Bycie z kimś

07.10.09, 23:40
Mam 22 lata i przez caly czas bylam sama, nie mialam chlopaka. Ale teraz jest
szansa bym go miala, bo z jednym kolega widze ze sie dogadujemy i gdy chcemy
porozmawiac sam na sam to ktos musi nam wejsc. Poza tym ja czuje cos takiego,
czego wczesniej nie czulam.

I tu pojawia sie problem jak on bedzie chcial byc ze mna. To na czym polega
bycie z kims, poza seksem! Na spotykaniu sie czy jak? On mnie poprosi bym z
nim byla czy jak to bedzie?

Wiem ze pytania sa dziwne, ale licze na wasza pomoc
    • liisa.valo Re: Bycie z kimś 07.10.09, 23:54
      Może ktoś inny odpowie ci konkretnie, bo ja ci powiem, że zanim mój mężczyzna
      został moim mężczyzną znałam go dłuższy czas i tak naprawdę, trudno wskazać
      konkretny moment, od którego jesteśmy razem :) Więc nie będzie świętowania
      rocznicy poznania się i rocznicy pierwszej randki, bo trzeba by strzelić na
      ślepo, kiedy to mogło być. To wszystko wyszło jakoś tak naturalnie i samoistnie,
      jako prosta konsekwencja wcześniejszych wydarzeń. Dlatego, kiedy ktoś zadaje
      pytanie: "ile ze sobą jesteście" zapada dziwna cisza :)
    • samotna_31 Re: Bycie z kimś 08.10.09, 00:09
      :)
    • dish Re: Bycie z kimś 08.10.09, 08:39
      Wygląda to tak:
      - Twój kolega musi się zgłosić do miejscowego urzędu stanu cywilnego. W USC
      dadzą mu papierek, który musi wypełnić, a Ty podpisać. Potem kolega składa ten
      papierek w urzędzie;
      - Kolega musi przejść testy na choroby weneryczne i HIV;
      - Kolega musi przyjść do Twojej mamusi, a ta go zaakceptować;
      - Ty z jego mamusią - analogiczna sytuacja;
      - Potem musicie przejść inicjację seksualną;

      Jeśli wszelkie warunki są spełnione to jesteście razem. Pamiętaj - jeśli choć
      jeden warunek nie został spełniony, nie jesteście parą!
    • au_lait Re: Bycie z kimś 08.10.09, 10:52
      To się bardziej czuje niż wie. :)
    • mahadeva Re: Bycie z kimś 08.10.09, 11:54
      ja jestem przeciwniczka takich oficjalnych gadek
      ale wiadomo, ze tylko z jedna osoba bedziesz sie tak spotykac i
      trzeba byc lojalnym
      a potem ebdziecie razem planowac przyszlosc, wspolne kupno domu, to
      jest bycie razem :)
      • polskiprl Re: Bycie z kimś 08.10.09, 23:39
        Na was zawsze można liczyć
        • zielonazyrafka Re: Bycie z kimś 10.10.09, 23:01
          a ja myśle ze to jest bliskość pod każdym względem:
          1. wzajemne zrozumienie
          2. zainteresowanie sobą/swoim życiem/problemami/radościami
          3. nie nudzenie się we własnym towarzystwie gdzie czas płynie w zawrotnym tempie
          4 mnóstwo tematów do obgadania

          to tak poza seksem bycie z kimś to chyba przyjaźń :)
    • funny_game Re: Bycie z kimś 10.10.09, 23:12
      No wienc :F
      Będziesz musiała mu prać i cerować skarpety, taszczyć mu piwo w nosidełku dla
      dzieci, myć po nim łazienkę, jak wróci z dobrej imprezy, zbierać jego "suszki"
      zza kanapy i nie przeszkadzać mu w bardzo ważnych rzeczach typu czytanie
      "Przeglądu Sportowego" podczas defekacji przy otwartych drzwiach od kibla,
      pożyczać mu kasę i robić loda.

      Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!

      Ludzie, nie przesadzajcie z tymi pytaniami.
      Nie znam nikogo, kto by takie pytanie zadał "na żywo", internet to normalnie
      czasem najgorszy szkodnik. A jednocześnie wszyscy jakoś sobie poradzili i nawet
      nie tylko uprawiali seks, ba!, niektórzy to nawet w związkach ze sobą
      rozmawiali!!! :)

      Nie sądzisz, że przesadzasz z "przygotowaniami"?
      Pytam bez złych intencji, bez złośliwości.
      Nie zabijaj czegoś (dobrego, mam nadzieję), co ma być jakimś nastawieniem się na
      konkrety :) Będzie dobrze!
    • jack20 Re: Bycie z kimś 11.10.09, 09:22
      pytanie dziwne i ciekawe jak na 22 letnia dziewice.
      nie robiac za eksperta dodam, ze najlepiej wyobraz sobie to jako
      horror. za kazda odbiegajaca od standartu horroru akcje winnas sie
      modlic i dziekowac bogu, ze tak wielkie szczescie ci sie przytrafilo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja