kalamutka
06.10.09, 10:23
Dziewczyny proszę o szczerą opinię w tej sprawie.Mam męża, który pracuje za granicą, ja jestem na wychowawczym i nie ma żadnych dochodów. Nasza sytuacja materialna jest nie za ciekawa ponieważ mamy 20 tyś. kredytu do spłaty i 20 tyś. do spłaty długów za mieszkanie jego tatusia w które został niesłusznie wkręcony(nie będe wdawać się w szczegóły), za 3 tygodnie kończy mu się kontrakt, więc ma ostatnią szanse zarobienia pieniędzy bo na razie nie ma szans na nową pracę. Dzwoniłam do niego w sobote czy w niedziele idzie do pracy powiedział że tak, po czym w niedziele dowiedziałam się że popił i do pracy nie poszedł, skończyło się awanturą i nie odzywamy się do siebie. Powiedzcie czy ja jestem materialistką?Myśle o naszej przyszłości, że trzeba spłącać długi, mieć na mieszkanie, na dziecko, a on poprostu olewa i to nie pierwszy już raz:(