 22:38
            wiesz... a ja kiedys talam sobie u siebie na ogrodzie (nie mialam
            zamknietej bramy) i wlecial pies (chyba amstaf-nie znam sie na tych
            swinskich mordach) i straszyl mnie, szczekal i bawil w atakowanie...
            akurat mialam kruczek do popioly w reku... balam sie jak zareaguje
            na ten kruczek (bo psy sie przeciez drazni roznymi kijami), ale
            balam sie tez,ze jak zareaguje nie bede miala zadnych szans, a tak
            moze choc w nos mu przypierdziele

            dobrze,ze pies mial jakis rok... gdyby byl starszy i nie bawil sie w
            atakowanie tylko odreagowywal "wychowanie" w domu, to nie wiem co by
            bylo

            od tamtej pory nie toleruje takich psow bez kagancow... moze byc bez
            smyszy, ale musi byc w kagancu... i jestem w stanie opoieprzyc
            kazdego wlasciela ktorego pies podbiegnie do mnie bez kaganca i
            zaszczeka
        • real_mayer Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:03
          Takie place to idealne rozwiązanie powinny być wszędzie. Każdy byłby zadowolony
          zwłaszcza pieski :D
    • coyotegirl1 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 08:45
      "5 miesięczny łagdony bokserek"....
      no w każdym razie, nie chodzi o to, że pies może pogryźć ale nie
      wszyscy lubią psy i moga sobie nie życzyć tego, żeby mały łagodny
      słodki bokserek biegł 300 metrów i z rozpędem rzucił sie na
      przechodnia w celu zabawy, gdzie masa takiego bokserka to ok 40 kg
      jak przypuszczam więc taki rozpędzony piesek taranujący np 4 letnie
      dziecko jest równoznaczne z potrąceniem je przez rowerzystę :)
      to tylko taki przykład, co może zrobic rozbawiony piesek, który na
      chwile zapomni czego uczyli go odpowiedzialni właściciele :)
    • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:21
      Przede wszystkim to sprawdz lokalne przepisy (kazde miasto ma w
      zasadzie inne), ale generalnie jest zasada, ze albo smycz albo
      kaganiec (nie dotyczy to ras z listy psow agresywnych). Kup
      materialowy albo uzdowy kaganiec i po sprawie :)
      • ritsuko Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:58
        Tfu obroża uzdowa, tfu! Szczerze to u mnie się to zupełnie nie sprawdziło, już
        lepsze są takie czeskie czy słowackie kagańce, w niektórych sklepach mają-
        szerokie w pionie i w rozmiarach na różne rasy- nie nagrzewa się jak metalowy,
        bo jest jakby gumą pokryty i pies może w środku spokojnie otworzyć pysk i
        posapać :).
        • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:11
          Moj owczarek nosil ten kaganiec uzdowy tylko, jak jechalismy
          pociagiem :DD Bo tam kazali miec kaganiec, a w klatke psa nie
          zamierzalam zamykac :D
          Dodatkowo ja mialam taki , ze on zalozony nie musial miec przypietej
          smyczy, wiec smycz byla normalnie doczepiana do obrozy, a na mordzie
          wisial pasek, ktory oficjalnie jest kagancem, a psu nie przeszkadzal.
    • ritsuko Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:52
      Z tego co się orientuję, to przepisy wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcu
      dotyczą jedynie psów z ras uznanych za niebezpieczne. Poza tym należy
      wyprowadzać psa na smyczy lub w kagańcu. Mam kundelka, średniej wielkości, 25
      kg. Wyprowadzam go na smyczy i w kagańcu, ale np w parku zdejmuję smycz
      (kaganiec jest bardziej po to, żeby śmieci nie jadła :)), ew. na czas zabawy w
      rzucanie patyka zdejmuję kaganiec.
      Zresztą 5miesięczny bokserek to jest jeszcze szczeniak i wątpię czy coś mógłby
      zrobić ;)
      • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:55
        Te kwestie reguluja przepisy, lokalne. Trzeba sprawdzic, bo
        gdzieniegdzie jest ograniczenie wagowe np. do 20kg. A
        • ritsuko Re: właściciel psiaka 23.09.09, 09:59
          Damn, to chyba muszę mojego potwora odchudzić :)
      • babka_z_miesnego Re: właściciel psiaka 23.09.09, 10:01
        Ciekawy temat.Kiedy miałam 19 lat pogyzł mnie pies
        znajomych.Owczarek niemiecki.Dłuugo leżałam w szpitalu i został mi
        uraz.Panicznie boję sie psów.Nie wiem jak bym zareagowała gdybym w
        tunelu musiała minąć się blisko z psem bez smyczy.Nie pogłaskam
        nawet yorka,ani pekińczyka.I uważam,że psy bezwzględnie w miejscach
        publicznych powinny być prowadzone na smyczy.Nigdy nie wiemy kto nam
        stanie na drodze.
      • kasia141177 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:49
        WŁASNIE :) TYLKO JAK MAM PRZED SOBĄ KOBIETĘ KTÓRA GO NAJPIERW WOŁA ,
        A POZNIEJ PISZCZY ZE KRZYWDE DZIECKU ZROBI TO MNIE KURW..CA
        BIERZE!!!!!!!!!1 TAKIE MATKI POLKI NA POPIS :)
    • six_a Re: właściciel psiaka 23.09.09, 10:12
      ludzie to może i są odpowiedzialni, ale z psem, który stanął na drodze już
      niespecjalnie da się pogadać. a nie każdy lubi, jak mu się 30 kilo psa rzuca z
      radości na szyję.

      a psa nie radzę spuszczać bez kagańca, bo się nażre paskudztwa i po psie, a jak
      nietresowany, to poleci za pierwszą lepszą atrakcją i też po psie.

      kup smycz z rozwijaną taśmą, wtedy pies nie będzie musiał chodzić przy nodze, a
      jak poleci do kogoś, to go łatwo ściągniesz.

      nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w niektórych miastach są specjalne, ogrodzone
      wybiegi dla psów. tam spuszczasz psa bez obawy, że wpadnie pod samochód albo
      spotka się z kimś, kto na ciebie nawrzeszczy.
    • jack20 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 10:23
      kurcze, kasia a ja mysle, ze moze przyszli wlasciciele /-lki psow
      winny zdawac jakis test z wyobrazj.
    • hermina25 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 10:28
      no ok,Twój psiak jest grzeczny,łagodny itd....a co jeśli ktoś inny wychodzi z
      tego samego założenia,co Ty -puszcza psa luzem i jeden z psiaków atakuje drugiego?
      Cieszyła byś się,jakbyś musiała ze swoim pupilem jechać do weta,bo jest poważnie
      pogryziony...a teraz na odwrót-co by było jakby Twój ulubieniec pożarł
      innego?Właśnie dla tego psy wyprowadza się na smyczy...
    • piotr.55 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 10:48
      Zupełnie nie rozumiem części wypowiedzi, a w zasadzie, wszystkich.
      Jest pewien porządek prawny w tej dziedzinie, i argumenty tego stanu nie
      respektujące są, na forum, żywą demagogią.
      Aby zmienić porządek prawny należy albo objąć władzę, albo lobbować w
      parlamencie, albo napisać projekt społeczny i zebrać 10-tysięcy podpisów.
      • piotr.55 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 10:52
        100 tysięcy. Zero zaginęło gdzieś w wirtualu :D
      • real_mayer Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:02
        Porządek prawny jest i każdy o tym pamięta, ale czy to znaczy, że na temat
        (problem, zagadnienie?) który jest określony przez prawo nie wolno dyskutować?
        Poza tym dyskusja nie zamieniła się w pyskówkę z czego bardzo się cieszę :)
        • piotr.55 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:21
          Dyskutować można, ale lanie demagogii nie jest dyskusją.
          To samo co właściciele psów mówią tak zwani "Dobrzy Pedofile", mający swoje
          organizacje i strony netowe. Można? niby można, tylko po co, skoro i tak nie ma
          żadnej możliwości na pozyskanie przyzwolenia społecznego?
          Nie wiem, o jakim kraju psiej czszęśliwości pisze tu jedna z pań, ale np w
          Kanadzie, pogotowie ratunkowe odmówiło udzielenia pomocy kobiecie chorej na
          raka, bo lekarz stwierdził ,że się boi psa. Nie byłoby to śmieszne gdyby nie
          chodziło o yorka!! To samo z opieką społeczną. York powędrował do schroniska.
          • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:31
            Mozna dyskutowac, chocby po to, zeby osoba zainteresowana sprawdzila
            przepisy (ktore sa inne w kazdym miescie) i np. nie dala sobie
            wmowic, ze pies MUSI byc i na smyczy i w kagancu. Bo to
            niekoniecznie musi byc prawda :)
            A mowie o Anglii, i tu tez sa chore sytuacje. Mnie listonosz nie
            chcial przynosic listow do mieszkania, bo sie bal psa. A pies byl za
            drzwiami, w drzwiach byl otwor (tak z 5 cm x 30cm), przez ktory
            wrzucalo sie listy. Nie ma szans na najmniejszy kontakt z psem, ale
            powiedzial, ze sie boi. I musialam jezdzic na poczte, zeby je
            odbierac :)
            Ale generalnie ludzie maja zdrowsze podejscie i nikt nie robi
            problemu z tego, ze ktos inny chce miec psa
    • ann_alice Re: właściciel psiaka 23.09.09, 10:50
      Wow, następna z serii właścicieli psów, które są "łagodne jak
      baranki" dopóki się na kogoś nie rzucą. Widziałam to setki razy.
      łagodny, mały pieszek bez smyczy i kagańca rzuca się nagle w
      kierunku np trenującego jogging człowieka. Albo rzuca się na innego,
      równie "łagodnego" pieska. Pies to drapieżnik i nie da się
      przewidzieć jego zachowania. Wystarczy, że wyczuje strach, a
      wrodzony instynkt się odezwie. No ale to był przecież "łagodny
      piesek"...
      Trochę więcej ROZUMU właścicielko!!!
      • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:02
        Kurde, skoro w innych krajach sie da, to czemu nie w Polsce. Tu
        gdzie mieszkam NIE MA OBOWIAZKU prowadzenia psa na smyczy czy w
        kagancu. Kaganiec ciezko spotkac w sklepie nawet. Psow o wiele
        wiecej niz w Polsce, a dodatkowo wiekszosc z nich to wszelkiego
        typu 'psy mordercy': staffordy, bullteriery, mastify. I te psy sie
        na siebie nie rzucaja, nie zagryzaja dzieci, nie morduja
        wlascicieli. Czasami zdazy sie jakies psie nieporozumienie i
        awantura, ale nawet najglosniejsza 'walka' obywa sie bez wiekszych
        szkod. Wiecej w tym halasu i szarpania sie niz faktycznych
        morderczych zapedow.
        Czyli mozna, trzeba tylko chciec. Tylko, ze nie znam nikogo, kto
        traktuje psa jako zlo konieczne, kto probuje podreperowac swoje ego
        przy pomocy agresywnego psa i kto wypuszcza psa na samotne spacery.
        Tu 'mordercze' bullteriery uwazane sa za psie nianie dla dzieci.
        Staffiki uwazane sa za psy rodzinne. A w Polsce? Dramat.
        • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:11
          opowiedz jakiemukolwiek rowerzysci o spokojnych, ułożonych psach co to na niego
          nigdy nie zwrocą uwagi, usłyszysz jedynie gromki śmiech. pozdrawiam, rozbawiłaś
          mnie bardzo:)
          • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:17
            Moje psy maja w nosie rower. Maja w nosie biegaczy. Maja w nosie
            dzieci. A co do rowerow, to ja tez jezdze. Z psami i bez psow i
            nigdy nic mnie nie gonilo, jesli mam byc szczera. No, poza moimi
            psami, ale one nie mialy ochoty mnie upolowac, tylko dogonic.
            • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:20
              hehe 90% właścicieli psów tak mówi:) jeśli nigdy nic Cię nie goniło to znaczy że
              masz dużo szczęścia i mało jeździsz. no chyba że poza Polską jakieś specjalne
              psy mają. zresztą przeczytaj mój post niżej, tam też napisałem o psie który nie
              zdradzał żadnego zainteresowania mną-rolkarzem, dopóki nie wskoczył pod koła.
              • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:24
                Od niedawna faktycznie niewiele, ale tylko dlatego, ze owczarek juz
                nie zyje. Wczesniej, zeby wybiegac owczarka jezdzilam po okolo 2
                godziny dziennie. To malo? I jezdzilam w Polsce w kilku miastach i
                poza Polska. I nigdy nic mnie nie gonilo. Na rolkach tez jezdzilam i
                z psem i bez psa. I tez nie mialam problemow :) Moze po prostu psy
                mnie lubia?:)
                • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:33
                  może

                  w sumie ja też bardzo lubie psy, nie mam z nimi żadnego problemu jeśli poruszam
                  się pieszo - nawet jeśli są bez smyczy i kagańca. Ale nie zgadzam sie na to, by
                  było to regułą właśnie dlatego, że jeden pies jest spokojny i ułożony, drugi
                  agresywny, a trzeci głupi. wszystkie je muszę spotykać na drodze, a właściciel
                  każdego uważa, że akurat to te jego są spokojne, ułożone i nigdy nikogo nie
                  ugryzą - czego jesteś najlepszym przykładem.
            • ann_alice Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:35
              Ale to TWOJE psy. I TWOJE doświadczenia. Jako osoba, która
              zrezygnowała z biegania właśnie przez psy i ich bezrozumnych
              włąścicieli, nie jestem w stanie zrozumieć osoby, która twierdzi, że
              akurat JEJ pieseczki są tak świetnie ułożone i wychowane, ale nie
              dostrzec, że sprawa może dotyczyć całej masy innych psiarzy, których
              psy już nie są tak obojętne w stosunku do obiektów, które się
              poruszają/biegną/jadą itp. Prewencja w postaci kagańca, czy
              regulowanej smyczy jest chyba lepsza i mniej kosztowna niż szycie
              poszarpanych ran i plastyka konieczna po spotkaniu trzeciego stopnia
              z pieskiem, który był przecież "taki łagodny".

              Czy to tak trudno zrozumieć???
          • kadfael Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:18
            Własnie tez chciałam napisac o rowerzystach. O ile idąc pieszo
            raczej psów sie nie boje, to jeżdżąc na rowerze nieraz miałam
            pietra. Jeżdżąc, zaznaczam, po drogach publicznych. I druga sprawa
            do joasizdaleka - byc może w Twoim kraju nie ma takiego obowiązku
            jak smych i kaganiec, ale zapewne jest o wiele lepiej niz w Polsce z
            egzekwowaniem odszkodowania od wlaściciela psa, np. za zaatakowanie
            na spacerze, a pewnie nawet za wskoczenie w parku na czyste ubranie
            spacerowicza.
            • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:28
              Prawde mowiac nie slyszalam, zeby ktos sie probowal sadzic o
              ubrudzone ubranie :)
              Generalnie bardziej lightowo podchodza do wszystkiego.
              Za atak na pewno sa bardzo duze kary (finansowe i nie tylko), a pies
              moze zostac uspiony. Kazdy ma swiadomosc tego i robi tak, zeby sie
              niepotrzebnie nie narazac.
              • plastelinka.czerwona Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:16
                > Prawde mowiac nie slyszalam, zeby ktos sie probowal sadzic o
                > ubrudzone ubranie :)
                Wiadomo, że nikt nie będzie pozywał za pralnie, ale właściciel pieska, który
                pobrudził komuś ubranie, porwał pończochy czy przebiegł przez środek rozłożonego
                na kocyku pikniku powinien poczuwać się do (także finansowej) odpowiedzialności.
                • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:26
                  No przeciez mowie, przede wszystkim pies nie powinien sam sie do
                  obcych zblizac :)
                  I z tym, ze wlasciciel odpowiada za szkody poczynione przez psa tez
                  sie zgadzam :)
                  Ale jesli ktos psa zawola, a pies go pobrudzi, to jest to sprawa tej
                  osoby, nie moja :)

                  • lacido Re: właściciel psiaka 24.09.09, 21:36
                    zawołanie psa jest jednoznaczne z: skocz mi do gardła i wytaplaj w błocie? ;)
                    • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 25.09.09, 10:13
                      Jasne, ze nie, zreszta moje psy w ogole malo chetnie podchodza do
                      obcych. Zazwyczaj ludzie probuja je sobie 'upolowac' jesli chca je
                      poglaskac. Ale jesli pies, ktory sie mocno slini albo jest caly
                      brudny ubrudzi czyjes ubranie, to nie zamierzam za to odpowiadac. Bo
                      pies sam z siebie nie podszedl, tylko zostal przywolany przez te
                      osobe.
                      • lacido Re: właściciel psiaka 25.09.09, 20:55
                        jasne jak zawołasz do kogoś: proszę pana, to koleś ma pełne prawo uznać ze
                        prosisz żeby Cię kradł wiec jesteś sama sobie winna :)
        • ann_alice Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:29
          Hahahahahahahaha.

          Nie wiem w jakim kraju mieszkasz, a może po prostu nie znasz
          przepisów, ale w większości krajów europejskich obowiązują
          restrykcyjne przepisy dotyczące psów uznanych za agresywne.

          Co do zachowania psów, które tak wzruszająco usiłujesz przedstawić,
          to być może w bardziej cywilizowanych niż Polska krajach właściciel
          psa rasy agresywnej ma PSI OBOWIĄZEK uczęszczać z nim na specjalne
          szkolenie. Poza tym, wielomilionowe odszkodowania, jakich nie
          zasądza się w Polsce, skutecznie zniechęcają właścicieli psów do
          puszczania ich sampoas.

          Jednakże znając j. obcy, jestem także w stanie wyszukać sobie setki
          doniesień o psach w innych krajach, które zaatakowały, pogryzły,
          zagryzły itp. Więc historyjki o "łagodnych" bulterierach, mastiffach
          i staffordach czy amstaffach można sobie wsadzić między bajki.

          Dramat, to jest przekonanie, że bullterier mże być nianią dla
          dziecka.
          • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:49
            Kurde, wycielo mi post.
            Mieszkam w Anglii i owszem, przepisy znam i oczywiscie sa tu
            przepisy dotyczace ras agresywnych. Takich ras jest 4: Fila
            brasileiro, japanese tosa, dog argentynski i pit bull terier. A
            jesli chodzi o scislosc, to w Polsce bullterier tez nie jest uznany
            za psa rasy agresywnej. Te 4 rasy sa zakazane, cala reszta
            traktowana jest jednakowo, nie wazne czy jest to bullterier,
            maltanczyk, york, czy owczarek niemiecki.
            I staffordshire bullterier jest jednym z najpopularniejszych psow
            rodzinnych (tak, wychowywanych z dziecmi). Bullterier angielski jest
            troche mniej popualrny glownie ze wzgledu na cene, bo psy sa dosc
            kosztowne. I tez chowane sa z dziecmi. I nie ma pogryzien, zagryzien
            i tym podobnym historii :)
            • 0riana Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:33
              W Anglii mieszkasz i takie historie opowiadasz? Nie wiecej niz miesiac temu
              ogladalam dokument na BBC o agresywnych psach i o tym jak mlodzi ludzie z
              szemranych dzielnic decyduja sie zamienic noszenie noza przy sobie (nielegalne)
              na chodzenie z agresywnym psem (spoza listy ras zakazanych). Wiec nie opowiadaj
              bajek, ze w UK o problemie agresywnych psow nie slyszano.

              Ale jako mieszkanka Krolestwa musze sie zaznaczyc, ze rzeczywiscie tutejsze psy
              sa lepiej wychowane. Czesto jezdze na rowerze i psy specjalnie mnie nie
              zaczepiaja i przestalam sie ich bac. Nie zmienia to jednak mojego zdania, ze
              nawet york powinien byc na smyczy w parku w ktorym jest sciezka rowerowa, bo juz
              nie raz mialam ostre hamowanie przed taka gapa...
              • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:44
                Pewnie, ze wszedzie moze sie trafic jakis kretyn. Dokumentu nie
                widzialam, ale jeszcze co mi przyszlo do glowy, to to, ze ta
                sytuacja zalezy tez od miasta gdzie mieszkasz?
                Polnoc kraju (typu Manchester czy Liverpool) ogolnie uwazane sa za
                niezbyt bezpieczne miejsca. Moze tam tez sytuacja 'psowa' wyglada
                troche inaczej niz u mnie?
                A co do rowerow w parkach, to u nas sa ograniczenia predkosci i
                dodatkowo przez czesc roku nie wolno rowerem jezdzic w pewnych
                godzinach (pomimo tego, ze sa sciezki). Psom bezsmyczowych spacerow
                nie zabroniono :)
        • baltazaragabka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:48
          Ciekawe... A to właśnie chyba w Wielkiej Brytanii był kręcony taki program o psach, który swego czasu oglądałam w tv. Program ma już kilka sezonów, wiec materiałów na kolejne odcinki jak widać na wyspach również nie brakuje.

          W tym programie trenerka psów- Viktoria Stillwell (czy jakoś tak) wzywana była do ludzi, którzy naprawdę mieli nieznośne, złośliwe, często agresywne psy/ pieski.
          Morał z tego programu był przeważnie taki, ze to właściciele, często nieświadomie wychowywali te psy na takie potworki. Ale były i sytuacje, ze agresywne zachowanie psów było wynikiem innych czynników (np. brak sterylizacji u samca- dominatora).
          Prowadząca nigdy nie bagatelizowała złych zachowań psów, typu: on tylko szczeka, ale przecież nie gryzie, a w ogóle to on mały jest wiec niegroźny, albo: jak go spuszczę ze smyczy to nie mogę go przywołać.

          Myślę, ze Viktoria ma większe doświadczenie i wiedzę o psach, niż Joasiazdaleka. Bo wcale nie chodzi o to, ze "można, trzeba tylko chcieć", bo każdy z pokazywanych w programie właścicieli oczywiście chciał mieć ułożonego, posłusznego psa. Dobrymi chęciami piekło... Wiec można, ale trzeba umieć i chcieć, i UMIEĆ. Umieć MĄDRZE wychować zwierzę.

          "Kurde, skoro w innych krajach się da, to czemu nie w Polsce"
          Umiejętności mądrego wychowania pupila nie zależą od narodowości właściciela, ani od państwa, na którego ziemi pupil się załatwia.
          • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:57
            Ale ja nigdzie nie pisalam, ze takie sytuacje sie nie zdazaja, ale
            sa to jakies skrajne przypadki. Zreszta, gdyby wyrabiac sobie opinie
            o dzieciach z Polski na przykladzie 'Niani' z pania Dorota, czy jak
            sie ona tam zwie (a to przeciez ten sam typ programu), to co bys
            pomyslala? Ze w Polsce sa same rozwydrzone, agresywne, niegrzeczne i
            kompletnie pozbawione kultury dzieci :)
            Takze, ten program, to akurat kiepskie porownanie :))
      • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:54
        pieprzysz, mozna przewidziec to co pies zrobi. ba, kazdy normalny czlowiek ktory
        ma zdolnosc do obserwacji i zada sobie trud poznania psa ktorego ma pod opieka
        moze spokojnie zostawic go bez smyczy i jedynie slowami kierowac nie obawiajac
        sie ze zrobi cos nieprzewidywalnego. tylko trzeba :
        - chciec
        - miec glowe do czegos innego niz zakonczenie szyji aby za kolnierz sie nie lalo
        w deszczu
        - miec psa ktory nie jest schizolem, bo te niestety sa malo przewidywalne i
        nalezy je usypiac :]

        idac ze swoim nie musialem nawet mowic, nawet kiedy biegal pilnowal mnie a nie
        to czy ktos jedzie, biegnie. a jesli chodzi o inne psy to tez po ulozeniu ciala
        tez mozna bylo poznac co chce zrobic. trzeba tylko chciec i miec oczy :]
        • ann_alice Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:09
          "pieprzysz, mozna przewidziec to co pies zrobi"

          Pozostawiam bez komentarza, no bo ile można tłumaczyć, że nie można
          przewidzieć.

          " miec psa ktory nie jest schizolem, bo te niestety sa malo
          przewidywalne i nalezy je usypiac :]"

          No to można przewidzieć czy nie można? Bo raz piszesz, że można na
          pdostawie obserwacji przewidzieć, a zaraz przeczysz sam sobie,
          dodając, że niektóre sa mało przewidywalne.
          • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:13
            jesli nie rozumiesz co znaczy pies schizol to ci nic juz nie poradze ze sie
            gubisz i nie wiesz co do czego przypiac :] kazdy pies ktory nie ma spaczonej
            psychiki- nie byl katowany, nie byl uczony agresji itd.
            • ann_alice Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:54
              Psów nie trzeba uczyć agresji - mają instynkt. I to wystarczy. Nie
              interesuje mnie czy pies jest "schizolem" czy jak tam sobie to
              tłumaczysz, czy dopiero nim będzie po tym, jak się na kogoś rzuci.
              Interesuje mnie prewencja, czyli zapobieganie poprzez przepisy,
              które mówią o tym, że nieważe, czy to "słodki", acz jazgotliwy
              jamniczek rzucający się z pyskiem w kierunku rolkarzy, czy też
              wilczur, szczerzący zębiska w kierunku nieco szybciej się
              poruszającego obiektu, ale ważne, aby miał kaganiec lub smycz.
              Jasne?
              • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:58
                to proponuje tobie jak bedziesz miala potomstwo takze zaopatrzyc sie w kagance,
                smycze i pigulki na adhd a nie wychowywac od malego. bo przecie takie dziecko
                tez ma instynkt, wolna wole i jest znacznie bardziej pomyslowe wiec moze
                wiekszych szkod narobic. tobie starczy kaganiec, smycz i cos na adhd, ja wole
                wychowac :]
                • bzy-k Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:03
                  dorzuciłbym jeszcze knebel i zatyczkę do tyłka dla milusińskiego oraz sądowny
                  zakaz opowiadania o porodzie, kupkach dzieciaczka, odciąganiu pokarmu itp. przez
                  mamuśkę.
                • ann_alice Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:11
                  Widzę, ze brakło ci merytorycznych argumentów, aby mi odpowiedzieć,
                  wobec czego nie czuję się zobowiązana, aby silić się na dalszą
                  dyskusję w zaproponowanym przez ciebie temacie, który z poprzednim
                  ma niewiele wspólnego, skoro porównujesz dzieci do psów.

                  Tak się kończą dyskusje z psiarzami.
                  • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:24
                    no coz, jesli dyskusje traktujesz jako wyglaszanie jedynie slusznych pogladow
                    ktore nijak sie maja do faktow i nie rozwazanie racji innych ktore mogla byc
                    rzeczywistoscia to faktycznie koncz i wstydu oszczedz :] tym bardziej ze
                    zaczynam watpic w twoja rozumnosc, widzac ze nie rozumiesz prostej analogii -
                    dziecko wychowane/ niewychowane vs. wychowany/ niewychowany pies.
        • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:10
          pffffff, no i co z tego? pochwalić się chciałeś, jakiego to masz ułożonego psa?
          przecież to się ma do tematu jak garbaty do ściany...
          • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:14
            przeciwstawilem obraz lagodnego psa ktory prawie zawsze wiedzial jak ma sie
            zachowac a gdy nie wiedzial to mowilem jak... obrazowi psa ktory jest bestia
            myslaca tylko o tym aby sie rzucac, gryzc, slinic i brudzic.
            • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:22
              tylko tu nie chodzi o indywidualnego psa tylko o ogół psów. chyba nie
              postulujesz indywidualnych zezwoleń na chodzenie bez smyczy?
              • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:29
                raczej bym wolal aby robic badania psychofizyczne kazdemu kto chce byc za kogos
                innego odpowiedzialny- zwierze, czlowieka, potomstwo ... ;) niestety nikt na to
                nie pojdzie bo by trzeba 3/4 ludzkosci wyciaz na pniu lol ale powaznie, nic sie
                nie poradzi na to ze idioci maja zwierza i jeszcze sie do tego rozmnazaja. tak
                juz jest, po prostu.
                • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:33
                  dlatego pies powinien zawsze chodzic na smyczy lub w kagańcu. i Ty też się
                  powinieneś do tego stosować, a nie uważać za pępek świata, któremu wszystko
                  wolno, bo Twój pies jest ok, to wszystkie inne są głupie.
                  • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:42
                    moj pies juz wacha kwiatki od spodu od 3 lat to jedno. drugie, twierdze ze to
                    nie zwierzeta sa glupie tylko ludzie. trzy- stosowalem do czasu gdy nie
                    przeszkadzalo to mnie albo mojemu psu. a jesli ktos mial z czyms problem, to
                    mial problem i mogl to ze mna zalatwic :]

                    nie musisz mi mowic ze sa psy, tfu, wlasciciele ktorzy nie wychowaja psow. bylem
                    pogryziony przez 2 psy ktore sie rzucaly na mojego i w tym szarpaniu na mnie gdy
                    je rozdzielalem. widzialem jak to maja w powazaniu ze sie z moim gryzly i
                    jeszcze mnie dziabnely. wiec nie musisz mi mowic ze idiotow nie brakuje i dla
                    takich te ograniczenia sa konieczne. ale nie wymagalbym tego od psow i
                    wlascicieli ktorzy sa odpowiedzialni. nie wyobrazam sobie dostac mandat za to ze
                    nie szedl moj psiak na smyczy. smycza bylo jego przywiazanie, moj glos,
                    spojrzenie czy reka. znacznie lepiej sie sposywalo to rozwiazanie niz smycz dla
                    kogos kto nawet trzymajac ja w reku nie potrafi nad psem zapanowac. i to jest
                    chyba sedno sprawy- ODOPOWIEDZIALNOSC
                    • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:00
                      ale nie wymagalbym tego od psow i
                      > wlascicieli ktorzy sa odpowiedzialni. nie wyobrazam sobie dostac mandat za to z
                      > e
                      > nie szedl moj psiak na smyczy. smycza bylo jego przywiazanie, moj glos,
                      > spojrzenie czy reka. znacznie lepiej sie sposywalo to rozwiazanie niz smycz dla
                      > kogos kto nawet trzymajac ja w reku nie potrafi nad psem zapanowac. i to jest
                      > chyba sedno sprawy- ODOPOWIEDZIALNOSC


                      hehehe o właśnie takie gadanie jest dla mnie śmieszne. ciekaw jestem jakbyś
                      wyłonił tych odpowiedzialnych właścicieli:) testy psychologiczne powiesz,
                      prawda? to sobie to przemyśl jeszcze raz jak to bedzie wygladało w praktyce:) no
                      i jak to sie ma do psa który czuje się zaatakowany (bo wlazł pod koła np)

                      a podejście "mój pies nie gryzie" to w moim mniemaniu właśnie brak
                      odpowiedzialności.
                      • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:20
                        nie ma sposobu na wylonienie takich ludzi, moze procz ostrych kar za jakis
                        zdarzenia ktore by odstraszaly nieodpowiedzialnych ludzi. ale nie za to ze nie
                        idzie na smyczy. ale za to ze kogos pogryzie, spowoduje wypadek itd. trzeba by
                        jeszcze brac tu pod uwage czy ktos nie prowokuje psa... ale to temat na dluzsze
                        rozwazania :]

                        o swoim moglem powiedziec ze czlowieka nie ugryzie tak dlugo jak ktos mi nie
                        zagraza. wlasciwie to byl zbyt lagodny, kazdy do niego chcial podchodzic i
                        glaskac, nie mialo znaczenia czy stary chlop, baba czy dziecko:P ale to byl moj
                        pies, znalem go jak stare kapcie :]
                        • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:29
                          oczywiscie, nie dość że mam zostać pogryziony, bac sie psów które gonią mnie gdy
                          biegam, czy jezdze na rowerze, to potem mam jeszcze ciągać właściciela po sądach
                          i domagać się odszkodowania. już nie mówię o właścicielach którzy natychmiast
                          ulotnią się z miejsca zdarzenia i tyle ich widziałeś.
                          • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:34
                            nie wiem co ci daja ograniczenia ktore nic nie zalatwiaja. masz w tej chwili
                            takie przepisy i odpowiedz mi szczerze, czy jest ci z nimi lepiej? psy nagle sa
                            bardziej wychowane, ludzie bardziej odpowiedzialni? jak widzisz, nie tedy droga.
                            jakos w innych krajach mozna podjesc do zwierzat od drugiej strony i z glupich,
                            gryzacych staja sie nagle normalnymi domownikami :]
                            • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:38
                              hehe to ze pies bedzie łaził bez smyczy nie oznacza, że przestanie gonić i gryźć.

                              a właścicielowi psa bez smyczy mogę zwrócić uwagę lub zadzwonić po policję, a
                              nie tylko usłyszeć, zebym się odpie...
                              • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:51
                                ale wlasnie to oznacza wychowanie psa. jesli widzialem ze ktos jedzie czy
                                biegnie przywolywalem psa, mial isc z drugiej strony aby go nie korcilo i
                                'niewolno' gdy widzialem ze mu sie cos glowie tworzy :] proste, skuteczne i
                                zapewniam cie ze tak mozna :]
                      • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:21
                        Ja mysle, ze jest na to bardzo prosty sposob. Zadnych ograniczen,
                        chcesz psa duzego, miej duzego. Chcesz, zeby biegal bez smyczy -
                        twoja sprawa. Chcesz, zeby byl bez kaganca - prosze bardzo. ALE: za
                        szkody odpowiada wlasciciel. I nie chodzi o kare 50zl, ale wysoka
                        kare finansowa (kilkadziesiat tysiecy) czy wiezienie za pogryzienie.
                        Jak ktos nie bedzie pewny swojego psa, to majac w perspektywie taka
                        kare sam go wezmie na smycz.
                        • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:25
                          co za idiotyczna zasada? to wprowadźmy zasadę "możesz pędzić przez miasto
                          samochodem 200km/h, ale jeśli kogoś przejedziesz to bedziesz musiał zapłacić"
                          • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:34
                            Tylko, ze ta 'idiotyczna' zasada sprawdza sie np. w Anglii. Chcesz
                            psa - super, ale bierz za niego odpowiedzialnosc.
                            I nie wazne czy ten pies wazy 5 czy 50 kg, jak pies
                            cos 'przeskrobie', to ty za to odpowiesz tak, ze na sama mysl o tym
                            jest ci slabo. Ja tu mieszkam juz ladnych kilka lat. Psy mam od
                            zawsze, jeszcze z Polski sprowadzane i jak tu jestem nie slyszalam o
                            pogryzieniu. Nie mowie, ze to sie nie zdaza, bo pewnie zaraz mi ktos
                            udowodni, ze jest inaczej, ale jest tych pogryzien tak malo, ze
                            nawet brukowce o nich nie pisza.
                            • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:41
                              widocznie w anglii sie sprawdza - to zupełnie inny kraj, inni ludzie i zasady.
                              ja żyję w Polsce, gdzie właścicieli psów nie można nauczyć żeby gó... zebrali, a
                              chcesz ich zmusić do wychowywania psów? właściciel bez smyczy po pogryzieniu
                              odwraca się na pięcie i wraca do domu - problem z głowy.
                              • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 15:15
                                I takie wlasnie odwracanie sie na piecie to zachowanie, ktore nalezy
                                karac. Nie fakt, ze pies, ktory sobie wywachuje krzaki jest bez
                                smyczy.
                                To naprawde nie musi byc trudne, bo zachipowanie psa to grosze.
                                Wyposazenie strazy miejskiej w niewielki czytnik - tez niewiele
                                kosztuje. Za brak chipa kary. Za 'ucieczke z miejsca wypadku' -
                                jeszcze wieksze kary. Jak ktos ma w perspektywie 2 lata w wiezieniu
                                (czy z obraczka na nodze), bo nie dopilnowal psa, to albo bedzie
                                tego psa pilnowal, albo psa miec nie bedzie. Proste.
                        • lacido Re: właściciel psiaka 24.09.09, 21:40
                          poj..ało CIę?

                          to może podobnie z jazdą samochodem, niech jeździ kto chce i w stanie jakim
                          chce a za szkody odpowie sam
                          • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 25.09.09, 10:29
                            Po pierwsze, jesli chcesz ze mna dyskutowac, to kulturalnie.
                            Po drugie, jesli przeczytasz caly watek, to przeczytasz tez moj post
                            o tym, ze ta zasada swietnie sprawdza sie w Anglii.
                            Prawo mowi jedynie, ze pies ma miec obroze z adresowka. Nie ma
                            obowiazku prowadzania psa na smyczy w zadnym miejscu. Sa
                            ograniczenia, ze psow nie wolno gdzies wprowadzac, np. u mnie w
                            miescie jest jeden taki obszar i to tylko przez 4 miesiace w roku
                            (od czerwca do wrzesnia) - 'zakazana' jest plaza w scislym centrum
                            miasta. Na pozostalych kilometrach plazy pies moze biegac, ile mu
                            sie podoba przez caly rok.
                            Miasta maja prawo wprowadzic dodatkowe ograniczenie w postaci smyczy
                            w wydzielonych miejscach, ale prawde mowiac ja takiego ograniczenia
                            jeszcze nie widzialam, a Anglie z psami objezdzilam.
                            Kaganiec ciezko spotkac nawet w sklepie, a przez 5 lat, bo tyle tu
                            mieszkam, nie widzialam jeszcze ani jednego psa w kagancu. Psow jest
                            o wiele wiecej niz w Polsce, wszystkie laza bez smyczy, bez
                            kagancow. I nie ma problemow. Nawet psie awantury nie sa jakos
                            specjalnie czesto spotykane.
                            Tylko jest jedno roznica: sposob traktowania psow. Pies jest
                            czlonkiem rodziny. Nie wyrzuca sie go z domu na samotne
                            wielogodzinne spacery, nie widzialam jeszcze psa wloczacego sie bez
                            wlasciciela. Wlasciciel tez ma swiadomosc, ze pies, ktory zaatakuje
                            czlowieka zostanie uspiony. A wlasciciela czekaja olbrzymie kary, z
                            wiezieniem wlacznie.
                            • masher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 12:12
                              i to jest wlasnie ta roznica w tym ze psa sie uczy zachowan, socjalizuje
                              odpowiednio jeszcze przy matce z innymi psami a takze pozniej jak juz sa w nowym
                              domu. a w polsce? zbyt wczesne odbieranie psow matce, brak pracy z psem, brak
                              elementranego zainteresowania psem. jesli jest ladna i mila puchata zabawka to
                              swietnie a jesli juz cos nie pasuej to wywalaja z domu. elementarna roznica w
                              czlowieczenstwie. mnie nie dziwi ze ludzie na tym forum nie sa w stanie pojac ze
                              moze byc inaczej i chca zakazow, smyczy, kagancow... maja tak spaczone podejscie
                              do zwierzat na rowni do tych wszystkich wlascicieli ktorzy maja swoje psiaki w
                              powazaniu. niestety ale tak to w polsce wyglada i jeszcze wiele lat musi minac
                              aby cos sie pozmienialo.
                              • lacido Re: właściciel psiaka 25.09.09, 21:00
                                Powiedz mi, skąd masz 100% gwarancji że ten zsocjalizowany pies nie wkurzy się
                                gdy nagle przebiegnie koło niego grupa sportowców? albo dzieci z piłką czy
                                piszczącymi zabawkami? Bo ja nie mam ochoty sprawdzać tego na sobie. A już
                                rozwala mnie tekst babek: on lubi dzieci a to że skacze na nie to już tak z
                                sympatii a jak dziecko się przewróci to znaczy że gamoń z dziecka a nie bezmózg
                                z właściciela.

                                Póki co to ludzie są górą i raczej się to nie zmieni a fanatycy psów niech sobie
                                kupią ogrodzone posiadłości i problem zniknie.
                                • masher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 22:36
                                  co do swojego psa mialem gwarancje. ba, normalny wlasciciel obserwuje otoczenie
                                  i jest w stanie zareagowac znacznie wczesniej nim zajdzie jakies zdarzenie.
                                  czyli jesli widzimy grupke sportowcow ktorzy biegna w nasza strone moge go
                                  przywolac i uspokoic albo nawet przytrzymac przez chwile za smycz lub po prostu
                                  odwrocic uwage i isc dalej. tak samo z kazdym innym problemem- obserwuje
                                  otoczenie, zachowanie psa, uprzedzam i reaguje.

                                  nie twierdze ze nie ma problemu. problem jest i to duzy. wiekszosc posiadaczy
                                  psow sa po prostu nieswiadomi tego co pies moze, co chce i jak moze cos zrobic.
                                  ale sa i tacy ktorzy znaja swoje psy i wiedza jak sie zachowac w kazdej
                                  sytuacji. dlatego tak mnie ciska jak ludzie widza tylko jedno rozwiazanie-
                                  smycz, kagance i najlepiej aby ich nie bylo widac. wolalbym aby uczyc ludzi
                                  obcowania z psami, tresury, zachowania itd. ale do tego jeszcze dluga droga.
                                  • lacido Re: właściciel psiaka 27.09.09, 17:05
                                    jej czyli jednak ze smyczą chodziłeś a po co skoro taki ułożony?

                                    W jaki sposób zdążyłbyś zareagować jakby królik wyskoczył na ścieżkę?


                                    Nie jesteś w stanie zagwarantować bezpieczeństwa, na skutek chorób, hormonów,
                                    guzów w mózgu zachorowanie może ulec zmianie a chyba nie robisz psu co tydzień
                                    tomografii, badań krwi itp. Ludzie zachowują się irracjonalnie w rożnych
                                    sytuacjach mimo że mają możliwość przeanalizowania sytuacji, opanowania nerwówó itp.
                                    • masher Re: właściciel psiaka 27.09.09, 17:14
                                      chodzilem ze smycza w rece bo wymagalo tego prawo aby w razie czego go zapiac.
                                      czasem jednak bez i mialem 100% pewnosci ze nic nie zrobi.

                                      mozesz sobie myslec i cudaczyc ze nie nie mam pewnosci. mialem ja i tyle ci
                                      powinno wystarczyc. to ze nie spotkalas sie z czlowiekiem i psem ktorego mozna
                                      byc pewnym nie znaczy ze ogarnelas pelnie obrazu. wyjedz troche w swiat i
                                      zobaczysz multum takich psow.
                                      • lacido Re: właściciel psiaka 27.09.09, 17:38
                                        Nie rozumiesz, że ja nie chcę tego doświadczać i mam pełne prawdo do tego żeby
                                        czuć się bezpiecznie??? Myślisz ze fakt że Twój pies nigdy nie wymknął Ci się
                                        spod kontroli tzn że wszystkie takie są? Nic tylko dać na mszę za to, że nie
                                        przydarzył CI (a raczej osobie postronnej) się nieszczęśliwy wypadek i nikt nie
                                        ucierpiał
                                        • masher Re: właściciel psiaka 27.09.09, 19:08
                                          nie widze w tym specjalnego cudu ze nic z moim nigdy sie nie stalo. to raczej
                                          norma do ktorej kazdy posiadacz psiaka powinien dazyc.
                                          doskonale rozumiem ze nie kazdy pies jest taki jakim byl moj:] ale problemem
                                          nigdy nie jest konsekwencja tylko przyczyna. wiec jesli cos ma sie zmienic to
                                          ludzie musza zaczac traktowac inaczej zwierzeta. bo smycz, kaganiec nie sa
                                          zadnym rozwiazaniem. i to jest sedno problemu ktorego sporo osob w tym temacie
                                          wypowiadajacych sie nie rozumie. analogicznie- dzieci ludzi sie wychowuje od a
                                          do z. takiego samego wychowania wymaga szczeniak, duzy psiur, pies przygarniety itd
                                          • lacido Re: właściciel psiaka 27.09.09, 23:56
                                            Twój upór i całkowity brak uzasadnienia Twego zdania jest powalający, czy o
                                            sobie możesz powiedzieć że: Ty nigdy...?

                                            czasem powstały problem (rana po ugryzieniu uraz itp ) jest konsekwencją
                                            nadmiernego zaufania do zwierzęcia. Jak się słyszy o pogryzieniach to w co
                                            drugim przypadku właściciele mówią: ale on był taki łagodnym..., jestem
                                            zaskoczny/a... itp

                                            Masz dzieci??
                                            • masher Re: właściciel psiaka 28.09.09, 00:18
                                              nie wiem o jakie uzasadnienie ci chodzi? ze psy w cywilizowanych krajach gdzie
                                              nie ma kretynskich przepisow a mimo to szkoli sie zwierzeta i dba o nie jak o
                                              domownikow i nie dosc ze nie prowadza ich na smyczy to jeszcze jest znikoma
                                              ilosc atakow na ludzi z pogryzieniami. wiesz czemu? tam sie wylapuje psy, sa
                                              kary za kazda szkode, aby odebrac psa tez trzeba zaplacic. kazdy tez dba o
                                              swojego zwierzaka. wiec pytam, czemu w polsce nie moze byc tak samo? tylko
                                              trzymamy sie kretynizmow w stylu- brak miejsc do wychodzenia, brak pojemnikow na
                                              zwierzece odchody, kary za brak smyczy, zakaz wchodzenia ze zwierzetami do
                                              placowek, lekarzy, urzedow, sklepow nawet dla osob z psami przewodnikami. gdzie
                                              jest ta normalnosc? bo ja jej nie widze w tym kraju. nawet tobie, osobie ktora
                                              ma/miala psiaki ciezko uwierzyc ze jakis pies zostal tak wyszkolony po bidulu ze
                                              nie mial checi tarmosic sie z ludzmi i pod moja reka nie pakowal sie w tarapaty
                                              bedac spuszczonym :P dla mnie to byla i jest norma, i tym samym chce czegos
                                              wiecej a nie miernoty i durnoctwa na ktore sie wszyscy godza :P

                                              nie musisz mnie uswiadamiac ze w polsce jest cala masa nieodpowiedzialnych
                                              kretynow, ja to wiem. ale chcialbym widziec zmiany, ktore do czegos prowadza a
                                              nie trwanie w tym co jest. tak do niczego nie dojdziemy nigdy :P

                                              i tak, ja nigdy nikomu nie wybilem zebow... jeszcze :P i tez jestem spokojny...
                                              jak spie lol
                                              • lacido Re: właściciel psiaka 28.09.09, 12:56
                                                Jakieś naukowe uzasadnienie bo to, że pies sąsiada mnie nie ugryzł
                                                nie znaczy że nie zrobi to jakiś inny
                                                • masher Re: właściciel psiaka 28.09.09, 13:30
                                                  wnioskuje z tego iz widzisz to na zasadzie, to ze mnie nie ugryzl ten jeden
                                                  oznacza ze ugryzie mnie inny :] nie wiem jak z takim pesymizmem funkcjonujesz bo
                                                  ja bym z domu nie wychodzil :P
                                                  • lacido Re: właściciel psiaka 29.09.09, 09:36
                                                    to jest zdrowy rozsądek, nie kusze losu po prostu :)
                                                  • masher Re: właściciel psiaka 29.09.09, 11:04
                                                    ale brak w takim mysleniu przyczynowoskutkowosci czyli nie jest prawda ze jesli
                                                    jeden cie nie ugryzie to drugi juz musi dziabnac:] to chyba dotyczyc moze kogos
                                                    kto zachowuje sie tak jakby chcial byc gryziony i okresy kiedy nie ma ran
                                                    szarpanych uznaje za swoja osobista porazke zyciowa :D wiem! musisz byc tym
                                                    trenerem ktorego atakuja i rozszarpuja na treningach psow obronnych i policyjnych :D
                                                  • lacido Re: właściciel psiaka 29.09.09, 13:30
                                                    zapinasz pasy? przecież nie masz gwarancji że bedziesz miał wypadek
                                                  • masher Re: właściciel psiaka 29.09.09, 17:47
                                                    ot taniej mi wychodzi zapiac pasy, choc nie bezpieczniej co juz udowodnilo zycie
                                                    nie jeden raz :P
                                                  • lacido Re: właściciel psiaka 29.09.09, 20:42
                                                    ale przecież Ty jeździsz ostrożnie, chyba ze nie możesz gwarantować tego jak się
                                                    zachowasz w zależności od sytuacji, samopoczucia, pogody itp coś jak wolno
                                                    biegający pies :)

                                                    na marginesie płacenie odszkodowania i cierpienie to mała cena za puszczanie psa?
                                                  • masher Re: właściciel psiaka 29.09.09, 20:46
                                                    ok, podniesmy stawke aby gawiedz byla zadowolona- nabijajmy na pal wlasciciela,
                                                    rodzine na 100 lat do kamieniolomow a psa na smalec i wszyscy szczesliwi ;)
                                                  • lacido Re: właściciel psiaka 29.09.09, 20:52
                                                    jejku tylko skrajności widzisz ;/
                                                    nie mniej czasem to nabijanie na pal byłoby niezły wyjściem dla właścicieli bez
                                                    wyobraźni (patrz moi sąsiedzi trzymający na 63m2 psa gończego wyprowadzanego
                                                    rano i wieczorem, który całymi wieczorami wyje bo siedzi sam, co ciekawe jak idę
                                                    po schodach to zawsze trzymają go krótko i od ściany żeby czasem się nie zbliżył)
                            • lacido Re: właściciel psiaka 25.09.09, 20:56
                              oki kulturalnie jesteś niespełna rozumu? A może miałaś w szkole dostosowanie
                              wymagania do niskich możliwości uczenia się?
                              • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 25.09.09, 22:38
                                Widze, ze dyskusja na poziomie Cie przerasta, trudno. I jak brak argumentow, to
                                zaczynaja sie jakies bzdurne wycieczki osobiste. Mozesz darowac sobie odpowiedz,
                                bo nie zamierzam wiecej z Toba dyskutowac.
        • kasia141177 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:52
          JA TEŻ TAK MYŚLE ;)
      • kasia141177 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:51
        NO WLAŚNIE JEST ROZUM , I JAKBYS TROCHE POZNAŁA RASY PSÓW I ICH
        ZACHOWANIA NA PEWNO NIE PISAŁABYŚ TAKICH BZDUR !!!!
    • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:01
      Więcej wyrozumienia? chyba sobie żartujesz!

      Prywatnie najbardziej nie lubię właścicieli psów krzyczących za biegnącym w
      twoją stronę dwumetrowym dobermanem "on nie gryzie".:/

      w lesie/parku nie jesteś sama, obok Ciebie są biegacze/rowerzyści itd. I nie
      interesuje mnie czy akurat Twój pies będzie próbował odgryźć mi nogę, czy nie
      będzie zainteresowany, bo niemal codziennie spotykam wielki psy na swojej drodze
      i zawsze muszę trząść portkami, czy to akurat ten mnie dogoni. Bo ucieczka przed
      owczarkiem niemieckim, który "nie gryzie" to nic przyjemnego nie jest:/

      a jeśli chcesz mi powiedzieć, że akurat Twój nie goni rowerzystów to też możesz
      sobie darować - ostatnio będąc na rolkach z przeciwka szła sobie parka z psem
      biegającym wolno bez smyczy i kagańca. właściwie to nawet nie pomyślałem że coś
      może być nie tak bo pies jakiejś tam łagodnej rasy, widać że nic agresywnego.
      niestety piesek ów postanowił nagle przebiec drogę na drugą stronę wskakując mi
      prosto pod koła. Jechałem szybko, a na rolkach nie da się natychmiast zahamować,
      więc piesek poczuł się atakowany - jak już go ominąłem to wydarł za mną i zaczął
      atakować sam. Całe szczęście chyba pierwszy raz atakował rolkarza, bo kompletnie
      nie wiedział jak się za mnie zabrać:/ laska zatrzymała w końcu psa i zdobyła się
      na krótkie "sorry". zbytek łaski naprawdę:/
    • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:43
      park gdzie przebywaja ludzie moge zrozumiec, tam moze byc taki zakaz. ale na to
      jest prosta metoda- wyciagana smycz. powiedzmy ze takie 5 metrow powinno wam
      wystarczyc :] smycz jest, luz jest, moze biegac w jakism zakresie.

      ale w lasku? to juz czysta glupota. oczywiscie powinno sie psa przywolac gdy
      widzi sie kogos biegnacego czy jadacego na rowerze. niestety wielu tego nie
      robi, ba nawet nie uczy psa ze ma przyjsc do nogi i isc przy niej bez smyczy :]
      wtedy to wlasnie dochodzi do tego ze rowerzysci i biegacze sa gonieni przez psy
      a czasem sa potracane przez rowerzystow bo nie wyhamuja:]

      i nie mow mi o odpowiedzialnosci ludzi bo jak widze jak ludzie sie psami zajmuja
      i jak malo o nich wiedza oraz to ze sa zupelnie wyprani z wyobrazni to az mnie
      trzesie :] ludzie to w wiekszosci idioci i nic tego nie zmieni. pech chce ze ci
      posiadaja zwierzeta a nie maja ich na troche jako kumpla o ktorego sie dba z
      wzajemnoscia :]
      • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:54
        A to, ze spora czesc ludzi, to kompletni idioci, to sie zgadzam. I,
        ze sporej czesci zabralabym psy (i prawo jazdy), to juz zupelnie
        inna historia :)
      • pocket.size Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:17
        Nie jestem w stanie zrozumieć autorki wątku. Są przepisy i należy się do nich stosować. I tym razem to nie jest głupi przepis.
        Ja nie lubię psów. Nie lubię tego, że się ślinią, że liżą, że śmierdzi im z pyska, że linieją, nie lubię ich zimnych, mokrych nosów. Ale rozumiem osoby, które to uwielbiają. Jednak to, ze oni lubią nie oznacza, że ich pies może lizać mnie po nodze czy mnie obwąchiwać.
        Inna kwestią jest to, czy właściciele psów, które chodzą bez smyczy, sprzątają po swoich pupilach. Nie, bo "ja nie widziałem, to nie musiał być mój pies". A piesek wali kupę na środku alejki.
        Tak abstrahując od smyczy - sprzątacie po swoich psach? Czy patrzycie w niebo udając, że nie widzicie, że coś robi?
        • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:23
          Problem w tym, ze autorka nie sprawdzila przepisow i dala sobie
          wmowic, ze psu nic nie wolno. :)
          Ja sie generalnie z Toba zgadzam. Pies nie powinien podchodzic
          nieproszony. Moj owczarek nie podchodzil nawet usilnie namawiany
          przez obcych. Jak ktos chcial go poglaskac, to musial go sobie
          upolowac.
          I ze sprzataniem sie zgadzam. Nalezy sprzatac. Ja mam torebki na
          kupy w kazdej kieszeni. Jak nie mam torebki, bo jakims cudem
          zapomne, to sprzatam liscmi, znalezionym papierkiem, plastikowym
          kubeczkiem itp. Pies musialby wlesc w jakies geste krzaki, gdzie po
          prostu nie jestem w stanie dostac, zebym nie sprzatnela kupy.
        • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:25
          ale to juz osobny problem czy sie sprzata po psie. ale ci odpowiem, tak
          sprzatalem po psie, mimo ze miasto mialo to w d bo nie potrafili zapewnic
          zgodynch z prawem osobnych pojemnikow na zwierzece odchody w rozsadnych odstepach.
          swoja droga to czasem sie zastanawialem czy panstwo nie powinno doplacac do tego
          ze psy uzyzniaja trawniki ktore po zimie i chemikaliach gina w oczach...
          niestety, malo kto pamieta ze nawet taki trawnik trzeba nawozic bo ziemia sie
          wyjalowi i nic tam nie wyrosnie za jakis czas :] w naturze mamy zwierzatka ktore
          sraja na potege gdzie popadnie... i jakos lasy kwitna :]
          • zielone-pojecie Re: właściciel psiaka 23.09.09, 15:14
            oszzz matko jedyna!! a miałeś Ty kiedyś ogród i widziałeś co mocz i psie kupy
            potrafią zrobić z trawnikiem czy tujami??

            a miejskie trawniki po zimie giną częściowo "dzięki" psom.
            • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 16:02
              lepiej martw sie o to co ci chemikalia sypane na droge i piach robi z gleba.
              jesli przeszkadza ci naturalny nawoz... wolalbym miec nawozony przez psy trawnik
              niz brak trawnika po kilku zimach :]
              • zielone-pojecie Re: właściciel psiaka 23.09.09, 16:14
                oj, widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz. nie polecam przeczytania kilku
                artykułów nt ogrodnictwa, bo wiem, że tego nie zrobisz. więc w skrócie: skład
                chemiczny moczu, flora bakteryjna oraz wszelkie możliwe pasożyty w kale psów,
                kotów itp powodują, że ich odchody nie nadają do nawożenia, a na pewno nie w
                czystej postaci. Każdy kto ma ogród i/lub głowę na karku o tym wie. Sól sypana
                na chodniki też niszczy roślinność, tylko to chyba nie ten temat?
                A ty zamiast szukać głupich wymówek, to torebeczka to ręki i sprzątać po swoim
                psie! I dla jasności, psie odchody można wrzucać także do zwykłych śmietników.
                • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 16:59
                  nie nie mozna wyrzucac do zwyklych pojemnikow. odchody nie moga byc skladowane
                  na smietniskach komunalnych.
                  lasy i parki nawoza specjalnie do tego zmutowane zwierzeta:] a te ktore sa
                  jednym z lancuchow w procesie powstawania rosliny- wszelakie szyszkowe,
                  orzechowe itp ktore musza pierw zostac przetrawione i wydalone aby mogly zostac
                  zasiane... to juz zupelnie mutanty :]
                  • zielone-pojecie Re: właściciel psiaka 23.09.09, 22:16
                    napiszę ci po raz kolejny: bzdury opowiadasz!!
                    w Krakowie jakiś czas temu była kampania mająca przekonać ludzi do sprzątania po
                    psach i w jej ramach wypowiadali się ludzie kompetentni w tej dziedzinie, że
                    tak, można do każdego śmietnika wyrzucić worek z psią kupą.
                    czy twój pies je szyszki i orzechy oraz trawę i inną zieleninę? odchody zwierząt
                    roślinożernych nadają się na nawóz, twojego psa - nie. poza tym jakie masz
                    zagęszczenie zwierząt w lesie, a jakie psów i terenów zielonych w mieście? do
                    tego jaki procent zwierząt leśnych to mięsożercy?
                    niestety, dzięki takim domorosłym ogrodnikom jak ty, nie można nigdzie na trawie
                    postawić nogi, żeby nie wdepnąc w psi "nawóz", nie mówiąc o rozłożeniu koca,
                    zresztą nie trzeba wchodzić na trawę, bo psy bardzo lubią nawozić też chodniki.
                    • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 22:25
                      Bardzo dlugo bylo tak, ze nie wolno bylo wyrzucac kup do zwyklych koszy, ze
                      wzgledu na przepisy sanitarno-epidemiologiczne. Za wywalenie kupy do zwyklego
                      kosza byl mandat wiekszy niz za zostawienie jej na srodku chodnika. Jesli to
                      jest zmienione, to super, bo przepis byl kretynski.
                      I prawde mowiac nie rozumiem tej czesci dyskusji. Po psach trzeba sprzatac i
                      tyle. Tlumaczenie, ze to nawoz jest kretynskie, bo nikt nie nawozi ziemi w swoim
                      ogrodku tonami kup. Skoro kupy takie sa dobre dla roslinnosci, to ludzie sie o
                      te psie kupy powinni zabijac, zeby sobie ogrodki nawozic.
                    • masher Re: właściciel psiaka 24.09.09, 16:03
                      to jeszcze mi powiedz ze przetrawiona padlina nie stanowi pozywki biologicznej
                      dla roslin zielonych... cofnij sie moze do szkoly podstawowej i udaj sie na
                      lekcje biologi. nie twierdze ze jest idealnym nawozem, jak kazde truchlo ktore
                      sie rozklada i zawiera jakies mineraly, pierwiastki jest pozywka dla wszystkiego
                      innego co tam ma okazje zaistniec. wez sobie moze poczytaj czym sie karmi krowy
                      swinie i na co ich nawoz sie uzywa. nikt jeszcze nie wpadl na pomysl
                      przetwarzania kup psich na nawoz bo jest to pewnie nieekonomiczne i dodatkowo
                      faktycznie moga byc skarzone... patrz na wczesniejsze i jeszcze obecne przepisy
                      sanitarno epidemiologiczne. przepisy te wciaz sa obeowiazujacymi. wszystko
                      zalezy tylko od tego czy smieci te trafiaja do spalarni i tam sa utylizowane czy
                      skladowane na smietniskach. jesli sa utylizowane mozna, przepraszam, dopuszcza
                      sie pakowanie psiej kupy do koszy, jesli na smietniska- nie wolno z przyczyn
                      oczywistych.

                      mysle ze nie mozesz postawic nogi na trawniku tylko ze wzgledu na to iz panstwo
                      ma w powazaniu to czy spacerujacy z psami maja gdzie te kupy wyrzucic i olewaja
                      caly czas ten temat spychajac odpowiedzialnosc jedynie na wlascicieli. tak samo
                      z dbaniem o roslinnosc. zeby nie powiedziec ze nawet zwykle trawniki maja w
                      powazaniu i ludzie juz sami nawet organizuja sie i je naprawiaja siejac trawe :]

                      tak na marginesie, twierdzisz ze w lasach jest mniej zwierzat niz w miastach? lol
                      • zielone-pojecie Re: właściciel psiaka 24.09.09, 19:36
                        weź się człowieku lepiej do roboty, bo na naukę dla ciebie za późno.
                        nie rozumiesz co się do ciebie pisze i to w bardzo prosty i dostępny sposób,
                        więc nie zamierzam kolejny raz tłumaczyć tego samego. dosłownie nic nie załapałeś.
                        bierzesz sobie psa z własnej woli, nikt cię do tego nie zmusza, więc weź za
                        niego odpowiedzialność, a nie oczekuj, że inni (czyt. państwo) wszystkim się
                        zajmą za ciebie. jeżeli nie sprzątasz po swoim psie jesteś zwykłym brudasem i
                        nie ma żadnych wymówek. EOT
                        • masher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 11:55
                          nie dosc ze nie masz zielonego pojecia to nawet bladego nie masz... durnota
                          durnote goni, malo tego, wciskasz w moje usta rzeczy ktoryc nie napisalem.
                          dodatkowo zaopatrz sie w slownik jezyka polskiego i naucz sie uzywac wyrazow
                          zgodnie z ich przeznaczeniem- dostepny sposob? nie tylko rzeczowe kretynizmy ale
                          i jezykowe walisz na potege.
                          • mulher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 14:48
                            masher, sam sobie wystawiasz ocenę.
                            • masher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 16:24
                              przykro mi, chamstwo i durnote zawsze traktuje jak na to zasluguja :]
                              • mulher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 18:12
                                dokładnie, zobacz jak ciebie traktują na tym wątku... i wyciągnij wnioski.
                                • masher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 18:20
                                  jesli wg ciebie mam ustapic komus kto myli sie juz w samych zalozeniach i nie
                                  dostrzega normalnosci ktora zaczyna sie juz za graniczami polski gdzie zwierzeta
                                  traktuje sie po ludzku i maja i prawo sie wysikac i wybiegac bez smyczy i
                                  kaganca, gdzie jest zupelnie inna kultura i mentalnosc to wybacz. to jest
                                  wlasnie dla mnie kretynizmem, tak samo myslenie na zasadzie- bo innym bedzie za
                                  dobrze wiec trzeba jakims zakazem dopieprzyc. niestety musi kilka pokolen
                                  wymrzec aby stan rzeczy sie zmienil i ludzie zaczeli myslec czyms innym niz
                                  wlasnymi czterema literami.
    • paul_ina Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:47

      Ja akurat nie lubię, jak mnie cudzy pies obwąchuje czy patrzy na mnie z bliska.
      Mam prawo czuć się bezpiecznie i mam prawo do tego, żeby czyjś pies nie naruszał
      mojego poczucia bezpieczeństwa.

      Miasto jest dla ludzi, nie dla zwierząt - jeśli chcesz dać psu prawdziwą
      wolność, kup posiadłość na wsi i tam niech biega wolno.

      • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:59
        Prosze Cie, patrzenie narusza Twoje poczucie bezpieczenstwa?? Bez
        przegiec. Zgadzam sie, ze pies nie powinien podchodzic do obcych
        nieproszony, ale zakazac mu patrzec, to troche przegiecie :))
        A z tym, ze miasto jest dla tylko dla ludzi to wylacznie Twoja
        opinia. Moja jest taka, ze miasto jest tez dla zwierzat. I tez
        moglabym poradzic, ze jak chcesz miec prawdziwa wolnosc, to kup
        posiadlosc i tam dyktuj swoje prawa, jakie Ci sie podobaja.
        • paul_ina Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:04

          Chodzi o wgapianie się jak w kość, z miną sugerującą rodzący się w psiej głowie
          pomysł typu - skoczę i zabrudzę łapami, powącham i obślinię, itp. Po prostu nie
          życzę sobie i szczęśliwie prawo mi sprzyja, kundle mają być wśród ludzi na
          smyczy i basta.

          Czasem aż przykro patrzeć na duże psy, które ludzie trzymają w blokach. Taki
          owczarek niemiecki potrzebuje przestrzeni, a nie M3 na siódmym piętrze.

          • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:09
            i tez sie mylisz. dla psa nie ma znaczenia czy siedzie pol dnia w kojcu i kima
            albo obserwuje co sie dzieje w domu z jednego miejsca. dla niego najwazniejsza
            jest potrzeba wybiegania sie. tak dlugo jak sie moze porzadnie wyszalec tak
            dlugo zadne M nie jest przeszkoda.

            ps. dzieki takim ludziom jak ty psy przewodniki nie moga wchodzic do sklepow i
            placowek :] bo przecie gdzie tam, pies? to takie durne zwierze ze na wszystko
            sie rzuca, gryzie... tylko o dziwo te psy:
            - ratuja ludziom zycie
            - opiekuja sie nimi
            - ubieraja ludzi
            - przynosza jedzenie
            - sa oczami i uszami...
            - lecza urazy psychiczne
            i tak mozna wymieniac. a to wszystko te zle krwiozercze psy, tfu, kundle.
            • paul_ina Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:39
              "i tu też się mylisz" - bardzo tani zabieg erystyczny. nie udowodniłeś mi dotąd,
              żebym się myliła - nie jest to zresztą możliwe, każdy jest w temacie swojej
              opinii nieomylny.

              Nikt tutaj nie mówi o psach przewodnikach i innych psach specjalnie szkolonych,
              ich dotyczą odrębne reguły i każdy powinien to uszanować.

              Wychowałam się w wiejskiej posiadłości, w której zawsze był co najmniej jeden
              pies i kupa innych zwierząt. Po prostu z mojego doświadczenia wynika, że
              zwierzęta nawet bardziej niż ludzie potrzebują przestrzeni i kontaktu z naturą
              (nawet z definicji jako zwierzęta są tej natury bliżej niż "cywilizowany"
              człowiek). W mojej opinii cywilizowanie zwierząt na siłę - przetrzymywanie
              dużych w małych mieszkaniach, strojenie małych w ludzkie ubrania, traktowanie
              ich jak maskotki - jest nie fair. Ale to tylko moja opinia, np. Paris Hilton i
              sąsiadka z zapasionym dobermanem w kawalerce uważają inaczej, Ty również masz
              prawo do swojego zdania.
              • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:49
                to ze masz jakas opinie na dany temat nie znaczy jeszcze tego ze jest bledna.
                bledem jest wlasnie myslenie iz psu zalezy na duzym mieszkaniu, ogrodzie itd.
                pies trzyma sie swojego pana, zawsze jest blisko niego. obserwuje domownikow z
                raczej jednego miejsca ktore sobie upatruje na poslanie. rozsadny wlasciciel
                stawia mu tam kojec aby mial i poslanie i mogl miec dom na oku. kiedy nie ma
                owego wlasciciela w domu, pies przewaznie spi. pies ma dwie glowne potrzeby-
                wybiegac sie i miec rozrywke dla swojej glowy, czyli trzeba mu czasem dac jakies
                zajecie aby sie nie nudzil. jesli wiec zapewnisz psu rozrywke i konkretne
                wybieganie sie nie ma dla psa znaczenie czy mieszka w m3 czy w domu z ogrodem.
                przyjmij to za pewnik :)
                • paul_ina Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:29

                  Może i coś w tym jest, może mamy różne doświadczenia.

                  Z zasady nie przyjmuję niczego za pewnik :)
                  • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:51
                    A jeszcze odnosnie duzych psow. Ja w tej chwili szukam psa, bo
                    owczarek niestety zszedl z tego swiata i drugiemu psu samemu smutno.
                    Chce kanapowca, niezbyt aktywnego. Kanapowiec w znaczeniu, ze
                    chetnie spedzi pol dnia na kanapie (a jak przykryjesz kocykiem, to w
                    ogole pelnia szczescia;)) i nie jest tak aktywny jak np. owczarek
                    niemiecki. I pierwszy na mojej liscie jest... dog niemiecki. Wielkie
                    ciele, ale potrzebuje na pewno mniej ruchu niz niewielki beagle :)
                    Takze rozmiar o niczym nie przesadza :)
                    • bzy-k Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:13
                      joasiazdaleka napisała:

                      > A jeszcze odnosnie duzych psow. Ja w tej chwili szukam psa, bo
                      > owczarek niestety zszedl z tego swiata i drugiemu psu samemu smutno.
                      > Chce kanapowca, niezbyt aktywnego. Kanapowiec w znaczeniu, ze
                      > chetnie spedzi pol dnia na kanapie (a jak przykryjesz kocykiem, to w
                      > ogole pelnia szczescia;)) i nie jest tak aktywny jak np. owczarek
                      > niemiecki. I pierwszy na mojej liscie jest... dog niemiecki. Wielkie
                      > ciele, ale potrzebuje na pewno mniej ruchu niz niewielki beagle :)
                      > Takze rozmiar o niczym nie przesadza :)


                      Dog nie jest kanapowcem! Potrzebuje tak samu dużo ruchu ale powoli. Dog nie
                      biega, dog spaceruje. Dog potrzebuje BARDZO dużej więzi z właścicielem.
                      • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 15:05
                        Ten kanapowiec jest troche zartobliwy, ale jednak jest to pies,
                        ktory chetnie pomieszka na kanapie. Ruchu nie potrzebuje tyle co
                        owczarek, uwierz mi. Czasu - potrzebuje tyle samo, jak kazdy inny
                        pies. Nie jest mu potrzebny codzienny kilkugodzinny maraton rowerowy
                        + jeszcze kilka innych spacerow. A to bylo wyznacznikiem poszukiwan.
                        Psu sie krzywda nie bedzie dziala, na pewno dostanie tyle czasu i
                        uwagi ile to bedzie potrzebne :)
            • 0riana Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:43
              > ps. dzieki takim ludziom jak ty psy przewodniki nie moga wchodzic do sklepow i
              > placowek :] bo przecie gdzie tam, pies? to takie durne zwierze ze na wszystko
              > sie rzuca, gryzie...

              Nie znosze gdy ktos taka demagogie sieje. Jak mozesz porownywac niechec wobec
              psa puszczonego wolno, do zzakazu wpuszczenia psa przewodnika (ktory nie dosc ze
              szkolony, to z definicji puszczany wolno nigdy nie jest).
              • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:55
                proste przeciwstawienie: glupi pies ktory gryzie- pies wyszkolony/ wychowany.
                nie wiem jak mozna tego nie zrozumiec :] wlasnie sednem sprawy jest to aby psa
                NAUCZYC a nie byc nieodpowiedzialnym debilem ktoremu nawet i smycz nie pomoze bo
                nad nia nie zapanuje gdy bedzie chcial sie wyrwac i jeszcze wlasciciela dziabnie
                jak mu odbije szajba.
                pewnie tez nic ci nie powie to ze dzieci nalezy nauczyc jak sie maja
                zachowywac... a moze i dzieciom chcesz zakladac kagance, smycze? a moze inaczej
                podejsc do tematu - wychowac psiaka? tylko ze to trudniej zrobic niz nabzdzic
                kolejne durne prawo ktore niczego nie zalatwia. bo ani nie uczyni ludzi bardziej
                odpowiedzialnymi przez danie kolejnego zakazu ani zwierzecia nie uchroni przec
                debilstwem czlowieka.
                • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:04
                  no i znowu demagogia z dziećmi, osobami niepełnosprawnymi. zastanów się lepiej
                  jakie to powinny być rewolucyjne przepisy które pozwolą oddzielić mądrych od
                  głupich właścicieli. i nie rozśmieszaj nas testami psychologicznymi:)
                  • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:16
                    zadne przepisy nie zapewnia normalnosci. jedyny przepis ktory moze jakos dzialac
                    to taki ze odpowiadasz za to co robisz. nie wychowasz psa i pogryzie kogos?
                    placisz. nie nauczysz przychodzic, nie zabezpieczysz sie linka/ smycza i wejdzie
                    na ulice, dojdzie do wypadku- placisz. ale jesli nauczysz i jestes pewien ze
                    wiekszosc rzeczy przewidzisz i uprzedzisz dzialania psa mozesz nawet go wypuscic
                    po zakupy z koszykiem i pieniedzmi i jeszcze niewidomym i wozkiem z malym
                    dzieckiem dopietymi do smyczy zaprzegowej ;) to jest dla mnie odpowiedzialnosc a
                    nie kretynskie zakazy ktore do niczego nie prowadza.
                    • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:23
                      przykro mi, ja nie mam zamiaru wierzyć w Twoją odpowiedzialność. co z tego że
                      koleś będzie płacił skoro pogryziony będę albo ja, albo moje dziecko. (tutaj
                      można dopisać sobie demagogie w Twoim stylu: a co jeśli zarabiam na życie swoją
                      sprawnością fizyczną? po pogryzieniu będę musiał przechodzić rehabilitację i
                      stracę szanse na złoty medal na igrzyskach olimpijskich:P)


                      I skończ gadać o tych niewidomych, ile takich psów jest w Polsce? i czy komuś
                      tutaj przeszkadza to, ze niewidomy wejdzie z psem do sklepu? bo mi na pewno nie.
                      • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:30
                        no coz, zyjesz z obrazem psa i wlasciciela ktory za nic w zyciu nie byl
                        odpowiedzialny, pies to zabawka ktora mozna wyrzucic z samochodu jak sie znudzi
                        itd. a problem wychowania i panowania nad psem to smycz. a co powiesz na to ze
                        psa ktory bywa agresywny, niszczy sprzety w domu mozna nauczyc posluszenstwa i
                        wyciszyc? jesli ci napisze ze to kwestia ciezkiej pracy z psem to co odpowiesz?
                        a jesli ci powiem ze na taka prace z psem malo kto sie decyduje i wiekszosc uzna
                        psa za agresywnego i nadajacego sie tylko do wywalenia do schroniska albo do
                        uspienia [w ich chorym mniemaniu] to co na taki obrazek powiesz?

                        zdziwilbys sie do ilu placowek, urzedow, sklepow nie mozesz wejsc z psem :]
                        • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:36
                          masher napisał:

                          > no coz, zyjesz z obrazem psa i wlasciciela ktory za nic w zyciu nie byl
                          > odpowiedzialny, pies to zabawka ktora mozna wyrzucic z samochodu jak sie znudzi
                          > itd. a problem wychowania i panowania nad psem to smycz. a co powiesz na to ze
                          > psa ktory bywa agresywny, niszczy sprzety w domu mozna nauczyc posluszenstwa i
                          > wyciszyc? jesli ci napisze ze to kwestia ciezkiej pracy z psem to co odpowiesz?
                          > a jesli ci powiem ze na taka prace z psem malo kto sie decyduje i wiekszosc uzn
                          > a
                          > psa za agresywnego i nadajacego sie tylko do wywalenia do schroniska albo do
                          > uspienia [w ich chorym mniemaniu] to co na taki obrazek powiesz?

                          jak to co Ci odpowiem? że to prawda. żyje z obrazem psa i właściciela który nie
                          jest odpowiedzialny i z takim który jest odpowiedzialny. jestem świadom obu tych
                          obrazów dlatego muszę się zabezpieczyć przed tym pierwszym. przed drugim zresztą
                          też, gdyż nawet dobrze wychowany pies może omyłkowo poczuć się zagrożony i
                          zaatakować.
                          to że da się psa wychować wiem doskonale, ale uważam że większosć właścicieli
                          nie chce albo nie umie wychować swojego psa. i powiem że właśnie dlatego
                          wszystkie psy muszą chodzić na smyczy lub w kagańcu. sorry facet, nie żyjemy w
                          świecie - bajce, nic nie jest idealne
                          • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:49
                            ale wlasnie problem w tym ze zadem przepis nie zapewni ci tego co daje porzadne
                            wychowanie psa. ani ten ze musisz prowadzic na smyczy. bo jak pies bedzie chcial
                            to i tak go jakis idiota nie upilnuje. a na dodatek wracajac do samego tematu-
                            taki pies ktory przez te kretynskie zakazy nie wybiega porzadnie, nie zapewni mu
                            wlasciciel ruchu, rozrywki ,powoduje to tylko kolejne problemy u psa w jego
                            otoczeniu. wlacznie z tym ze moze byc nadpobudliwy, probowac lapac autobusy itd.

                            jakbys mial tak do wyboru to ktory obrazek bys wybral:

                            - pies sie wyszaleje do tego stopnia ze przychodzi do domu i spi przed miska bo
                            nie ma sily ;) i ma gdzie sie wyszalec... zywa ozdoba domu z ktorej kazdy moze
                            byc dumny. kazdy do psa chce podejsc, poglaskac a pana pochwalic ze ma tak
                            ulozonego psa.

                            - wlasciciel idiota ciagnie psa w jedna strone, pies w druga, zadne nie jest
                            zadowolone z drugiego, ze spacerow, pies szczeka, wlasciciel wrzeszczy... nikt
                            nikogo nie rozumie. ale przepisy masz- nie wolno szczekac, nie wolno sie
                            wydzierac, przeklinac, pies ma byc na smyczy, z kagancem... ale kazdy ich omija
                            szerokim lukiem

                            teraz masz mozliwosc wybrac co bedzie rzeczywistoscia ;) i pomysl nad tym czy
                            przepisy zapewnia ci pierwszy obrazek, czy moze inne podejscie do tematu ;)
                            tylko nie pytaj jak dojsc do tego pierwszego, bo odpowiem ze trepanacja czaszki,
                            sterylizacja po uprzednich badaniach lol
                        • plastelinka.czerwona Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:05
                          > no coz, zyjesz z obrazem psa i wlasciciela ktory za nic w zyciu nie > byl
                          odpowiedzialny,
                          Uwierzę w odpowiedzialność większości właścicieli psów gdy z parków i chodników
                          znikną psie kupy. Wtedy mogę się zacząć zastanawiać czy nie dorośli do tego aby
                          decydować o spuszczeniu ze smyczy swego pupila.
                    • 0riana Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:13
                      Nie dociera, wiec moze inny przyklad.
                      Ja zawsze kasuje bilet w autobusie i robilabym to nawet maja pewnosc, ze
                      kontroli w autobusie nie bedzie. Czy mam sie zatem obrazic gdy kontroler prosi
                      mnie o okazanie biletu? Nie, bo wiem ze sa dookola ludzie ktorzy kombinuja jak
                      oszukac MPK, stad obowiazek okazania biletu osobie do tego uprawnionej.

                      Tak samo z psami - kazdy powinien starac sie wychodwac psa jak najlepiej. Ale
                      powinnismy miec swiadomosc ze nie kazdemu sie chce, nie kazdy potrafi. Zatem
                      korona nam z glowy nie spadnie gdy na terenach mijeskich przytrzymamy psa na
                      smyczy (moze byc dluga, wciagana) a i pies tez da sie rade wyhasac. A byc moze
                      komus to uratuje nerwy i zdrowie.
                      • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:33
                        ale postaraj sie zrozumiec, moje slowo i gest dla psa znacza wiecej niz dla
                        innego psa smycz i kaganiec razem wziete :] wiec takie przepisy sa dla mnie
                        kretynizmem bo dla mnie smycza jest wiez i kontakt z psem.
                        • 0riana Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:37
                          Nie wiem jak pisac, zebys zrocumial, ze swiat to nie tylko Ty i Twoj pies. Ze sa
                          tez nieodpowiedzialnu wlasciciele i stad zakazy i nakazy. I ze nikt badan i
                          testow na to kto moze spuszczac psa ze smyczy robic nie bedzie, bo to dopiero
                          nie ma sensu.
                          • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 16:13
                            daj spokój, nie da się. znaleźliśmy po prostu kolejny pępek świata, nie
                            przetłumaczysz. pozdro:)
                            • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 17:06
                              uscisneliscie sobie jedynie rece w swoim plytkim postrzeganiu swiata i braku
                              normalnosci. dla mnie nie jest to norma i wybacz ze z tym polemizuje ale obok
                              glupoty nie zwyklem przechodzic obojetnie :]
                          • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 17:03
                            w takich momentach zal troche ze polakom mozgki wyjadly lata zaborow i okupacji
                            komuszej ze nie potrafia bez bata nad soba zyc. tobie te zakazy zycie ratuja
                            chyba kazdego dnia. mnie nauczono zyc inaczej, myslec przed dzialaniem i nie
                            musze miec nad soba nikogo i niczego. moze dlatego jakosc mojego psa przerastala
                            wasze pojecie o zwierzetach domowych. ale nic to. dla was bat, przepis, smycz sa
                            rozwiazaniem i nic innego nie istnieje. bezmyslnosc ze az boli.
                            • 0riana Re: właściciel psiaka 23.09.09, 19:53
                              Bezmyslnosc owszem boli, ale Twoja. Skoro dla Ciebie problem sprowadza sie do
                              Twojej osoby i Twojego psa, to ja rzeczywiscie dyskutowac nie potrafie. A w te
                              Twoja wolnosc jakos i tak nie uwierze...
                              • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 19:58
                                problem sprowadza sie do tego ze sa takie osoby ktorym nigdy nic nie pasuje i do
                                zycia musza miec bat nad soba bo majac odrobine wolnosci juz sie gubia i
                                durnieja. czesc nawet dba o to aby innym za dobrze nie bylo, bo przecie pies nie
                                ma potrzb i wybiegac sie nie musi. wybacz
          • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:13
            Tak jak mowie, pies nie powinein podchodzic nieproszony. A co do
            prawa, to sie mylisz - kazde miasto ustala inaczej. Zazwyczaj jest
            to ALBO smycz ALBO kaganiec.
            Jesli chodzi o trzymanie psa w bloku, wielkosc nie ma tu nic do
            rzeczy, bardziej chodzi o aktywnosc (a to nie jest polaczone z
            wiekoscia). Glownym problemem jest to, ile masz czasu dla psa, bo
            pies w domu spi. Zreszta, wiekszosc psow tych co maja do dyspozycji
            ogrod, jesli ma mozliwosc wchodzenia do domu, to bedzie wolala
            siedziec w domu z panem/pania, a nie samemu na podworku. Moj
            owczarek mieszkajac w bloku mial zapewnione okolo 4 godzin ruchu
            dziennie. Jak dostal do dyspozycji ogrod, to tez siedzial w domu, bo
            tak wolal.
      • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:00
        odpowiedz mi na proste pytanie, czy jak patrzy na ciebie czlowiek, dorosly albo
        dziecko to tez czujesz sie zagrozona?

        wybacz, pies to wlasnie takie male dziecko. bardziej ciekawskie niz
        niebezpieczne. prosty przyklad, wszedlem do mieszkania pewnych panstwa gdzie byl
        pies ktory przewaznie na kadego kto wchodzil szczekal pokazywal zebiska itd. a
        ja przykucnalem, wyciagnalem reke i za chwile lezal u moich nog i chcial sie
        bawic. panstwo byli w szoku ze pies reaguje inaczej. agresywny? NIE, po prostu
        trzeba do zwierzecia umiec podejsc. i mowi to ktos kto jak byl dzieckiem to bal
        sie psiakow :]
        • paul_ina Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:08
          OK, rozumiem, dla Ciebie pies to małe dziecko - dla mnie pies to pies. Ssak, ale
          nie człowiek.

          Z drugiej strony mam nadzieję, że jak zobaczysz mnie z moim dzieckiem na ulicy,
          to nie pomylisz z psem, bo nie chcę żebyś jako obca osoba usiłował głaskać moją
          córkę i się z nią bawić.

          • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:20
            akurat babki z malymi mnie nie rozczulaja tak jak jakas sympatyczna psia morda
            :] nie mam tez nawyku zaprzyjazniac sie ze wszystkim co sie rusza :P
            • paul_ina Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:33

              Wspaniale, niczego więcej sobie nie życzę.
              • bzy-k Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:19
                paul_ina napisała:

                >
                > Wspaniale, niczego więcej sobie nie życzę.

                Natomiast ja sobie życzę aby twój bachor nie darł pyska w miejscach publicznych,
                nie histeryzował w autobusie, nie latał jak opętany pomiędzy nogami na chodniku,
                nie chlapał zupą w restauracji a w ogóle nie patrzył się na mnie bo się go boję.
                • paul_ina Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:28

                  Nie ma problemu, i tak nie zamierzamy spacerować po wybiegach dla pacjentów
                  szpitali psychiatrycznych.
                  • bzy-k Re: właściciel psiaka 23.09.09, 13:38
                    paul_ina napisała:

                    >
                    > Nie ma problemu, i tak nie zamierzamy spacerować po wybiegach dla pacjentów
                    > szpitali psychiatrycznych.


                    Czy ty będziesz spacerować czy nie, to zależy tylko i wyłącznie od decyzji
                    personelu pielęgniarskiego, czy wypuścić ciebie z celi czy też nie. Zawsze
                    istnieje niebezpieczeństwo, że pogryziesz innych! Byłaś szczepiona na wściekliznę?
      • kasia141177 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:54
        CZYTAM TWOJĄ BZDURE I DOCHODZE DO WNIOSKU , ZE MOZE TRZEBA OD RAZU
        KASTROWAC PSIAKI PO URODZENIU I TAK ABY BYŁO TYLKO PO 100 SZTUK
        KAŻDEJ RASY!!!!! BO TYLKO TYLE MIAŁOBY DOMY NA WSI Z OGRÓDKIEM DO
        WYBIEGANIA!!!!!!
        • paul_ina Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:58
          kasia141177 napisała:

          > CZYTAM TWOJĄ BZDURE I DOCHODZE DO WNIOSKU , ZE MOZE TRZEBA OD RAZU
          > KASTROWAC PSIAKI PO URODZENIU I TAK ABY BYŁO TYLKO PO 100 SZTUK
          > KAŻDEJ RASY!!!!! BO TYLKO TYLE MIAŁOBY DOMY NA WSI Z OGRÓDKIEM DO
          > WYBIEGANIA!!!!!!

          Acha, czyli jesteś pańcią męczącą psa w bloku.

          W kontroli urodzeń nie ma nic złego i nie przesadzaj z ilością, na świecie jest
          więcej terenów wiejskich niż miejskich.
    • bertrada Re: właściciel psiaka 23.09.09, 11:59
      Przepisy mówią, że albo smycz albo kaganiec. Bo takiemu ratlerowi czy yorkowi,
      to chyba trzeba by było na miarę robić, bo nie wiem czy są w sprzedaży kagańce w
      takich rozmiarach.

      A co do parków, to nie wpuszczają psów z innego powodu. Ludzie nie mają zwyczaju
      sprzątania po psach a komuś kto ma psa na smyczy to trudniej się wymigać. A do
      lasu nie wpuszczają psów luzem, bo takowe mają zwyczaj straszyć zwierzynę leśną.
      Pokaż mi psiaka, zwłaszcza młodego, który nie pogoni wiewióra.

      Trzeba znaleźć jakieś miejsce, gdzie nikt się nie czepia. Prawie na każdym
      osiedlu jest jakiś zielony teren, który robi za psi wybieg. Popytaj okolicznych
      psiarzy.
      • kasiaczek181987 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:03
        pies= zagrożenie

        ja nie znam twojego psa i nie chce żeby do mnie podlatywał obojętnie jaki by był
        slodki i miły. Wczoraj widziałam taka sytuacje gdy taki ,,slodki" piesek (
        husky) podszedł do przedszkolaków będących na spacerze, dzieci piszczały ,bały
        się, krzyczały a właściciel nie zrobił nic bo stwierdził,ze przecież piesek
        jest łagodny, Zadzwoniłam na policje,
      • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:05
        Przepisy w Twoim miescie. Kazde miasto ustala wlasne przepisy i
        nalezy to sobie sprawdzic.
        A ze sprzataniem faktycznie jest problem. Nie wiem jak jest teraz,
        ale kiedys w Polsce obowiazywaly bezsensowne przepisy nakazujace
        sprzatac kupy, ale: brak bylo koszy na psie odchody, a za wrzucenie
        kupy do zwyklego smietnika kara byla wyzsza niz za niesprzatniecie.
        Jesli to sie zmienilo, to straz miejska powinna wlepiac mandaty bez
        zastanowienia i za zostawiona kupe powinny byc spore kary.
        • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:35
          niestety wciaz tak jest. koszy malo, jak sa to nie postoja dlugo albo dostaja
          nog i nigdy nie znajduja sie tam gdzie powinny. absurd goni absurd.
          kiedys czytalem reportaz o tym jak babka wnerwiona tym ze nie ma kosza, owszem
          posprzatala ale kupe wrzucila z glosnym wyjasnieniem do samochodu strazy
          miejskiej i odeszla. i tak chyba czasem trzeba w tym kraju robic bo inaczej sie
          nie da normalnie zyc.
    • bzy-k Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:35
      Możecie jeszcze długo i BEZ SENSU dyskutować. Jedni psy lubią inni nie. Ja
      osobiście nie wyobrażam sobie miasta (tego dla ludzi, którzy są najgorszymi
      zwierzętami) bez psów, kotów, ptaków itp. Martwe miasto.

      Cały problem leży TYLKO I WYŁĄCZNIE w ludziach. Zaczyna się od tego, że młode
      kretynki od pierwszych miesięcy wołają do dziecka "nie podchodź bo ciebie
      ugryzie" lub zupełnie nie zwracają uwagi dzieciakowi, że nie wolno nie tylko
      podchodzić bez pytania do psa, ale także nie wolno go kopać, rzucać w niego
      kamieniami, wkładać mu patyka do oka. Z takiego materiału wyrastają ci bojący się.

      Druga kategoria, to bezmyślni właściciele bez wyobraźni. Tym ludziom jest
      KOMPLETNIE OBOJĘTNE co robi pies. Traktują to zwierzę jak przedmiot do
      zadowalania własnego ego, zabawkę czy tam co innego.

      Wspaniali intelektualiści/intelektualistki forumowe! Pójdźcie w końcu po rozum
      do głowy. Przecież wy jesteście mądrzejsi od tego zwierzaka, które też ma prawo
      żyć. Ono reaguje instynktem. Wy możecie przewidzieć co się może stać.

      A tak na końcu. Dopóki w Polsce nie będzie dotkliwych kar dla
      nieodpowiedzialnych właścicieli, dotąd nie będzie porządku. Nie mówię tutaj o
      200-300 zł, tylko o o np. 5000zł plus odszkodowanie dla poszkodowanego - hallo,
      to działa w obydwie stron, zarówno dla np. pogryzionego jak i dla właściciela
      psa (leczenie), który został np. najechany na pasach przez pijanego - do tej
      pory nic się nie zmieni. Niestety najlepiej i najskuteczniej wychowuje się ludzi
      przez kieszeń.

      I żeby nie było gadania - wychowałem się z psami, mam obecnie psa!
      • kasia141177 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:47
        DZIĘKUJE ;) ZGADZAM SIE Z TWOJA WYPOWIEDZIĄ , A SZCZEGÓLNIE Z
        TEKSTEM NIE PODCHODŹ BO UGRYZIE
    • plastelinka.czerwona Re: właściciel psiaka 23.09.09, 12:43
      Wielu ludzi posiadających psy myśli, że reszta ludzkości musi podzielać ich
      miłość do pieska. Ja lubię zwierzęta, uwielbiam psy które znam, ale nie chce być
      obskakiwana przez obcego psa.
      Nawet jeśli nie jest agresywny może skoczyć na nogi i podrapać (o podartych
      pończochach nie mówiąc) lub "przyjaźnie" polizać twarz.
      Kochajcie swoje psy, ale nie zadręczajcie ich słodką obecnością innych.
    • kasia141177 Re: właściciel psiaka 23.09.09, 14:45
      nie wiedzialam ze rozpedzi sie az taka dyskusja, no moze z tymi 99 %
      ludzi to odpowiedzialni wlasciciele przesadzilam :) ... ale uwazam
      ze i tak wiekszosc wie co robi ...Zal mi tylko , ze mam psa i nie
      mam gdzie z nim wyjsc !!!!!!!!!!!! To do cholery psa moze miec
      czlowiek bardzo bogaty ktorego stac na jezdzenie poza miasto
      dziennie po 40 km ( W DWIE STRONY) albo bogaty czlowiek ktory ma
      wille ze 100 hektarową działką !@!!! bo w innym przypadku odpada,
      pies nie ma szans na to aby byc szczesliwym !!!!!!!!!!!!!!!!!!! I
      boli mnie rowniez to , ze na tym forum jest tyle ludzi ktorzy nie
      maja wyrozumienia dla zwierzaka, ktorzy sie boją !!!!
      • kimmay Re: właściciel psiaka 23.09.09, 15:05
        Uwielbiam psy, mam wlasnego, calkiem duzy okaz, a z racji wieku
        bardzo juz podeszlego niezbyt jest ruchliwy, wlasciwie leniwy
        strasznie sie zrobil, drepcze powoli, zadnego zagrozenia nie
        stwarza, bo nawet gdyby chcial jakas wiewiorke pogonic to nie dalby
        rady:)
        i mimo tego: zawsze trzymam go na smyczy.!!!

        chcesz wymeczyc psa, zeby biedaczek w sadlo nie obrosl? buty do
        joggingu, pies na smyczy i BIEGNIESZ. skoro nie masz tego
        ilus_tam_hektarowego gospodarstwa.. niech sie zwierzak nie meczy w
        kawalerce!
      • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 15:07
        Gdzie mieszkasz? Konkretnie w jakim miescie?
      • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 16:18
        już tak nie panikuj, wszystko się da zrobić, jeśli ma się chęci. z psem można
        biegać, jeździć na rowerze. głęboko w lesie też pies może pobiegać, o ile w
        razie czego masz go pod ręką żeby go przytrzymać na czas przejazdu rowerzysty
        (takich właścicieli mijam bardzo często i jakoś żyją)

        i może relanium zażyj jak sobie nie radzisz z emocjami?
        • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 16:44
          Pies w lesie niestety pobiegac nie moze, bo czesc mysliwych
          ignorujac istniejace przepisy strzela do kazdego psa w lesie.
          • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 16:52
            no to co my wam mamy poradzić? poza lasem są jeszcze pola łąki. jak nie masz
            warunków do wybiegania się psa to go nie kupuj, albo znajdź takiego któremu
            wystarczy tyle ile możesz mu zapewnić.
            • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 17:07
              Mnie nie musisz nic radzic, ale jak juz zabierasz glos w jakiejs
              sprawie, to miej w danej kwestii troche rozeznania i nie udzielaj
              porad, ktore moga doprowadzic do jakiejs tragedii
              • mason_i_cyklista Re: właściciel psiaka 23.09.09, 17:39
                pfffff, ale mi dogryzłaś:D no czuje się pojechany, idę do kąta normalnie:)
                • joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 23.09.09, 22:27
                  A skad pomysl, ze chcialam Ci dogryzc?
                  Probowales komus radzic w zupelnie bezsensowny sposob i to skomentowalam. Nie
                  dorabiaj bezsensownej ideologii do moich postow, bardzo Cie prosze.
      • masher Re: właściciel psiaka 23.09.09, 17:23
        znajdz mu jakis plac gdzie mozecie sobie spacerowac, wzglednie rozwijana smycz
        zakup, taka powinna zdac egzamin i zapewnisz psiakowi luz do wybiegania. mozesz
        tez sama z nim troche podreptac. niestety zyjemy w jakims takim chorym panstwie
        gdzie ludzie boja sie wszystkiego, a juz najbardziej tego aby komus za dobrze
        nie bylo. wtedy musza rownac go w dol. bo przecie jakby to bylo jakby dla psow
        zrobic parki, gdzie moga sie wyszalec, polatac za firsbi czy jaka pilka albo
        zwyklym kijachem.
        w ostatecznosci zostaja wieczorne dluzsze spacery, wtedy przerzedza sie w
        parkach, na skwerach i mozna troche poszalec. pamietaj o tym, ze nie jest
        zagrozeniem pies ktory w miejscu w ktorym nie ma ludzi lata bez smyczy. w takich
        przyladkach nie ma problemu i zaden straznik nie powinien nawet zwrocic ci uwagi
        bo nie ma spelnionego podstawowego warunku- zagrozenia dla innych. tak czy
        inaczej bym poszukal jakiegos miejsca gdzie moze sobie poszalec. u siebie
        znalazlem kilka takich miejsc i to w centrum miasta. zawsze przychodzil
        wymeczony ;) powodzenia i nie poddawaj sie.
    • yoko0202 sama mam psa, ale zupełnie się z Tobą nie zgadzam 23.09.09, 17:05
      ja za swojego psa NIGDY nie ręczę, bo to jest tylko zwierzę, więc na osiedlu
      zawsze jest na smyczy, często również w kagańcu.

      co do zasady, psy atakują nie z powodu wrodzonej agresji, tylko ze strachu - a
      ja nie wiem, czego mój pies może się przestraszyć (w wieku szczenięcym i trochę
      później potrafił się przestraszyć rzeczy kompletnie mu nieznanych czyli np.
      zrolowanego dywanu leżącego przy trzepaku, worka plastikowego ze zgrabionymi
      liśćmi na chodniku, pana niosącego wielkie baniaki z wodą, chłopaka z gitarą na
      ramieniu itp itp; a do dzisiaj wykazuje niezrozumiałą dla mnie paranoję na widok
      grubych bab z ciemnymi rozpuszczonymi włosami); dodatkowo zdaję sobie sprawę, że
      jako dorastający samiec, ma już skłonności do dominacji, i spotkanie z innym
      puszczonym luzem samcem jego wielkości na pewno skończyło by się wielką
      awanturą. Sunie pod tym względem są znacznie łagodniejsze i bardziej ugodowe.

      O tym, czy pies będzie miał gdzie pobiegać należy myśleć przed jego zakupem, i
      pod tym względem właściciele psów wykazują się wielką nieodpowiedzialnością;
      jeżeli w okolicy miejsca zamieszkania nie ma żadnych terenów typu łąka, pola,
      starorzecze itp. to najlepiej z dużego psa po prostu zrezygnować, ludzie na
      osiedlowym skwerku łatwiej przełkną biegającego luzem małego psa niż wielkiego
      brytana.

      Są takie dni, kiedy mój pies niestety nie ma spaceru bez smyczy, ale zwykle
      staram się mu to wynagrodzić, i np. kolejnego dnia, a w weekendy to zawsze,
      jedziemy gdzieś pod miasto na puste tereny, żeby się wyszalał.
    • vandikia Re: właściciel psiaka 23.09.09, 22:18
      pies to zwierzę i nigdy nie wiesz jak zareaguje na obcy zapach,
      ruch, co go rozdrażni
      miesiąc temu w poczekalni chirurgicznej dziewczyna prezentowała
      ślady jakie pozostawił jej pies 'odpowiedzialnego wlasciciela' ..
      tez niby pusto itd.. ona dodatkowo poprosila, zeby psa wziął na
      smycz, on odrzekł, że pies jest łagodny.. ma szczęście, że jej nie
      zagryzł, ręka od przegubu do barku pogryziona i poszarpana
    • ewa.surowiec Re: właściciel psiaka 24.09.09, 18:07
      bardzo dobrze :)

      też jestem za tym, żeby psy na smyczy trzymac

      wczoraj opieprzyłam babkę, bo jej pies bez smyczy przyczepił się do
      mojego malutkiego jorka, który był na smyczy

      często mam problemy z psami puszczonymi samopas, czasami muszę
      mojego psa przez prawie cały spacer na rękach nosić, bo pałetają się
      różne psy, chcą go gruzc, szczekają na niego, a własciciele nic
      sobie z tego nie robią
    • lacido Re: właściciel psiaka 24.09.09, 21:29
      kasia141177 napisała:

      PRZECIEŻ 99%
      > WŁAŚCICIELI TO ODPOWIEDZIALNI LUDZIE!!!

      Ty w takim razie stanowisz ten 1%

      JEZELI PIES JEST PUSZCZONY
      > TO NA PEWNO NIE MA PODSTAW DO OBAW , BO TO JEST ŁAGODNY PSIAK!!!!

      bo jemu wydaje się że to łagodny psiak

      Ciekawa jestem jak Twój pies reaguje na komendy (10/10), czy w ogóle zna jakieś?
      Zawsze jest szansa że ktoś psa się przestraszy i potraktuje kijem myślisz że co
      pies zrobi w takiej sytuacji?
    • skarpetka_szara Re: właściciel psiaka 24.09.09, 21:46
      Calkiem rozumiem dlaczego psy powinny byc na smyczy w miejscach
      publiczny, ale nie moge uwierzyc ze nie ma ogrodzonego,
      wyznaczonego terenu gdzie mozna psa ze smyczy spuscic aby sobie
      pobiegal luzno i pobawil sie z innymi psami.

      Ja zyje w NYC i tutaj jest strasznie zaludniono, ALE sa wyznaczone
      miejsca w parkach gdzie smialo mozna spuscic psa aby sobie pobiegal
      i pobawil sie z innymi psami. Miejsce jest to ogrodzone, jest tam
      dla psow woda, specjalna ziemia i w ogole jest milo na te psiaki
      popatrzec.

      a tak jeszcze dam cynk: jak chcesz zeby pies sie wybiegal to kup
      rolki i zacznij z nim jezdzic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja