rentowność równouprawnienia

11.01.04, 09:55
Chodzi o wprowadzenie rozdziału świadczeń dla kobiet i mężczyzn. Jak wszysscy
wiey emerytury ZUS są naliczane w taki sposób, że kobiety okradają meżczyzn -
mimi że pracują krócej i zyją dłużej mają naliczane świadczenie wg tego
samego współczynnikia, jest to niedpouszczalne złodziejstwo. Fundusze
emerytalne zerwały z tą niesprawiedliwością i naliczają enmeryturę stosownie
do średniej wieku dla obu płci, jest to jednak zaledwie kropla w morzu
potzreb. Następna wołająca o pomstę do nieba dziedzina to służba zdrowia,
kobiety więcej korzystają z opieki medycznej (ciąża, menopauza, porady
antykoncepcyjne) powinny więc płacic wyższe składki. W dalszej kolejności
wymiar sprawiedliwości i policja - kobiety są grupą szczególnie zagrożoną
przestepstwami (gwałty, napady) więc to one ze swoich środków w wkiększym
stopniu powinny finansować prace wymiarów ścigania. Podatki i składki placpne
przez kobiety powinny byc conajmniej dwukrotnie wyższe, niż te same obiążenie
fiskalne dla mężczyzn. Jednocześnie jako że nie sa one pełnowartościowymi
pracownikami ich praca nie może być wynagradzania na równi z pracą mężczyzn,
w efekcie znaczna część płci pięknej nie byłaby w stanie zarobiść na swoje
zobowiązania wobec państwa. Widać wyraźnie, że równouprawnienie się po prostu
nie opłaca, fundują je feministkom meżczyźni ze swojej własnej kieszeni, choć
nikt ich nie pytał czy sobie tego życzą, feministki tak samo jak normalne
kobiety siedzą w kieszeni facetów, tylko że one kradną zamiast poprosić.
    • vaporetto Re: rentowność równouprawnienia 11.01.04, 17:00
      Pomijam to,że prawdopodobnie jesteś chory psychicznie , ale nie wiem,czy
      zdajesz sobie sprawę z tego,że twoja teoria jest kompletnie nieprawdziwa i
      nielogiczna ?
      • Gość: Lena Re: rentowność równouprawnienia IP: 80.48.96.* 11.01.04, 19:22
        Kolega the_man się pomylił - to miało być wpisane na Forum Humorum bo logiki w
        tym zero ale humoru sporo.
        • Gość: hehe Re: rentowność równouprawnienia IP: 80.75.160.* 12.01.04, 01:35
          Niestety paniusie - moze to troche ekstremalne podejscie ale jest w nim sama
          logika i zadnego humoru.

          No ale jak kobiety moglyby to zrozumiec? Przeciez to wbrew ich interesom.
          • lolyta Re: rentowność równouprawnienia 12.01.04, 03:03
            Zlotko, jesli chodzi na przyklad o ciaze, to akurat opieka lekarska dotyczy tu w
            conajmniej takim samym, jesli nie wiekszym stopniu, nienarodzonego dziecka.
            Jesli wypowiedz the_buca jest taka logiczna, to te nienarodzone dzieci powinny
            placic przynajmniej polowe podatkow i ubezpieczen.
            Jesli chodzi o antykoncepcje, to kobiecie jest ona zupelnie niepotrzebna, dopoki
            nie ma jakiegos partnera i to plci meskiej. Wiec dlaczego niby ona sama mialaby
            ponosic za nia koszty?
          • Gość: Lena Do hehe IP: 80.48.96.* 12.01.04, 07:54
            Nie nazywaj kobiet "paniusiami" byś nie został forumowym "chłoptasiem".
    • anahella Re: rentowność równouprawnienia 12.01.04, 05:29
      do liczby krzywd dolozmy jeszcze szwalnie, gdzie sie produkuje biustonosze oraz
      fabryki podpasek. Ile one energii zuzywaja a przez to jak zatruwaja srodowisko:P
    • vaporetto Drogie panie... 16.01.04, 17:02
      Dajmy sobie spokój. Szkoda naszych nerwów na takiego półgłówka.
    • microtune Re: rentowność równouprawnienia 16.01.04, 17:05
      masz racje, ja moge placic nawet trzy razy takie skladki jak ty - pod warunkiem
      ze jakies facet przyjmujac mnie do pracy zaplaci mi trzy razy wiecej niz
      facetowi na tym stanowisku za sam fakt bycia kobieta
    • miriammiriam the man=czołowy ekonom IIIRP 16.01.04, 19:05
      oklaski dla the mana


















Inne wątki na temat:
Pełna wersja