wyczytane w autobusie

01.10.09, 10:51
dzisiaj na plecaku jednej zbuntowanej nastolatki przeczytałam hasło:
"nawet najgroszy sex jest lepszy od dobrego dnia w pracy"
co Wy na to?
    • alpepe Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 10:57
      myślę, że to hasło zbuntowanej nastolatki i tyle, a jak ktoś ma złą pracę, niech
      ją zmieni na taką, która da mu więcej. satysfakcji, niż zły seks
    • izabellaz1 Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 10:57
      coyotegirl1 napisała:

      > dzisiaj na plecaku jednej zbuntowanej nastolatki przeczytałam hasło:
      > "nawet najgroszy sex jest lepszy od dobrego dnia w pracy"
      > co Wy na to?

      Młoda...głupia:D
    • sumire Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 11:00
      nie zgadzam się ani trochę.
    • deczko Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 11:02
      Moze dziewczyna jest przyzwyczajona do seksu, a do pracy nie?
      Ehhhh nastolatki i ich stuprocentowo pewne pomysly na zycie.
      • coyotegirl1 Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 11:09
        eeee ja myślę, że tym chciała wyrazić swoją dezaprobatę wobec faktu
        zatrudnienia jej kiedykolwiek i gdziekolwiek przez kogokolwiek :)
        to jedna z tych byc może, która jest zbyt piekna i zbyt młoda, żeby
        pracowac :D
        eech jak ja sobie przypomne mój okres nastoletnich szaleństw i
        głupot to az mnie teraz skręca, jaki człowiek był infantylny (no
        tak, bo jak inaczej) i po prostu - głupi.. :D
        w sumie teraz czasami głupoty tez nie moge sobie odmówić :D ale to
        jest coś innego :) ciekawe, czy za kolenje 15 lat będe tak myślała o
        swoich obecnych wybrykach tak jak teraz to ówczesnych?.....
        • deczko Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 11:17
          coyotegirl1 napisała:

          > eeee ja myślę, że tym chciała wyrazić swoją dezaprobatę wobec faktu
          > zatrudnienia jej kiedykolwiek i gdziekolwiek przez kogokolwiek :)
          > to jedna z tych byc może, która jest zbyt piekna i zbyt młoda, żeby
          > pracowac :D

          Heh mysle, ze musiala sprobowac seksu od najgorszej strony i stwierdzila, ze nie
          jest tak zle. :) Robota mamuni i tatusia musi byc gorsza. Ale zyc z czegos
          trzeba, moze w tym zdaniu zawarty jest pomysl na jej przyszla "prace"?!
          • coyotegirl1 Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 11:26
            powiem Ci, że to było dziewczę z gatunku "metalów", czyli glany,
            wojskowy plecak, kurtki dżinsowe z naszywkami....
            co ona może wiedziec o pracy a tym bardziej o dobrym sexie? :D
    • paco_lopez Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 11:06
      kiedyś buntownicy pisali sobie practice what you preach. a gdyby
      delikwentka chciała to wprowadzic w zycie to zostanie seksoholiczką.
      udręczające bardziej niż chrumśtanie precli czy innych tam orzeszków
      i ci...ów.
      • coyotegirl1 Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 11:10
        paco_lopez napisał:

        >czy innych tam orzeszków
        > i ci...ów.

        Pako, jak pisałes to słowo Ci chyba "S" uciekło.... :D:D:D
        • paco_lopez Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 11:26
          cipsów

          a teraz ?
          • coyotegirl1 Re: wyczytane w autobusie 01.10.09, 11:26
            o widzisz, teraz nie wykropkowało :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja