sport?

03.10.09, 04:11
Hej, jak tam u was ze sportem i kondycja?
Ja postanowilam zadbc wreszcie o zdrowie i figure. I caly tydzien od
poniedzialku spedzilam sportowo. Mam nadzieje, ze bede dalej tak trzymac.

A wy? Co robicie? Co lubicie? Jak duzo i jak czesto?
    • rosa_de_vratislavia Re: sport? 03.10.09, 08:26
      grzeczna_dziewczynka15 napisała:


      > Ja postanowilam zadbc wreszcie o zdrowie i figure. I caly tydzien
      od
      > poniedzialku spedzilam sportowo. Mam nadzieje, ze bede dalej tak
      trzymac.

      Ja zaś nigdy nie robię postanowień "zadbam o siebie". Nigdy nie sp
      ędziłam "tygodnia sportowo".
      Kiedy pogoda sprzyja, jadę sobie do pracy rowerem (w tempie
      emeryckim,żeby wyglądać swieżo i się nie spocić). Raz lub 2 razy w
      tygodniu chodzę na basen, gdzie sobie trochę pływam, trochę się
      gimnastykuję.
      Nigdy też nie byłam na diecie (a nie jestem młódką),ale jem dużo
      sałat, lubię ciemnych chleb, ryby i drób.
      Bez umiaru jem słodycze.

      Kondycję mam pewnie średnią, ale nie zamierzam biegać maratonów,
      więc mi to nie przeszkadza:)Generalnie nie lubię postanowień
      typu "schudnę", "ograniczę słodkości", "przechodzę na
      dietę", "prowadzę się sportowo od poniedziałku". Po co mieć potem
      poczucie winy, jak się nie dotrzyma obietnicy danej samej sobie?
      >
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: sport? 03.10.09, 11:44
        No a dla mnie ruch to higiena. Nie mowie tu tylko o formie fizycznej, ale
        psychicznej, przede wszystkim. Lapie dola maksymalnego jak sie nie ruszam. Teraz
        mialam troche przerwe od sportu z przyczyxn ode mnie niezaleznych, dlatego
        ciesze sie, ze wracasm do dobrych nawykow;)

        A na diecie tez nigdy nie bylam, ale co to m do rzeczy;)
    • hermina25 Re: sport? 03.10.09, 09:53
      2 razy w tyg siłownia (miałam w prawdzie krótką przerwę),raz w tyg basen,jak
      jest ciepło-rower,bieganie ...bawię się w to od ponad 2 lat :)
    • cafem Re: sport? 03.10.09, 10:02
      Kiedys codziennie biegalam - teraz nie moge, bo w gorach mieszkam i sa za duze roznice wysokosci (pluca wysiadaja po 15 minutach pod gore).
      Wiec co weekend zdobywam trzytysiecznik, a za miesiac - poltora zaczna sie narty:)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: sport? 03.10.09, 11:40
        Zazdroszcze nart na codzien. Nie moge sie doczekac sniegu, wyjazdu na narty,
        albo biegania na biegowkach u mnie, lokalnie. Zeby tylko zima dopisala.
    • mila.85 Re: sport? 03.10.09, 10:04
      Teraz czeka mnie długa przerwa ale tak na co dzień trenuję fitness więc kondycję
      mam chyba niezłą. Ale próbując uprawiać inne dyscypliny szybko wymiękałam.
    • sumire Re: sport? 03.10.09, 10:38
      chwilowo niedużo i nieczęsto, bo mam napad dyskopatii i mogę sobie o sportach pomarzyć ;)
      po górach latam, kiedy tylko mogę. po szlakach i w powietrzu czasem też :) chodzę na siłownię, jeżdżę na nartach. a po mieście wszędzie biegam piechotką.
      • smutna_kochanka Re: sport? 03.10.09, 11:53
        Jak zdrowie pozwala, to 2 razy w tyg. aerobik wodny, 3 razy w tyg.trening -
        konie. plus codziennie spacery.
        i czasem siłownia, ale nie przepadam za poceniem się na tych wszystkich
        urządzeniach:-)

        na więcej nie mam czasu, pracować też trzeba.
    • hotally Re: sport? 03.10.09, 12:42
      od zawsze prowadze sportowy tryb zycia ;]
      silownia, basen, rolki, narty...
    • mahadeva Re: sport? 03.10.09, 13:59
      mnie sie nie chce od kiedy mam faceta :) jedyne co robie to kon co tydzien
      • hermina25 Re: sport? 03.10.09, 15:55
        mahadeva napisała:
        > mnie sie nie chce od kiedy mam faceta :) jedyne co robie to kon co tydzien

        i Ty na brak seksu narzekasz ;)
        ihaaaa ;)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: sport? 03.10.09, 16:23
        A mnie facet wlasnie motywuje do sportu;) Razem jezdzimy na natrtach, razem
        biegamy i chodzimy na silke;) Zazwyczaj to je motywowalam znajomych do biegania,
        a on, akurat, biega duzo i bierze udzial czasem w biegach, wiec ja przy nim
        wymiekam. Imponuje mi tym!;)
        • liisa.valo Re: sport? 03.10.09, 18:59
          grzeczna_dziewczynka15 napisała:

          > A mnie facet wlasnie motywuje do sportu;)

          A mnie również demotywuje. Bo on jest w tym za dobry.
          • sumire Re: sport? 03.10.09, 19:28
            mnie przeciwnie. jest znacznie lepszy, ale we mnie to budzi ducha rywalizacji i trenuję ze wściekłym zapałem :)
    • liisa.valo Re: sport? 03.10.09, 16:03
      Lubię, ale nie w zakresie sportowego tygodnia, tylko stylu życia. Lepiej się
      czuję po prostu.

      Zrezygnowałam na co dzień z pojazdów silnikowych :) Po zakupy, do pracy, z
      wizytą do znajomych chodzę sobie siłą własnych mięśni ;) Nie jeżdżę windą (i
      wcale nie dlatego, że panicznie się boję, że ona się zatnie :))
      Biegam rano albo chociaż łażę na długie spacery (z psem).
      Bardzo często jeżdżę konno, bo mam obowiązki względem mojego zwierzęcia. I
      wieczorem, kiedy oglądam TV, zamiast podżerać, robię brzuszki :)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: sport? 03.10.09, 16:29
        Nie mowie, ze sobie robie tylko taki sportowy tydzien;) MOze troche zle sie
        wyrazilam. Generalnie uprawiem sport od zawsze mniej z wiekszym lub mniejszym
        natezeniem i z rozna intensywnoscia. Ale w obecnie wreszcie moge uprawiac sport
        po przerwie zwiazanej z klopotami zdrowotnymi i rekonwalescnecja, wiec mnie to
        cieszy;)

        No i wreszcie w tym roku bede miec mniej pracy i w bardziej dogodnych godzinach,
        co sprawi, ze bede mogla wiecej czasu w tyg. poswiecic na ruch;)

        Tez zdecydowanie jestem bardziej fanka ruchu, szczegolnie na swiezym powietrzu
        niz sportu rozumianego jako przemysl. Tez wole bieganie od fitnessu, no ale
        skoro idzie szaruga jesienna, to biegac na pewno nie pojde, a wole sie ruszac
        regularnie niz nie.

        W ogole cieszy mnie to, ze Polacy robia sie bardziej usportowieni niz kiedys. Bo
        jeszcze jakies 20 lat malo kto biegal rekreacyjnie czy jezdzil na rowerze, i jak
        biegalam z tata czy sama to mi sie dziwnie przypatrywali, pt. po co sie tak
        meczyc przy niedzieli. A teraz ruch zaczyna byc bardziej popularny.
    • piekna.i.wyrafinowana Re: sport? 03.10.09, 16:48
      ja mam tendencje do maksymalizacji doznan i w pewnym sensie do uzaleznien... a
      uczucie po wysilku fizycznym jest tak samo uzelezniajace jak stan po alkoholu a
      nawet seks.

      za nim nie mialam faceta (juz pracowalam) cwiczylam okolo 4 godzin dziennie,
      dzis gdy mam chlopa cwicze co najmniej 2 godziny dziennie, najczesciej jest to
      silownia i basen, niekiedy chodze na aerobik, ale to tylko trzy razy w tyg,
      czesto tez biegam (staram sie codziennie) druga godzina to silownia, i niekiedy
      basen, to w sumie wychodzi nawet wiecej niz 2 godz...:) z silowni korzystamy
      razem(a jak razem na silowni... to tez roznie bywa z tymi cwiczeniami...), moj M
      mial przystosowana do swoich potrzeb a ja przewiozlam swoj sprzet do cwiczen do
      niego wiec teraz niestrcza nam na silownie spory pokoj...

      i oczywiscie duzo seksu...

      kondycje mam dobra, ale gorsza niz jak tylko cwiczylam (4 godz)

      cwicze od "zawsze" od jakis 16 lat...
      wiem troche chaotycznie... ale to z nadmiaru hormonów i kaca
      • marguyu Re: sport? 03.10.09, 16:52
        Wlasne zaliczylam 25 km po czeskich wzgorzach. Tygodniowo robie
        okolo 35 do 50 km. Czasami w siadam w domu na rower i robie ok. 15
        km. I to wszystko;
        Nie mam nadwagi, jem to co lubie.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: sport? 03.10.09, 16:56
          Ale ja sie o sport pytalam i kondyncje, nie o jedzenie, nadwage czy jej brak;)

          Zakladam, ze ruch ma byc przyjemnoscia sama w sobie, ktora przy okazji sprawia,
          ze cialo jest mnie obwisle. Nie mam instumentalnego podejscia do sportu i nie
          przeliczam czas i rodzaju czynnosci na spalone kalorie. Nie waze sie tez, bo po
          co. Ale cieszy mnie, jak brzuch nie obwisa;>
          • forumowicz_pospolity Re: sport? 03.10.09, 18:56
            grzeczna_dziewczynka15 napisała:

            > Ale ja sie o sport pytalam i kondyncje, nie o jedzenie, nadwage czy jej brak;)
            >
            > Zakladam, ze ruch ma byc przyjemnoscia sama w sobie, ktora przy okazji sprawia,
            > ze cialo jest mnie obwisle. Nie mam instumentalnego podejscia do sportu i nie
            > przeliczam czas i rodzaju czynnosci na spalone kalorie. Nie waze sie tez, bo po
            > co. Ale cieszy mnie, jak brzuch nie obwisa;>

            rower piłka rower piłka rower piłka
            nie mylic z piłka rowerową;]
            i nic nie zwisa
            wrecz przeciwnie, wycieniowałem sie na tym bajku i wygladam z postury
            jak 12 latek albo jak Mick Jagger :]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja