Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu!!

25.09.09, 09:11
Wlasnie po paru latach brania odstawilam pigulki. Maz, ktory ostatnimi
miesiacami i tak kochal sie ze mna jak z łaski, wlasnie wczoraj zabil mnie
stwierdzeniem, z teraz to juz w ogole nie bardzo mu sie chce dazyc do seksu,
bo nie lubi gumek. Cytuje "jak mam sie kochac w gumce to juz wole wcale".
Pigulki przestalam brac, bo bzykanie 4 razy w miesiacu to jak dla mnie
stanowczo za malo zeby sie nimi truc. No a teraz jest jeszcze gorzej. To jakis
koszmar i bledne kolo. Mam duze potrzeby i nigdy nie przypuszczalam, ze moje
zycie seksualne bedzie wygladalo tak mizernie kiedy jestem jeszcze atrakcyjna
30stolatka. I co do jasnej ciasnej anielki ja mam z tym fantem zrobic?
    • alpepe Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:13
      spirala, globulki, zmiana partnera.
    • dzikoozka Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:14
      Mąż albo ma problemy zdrowotne, albo ze stresem, albo nie wiem co.
      Zaproponowałabym seksuologa albo psychologa, a jak nie chce, to nie
      pozostanie Ci nic innego jak znaleźć sobie kochanka ;)
      • still-misbehaving Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:20
        Nie ma zadnych problemow, jest zdrowy jak byk. Tylko jakos tak mu sie chyba
        opatrzylam, jestesmy razem juz 6 lat :( Zawsze ma cos innego ciekawszego do
        roboty niz seks, a wieczorem jest "zmeczony". A teraz bez pigulek to w ogole
        jakas masakra, zupelnie mu sie odechcialo. Ostatnio bylam kilka dni w delegacji,
        wczoraj wrocilam, a on nawet nic nie zainicjowal. Czuje sie oszukana, nigdy nie
        sadzilam, ze z moja atrakcyjnoscia (sorry ze to pisze, ale staram sie
        przedstawic obiektywnie sytuacje) tak szybko pojde w odstawke. Jego kumple mu
        zazdroszcza takiej zonki, nikt by nawet nie pomyslal, ze u nas w lozku taka
        porazka, ze to on kompletnie stracil do mnie wene.
        Chyba sie pochlastam!
        • coyotegirl1 Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:26
          still-misbehaving napisała:

          Jego kumple mu
          > zazdroszcza takiej zonki

          eeej no to na co czekasz? :):) przy takim jego podejściu to ja bym
          uznała, że mam jego pełne przyzwolenie :):):)
        • dzikoozka Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:38
          Dla mnie to dziwne, facet albo ma niskie libido, albo kochankę.
          Najlepiej powiedz mu otwarcie jak się czujesz, a jak nie poskutuje,
          sprobuj troche wzbudzić jego zazdrośc a jak nic nie pomoze to chyba
          tylko koachanek Ci pozostał :)
        • lopi1 Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 10:41
          Daj fotke, ocenimy
          PZDR
          • bakejfii Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 10:46
            Facet to chyba zwykly nudziarz bez polotu.
    • coyotegirl1 Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:19
      macie dzieci? bo jesli tak i juz nie planujecie to spiralka jest
      bardzo fajna. Ja mam juz drugą i jestem bardzo zadowolona.
    • gazetowy.mail Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:22
      "Gratuluję" głupoty meża. Pozostaje zmienić partnera lub zorientować
      się czy nie masz konkurentki.
    • piotr.55 Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:22
      Odpowiedź sama sie narzuca. Znajdź sobie kogoś kto ma podobne do Twoich potrzeby
      , i nie przeszkadzają mu gumki. skoro jesteś atrakcyjną 30 to nie powinnaś mieć
      z tym większych problemów.
      • still-misbehaving Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:24
        A kto mi wychowa dzieci? Tez ten nowy partner?
        No mowie wam, kicha na calej linii ! :((
        • sundry Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:31
          A tak ogólnie to jest fajny?
        • coyotegirl1 Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:32
          o masz, czyżbyś czytała wątek o braku chęci wiązania się z
          dzieciatymi osobami??
          A sama nie dasz rady w wychowywaniu? Ja byłam sama od momentu jak
          moja córa miała 3 lata do momentu jak skończyła 10, więc da się poza
          tym jak ma Ci wychować dzieci na takie oziębłe seksualnie to może
          lepiej rzeczywiście niech sie za to nie bierze :)
        • piotr.55 Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:38
          Przecież nikt Ci nie mówi żebyś się rozwodziła. Jedna wada u faceta to jeszcze
          nie powód żeby się rozchodzić.
    • sibeliuss Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:31
      Albo się onanizuje do pornosów, albo współżyje na boku z inną.
      • menk.a Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:39
        Albo ma problemy zdrowotne. Albo ma deprechę. :P
        • piotr.55 Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:42
          Albo mu to po prostu lata kalafiorem. To tylko na filmach faceci nie myślą o
          niczym innym jak tylko o dupczeniu.
          Nigdy nie byłem kozak w te klocki i, według mnie, 4 razy w miesiącu to prawie
          samobójstwo :D:D
          • sundry Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:49
            Sądzę, że jesteś w mniejszości.
            • piotr.55 Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:54
              Też tak sądzę, ale to jeszcze nie powód żeby, w tej akurat sprawie, większość
              miała zdanie decydujące :D:D:D:D
    • paul_ina Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:42
      porozmawiaj z nim
    • murzynier Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 09:44
      still-misbehaving napisała:

      > Mam duze potrzeby i nigdy nie przypuszczalam, ze moje
      > zycie seksualne bedzie wygladalo tak mizernie kiedy jestem jeszcze atrakcyjna
      > 30stolatka.

      i niech mi ktoś powie, że małżeństwo to sensowna instytucja
    • l.george.l Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 10:02
      Nie chcę Cię martwić, ale wszystko wskazuje na to, że on ma kochankę.
    • dziewczynawitryna Re: Gumka mu przeszkadza, wiec rezygnujel z seksu 25.09.09, 10:04
      Takie problemy to tylko objaw, nigdy choroba. Mogę się założyć, że wcale nie
      chodzi o gumki, "opatrzenie się" Twojej atrakcyjności, kochankę, niskie libido,
      zmęczenie czy inne rzeczy. Macie najwyraźniej jakieś problemy w Waszym
      małżeństwie, a ponieważ seks to bardzo wrażliwa sfera, pierwsze objawy pojawiają
      się właśnie tam.
      Radziłabym (zamiast szukać rad w internecie i wysłuchiwać idiotycznych porad
      typu "znajdź sobie kochanka" - jakby to mogło w czymkolwiek pomóc oprócz
      rozładowania popędu) porozmawiać poważnie z mężem i w razie potrzeby poszukać
      pomocy w realu - terapia rodzinna i tym podobne.
      Szkoda sobie spieprzyć małżeństwo na samym początku z powodu jakiejś głupoty.
    • twojabogini Re:długie 25.09.09, 12:05
      Gumki to z pewnością pretekst. Co jest przyczyną? Za mało danych,
      ale na podstawie tego co piszesz:
      "ostatnimi miesiacami i tak kochal sie ze mna jak z łaski"

      Czyli nie mozna zakwalifikować go jako osoby o małym potencjale
      seksualnym, kiedys było inaczej, satysfakcjonujaco. Proponuję
      przemysleć, kiedy zaczęła się ta "łaska" i co się zmieniło (więcej
      pracuje, wspomniałas o kolejnym dziecku, zraniłas go - mozliwosci
      multum).

      "jak mam sie kochac w gumce to juz wole wcale"
      No i to jest swietny punkt wyjścia do rozmowy. Rozmowy a nie kłótni.
      Najlepiej poza domem, np. w restauracji raczej wrzeszczeć na siebie
      nie będziecie. Zacznijcie od omówienia satysfakcjonjącego go sposobu
      antykoncepcji, moze ma lęk przed kolejnym dzieckiem, moze faktycznie
      nie lubi gumek?

      To co się dzieje nie jest w porządku. Twoj mąż skrywa cos przed tobą
      i to nie jest raczej kwestia opatrzenia się po 6 latach, ani nawet
      atrakcyjnosci kobiety, bo nie tylko na atrakcyjnosci fizycznej
      opiera się seksualność człowieka.

      W atmosferze napięcia, kłótni, naciskania męża o seks nie masz szans
      na to, że obdarzy cię zaufaniem i powie co naprawdę się dzieje. Z
      drugiej strony to, ze on się otworzy to jedyna szansa na rozwiązanie
      problemu.
      Wiem, ze odmowa seksu przez małżonka powoduje poczucie niskiej
      wartosci, spadek samooceny a często rownież wręcz fizyczne
      cierpienie. Jeśli miesci się to w zespole zachowań akceptowanych
      przez ciebie, spróbuj przez jakis czas radzic sobie sama, ale w taki
      sposób, aby mąz o tym nie wiedział. Odbierze to jako działanie
      skierowane przeciwko niemu.
      Postaraj się o poczucie bliskości, nie nalegaj na seks. Postaraj się
      żeby poczuł się miło i bezpiecznie. On równiez ma problem.
      Po jakimś czasie zacznij rozmowę, jeśli to nie pomoze dopiero
      podjmij srodki radykalniejsze. Przyjmując postawe kocham cię,
      akceptuję i bez presji masz większą szansę usłyszeć prawdę. Daj mu
      równiez znac, że doceniasz go w tym co robi dla rodziny (o ile
      robi), że nie jest dla ciebie tylko kimś do seksu i ze jeśli
      szwankuje ten jeden obszar, to łączy was jeszcze parę innych silnych
      filarów, które przez jakis czas spokojnie podźwigna ciężar waszego
      małżeństwa.
      Seksuolog jest potrzebny wtedy, gdy problem lezy w sferze
      seksulanej. Odsylanie do seksuologa jest zatem póki co przedwczesne.
      Oczywiscie seksuolog moze pomóc ustalic przyczynę problemu, nawet w
      sferze poza obszarem seksualnosci - skrywane uzaleznienia, w tym od
      pornografii internetowej, związki z innymi partnerami, zdradę po
      której nie mozna poradzić sobie z wyrzutami sumienia, itp. To jednak
      wbrew pozorom nie jest az tak częsta przyczyną - prasa opisuje takie
      przypadki, bo sa barwniejsze niż np. zagubienie w zyciu, uczucie
      wypalenia, długotrwały stres, obawa, ze ma się mniejsze libido niz
      zony (to w przypadku kiedy strona inicjująca seks jest częściej
      kobieta, mężczyźni wtedy się wycofują), a czasem po prostu przykre
      słowa usłyszane w kłotni. Lepiej jeśli cokolwiek to jest
      zdobędziecie się na szczerość w ramach małżeństwa, a nie w pracy z
      seksuologiem. Potem zastanowicie się wspólnie co dalej.
      W "Szóstej alei" Puzo jest taka scena gdzie jedna wypowiedź żony
      zawala jej mężowi cały swiat - wiem to fikcja, ale często zdarza się
      w zyciu. Nie mam na mysli, że w waszym przypadku tak własnie było,
      ale ze przyczyny kryzysów bywaja prozaiczne. Co za tym idzie - o ile
      nie pozwolimy im się rozrosnąć, nasza biernościa i uleganiem złym
      emocjom - do przejścia.
      Pozdrawiam,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja