adrianna26 08.10.09, 14:13 Wesele mojego kuzyna w sobotę, a mój N mi dziś mówi, że nie idzie, bo nie ma ochoty, przykro mi/. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
soulshunter Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:16 spoxik, idz sama znajdziesz nowego N. BTW jaki on tam TWOJ. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:18 Jak to 'nie ma ochoty'? Jakiś powód podaje? Bo 'brak ochoty' to żaden powód... Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:22 Brak ochoty jest powodem wystarczającym. Wesele nie jest obowiązkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:26 W związku? Na pójście na wesele do przyszłej rodziny? Nie wydaje mi się:) Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:09 Jedyną obowiązkową imprezą, którą należy się stawić jest pogrzeb. Własny. Reszta to kwestia ochoty. Pójscie na wesele w celu przypodobaniu się innym osobom lub pod presją otoczenia to tylko dla ludzi o słabej psychice lub manipulatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:11 silic napisał: > Jedyną obowiązkową imprezą, którą należy się stawić jest pogrzeb. Własny. > Reszta to kwestia ochoty. Pójscie na wesele w celu przypodobaniu się innym > osobom lub pod presją otoczenia to tylko dla ludzi o słabej psychice lub > manipulatorów. > > heh, a dlaczego człowiek z silną psychiką nie przyznał się na początku że nie chce iść/nie lubi wesel? potwierdzili, a teraz ona ma za niego świecić oczami, bo mu się w czwartek odwidziało. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:42 Może chciał a teraz zmienił zdanie. Wolno mu ? Wolno. Ona za nikogo swiecić oczami nie musi chyba, że obraca się w towarzystwie , które nie rozumie , że wesele obowiązkowe nie jest. W końcu wesele to zabawa , prawda ? Przyłączasz się do zabawy a nie swiecisz oczami... czy może się mylę ? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 09.10.09, 00:12 silic napisał: > Może chciał a teraz zmienił zdanie. Wolno mu ? Wolno. no wiesz, do więzienia nikt go nie zamknie, więc z tego punktu widzenia wolno. > Ona za nikogo swiecić oczami nie musi chyba, że obraca się w towarzystwie , > które nie rozumie , że wesele obowiązkowe nie jest. oczywiście że nie jest, właśnie dlatego po zaproszeniu potwierdza się przybycie. takie potwierdzenie daje z jednej strony wolny wybór gościom, a z drugiej ułatwia planowanie. nie muszę chyba dodawać, że wiąże się to z określonymi kosztami. potwierdzenie przybycia i odwołanie w ostatniej chwili bez wyraźnego powodu jest zwyczajnie nietaktowne, żeby nie powiedzieć chamskie. zwłaszcza w sytuacji, kiedy para młoda ograniczała liczbę gości do tych najważniejszych. naprawdę tego nie rozumiesz? jeszcze trochę a zacznę narzekać na młodzieży chowanie - SV na takim poziomie zaawansowania powinno wynosić się z domu. > W końcu wesele to zabawa , prawda ? Przyłączasz się do zabawy a nie swiecisz > oczami... czy może się mylę ? mylisz się, jak pojawi się sama to będzie musiała odpowiedzieć na pytanie gdzie jest narzeczony. może odpowiedzieć "nie chciało mu się, siedzi w domu i rozwiązuje krzyżówki" - czym urazi gospodarzy. może też wymyślić jakąś ściemę że jest umierający, ratuje świat i oczywiście strasznie żałuje że nie mógł przyjść (i pewnie tak zrobi, znam mnóstwo kobiet usprawiedliwiających gburów przed obcymi, bo głupio im powiedzieć prawdę) Odpowiedz Link Zgłoś
as.iak Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 09.10.09, 10:24 niby zdanie wolno zmienić zawsze, ale jak ktoś daje komuś słowo a on za nie ręczy to chyba tak nie przystoi? jeżeli nie lubi wesel to mówi na wstępie- nie lubię- nie idę a jeżeli daje słowo ze pójdzie a w ostatniej chwili się rozmyśla to ja osobiście taka bez honorową namiastkę Mężczyzny kopnęłabym w dupę! ale to zapewne kwestia wychowania, jedni rzucają słowa na wiatr, a dla innych słowo droższe od pieniądza, niestety tych drugich jak na lekarstwo. Nie chce mi się to żadne wytłumaczenie- jeśli ktoś wcześniej dał słowo! Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 17:12 > Brak ochoty jest powodem wystarczającym. Wesele nie jest obowiązkowe. Nie zupełnie - na ogół na dwa-trzy tygodnie wcześniej potwierdza się przybycie a po potwierdzeniu (o ile nie zdarzy sie nagły wypadek) nie wypada się nie zjawić. Oczywiście nie wiadomo, czy autorka wątku uzgodniła tę kwestię z partnerem przed potwierdzaniem przybycia (jeśli nie pytała/zawiadamiała to się nie ma w sumie co dziwić). Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:24 iminlove napisała: Bo 'brak ochoty' to żaden powód... > jasne, Ty oczywiście nie odmawiasz w takiej sytuacji :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 17:44 grassant napisał: > iminlove napisała: > > Bo 'brak ochoty' to żaden powód... > > > jasne, Ty oczywiście nie odmawiasz w takiej sytuacji :)) a Ty odmawiasz dwa dni przed weselem? Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 17:53 > grassant napisał: > > > iminlove napisała: > > > > Bo 'brak ochoty' to żaden powód... > > > > > jasne, Ty oczywiście nie odmawiasz w takiej sytuacji :)) > > a Ty odmawiasz dwa dni przed weselem? a jak jestes umowiona u fryzjerki i sie zle czujesz, albo nie masz ogolnie nastroju na opuszczenie 4 scian to idziesz mimo wszystko? trzeba byloby wypytac faceta czemu nie idzie ale konkretniej, a nie wrzucac mu jeszcze ze jest dupkiem i chamem Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:04 nie umawiam się do fryzjerki w dzień dawno potwierdzonego wesela... Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:22 łatwo napisać idź sama, ale za pół roku mam być nasz ślub, z czego połowa gości bedzie pochodzić z tego wesela (bo to u kuzyna), wszyscy wiedzą, że się zaręczyliśmy i kiedy ślubujemy, a ten mi z takim tekstem... powodu żadnego nie podał, za to wspomniał, że w niedzielę na imieniny do mojej przyszłej tesciowej powinnam pojechać Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:25 No i cóż przeszkadza jechać na wesele i wpaść w niedzielę wieczorem z kwiatkiem do teściowej? W dwie strony to działa, jak on może 'nie mieć ochoty' pójść z Tobą na wesele, to Ty masz prawo 'nie mieć ochoty' pójść z nim na imieniny do teściowej... :) Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:31 tak właśnie chciałam zrobić, najpierw wesele, potem kawa na imieninach, a tak co? bez sensu w odwecie nie iść na imieniny Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:34 Ale powiedz mu to - że jemu też wypada iść na to wesele. Ja bym się wściekła. I jeszcze to pouczanie o imieninach teściowej... Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:36 adrianna26 napisała: > tak właśnie chciałam zrobić, najpierw wesele, potem kawa na > imieninach, a tak co? bez sensu w odwecie nie iść na imieniny a lubisz teściową? Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:38 napisze tak, jeszcze nie mam teściowej, a juz wiem, że ją mam - dlatego kwestia lubię czy nie, wiem ,że powinnam być Odpowiedz Link Zgłoś
mruff Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 20:20 Moim zdaniem nie liczy się z uczuciami dziewczyny. Liczy się to, że JEMU nie chce się. A to, że zapowiedzieli się we dwoje, że rodzina spodziewa się ich razem co jest NATURALNE w przypadku pary zaręczonej. Jasne, niech dziewczynie będzie przykro i niech pocieszy ją jakiś fajny tancerz :) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:22 Kurcze,ja mojego chłopa ostatnio chciałam porzucić-jak nie chciał po mnie po pracy przyjechać... ale jakby mi zrobił taki numer jak ten Twój-to olałabym takiego kretyna,nawet nie zastanawiając się 5 min... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:23 poproś kolegę, lub idź sama. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:39 wycofuję radę, skor to twój przyszły mąż. Opieprz wieśniaka, ma iść na wesele i tyle, w końcu to prawie już twój mąż, wstydzi się ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:47 :DDDD Alpepe, lubię Cię podczytywać, lubię Cię tak forumowo, chociaż przyznaję: boję się też. ;) I ok. Na mój temat już nie musisz się powtarzać. Pamiętam.;P A z tym co napisałaś pełna zgoda.;) Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:23 Świat się od tego nie zawali, bez sensu byłoby ciągać go po imprezach nie dla niego. Ty chcesz isć więc idziesz, on nie chce więc nie idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:29 silic napisał: > Świat się od tego nie zawali, bez sensu byłoby ciągać go po imprezach nie dla > niego. > Ty chcesz isć więc idziesz, on nie chce więc nie idzie. > Na własny ślub i wesele też chłopaczyna nie przyjdzie. Bo nie lubi.;) Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:06 > Na własny ślub i wesele też chłopaczyna nie przyjdzie. Bo nie lubi.;) Idealny powód. Ja na własne wesele też się nie wybieram. Nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:24 Jeśli lubisz takie imprezy, a Twój N. nie stał sie twoim bliźniakiem syjamskim bez którego zapominasz jak się samodzielnie oddycha, to wskocz w kieckę i idź na wesele. I baw się jak najlepiej.;) Odpowiedz Link Zgłoś
pretensjaa Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:31 Ja go rozumiem, też nie przepadam za takimi imprezami. Weź kumpla i baw się dobrze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:36 wnerwił mnie na całego, bo nie rozumiem, czy ja się czepiam czy on mnie olewa? od paru miesięcy chodzimy, załatwiamy itp, teraz jest okazja podpatrzeć na co zwrócić uwagę, a on nie ma ochoty, aha, bo chyba wczesniej nie napisałam, że i tak planowałam wrócić krótko po północy, bo jestem przeziebiona, ale jak widzę ile jest załatwiania z tym weselem, to mi by było przykro, że kogoś zapraszam, mam potwierdzenie a potem nie przychodzą Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:41 A wiesz, może rady o wzięciu kumpla nie są takie złe? Zrób się na bóstwo, weź jakiegoś dobrego kolegę, którego on nie znosi i o którego jest zazdrosny i idź na to wesele... A jemu niech będzie głupio. Następnego dnia z uśmiechem na ustach jedź do teściowej i przy kawce opowiadaj im, jak to się super bawiłaś i wytańczyłaś - z kolegą, bo N przecież nie miał ochoty z Tobą pójść...:) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:53 To też jakieś wyjście. Ale kurdeżeszmol... za chwile biorą ślub, są ze sobą i chłopak, nawet nie lubiąc tej rodziny (zakładam marny scenariusz), ma wielką trudność w poświeceniu swojej przyszłej żonie kilku godzin na takiej imprezie? To taka niewyobrażalną katorga? Czy on zdaje sobie sprawę, że czasem robi się coś dla kogoś i ze względu na kogoś? W tym wypadku z uwagi na swoją przyszłą żonę. Dureń.;) Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 15:45 rodzinę lubi, już na dwóch weselach byliśmy, dlatego tym bardziej nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:49 rozumiem, że skoro to wesele rodzinne, to zostaliście odpowiednio wcześniej zaproszeni??? i wtedy twoj facet nie miał zadnych obiekcji, tylko teraz robi focha??? ja dla mnie jego zachowanie jest dziecinne, bo w ten sposób okazuje lekceważenie swojej przyszłej rodziny i ludziom ktorzy go w dobrej wierze zaprosili...parę dni wcześniej wyskakuje jak przedszkolak z kaprysem "nie bo nie" myślę, ze poważna rozmowa z nim nie zaszkodzi, a także uświadomienie przyszlej tesciowej na temat podejścia narzeczonego do tego typu spraw... Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 15:43 on nawet focha nie robi, normalnie mi to powiedział, masz rację, zaprosili w dobrej wierze, bo musięli ciąć listę gości ze względu na ilość gości, a organiczone fundusze, ale przyszłej teściowej to naprawdę wolę w to nie mieszać Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:48 Tak się właśnie zastanawiam nad radami, żeby iść z kolegą, ale obawiam się, że mój mógłby to źle odebrać (czasem zdarza się mu mieć problemy w relacjach bardziej intymnych), tzn, że kolega zastąpi go równiez i na tamtym poledku. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:51 No i niech się przestraszy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
laracroft82 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:57 pewnie ze zawsze moze sie odechciec, jednak chyba jest dorosłym facetem i skoro zgodzil sie isc na wesele wczesniej, to powinien słowa dotrzymac, tym bardziej ze nie ma zadnego powodu głebszego..troche to lekcewazace wzgledem osob ktore go na wesele zaprosily..takie moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 14:58 nie dość, że cham niewychowany, to jeszcze nie staje mu? Kobieto, w co ty się pakujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 15:48 po 30. czasem może hydraulika zawieść, tym bardziej, że praca stresująca, myslę, że jak juz zamieszkamy razem to te sprawy się unormują Odpowiedz Link Zgłoś
durneip Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 16:19 aha, czyli burak, niesprawny, i jeszcze kota w worku kupujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
durneip Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 15:06 nie wiem, co to poledek, ale i tak pchasz łeb w pętlę. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:03 Mniemam,że chodziło o poletko:D Odpowiedz Link Zgłoś
silic Idź na całosć. 08.10.09, 18:15 Idź z kolegą. Twój chłopak olał to , że obiecał isć, ty spokojnie możesz olać to, że seks uprawiasz tylko z nim (jesli to mu obiecałas). Chłopak pewnie ma parę namiarów do koleżanek więc się pewnie nie będzie nudził w domu. Na waszym slubie (zapewne koscielnym) szczerze przysięgajcie sobie miłosc, wiernosc i takie tam duperele. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: Idź na całosć. 08.10.09, 18:20 silic napisał: > Idź z kolegą. Twój chłopak olał to , że obiecał isć, ty spokojnie możesz olać > to, że seks uprawiasz tylko z nim (jesli to mu obiecałas). > Chłopak pewnie ma parę namiarów do koleżanek więc się pewnie nie będzie nudził > w > domu. > Na waszym slubie (zapewne koscielnym) szczerze przysięgajcie sobie miłosc, > wiernosc i takie tam duperele. > zabawa na weselu = seks - na jakie Ty wesela chodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Idź na całosć. 08.10.09, 18:39 > zabawa na weselu = seks - na jakie Ty wesela chodzisz? Jaka zabawa ? Gdyby chodziło o zabawę to panna nie robiłaby takich scen. Chyba , że jest na poziomie przedszkola i jak ktos nie da jej grabek to strzela focha. W końcu on AŻ nie chce isć na wesele więc on TYLKO może przejdzie się z innym. A ja na wesela nie chodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 15:44 Powiem jak to wygląda z mojej perspektywy. Nie cierpię wesel, nie znoszę uważam za marnotrawstwo czasu, bo lubię innego typu imprezy i jeszcze takie wesele to zawsze koszty, a ja bywam okresowo skąpa. Mam na wesele uczulenie i każde wesele traktuję jak zło konieczne. Jak do tej pory pójścia na wesele odmówiłam raz. Jak z pieniędzmi było bardzo źle, bo jakiś czas nie pracowałam, nie miałam kiecki, a młodzi (znajomi lubego) nawet nie pofatygowali się z zaproszeniem i generalnie za nimi nie przepadam. O fakcie że mnie finansowo i emocjonalnie na to wesele nie stać poinformowałam chlopa 3 tygodnie wcześniej. Na wszelkie pozostałe wesela z jego strony zacisnęłam zęby i poszłam (a my nie jesteśmy nawet po słowie i na moje wchodzenie do rodziny się nie zanosi, w związku z czym przy każdej imprezie rodzinnej dochodzi mi koszmar wiecznych pytań o ślub). Mimo całej swoje niechęci do imprezy typu wesele postawa Twojego narzeczonego jest dla mnie brakiem kultury najwyższych lotów...buractwo i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 15:51 a na moim miejscu co byscie zrobili, nalegali, żeby poszedł czy poszli samemu i się głupio tłumaczyli, że dostał grypę? (jak ja nie lubie robić kretynki z siebie) Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 16:03 Powiedziałabym ostro co o tym myślę (również to ze taka postawa to dla mnie chamstwo i buractwo). Jakby był uparty to bym poszła sama, dałabym numer do kuzyna, żeby poinformował o tym, ze go nie będzie i przeprosił. Na samym weselu na pytanie bym odpowiadała że niezrozumiałych dla mnie powodów nie chciał przyjść (nie mam w zwyczaju wciskać kitu, bo tak wypada). Z wesela wróciłabym o 5 nad ranem nawalona jak szpadel i miała w dupie jego i imieniny teściowej. Odpowiedz Link Zgłoś
amuga Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 16:15 Naprawde to jego zachowanie nie rokuje dobrze na przyszlosc. Chlopak przejawia niedowartosciowanie i jest niedojrzaly jeszcze. Wesele jest teoretycznie raz w zyciu a imieniny sa co roku wiec nie mozna nawet porownac waznosci imprezy. Jak przed slubem zaczyna sie przepychanka kto wazniejszy, to zobaczysz co bedzie potem. Ja na twoim miejscu zadzwonilabym do przyszlej tesciowej z wyjasnieniem dlaczego ty nie przyjdziesz na imieniny. Jest szansa ze jak ona jest normalna to moze wplynie na syneczka. Przypuszczam ze on tez sie wczesniej zgodzil na pojscie na wesele zatem to on zmienia plany nie ty. Troche glupio ale poszlabym sama i gleboko sie zastanowila po co mi on jest potrzebny skoro nawet na tak duza impreze jaka jest wesele on nie chce isc ze mna. A na pytanie innych odpowiedziec ze cos mu wypadlo. Oczywiscie wszyscy beda wiedzieli ze z wami cos jest nie tak ale nic na to nie poradzisz. Wlasnie przed slubem wiele par jest wystawionych na rozne proby. Ja to odbieram jak wyrazna przestroga i prosba by zastanowic sie glebiej nad sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian no i co z tego? 08.10.09, 16:35 adrianna26 napisała: > przykro mi/. nie możesz iść sama? skąd nakaz chodzenia na wesela w parach? Odpowiedz Link Zgłoś
abrakadabra-0 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 16:41 Mój też nie ma ochoty, ale idzie. I gó... mnie obchodzi jego ochota lub jej brak, na takie imprezy wypada iść ze swoją dziewczyną/narzeczoną i koniec kropka. Ja z nim też bym poszła mimo braku ochoty, chęci czy czegokolwiek. Nie kazdy lubi tego rodzaju imprezy, ale chodzi o to, żeby potrafić poświęcić tych kilka godzin, czy nawet całą noc, żeby nie sprawić innym przykrości. Odpowiedz Link Zgłoś
mohinder Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 17:12 Dziś nie ma ochoty na wesele, a jutro nie będzie miał ochoty iść do pracy albo zająć się dzieckiem? Albo nie piszesz całej prawdy (są inne powody i może ich nie znasz) albo... lepiej się 3 razy zastanów, zanim zwiążesz się z tym gościem. Z wesela nie trzeba wracać o 5 nad ranem, a już nie ma na pewno obowiązku picia na umór. Jeżeli taki zachowanie Ci nie odpowiada - powiedź mu o tym. Powiedź mu także, że bardzo Ci zależy, żeby poszedł. Jeżeli tego nie zrozumie - obawiam się, że wasza przyszłość będzie drogą przez mękę... Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 17:37 jejku, ale wy jestescie. wesele nie jest obowiazkowe, a porywannie do do pojscia do pracy jest zenujace wesele jest wyczerpujace, wraca sie nad ranem nic tylko nazeranie sie, upijanie i roztanczenie. a to ze autorka ma slub za x czasu i nie wypada nie isc na slub kuzyna jest poprostu smieszne; bo facet moze sie zmusic i zrobic wesele dla swojej partnerki, ale to nie jest powod by zaliczac 10 innych wesel z rodziny i rozumiem goscia, sama sie zniechecilam do wesel, bo tym jak mnie panna mloda zmuszala do idiotycznych zabaw za flaszke, jak mi bylo nie dobrze nad ranem i bylam zmeczona a nie mialam jak wrocic i nie mialam odespac bo nie moglam juz zasnac po powrocie jak go zmusic to moze ci pozniej wypominac Odpowiedz Link Zgłoś
mohinder Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:00 Może to zależy od rodziny, ale są imprezy na których należy się pokazać. Nie koniecznie spędzać całą noc - można wymknąć się zaraz po północy. Odpowiedź - nie bo nie, jest dobra jak się ma 5 lat, a nie jest się kandydatem na męża. Co innego, gdyby chodziło o wesele znajomych (przyszłej) żony. Tu można by się zastanawiać. Z drugiej jednak strony, to mężczyzna ma być partnerem i oparciem dla kobiety (i odwrotnie, żeby nie było że teks jest niepoprawny politycznie). Kobieta, pół roku przed ślubem, ma iść sama na wesele kuzyna? Szczerze mówiąc, jest to dla mnie nie pojęte - chyba że jej narzeczony jest lekarzem i ma właśnie dyżur, albo się ciężko rozchorował. W mojej rodzinie, wesele, jest rodzajem zobowiązania rodzinnego - i nie przyjście, bez sensownego powodu, traktowane jest jako afront. Facet ma iść na wesele, dla swojej kobiety - jeżeli on sam takich imprez nie lubi. Nie podoba Ci się moje porównanie do pracy? Dlaczego? Praca jest właśnie czymś co robisz dla innych - swojej żony, dzieci. Super, jeżeli sprawia przyjemność, ale najczęściej jest obowiązkiem. Wg. mnie takim samym, jak jak towarzyszenie swojej kobiecie na weselu. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:06 Uwaga! Nażeranie, upijanie, a nawet roztańczenie NIE jest obowiązkowe:) Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:13 A pewnie, że wesele obowiązkowe nie jest. Tylko, że jakby jaśnie pan zdecydował, że nie ma ochoty iść przed terminem potwierdzenia młodym przybycia to by autorka się zastanowiła czy chce iść sama, czy może tez zostanie w domu, albo uda się tylko na ślub, albo sobie załatwiła na owo wesele towarzystwo..ogólnie miała czas się zastanowić co zrobić z sytuacją żeby było miło. A jaśnie pan ma muchy w nosie zmieniając zdanie dwa dni przed imprezą, stawiając ją przed faktem dokonanym, że będzie świecić oczami przed rodzinką i durnie się tłumaczyć czemu przyszła sama skoro miała być z narzeczonym. Zwyczajne chamskie wystawienie do wiatru ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 17:38 to idz sama, wiesz jak moze byc czadowo??? :] Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:10 no coz? masz totalnie "nieodpowiedzialnego narzeczonego". powinno ci to dac do myslenia, co ci ten typ jeszcze moze wystrugac? Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek03 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 18:23 a idz sama i baw sie dobrze. moja kolezanka tez miala kiedys niezle,z facetem ponad 2 lata w zwiazku a ten sie zabral i pojechal na wesele do rodziny ,nawet jej nie zapraszajac [argumentujac to niby tym ze ona sie kloci z nim ciagle.fakt,czesto sie dosc klocili ale cholera czy ktos mi wmowi ze w jakiejkolwiek klotni jest winna wylacznie jedna strona?a ten ja olal i jeszcze nie widzial w tym nic niestosownego] Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 19:52 1. Wystawianie kogoś do wiatru na dwa dni przed imprezą to chamstwo. 2. Potwierdzanie przybycia, a potem niepojawienie się na weselu to chamstwo. Tyle mam do powiedzenia w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
julyana Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 19:59 No coś strasznego. Odpowiedz Link Zgłoś
mila.85 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 20:46 Idź sama i baw się dobrze. Albo zabierz dobrze tańczącego kolegę. I nie, wcale nie chodzi o jakąś zemstę czy coś - po prostu jeśli Ty masz ochotę się pobawić to się baw. Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 21:09 1. odnosnie porownywania praca-wesele. praca nie jest co prawda obowiazkowa, ale jak nie bedziesz pracowac to nie bedziesz mial za co jesc,i gdzie mieszkac, a jak nie pojdziesz na wesele? to co? zaoszczedzisz pieniadze na glupie kreacje, garnitury i na prezenty 2. jestem ciekawa ktora woda po kisielu jest ten kuzynek. pewnie wyjdzie zaraz ze autorka go widuje raz na ruski rok, w takiej sytuacji mialabym to gleboko w 4 literach obowiazkowe przybycie 3.gdyby mnie facet odmowil by uczestnictwa 2 dni przed weselem to ja tez bym stwierdzila ze nie ma sensu isc, i puscilabym plotke ze sie rozchorowalismy - sezon na grype jest :D sama kaszle i pozbylam sie troche kataru chyba zebym chciala isc to poprosilabym kogos, albo poszlabym sama byla taka sytuacja, zauwazylam ciotke z dzieckiem i zapytalam co jest nie tak z wujkiem - rozchorowal sie. zdarza sie a napewno nie mogl uprzedzic miesiac przed czy 2 tyg przed. co najwyzej tydzien, czy kilka dni i jakos nie slyszalam komentarzy ze maz ja zostawil sama, pobawila sie troche i wrocila do domu 4 na sile zabawa tez nie jest dobra, bedzie marudzic i miec naburmuszona mine, i wolac jakie to wesele jest beznajdziejne albo kiedy sie skonczy.i kazdy bedzie niezadowolony, on bo marudzi a ty ze musisz tego wysluchiwac, i zamiast sie bawic - poklocicie sie przy okazji 5. wesela nie robi sie z przymusu tylko jak sie chce, chyba ze autorka bardzo napierala a on chcial skromny slub - poddal sie i dostosowal, bo przeciez to jest najmniej wazne czy bedzie 100 osob czy 300 000 i czy bedzie gral skrzypek czy 40 osobowa orkiestra, a nie chcial problemow; a to ze oni beda organizowac wlasne nie znaczy ze musza kazdego pociotka odwiedzac i sie bawic na jego zabawie 6. polska jest krajem zacofancow i nie zdziwi mnie juz nic. ale wkurza mnie robienie czegos na pokaz. Odpowiedz Link Zgłoś
mohinder Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 22:40 :-) Trochę odwracasz kota ogonem - zupełnie nie wiem dlaczego. Cała historia i problem który się pojawił, tak na prawdę, nie odnosi się do tego wesela, a jest tylko obrazem pewnego problemu w związku. Jej zależy na tym weselu (z różnych powodów, także tych 'na pokaz' - i ma do tego prawo). Jemu, po prostu się nie chce, ale komunikuje to w sposób (wg. mnie) nieodpowiedni. Jestem w stanie zrozumieć powody obu stron, ale to nie o to chodzi... Całym clue jest postawa faceta, w kontekście ślubu za pół roku. Oczywiście, że można napisać, że jest szczery i otwarty, nie ma sekretów i jest prostolinijny. Choć można to określić także znacznie prościej, jednym słowem na 'b'... Jej zależy, on ma w nosie. Na pewno po ślubie się zmieni ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 08.10.09, 20:52 NO to masz jeszcze całe pół roku na to, żeby zapytać czy będzie miał ochote pojawić się na Waszym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
adrianna26 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 09.10.09, 09:25 widzę, że wątek poruszył wiele osób, wiec napisze co zrobiłam, doszłam do wniosku, że muszę być mądrą kobietą i że pierścionek zobowiązuje obie strony i traktuje mojego N, tak jakby był już moim mężem,a nie wyobrażam sobie iść na wesele beż męża, nawet przyszłego: 1. poszlam wczoraj jeszcze kupić sobie nową sukienkę na to wesele 2. zadzwoniłam do mojego, żeby spokojnie porozmawiać, ustaliliśmy, że: on ma zaległości w pracy i termin wyznaczony na poniedziałek, nie chciał mi mówić, żeby nie martwić i żeby nie wyszło, że coś robi nie tak, stąd ten tekst, że mu się nie chce 3. na wesele idziemy, ale będziemy do ok. godz. 23.00 - 01.00, potem jedziemy do domu 4. w niedzielę nie idziemy na poprawiny, tylko on nadrabia zaległości, jak się obrobi to jedziemy do przyszłej teściowej na imieniny 5. na szkolenie jadę w poniedziałek rano, tzn. ok 4.00, najwyżej trochę się spóźnię (aha, bo tego nie pisałam, miałam jechać w niedzielę po południu, żeby być na 9.00) Jak myslicie, dobre rozwiązanie? Cóż, zaczęlismy ćwiczyć kompromisy przed ślubem:) Odpowiedz Link Zgłoś
mohinder Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 09.10.09, 10:15 adrianna26 napisała: >(...) on ma zaległości w pracy i termin wyznaczony na poniedziałek, > nie chciał mi mówić, żeby nie martwić i żeby nie wyszło, że coś robi > nie tak, stąd ten tekst, że mu się nie chce (...) Bez komentarza. Fajnie że zaczęłaś pracować nad komunikacją w związku. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 09.10.09, 10:17 no i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mozilla-6 Re: własnie się dowiedziałam, że idę sama na wese 09.10.09, 13:15 Współczuje Ci. ja też idę na wesele w sobotę do kuzyna i mój narzeczony nienawidzi tańczyc - ale idzie ze mną..... Nie wiem co Ci doradzic .... może spokojnie na luzie z nim pogadaj ? Odpowiedz Link Zgłoś