aurelia_aux
27.09.09, 20:17
Tak sie tylko chciałam pochwalić:)
Ostatnio wszystko mi wychodzi czego się nie tknę:)
Nowy ciekawy projekt do realizacji, (co prawda charytatywnie, ale dobrze się
bawimy, możemy się pokazać:) ) w aktualnej pracy szef w końcu zaczyna mnie
doceniać, ba chyba wreszcie przestał się mnie bać (tak dobrze użyte słowo,
bać;) ) no i dostałam zlecenie do krótko trwałego projektu, ale za dość duże
pieniądze.
Nawet przestałam się przejmować moją wpadką po angielsku... Rozmówca wysłał mi
mail'a że mimo bariery językowej bardzo miło mu się ze mną rozmawiało i co
najważniejsze przekazaliśmy sobie to co chcieliśmy sobie przekazać. Było to
niesamowicie miłe (chociaż jak będę miała troszkę więcej czasu, od razu
zapisuję się na kurs angielskiego:) )
Chyba faktycznie po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój ;-)
Po apatii niechęci do wszystkiego teraz mam siłę, by robić wszystko! Taa...
teraz czuję że żyję :)