Wlasnie ogladam "Klatke"...

IP: 213.199.221.* 14.01.04, 22:54
... i dziwie sie: skad takie bydlo (bo ludzmi tego nazwac nie mozna) sie
bierze?
Jak myslicie, co jest przyczyna takich zachowan?
    • Gość: rusałka ja też IP: *.pl / *.one.pl 14.01.04, 23:14
      cóż, ZOO normalne.... nawet zabawne. a wczesniej bylo na 4rce o narkomanach,
      tez niezłe.... Latkowski jest chyba tanim idiotą albo robi to dla kasy,ale
      zawsze jest choć ubaw z jego filmów.POLEWKA!!!!
      • moboj Re: ja też 15.01.04, 01:05
        Gość portalu: rusałka napisał(a):

        > ale
        > zawsze jest choć ubaw z jego filmów.POLEWKA!!!!

        nie wiem, gdzie tu miejsce na "polewkę". tu raczej płakać trzeba, że takie
        bydło trafia się w naszym społeczeństwie. nie wiem, co jest śmiesznego w tych
        ludziach - pustakach, w ich durnych wypowiedziach, w ich życiu, którego sensem
        jest pranie ludzi po mordach.
        • Gość: ja Re: ja też IP: *.icpnet.pl 15.01.04, 06:55
          jesli kretynie wierzysz we wszystko co ci pokazuje w TVm to sam jestes
          pustakiem. ten film to powycinane wypowiedz, odstawione po nic nie majace z
          dziwekiem wspolnego obrazy.
          zycze dalej otrzymywania orgazmu przed tv i podniecanie sie jaki ty jestes
          madry i elitarny...
          • Gość: kasia.lomanczyk Re: ja też IP: 213.199.221.* 15.01.04, 08:39
            SLuchaj, same scenki moze i zainscenizowane, ale ryjow tych ludzi nie da sie
            podrobic. Chyba, ze sugerujesz, ze ktos im przed nakreceniem tego dokumentu
            zrobil operacje plastyczne. ;)
            Mnie zastanawia, skad sie takie bydlo pojawia na swiecie. I dlaczego jest go
            coraz wiecej? Czy wy tez macie takie wrazenie, sie to zjawisko sie strasznie
            rozplenilo? Kiedy rozgladam sie po ludziach na ulicy, to co trzeci to dres i
            burak, slowo daje.
    • Gość: jarek Re: Wlasnie ogladam "Klatke"... IP: 217.153.46.* 15.01.04, 07:21
      Mowa o ultrasach?
      Imo, dopoki dwoch ludzi swiadomie godzi
      sie na mordobicie, dopoty wszystko jest ok.
      A o to chyba chodzi w tzw "ustawkach".
      Rodzaj sportu (bardzo) ekstremalnego.

      jarek
    • pajdeczka A mnie ten film uśpił... 15.01.04, 10:39
      ..i dzięki temu jestem dzisiaj wyspana:)))))
    • Gość: sylia5 Re: Wlasnie ogladam "Klatke"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 12:26
      skoro podoba im się taki styl zycia i taki rodzaj spędzenia czasu to ich
      sprawa, ok walki w klatkach jeszcze potrafie zrozumieć poprostu nielegalne
      zawody ale te ustawki to juz masakra, ale skoro swoje frustracje lubią
      rozładowywać piorąc się to ich sprawa,dobrze przynajmniej ze nie biją
      niewinnych,spotkanych przypadkowo osób.........
    • a-ndrzej Re: Wlasnie ogladam "Klatke"... 15.01.04, 12:37
      Mysle ze selekcja naturalna jest zdecydowanie potrzebna. Oczywiscie ze jest cos
      w tym, ze tym ludziom brak jakichkolwiek perspektyw. Ale "wyzyc" mozna sie
      inaczej. Jezeli oni beda sie ograniczac do tych ustawek, ja nie mam nic
      przeciwko. Nie szkoda mi faceta ktory skacze z wiezowca, bo laska go przestala
      kochac. Nie szkoda mi- choc to okrotne- kogos kto ginie na szczycie
      siedmiotysiecznika. Ci ludzie musza sie z tym liczyc, i pewnie sie licza.
      Powiem brutalnie ze nawet nie bardzo mi szkoda jak ktos zdycha pod mostem od
      heroiny. Dotad, dokad nie beda mnie zaczepiac na stadionie moga sie dla mnie
      pozabijac. Wiem, wiem, swinia jestem.
      • Gość: sylia5 Re: Wlasnie ogladam "Klatke"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 12:46
        w czesci sie z tobą zgodze a-ndrzej chociaz to co powiedziałes o heroinie to
        było naprawde okropne, to czesto nie jest ich swiadomy wybór i chyba wiesz jak
        trudno sie wyleczyć z narkomanii,no ale pozatym zgodze sie z tym ze dopuki
        poputy zaden z tych ludzi spotykających sie na ustawkach nie zaczepia mnie ani
        moich bliskich mogą robić co chcą,byle nie zagrazali ludziom neutralnym.....
        • Gość: Koss Re: Wlasnie ogladam "Klatke"... IP: *.joint.eu.org 15.01.04, 13:58
          ...oni sa potrzebni...niech sie napieprzaja głupki -jak kiedys gladiatorzy- niech będa rozrywka -jak zwierzątka- dla bardiej rozwinietych ludzi...
          --to słabi psychicznie biedni ludzi- targani przez emocje...
          • Gość: Obcy Re: Wlasnie ogladam "Klatke"... IP: *.nitronet.pl / *.nitronet.pl 15.01.04, 14:16
            Jak zwierzęta, jak bydło - Ja protestuję zwierzęta się tak nie zachowują,
            prosze w swoich porównaniach zastanowić się trochę i zostawić zwierzęta w
            spokoju. Zwierzęta nie robią nic komercyjnego i jak obserwuję ulicę i niektóre
            wypowiedzi to mam wrażenie że są o kilka oczek wyżej. A co do klatki to trochę
            więcej tolerancji przecież nie robią nikomu z boku nic złego, jak dwóch
            dorosłych ludzi chce się nawzajem lać po pyskach to ich sprawa - ciężarowcy,
            kulturyści, lekkoatleci, kolarze, bokserzy żrący koks niewiele się od nich
            różnią a mają tak liczne grono kibiców. Nie widziałem zwierząt gryzących się
            dla przyjemności. Pozdrawiam
          • Gość: hehe By ich potrzebowac... IP: 80.75.160.* 15.01.04, 14:53
            trzeba byc uposledzonym umyslowo. Ci goscie potem wychodza na ulice i wydaje im
            sie ze wszystko moga zalatwic piesciami (vide Golota).

            Prawda jest taka ze sa ograniczenie niebezpieczni dla spoleczenstwa, nie tylko
            ze wzgledu na sile i znajmosc metod walki ale przede wszystkim ze wzgledu na
            kompleksy i stala potrzebe udowadniania sobie swojej wartosci (nie potrafia
            zbyt wiele osiagnac w sferze umyslowej wiec przerzucaja sie na fizyczna - tam
            sa sterydy i inne pomoce).
            • Gość: jarek Re: By ich potrzebowac... IP: 217.153.46.* 15.01.04, 18:08
              > Prawda jest taka ze sa ograniczenie niebezpieczni dla spoleczenstwa, nie tylko
              > ze wzgledu na sile i znajmosc metod walki ale przede wszystkim ze wzgledu na
              > kompleksy i stala potrzebe udowadniania sobie swojej wartosci (nie potrafia
              > zbyt wiele osiagnac w sferze umyslowej wiec przerzucaja sie na fizyczna - tam
              > sa sterydy i inne pomoce).

              Co powiesz o wszystkich ludziach trenujacych sporty walki?
              Boks, karate, judo, aikido? Czy student elitarnej uczelni
              ktory po wykladach idzie lamac stawy swojemu przeciwnikowi
              na macie jest zwierzeciem?
              Zdziwilbym sie gdyby wsrod ultrasow nie bylo ludzi wyksztalconych
              (tak jak w paintballa po godzinach grywaja np. krawaciarze)
              i majacych jak najbardziej normalne zycie.
              A na potrzeby filmu rezyser moze dobrac kadrowanych pacjentow...

              jarek

              PS. Zwierzeta walcza dla zabawy - wystarczy popatrzec na
              bawiace sie szczeniaki/kocieta.
              • vortex Re: By ich potrzebowac... 16.01.04, 09:02
                Gość portalu: jarek napisał(a):


                > Zdziwilbym sie gdyby wsrod ultrasow nie bylo ludzi wyksztalconych
                > (tak jak w paintballa po godzinach grywaja np. krawaciarze)
                > i majacych jak najbardziej normalne zycie.
                > A na potrzeby filmu rezyser moze dobrac kadrowanych pacjentow...

                z tego co pamietam jeden z nich mówił że jest na 3 roku studiów

                > PS. Zwierzeta walcza dla zabawy - wystarczy popatrzec na
                > bawiace sie szczeniaki/kocieta.

                wiesz, one sie bawią i nie robią sobie krzywdy, Zwierzęta walczą "na serio"
                dopiero jak są sprowokowane albo jak polują (chyba że są chore). No dobra
                większość zwierząt tak sie zachowuje. Moja znajoma ma kotke która robi sie
                agresywna bez powodu (przynajmniej z nieznanego mi powodu)

                Oni są sfrustrowani i tak lubią sie wyładowywać, i dopuki ja nie odczuwam tego
                konsekwencji to nic do nich nie mam. A może inaczej: nie lubie takich ludzi,
                źle sie czuje w ich towarzystwie itp. ale jak jedni i drudzy chcą sie bić to
                niech sie leją ile wlezie. Jeśli jednak bedą zaczepiać przechodniów itd. to
                jestem stanowczo przeciwny. To co mi sie nie podoba to że leją sie na
                stadionach i traktują sport jako pretekst do walki (kibice jednej drużyny
                przeciwko innym, jak walki wyznawców odmiennych religii, wyzywają sie nawzajem,
                a przecież wszyscy są tacy sami, mają tylko inne szaliki, i przez to nie można
                spokojnie obejrzeć meczu z dzieckiem.

                pozdrawiam
                vortex
              • Gość: Kitka Re: By ich potrzebowac... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 13:50
                Co powiesz o wszystkich ludziach trenujacych sporty walki?
                > Boks, karate, judo, aikido? Czy student elitarnej uczelni
                > ktory po wykladach idzie lamac stawy swojemu przeciwnikowi
                > na macie jest zwierzeciem?

                Chodziles kiedys na zajecia karate, judo czy aikido? Jesli tak, to wiesz, że
                nie lamie sie tam stawow
                (owszem takie przypadki sie zdarzaja, ale sa incydentalne, to tak jakbys
                powiedzial, ze ludzie jezdza na nartach po to by lamac nogi).


                > PS. Zwierzeta walcza dla zabawy - wystarczy popatrzec na
                > bawiace sie szczeniaki/kocieta.

                Zwierzeta nie walcza dla zabawy. Szczeniaki, kocieta i generalnie wszystkie
                drapiezniki trenuja w ten sposob umiejetnosci, ktory beda im potrzebne jak
                dorosle. Czesc roslinozercow tez sie tak zachwouje (np. male jelonki,
                sloniatka itp.) zeby przygotowac sie do pozniejszej walki o samice, badz
                pozycje w stadzie. To nie jest zabawa.
    • wasza_bogini z natury 15.01.04, 14:21
      taka jest chyba natura facetow- tak bylo tysiace lat temu i chyba niewiele sie
      zmienilo. jak sie prali, tak sie piora.
      • Gość: Kitka dlaczego sie tak zachowuja? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 14:07
        Dlaczego się tak zachowują? Ja mam następującą teorię. Ludzie zawsze walczyli.
        O pozycję w społeczności (stadzie), a więc dostęp do pokarmu i dobrych
        genów:), oraz o terytorium (dostęp do pokarmu dla całego stada lub
        społeczności). Kiedyś walczono o terytorium zębami i pieścią, pózniej
        maczugami, jeszcze później mieczami, szablami, wreszcie karabinami, czołgami
        etc. Jeśli chodzi o pozycję w stadzie/społeczności to od jakiegoś czasu
        najskuteczniejszym orężem okazuje się inteligencja, wykształcenia, umiejętność
        współzycia w grupie. Dziś jak facet chce zajmować wysoką pozycję w
        połeczeństwie to najczęśćiej (są oczywiście wyjątki) potrzebne jest mu do tego
        wykształcenie, znajomość języków, przedsiębiorczość, umiejętność właściwego
        dla swoich celów ułożenia sobie relacji z innymi itd. Dla bohaterów Klatki są
        to umiejętności nieosiągalne, instynkt parcia do przodu pcha ich więc do
        chwycenia się sposobów z czasów "przedmaczugowych". Że w ten sposób niczego
        nie osiągną, to już inna sprawa (moze i zresztą coś osiągają, taki co
        najlepiej naparza pewnie cieszy się większym respektem w swoim środowisku,
        tyle że to są osiągniecia w obrębie własnego getta).
        • wasza_bogini Re: dlaczego sie tak zachowuja? 16.01.04, 14:16
          to jest bardzo dobry trop. jezu nareszcie przeczytalam, cos dobrze napisanego.
          zauwaz jednak, ze nawet ci, ktorxzy spelniaja wszystkie te warunki o ktorych
          piszesz sa sklonni do agresji, bicia, ostrej jazdy, chodzenia po krawedziach,
          sportow ekstremalnych itp. cialo faCETA jest jednak zywa bronia i u nich
          odwrotnie niz u nas kobiet, musi byc jakas szrama, jakas blizna po walce. to
          jest ok dla mnie. natomiast nei lubie kiedy faceci siebie gloryfikuja za te
          blizny natomiast uwazaja, ze kobiety z tych wzgledow sa gorsze.
          no co jednak tak jest, ze facet jest wojpownikiem, a kobiety sa boginiami, co
          nie znaczy, ze z jakiegos tam powodu ktoras z tych stron ma byc lepsza lub
          gorsza lub mniej doceniana.
          • Gość: Kitka Re: dlaczego sie tak zachowuja? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.04, 14:54
            No być może coś w tym jest, że faceci są ten sposób uwarunkowani (czy to
            genetycznie czy środowiskowo - cholera wie, a najprawdpodobniej jedno i
            drugie) że pcha ich fizycznych konfrontacji. Może to wyższy poziom
            testosteronu nazywanego hormonem agresji? Choć z drugiej strony znam i trochę
            kobiet, kóre uprawiają sporty ekstremalne (ale rzeczywiście jest ich mniej).
            Tęskonota za kopem adrenaliny? Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, natomiast
            widze jednak różnicę między sportem ekstremalnym a ustawkami. Dla większości
            ludzi uprawiających sporty ekstremalne to przyprawa do życia (nawet jak
            niebezpieczna), dla nich jego treść. Kwestia skali (i smaku). Mnie tylko
            interesuje jedno, niech z gett stworzonych na własną prośbę nie rozłażą się,
            jak sami naparzają się miedzy sobą, ich sprawa, jakby to brutalnie nie
            brzmiało pozostaje mi się tylko cieszyć, że sami się eliminują (swoją drogą,
            że ich nikt jeszcze nie zgłosił do specjalnej nagrody Darwina w
            kategorii "Zbiorowa eliminacja";).
            Na mnie wrażenie zrobiła scena z prowadzeniem ich w kolumnach eskortowanych
            przez mundurowych z psami. Jakby to były transporty prowadzące do obozów
            koncentracyjnych, lub trędowaci których trzeba izolować od zdrowych. A oni
            proszę nie wyglądali na upokorzonych, to jest ciekawostka.
            • wasza_bogini Re: dlaczego sie tak zachowuja? 16.01.04, 15:02
              ja mysle, ze to dobrze, ze onie sami sobie zorganizowali takie spektakle. jesli
              chca sie bic to ich job.
              zauwaz, ze w tych arenach byly rowniez kraty. mowiac szczerze mnie to troche
              zmrozilo. dlaczego oni jeszcze maja taka jazde na kraty. generalnie faceci
              lubia walke, to jest jakis atawizm. wszedzie na swiecie sa organizowane walki
              wszystkiego - glownie sie w to pakuje zwierzeta ale i kobiety( dzizus tego nie
              lubie).
              z drugiej strony mowi sie, ze takie spoleczenstwa sa niecywilizowane, no bo
              przeciez organizowanie eksterminujacych obozow, np. w Bosni, nie mozna nazwac
              cywilizacja. w spoleczenstwie cywilizowanym znajduje to jakies ujscie. moze
              takim ujsciem jest SM?? zastanawiam sie, bo wychodzi na to, ze jednak takie
              potrzeby sa w kazdym spoleczenstwie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja