czarna.josefina
15.10.09, 22:01
Jesteśmy w konkubinacie. niby z planami na małżeństwo, ale bez
konkretów. Ja z poprzedniego małżeństwa mam syna. Dziecko po
rozwodzie zostao ze mną. Obecnie straciłam pracę, dobra pracę gdzie
decydowałam, dobrze zarabiałam. Mam starsznego doła z tego powodu.
Nie mogę sie pozbierać. On zaraz jak pracę starciłam zaproponował
mi, że będzie mi dawał po 1 tys. zł miesiecznie i te pieniądze nie
sa do oddania. Musze nadmieć, ze bardzo dokładnie rozliczamy sie
między soba ze wszystkiego. Mamy dokłądnie okreslony udział w
zakupach czy to żywieniopych czy innych. Generalnie jedzenie o płaci
więcej, reszta rzeczy na pół (z myślą, ze kiedyś będą wchodziły we
wspólnotę majątkową małżeńską). Szukam usilnie pracy i mimo dobrego
wykształcenia i praktyki za chiny ludowe nie mogę znależć. On ma
mnóstwo znajomości. Ma dobre stanowisko.
Nie chce mi pomóc poprzez swoje znajomości w znalezieniu pracy.
Jak go naciskam to wręcz twierdzi, ze nie życzy sobie nacisków i że
niekogo nie zna.
A zna-wiem to.
Twierdzi, że jak będą takie okoliczności to on spróbuje coś zagać,
że jakies pół etatu wykombinować. Jak powiedziałam, ze złożę
dokumenty do jego firmy to była smiertalnie obrażony i oskarżył mnie
o nielojalność. (jego firma jest duża, ma kilka oddziałów w
województwie).
On wie, ze ciężko znosze bezrobocie. Jest tego świadkiem i ofiarą -
częśc sowich frustarcji w pewnym sensie wyładowuję na nim.
Ale nie zagada ze swoimi kolegami dyrektorami, marszałkami i innymi
o pracy dla mnie.
Kiedys nawet stwierdził, że to jest niemoralne i zakazane poprzez
znajomości szukac pracy!
Mam żal do niego, że nie chce mi pomóc. Mógłby przeciez spytać,
zagadać, zorientować się....Bywa na konferencjach czy innych mniej
oficjalnych imprezach.Spotyka mnóstwo ważnych ludzi. Ja z moimi
znajomymi zagadałam. Niektórzy znich staraja mi sie pomóc. On uważa,
ze to teatr - tak to nazywa. Ze jesli co robic to raz, a skutecznie.
Ale w tej kwestii chyba nie da sie raz a skutecznie.
No mam żal do niego....
I już sama nie wiem czy słuszny ten żal czy nie?
Co sądzicie??????