dziwna sytuacja z matką chłopaka

05.10.09, 16:12
jestem z moim chłopcem od 4 lat, mieszkamy razem od trzech. jak to czasem z
ludźmi bywa, ma on mamę :P i jest z tą mamą taka sprawa: to osoba miła, choć
nieco egzaltowana i średnio zrównoważona, choć, generalnie, da się z nią
dogadać. mam trochę problem z jedną rzeczą: ona zwraca się do mnie na "Ty", ja
do niej - na "pani". coś mi nie pasuje w tym układzie, ale nie bardzo wiem, co
z tym zrobić, bo, zgodnie z zasadami savoir vivre'u, to od niej powinna wyjść
propozycja, bym zwracała się do niej na "ty", no bo przecież nie na "mamo".
nie jest to gardłowa sprawa, ale tak mnie jakoś to drażni. co myślicie?
    • ultraviolet6 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:15

      >ona zwraca się do mnie na "Ty", ja
      > do niej - na "pani".

      Nie rozumiem co w tym dziwnego
      • marionetta Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:20
        chm... obie jesteśmy dorosłymi kobietami, nie mam 16 lat i nie jestem koleżanką
        jej syna ze szkoły... różnica wieku, owszem, istnieje, natomiast, że tak powiem,
        statusu - chyba nie. jest to poniekąd oznaka pobłażania i, nieświadomie, mam
        nadzieję, braku szacunku. przynajmniej tak ja to czuję.
        • kaz-oo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:46
          marionetta napisała:

          > chm... obie jesteśmy dorosłymi kobietami, nie mam 16 lat i nie jestem koleżanką
          > jej syna ze szkoły... różnica wieku, owszem, istnieje, natomiast, że tak powiem
          > ,
          > statusu - chyba nie.


          Myślę, że różnica statusu jest i to duża. Ona jest matką, Ty nawet nie
          narzeczoną. Jesteś jedynie Zosią po Basi i przed Anią. Pewnie nie zauważyła że
          kolejne dZiewczyny jej synka są coraz bardziej leciwe, ale to nie oznacza z jej
          strony braku szacunku. Raczej braku poczucia upływającego czasu. Ponieważ nie
          na miejscu byłoby j "tykanie" jej przez ciebie, możesz zaproponować przejście
          obustronne na "pani". Zyskasz dobre samopoczucie i wroga;)
          • krzysztof-lis dziwna sytuacja z wątkotwórczynią 06.10.09, 23:31
            Przecież tak jest zawsze...

            Czy Twój chłopak zwraca się do Twojego starego po imieniu?
        • myszka.xww Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 07.10.09, 19:16
          Zgodnie z prawem jestes dzieckiem, nie dorosla kobieta. Aspirowanie
          do tego, by mowic do kobiety znacznie od Ciebie starszej, doroslej,
          matki per "ty" jest bardzo nie na miejscu. Zgodnie z zasadami
          savoir'vivre.

          Kobieta traktuje Cie dokladnie tak, jak powinna - zgodnie z roznica
          wieku i statusu.

          Zeby pozostac w zgodzie z zasadmi savoir'vivre pozostaje Ci
          grzecznie czekac na taka propozycje ze strony tej Pani. Jesli nie
          nastapi - nie domagaj sie. To niegrzeczne.


          • myszka.xww Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 07.10.09, 19:23
            przepraszam, nie doczytalam zwrotu "NIE mam 16 lat" :)

            Co nie zmienia faktu, ze kolezankami nie jestescie.
    • 0riana Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:19
      no poprostu szokujace... dlaczego mialabys zwracac sie do niej na ty?
      • marionetta Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:22
        znamy się już dość długo, łączą nas raczej przyjazne relacje, to po pierwsze.
        ale nawet jeśli nie powinnam mówić do niej po imieniu - dlaczego ona to robi?
        • ultraviolet6 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:24
          A jak ma ci mówić?? Na "Pani" ? No weź ...
        • 0riana Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:29
          > ale nawet jeśli nie powinnam mówić do niej po imieniu - dlaczego ona to robi?

          Bo tak juz jest, tak sie przyjelo. Nie rozumiem czemu Cie to tak meczy.
        • liisa.valo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:41
          marionetta napisała:

          > znamy się już dość długo, łączą nas raczej przyjazne relacje, to po pierwsze.
          > ale nawet jeśli nie powinnam mówić do niej po imieniu - dlaczego ona to robi?

          Ciesz się, że nie mówi o tobie per "ona" w twojej obecności.
          Przykład z życia: "czy ona też będzie piła herbatę?", a ona siedzi obok.
        • sondey Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:56
          marionetta napisała:

          > ale nawet jeśli nie powinnam mówić do niej po imieniu - dlaczego ona to robi?

          zawsze możesz zwrócić Jej uwagę,że nie życzysz sobie żeby mówiła do Ciebie po
          imieniu jeśli to Ci przeszkadza.

          ja zawsze do swojej Teściowej mówiłam na Pani (teraz już Mamo), Ona do mnie na
          Ty. ani razu nie zastanowiłam się nad tym- dlaczego ja do niej nie mówię na Ty.
          zresztą nie wiem czy bym potrafiła.
    • stedo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:24
      Ja też uważam że to normalne.Gdyby była nawet już Twoją teściową to też, moim
      zdaniem lepiej byłoby mówić np, mamo, niech mama...to czy tamto, niż zrób.. to
      czy tamto.A teraz taka forma jest jak najbardziej odpowiednia.
    • kadfael Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:31
      Mówi Ty, bo jesteś dziewczyną jej dziecka. Jeśli macie po
      dwadzieścia parę lat nie widzę problemu w pewnym sensie świadczy to
      o tym, że Cię lubi i akceptuje.
    • tro.ll Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:33
      marionetta napisała:

      > ale tak mnie jakoś to drażni.

      Następna dziewica z nadętym EGO.
    • liisa.valo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 16:38
      marionetta napisała:
      > ona zwraca się do mnie na "Ty", ja
      > do niej - na "pani".

      A co w tym dziwnego? To normalne.
    • mallina Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:04
      ale problem:-)
      a Twoja mama mowi do Twojego chlopca per Pan?
      • marzeka1 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:20
        Nie życzyłabym sobie, by dziewczyna (nie żona, nie narzeczona) mojego syna
        mówiła do mnie po imieniu, bo uważa się za dorosłą. I nie pozwoliłabym sobie na
        takie "tykanie". Jak ktoś zauważył, co z tego, że razem mieszkacie jesteś Zosią
        po Basi i przed Kasią.
        • chicarica Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:26
          Ja z kolei nie życzyłabym sobie, żeby obca baba, dla której nie jestem nikim
          bliskim (tylko Zosią po Basi i przed Anią) mówiła mi na ty.
          • marzeka1 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:28
            I Ok, tylko że nie znam przypadków, by dziewczynę syna tytułować "panią", z
            kolei przyjęte jest, by do rodziców dziewczyny/chłopaka zwracać się przez
            "pan/pani", a nie na "ty".
            • liisa.valo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:32
              Do mnie ojciec chłopaka mówił "Pani", ale tylko na samym początku i tylko
              pierwszy dzień. Samej mi było niezręcznie zresztą.
          • sondey Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:31
            chicarica napisała:

            > Ja z kolei nie życzyłabym sobie, żeby obca baba, dla której nie jestem nikim
            > bliskim (tylko Zosią po Basi i przed Anią) mówiła mi na ty.

            a nie można zwrócić uwagi? żaden problem.
            • liisa.valo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:33
              sondey napisała:
              > a nie można zwrócić uwagi? żaden problem.

              Oczywiście, że można. Ja sama powiedziałam ojcu chłopaka, że nie jestem żadna
              "pani" i będzie mi bardzo miło, jeśli będzie mi mówił po imieniu :D
              • sondey Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:36
                no dokładnie :)
          • mallina Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 18:06
            chicarica napisała:

            > Ja z kolei nie życzyłabym sobie, żeby obca baba, dla której nie jestem nikim
            > bliskim (tylko Zosią po Basi i przed Anią) mówiła mi na ty.

            i jak mialas 15, 17, czy nawet i 19 lat to rodzice Twojeo chlopca, czy tez
            jakichs kolegow mowili do Ciebie "pani'?
      • zenia78 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 06.10.09, 21:16
        A jak Twoj chlopiec mowi do Twojej matki???

        Mysle, ze powinnas jej to powiedziec...bedziesz miala raj na ziemi;)
    • abrakadabra-0 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:42
      Ja bym się głupio czuła, gdyby matka mojego chłopaka zwracała się do
      mnie per "pani". A jeszcze głupiej byłoby mi zwracać się do niej na
      ty. Nie rozumiem w czym problem, co Cię tak drażni. Nie wiem, może
      gdybyście Ty i Twój "chłopiec" mieli po 50 lat, to ok, niech mówi Ci
      na pani. Ale w takiej sytuacji jeszcze gorzej byłoby zwracać się do
      kobiety po 70-tce na Ty.
      • marionetta Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:51
        to ciekawe co mówicie. mój chłopak do obojga moich rodziców mówi na "ty". i nie
        mówimy o ludziach po 70. tylko raczej koło 50.
        • abrakadabra-0 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:55
          Ale czy Twoi rodzice wyszli z inicjatywą mówienia na ty? Bo jeśli
          tak, to ok, widocznie są bardzo wyluzowani. Gdyby któreś z rodziców
          mojego faceta wyszło z taką inicjatywą, pewnie zwracałabym się do
          nich po imieniu, ale mimo wszystko byłoby mi jakoś głupio.
        • liisa.valo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:57
          To powiedz "teściowej", że jej syn do twoich rodziców mówi na "ty" i ty też chcesz.
        • alpepe Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 18:04
          no to według zasad dobrego wychowania twój chłopak jest niezłym chamem, chyba,
          że TWOI rodzice mu zaproponowali "tykanie". Poza tym pytałaś, czy matka twojego
          chłopaka nie powinna mówić ci na "ty" po twojej propozycji. Otóż nie i ty masz
          prawo mówić do niej na przez ty, jeśli ona wyjdzie z taką propozycją.
    • hermina25 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 17:59
      ja tam nic dziwnego w tym nie widzę...nie masz innych problemów na głowie?
      • green-chmurka Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 18:10
        Nie wyobrazam sobie zeby do mnie moj ziec mowil ty,nie wiem co ty chcesz
        dziewczyno.A to ze twoj chlopak do twoich rodzicow mowi na ty to jest chamstwo.
      • zawszezabulinka Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 18:17
        a ile ty masz lat? bo to tez trzeba pod tym katem rozwazyc

        ja mam 21, chlopak 23 wiec jakby nie patrzec tez jestesmy ludzmi doroslymi. jego
        mama mowi mi po imieniu - zosiu, zjesz ciasto? zosiu, zrobic ci herbaty?

        dziwnie bym sie poczula gdyby powiedziala : Pani zosiu wybierze sie Pani z nami
        na wycieczke?
        Co Pani ost widziala ciekawego w telewizji?w sklepie itp?

        gdybym to uslyszala to wrecz bym sie poplakala ze smiechu, przepraszam ale musze
        • zenia78 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 06.10.09, 21:18
          Ja to juz stara jestem...ale by mi poprostu przykro bylo jakby mi mojejo chlopa
          matka per pani mowila...mimo, ze ja do niej na Pani.Moim zdaniem to naturalne ze
          ona mi po imieniu.
    • kicia031 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 18:19
      A ja uwazam, ze chamstwem jest mowienie do doroslej kobiety na ty, a
      oczekiwanie, ze ona bedzie do nas mowila per Pani. Zwracajac sie do
      kogokolwiek (doroslego) na ty, niejako upowazniamy go do tego samego.

      tesciowej in spe brak wychowania.

      Ale ja zyje w srodowisku, gdzie mowi sie do wszystkich po imieniu i
      zdaje sobie sprawe, ze istnieja tez skanseny obyczajowe, gdzie sie
      kompleksy łata panowaniem sobie nawzajem.

      Co robic?

      Olac w poczuciu wlasnej wyzszosci cywilizacyjnej.
      • yannika Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 18:39
        Osoba prawdziwie dorosła, a nie tylko "dorosła" nie będzie robić z błahostki
        problemu egzystencjalnego.
        Mi osobiście koszmarnie głupio by było zwracać się do dwukrotnie starszej osoby,
        do tego ojca bądź matki mojego partnera w sposób identyczny jak do rówieśnika na
        wykładzie. Zwyczajnie przez gardło mi coś takiego nie przechodzi, nawet jak sami
        proponują, maksymalne co daję radę to forma "pani Jadwigo/Basiu/Aniu".
        Z kolei jak się do mnie zwracają per "pani" to powstrzymuję odruch patrzenia
        przez ramię o kogo chodzi.
      • liisa.valo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 18:55
        Skanseny obyczajowe?
        Cóż, pierwsze słyszę, żeby zwracanie się do starszej osoby formą "pani Basiu"
        było nietaktem. Nietaktem jest walenie wszystkim po imieniu.

        Zresztą, tytułowana "pani" czułabym się bardzo obco, ostatecznie, to nie jest
        pani w sklepie czy w banku, tylko ktoś bliski mojemu partnerowi, przebywam u
        nich w domu i naprawdę jest dużo sympatyczniej, gdy ojciec chłopaka mówi do mnie
        po imieniu lub czasami - co sprawia mi niesłychaną przyjemność - "dziecko moje".
        Z kolei jego mama wali jakoś tak bezosobowo, że znane jest mi uczucie, co by
        było gdyby mówiono per pani.
    • mala_mee Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 18:47
      Nie wpadłabym na to... Wszyscy czyiś Rodzice zawsze mówili do mnie na ty. Jak mi
      Babcia przyjaciółki przysadziła kiedyś "pani" to się jak jakaś obca poczułam.
    • mamba8 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 18:53
      Mi by to też przeszkadzało. Powinna na początku chociaż zachować taka formę i
      nie ma w niej nic złego mówienie do Ciebie np. per pani Kasiu. Jak się odrazu do
      Ciebie zwraca per ty to przełamanie pewnych zasad bez twojej zgody. Tak samo nie
      lubię kiedy ktoś często starszy zwraca się do mnie per ty w urzędach czy
      gdziekolwiek indziej odrazu zwracam na to uwagę. To jest pewna forma
      grzecznościowa a przechodzenie na ty jest niegrzeczne.

      W każdym razie jak nie zwróciłas jej uwagi na samym początku to teraz nie
      wypada. Jednak nie zwracałabym się do niej na ty ani per pani a formę
      wpółspoufaloną jak pani Anno.
      • mala_mee Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 19:01
        Nooo, jeżeli porównujesz matkę chłopa z babą z urzędu to ja już nie mam więcej
        pytań...
        • liisa.valo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 19:03
          Ha, ciekawe... Ja właśnie wyżej napisałam, że wszak matka chłopaka to nie pani
          na poczcie :)
          • mamba8 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 19:40
            hahaha czytałam wpisy, twój musiał jakoś wpłynąć mi w podświadomość hehe :D
        • mamba8 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 19:39
          Sądząc po wpisach niektórych, to ja niby jestem po Zośce czy jakoś tak; czyli
          odwrotnie jakaś kolejna matka kolenego faceta ;P

          Przechodzenie na ty tak od razu uważam w złym tonie...a to że by się do mnie
          zwracała powiedzmy pani kasiu to taka złagodniona forma na dobry początek. A
          pani z urzedu to po prostu poszłam nieco dalej w swoich rozważaniach.
          • liisa.valo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 19:44
            No, dobra, ale tu niekoniecznie jest przechodzenie na "ty" od razu. Autorka
            wątku jest z chłopakiem 4 lata, nie wiesz, jak "teściowa" mówiła na początku.
            • mamba8 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 19:50
              Bo jaaa odniosłam się ogólnikowo do takich spraw i chciałam wypowiedzieć swoje
              zdanie ogólnie nt. W każdym razie nie wypada autorce teraz wymuszać bardziej
              oficjalną formę.
              • liisa.valo Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 05.10.09, 23:58
                Ja tylko myślę, że na problemy z mamą chłopaka chętnie bym się zamieniła :D
    • gobi05 oczekujesz szacunku? 06.10.09, 01:46
      > jestem z moim chłopcem od 4 lat, mieszkamy razem od trzech.
      > do niej - na "pani". coś mi nie pasuje w tym układzie

      Nie pasuje to, że mieszkasz z mężczyzną bez ślubu.
      Szanuj się dziewczyno.
    • lacido Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 06.10.09, 09:10
      gdyby chciała się spoufalać z każdą dziewczyna swojego syna to pewnie pół miasta
      mówiłoby do niej na "ty" :P
    • nsc23 Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 06.10.09, 09:21
      Do moich rodzicow wszyscy moi znajomi zwracaja sie po imieniu. Ja jestem na 'Ty'
      z duza iloscia ich znajomych - wole taki uklad niz 'paniowanie' sobie wzajemnie.
      Nie lubie jak ktos sie ze mna spoufala mowiac mi po imieniu, ale oczekujac, ze
      ja bede mu mowic na 'pan/pani'.

      Z drugiej strony - ja mam 23 lata, moi rodzice nie maja jeszcze 50, poniewaz Ty
      piszesz o swoim partnerze per 'chlopiec' to zabrzmialo jakbyscie mieli po lat 16
      - co nieznacznie, bo nieznacznie, ale zmienia postac rzeczy.
    • czekoladowa-gwiazdeczka Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 06.10.09, 22:48
      Bylo by mi glupio gdyby przyszla tesciowa zwracala do mnie na pani.







    • kaatrin Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 07.10.09, 03:34
      Moim zdaniem to u Ciebie jest zupelnie normalnie. Ja sobie nie
      wyobrazam do matki chlopaka mowic na ty. Chyba by mi przez gardlo
      nie przeszlo.

      Ostatnio moj wlasny wujek zaproponowal, zebysmy z rodzenstwem
      przestali mu wujkowac i mowili po imieniu (my kolo 30, wujek 50+).
      Bardzo nam to ciezko przychodzi.

    • portobello_belle Re: dziwna sytuacja z matką chłopaka 07.10.09, 15:05
      Moja mama sama poprosila mego chlopaka, zeby zaczal zwracac sie do
      niej po imieniu, nie per pani. Jemu jednak to ciezko przychodzi,
      gdyz pochodzi z dosc tradycyjnej rodziny - do wlasnego ojca mówi w
      trzeciej osobie, i.e. "Niech tata zobaczy...", "czy tata
      widzial..." - zamiast zwyczajnie "tato, zrób/zobacz".
      Ja natomiast jestem bardzo wdzieczna mojej wyluzowanej i twardo
      stapajacej po ziemi mamie, ze sprawila, iz wraz z siostra zwracamy
      sie po imieniu do wszelakich wujków i cioc, oraz maminych
      przyjaciolek (które same na to nalegaly - ich dzieci z reszta tez
      mówia mojej mamie na "ty"). Tyle, ze zwracania sie w ten sposób do
      tych konkretnych osób nauczylysmy sie juz w dziecinstwie, mamy to we
      krwi - dlatego nie jest to glupie/niezreczne. Mi niezrecznie byloby
      teraz powiedziec "ciociu" (swoja droga, nie cierpie tego slowa, (tak
      samo jak "wujka"), dlatego sie ciesze, ze nie musze go uzywac)
      zamiast "Asiu"... Absolutnie mi jednak nie przeszkadza, ze rodzice
      mojego faceta mówia do mnie po imieniu, a ja do nich per pan/pani...
      Mimo, iz blizej mi do trzydziestki niz lat nastu, ciagle czuje sie
      mlodziutka, a oni niejako traktuja mnie jako swoje dziecko. Gdyby
      mówili mi na "pani", oznaczaloby, ze maja do mnie dystans - takze
      ciesze sie, ze tak nie jest :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja