moje dzisiejsze zakupy...porazka

30.09.09, 23:30
Czy przy 172cm i wadze 58kg jestem gruba? wszyscy mnie zawsze
oceniali jako normalnej budowy albo szczupła dziewczyne ale to co
dzis mnie spotkało w pewnym sklepie..otoz byłam na zakupach i
poszukiwałam spodni i wpadły mi w oko obcisłe dziny takie rurki
przymierzam i ok, siostra mówi ze fajnie zebym brała zaznacze ze
rozmiar 36 i nagle podchodzi ekspedietka której nawet o zdanie nie
prosiłam(niska i taka raczej własnie troszke wiecej niz srednia z
grubosci) i do mnie tekstem "wie pani ja to jestem za SZCZUPŁA ale
pani jest OKRAGŁA więc te spodnie pani pasują i ironiczny usmiech:/
tak mnie to uraziło ze sie rozebrałam i odłozyłam spodnie, no jak
tak mozna?? i pozniej dziewczyny w anoreksje wpadają? teraz zaluje
moglam jej cos powiedziec ale az mnie zamurowało...
    • soulshunter Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 30.09.09, 23:33
      zalinkuj kilka zdjec takich bez bielizny to zobaczymy czy jestes za gruba czy nie, bo tak bez zdjec to ciezko cos rzetelnie powiedziec
      • abcd-6 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 30.09.09, 23:38
        nie, nie wiem ze ok wygladam normalna, raczej chodzi mi o zachowanie
        tej ekspedietki, no jak tak mozna?
        • laracroft82 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 30.09.09, 23:39
          no nieładnie z jej strony, ale nie sposob sie nie zgodzic ze co do rozmiaru
          akurat miala racje ;]
          • abcd-6 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 30.09.09, 23:43
            aha czyli 36 czyli S to jest duzo?;) bo wiekszosc moich kolezanek
            spodnie ma 38 i uwazam je za normalne dziewczyny, chodzi mi
            wylacznie ze takie babsko potrafi humor zepsuc eh
            • kag73 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 30.09.09, 23:48
              Rozmiar rozmiarowi nie jest rowny. Jak sie sobie podobasz, to nie
              przejmuj sie ekspedientka:)
              • abcd-6 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 30.09.09, 23:53
                no niby sie nie przejmuje ale jednak przez kogos takiego mozna w
                jakies kompleksy popasc, sama z 160cm i z 75kg na moje oko a mi
                jakies uwagi ze ona szczupla a ja okragla, teraz bym jej powiedziala
                co o tym mysle ale staram sie byc kulturalna ale czasami az sie nie
                da jak moga takie osoby zatrudniac wogole:P
                • coyotegirl1 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 08:06
                  a może jej sie pomyliło szczupła z niska :D
                  ale swoja drogą, na takie kobietki reaguję zawsze wyjątkowo
                  antypatycznie, popadając w agresję :/
                  trzeba było jej zapytać co sprawiło, że Ewa Minge postanowiła w
                  sklepach doradzać :/
            • bell82 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 10:22
              abcd-6 napisała:

              > aha czyli 36 czyli S to jest duzo?;) bo wiekszosc moich kolezanek
              > spodnie ma 38 i uwazam je za normalne dziewczyny, chodzi mi
              > wylacznie ze takie babsko potrafi humor zepsuc eh

              nie duzo, ale pewnie chodzilo o to ze przy wzroscie 172 i wadze 58 kg, to chyba
              rozmiar s nie za bardzo..juz predzej jakies M
              • coyotegirl1 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 11:36
                bell82 napisała:

                >> nie duzo, ale pewnie chodzilo o to ze przy wzroscie 172 > rozmiar
                s nie za bardzo..juz predzej jakies M

                no własnie tak, bo dla mnie dziewczyna ponad 170 do romiaru S to
                rzeczywiście trochę "za duża"..... :)
      • rzodk-iewka Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 30.09.09, 23:41
        ha ha ha !!!
    • rzodk-iewka Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 30.09.09, 23:43
      a ty kochana następnym razem słusznie opier.nicz taką życzliwą duszę. to twoja
      sprawa co kupujesz i w jakim rozmiarze :)
      • coyotegirl1 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 08:14
        rzodk-iewka napisała:

        > a ty kochana następnym razem słusznie opier.nicz taką życzliwą
        duszę. to twoja
        > sprawa co kupujesz i w jakim rozmiarze :)


        własnie, a może ja mam taki zwyczaj, ze kupuję rzeczy, które sa na
        mnie troche przyciasne, bo takie sa w sam raz dla mojej córki? :)
        I nie muszę jej targac ze soba po sklepach, żeby jej cos kupić :D
    • kaatrin Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 00:12
      Kup sobie dziny w innym sklepie i nie przejmuj sie glupia baba. Tak
      naprawde to powinna wyleciec z pracy za odstraszanie klientow.
    • yannika Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 00:23
      Oj oj... ktoś tu się prosi o opieprz szefowej. Ja bym nawet nie czekała tylko z
      miejsca sprawdziła kto tam jest "u władzy"...
    • panistrusia Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 02:01
      A nie chodziło jej przypadkiem o proporcje sylwetki? Może jesteś nieco
      przewrażliwiona na punkcie swojej wagi i sobie podkolorowałaś jej
      wypowiedź?
      • buraczek86 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 02:15
        a mnie sie wydaje, ze ona zartowala - w sensie ze wie, ze ona jest
        pulchna a ty wlasnie nie i powiedziala to z ironia
        • alpepe Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 07:59
          te tak uważam.
          • alpepe Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 08:00
            też, przepraszam, nie zmieniłam w porę czcionki na polską.
    • skarpetka_szara Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 03:25
      ja tez jestem taka krowka ze zawsze pomysle ze "moglam cos
      odpowiedziec". Ale po czasie.

      Idiotka z tej ekpendientki - niby trzeba bylo ja sprowadzic na
      ziemie kim jest - ale czasami czlowiek jest zbyt zszokowany aby
      odpowiedziec na idiotyzmy;
    • wypasior typowo babskie teksty 01.10.09, 08:18
      czy ty na świecie dopiero się pojawiłaś?

      jest to normalne zachowanie kobiet, czy to z "troską" czy z
      potrzeby "dobrej rady", komplement po którym nie wiadomo czy cieszyć
      się czy płakać...
      moja żona często mi się skarży na takie docinki w kontaktach z
      przedstawicielkami własnej płci... solidarność jajników he he
    • oliwkagold Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 08:20
      Wydaje mi się, że przy tym wzroście i wadze który podałaś to akurat
      jesteś chyba na jej dolnym progu (tzn bliżej niedowagi). Musisz
      trochę wyluzować. Kiedyś pewnie od razu bym coś takiej babie
      powiedziała, ale właśnie nauczyłam się odpuszczać dzięki mojemu
      chłopakowi. Ma bardzo dużą rezerwę dla świata. Nie bierze sobie do
      serca głupich przytyków czy krytyki. Naucyłam się tego od niego (no
      w każdym razie może nie tak do końca:) To cecha która pozwala
      uwolnić się w wielu sytuacjiach od ludzkiej głupoty.
    • izabella9.0 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 10:18
      trzeba było dzipoce dowalić...
    • hermina25 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 10:22
      a co Ty się przejmujesz durną babą?Ja bym tylko powiedziała do niej-świetnie i
      tak na panią bym się nie zamieniła...Cóż taki komentarz,olałabym najzwyczajniej
      w świecie i zapomniała o nim po 2 min :)))
    • gladys_g Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 11:29
      jeny.

      > grubosci) i do mnie tekstem "wie pani ja to jestem za SZCZUPŁA ale
      > pani jest OKRAGŁA więc te spodnie pani pasują i ironiczny usmiech:/

      to 'okrągła' jest teraz obelgą?

      Odrobina dystansu do siebie by się przydała.
    • mila.85 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 11:40
      A może żartowała..? Tak trochę się łudzę, że nie ma na świecie aż takich chamów
      - ślepych w dodatku.
      Ja wredna jestem - zawołałabym kierownika i pokazałabym wredną babę paluchem.
      • tora83 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 11:46
        Mialam kiedys podobna sytuacje. Kupowalam biustonosz. Poprosilam ekspedientke o
        konkretny rozmiar, na co ona stwierdzila, ze ja na pewno takiego rozmiaru nie
        nosze i zaczela mnie mierzyc. Ok, mysle sobie, moze rzeczywiscie mam zle dobrany
        stanik.
        Przyniosla kilka biustonoszy i zaczela swoje: czy ja mam dzieci, bo mam taki
        oklapniety biust i w ogole, ze musze dbac o niego bo jak na swoj wiek, to ...
        rozne takie tam :)
        Sie spojrzalam na nia dziwnie ... bo co jak co, ale biust jest czescia ciala, z
        ktorej jestem chyba najbardziej zadowolona, a przynajmniej bardzo :) I nikt
        nigdy mi nie wmowi, ze nie wyglada dobrze ...
        Ale jak widac istnieja takie wstretne, zakompleksione baby, ktorym takie gierki
        sprawiaja przyjemnosc.
        Gdybym miala kompleksy na tym punkcie pewnie by mnie zabolalo, a tak usmialam
        sie tylko ... na szczescie.
    • archangeli Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 11:43
      Chore! Nie łam się. Moim zdaniem masz wagę idealną... Ja tylko jestem o
      centymetr wyższa, a ważę od Ciebie więcej o jakieś 7kg :\ I to raczej mi powinny
      takie teksty się obrywać, a nie takim szczupłym, jak Ty. No ale nos do góry.
      Możesz ewentualnie złożyć skargę do kierownika sklepu. Bo faktycznie nie powinny
      takie sytuacje mieć miejsca - dziewczyny bardziej wrażliwe na pewno by się
      przejęły mocno...
      Popraw sobie nastrój czymś miłym... z innego sklepu? :)
    • ja_dharma Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 13:52
      Jak na mój gust to po prostu jesteś przewrażliwiona i szukasz pocieszenia, ze
      wcale nie masz wielkiego tyłka. Po co tyle razy podkreslasz rozmiar 36? I w
      jakim sklepie? W takim Jackpotcie 36 to jak nasze 42 wiec bez podniety. Kaphal
      to samo.I h&m i wiele, wiele innych. Słyszałas już o tym, że nowe 36 to stare
      38? A obnizają dla chwytu marketingowego?

      Zamiast tracić czas na forum idź pobiegać. Mózg ci się dotleni, tyłek spadnie i
      przestaniesz zadawac durne pytania.
    • pychu Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 14:16
      Wiesz, wydaje mi się, że ją źle zrozumiałaś. Może jej chodziło troszkę o coś
      innego. Podam Ci przykład : byłam kiedyś w sklepie, gdzie sprzedawała kobieta
      (około 80-90 kg przy dość niskim wzroście. Ja szukałam spodni i mówię, że takie
      troszkę większe bo mi brzuszek po ciąży został (jestem Twojego wzrostu, ważę
      kilka kilo więcej, ale nie dużo ;)) Jak powiedziałam, że szukam "większych
      spodni" to ona się roześmiała i powiedziała: no no, bo pani taka gruba, ja za to
      jestem laska . Może ekspedientka też właśnie w ten sposób z uśmiechem
      powiedziała, że spodnie Ci pasują bo jesteś szczupła a dla rozluźnienia
      atmosfery powiedziała, że jesteś okrągła. Boże, nie wiem czy dobrze to
      określiłam i czy zrozumiesz o co mi chodzi.
      • zawszezabulinka Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 14:23
        ja przy 172 waze ponad 60. dawno sie nie wazylam, wtedy to bylo mniej wiecej 68 :) kupuje jeansy rozmiar 31-33 (zalezy od fasonu i firmy) :)
        sklepowe to moze 42 - dawno takowych nie kupowalam?

        a co do wypowiedzi , olac? byc moze powiedziala to w formie zartu.
    • izabellaz1 Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 14:19
      Przesadzasz :)
    • liselle Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 14:27
      Wiesz, co. Sorry - ale Twoja reakcja musiała bardzo usatysfakcjonować tą
      ekspedientkę. Ja bym na Twoim miejscu roześmiała się jej w twarz. Skoro tak
      zareagowałaś to znaczy, że nie jesteś pewna siebie. Poza tym, co to znaczy
      "okragła"? Ja to kojarzę z kobiecością, czyli z czymś zdecydowanie przyjemnym
      dla oka. Następnym razem nie sugeruj się złośliwymi opiniami postronnych osób.
      • f.l.y Re: moje dzisiejsze zakupy...porazka 01.10.09, 15:03
        do mnie kiedyś ekspedientka w butiku z kieckami wieczorowymi
        powiedziała tak: tam wiszą tańsze sukienki...

        chciałam kupić sukienkę do 1000 zł :)

        że ja jej wtedy nic nie powiedziałam, to się dziwię, ale mnie
        najzwyczajniej zatkało...

        i nie chodziło o to, że w sklepie kiecki po 10 tys, tylko że chyba
        na bidę wyglądałam :)


        Katarzyna Grochola w jakimś wywiadzie powiedziała, że panna ze
        sklepu z butami podobnie jej powiedziała kiedyś, że nie stać ją na
        takie buty... czy coś w tym rodzaju :)/zanim stała się sławna chyba/

Inne wątki na temat:
Pełna wersja