inka-inka-inka
23.09.09, 21:49
Dałam ciała jednym słowem. Dziś było przesluchanie do mojego ukochanego teatru na które czekalam cały rok. Wiedzialam od nim od tygodnia i ... :( Do ostatniej chwili zastanawiałam się jaki wybrac wiersz lub fragment prozy i jaką piosenkę przygotować. Tak jak zawsze w zanadrzu spiewalam wszystko na zawołanie tak teraz każda piose4nka wydawała mi się zła i nieodpowiednia. A dziś kiedy przyszedl ten dzien po prostu dobił mnie fakt ze nie nauczylam sie żadnego wiersza bo nie umialam nic wybrać!...a co gorsza mój głos dzis brzmial fantastycznie czysto i mocno co nie było moją domena w ostatnich dniach. Tylko ten obsrany wiersz !!!!! nie poszlam na to cholerne przesluchanie :( Tak bardzo chcialam zaspiewac ale nie mialam wiersza ze nie poszlam wogole a potem siedzialam w samochodzie i wyłam ! Wyje do tej pory i zastanawiam sie dlaczego tam nie poszlam Przeciez to bylo moje marzenie stanąc tam dzis na scenie i zaspiewać! cholerny wiersz :( a moze to nie wiersz...może sie balam ? To byla moja tak mysle ostatnia szansa - mam juz 24 lata ciezko... Jestem beznadziejna :( Chce cofnąc czas chce tam wrócic :( Czemu nie można cofac czasu ? :((((((((((((((((((((((((((((((