maqmba_mamba
23.09.09, 16:33
chyba dziś się na mnie obrazi ale przynajmniej zrobię w zgodzie z sobą.
umówiliśmy się na pierwszą randkę. pójdziemy na pizzę, piwo. nie chcę by
płacił za mnie. na każdej randce mam ten sam problem z facetami, oni się
upierają, ja się upieram, ludzie się gapią, bo robimy sceny, mało się nie
bijemy, ja cała czerwona, pani obslugująca zdezorientowana lekko. co innego
jak znajomość przybiera głębszą postać, wówczas raz płacę ja, raz on, zależy.
co myślicie? dobrze robię czy powinnam dać facetowi za siebie zapłacić? wydaje
mi się, że nie mam prawa czegoś takiego oczekiwać. jak jest z wami panie? jak
wy sie na to zapatrujecie panowie idąc z kobietą na pierwszą randkę?
no oczywiście, idę na randkę, a martwię się zamiast się cieszyć. ;)