Nieudolne układanie życia od nowa.

23.09.09, 15:10
Bardzo proszę o jakieś złote myśli, mądrości, bo już nie wiem jak powinnam się
zachować.

Sama nie wiem czego chcę. Od ponad roku jestem sama. Mój ostatni związek trwał
prawie 4 lata i wydaje mi się, że chyba juz czas, aby zacząć się spotykać z
nowym mężczyzną.

Długo nie mogłam dojść do siebie po rozstaniu, ale kiedy już wydawało mi się,
że jest ok, znowu wszystko przestało się układać. Kilka razy umówiłam się na
spotkanie, na "randkę". Niestety, już po 2 spotkaniu wiedziałam, że to nie to
i tak jest cały czas. Porównuję każdego nowo poznanego mężczyznę do mojego
byłego i w każdym widzę same negatywy (mimo, że to są przyzwoici, fajni ludzie).

Co mam ze sobą zrobić, aby od nowa ułożyć sobie życie? A by znowu poczuć się
szczęśliwą?
    • piotr.55 Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 15:13
      Myślę, że najlepiej by było, gdybyś się jeszcze raz urodziła i nie popełniała
      tych samych błędów.
    • jack20 Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 15:49
      zlote mysli chcesz? niejaki gorbi powiedzial:
      kto przychodzi za pozno ten poswieca swoje zycie (w oryginale
      brzmialo to lepiej: wer zu spät kommt, den bestraft das Leben)
      uwazaj wiec, bys nie za pozno na wlasciwego mena i wlasciwa sytuacje
      nie trafila, odrzucajac wczesniejsze warianty.
      • grosik68 Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 19:47

        > wer zu spät kommt, den bestraft das Leben

        oznacza, kto pozno przychodzi, tego zycie karze :)

        pozdrawiam
    • li_lah Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 16:38
      daj sobie więcej czasu, rok to tak naprawdę malo na uporządkowanie swojego
      zycia, uczuć, odzyskanie rownowagi psychicznej. spieszy Ci sie gdzies?
    • disa Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 16:44
      szukaj w tych nowych pozytywow ;]
      ludzie maja tendencje do gloryfikowania Exow i zapominania o ich
      wadach ;]

      jak uwierzysz, ze poznasz swietnego facta to POZNASZ ;]
      • ciasteczkowy_diabelek Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 19:12
        Do niczego mi się nie spieszy, po prostu znowu brakuje mi poczucia
        bezpieczeństwa, ciepła i bliskości. Chciałabym się zakochać, jednak przeszłość
        ciągle się za mna ciągnie.

        A że gloryfikuje mojego byłego, to na pewno. Przyjaźnimy się, co pewnie tylko
        utrudnia całą sytuację.

        Dziękuję za wypowiedzi.
        • rrosemary Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 19:42
          Zupełnie jakbym o sobie czytała. Z tym, że ja się "poddałam" tzn. nie szukam
          nikogo, temat mnie nie interesuje. Z mężczyznami mam tylko zawodowo-towarzyskie
          kontakty. Zacieśniam bardziej więzy z przyjaciółkami, zajmuję się paroma
          rzeczami w moim życiu, mam hobby. Jasne, że czuję się trochę samotna,
          (najbardziej to mi brakuje stanu zakochania, tego bycia na haju :))zwłaszcza gdy
          w towarzystwie wszyscy są w parach, ale wtedy myślę sobie, że jak byłam z kimś
          to wcale nie czułam się bardziej szczęśliwa, miałam tylko trochę inne problemy,
          jak podrążyć bardziej to i moi znajomi i przyjaciele też nie są super szczęśliwi
          z tytułu bycia z kimś w związku.
    • mahadeva Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 19:43
      czy możesz mi ktoregos z nich odstapic?
    • nothing.at.all Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 21:46
      Jak się przyjaźnisz z Byłym to cięzko będzie zmienić tą sytuację. Ale musisz
      sobie jasno powiedzieć dlaczego rozstaliście się, podać argumenty za tym, ze
      było i się skończyło. Po prostu musisz przekonać siebie, że czas ruszać dalej,
      poznawać nowych Panów.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 22:14
        Ale co mam sobie powiedzieć, by przekonać się, że już czas zacząć nowe życie?

        Ja już się chyba poddałam. Mam dość szukania na siłę, mimo, że bardzo boję się
        samotności.
        • li_lah Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 23:25
          "bardzo boję się samotnosci" o i tu jest pies pogrzebany. bardzo duzy procent
          moich znajomych wiąże się szybko i z byle kim, tkwi w nieudanych związkach,
          argumentując swoje wybory wlasnie takimi slowami: "boje sie samotnosci". mozna
          sobie wyrządzić dużą krzywdę wiążąc się z kim popadnie, aby tylko nie być
          samemu. ja tez kiedys balam sie samotności, ale wyszlo jak wyszlo i postanowilam
          zrobic sobie przerwę od związkow. minely 2 lata, a ja wciąż cieszę się wolnością
          i pomimo kilku propozycji nadal jestem sama, bo to mnie nie ogranicza, moge
          robic co chce, a na powazne związki mysle, ze przyjdzie jeszcze czas. chce
          wybrać jak najlepiej dla siebie, a przede wszystkim NAPRAWDĘ się zakochać i
          widzieć taką miłość w oczach wybranka.
          popracuj nad tym, aby polubić przebywanie tylko ze sobą, odezwij się do starych
          znajomych, poznaj nowych, daj sobie więcej czasu, nie rozpaczaj, a świadomie i
          mądrze wybierzesz następnego partnera..
          • ciasteczkowy_diabelek Re: Nieudolne układanie życia od nowa. 23.09.09, 23:37
            Bardzo dziękuję za mądre rady. Jest w tym coś, żeby nie szukać na siłę. Podobno
            cierpliwość popłaca.

            Oby i w tym przypadku powiedzenie się sprawdziło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja