Reklamacja nowego obuwia

25.09.09, 10:09
Witajcie!
W poniedziałek kupiłam buty w promocyjnej cenie ze skóry. Miałam je
na nogach jeden jedyny raz - w środę - i po prostu wytrzymać w nich
nie idzie! Bardzo nieprzyjemnie pachną, nie wiem czy to źle
wygarbowana skóra dała taki efekt, czy też może klej. Same nogi nie
pachną brzydko, ale buty wewnątrz - szok. Czy jest to powód, na
który mogę się powoływać oddając je do reklamacji? Nie potrzebuję
butów, których nie będę nosić, bo wszyscy dookoła padliby jak
muchy :/
    • kolorowaona Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 10:25
      mam podobny problem, kupiłam sandałki w ccc, niestety nie skórzane. ale dotąd
      nosiłam również takie buty i nigdy nie było zadnego problemu, szczegolnie gdy
      były letnie, odkryte. tym razem jednak choć wyglądają ślicznie, zupełnie nie da
      się w nich chodzić. stopa wysuwa się z nich zaraz po pierwszych krokach, wręcz
      wypada mi z buta. włożyłam je dwa razy i za kazdym z nich podpierałam się na
      mężu bo nie dałam rady utrzymać się samodzielnie na nogach. jakaś masakra.
      oddałam je do reklamacji. no i odpowiedź, jak przypuszczałam jest odmowna.
      napisano, że nie dopasowałam obuwia do swojej stopy, a przecież istnieje
      mozliwość zmierzenia ich przed kupnem. jakaś paranoja! co z tego, że je
      zmierzyłam w sklepie? zamierzam się odwoływać, a jeśli to nie przyniesie skutku
      poproszę o pomoc rzecznika praw konsumenta. przecież buty kupuje się po to aby
      je nosić !!! MUSZĄ się nadawać do normalnego chodzenia.
      • chantal10 Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 10:34
        Masz rację, wysuwanie się stóp z butów to koszmar. Często dzieje mi się tak z
        butami kupionymi właśnie w CCC. Co z tego, że przymierzę buty w sklepie? Wyjdę
        w nich, noga się trochę spoci i już stopa pływa.
      • alpepe Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 10:35
        a to jest jakiś przymus kupowania butów z ewidentną wadą? Pewnie sandały mają
        wadę konstrukcyjną, ale jeśli byś pochodziła w nich w sklepie, zauważyłabyś, że
        coś jest nie tak. Poza tym kiedyś w ccc było pięć dni na zwrot butów
        niechodzonych, a skoro jest tak źle, jak piszesz, zakładam, ze wystarczyłoby
        parę kroków w sandałach po mieszkaniu i najpóźniej wtedy zauważyłabyś wadę.
        • chantal10 Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 10:38
          Czasami można danych sandałów przez 5 dni od kupna nie zakładać bo: jest za
          zimno/ zakładasz inne buty bo nowe nie pasują do stroju czy okazji / leżysz
          plackiem chora w łóżku.
          • alpepe Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 10:40
            a to już jest twój problem, że nie sprawdziłaś, wiadomo, że jak buty nie są na
            miarę, tylko masówka, to nie do każdej stopy pasują.
            • niebieski_lisek Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 11:09
              Jasne, niech producenci produkują buble, to wina klienta, że skusił się na zakup ;/
              • alpepe Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 11:12
                Pewnie, ze wina klienta, powinien był zostawić producenta ze swoim bublem w
                spokoju, nie przypominam sobie, by był nakaz kupowania bubli, coś przeoczyłam?
                • chantal10 Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 11:22
                  Często na I rzut oka nie widać, że kupiłaś bubel.
                  • alpepe Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 11:24
                    Co do zapachu, niech ci będzie, miałaś katar, jak kupowałaś, teraz nie masz,
                    czujesz, but capi niemożebnie, ale co do butów, które są ciasne, albo za płytkie
                    i stopa wyskakuje z nich, to już nikt mi nie wmówi, że się tego nie czuło.
                    Możesz sama siebie oszukiwać, bo dany but ci się podoba, ale jeśli jest coś nie
                    tak, to się to wie prawie od razu.
                    • kolorowaona Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 11:31
                      nieprawda, nie jestes w stanie w chwili zakupu ocenic jak but będzie się
                      zachowywał w trakcie użytkowania. na sztucznej wyściółce czy jak tam się nazywa
                      środek buta nawet zdrowa stopa jest w stanie się spocić i zjeżdza do dołu. w
                      sklepie było ok. dotychczas, przy wszystkich wczesniejszych moich butach nie
                      było tego problemu. sądzę, ze błąd tkwi w materiale tej wyściółki, który pewnie
                      nie nadaje się do wyrobu obuwia albo w wyprofilowaniu i wysokości obcasa.
                      • alpepe Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 11:37
                        czyli sama widzisz, że jesteś mądra, wiesz, że z taką wkładką but się ślizga. Ja
                        z tego właśnie powodu nigdy butów z taką wkładką nie kupuję, choćby mi się nie
                        wiem jak podobał.
    • alpepe Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 10:39
      możesz postraszyć w sklepie jakimś PIHem, ale nie wiem, czy to coś da. Pewnie to
      tani import z Chin i nie wiadomo, jakich to chemikaliów użyto przy produkcji. Z
      domowych sposobów to bodajże przecieranie octem, wietrzenie, a wcześniej wizyta
      u szewca i upewnienie się, że da się z tym smrodem coś zrobić.
      • chantal10 Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 10:44
        Sęk a tym, że nie chcę nic z tymi butami kombinować, bo jak zobaczą, że szewc
        coś tam grzebał, albo są zacieki od octu to już w ogóle mi reklamacji nie
        uznają. Chyba zadzwonię do RPK i się dowiem.
    • chantal10 Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 10:51
      Zadzwoniłam do Rzecznika Praw Konsumenta i pani powiedziała mi, że mogę
      reklamować, ale nie ma żadnej gwarancji, że mi tę reklamację uznają, ponieważ
      stanowiska są bardzo różne w tej kwestii. W razie odmowy przyjęcia reklamacji
      mogę się udać na drogę sądową lub załatwiać sprawę w postępowaniu polubownym :/
      • margulinka Re: Reklamacja nowego obuwia 25.09.09, 12:08
        co do tego, co pisze Alpepe - nieprawda, ze jak but jest dobry w
        sklepie to dobrze bedzie sie nosil na miescie. W rzeczywistosci tak
        jest naprawde rzadko, no chyba, ze kupuje sie buty naprawde dobrych
        i solidnych firm (ale te tez kosztuja; ja np. lubie firme Clarks i
        ta mnie nie zawodzi, ale na pare trzeba dac te 4 stowki). Bardzo
        czesto jest tak ze w sklepie but dobrze lezy i trzyma sie nogi a
        kiedy juz je kupimy i wyjdziemy na miasto wychodza wszystkie
        mankamenty. Nie wiem czy to dlatego, ze po miescie inaczej sie
        chodzi, szybciej, czasem biegniemy, jest inne, czesto nierowne
        podloze; wtedy widzimy ze stopa np. poci sie, zjezdza w dol, but
        ociera. Przechadzka po sklepowym dywanie tak naprawde niewiele mowi
        o rzeczywistej wygodzie buta. Ostatnio kupilam pare w firmie Bata za
        300zl, w sklepie super, nauczona bledami chodzilam i szybko i wolno,
        pozniej w domu pochodzilam przed wyjsciem - miodzio. I nie wiem ki
        czort ale po wyjsciu jeszcze nie doszlam na przystanek - but okazal
        sie za plytki, spadal z nogi, nie trzymal sie piety, palce zsuwaly
        sie w dol i bolaly. Po prostu chadzanie po salonach to co innego niz
        latanie po miescie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja