zielonyslonik
30.09.09, 07:51
Sprawa banalne, ale nie potrafie tego tak zostawic. Spotykam sie od
jakiegos czasu z gosciem, który mieszka dość daleko ode mnie. Jak
sie widzimy jest super, ale nigdy jakis poważnych deklaracji nie
było i mam wrażenie , że to się powoli kończy. Boli, ale mówi sie
trudno.Chodzi o to, że gościu pod każdym względem zachowywał sie z
klasą a teraz się od kilku dni nie odzywa i chyba wiem co to
oznacza...z drugiej strony myslałam, że akurat on będzie potrafił
otwarcie powiedziec, że to koniec i jego zachowanie mnie dziwi.
Lubie konkretne, jasne sytuacje i dlatego chciałabym się go w
jakis "sensowny" sposób zapytac czy taka cisza z jego strony oznacza
to co myslę... Macie jakieś pomysły?