fumikoo
18.10.09, 01:37
Mam pytanie, czy komuś z was zdarzył się związek, ktory wyewolułował
(trudne słowo ;) ze zwykłego koleżeństwa bez chemii? No otóż mam
takiego hm, adoratora, kolegę, przyjaciela? sama nie wiem. Lubimy ze
sobą gadać, spedzać czas, jesteśmy kompletnie różni, ale też pewne
rzeczy nas łączą, rozumiemy się, on się do mnie bardzo często odzywa
(ja do niego mniej ;). I oboje doszliśmy do wniosku i nawet sobie to
wyjasniliśmy że nie ma między nami chemii (dlatego nic nie było).
Zastanawiam się o co chodzi bo tak nie bardzo wierzę w przyjaźń
damsko-męską. Czy ta chemia może się jednak kiedyś objawić??