ciągły problem mieszkaniowy

15.10.09, 13:41
na forum raczej się nie wypowiadam, ale dzisiaj po raz kolejny zawalił się mój
mieszkaniowy plan. wynajmuję pokój, w drugim mam parę współlokatorów. na
początku miesiąca poinformowali mnie, dość niespodziewanie, że opuszczją
pokój, bo kupili sobie nowe mieszkanie. zostałam na lodzie, ale szybko
znalazłam kogoś na zastępstwo. niestety dwa tygodnie przed ich wyprowadzką a
wprowadzeniem się tej nowej dziewczyny, poinformowała mnie, że jednak nie
będzie tego pokoju wynajmować. i znowu $%&^# zostałam na lodzie. nie mam po
prostu siły na kolejne szukanie współlokatora, tym bardziej, że to początek
października jest najlepszym okresem, a nie początek listopada. chciałam miło
spędzić weekend, iść na zakupy i odpocząć a muszę szukać, szukać, szukać.
odechciało mi się dosłownie wszystkiego. nienawidzę takich sytuacji. nie
oczekuję od was cudownego rozwiązania, ale musiałam się tak anonimowo wygadać
    • 0riana Re: ciągły problem mieszkaniowy 15.10.09, 13:47
      Bosz, czy tylkao ja mam podpisana umowe najmu? Jest papier i zwiac sobie byle
      kiedy nei moge (choc bym chciala).
    • matsuda Alleluja i do przodu!!! 15.10.09, 13:51
      n/t
      • vincentyna Re: Alleluja i do przodu!!! 15.10.09, 19:48
        Dziwne, ze wspollokatorzy ot tak, z nienacka, nic o tym wczesniej nie
        wspominajac, z dnia na dzien sobie kupili mieszkanie (tak jakby to o zakup butow
        chodzilo).
        A moze nikt z Toba nie chce mieszkac, bo np w mieszkaniu brzydko pachnie?
    • jane-bond007 Re: ciągły problem mieszkaniowy 15.10.09, 20:03
      to podpisuj umowe z miesiecznym okresem wypowiedzenia, przynajmniej
      skoncza sie niespodzianki
    • arsmenik Re: ciągły problem mieszkaniowy 16.10.09, 09:25
      > odechciało mi się dosłownie wszystkiego. nienawidzę takich sytuacji. nie
      > oczekuję od was cudownego rozwiązania, ale musiałam się tak anonimowo wygadać.


      Czyżby anonimowo?
      :)
Pełna wersja