Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca?

IP: *.ath.spark.net.gr 11.01.04, 23:35
To tak a'propos skrytykowanej przed chwila sygnaturki Betty.

Moj wujek powiedzial kiedys, ze najwieksza satysfakcja dla niego bedzie,
jesli jego synowie przejma po nim firme, jesli beda kontynuowac dzielo,
kotre on zaczal. Niestety tak sie nie stlo, Wujek zginal w wypadku, firme
zamknieto, synowie - jeden wyjechal do Londynu i pracuje jako kelner, drugi
studiuje prawo. Po dziele Wujka pozostalo wspomnienie. Czy chcielibyscie,
zeby Wasze dzieci poszly w Wasze slady i poprowadzily ku jeszcze wiekszej
chwale to co sami zaczeliscie robic? Czy tradycja przekazywania paleczki z
pokolenia na pokolenie istnieje jeszcze? Czy to scala rodzine? Synowie
mojego Ojca tez nie kontynuuja tego, co Ojciec tworzyl cale zycie w ogromnym
trudzie. Pewnie Go to boli. Mnie tez to boli, ale tez nie przejelam
paleczki , wzielam d. w troki i pokpilam sprawe. Troche szkoda. Rodzina
silna jest, gdy ma jakies tradycje, gdy sie do tych tradycji ma podejscie
nieco jak do sacrum. Gdy kazdy idzie swoja droga rozpada sie rodzina.
Przynajmniej w pewnym stopniu. A moze sie myle. Z perspektywy tylu
kilometrow, ktore dziela mnie od tych, z ktorymi lacza mnie wiezy krwi,
wszystko widze w jakichs ponurych kolorach.
    • Gość: Aguirre_Gniew_Boży Re: Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 00:19
      Zdaje się że nikt nie chce podjąc tematu więc dopisze się ja tak tylko żeby ci
      nie było przykro,że znowu nikt nie chce z Tobą gadac.
    • anahella Re: Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca? 12.01.04, 00:27
      Ja uwazam ze kazdy ma prawo do wybrania swojej drogi zyciowej. Jedni potrzebuja
      oparcia w tadycji, inni natomiast ida wbrew niej.
    • betty-bt na poczatek zapytam KTO....???? 12.01.04, 00:45
      kto, gdzie i na jakiej podstawie krytykowal moja sygnaturke?????????????????
      poprosze o linka. zabawne :)))
      jesli istnieje potrzeba to wyjasnie skad ten cytat pochodzi.
      co do tematu watku- niech kazdy robi to, do czego czuje sie powolany.
      • Gość: Aguirre_Gniew_Boży Re: na poczatek zapytam KTO....???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 00:51
        betty-bt napisała:

        > kto, gdzie i na jakiej podstawie krytykowal moja sygnaturke?????????????????
        > poprosze o linka. zabawne :)))


        Nie wiem kto śmiał ale jak tylko chcesz to mu wpierdolę.Koleżankę moją będzie
        krytykował złamas jeden.
        • betty-bt Re: na poczatek zapytam KTO....???? 12.01.04, 00:52
          Gość portalu: Aguirre_Gniew_Boży napisał(a):

          > Nie wiem kto śmiał ale jak tylko chcesz to mu wpierdolę.Koleżankę moją będzie
          > krytykował złamas jeden.


          fuck! a wal w morde krytykow :)))
          • hal9000 Re: na poczatek zapytam KTO....???? 12.01.04, 01:03
            betty-bt napisała:

            > fuck! a wal w morde krytykow :)))

            Droga Betty, widzę, że niebezpiecznie jest z Tobą zadzierać... :))))))))
            Zimny pot mnie oblał... :))))))))
            • betty-bt Re: na poczatek zapytam KTO....???? 12.01.04, 01:07
              hal9000 napisał:

              > Droga Betty, widzę, że niebezpiecznie jest z Tobą zadzierać... :))))))))
              > Zimny pot mnie oblał... :))))))))

              kobieta w naszych czasach musi miec szerokie plecy :)))
              hal, wskaz lepiej watek, gdzie rozprawiano o mojej sygnaturce. szukam, szukam i
              nie moge znalezc :(
              • hal9000 Re: na poczatek zapytam KTO....???? 12.01.04, 01:15
                betty-bt napisała:

                > kobieta w naszych czasach musi miec szerokie plecy :)))

                :))))

                > hal, wskaz lepiej watek, gdzie rozprawiano o mojej sygnaturce. szukam,
                szukam i
                >
                > nie moge znalezc :(
                >
                >

                Chyba tutaj:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12223&w=9976083&a=9982091
                • betty-bt Re: na poczatek zapytam KTO....???? 12.01.04, 01:17
                  hal9000 napisał:

                  > Chyba tutaj:
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12223&w=9976083&a=9982091

                  eeee.. nie tam. to swoi i wiedza o co biega. no i przed chwila to nie bylo :(
                  ale dzieki :)
                  • hal9000 Re: na poczatek zapytam KTO....???? 12.01.04, 01:23
                    betty-bt napisała:

                    > eeee.. nie tam. to swoi i wiedza o co biega. no i przed chwila to nie bylo :(
                    > ale dzieki :)

                    Po prostu wstukałem w wyszukiwarce "betty-bt sygnaturka" i to był najnowszy
                    wątek... :-) A swoją drogą, skąd ten cytat?
                    • betty-bt Re: na poczatek zapytam KTO....???? 12.01.04, 01:38
                      dzisiejsze wpisy pojawia sie w wyszukiwarce dopero jutro. tak mysle.

                      a to cytat dwiesciepompki. taki sympatyczny gosc na dekameronie. opowiadal
                      kiedys bardzo smieszna historie wlasnie z tym zdaniem i obiecalam mu, ze jak
                      skoncze dokuczac wobiemu, to wstawie ten tekst w sygnaturke.
                      historia byla przezabawna. nie wiem czy wolno mi publicznie cala przycytowac.
                      zapytam go i jesli tak, to wysle ci mailem.
                      moze wyrazi zgode na opublikowanie na forum. wiesz, gosc pragnie slawy...
                      pomagam mu :)))
                      • dwiesciepompka Re: na poczatek zapytam KTO....???? 14.01.04, 16:10
                        betty-bt napisała:

                        wiesz, gosc pragnie slawy...
                        > pomagam mu :)))
                        >

                        eeehhhhmmmmmmm
      • dwiesciepompka Re: na poczatek zapytam KTO....???? 14.01.04, 16:06
        betty-bt napisała:

        > kto, gdzie i na jakiej podstawie krytykowal moja sygnaturke?????????????????
        > poprosze o linka. zabawne :)))
        > jesli istnieje potrzeba to wyjasnie skad ten cytat pochodzi.
        > co do tematu watku- niech kazdy robi to, do czego czuje sie powolany.
        >



        Kto śmial?????????????????????????????????
    • Gość: melmire Re: Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca? IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 12.01.04, 00:52
      Moze kontynuowac jesli chce, ale zeby zaraz "powinien"? Zycie ma sie jedno, i
      powinno sie robic to na co ma sie ochote, a nie przejmowac np. zaklad
      pogrzebowy jezeli sie marzy o karierze lekarza(i odwrotnie). Jezeli rodzice
      nie zdolali zainteresowac dzieci swoja pasja, to ich problem.
    • hal9000 Re: Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca? 12.01.04, 01:00
      Oczywiście, że nie. Na studiach na moim roku było kilkoro synów i córek
      profesorów, którzy wybrali te studia ze względu na tradycję rodzinną. Nie byli
      do tego oczywiście zmuszani, ale nic innego nie byłoby ich godne... :) Nie
      należeli do orłów, raczej byli przeciętni. Oczywiście zostali na uczelni, bo
      tylko taką karierę robie mogli wyobrazić. Ale nie było to powolanie ale raczej
      chęć przebywania w określonym towarzystwie. Brrr...
    • Gość: Grzegorz Re: Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 11:43
      kontynlowanie oplaca sie nawet po to aby nie zyc w biedzie ja bym wycisnol ile
      sie da i potem sprzedal firme o ile by sie dalo i zaczol swoje dzielo
      kontynlowac
      • Gość: renia Re: Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca? IP: *.ath.spark.net.gr 12.01.04, 12:28
        A kiedy bys sie zaczol uczyc porawnej polszczyzny?
        • Gość: baba Re: Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca? IP: *.acn.waw.pl 12.01.04, 12:34

          Uwazam, ze tylko jesli go to pasjonuje.
          Nie jest rzadkie, ze dzieci dziedzicza pasje po rodzicach, nawet, jesli dlugo
          im sie wydaje, ze jest inaczej.
          W czasach recesji jednak nieraz trzeba isc na pewne ustepstwa- interes gotowy
          jest- lata pracy, sporo kasy w to wpakowane, nie mowiac o uczuciach, nadziejach
          i innych emocjach. Bywa, ze pasja przychodzi z czasem.
          PZDR
          • Gość: renia Re: Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca? IP: *.ath.spark.net.gr 12.01.04, 12:41
            Najwieksze imperia finansowe sa najwieksze wlasnie dlatego, ze sa biznesami
            rodzinnymi, dzielem kolejnych pokolen. Jasne, ze jesli Ojciec jest drwalem, a
            syn chce zostac lekarzem, to trudno go zmuszac do scinania drzew przez cale
            zycie dla zachowania tradycji.
    • l2m Re: Czy syn powinien kontynuowac dzielo ojca? 12.01.04, 15:13
      Powinien? IMHO nie ma takiego obowiązku. Inna rzecz - jeżeli ojciec potrafi
      zaszczepić swym
      dzieciom prawdziwe zainteresowanie owym dziełem, tak, iż same będą chciały je
      kontynuować.
    • Gość: bumcyk uwazam za szkodliwe IP: 128.187.28.* 15.01.04, 02:16
      kontynuowanie dziela ojac uwazam za szkodliwe dla syna oraz daje zly
      przyklad innym. Co do pierwszego zastrzezenia, to uwazam ze kazdy
      powinien szukac wlasnej drogi w zyciu, rozwijac wlasna indywidualnosc a
      nie leciec na latwizne i korzystac z gotowych rozwiazan. Po drugie kiedy
      widze profesorow tego samego przedmiotu w 2 lub 3 pokoleniu to
      narzuca sie od razu skojarzenie o nepotyzm i znajac blizej tych ludzi
      najczesciej wlasnie tak to wyglada: zatrudnia sie dzieci profesorow na
      uczelniach korzystajac z nieformalnych ukladow. Np. jeden gosciu ma
      rocznie 20 publikacji w polskich glownie czasopismach. Oczywiscie
      fizycznie nie jest to mozliwe, ale tatus go dopisuje wszedzie (pan
      Pielichowski z Politechniki Krakowskiej), mimo ze synek jest tak cienki ze
      kopara mi opadla jak go raz sluchalem. Studenci na to patrza i albo samo
      czynia podobnie albo emigruja za granice nie widzac sensu zycia w takim
      kraju. Dlatego zeby uniknac takich sytuacji syn NIE powinien kontynuowac
      dziela ojca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja