Zazdrosna o przyjaciółkę

06.10.09, 19:46
Potrzebuję obiektywnej opinii. Nie wiem, czy przesadzam, ale jestem
wściekła na moją przyjaciółkę i zazdrość mnie zżera. Od pewnego
czasu spotykam się z pewnym facetem, przyjaciółka o tym wie, że
jestem w nim zakochana. Ona dzisiaj poszła do jego mieszkania opijać
sukces. Owszem, poinformowała mnie o tym, ale nie wzięli pozostałych
osób, które razem z nimi zaliczyły dziś egzamin. Poza tym moja
przyjaciółka, jak się napije, traci kontakt z rzeczywistością i robi
różne rzeczy, których potem żałuje. Ostatnio musiałam ją wyciągnąć
do toalety, bo zagalopowałaby się w relacji ze swoim kolegą, czego
by po wytrzeźwieniu żałowała. Potem sama mi za to dziękowała... A
teraz jestem cała w nerwach. Ufam jej na trzeźwo, nie wiem, co zrobi
po alkoholu. Poza tym moim zdaniem nie zachowała się w porządku
wobec mnie. Nie wiem, może jestem egocentryczką i jako rozpuszczona
jedynaczka przesadzam, ale źle się czuję w zaistniałej sytuacji.
Może któraś z Was znalazła się w podobnej sytuacji?
    • horpyna4 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 19:50
      Czy przypadkiem nie nadużywasz słowa "przyjaciółka"?
      • thalia089 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 19:59
        Do tej pory mogłyśmy zawsze na siebie liczyć. Pomogła mi, gdy
        znalazłam się na niejednym zakręcie, ale jej dzisiejsze zachowanie
        mnie wyprowadziło z równowagi i jestem na nią wściekła.
    • skarpetka_szara Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 19:51
      W podobnej sytuacji sie nigdy nie znalazlam bo moje przyjaciolki sa
      zawsze lojalne do mnie. Ale takie zachwanie by mi przeszkadzalo.
      Zwlaszcza ze sie napila.

      Ale tez spojrz na faceta, gdyby byl powazny i myslal powaznie o
      Tobie - to by sobie kobitki nie sprowadzal do domu, co?

      Zreszta to jest bardzo dziwne ze tylko oni tam poszli.
    • real_mayer Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 19:54
      A Ty nie poszłaś? Czemu?
      • thalia089 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 19:57
        Nie poszłam, bo nie mogłam. Musiałam być na zajęciach. Z jednego
        przedmiotu nie mamy prawa ani razu opuścić laborek. I akurat byłam
        tą gr., której te laborki wypadły na godziny popołudniowe.
        • real_mayer Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 20:07
          A teraz?
          • thalia089 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 20:16
            Nie chcę jej dzisiaj na oczy widzieć, bo bym ją rozszarpała. Poza
            tym nie będę się wpychać na siłę. Nie chcę ich obu na oczy widzieć,
            bo jestem zbyt wściekła.
            • real_mayer Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 20:24
              To zadzwoń a nie się wściekasz
    • laracroft82 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 20:14
      thalia089 napisała:

      > Potrzebuję obiektywnej opinii. Nie wiem, czy przesadzam, ale jestem
      > wściekła na moją przyjaciółkę i zazdrość mnie zżera. Od pewnego
      > czasu spotykam się z pewnym facetem, przyjaciółka o tym wie, że
      > jestem w nim zakochana. Ona dzisiaj poszła do jego mieszkania opijać
      > sukces. Owszem, poinformowała mnie o tym, ale nie wzięli pozostałych
      > osób, które razem z nimi zaliczyły dziś egzamin


      co jak co, na przyjaciolke jestes zła, ale na faceta , z ktorym sie spotykasz i
      cos do niego czujesz juz nie?? pewnie, ze nie byl to jakis obowiazek, ale on Cie
      mogl zaprosic, a tego nie zrobil...bardziej bym sie nad tym zastanawiała ;]
    • sondey Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 20:33
      thalia089 napisała:

      > Ona dzisiaj poszła do jego mieszkania opijać
      > sukces. Owszem, poinformowała mnie o tym, ale nie wzięli pozostałych
      > osób, które razem z nimi zaliczyły dziś egzamin.

      czyli są sami... no no nieźle!
      czy oby na pewno jest to Twój Chłopak i Twoja Przyjaciółka?
      bardzo dziwne,że nie jesteś z Nimi! ...
      • marzeka1 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 20:43
        "Ona dzisiaj poszła do jego mieszkania opijać
        sukces. "- ona nie jest twoją przyjaciółką, przyjaciel nigdy by się tak nie
        zachował. Nie najlepiej świadczy to też o facecie.
    • rumak.hrabiny Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 21:38
      przysłowia ludowe nie zawsze są subtelne i eleganckie. przypomniało mi się
      takie: dziewczyna pijana - dupa sprzedana.
    • elf_15 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 21:57
      Też bylabym wsciekla na Twoim miejscu i zazdrosna.
      Ja wybaczylam dopiero, jak sie juz odkochalam, niestety mam miękkie serce. Ale
      to juz nie jest to samo co wczesniej
      Dokonywali "innych czynności seksualnych" w moim mieszkaniu:D podczas gdy ja
      zmywalam naczynia po imprezie:D:D:D
      • thalia089 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 22:00
        Dziękuję Wam, już myślałam, że przesadzam. Ale widzę, że nie tylko
        ja bym się wściekła. Nie zamierzam tego odpuszczać. Nie chcę mieć
        kontaktu z żadnym z nich. Bo żadne z nich nie zasłużyło na mój
        szacunek.
        • sondey Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 22:12
          i bardzo dobrze :)
        • skarpetka_szara Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 22:21
          Podejrzewam ze to Twoja przyjaciolka byla zazdrosna o Twoje
          spotkania z tym chlopakiem i postanowila to popsuc/ wkrecic sie na
          Twoje miejsce.
    • vandikia chyba zazdrosna o byłą przyjaciółkę /nt 06.10.09, 22:24

    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 22:29
      Nie przejmowałbym się tym że ona poszła.

      Pytanie powinno brzmieć raczej dlaczego on tylko ją(i butelkę wódki) do siebie
      zaprosił. Może ja umysł prosty posiadam i niuansów nie łapię, ale zasadniczo
      zajętemu facetowi raczej nie wypada z obcą kobietą sam na sam spotykać się na
      kwadracie i wódy walić :D
      • skarpetka_szara Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 22:36
        wielkie prawdy mowisz.
      • thalia089 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 06.10.09, 23:02
        Tez tak uważam, ale nie chciałam wyjść na przewrażliwioną... Ja
        jestem straszną zazdrośnicą, staram się z tym walczyć, ale akurat
        uważam, że w tym momencie sprawy poszły za daleko...
    • nnninaaa Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 07.10.09, 10:12
      Też miałam taką "przyjaciółkę". Typ flirciary, która lubi zwracać na siebie
      uwagę. A że była atrakcyjna, robiła to skutecznie. Niby nic, ale zawsze krew
      mnie zalewała. Ona tłumaczyła, że nie ma złych intencji (wiem, że to prawda), po
      prostu ma taki charakter i trudno jej to zmienić. Dla mnie zawsze to było
      ciężkie do zaakceptowania i rujnowało moje poczucie wartości. Doszło do tego, że
      unikałam jednoczesnych spotkań z nią i chłopakiem, na którym naprawdę mi
      zależało. Teraz, gdy mam męża, jest podobnie, ale już się z tym pogodziłam. Po
      prostu spotykamy się w trójkę rzadko, więc brak sytuacji konfliktogennych.
      Porozmawiaj z koleżanką i chłopakiem, może nie zdają sobie sprawy z tego, jak to
      wygląda z boku.
      • one-iskierka Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 07.10.09, 12:59
        Moja"przyjaciółka" przez kila lat sypiała z moim mężem...
        • thalia089 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 07.10.09, 14:08
          Sprawa częściowo się wyjaśniła... Dzisiaj spotkałam się z moim i
          jego kolegami i pierwsze ich pytanie było, dlaczego nie przyszłam
          wczoraj po zajęciach. Mówię, że o niczym nie wiedziałam, nikt mi nie
          powiedział, żebym wpadła. Na to oni, że przecież moja przyjaciółka
          miała mi to przekazać, sama się zadeklarowała. Ja mówię, ze tego mi
          nie przekazała. I mówię, żeby następnym razem sam mi dawał znać.
          Przeprosił za zaistniałą sytuację i zaproponował, żebyśmy dzisiaj we
          dwójkę poszli to uczcić po popołudniowych wykładach.
          Przyjaciółka ani słowem się nie zająknęła, że nie była jedyną
          zaproszoną. Mój zaprosił też swoich kolegów i siedzieli u niego w
          mieszkaniu w 7-mkę. Jak ją zapytałam, czy wiedziała, że nie idzie do
          niego sama, to powiedziała, że wiedziała. Muszę z nią poważnie
          porozmawiać, dlaczego mnie wprowadziła w błąd, że idą tylko we
          dwójkę i dlaczego sama zadeklarowała się, że mi powie o zaproszeniu,
          a tego nie uczyniła.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 07.10.09, 14:24
            > Sprawa częściowo się wyjaśniła...[...]
            > się, że mi powie o zaproszeniu, a tego nie uczyniła.

            Niektórym kobietom to jednak wszystko można wmówić...

            Może się mylę, ale postaraj się znaleźć jednego z tych kolegów i sprawdź czy
            faktycznie był u nich wczoraj.
            • thalia089 Re: Zazdrosna o przyjaciółkę 07.10.09, 14:48
              Ale ja z kolegami o tym rozmawiałam. Wszyscy zgodnie twierdzą, ze
              tak właśnie było. Że spotkali się w siódemkę i byli zdziwieni,
              dlaczego nie przyszłam. Zresztą przyjaciółka w ich obecności także
              przyznaje się, że wiedziała, że będą świętować w większym gronie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja