Jak pomóc siostrze?

09.10.09, 11:06
Moja siostra znów ma zawód miłosny.
Już nie wiem jak mam jej tłumaczyć. Zastanawiam się nad załatwieniem
jej jakieś wizyty u psychologa, bo trochę mnie martwi tym swoim
zachowaniem. Boję się że może popaść w jakąś depresję. Ma 24 lata i
nie może nikogo znaleźć(na dłużej). Jest ładna, kończy studia, nie
wiem w czym tkwi problem.
Czy wiecie może ile kosztuje taka wizyta i ile ich potrzeba aby
osiągnąć jakiś rezultat ( mniej więcej) i jak znaleźć kogoś dobrego
psychologa??
Proszę o rady.
pozdrawiam
    • niebieski_lisek Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 11:15
      > ile ich potrzeba aby osiągnąć jakiś rezultat

      Ale jaki rezultat chcesz osiągnąć? Aż twoja siostra znajdzie kogoś na dłużej? :)
      Jeśli twoja siostra nie ma problemów psychologicznych, nie jest nadmiernie
      nieśmiała to po co chcesz ją wysyłać do psychologa?
      • stinefraexeter Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 13:24
        Po to by poznała samą siebie i swoje słabości. Skoro coś ją boli, to czemu się o
        to nie zatroszczyć? Może ma problemy w nawiązywaniu więzi z ludźmi? Może cierpi
        na chroniczny brak pewności siebie?

        Myślę, że w wieku 25 lat można już zorientować się, czy coś nie gra w naszej
        emocjonalnej sferze. Nie trzeba być schizofrenikiem, by szukać pomocy psychologa..
        • niebieski_lisek Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 14:37
          Schizofrenicy to chyba do psychiatry chodzą. Nie uważam że psycholog jest złem
          koniecznym, ale autorka wątku pisze że jej siostra to wesoła, towarzyska
          dziewczyna, z którą akurat zerwał chłopak, więc to przeżywa, a terapia u
          psychologa ma trwać do momentu aż ona zacznie się uśmiechać. Naprawdę uważasz że
          w takim przypadku potrzebna jest pomoc specjalisty? Moim zdaniem nie.
          • maitresse.d.un.francais Lisek 09.10.09, 21:40
            niebieski_lisek napisała:

            > Schizofrenicy to chyba do psychiatry chodzą.

            Do psychiatry chodzą: nerwicowi, uzależnieni, depresyjni, autodestrukcyjni...
            cała kupa osób, które na co dzień normalnie funkcjonują w społeczeństwie i
            dałabyś sobie rękę uciąć, że nie widziały z bliska psychiatry.

            Schizofrenicy natomiast nie chodzą, bo są przekonani, że nic im nie jest.
            • niebieski_lisek Re: Lisek 09.10.09, 22:38
              Nie zrozumiałaś sensu mojej wypowiedzi. Napisałam że schizofrenicy chadzają do
              psychiatrów a nie psychologów bo tylko ci pierwsi mogą wypisywać leki. W żadnym
              wypadku nie twierdzę że z usług tych dwóch specjalizacji korzystają czy powinny
              korzystać tylko osoby które kwalifikują się na oddział zamknięty :)
              • maitresse.d.un.francais Re: Lisek 10.10.09, 16:39
                niebieski_lisek napisała:

                > Nie zrozumiałaś sensu mojej wypowiedzi. Napisałam że schizofrenicy chadzają do
                > psychiatrów a nie psychologów bo tylko ci pierwsi mogą wypisywać leki. W żadnym
                > wypadku nie twierdzę że z usług tych dwóch specjalizacji korzystają czy powinny
                > korzystać tylko osoby które kwalifikują się na oddział zamknięty :)

                Jejku!

                Zatem przepraszam Cię okropnie!
    • butterflymk Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 11:20
      boszzz a co to za pomysł że jest to problem?
      Dziewczyno, przecież kazda z nas ma takie "problemy"
      Niech się Towja siostra wyluzuje bo inaczej naprawde zwariuje:p
      • chomiczek25 Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 13:52
        najgorsze że też jej to mówię, a ona swoje.. że z nią chyba coś nie
        tak, bo wszyscy ją rzucają
        przez to ma też chyba zaburzenia poczucia własnej wartości,
        ale nie wiem czy mam spokojnie na to patrzeć, czy coś z tym zrobić..
        ?
        • grassant Re: Jak pomóc siostrze? 10.10.09, 11:00
          chomiczek25 napisała:
          że z nią chyba coś nie tak, bo wszyscy ją rzucają

          ma rację!

          ale nie wiem czy mam spokojnie na to patrzeć, czy coś z tym zrobić..
          > ?
          psycholog podniesie jej wartość?
    • pocket.size Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 11:21
      Mi siostra pomogła jak rzuciła mnie "miłość mojego życia". Wymieniła mi jego wady, których zakochana nie zauważałam. Fakt, walczyłam ze sobą około miesiąca, aż wyszłam na prostą. Pomożesz jej pilnując, żeby nie siedziała w domu i ryczała w poduszkę. Może nie mieć ochoty spotykać się z roześmianymi znajomymi, ale wyciągaj ją na basen, aerobik, gdzie zajmie myśli czym innym. Ja mówiłam, że zostanę starą panną. W końcu zrozumiałam, że jeśli tak się stanie to tylko z mojej winy. I dziś jestem bardzo szczęśliwa ze swoim mężczyzną:)
      • chomiczek25 Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 13:48
        Sęk w tym, że ja już dawno wymieniłam jej jego wady itd. ale ona ma
        takie huśtawki emocjonalne. Raz stara się o nim nie myśleć i wziąć
        się za siebie, a wieczorem znów ryczy w poduszkę. Rozmawiam z nią.
        Tłumaczę. Wiem, że musi swoje odcierpieć, ale chciałabym żeby nie
        było to dla niej takie ciężkie. Bierze nawet jakieś ziołowe tabletki
        na uspokojenie, bo sobie nie radzi.
        Poza tym jest wesoła, towarzyska, ma mnóstwo znajomych. Tylko ciągle
        problem z tym jedynym.
        Jeśli chodzi o rezultat - będzie wtedy gdy znów zacznie się śmiać.
    • jack20 Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 14:00
      twoja siostra musi przemyslec:
      dlaczego przez mezczyzn predzej czy pozniej jest olewana?
      blad tkwi w niej i dopuki go nie zdiagnozuje doputy bedzie ci glowe
      puchla od jej niepowodzen. wyluzuj
      • izabellaz1 Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 14:04
        jack20 napisał:

        > dopuki go nie zdiagnozuje doputy

        A może zaproś Ją na randkę, to Ci da kilka lekcji ortografii? :P

        ...no przepraaaaaszaaaaaam...nie mogłam się oprzeć:D
        • jack20 Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 14:16
          ja tu kolezanko nie zdaje ehzaminow z ortografi.
          tak, ze wyluzuj a skup, sie na sensie wypowiedzi, a jesli to sprawia
          ci trudnosc nie czytaj.
          mam powody nie znac tak dobrze ortografi jak ty.
          • izabellaz1 Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 14:23
            jack20 napisał:

            > tak, ze wyluzuj a skup, sie na sensie wypowiedzi

            Ja jestem wielofunkcyjna :P

            > mam powody nie znac tak dobrze ortografi jak ty.

            No wiedziałam, że się obrazi no...
      • chomiczek25 Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 14:16
        tę opcję też oczywiście dopuszczamy :)
        Gadamy, analizujemy i nie wiemy gdzie tkwi przyczyna, może właśnie
        psycholog by jej pomógł, w końcu to specjalista, prawda?
        a ja właśnie boje się, że do tego czasu kiedy sama odkryje co z nią
        nie tak, to stanie się wrakiem emocjonalnym.
        PS. o seks też nie chodzi, mówi że jest otwarta pod tym względem,
        nawet na jakieś eksperymenty, tyle że ma małe doświadczenie.
        • nanai11 Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 14:20
          Pewnie sama siebie nie lubi.
        • jack20 Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 14:24
          moze jej brak poczucia wlasnej wartosci?
          w imie zasady, jesli nie masz poczucia wartosci dla wlasnej osoby to
          nie wymagaj by inni ja mieli.
          to sie czuje i mezczyzni od razu wyczuwaja.
    • nutriss Re: Jak pomóc siostrze? 09.10.09, 21:36
      Niech przestanie obsesyjnie szukać miłości,mysleć o tym ,co nic po
      tym,bo będzie się pogrążać tylko i się wykończy.Sama nieraz przez
      takie zawody przechodzilam i bez terapeuty się obyło,trzeba te
      wyniszczające emacje powstrzymać w sobie(ten wir tęsknoty) i żyć
      dalej,jeśli nie ma szans realnych na tą miłość.
      To, że kończy studia to nie znaczy, że musi się zaraz hajtać,tak?
      Bywają też i takie przypadki.Dziewczyna wpada w panikę,że z jej
      roku część ohajtała się lub jest zaręczona,a ona co?Może u Twojej
      siostry jest ten syndrom?

      Niech idzie dalej swoją drogą ,naturalnym rytmem żyje i niech nie
      aranżuje sobie sztucznie życia.
      Tak więc...,
      carpe diem i do przodu!!!:)
      • madame.live Re: Jak pomóc siostrze? 10.10.09, 09:56
        A kto powiedział , że ona szuka obsesyjnie miłości i chce sie hajtać?
        No cóż, każdy mierzy ludzi własną miarą...
        Wogóle nie zrozumiałaś sensu wypowiedzi autora wątku

        Zgadzam sie jack.20, że twoja siostra ma jakis problem emocjonalny,
        choć z jej punktu widzenia nic złego nie robi.Sposób w jaki przeżywa
        rozstania wskazuje , że jest bardzo delikatną i wrażliwą dziewczyną
        i podejrzewam , że przez to również olewaną przez facetów.
        Zaprowadź ją do psychologa, on może jej pomóc, bo inaczej historia
        będzie sie powtarzać a ona sie wkońcu rozchoruje...
        • nutriss Re: Jak pomóc siostrze? 10.10.09, 10:43
          madame.live napisała:

          > A kto powiedział , że ona szuka obsesyjnie miłości i chce sie
          hajtać?
          > No cóż, każdy mierzy ludzi własną miarą...

          czego TY jak widać jesteś tego ewidentnym przykładem.
          naucz się czytać ze zrozumieniem i odróżniać hipotezę od tezy

    • mamba8 Re: Jak pomóc siostrze? 10.10.09, 02:03
      Jak jest w takim stanie to raczej nic jej nie przemówisz. Wyciągaj
      ją jak się czasem da i daj jej przeżyć żałobę. Widocznie jej
      potrzebny jest czas. Psycholog byłby dobry gdyby stan trwał bardzo
      długo.
      • chomiczek25 Re: Jak pomóc siostrze? 10.10.09, 12:23
        dziękuję Wam za odpowiedź.
        Wczoraj była w klubie z koleżanką, mówi że dobrze się bawiła,
        nawet kogoś poznała, ale oczywiście porównuje go do tamtego i jest
        sceptycznie nastawiona, powiedziałam jej tylko żeby tak nie robila
        bo może to jest wlaśnie milośc jej życia, a ona ją wlaśnie olewa ;P..
        Mam nadzieję, że jej minie i będzie normalna,
        martwi mnie tylko że nawet jeśli to wszystko przejdzie to gdzieś tam
        pozostanie ta rysa,
        dlaczego to wszystko jest takie somplikowane, ehh
Inne wątki na temat:
Pełna wersja