czy to jest logiczne?

23.09.09, 12:33
dlaczego mozna wyglaszac swoje poglądy, ale tylko w ogólnym kontekście, natomiast nie wolno ich kierować do konkretnej oosby? Chodzi mi o A. Tysiąc. jeśli ktoś uważa, że usuwanie ciązy to zabójstwo, kto chce usunąć ciaże chce zabić człowieka, chce zostac zabójcą. To mozna powiedzieć bezkarnie, tak? Ale powiedzieć Alicjo, pragniesz dokonać morderstwa na niewinnym i zostać mordercą - dlaczego wobec tego to nie jest ok? Nie bardzo sie z tym zgadzam, uważam, że albo nie wolno w ogóle nazywać aborcji zabójstwem, ktokolwiek tak powie jest przestępcą, albo wolno. Kto mi to wytłumaczy, czy to jest dziwne, czy nie jest?
    • alpepe Re: czy to jest logiczne? 23.09.09, 12:38
      Cześć re... livian. Nauka kościoła katolickiego jest taka, że piętnujemy np.
      homeseksualizm, ale nie wyzywamy pedała personalnie od pedałów, więc to, co
      powiedziała sędzia w uzasadnienu można potraktować analogicznie, piętnujemy
      grzech, ale nie grzesznika.
      • livian Re: czy to jest logiczne? 23.09.09, 12:56
        Nie zgadzam sie. jesli ktos jest czynnym seksualnie homoseksualistą, to nalezy mu powiedziec, ze grzeszy śmiertelnie - to wg nauki kosciola. Nie mowimy jednak o nauce kosciola, tylko o wyroku sądu. w mysl tego wyroku, idąc analogiami, prawdopodobnie nie wolno komus powiedziec, ze jest gejem sypiajac z ludzmi swojej płci. A co z kradziezą, czy za nazwanie kogoś, kto coś ukradł złodziejem tez będzie kara? a kogos, kto ma nadwagę grubasem, a tego, kto jeździ po wódce piratem drogowym? Ja uważam, że skoro wolno ogólnie to wolno i w szczególe, albo nalezy zakazać zarówno wygłaszania (określonych) poglądów ogólnie, jak i wprost do osoby. Bo tak to pewne poglady można wygłaszać i a)ogólnie i b)w konkretnych przypadkach, a inne tylko a)ogólnie. Ale skąd wiedzieć co wolno tylko a, a co wolno mowic i a i b?
        • real_mayer Re: czy to jest logiczne? 23.09.09, 13:04
          bardzo chciała zabić swoje dziecko to są słowa które zostały uznane za
          naruszające dobro osobiste.
          I w sumie jest tak, że wolność słowa obowiązuje, ale nie prasę katolicką?
          livian zgadzam się że trudno określić kiedy i gdzie można wypowiadać się do
          konkretnej osoby.
          • livian Re: czy to jest logiczne? 23.09.09, 13:09
            no wlasnie - ktos, kto to napisal, uwaza, ze aborcja to zabicie swojego dziecka. Ktos kto bardzo chcial aborcji = bardzo chciał zabić swoje dziecko, dla mnie to proste. Powinien byc ukarany albo za calosc, za nazywanie aborcji zabojstwem (-gdyż, w domyśle, nie wolno tak jej nazywac), jak i _dodatkowo_ za naruszenie dobr osobistych konkretnej osoby przez taką slowną napaść, albo też uniewinniony.
    • real_mayer Re: czy to jest logiczne? 23.09.09, 12:39
      Nie bardzo sie z tym zgadzam, uważam, że albo nie wolno w ogóle nazywać
      aborcji zabójstwem, ktokolwiek tak powie jest przestępcą, albo wolno

      To zdanie jest dla mnie kompletnie niejasne!
      • livian Re: czy to jest logiczne? 23.09.09, 13:05
        ale czego nie rozumiesz w tym zdaniu? bo nie wiem jak to prosciej ująć. Moją reakcja na UZASADNIENIE wyroku sądu jest wewnętrzny sprzeciw, gdyz uwazam, ze albo gloszenie jakiejs opinii, poglądu powinno byc dopuszczalne zarowno "w powietrze" jak i pod adresem konkretnej osoby, albo powinno byc w całości zakazane. Tu zupelnie nie ma znaczenia, czy pogląd jest słuszny, czy błędny. Ani to, co myśli o tym którykolwiek kościół czy organizacja świecka.

        Załóżmy, ze uważam deptanie trawników za wandalizm. Mam prawo tak uważać, prawda? I sobie to wygłaszać gdzie tylko dam radę. ale, jak rozumiem, jeśli zobacze cię deptającego trawnik, to nie mam prawa nazwac cię wandalem. to jest logiczne? Najwyżej mnie pozwiesz do sądu, sąd, np uzna, ze deptanie trawnika to NIE JEST wandalizm, że w związku z tym cię obraziłam i Ci będę musiała zapłacić. Albo mnie uniewinni, bo rzeczywiście miałam rację. Opcji, ze wolno mi mowic, ze to wandalizm, ale po prostu nie wolno mi nazywac kogos kto depcze trawnik wandalem, nie bardzo rozumiem.
    • croyance Re: czy to jest logiczne? 23.09.09, 13:12
      Ja nie widze w tym logiki: mozna bowiem, jak ja, nazywac pewne
      dzialania zabojstwem, ale caly czas je dopuszczac. Uwazam, ze w pewnych
      sytuacjach zabojstwo/morderstwo jest jak najbardziej na miejscu. Nie
      musze nazywac go inaczej, zeby dac na nie przywolenie.
    • aiczka Re: czy to jest logiczne? 23.09.09, 13:13
      Mówiąc, że aborcja jest zabójstwem, głosisz swoje poglądy, na co pozwala zasada
      wolności słowa. Wolno w szczególności głosić nieprawdę, jeśli nie przekracza się
      przy tym pewnych zasad.

      Jeśli przy okazji będziesz publicznie nawoływać do popełnienia występku (np.
      jakiegoś rodzaju napaści na swoich ideologicznych przeciwników) przekroczysz
      Art. 255. § 1. Kodeksu Karnego.

      Jeśli przy okazji pomówisz osobę, grupę lub instytucję o coś poniżającego lub
      obniżającego zaufanie do niej, znieważasz kogoś, to zgodnie z Art. 212-216
      Kodeksu Karnego również popełniasz występek (można zasądzić nawet 2 lata
      pozbawienia wolności).

      Zapewne można jeszcze znaleźć kilka sytuacji, w który wprowadzenie kogoś w błąd
      będzie miało konkretne skutki (np. ktoś poniesie straty, ucierpi czyjeś zdrowie)
      i to również można objąć odpowiednimi paragrafami.
      • real_mayer Re: czy to jest logiczne? 23.09.09, 13:16
        No tak ale tutaj ktoś kto uznaje aborcję za morderstwo napisał że kobieta je
        popełniła i dostała za to jeszcze pieniądze. I tak było jakby nie patrzeć.
        Czy gdyby "Gość Niedzielny" nie pisał o morderstwie tylko o aborcji to by mu
        "uszło"?
        • aiczka Re: czy to jest logiczne? 24.09.09, 13:54
          Gdyby "Gość Niedzielny" użył jedynie określenia aborcja i nie próbował lawirować
          pisząc coś w rodzaju "Aborcja to morderstwo. XX. popełniła aborcję. Wszyscy
          wiemy, kim ją to czyni." ani dodawać swojej negatywnej oceny, którą można by
          potraktować jako poniżającą/ubliżającą dla konkretnej osoby, ani nie ujawnił
          przy tym informacji o czyimś stanie zdrowia (czyli gdyby chodziło o głośną
          sprawę), to tak, pewnie by mu to uszło. Wtedy napisałby tylko suchą prawdę.

          Ja mogę uznać np., że kradzież portfela to kur...two, że palenie przy dziecku to
          morderstwo na raty, że prowizje bankowe to kradzież. Ale nie mogę w związku z
          tym nazwać konkretnego złodzieja k...wą, Zbigniewa K. mordercą, banku xxx
          złodziejską instytucją: nie dość, że ogłoszę nieprawdę (liczą się definicje
          słownikowe a nie prywatne) to jeszcze poniżę poszkodowwanych lub obniżę zaufanie
          do nich.
Pełna wersja