dlaczego facet ma za mnie płacić?

23.09.09, 16:33
chyba dziś się na mnie obrazi ale przynajmniej zrobię w zgodzie z sobą.
umówiliśmy się na pierwszą randkę. pójdziemy na pizzę, piwo. nie chcę by
płacił za mnie. na każdej randce mam ten sam problem z facetami, oni się
upierają, ja się upieram, ludzie się gapią, bo robimy sceny, mało się nie
bijemy, ja cała czerwona, pani obslugująca zdezorientowana lekko. co innego
jak znajomość przybiera głębszą postać, wówczas raz płacę ja, raz on, zależy.
co myślicie? dobrze robię czy powinnam dać facetowi za siebie zapłacić? wydaje
mi się, że nie mam prawa czegoś takiego oczekiwać. jak jest z wami panie? jak
wy sie na to zapatrujecie panowie idąc z kobietą na pierwszą randkę?
no oczywiście, idę na randkę, a martwię się zamiast się cieszyć. ;)
    • agattka_84 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 16:41
      Na pewno nie powinnaś wszczynać awantury na pierwszej randce ;)
    • aardwolf Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 16:43
      Wg mnie źle robisz.
      Powodem dla którego mężczyźni płcą za kobiety jesst to że zostali tak
      wytresowani (nie nauczeni). Ty natomiast szukasz tu jakiejś głębszej ideologii.
      Kłócąc się z nimi postępujesz jak właściciel który następuje psu na łąpę w
      momencie kiedy ten poprawnie wykonał polecenie.
    • kag73 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 16:43
      Nie masz prawa oczekiwc, ale skoro facet chetnie chce zaplacic, bo
      Cie zprosil, to po co ta scena i awantura.
    • kadfael Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 16:44
      A te pierwsze randkiz awanturami owocują następnymi randkami, czy
      na pierwszych randkach sie kończy?
      • maqmba_mamba Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 16:56
        te randki zawsze są preludium związków.
        • kadfael Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 17:03
          No to pół biedy:) Generalnie - propozycja zaplacenia za siebie może
          byc. Ale nie jakies kłótnie. A juz na pewno nie robienie sensacji
          na cała knajpe.
      • red.blooded.woman Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 24.09.09, 00:04
        Ja w ogóle wyznaję podobną zasadę. Każdy płaci za siebie... Ale na
        szczęście większość facetów rozumie;) Po prostu się uśmiecham i
        mówię, że tak już mam, że lepiej się czuję, jak płacę sama za
        siebie;)
    • cloclo80 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 16:50
      Pierwszą randkę powinien opłacać facet.
      • maqmba_mamba Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 16:56
        dlaczego?
        a drugą kobieta tak?
        • cloclo80 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 23:05
          Choćby dlatego, że to facet wybiera do jakiego lokalu zaprasza i on zna poziom
          cen. Dlaczego babka ma się stresować czy jej wystarczy?
          Poza tym wpieprzanie się z kasą jest jawną sugestią, że babce facet nie jest i
          nie będzie do niczego potrzebny.
          • kunegunda123 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 23:29
            > Poza tym wpieprzanie się z kasą jest jawną sugestią, że babce facet nie jest i
            > nie będzie do niczego potrzebny.
            zapomniałeś dodać: "w sensie finansowym" chyba, co? czy może jak dziewczyna
            "wpieprza się z kasą" to znaczy, że przytulania, głaskania i seksu też nie
            potrzebuje?:P
            • cloclo80 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 24.09.09, 00:50
              kunegunda123 napisała:

              > zapomniałeś dodać: "w sensie finansowym" chyba, co? czy może jak dziewczyna
              > "wpieprza się z kasą" to znaczy, że przytulania, głaskania i seksu też nie
              > potrzebuje?:P

              Znajdź zatem faceta który uzna, że powinien być raczej masażystą niż sponsorem, ale z góry uprzedzam, że jest to bardzo nienaturalne postawienie sprawy (z męskiego punktu widzenia). To tak jakby z faceta zrobić lesbijkę.
              • kunegunda123 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 24.09.09, 07:53
                rozumiem, że jak mnie facet głaszcze i przytula to jego męskość jest kastrowana?
                (kastracja- ostatnio modne słowo na forum;)
          • figgin1 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 24.09.09, 08:31
            Qrna, to aby by© w zgodzie z konwenansem nie mam nawet prawa wybra©
            knajpy?
    • jack20 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 17:00
      nie rozumiem dlaczego protestujesz, gdy facet chce rachunek
      zaplacic? przyjmij to jak szacunek do swojej osoby do niczego nie
      zobowiazujacy.
      mysle, ze w polsce to taki zwyczaj przyjety.
      • kag73 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 17:05
        Za kolezanke tez juz mi sie zdarzalo zaplacic. Powiedzialam "jestes
        zaproszona" ona odp. "dziekuje" i po sprawie. Innym razem odwrotnie.
        Powod do afery to to nie jest.
    • skarpetka_szara Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 17:11
      "tutaj gdzie mieszkam" przyjete jest ze placi ten, ktory zaprasza.
      Czyli jezeli chlopak cie zaprosil - on stawia. Jak ty go zaprosisz
      na druga randke - ty stawiasz. Wtedy tez nie ma dziwnych sytuacji
      gdy osoba zaprasza druga w drogie miejsce a tamta nie ma za co
      zaplacic.

      Ale calkowicie Ciebie rozumiem. Tez zawsze placilam za siebie na
      pierwszych spotkaniach, ale tez dlatego ze "nie chcialam miec
      dlugow wobec faceta".

      Ale jak jestem w klubie ze znajomymi i mezczyzni upieraja sie ze
      postawia nam (wszystkim) drinki - to czasami przyjmuje.
    • kol.3 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 17:45
      Możesz przed randką uprzedzić, że płacisz za siebie, wtedy nie będzie
      scen w restauracji. Czy od początku nie można przyjąć zasady, że płaci
      ten kto zaprasza, raz zaprasza on i płaci, drugim razem zapraszasz Ty i
      płacisz, wyjdzie na to samo.
      • issia3107 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 22:50
        Ja bym nawet na taki pomysl nie wpadla zebym za siebie musiala placic. Zawsze
        fececi placa.
        • cloclo80 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 23:07
          I słusznie. To najprostsza metoda na wczesne wyłapanie skąpiradeł i dusigroszy -
          ludzi z którymi na dłuższą metę nie da się żyć.
    • madzioreck Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 23.09.09, 23:38
      Bez przesady przede wszystkim. Wychodzisz z propozycją zapłacenia za siebie - to
      bardzo ładnie i prawidłowo. Jeśli facet się upiera, że nie - nie ma sensu
      wszczynać przepychanek.
      • blond_inka Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 24.09.09, 07:49
        Ja kiedyś się upierałam przy płaceniu za siebie, ale to było jak
        byłam młoda:D Później z moich wnikliwych obserwacji i bogatych
        doświadczeń wyciągnęłam wnioski, że facetowi należy pozwolić płacić,
        a wręcz tego wymagać, bo okazuje się, że faceci bardzo cenią swoje
        pieniążki i sytuacją zdrową jest kiedy facet ceni mnie bardziej niż
        swoje pieniążki, czyli je na mnie wydaje:)

        Aż sama jestem zdziwiona, że od postawy 'żaden facet nie będzie za
        mnie płacił' przeszłam do postawy 'nie ma opcji, żebym za siebie
        płaciła', ale cóż - sami faceci mnie tego nauczyli:)
        • gringo68 nie rozumiem 24.09.09, 08:19
          autorki wątku...z Marsa przyleciała czy innej galaktyki??? od wieków
          przyjete jest, ze strona zapraszajaca płaci...

          przecież chodzi o randkę, a nie spotkanie z kumplem na piwie...
    • delphine85 Re: dlaczego facet ma za mnie płacić? 24.09.09, 08:45
      o mamo, to naprawdę taka ważna sprawa?

      A ja głupia zawsze młodszemu bratu wciskam do kieszeni trochę grosza jak gdzieś wychodzi z jakąś koleżanką, żeby mógł się fajnie zachować i za nią zapłacić...

      Ja niby zawsze miałam ze sobą pieniądze "jakby co" na swoje wydatki (niestety w moim przypadku - mieszkania samej od 15 roku życia i wydzielanej kasy co tydzień od rodziców- oznaczało to tyle, że jak zapłacę za kino/pizzę to nie zjem obiadów w tym tygodniu), ale obstawiam że lepiej czułabym się ze świadomością, że jak ktoś mnie gdzieś zaprosił to _na pewno_ za mnie zapłaci. W stałym związku kasa wspólna więc płaci to które akurat ma gotówkę/kartę na wierzchu, ale jak idę na randkę - zaproszona przez chłopaka - to on stawia (jak go stać, ofkorz. Nie jest to też warunek konieczny. Ale to miłe.).

      Boziu, jak mnie drażni takie wkurzanie się o miłe rzeczy, ja nienormalna jestem jakaś jeśli lubię poczuć się rozpieszczana i traktowana jak kobieta? Jak ktoś za mnie zapłaci, odsunie krzesło, przepuści w drzwiach... (chyba że przepuszcza w drzwiach gdy wchodzimy do restauracji albo wychodzimy z tramwaju, zawsze mi się w głowie włączają wtedy zapędy do nauczania, ale je wyciszam, żeby nie wyjść na totalną zołzę)
      Mam wrażenie, że rośnie nam pokolenie kobiet warczących (wrrrrr), którym każde opiekuńcze potrakowanie będzie przeszkadzać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja