lora74 Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 12:19 możliwe, jak najbardziej, trzeba tylko dbać o związek, rozmawiać ze sobą i jak to ktos powiedział " życie składa sie z kompromisów". i właśnie w związku trzeba czasami iść na kompromis. I nie warto sie kłócić, szkoda życia. Jest tylko jedno ale... nie warto sie wpchać w pierwszy lepszy związek bo teraz jestem sam( sama) i nastepna okazja może sie nie przytrafić. Warto poczekać ( ja od pierwszego nie udanego związku - miałam 24 lata- na nastepny prawdziwy związek czekałam prawie 9 lat, oczywiscie były jakies w miedzy czasie przelotne zwiazki ale dopiero po tylu latach spotkałam faceta o ktorym pomyslałam : z nim chcę sie zestarzec). Teraz mamy dziecko, myslimy o drugim ale przede wszystkim myslimy o tym żeby to był związek na całe życie. I jak na razie nam sie to udaje:) a nie kłocimy sie, lepiej wyjsc na chwile z domu, poczekać az emocje opadną a potem porozmawiać o całej sprawie, najczesciej okazuje sie że problem rozwiązujemy w 3 minuty:) pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_mysz Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 12:27 Nie ma związków idealnych, tam gdzie nie ma kłotni jest monotonia nuda i szybko sie rozchodzi. Tutaj kilka osób mówiło że ma taki związek,wiec albo kłamią co dużo ludzi tutaj robi, tylko po to by być znanym na forum, albo szybko się rozstaną Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 12:29 Nie znamy. Ale też nie marzymy o takim związku. To znaczy dobrze, jak się ludzie dogadują,ale jeśli przez całe życie sobie ustawicznie przytakują-to musi byś straszne. Myślę,że to nie o to chodzi by stworzyć idyllę, ale o to by jakoś ze sobą wytrzymać i się nie wymordować po drodze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kania144 Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 12:44 mnie nie zadowala to by "jakoś ze sobą wytrzymać" to coś bardzo miernego,szaroburego, co nie daje nam szczęścia. Ja nie mogłabym się czymś takim zadowolić. Po 10 latach "jakiegoś wytrzymywania ze sobą" smutną panią przed czterdziestką, która ogląda seriale w samotności zamiast pójść na spacer/ pobiegać z mężem po parku. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_mysz Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 12:48 No tak ty bys od razu zerwała gdyby on miał inne zdanie niż ty kondolencję dla tego faceta mam nadzieje, że znajdzie lepszą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kania144 Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 13:53 wręcz przeciwnie, doceniam jak facet ma swoje zdanie :)nie wytrzymałabym z takim który się na wszystko zgadza i tylko mi przytakuje Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Związek bez problemów - możliwe? 16.10.09, 11:14 Miałam odpisać na Twój poprzedni post i wytłumaczyć,ale sama sobie odpowiedziałaś w tym właśnie-bo o TO mi właśnie chodziło. Nie znoszę idylli tak zwanej idealnej rodziny takoż i idealnego partnera. Wieje nudą. Inna sprawa,że spacer po parku także wydaje mi się nudny. Wolę mocniejsze wrażenia. Łażenie po krzalu, po bunkrach, włażenie na rozsypujace się fabryki... ale co kto lubi :) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 12:46 nie ma idealnych związków. Odpowiedz Link Zgłoś
4v Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 12:51 jest możliwy, ale takich ludzi, dla każdego człowieka, jest góra kilka w kraju. pisze w kraju, bo związek z obcokrajowcem, z powodu różnic kulturowo-językowych, jest z założenia skazany na "szarpanie się". oczywiście nie licząc związku patologicznego, np takiego typowo arabskiego... wracając do problemu: jak chce Ci się szukać jednej z kilku Twoich "idealnych partnerek" to cóż, poświęć na to pół życia. jedna może mieszka w Suwałkach, druga pod Poznaniem, trzecia w Warszawie... a może zupełnie gdzie indziej? no i oczywiście to zależy od człowieka, jego wymagań, kompromisowości, spolegliwości. jeden ma 500 takich idealnych partnerek, drugi żadnej. ale średnia, jak sądzę to kilka-kilkanaście. natomiast 1 na 1000 już gwarantuje mniej więcej fajny udany związek (np taki jak mój). ale 1 na 1000 to już niewielu ma tyle zaparcia, chęci, by nie brać tego co mu daje szkoła, praca i osiedle, tylko szukać dalej i zrobić duży przemiał. przemiał PRZED wejściem w związek, zaznaczam, bo wielośc związków też człowieka manieruje i wypala. Odpowiedz Link Zgłoś
eksel Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 16:49 Odnosnie zwiazkow z obcokrajowcami. Na podstawie wlasnych, aktualnych doswiadczen, smiem twierdzic, ze jest latwiej. Jak dla mnie podstawa zwiazku to rozmowa. W przypadku zwiazkow z Polakami nie zastanawialam sie nad dokladnym doborem slow ani nad glebszym sensem slow partnera – skutek milion drobnych nieporozumien, tych wiekszych niestety rowniez. Moj obecny partner jest Francuzem, porozumiewamy sie po angielsku. Jednym ze zdan ktore najczesciej OBOJE powtarzamy jest „co przez to rozumiesz”. Dzieki temu wszystkie mysli, pomysly, watpliwosci, plany sa wyjasniane od A do Z, nie ma miejsca na domysly, niedopowiedzenia, nadinterpretacje. Dopoki nie jestesmy w stu procentach pewni znaczenia slow nie konczymy rozmowy. Znamy sie od ponad roku, ze soba jestesmy 11 miesiecy, od 3 tygodni pod jednym dachem. Klocilismy sie raz – o kolor budynku w ktorym mieszkalam (wg mnie lososiowy, wg niego rozowy) o ile kilkukrotne, naprzemienne wymienienie naszych wariantow mozna nazwac klotnia. Zanim zamieszkalismy razem przedyskutowalismy wszelkie kwestie mogace w przyszlosci powodowac nieporozumienia – kwestia slubu, dzieci, kwestie finansowe dot. wspolnego zycia, miejsce zamieszkania itp itd. Nie udalo nam sie poklocic mimo iz ja bardzo chcialam.. Ot chcialam zobaczyc jak facet reaguje w trakcie klotni, od jednego z bylych dostalam raz sciana i nie mam ochoty by sie to kiedykolwiek powtorzylo. Jak dla mnie podstawa udanego zwiazku to rozmowa o wszystkim (bez zachamowan ze partner nie bedzie potrafil czegos zrozumiec) i kompromisy (ja ogladam transformers, on chodzi na koncerty do filharmoni). Nie jest latwo, ale mozna :) Czego wszystkim zycze :) ______________________________________________________________ Gdyby mi się chciało tak, jak mi się nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
justk Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 20:38 > jest możliwy, ale takich ludzi, dla każdego człowieka, jest góra kilka w kraju. > pisze w kraju, bo związek z obcokrajowcem, z powodu różnic kulturowo-językowych Ja jestem w zwiazku z obcokrajowcem, moj maz jest Francuzem, mieszkamy razem od ponad 10ciu lat, mamy dwoje dzieci. I moj zwiazek jest idealny, partnerski. Slowo "idealny" moze byc roznie interpretowane, to jest MOJ zwiazek idealny. Nigdy nie zastanawialismy sie nad tym czy chcemy, czy nie, byc razem. Postanowilismy byc razem, bo bylismy i jestesmy w sobie zakochani. Oczywiscie ze zdarzyly sie drobne klotnie (szczegolnie po nieprzespanych - z powodu dzieci - nocach) ale nigdy nic powaznego. Poznalismy tuz przed trzydziestka, obydwoje bylismy w dlugotrwalych, wypalonych zwiazkach. I wiecie co wam powiem - jestem szczesliwa czego wszystkim zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
tralala31 nie jem nie piję nie chodzę nie mogę spać 15.10.09, 13:01 i serce mi wali jak szalone, brzmi jak miłość ale to tylko kac... Odpowiedz Link Zgłoś
frizzabella Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 13:06 Jeśli pytasz o dylematy typu "czy chcemy być ze sobą" to tak, są związki które takich problemów nie mają.. Problemy różnej natury pojawiają się z różnym nasileniem i przewijają wciąż ale dla mnie zawsze pewne było to, że chcę być z moim facetem i żadna sytuacja do tej pory nie zachwiała tej pewności. I nie jest tak, jak piszą niektórzy, że związek jest nudny, bez kłótni i dyskusji.. wręcz przeciwnie. Kłótnie i dyskusje oczyszczają atmosferę i myślę, że nie ma tematów nie do przegadania mimo, że często nasze poglądy się różnią. Nie wiem czy od początku było tak jak "powinno być", jak mówisz, ale od kiedy jesteśmy naprawdę razem (pomijam etap "pierwszych randek" :)) nigdy nie wątpiłam, że to TEN. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
morusika Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 13:14 Idealny ??? nie ma :). I chyba nie do końca o to chodzi. W naszym związku (15 lat po ślubie) spory się zdarzają, ale rozwiązujemy je z myślą by się dogadać, a nie by sie rozejść czy "dokopać" drugiemu. I co najważniejsze - taki układ osiągnęliśmy po dłuższym czasie wzajmenego "docierania" się. Początek wzajemnego razem (czytaj nie "chodzenia" ale przebywania 24/7 ) to był najgorszy czas. Nawyki zachowania wyniesione z domu powodowały ze nie potrafiliśmy się - mimo dobrej woli - porozumieć. Dopiero rozmowy, rozmowy i wyjaśnienie o co nam chodzi - łopatlogiczne - oraz poczucie że chcemy być razem i w tym duchu się kłócimy :) sprawiło że chciałąbym byśmy mogli być ze sobą jak najdłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
kifaru24 Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 13:19 Zwiazek bez problemow to niekoniecznie zwiazek idealny czy zwiazek osob idealnych. Wystarczy, ze kazda przeszkode w zyciu bedziemy traktowac wlasnie jako przeszkode do wspolnego pokonania a nie jako problem. Roznice zdan sa nie do unikniecia, ale to przeciez nie znaczy, ze musimy sie klocic. Klotnia jako taka niewiele wnosi - kazdy wyladuje emocje i juz. Trudno przeciez o porozumienie, gdy mamy piane na ustach. A roznica zdan nie oznacza, ze mamy problem. Wszystko zalezy od podejscia. Odpowiedz Link Zgłoś
lip_co Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 13:36 znam taki: zero agresji, obopólna akceptacja i chęć dogadzania sobie nawzajem... żaden stres nie wyprowadzi ich z równowagi i nie owinią partnera. Zdrowi i wewnętrznie zadowoleni z tego, co jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mick_dundee Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 14:03 Zasadniczo nie ma możliwości, żeby przez wiele lat w związku nie było spięć, sprzeczek i nieporozumień. I nie tylko dlatego, że nie ma ludzi idealnych, ale zasadniczo z powodu, że różnimy się w postrzeganiu świata, a do tego z roku na rok zmieniamy się. Zatem coś, co było niemal idealne może się mocno zmienić na niekorzyść, jak i ludzie są w stanie dojrzeć i z biegiem lat coraz lepiej się porozumiewać. Ja bym zwrócił uwagę na trochę inną rzecz - skłonność danej osoby/pary do szukania porozumienia i łagodzenia konfliktów. Bo jeśli znajdzie się jakiś "szczególarz", to będzie drugiej osobie wiercić dziurę w brzuchu w momencie, gdy już dawno można było się dogadać i cieszyć szczęściem. Są tacy ludzie, którzy nie wiedzą kiedy przestać. I wolą poczuć wygraną w sporze niż satysfakcję ze znalezienia rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
archangeli Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 15:09 Marzę o tym, to by było naprawdę cudowne. I zmęczona jestem bytowaniem w związkach typowych - takich z problemami, niepewnością (ależ to boli!) itd. Zadaję sobie te same pytania, co Ty. Ja nie znam takich par. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwigateresa Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 15:15 wydaje mi sie, ze taki zwiazek jest tylko na pokaz, zeby inni nas widzieli i nas pozytywnie oceniali, bo w przeciwnym razie groza nam sankcje spoleczne, jesli sie im nie podporzadkujemy, bedzie nas to drogo kosztowac, mimo tego ze sie kochamy i nawzajem szanujemy nie mamy jak ze soba rozmawiac, lub jedna strona nie potrafi, jest z innego swiata i to jest chyba najwiekszy problem. taki zwiazek nie dotyczy chyba Polski Odpowiedz Link Zgłoś
martica Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 16:27 Oj, rozumiem Twoje pytanie - ja juz przestalam wierzyc, ze istnieje... Ostatnio doszlam do takiego wniosku, ze chyba tylko 'zwiazek' oparty na seksie i bez zadnych zobowiazan (cudzyslow, bo to de facto nie zwiazek) moze byc bezproblemowy...Bo jak sa zobowiazania, sa wspolne plany to pojawiaja sie wspolne problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 16:37 W sensie w jakim pytasz, odpowiem, ze tak. Jest mozliwy. Skad o tym wiem? Bo sama zyje od lat w takim zwiazku. " Po prostu są ze sobą i wiedzą, ze tak chcą, i ze nawet jesli spotykają ich problemy z zewnątrz to razem stawią im czoło, ale wewnątrz pomiędzy nimi jest więź nie do zerwania? Znacie takie pary, u których od początku wszystko było tak jak przysłowiowe "byc powinno"? " A problemy? No coz, pojedynczo czy w parze, zycie pelne jest roznego rodzaju problemow. My niektore rozwiazujemy wspolnie. Inne w zaleznosci od umiejetnosci i znajomosci tematu, albo maz albo ja. Odpowiedz Link Zgłoś
inka323f Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 16:31 znamy - ja z moim j jestesmy taka para Odpowiedz Link Zgłoś
asfo Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 16:43 > Całe dnie ostatnio chodze i mysle - czy mozliwy jest ( w praktyce, > bo w teorii to na pewno tak) zwiazek dwojga ludzi, ale taki, w > którym nie ma problemów... Problemy są częścią życia, ale np. u mnie nie występuje coś takiego: dylematów, rozchodzenia się, zastanawiania > się, czy to aby na pewno to etc. Dylematy i rozchodzenie się to raczej typowe dla młodego wieku, z wiekiem jest szansa na ustatkowanie się, ale nie wszyscy ludzie osiągają potrzebną dojrzałość emocjonalną. Poza tym wiele zależy od tego, czy ktoś jest wyrozumiały z natury i czy para dobrała się... wadami. Są wady z którymi się godzę, i są takie z którymi ciężko mi przejść do porządku dziennego. Np. nie przeszkadza mi jak chłop cały wieczór siedzi przy kompie, ale byłabym zła, gdyby co wieczór chodził beze mnie na piwo. ;-P Ale luby jest nietowarzyskim odludkiem i najbardziej lubi siedzieć w domu, więc problemu nie ma. ;-P Poza tym mam spokojne i tolerancyjne usposobienie, a mój luby też ma takie, ale głównie wobec mnie, bo np. z matką i siostrą się kłóci, co jest dziwne bo to przecież taki spokojny człowiek. ;-P > Dlaczego nie moze byc po prostu tak, ze spotyka sie > dwoje ludzi, którzy chcą ze sobą po prostu byc, bez komplikowania > sobie zycia poprzez jakies szarapania się? Na początku faktycznie były jakieś komplikacje, ale teraz jest spokój i nuda, co bardzo sobie chwalę, bo w pewnym momencie życia stwierdziłam, że huśtawki emocjonalne są na dłuższą metę nie do zniesienia... > Znacie takie pary, u których od początku > wszystko było tak jak przysłowiowe "byc powinno"? Moi dziadkowie byli takim małżeństwem. Mi też się w sumie (odpukać) nieźle układa. Odpowiedz Link Zgłoś
delgosik Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 17:01 Jest taki związek. Mój. Od 7 lat razem, od początku wiedzieliśmy że chcemy być ze sobą - razem na zawsze. Nie komplikujemy sobie zycia i nie szarpiemy się. Nie mówię że nie zdarzają się sprzeczki, ale są to tylko sprzeczki, żadne awantury i "szarpaniny". Jeśli spotkasz odpowiednia osobę to też tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
grupa-atm Re: Związek bez problemów - możliwe? 15.10.09, 21:17 Mój związek jest bezproblemowy od sześciu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
tehuana Re: Związek bez problemów - możliwe? 16.10.09, 00:01 Mimo wielu przeciwnosci z zewnatrz, mimo ze zycie nie jest uslane rozami - to my mamy piekny zwiazek (malzenski/kochankow/przyjaciol). Cokolwiek by sie stalo zawsze bedziemy razem, jedno pojdzie za drugim. Milosc to jedyna rzecz w zyciu, na ktora mamy wplyw. Grunt to znalezc osobe - ktora jest twoja druga polowa - a to nie jest takie proste. Nam sie udalo - nie jestesmy bogaci, nie jestesmy dusza towarzystwa, ale mamy siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Związek bez problemów - możliwe? 16.10.09, 00:07 Możliwe. Moje (nasze) małżeństwo od lat prawie 7. W tym czasie trochę problemów (kłopoty z moją siostrą, rodzina zastępcza dla chłopca na skraju demoralizacji (masa problemów, codziennie nowe), zagrożenie życia naszego pierwszego dziecka po porodzie, potem drugie dziecko (już bezproblemowe ;-))), mieszkanie z teściem itd. I przez ten czas ani jednej kłótni w znaczeniu takim, jak to zwykle się rozumie: krzyk, pretensje, wypominanie czegoś tam, wycieczki osobiste itp. Ani jednej kłótni z ukrytą agresją. Zwykle jest tak, że nasze złe humory się mijają, tzn. albo ja albo mój mąż chodzimy wkurzeni, nie dzieje się to natomiast jednocześnie. Zresztą w ogóle się nam to rzadko zdarza. Z większości spraw się śmiejemy, najczęściej wspólnie. Ale jak to powiedział ksiądz, który nam udzielał ślubu - że nam się wydaje, że się teraz (w momencie ślubu) bardzo kochamy. Bo tak naprawdę będziemy się kochać codziennie coraz bardziej. I dopiero za te parę lat zobaczymy, jaka jest różnica między tamtym "zakochaniem", a miłością teraz. Prorok, czy co? ;-) Codziennie, od siedmiu lat zakochani :-) No i myślę, że prawdą jest to, co nam powiedzieli w czasie spotkań przed ślubem: im bliżej się jest Pana Boga, tym bliżej też się jest siebie nawzajem. Trudno to tutaj wytłumaczyć, bo ilustracją kwestii była ładna grafika, ale w każdym razie sens był właśnie taki. W każdym razie u nas to się sprawdza :-) Odpowiedz Link Zgłoś
galba00 jasne, znam wiele - z idiotkami lub idiotami 16.10.09, 03:26 jasne, znam wiele - z idiotkami lub idiotami bez ambicji, ktorzy lub ktore sa naprawde szczesliwe w swych zwiazkach. Lecz zawsze jest to "milosc", "oddanie" i "pelne zrozumienie" z jednej strony, drugiej stronie to, z powodow egoistycznych i wygody, tez to pasuje i najczesciej przytakuja, jak bardzo kochaja swojego partnera.....ale taka milosc zawsze sie przykro konczy. Chyba, ze ta kochajaca trafi na wyrafinowanego partnera, ktory z wygodnictwa nie bedzie chcial niz zmieniac, tylko jak pasozyt bedzie wysysal co sie da..... Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: jasne, znam wiele - z idiotkami lub idiotami 16.10.09, 07:18 Loj!"Doswiadczenie(smutne)...przez Ciebie przemawia?Idealne zwiazki...nie istnieja, bo brak idealnych ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Jak jestes feministka to nie czytaj tego.... ;) 16.10.09, 03:40 > Całe dnie ostatnio chodze i mysle - czy mozliwy jest ( w praktyce, > bo w teorii to na pewno tak) zwiazek dwojga ludzi, ale taki, w > którym nie ma problemów, dylematów, rozchodzenia się, zastanawiania > się, czy to aby na pewno to etc. Do takich refleksji skłania mnie > moje zycie - dlaczego nie moze byc po prostu tak, ze spotyka sie > dwoje ludzi, którzy chcą ze sobą po prostu byc, bez komplikowania > sobie zycia poprzez jakies szarapania się? Po prostu są ze sobą i > wiedzą, ze tak chcą, i ze nawet jesli spotykają ich problemy z > zewnątrz to razem stawią im czoło, ale wewnątrz pomiędzy nimi jest > więź nie do zerwania? Znacie takie pary, u których od początku > wszystko było tak jak przysłowiowe "byc powinno"? Jesli "szarpiecie sie", meczycie, to po prostu kazda strona chce "rzadzic" w Waszym zwiazku?? Zastanow sie czy wolisz byc strona ulegla, czy nadrzedna, ale pamietaj tez o tym, ze bycie uleglym u faceta nie jest naturalne i moze oznaczac problemy natury erotycznej, lacznie z impotencja. Z kolei bycie "ulegla" u feministki jest wbrew jej naturze.. ;) Jest taka ksiazka (zdecydowanie nie dla feministek ;) "Ulegla Zona" http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=66592 ktora uczy naturalnej harmonii w zwiazku. Gdzie obie strony probuja byc "szefem" konczy sie niechybnie rozwodem lub rozstaniem. W zwiazkach nie ma i nie moze byc demokracji. tzw. docieranie, uzgadnianie zdan, dochodzenie do kompromisu, wielokrotnie odbywa sie kosztem tego, ze ktoras strona sie poddaje w swoich pragnieniach, co buduje wewnetrzny sprzeciw, i nateza irytacje, ktora po wielu latach eksploduje ze zwojona sila.. Odpowiedz Link Zgłoś
mujer82 Re: Związek bez problemów - możliwe? 16.10.09, 03:56 Jest to możliwe z osobą o psychice podobnej do naszej. Ja kogoś takiego spotkałam i to będąc w innym,opartym o przeciwieństwa związku. Do dziś się przyjaźnimy i nadal chcemy być razem.Możliwe,że wkrótce będziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pitcher Re: Związek bez problemów - możliwe? 16.10.09, 06:08 Nie. Z definicji - nawet jesli znajdziemy bezproblemow zwiazek to zaraz pojawi sie problem - nuda. Podstawa dobrego zwiazku nie jest omijanie problemow a ich rozwiazywanie, w mysl zasady "kocham kogos nie za co, ale mimo czegos" Odpowiedz Link Zgłoś
usmiecham-sie Re: Związek bez problemów - możliwe? 16.10.09, 07:53 Najkrócej jak potrafię: zwiazek bez problemów nie jest mozliwy ani w praktyce, ani w teorii. Zawsze sa problemy, chodzi o to, żeby umieć je mądzre rozwiązać: bez krzyków, nerwów, obrażania się. Jeśli ty i twój facet potraficie się tak dogadać, tylko pogratulować. Wbrew pozorom większość par tego nie potrafi. Moim zdaniem podstawą są: zaufanie, życzliwość, umiejętność przymknięcia oka na niektóre sprawy, cierpliwość i najważniejsze - humor. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś