layale
20.10.09, 23:28
Otóż mam poważny problem. Właśnie oglądałam prognozę pogody i
zapowiadają na jutro w stolicy 4 stopnie.
Tyle, że ja jutro jadę gdzieś, gdzie jest bardzo ciepło, powyżej 30
stopni.
No i nie wiem, czy na drogę założyć cienki (ale to naprawdę bardzo
cienki płaszczyk), czy zimową kurtkę z futerkiem. Bo żadnego innego
przejściowego odzienia nie posiadam.
Men mój własny odwiezie mnie na lotnisko, więc nie powinnam zmarznąć
przez tę chwilę, ale nie wiem, co będzie za tydzień. Tutaj może być
już (z powrotem) śnieg. Oczywiście również zostanę odebrana z
lotniska, ale boję się, że mogę zamarznąć na śmierć w drodze z płyty
lotniska do terminalu w tym swoim cienkim paletku.
Z kolei nie bardzo chce mi się obtykać z zimowym kożuszkiem, bo
gdzie go niby potem włożę?
To co mam założyć na siebie?;) W czym byście pojechały?