wirtualna walentynka czyli w sidlach cyberamora

IP: 194.181.183.* 06.02.02, 14:55
watek tylko dla kochajacych wirtualnie, bez podzialu na plec i preferencje.
kochajcie sie i sie wpisujcie.

jest tu na forum moja walentynka. mala zlosnica ale piekielnie ujmujaca.
uganiam sie za nia po forum juz chyba z pol roku i - choc przyznajmy niewiele
wybiegalem - mysle sobie, ze tez nie jestem jej obojetny wirtualnie. jako, ze
nasz piekny zwiazek przezywa ostatnio maly kryzys (nie pierwszy zreszta)
spowodowany zbyt szybkim stukaniem w klawiatury przez obie strony, wiec
przesylam jej ta droga goracy walentytnkowo-przeprosinowy pocalunek.

gucio

(narrator: chor spiewa the beatles "love, love, love, tam tatam".
    • kwik kocham Was wszystkich wirtualnie!(ntxt) 06.02.02, 15:00
      • ydorius widzę, że koleżanka 06.02.02, 15:02

        tu jakieś miłości grupowe uprawia?
        no, no...

        .y.
        • kwik coż 06.02.02, 15:06
          wszystko jest dla ludzi:)a zwłaszcza w cyberprzestrzeni

          > tu jakieś miłości grupowe uprawia?
          > no, no...

          • Gość: Mila No nie!!!! IP: *.tnt2.me2.uunet.de 06.02.02, 15:08
            Jezus Maria, ja juz sama nie wiem co o tym wszystkim myslec...
            • kwik zrobimy to za Ciebie;) n/txt 06.02.02, 15:09
            • suzume Re: No nie!!!! 06.02.02, 15:24
              to nie myśl...
              • kwik su, grupowa myślicielko 06.02.02, 15:32
                wiedziałam, że mogę liczyć na Twoje grupowe poparcie i przywiązanie.
                dziękuję z dołu.

                • suzume kwik - medytantko forumowa 06.02.02, 15:39
                  pliz ju weri macz
                • ydorius Re: su, grupowa myślicielko 06.02.02, 15:44

                  Jezu i jeszcze jakieś przywiązywanie..?

                  Ja nie wiem, czy jestem na to gotowy (wymamrotał poluzowując krawat. Jego oczy
                  zaczęły rozpaczliwie szukać drogi ucieczki, lecz za nim była tylko ściana, zaś
                  przed nim...)

                  .y.
                  • kwik schody ? n/txt 06.02.02, 15:47
                    • ydorius żeby... (n/txt) 06.02.02, 15:52
                  • suzume i tak oto bukowski 06.02.02, 15:55
                    (który, nie istniejąc, powraca jakoby ten bumerang)
                    zapoczątkował wśród Panów nową modę - posiłkowanie się narratorem...
                    uciemiężonemu narratorowi życzymy wielu jeszcze uciech związanych ze schodami
                    • wasia Re: i tak oto nie tylko bukowski... 06.02.02, 16:45
                      suzume napisał(a):

                      > (który, nie istniejąc, powraca jakoby ten bumerang)
                      > zapoczątkował wśród Panów nową modę - posiłkowanie się narratorem...
                      > uciemiężonemu narratorowi życzymy wielu jeszcze uciech związanych ze schodami

                      Chciałabym tylko dodać, że użycie narratora nie ogranicza się do mężczyzn... Sama
                      nie chwaląc się, też używam...

                      pzdr, wasia
                      • Gość: gustavo Re: i tak oto nie tylko bukowski... IP: 194.181.183.* 06.02.02, 16:55
                        akurat tu sie wasienku z toba nie zgodze. przypominam sobie, ze czytalem co ty
                        tam splodzilas z narratorem (oby zyl wiecznie) i wyszlo na to, ze to jednak
                        narrator uzywal ciebie a nie odwrotnie.

                        sciskam
                        gustavo romeo

                        ps. jak tam matura?

                        wasia napisał(a):

                        > suzume napisał(a):
                        >
                        > > (który, nie istniejąc, powraca jakoby ten bumerang)
                        > > zapoczątkował wśród Panów nową modę - posiłkowanie się narratorem...
                        > > uciemiężonemu narratorowi życzymy wielu jeszcze uciech związanych ze schod
                        > ami
                        >
                        > Chciałabym tylko dodać, że użycie narratora nie ogranicza się do mężczyzn... Sa
                        > ma
                        > nie chwaląc się, też używam...
                        >
                        > pzdr, wasia

                        • wasia Re: i tak oto nie tylko bukowski... 06.02.02, 17:07
                          Gość portalu: gustavo napisał(a):

                          > akurat tu sie wasienku z toba nie zgodze. przypominam sobie, ze czytalem co ty
                          > tam splodzilas z narratorem (oby zyl wiecznie) i wyszlo na to, ze to jednak
                          > narrator uzywal ciebie a nie odwrotnie.
                          >
                          > sciskam
                          > gustavo romeo
                          >
                          > ps. jak tam matura?

                          No do matury to jeszcze kilka lat... najpierw muszę podstawówkę skończyć, co
                          radziłabym i trutniowi, który nie wie o co chodzi w SM... Jak domuniję to i
                          wykorzystuję, paniał?! (z placem Czerwonym oczywiście prawda, ale swoją drogą
                          skąd wiesz?)

                          pzdr, blondina
                          • Gość: gucio Re: i tak oto nie tylko bukowski... IP: 194.181.183.* 06.02.02, 17:11
                            wasia napisał(a):
                            > No do matury to jeszcze kilka lat... najpierw muszę podstawówkę skończyć, co
                            > radziłabym i trutniowi, który nie wie o co chodzi w SM...

                            dziecinko. truten to ma doktorat z sm. jak ci ten doktorat zaraz wsadze... nu,
                            pagadi!

                            Jak domuniję to i
                            > wykorzystuję, paniał?! (z placem Czerwonym oczywiście prawda, ale swoją drogą
                            > skąd wiesz?)
                            >
                            > pzdr, blondina

                            nie moge ci powiedziec blondina. powiem tylko tyle: martini z wodka wstrzasane...

                            • wasia From Russia with Love... 08.02.02, 15:26
                              Gość portalu: gucio napisał(a):

                              > wasia napisał(a):
                              > > No do matury to jeszcze kilka lat... najpierw muszę podstawówkę skończyć,
                              > co
                              > > radziłabym i trutniowi, który nie wie o co chodzi w SM...
                              >
                              > dziecinko. truten to ma doktorat z sm. jak ci ten doktorat zaraz wsadze... nu,
                              > pagadi!

                              Wsadzać to my, a nie nam... A ten twój doktorat to trzeba zweryfikować, bo mam
                              wrażenie, że tylko przepisałeś co bardziej soczyste kawałki z dzieł klasyków...

                              > Jak domuniję to i
                              > > wykorzystuję, paniał?! (z placem Czerwonym oczywiście prawda, ale swoją dr
                              > ogą
                              > > skąd wiesz?)
                              > >
                              > > pzdr, blondina
                              >
                              > nie moge ci powiedziec blondina. powiem tylko tyle: martini z wodka wstrzasane.
                              > ..

                              Komandorze Gucio, oto twoje martini... i pozdrownienia z Moskwy :)))))))

                              blondina
                              • Gość: gucio From gucio with Love... IP: 194.181.183.* 08.02.02, 16:00
                                och blondina, jak ciebie mozna nie lubic? (pyt retor). i pomyslec, ze zaczelismy
                                od strzelania sie po pysku, a gdzie zajdziemy.... jak powiedzial pan - nie wazne
                                jak kobieta zaczyna ale wazne jak konczy.
                                g

                                wasia napisał(a):

                                > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                >
                                > > wasia napisał(a):
                                > > > No do matury to jeszcze kilka lat... najpierw muszę podstawówkę skońc
                                > zyć,
                                > > co
                                > > > radziłabym i trutniowi, który nie wie o co chodzi w SM...
                                > >
                                > > dziecinko. truten to ma doktorat z sm. jak ci ten doktorat zaraz wsadze...
                                > nu,
                                > > pagadi!
                                >
                                > Wsadzać to my, a nie nam... A ten twój doktorat to trzeba zweryfikować, bo mam
                                > wrażenie, że tylko przepisałeś co bardziej soczyste kawałki z dzieł klasyków...
                                >
                                > > Jak domuniję to i
                                > > > wykorzystuję, paniał?! (z placem Czerwonym oczywiście prawda, ale swo
                                > ją dr
                                > > ogą
                                > > > skąd wiesz?)
                                > > >
                                > > > pzdr, blondina
                                > >
                                > > nie moge ci powiedziec blondina. powiem tylko tyle: martini z wodka wstrza
                                > sane.
                                > > ..
                                >
                                > Komandorze Gucio, oto twoje martini... i pozdrownienia z Moskwy :)))))))
                                >
                                > blondina

                                • wasia Re: From Wasia... (not really in Russia) 08.02.02, 16:16
                                  Gość portalu: gucio napisał(a):

                                  > och blondina, jak ciebie mozna nie lubic? (pyt retor). i pomyslec, ze zaczelism
                                  > y
                                  > od strzelania sie po pysku, a gdzie zajdziemy.... jak powiedzial pan - nie wazn
                                  > e
                                  > jak kobieta zaczyna ale wazne jak konczy.
                                  > g

                                  Co się Komandor Gucio tak na tego Millera uparł? Już się przecież przyznałam do
                                  Placu Czerwonego... Jeśli chcesz zmusić mnie do wyznania, że byłam w Mauzoleum
                                  Lenina, to przyznam się, że w wolnych chwilach bywam marksistką...

                                  Skruszona agentka KGB, wasia (alias blondina)
                                  • Gość: gucio Re: From Wasia... (not really in Russia) IP: 194.181.183.* 08.02.02, 16:22
                                    wielce sie raduje serce moje albowiem dzieki guciowej katechezie internetowej
                                    kolejna niewiasta mloda na wlasciwa droge pokuty i skromnosci sie nawraca. a
                                    pomyslec, ze niedalej jak miesiecy temu siedem do onego fanklubu nieslawnego sie
                                    zapisywala ziejac nienawiscia wobec rasy guciowej diabelskiej i calujac
                                    nieddepilowane nogi forumowych feministek.

                                    witaj w domu corko,

                                    padrino gustavo
                                    wasia napisał(a):

                                    > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                    >
                                    > > och blondina, jak ciebie mozna nie lubic? (pyt retor). i pomyslec, ze zacz
                                    > elism
                                    > > y
                                    > > od strzelania sie po pysku, a gdzie zajdziemy.... jak powiedzial pan - nie
                                    > wazn
                                    > > e
                                    > > jak kobieta zaczyna ale wazne jak konczy.
                                    > > g
                                    >
                                    > Co się Komandor Gucio tak na tego Millera uparł? Już się przecież przyznałam do
                                    >
                                    > Placu Czerwonego... Jeśli chcesz zmusić mnie do wyznania, że byłam w Mauzoleum
                                    > Lenina, to przyznam się, że w wolnych chwilach bywam marksistką...
                                    >
                                    > Skruszona agentka KGB, wasia (alias blondina)

                                    • wasia Re: From Wasia... (not really in Russia) 08.02.02, 16:27
                                      Gość portalu: gucio napisał(a):

                                      > wielce sie raduje serce moje albowiem dzieki guciowej katechezie internetowej
                                      > kolejna niewiasta mloda na wlasciwa droge pokuty i skromnosci sie nawraca. a
                                      > pomyslec, ze niedalej jak miesiecy temu siedem do onego fanklubu nieslawnego si
                                      > e
                                      > zapisywala ziejac nienawiscia wobec rasy guciowej diabelskiej i calujac
                                      > nieddepilowane nogi forumowych feministek.
                                      >
                                      > witaj w domu corko,
                                      >
                                      > padrino gustavo
                                      > wasia napisał(a):

                                      Komandorze Gucio, a ja myślałam, że ty tylko dla Królowej pracujesz, a nie dla
                                      antyfeministów... A rasa guciowa nie jest diabelska, tylko trutniowa...

                                      sprowadzona na złą drogę blondina
                                      • Gość: gucio Re: From Wasia... (not really in Russia) IP: 194.181.183.* 08.02.02, 16:33
                                        asiu,

                                        1. gucio miec tylko jedna krolowa (guess who?)
                                        2. gucio lubiec pracowac dla kobiet ale nigdy nie zapominac gdzie na prawde lezy
                                        jego interes.
                                        3. caluje
                                        00G

                                        wasia napisał(a):

                                        > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                        >
                                        > > wielce sie raduje serce moje albowiem dzieki guciowej katechezie interneto
                                        > wej
                                        > > kolejna niewiasta mloda na wlasciwa droge pokuty i skromnosci sie nawraca.
                                        > a
                                        > > pomyslec, ze niedalej jak miesiecy temu siedem do onego fanklubu nieslawne
                                        > go si
                                        > > e
                                        > > zapisywala ziejac nienawiscia wobec rasy guciowej diabelskiej i calujac
                                        > > nieddepilowane nogi forumowych feministek.
                                        > >
                                        > > witaj w domu corko,
                                        > >
                                        > > padrino gustavo
                                        > > wasia napisał(a):
                                        >
                                        > Komandorze Gucio, a ja myślałam, że ty tylko dla Królowej pracujesz, a nie dla
                                        > antyfeministów... A rasa guciowa nie jest diabelska, tylko trutniowa...
                                        >
                                        > sprowadzona na złą drogę blondina

    • bukowski27 no widzicie... a mojej kaski... 06.02.02, 15:09
      jak nie bylo tak nie ma...

      (narrator: bealtles - all you need is love.... ram param param...)
      • Gość: gucio Re: no widzicie... a mojej kaski... IP: 194.181.183.* 06.02.02, 15:21
        (narrator: she loves you yeah yeah yeah)


        bukowski27 napisał(a):

        > jak nie bylo tak nie ma...
        >
        > (narrator: bealtles - all you need is love.... ram param param...)

        • kwik Re: no widzicie... a mojej kaski... 06.02.02, 15:23
          {chór: she's all I've ever haaaaad}

          Gość portalu: gucio napisał(a):

          > (narrator: she loves you yeah yeah yeah)
          >
          >
          > bukowski27 napisał(a):
          >
          > > jak nie bylo tak nie ma...
          > >
          > > (narrator: bealtles - all you need is love.... ram param param...)
          >

    • suzume Re: wirtualna walentynka czyli w sidlach cyberamora 06.02.02, 15:22
      > jest tu na forum moja walentynka. mala zlosnica ale piekielnie ujmujaca.

      tylko nie mała, tylko nie mała!

      > uganiam sie za nia po forum juz chyba z pol roku i - choc przyznajmy niewiele
      > wybiegalem

      może i nie wybiegałeś, ale jak to dobrze robi na kondycję ;-)

      > mysle sobie, ze tez nie jestem jej obojetny wirtualnie.

      wirualnie - nie

      > jako, ze
      > nasz piekny zwiazek przezywa ostatnio maly kryzys (nie pierwszy zreszta)

      i nie ostatni

      > spowodowany zbyt szybkim stukaniem w klawiatury przez obie strony,

      ale nadal nie kłócimy się o sprawy przyziemne: zmywanie, wynoszenie śmieci,
      trzepanie dywanów. życie wirualne jest piękne - nie obciążone takimi balastami

      > wiec
      > przesylam jej ta droga goracy walentytnkowo-przeprosinowy pocalunek.

      i wzajemnie :-) ti baccio amore mio, leone latino

      > (narrator: chor spiewa the beatles "love, love, love, tam tatam".

      [presley: you give me fever...]
      • Gość: aise dołączam do cybernetycznych uścisków IP: 217.67.196.* 06.02.02, 16:00
        wzajemnych jak wulkan gorących

      • Gość: gucio do su IP: 194.181.183.* 08.02.02, 16:15
        spasiba za vsio no gdie ze ty sievodnia dorogaja? gucio tiebie zdiot zdies a
        tebia nie tu. sto slucilos? piatnica sievodnia, skazi sto nibut.

        amor latino

        suzume napisał(a):

        > > jest tu na forum moja walentynka. mala zlosnica ale piekielnie ujmujaca.
        >
        > tylko nie mała, tylko nie mała!
        >
        > > uganiam sie za nia po forum juz chyba z pol roku i - choc przyznajmy niewi
        > ele
        > > wybiegalem
        >
        > może i nie wybiegałeś, ale jak to dobrze robi na kondycję ;-)
        >
        > > mysle sobie, ze tez nie jestem jej obojetny wirtualnie.
        >
        > wirualnie - nie
        >
        > > jako, ze
        > > nasz piekny zwiazek przezywa ostatnio maly kryzys (nie pierwszy zreszta)
        >
        > i nie ostatni
        >
        > > spowodowany zbyt szybkim stukaniem w klawiatury przez obie strony,
        >
        > ale nadal nie kłócimy się o sprawy przyziemne: zmywanie, wynoszenie śmieci,
        > trzepanie dywanów. życie wirualne jest piękne - nie obciążone takimi balastami
        >
        > > wiec
        > > przesylam jej ta droga goracy walentytnkowo-przeprosinowy pocalunek.
        >
        > i wzajemnie :-) ti baccio amore mio, leone latino
        >
        > > (narrator: chor spiewa the beatles "love, love, love, tam tatam".
        >
        > [presley: you give me fever...]

Inne wątki na temat:
Pełna wersja