Dodaj do ulubionych

Długie włosy - o co chodzi???

IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.01.04, 02:00
Drogie panie, czy takze zauwazyłyscie męską obsesję dotyczącą damskich
długich włosów?
Ja osobiście napotykam jedynie na takich, którzy wychodzą z załozenia, ze
długie włosy = kobiecość.
Moj osobisty połowek, reaguje niemal histerycznie na wzmiankę o obięciu
włosów.
W efekcie noszę średnio długie kudełki których nie lubię i uważam za nudne.

I co tu robić? Jakie są wasze obserwacje?
Jakie fryzurki nosicie i jak sobie radzicie z fanatykami długich włosów?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: izaa Re: Długie włosy - o co chodzi??? IP: 62.233.251.* 15.01.04, 07:31
      Popieram. Kiedyś miałam bardzo długie kudełki. Zdecydowałam się na ścięcie,
      choć wszyscy mówili, że będę wyglądać jak facet. Dlatego poszłam na kompromis
      i ścięłam tylko do ramion- i niespodzianka!! Zachwyt!!
      Teraz mam już dość, bo muszę je układać i robić wiele innych rzeczy, a
      zwyczajnie też już mnie nie bawią. I mam podobny "problem" co Ty! Mój Pan
      zamyka się na wszystkie rozmowy rozpoczynające się od słów: "Wiesz kochanie,
      może bym ścięła się na krótko?" Wtedy już wiem, że mogę gadać do siebie.
      I co robić? Może ktoś poda tutaj rozsądne (podkreślam) argumenty, którymi
      przekonać Lubych.
      Trzymaj się kicia2000. Inni nadchodzą z odsieczą!!
    • lola211 Re: Długie włosy - o co chodzi??? 15.01.04, 09:46
      Długie włosy to seksualny wabik i wiekszosci panów bardzo sie podobaja.
      Ładne długie włosy to rzadkosc, dlatego wlascicielka takowych ma w swoim
      posiadaniu spory atut.Osobiscie wole dlugie włosy, krótkie moze miec kazda,
      ładne długie- tylko niektóre z nas.
      Trudno przekonac faceta zeby polubił krótkie włosy, skoro przyjemnosc sprawia
      mu widok rozsypanych na poduszcze dlugich pasm.
    • moboj Re: Długie włosy - o co chodzi??? 15.01.04, 10:32
      Gość portalu: kicia2000 napisał(a):
      > Moj osobisty połowek, reaguje niemal histerycznie na wzmiankę o obięciu
      > włosów.
      > W efekcie noszę średnio długie kudełki których nie lubię i uważam za nudne.

      no to chyba ważniejsze jest to, czego Ty chcesz, prawda? skoro chcesz zmienić
      fryzurę to po prostu ją zmień i tyle.
      nie wyobrażam sobie, żeby mój facet mógł mówić mi, że mam nosić taką czy taką
      fryzurę, bo jemu sie podoba i koniec.
      dodam, ze mam króciutkie włosy i tego samego partnera od 9 lat:) pozdrawiam:)
        • Gość: kicia2000 Re: Długie włosy - o co chodzi??? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.01.04, 11:19
          No własnie! Też uważam, że krótkie włosy odsłaniaja i uwypuklaja kobiecość.
          Ponadto wyostrzają rysy.
          Ale nie można sie nimi pobawić. I to jest chyba największy problem mojego pana.

          Ale zbieram się w sobie i chyba powróce do krótkich włosów.

          Ha coś wymysliłam. A może by naszym panom zasugerowac, żeby man choć raz te
          kudełki umyli, wysuszyli i ułożyli? Niech zobaczą ile to roboty. Ja tak chyba
          zrobię. A co! Niech wie!
        • lola211 Re: Długie włosy - o co chodzi??? 15.01.04, 11:51
          No sorry, ale tu chodzi o ŁADNE DŁUGIE WŁOSY, a nie jakies smetnie wiszace
          piórka.To taka sama rzadkosc jak i regularne drobne rysy twarzy.
          Poza tym mozna eksponowac kark, podbródek, uszy mając włosy upiete, zwiazane.
          • Gość: kicia2000 Re: Długie włosy - o co chodzi??? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.01.04, 12:14
            Ale to własnie LADNE DŁUGIE WŁOSY sa najbardziej kłopotliwe.
            Moich jest po prostu za dużo. Sa b. gęste i przez to strasznie pracochłonne.
            Schną ok 6-8h i sa podatne na wilgoć, czyli jest problem z ich układaniem.
            No i jakoś tak wg. mnie długie włosy nadają taki pospolity wygląd. Jakieś te
            rysy sie robią zaokrąglone - to moje obserwacje, dot. większości długowłosych
            kobiet.

            A ponadto, to wydaje mi się, że faceci po prostu nie rozumieją, że długie włosy
            są po prostu b. kłopotliwe.
            Sama nie lubie długowłosych panów, ale może gdyby każdy chłopak w jakimś
            okresei miał długie kudełki, nie byłby takim zapaleńcem tej długości u kobiet.
            • lola211 Re: Długie włosy - o co chodzi??? 15.01.04, 12:29
              > Ale to własnie LADNE DŁUGIE WŁOSY sa najbardziej kłopotliwe

              Nie wiem jakie masz ty, ale ja popełniłam kiedys blad i włosy sciełam.No i sie
              zaczeło- po wstaniu z łozka na głowie sterczace w kazda strone kosmyki, rano
              musiałam codziennie te włosy ukladac, co miesiac bieganie do fryzjera, zeby je
              skrócic bo fryzura traciła fason.Odechciało mi sie krótkich fryzur.
              Teraz mam włosy do połowy pleców, przy twarzy cieniowane, wiec nie wisza mi
              smetnie jak topielicy.Fryzjera odwiedzam raz na 3 miesiace.
              Moze zastanów sie nad fryzura ktora oszczedzi dlugie włosy(niekoniecznie do
              pasa),wycieniowana, odpadnie problem wielogodzinnego suszenia.
              Poza tym nalezy sie zastanowic czy zalezy nam na wygodzie czy na seksownym
              wygladem.
        • lola211 Re: Długie włosy - o co chodzi??? 15.01.04, 11:56
          Coz, ja wolałabym jednak podobac sie swojemu facetowi.Skoro wiem ze nie lubi
          krótkich włosów to ich nie zetne.Wolałabym takze by mój facet nie zapuszczał
          długich włosów, bo kompletnie takich nie lubie, a według waszych teorii
          powinien kierowac sie wylacznie swoim widzimisie.Obciełabym mu te kudły we
          snie chyba.
            • miriammiriam Re: Długie włosy - o co chodzi??? 15.01.04, 12:47
              Gość portalu: kicia2000 napisał(a):

              > Ależ ja tez wolałabym podobac sie mojemu partnerowi. Gdyby nie było to dla
              mnie
              >
              > ważne nie miałam bym problemów opisanych w tym wątku.
              > Sęk w tym, że z kolei sobie sie nie podobam i nie mam już siły tracić 1-2h na
              > mycie, suszenie suszarką i układanie włosów. Bo same to schną parę godzin ;-(

              biedactwo ;)
              faceta nie należy pytać jaką fryzure najchętniej widziałby na głowie swojej
              kobiety tylko postawić przed faktem dokonanym, oni sami nie wiedzą co może im
              sie spodobac. miałam włosy różnej długości i koloru, naprawde fajnie jest coś
              zmieić, włosy dość szybko rosną, więc jeśli tylko nie zależy ci na takich do
              pasa to wykaż trochę odwagi i inwencji.
              podstawa to oczywiście dobry fryzjer
    • Gość: gepart czester Re: Długie włosy - o co chodzi??? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 15.01.04, 12:52
      mam kolezanke (swietna dziewczyna), ktorej facet uwielbia dlugie wlosy. ona
      sama nosi krotkie, bo jak twierdzi glupio wyglada w dlugich. to im nie
      przeszkadza byc ze soba - sa szczesliwi:)
      moj facet akceptuje mnie tzn jesli mam dlugie to mu sie bardzo podoba choc
      pewnie gdybym sciela to tez bym mu sie podobala:))) on mowi, ze wszystko co
      jest zwiazne ze mna mu sie podoba:))) nawet jak chodze w domowych dresach -
      hihihi (mam nadzieje, ze to mu sie nigdy nie zmieni)
      co do kobiecosci - czasem nawet dlugie wlosy nie pomoga i czasem te dziewczyny
      z krotkimi meskimi fryzurami sa znacznie bardziej kobiece i sexowne od tych
      dziewczyn noszacych dlugie wlosy
      • betty-bt Re: Długie włosy - o co chodzi??? 15.01.04, 14:09
        Gość portalu: gepart czester napisał(a):

        > co do kobiecosci - czasem nawet dlugie wlosy nie pomoga i czasem te
        dziewczyny
        > z krotkimi meskimi fryzurami sa znacznie bardziej kobiece i sexowne od tych
        > dziewczyn noszacych dlugie wlosy

        zgadzam sie w zupelnosci. to nie tylko kwestia fryzury lub ogolnie wygladu.
          • lola211 Re: Długie włosy - o co chodzi??? 15.01.04, 14:36
            Ja widze to tak: krotkie wlosy moze miec kazdy- idzie do fryzjera i ten mu
            fryz skraca.To jak bedziemy w nich wygladac to juz problem odpowiedniego
            doboru ciecia.Sposród krótkich fryzur jest w czym wybierac.Wygladamy źle
            wtedy, gdy "fachowiec" dobierze fryzure nieodpowiednia.
            Natomiast długie włosy powinny miec tylko te dziewczyny i kobiety ktore maja
            ladne, geste wlosy.Co nie znaczy, ze tak jest.Czesto widac na ulicy
            posiadaczki coprawda długich, ale jednoczesnie brzydkich włosów- bez polysku,
            porozdwajane.Ładne długie włosy to zasługa natury oraz odpowiedniej
            pielegnacji.Mało osób moze pochwalic sie bujnymi zdrowymi włosami.
            Dlugie włosy nie słuza zasłanianiu twarzy, z reguly dla wygody sie je upina.
        • Gość: gepart czester Re: a może geparcik tylko sobie tak marzy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 19:32
          oj geparcik (czyli ja-hihihi) maaaaarzy i maaaarzy, a marzy o bardzo wielu
          rzeczach:))) np o wielkim domu (parterówce) z basenem i o bmce:)))) (mniam
          mniam mniam)
          o facecie JUZ nie marzy bo takowego znalazl:))) i to calkiem pazadne chlopisko
          trafilo sie geparcikowi (mniam mniam mniam)
          a co do mojego wygladu to cyt mojego mecizne:)))): mniam mniam mniam albo huba
          huba huba - hihihi
          a paskuda to jestem i to tez cytujac mojego mana:))) ale to zupelnie z innego
          powodu (ale tobie o tym nie opowiem bo to moja i mojego pszemcia wielka slodka
          tajemnia:))) )
    • serendepity Re: Długie włosy - o co chodzi??? 15.01.04, 15:44
      Tak niektorzy maja jakas obsesje na tym punkcie. Kiedys tez mialam dlugie
      wlosy. Ktoregos dnia je scielam no i sie zaczelo. Facet powiedzial, ze zrobilam
      mu to na zlosc, bo wiedzialam ze podobaja mu sie moje dlugie wlosy. Oczywiscie
      tak sie sklada, ze nigdy jakos o tym nie wspominal, moze i mu sie podobaly ale
      jakos nie wywnetrzal sie. Wlasciwie to nawet mnie to troche wszystko zdziwilo
      bo to w koncu moja glowa i jakos nie czulam potrzeby pytac sie o pozwolenie czy
      moge obciac wlosy.
      Nastepnego faceta zapytalam na wszelki wypadek czy nie ma nic przeciwko jak
      zetne wlosy. Uslyszalam taka odpowiedz jaka chcialam - "jak Ci wygodnie". A
      wygodnie z krotkimi jak sie cwiczy na silowni i chodzi na basen czesto.

      Serendepity
    • Gość: DługoWłos Re: Długie włosy - o co chodzi??? IP: *.crowley.pl 15.01.04, 18:41
      Przez długi czas miałem wrażenie, że TYLKO DŁUGIE WŁOSY.
      Nie rozwijając się ponad miarę powiem, że moja Pani ma włoski
      króóóóciuteńkie jak u malutkiego jeżyka - i teraz to naprawdę
      pięknie wygląda. A jak się świetnie w nich czuje!
      Tnij włosy jak chcesz i się nie przejmuj - jak Ci będze dobrze
      to on też nie będzie narzekał - a jak będzie miał problem....
      ...to trudno - każdy ma jakiś problem.

      PS
      Ja swoich włosów ściąć nie pozwolę.... a długie mam, oj długie....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka