tygrysio_misio Re: właściciel psiaka 24.09.09, 22:29 99% tych odpowiedzialnych mowilo tak jak im lagodne pisunie zagryz wnuki, albo inne dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: właściciel psiaka 24.09.09, 22:36 kasia141177 napisała: LUDZIE , PRZECIEŻ 99% > WŁAŚCICIELI TO ODPOWIEDZIALNI LUDZIE!!! Mylisz się. 99% właścicieli psów to ludzie nieodpowiedzialni. Nie panują nad swoimi pupilami, nie są w stanie nawet spowodować, aby pies przestał szczekać, a co dopiero zapanować nad zwierzęciem, które zdecyduje się na atak. JEZELI PIES JEST PUSZCZONY > TO NA PEWNO NIE MA PODSTAW DO OBAW , BO TO JEST ŁAGODNY PSIAK!!!! A > JEZELI PIES JEST AGRESYWNY WŁASCICIEL TRZYMA GO NA SMYCZY Z KAGANCEM > ZNAM TAKIE PRZYPADKI !!! TROCHE WIECEJ WYROZUMIENIA :) To kto w takim razie pogryzł tych ludzi, którzy zostali pogryzieni przez psy? Te łagodne pieski latające wolno czy może pieski umieją pogryźć będą w kagańcu i na smyczy? Bez obrazy, ale chrzanisz, waćpanna. Mnie pogryzł taki właśnie łagodny, bo latający bez smyczy piesek, mam 10 szwów i blizny na całe życie. Dziś rano mojego męża zaatakował pies sąsiadki. Jest agresywny, a mimo to biega luzem. Policji też pani tłumaczyła, ze on "tylko szczeka" Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck "łagodne" pieski 24.09.09, 22:43 Mimo pogryzienia, miałam w domu przemiłą, kochaną i przytulaśną suczkę. Była taka przez 12 lat swojego życia, potem jej coś odwaliło i zaczęła być agresywna. Zaczęło się w jednej chwili, od tego, że chciała zaatakować mojego przyjaciela, którego dobrze znała i lubiła. Mój własny pies. A godzinę wcześniej mogłabym przekonywać strażnika w parku, że ona na pewno nie zrobi nikomu krzywdy, prawda? Wiec naprawdę, proszę tu nie chrzanić o łagodnych psach. Zdarza się, ze człowiek sam za siebie nie ręczy i przywali komuś w nerwach, więc jeśli ktoś ufa zwierzęciu na 100%, to najlepiej świadczy to o jego braku wyobraźni i odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
jsolt dokładnie 25.09.09, 10:31 sama mam owczarka, uwielbia dzieci, dla rodziny itp. do rany przyłóż, ale NIGDY nie dam sobie za niego ręki uciąć, to jest tylko zwierzę, nie wiadomo co mu w głowie siedzi, czego się przestraszy, jak zareaguje na nowy zapach, nieznany przedmiot itp itd. innych psów natomiast absolutnie nie toleruje - z kolei sunie uwielbia, ale i tak nie ma mowy, żebym gdzieś na środku osiedla puściła go ze smyczy, żeby pobawił się z jakąś "koleżanką" - jest puszczany wyłącznie na działce, ewentualnie czasami w tygodniu mamy dłuższy spacer gdzieś w okolice pól wilanowskich, a i tak jak widzę z daleka zbliżających się ludzi czy inne psy to go zapinam. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 12:03 wyjasnie ci to. to nie jest kwestia smyczy czy jej braku tylko elementarnego wychowania psa. dla psa nie bedzie mialo znaczenia czy bedzie na smyczy czy nie jesli bedzie chcial kogos dziabnac. wlasciciel takiego niewychowanego psa po prostu nie zapanuje nad nim, wyrwie sie mu szybciej niz mrugnie okiem i poleci razem ze smycza. ba nawet jesli nie wyrwie mu smyczy z reki to do okolo 2 metrow jesli nie zasygnalizuje wczesniej [czyt. czlowiek imbecyl tego nie zauwazy] bedzie w stanie czlowieka pociagnac. i wtedy bedzie mogl pogryzc co tylko bedzie chcial. a jesli myslisz ze taki wlasciciel ruszy na pomoc takiemu pogryzionemu i jeszcze bedzie wiedzial jak powstrzymac wlasnego psa, ze o cudzych nie wspomne... jak widzisz z tego obrazka to nie jest kwestia tego czy pies jest na smyczy czy nie :] idioci po prostu nie ucza psow zycia w otoczeniu innych zwierzat, ludzi, maszyn. pozniej psy sa strachliwe, nadpobudliwe, wredne itd. przez prace z psem mozna go wyciszyc, nauczyc odpowiednich reakcji nawet na czyjas agresje... ale komu na tym zalezy? nie tej wiekszosci dla ktorych smycz nie jest zadna forma panowania nad psem. cierpia na zakazach tylko ci ktorzy swoje psiaki wyszkolili. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: właściciel psiaka 25.09.09, 21:01 Maher Ty jesteś ułomny czy udajesz? Kto niby ma stwierdzać czy pies się nadaje do chodzenia luzem czy nie??? Jak to jest, że ludzie są nieprzewidywalni a psy tak? A instynkt samozachowawczy? Jak pies poczuje się zagrożony to co zrobi? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 22:53 co robi? ucieka, w 99,9999999 % jak kazde stworzenie ucieka. agresja jest ostatnia deska ratunku gdy juz nie maja wyjscia albo ktos sie nad nimi pastwil i znaja tylko to rozwiazanie - uryzc. nie pisze o psach ktore sa katowane itd, bo z nimi wymagana jest ciezka praca i wiem ze i takie psy mozna przywrocic do stanu spokoju i oduczyc destruktywnych zachowan. pytacz jakim cudem mozna przewidziec zwierzeta a ludzi nie. moze ludzie sa bardziej popie...ni i ukrywaja swoje mysli, cele. psy sa dosc prosto myslacymi stworzeniami i daja wiele sygnalow swoim cialem na temat tego co mysla i co planuja. ktos kto jest w stanie obserwowac zachowanie psiaka i wyciagac wnioski moze osiagnac interesujace wyniki tresury. dla przykladu, psy pracujace w policji, sa specjalnie selokcjonowanymi jednostkami, ktore nie przejawiaja lekow lub sa w stanie nad nimi zapanowac, sa w stanie w jednej chwili zareagowac na zagrozenie ale i jednoczesnie szybko sie uspokoic co czasem wymaga dluzszej pracy. te cechy pozniej sie doszkala. jak wyglada pozniej taka akcja wlasciwa? pies rzuci sie na napastnika i czeka na odwolanie. odwolany uspokaja sie i nie interesuje sie juz dalej celem. mialas tu nagle zagrozenie, komenda, reakcja agresywna na zajscie i wyciszenie. mozna to wszystko wycwiczyc u zwierzecia. a u czlowieka? czlowiek by pewnie wywalil caly magazynek albo by mu rece zaczely latac bo tez nie da sie przewidziec jak sie zachowa. czemu? bo psa sie szkolilo a czlowieka nie. i to jest sedno problemu- ciagla praca ze zwierzeciem i poznawanie go. nawet zwykle komendy przywolania, odwolania, zakazu itd trzeba stale trenowac. zapytaj ilu wlascicieli to robi:] mojego moglem glosowo sterowac, prawo, lewo, nie ruszal rzeczy nim mu nie pozwolilem, cacuszko chodzace. reagowal tylko dziwnie na psy, ale to pozostalosc po schronisku i nie do konca dalo sie to wytepic u niego. tak czy inaczej obserwujac go takze moglem zareagowac wczesniej w ostatecznosci jesli byl zaczepiony przez jakiegos agresywnego psa ktory podlecial musialem wkroczyc i nie raz bylem dziabniety. kto ma stwierdzac? wlasciciel. na jakiej podstawie? na takiej ze jak komus cos pies zrobi czy wlezie pod samochoc i dojdzie z jego przyczyny do wypadku to bedzie za to odpowiadal. jesli ktos jest raczej pewien swojego psa moze nawet go z koszykiem po zakupy puszczac samego, a jesli ktos nie potrafi zapanowac nad psem na smyczy i kazde idzie w inna strone... to i smycz i kaganiec i zakazy nic nie dadza bo nie rozwiaza problemu. problemem jest szkolenie a wlasciwie jego brak :) -- czasem bywam tu i tam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: właściciel psiaka 27.09.09, 17:10 już wyżej pisałam co może powodować zmianę zachowania u psa twierdzenie że można 1 z00% przewidzieć zachowanie psa to 100%-owa głupota Miałam psa z tych bojowych, był uczony przez doświadczonego hodowcę i człowieka posiadającego dużą wiedzę kynologiczną. Mimo, że był posłuszny, reagował na komendy, ignorował inne zaczepiające zwierzęta w życiu nie puściłabym go ze smyczy bo wiem, że instynkt mógł wziąć górę a w obliczu zagrożenia polałaby się krew. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: właściciel psiaka 27.09.09, 17:26 i przez doswiadczenia ze swoim psem nad ktorym nie bylas w stanie zapanowac, przepraszam, myslisz ze nie zapanowalabys oceniasz ogol. tylko o czym to swiadczy, bo na pewno nie o tym jak to powinno wygladac. ty nie moglas puscic swojego, ja moglem, wielu ludzi tez moze. wiec moze niech ci ktorzy nie potrafia przewidziec zachowania psa niech chodza na smyczy a ci ktorzy jednak znaja swojego psa jak stare znoszone kapcie niech maja mozliwosc chodzenia bez smyczy i kagancow. sa psy ktore maja zakodowane pewne zachowania, sa rasy ktore sa wyprane z agresji... nie mozna tak monotematycznie patrzec na wszystkie psiaki. zeby nie bylo, kiedy pojawialy sie przy moim bratanki na poczatku tez obserwowalem jak sie bedzie zachowywal przy nich, czy nie zdominuje, czy cos nie bedzie kombinowal. kiedy przekonalem sie ze nic nie zrobi mogly sie z nim bawic do woli. tym samym nauczylem ich kontaktu z psem. a co ich rodzice mowili? jak zawsze- nie dotykaj bo cie ugryzie itd. czyli cala masa kretynizmow z ktorymi takze i w tym temacie mozna sie bylo spotkac. nie kazdy pies gryzie, nie kazdy reaguje agresywnie w sytuacjach stresowych. tak z przekory zapytam, takie psie dziadki ktore juz ledwo co sie same katulaja i nawet nie maja juz ochoty wachac tylka innego psa bo wszystkie juz zna na pamiec tez uwazasz za niebezpieczne i wymagalabys od wlasciciela aby byl prowadzony na smyczy? :] tylko nie pisz ze pies ma sie rzuci bo ze starosci mu cos odbilo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: właściciel psiaka 27.09.09, 17:36 Skarbie mam ten zdrowy rozsądek, że wolałam nie sprawdzać na innych czy dam radę zapanować czy nie :) to tak jakbym stwierdziła, że moje dziecko nigdy nikomu krzywdy nie zrobi - a skąd ja to mogę wiedzieć? Nie pisałam że nie mogłam psa spuścić tylko że wolałam tego nie robić bo miałam na uwadze dobro innych ludzi i zwierząt, pies nie był tylko pod moją opieką i widziałam jak się zachowuje gdy nie wymagano od niego bezwzględnego posłuszeństwa (zaatakował go wilczur trzymany na luźnej smyczy więc pies <też na smyczy więc obrażeń doznał również człowiek> podjął walkę wg niego o życie) dziecko należy uczyć szacunku do psa, jak dla mnie rady by nie dotykając nie są głupie. Ja swoje dziecko uczę, że podchodzimy, pies nie warczy to dziecko podsuwa dłoń żeby mógł powąchać wszystko spokojnie bez gwałtownych ruchów i pisków ekscytacji. Nawet jeśli właściciel mówi że pies jest jak anioł postępowanie jest zawsze takie samo - oczywiście o ile właściciel nie ma nic przeciwko. Co do starych psów, zauważyłeś jak zachowują się ludzie na starość? Jedni są łagodni i dobroduszni a inni wściekli i złorzeczą na czym świat stoi. Z psami jest podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: właściciel psiaka 27.09.09, 19:39 jak to skad, moje by wiedzialo ze mu nogi z tylka wyrwe wiec by sie 10 razy zastawnowilo, zapytalo publicznosci, poprosilo pol na pol i jeszcze teleon do przyjaciela by wykorzystalo :D co do sytuacji jaka opisalas z psami, to nie byla z jego strony agresja. po prostu sie bronil. mozna zadac pytanie czy sam z siebie by zaatakowal? watpie mimo iz go nie widzialem na oczy. ale wiedzialas ze tak reaguje wiec na przyszlosc moglas juz wyciagnac wnioski ze jednak na wszelki wypadek go nie puszczac luzem. to jest wlasnie odpowiedzialnosc o ktorej caly czas pisze. zdaje sobie tez sprawe z tego ze wiekszosc wlascicieli psow to idioci i nie znaja swoich psow i nie wiedza co moga zrobic bo dla nich to zwykle zabawki czy przytulanki dla dzieci ktorymi trzeba sie zajmowac. ale nawet dla nich te przepisy sa martwe. bo jak bedzie chcial pies na kogos wskoczyc i upaskudzic to wskoczy i uwali jak gornika na przodku :) koteczku, zdaje sobie sprawe z tego jak rozne sa psy. ale wlasnie od stwierdzenia czy dany psiur jest lagodnie usposobiony do otoczenia i prawidlowo zsocjalizowany ze zwierzetami jest wlasciciel a nie prawodawca ktory ustanowi sobie co bedzie chcial. na tej zasadzie moze zakazac odbijania sie malym dzieciom i bedzie mialo to tyle samo sensu co zakazywanie psom wybiegania sie bez smyczy. pies niewybiegany to pies nieszczesliwy w ktorym problemy sie gromadza i nie maja ujscia, o czym pewnie wiesz. pies ktory jest zadbany, dopieszczony spacerami i wylatany to pies szczesliwy ktory nie mysli nawet aby dziabnac kapcia na sniadanie bo go to nie interesuje :) a tu ludzie gremialnie by zakazali wychodzenia psom na spacery, wzglednie moga sie zgodzic na kaganiec i smycz i najlepiej aby z dala od siedzib ludzkich :D nie wazne jest jak zadbany i wychowany jest pies, dla nich wazne jest zakazac, ograniczac byle wiecej i mocniej. dla mnie to paranoja rowna komunie gdzie ludzie bez bata nad soba, zakazow nie wyobrazali sobie zycia. moge ich zrozumiec ze sobie nie zycza bliskich spotkan z psami. ok, wszystko w porzadku. ale tego zadna smycz nie zalatwi. bo jak pies bedzie chcial na kogos wskoczyc to wskoczy, jak bedzie chcial dziabnac to i tak dziabnie. i smycz czy ukaz od idiotow z wiejskiej nic tu nie zmieni :) wychowanie, wychowanie i ciezka ciagla praca to jedyna recepta na to aby znac swojego psa i przewidywac sytuacje w ktorych cos sie moze stac. nic innego tego problemu nie zalatwi. tak jeszcze o tym jak maluchy podchodzily. mojego nie bylem pewien przez pewien czas, gdy sie pierwszy raz z nimi zapoznawal. wiadomo, obce zwierze dla nich, dla niego tez jakies takie dziwne stwory inaczej pachnace itd. ale kiedy juz sie zapoznal z nimi, nie bylo zagrozenia a mimo to rodzice bratankow dalej uparcie 'bo cie ugryzie, nie podchodz'. to juz jest glupota :) rozumiem jakby to byl obcy pies, niczego nie mozna byc pewnym. nie wiemy jak sie pies wychowywal, jak reaguje, co moze zrobic, jakie sygnaly daje gdy cos zamierza... z obcym sam bym nie ryzykowal bo go po prostu nie znam. ale wlasny, najlagodniejszy psiur na ziemi i jeszcze 'bo cie ugryzie' :D co do staruszkow, bywa podobnie. ale na spacerze juz raczej na nikogo nie wskocza bo maja caly swiat w d wlacznie z wiewiorkami, ptakami, kotami... na takie z racji wieku trzeba bardziej uwazac, wiec tu bym sie sklanial do smyczy. bo dla przygluchego, juz tracacego wzrok psiaka to czasem jedyny szybki i skuteczny kontakt z wlascicielem ktory moze cos zasygnalizowac. ale gdzies w parku, placyku gdzie choc odrobina trawy i jedno drzewo na krzyz wyrosnie, niech juz sobie tam pochodzi luzem. co komu moze zrobic i komu przeszkadzac? chyba tylko takim ktorym wszystko w zyciu przeszkadza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: właściciel psiaka 28.09.09, 00:02 masher napisał: > jak to skad, moje by wiedzialo ze mu nogi z tylka wyrwe wiec by sie 10 razy > zastawnowilo, zapytalo publicznosci, poprosilo pol na pol i jeszcze teleon do > przyjaciela by wykorzystalo :D a to takie metody stosujesz bo ja tylko te które mogę zrealizować :) wieć wyrywanie nie wchodzi w grę :P do mojej sytuacji: oba psy były na smyczy tylko mój miał taką krótką niespełna metrową do chodzenia przy nodze tamten po prostu się wyrwał, nie mniej nie reagował na komendy mimo, że tamten pies miał już dosyć, atakował coraz bardziej tak że obrażeń doznał mój ówczesny facet bo musiał siłą otwierać psu szczeki żeby puścił tego drugiego. Wydaje mi się że właściciel wilczura był przekonany że jego pies jest łagodny, bo na koniec to mój został nazwany psem bandytą. Nawet najlepiej zsocjalizowany pies może okazać się groźny w ekstremalnej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: właściciel psiaka 28.09.09, 00:25 oczywiscie ze moze. oczywiscie ze tak. problem w tym ze w momencie gdy spotykaja sie dwa zsocjalizowane psiaki, zadbane przez wlascicieli, wybawione i szczesliwe to one nie mysla jak sie z drugim poszarpac tylko beda sie bawily albo sie oleja sikiem prostym z daleka majac cos innego do zabawy:P lecz jesli choc jeden ma jakies problemy, albo wlasciciel to kretyn to zawsze cos sie moze stac. dlatego ciagle powtarzam z uporem maniaka, wychowanie to rzecz podstawowa. i tak dlugo jak ludzie beda to olewali, tak jak dzisiaj w polsce tak dlugo bedzie taki syf jaki jest :] bym sie odrobine zastanowil nad stwierdzeniem czy wszystkie... bo kilka ras jest wyprutych z agresji, choc fakt faktem ze ze zwierzakami czasem sie jakis moze poszarpac jesli cos im nie pasuje. ale same z siebie czlowieka nie zaatakuja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: właściciel psiaka 28.09.09, 12:57 nie odpowiedziałeś czy masz dzieci i czy móglbyś stwierdzić o nich z całą pewnością że nie zrobią nikomu krzywdy Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: właściciel psiaka 28.09.09, 13:32 rozmawiamy o psach a nie dzieciach. jak bedzie temat 'dzieci, place zabaw, przedszkola i swobody obywatelskie vs adhd' to jesli sie tam zaczne udzielac bedziemy mogli poruszyc temat potomstwa :P Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: właściciel psiaka 29.09.09, 09:37 wg mnie sytuacja jest analogiczna :) Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: właściciel psiaka 29.09.09, 17:05 masher napisał: > kto ma stwierdzac? wlasciciel. na jakiej podstawie? na takiej ze jak komus cos > pies zrobi czy wlezie pod samochoc i dojdzie z jego przyczyny do wypadku to > bedzie za to odpowiadal. Aha, rozumiem. Nieważne, że mam blizny, które zostaną mi do końca życia, ważne, że właściciel poniósł odpowiedzialność, tak? Ryzyk - fizyk? jesli ktos jest raczej pewien swojego psa moze nawet g > o > z koszykiem po zakupy puszczac samego Masher, ja właśnie usiłuję Ci wytłumaczyć, że mało mnie obchodzi, co właściciel myśli o swoim piesku i czy jest on rzeczywiście łagodny. Mam prawo bać się obcego psa biegającego luzem i koniec. Ja też byłam pewna swojego psa, a jednak w którymś momencie mój wychowany pies zaczął gryźć ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: właściciel psiaka 29.09.09, 18:06 oczywiscie ze masz prawo sie obawiac, to twoje swiete prawo odziedziczone po praprzodkach ktorzy uciekali przed wszystkim ;) sek w tym ze wracamy czaly czas do wychowania i odpowiedzialnosci. widzac ze pies odbiega albo biegnie do ludzi zawsze moge go przywolac w ostatecznosci zapiac i isc dalej a pozniej znow go spuscic gdy juz nie ma problemu. tak samo sadze, ze zawolany posluszny pies odwroci sie i przybiegnie do nas i tym samym nie bedzie zagrozenia dla nikogo. co wiecej widzac ze czyms sie dziwnie zainteresowal takze moge go przywolac i przytrzymac albo z lekkim klaposzturchem odeslac w przeciwna strone. u mojego to zawsze skutkowalo i nie bylo problemow. jedynymi sytuacjami nad ktorymi trudno zapanowac to te w ktorych jakis inny pies zaczepia naszego. wtedy moze dojsc do szarpaniny. ale psiaki to szybko miedzy soba rozwiazuja i nie ma praktycznie zadnych strat procz podniesienia cisnienia i stanu przedzawalalowego u wlascicieli ;) ja to wszystko rozumiem ale nie dajmy sie zwariowac. psy nie sa z natury agresywne, sa bojazliwe i ciekawskie a wiekszosc w przypadku zagrozenia ucieka... problem narasta wtedy gdy wlasciciel podchodzi i chce je rozdzielic, wtedy juz nie broni tylko siebie ale i wlasciciela ;) przez to raz bylem dziabniety do kosci przez wlasnego psiaka. ale czy zrobil to bo byl agresywny? nie, po prostu bronil siebie i mnie. a to ze zaplatal sie wraz z atakujacym owczarkiem w moje nogi i dziabnal... no dziabnal, ryzyko wlasciciela psiaka ktory nie chce aby cos sie stalo jego pupilowi ;) mnie tez wkurzaja podbiegajace ratlerki i zerowa odopowiedzialnosc ich wlascicieli. raz mnie taki dziabnal przez spodnie to myslalem ze wyklepie morde wlasciciela do stanu jego potylicy a tego szczura odesle na najblizszy dach kopniakiem. ale co zrobisz, takie chamstwo i debilstwo ma zwierzeta. zabijesz to jak za czlowieka bedziesz odpowiadala ;) mozna zadac sobie pytanie, czy te psiaki byly zle, krwiozercze czy po prostu wlasciciele to kretyni... kolko sie zatoczylo i wracamy do wychowania, kultury i odpowiedzialnosci. mysle ze jak podejdzie sie do tego tematu tak jak w innych krajach to problem w durzej mierze zniknie. ale do tego musi spoleczenstwo po prostu dorosnac. bo to co jest obecznie to... przemilcze ;) dlatego na dzien dzisiejszy smycz jest koniecznoscia. choc tak jak pisalem wczesniej, od tych normalnych ludzi i psiakow tego bym nie wymagal bo swietnie radza sobie bez tego:) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: właściciel psiaka 25.09.09, 22:49 nie obraź się - dla mnie Twój post to jedna brednia, nic więcej nie zapanujesz nad zwierzęciem w 100%, możesz mieć wpływ, może się Ciebie słuchać ale nigdy nie masz gwarancji, że nie zaatakuje innego człowieka, a właściciele niektórych ras nie mogą być w 100% pewni że ich wychowany mądry piesek nie rzuci się im kiedyś do gardła - ale tutaj winne są genetyczne modyfikacje i ból atakujący zwierzę, które reaguje agresją. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiazdaleka Re: właściciel psiaka 25.09.09, 22:53 A tak z ciekawosci, o jakich rasach mowisz, ze 'właściciele niektórych ras nie mogą być w 100% pewni że ich wychowany mądry piesek nie rzuci się im kiedyś do gardła'? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: właściciel psiaka 25.09.09, 23:03 alez oczywiscie ze mozesz miec ogromna doze pewnosci ze pies nie bedzie nigdy agresywny. 100% nie, ale uprzedzajac wszystko co moze sie stac, prawie 100 ;) ba, wyobrazasz sobie rota ktory sie przeciaga z bobasem ktory ma roczek o kosc ktora my wyciagnal z miski? albo wklada mu palec w oko i pies nic nie robi? to wszystko zalezy od tego jak sie psa wyszkoli i od tego jak sie zareaguje samemu na zagrozenie albo czy sie uprzedzi zdarzenie. chcialbym tez widziec jak taki lablador, border czy inna spokojna rasa wyprana z agresji rzuca sie na czlowieka. musialby byc naprawde tluczony od malego i szkolony do agresji aby sie osmielic i dziabnac. co innego w otoczeniu psow, roznie to czasem bywa i tu juz wkraczac powinien wlasciciel. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: właściciel psiaka 29.09.09, 17:01 masher napisał: wlasciciel takiego niewychowanego psa po > prostu nie zapanuje nad nim, wyrwie sie mu szybciej niz mrugnie okiem i poleci > razem ze smycza. Zgadza się, smycz może nie pomóc, ale istnieją jeszcze kagańce. Wolę, żeby pies uderzył mnie kagańcem, niż pogryzł. > wyjasnie ci to. to nie jest kwestia smyczy czy jej braku tylko elementarnego > wychowania psa. To też się zgadza. Sęk w tym, że większość ludzi ze swoim stanem wiedzy o psach... nie powinna ich mieć. Uważają za agresywne amstafy, rotwailery, bullteriery, a nie wiedzą, na jaką wredną istotę można wychować zwykłego, niedużego kundelka. Taki właśnie kundelek mnie pogryzł i drugi taki zaatakował mojego szanownego małżonka. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: właściciel psiaka 25.09.09, 21:17 Boksio to łagodny pies jest. Podzielmy parki na część dla dzieci (bez psów) i na część bez psów (dla dzieci). Odpowiedz Link Zgłoś
ciety.jezor Re: właściciel psiaka 25.09.09, 21:53 nie dolacze do ciebie z zaleniem sie bo mnie trafaja tacy ludzie jak ty, pies niewychowany skaczacy na obcych, kij mnie bchodzi czy chce sie bawic czy atakuje, ja sobie nie zycze zeby mnnie nawet wachal, nie znam go i nie wiem co zrobi i ty tez nie wiesz, pies to obowiazek wiec zadbaj zeby biegal gdzie indziej, kiedys na mnie skoczyl jakis pies ktory byl wlasnie milutki i kochany i podarl mi kurtke, i w dupie mam pieniadze ktore dostalam od wlasciciela bo w szoku bylam jeszcze drugiego dnia, teraz bym nie podarowala i sprawe zglosila Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: właściciel psiaka 25.09.09, 22:43 > > kurtke, i w dupie mam pieniadze ktore dostalam od wlasciciela W dupie masz, ale je wzięłaś? Czy jednak nimi wzgardziłaś? bo w > szoku bylam jeszcze drugiego dnia O, biedactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: właściciel psiaka 25.09.09, 22:44 > > bo w > > szoku bylam jeszcze drugiego dnia > > O, biedactwo. Nie żebym miała psa. Nie żebym uważała, że pies może robić co chce. Ale ludzie będący "w szoku" z takiego powodu... A gdybyś widziała wypadek samochodowy? Toż z szoku byś przez rok nie wyszła! Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: właściciel psiaka 26.09.09, 23:13 ciety.jezor napisała: > nie rozmawiaj ze mna idiotko Tu mamy, proszę państwa, charakterystyczny przykład ucieczki od dyskusji plus argument ad personam (bo nawet nie ad hominem!), a wszystko to z braku rzeczowych argumentów. Skoro zaś argumentu rzeczowego nie ma ani jednego, mniemam, że autorka jednak rzeczonymi pieniędzmi nie wzgardziła, a wręcz przeciwnie, skwapliwie je przyjęła. Odpowiedz Link Zgłoś
ciety.jezor Re: właściciel psiaka 27.09.09, 19:04 wszystko wiedzaca zalosna kochanica, stara a glupia bylas tam? wiesz jak bylo? i na koniec masz jakiekolwiek argumenty skoro nie znasz tej sytuacji? omijam cie lukiem, cenie sobie zdrowie psychiczne a twoja chora wyobraznia juz ma odpowiedz na wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: właściciel psiaka 27.09.09, 20:31 ciety.jezor napisała: > wszystko wiedzaca zalosna kochanica, stara a glupia wiesz, to co sobą prezentujesz, to się nie nazywa "cięty jęzor", tylko chamstwo i prostactwo z ciętego jęzora i wyobraźni (nie chorej, tylko bogatej) to ja jestem znana na roku. Co do starości - rywalizują ze mną 14 lat młodsze kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
ciety.jezor Re: właściciel psiaka 27.09.09, 20:36 odlacam sie takim samym chamstwem i prostactwem co ty, akurat z tego cie kojaze na forum a co do twoich STUDIOW i smiesznej rywalizacji i tym podobnych bredni to sie nawet nie odnosze bo az zal doope sciska Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: właściciel psiaka 27.09.09, 20:40 ciety.jezor napisała: > odlacam sie takim samym chamstwem i prostactwem co ty, akurat z tego > cie kojaze na forum oj misiu coś ci się miesza. chyba cierpisz na nadmiar agresji > > a co do twoich STUDIOW i smiesznej rywalizacji i tym podobnych > bredni to sie nawet nie odnosze bo az zal doope sciska uważaj, bo obstrukcji dostaniesz Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Bzdury opowiadasz!! 27.09.09, 19:07 Jestem wlascicielka 2 psow ras duzych. jeden z psow jest psem obronnym, drugi jedyne czym potrafi atakowac to miloscia. ale nigdy bym nie zdecydowala sie wyprowadzic psa bez kantarka na pysku bez szelek. nie spuszczam psow ze smyczy jesli jestem w poblizu ludzi, nie uwazam, ze moj pies skoro grzeczny nie zaatakuje nikogo. to MY wlasciciele psow jestesmy odpowiedzialni za naszego psa, za to co nasz pies moze zrobic. i tak samo jak zakupanym obowiazkiem wlasciciela jest sprzatanie bobkow po psie to takim samym obowiazkiem jest prowadzanie psa na smyczy. i nie plec bzdur, ze 99% wlascicieli to odpowiedzialni ludzie. odpowiezialny wlasciciel to moze 5 % ogolu. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia_aux Re: właściciel psiaka 27.09.09, 19:07 Też mam psiaka, ale troszkę agresywną bestię, dlatego chodzi w kagańcu na smyczy, zdarza mi się puścić go wolno, ale jedynie w kagańcu kiedy nikogo nie ma na horyzoncie, a jak ktoś się pojawia, szybko go zapinam. I uważam, że psiak nawet naj bardziej łagodny, kiedy jest bez smyczy powinien mieć kaganiec. Nigdy nie wiadomo co naszemu pupilowi strzeli do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
adam198608 Re: właściciel psiaka 27.09.09, 23:45 witam, z jednej strony Cię rozumiem lecz z drugiej nie :):) już tłumaczę wszystkim obserwatorom tego tematu first : rozumiem bo również mam psa (sznaucer średni) który jest z reguły psem spokojnym second: nie każdy łagodny pies który spotyka na swojej drodze kolejnego psa, ten drugi może być mniej łaskawy. Niektóre psy spuszczone ze smyczy podbiegające do psa Twojego generalnie (wierzę) łagodniejszego mogą podbiegać z mniej przyjacielskimi zamiarami. Wiem to z autopsji, gdyż moja żona ma drugiego psa (generalnie pies jest już teściów) który jest mniej przyjacielski do swojego bliźniego. Dziwne że mój (nasz) pies umie i potrafi się zachować a drugi jest na smyczy ale już takie usposobienie naszych ukochanych :) Więc + - ale nie potrafię się określić się w tej kwestii .. decyzję pozostawiam czytającym :) pozdrawiam i przepraszam jeśli powtórzyłem się z którymś z przedmówców, lecz nie zdążyłem przeczytać większości wpisów pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sommernachtstraum Re: właściciel psiaka 28.09.09, 14:44 nie masz ogrodu to się psa nie kupuje. zdarzyło mi się już, że na ulicy lub w parku zaczynał mnie gonić pies, bo kretyn-właściciel "łagodnego psiaka" ze smyczy wypuścił. Odpowiedz Link Zgłoś