Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadkę...

22.10.09, 19:12
On grafik komputerowy, raczej spokojny aż do przesady.

Wieczór, on i ona nie widzieli się miesiąc czasu, świeczki
przytulanie no i kładą się spać. Wtuleni śmieją się z głupot no i on
się zabiera do rzeczy zadowalając ją i tylko ją. Nie wchodzi w nią
mimo że ona go do tego zachęca, a widać u niego stan podniecenia
podobny. Kiedy już następny raz i ona się nim zajmuje wchodzi na
niego a on się pyta spokojnie co ty robisz? Ona przez chwile myśli
że to zabawa i coś tam mu odpowiada.

Później po paru sekundach ona wpada na to, że nie założyli nic i
wyskakuje do szafki nocnej. A tam......tam nie ma tej jednej gumki,
która została tam po ostatnim razie. Ona go pyta spokjnie się
śmiejąc gdzie ona jest. On odpowiada króko i stanowczo, że jej nie
ma. Ona pyta się no ale gdzie jest. On mówi to są jego prywatne
sprawy i nie musi jej o nich opowiadać. Pomimo tego że ona stara się
rozumieć, on się denerwuje i jej mówi że już jej przecież
odpowiedział (nic nie mówiąc) i zaczyna z inwektywami kiedy ona
wychodzi do łazienki się umyć z jakiegoś obrzydzenia, że ona chyba
ma coś nie tak z głową.

Ponieważ nie ma jak późno wrócić w tym stanie, śpi daleko obok a
raczej udaje. A on nie śpi, wierci się praktycznie pół nocy serce mu
łomocze, czule ją przykrywa i tuli. Rankiem kiedy ona wychodzi bez
słowa nie zatrzymuje jej...a zatrzymałby gdyby był niewinny prawda?

Na 100% zdrada prawda?
    • rzodk-iewka Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:18
      tak.
    • zloty.strzal Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:19
      Po co piszesz w trzeciej osobie?
      • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:26
        Głupie pytanie :( żeby się zdystansować.
    • jane-bond007 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:20
      hmmm moze zgubil? faceci czesto cos gubia :)
      • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:23
        To by nie mowil, ze to jego prywatne sprawy. No i zreszta zgubil w
        szafce?
        Zdrada, niestety.
        Moze wymysli jakas historie i bedzie ja opowiadal, ale na poczekaniu
        nic mu nie przyszlo do glowy.
        Nawet nie udawal zaskoczonego.
        • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:29
          Szkoda, ze nie mógł się przyznać tylko jeszcze robić mętlik. To mnie
          chyba najbardziej obraża w tej sytuacji. Łapię się momentami nad tym
          czy rzeczywiście sobie nie dopowiedziałam..
          • yoko0202 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:35
            mamba8 napisała:

            > Szkoda, ze nie mógł się przyznać tylko jeszcze robić mętlik. To mnie chyba
            najbardziej obraża w tej sytuacji. Łapię się momentami nad tym czy rzeczywiście
            sobie nie dopowiedziałam..

            wiesz co, raczej nie ma szans żeby się przyznał, tak od razu; co do zasady, jak
            kogoś złapiesz za rękę to będzie ci wmawiał, że ta ręka to nie jego.
            moim zdaniem, nic sobie nie dopowiedziałaś, niestety :(
        • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:29
          a może on obawiał się zarazić od niej? a może sobie dzyndzla zamkiem
          błyskawicznym skaleczył i bał się zwiększonego ryzyka? a może dowiedział się, że
          była partnerka sprzed wielu lat ma hiva? możliwości jest mnóstwo a zdrada jest
          tylko jedną z nich.
          • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:37
            No tak przyjmując, żeby się bał to odrazu by wkładał tego czego na
            było w jego szafce albo powiedział że nie dzisiaj bo coś tam.
            • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:44
              może potrafi liczyć do 28?
        • jane-bond007 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:32
          Kag73 tak wyszlo bo dalam nie ten usmieszek i chyba za malo
          ironicznie ... ale obiecuje poprawe!
    • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:20
      jedno zero za dużo ci się dopisało? na 10% brzmi przecież wiarygodniej.
    • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:21
      Mysle, ze tak i to w dodatku niesprytnie przeprowadzona.
    • aardwolf Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:28
      wg mnie najbardziej prawdopodobny scenariusz to taki:
      gość zadał się z prostytutką a teraz ma schizę że zakaził się HIV.
      Prezerwatywę wyrzucił źeby nie dopuścić do seksu i nie zarazić partnerki.
      Możliwe, że jego post już jest tutaj:
      free4web.pl/3/1,55537,123717,,Threads.html;jsessionid=wc2kb9omqp72
      • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:34
        Nie strasz...bo on taki raczej odludek niż towarzyski. Zazwyczaj ma
        męskie towarzystwo kolegów u siebie a oni dziewczyn nie mają i wiem
        że dwóch z nich chadzają od czasu do czasu po płatny seks :/
        • skarpetka_szara Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:36
          z kim ty sie dziewczyno zadajesz?
          • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:40
            już sama nie wiem :(
            • skarpetka_szara Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:51
              Wybierajac partnera dokladnie przypatruj sie jego kolegom. Oni
              maja najwiekszy wply na to co facet uwaza za ok, a co nie.

              Faceci ktorzy obracaja sie w srodowisku gdzie zdrada nie jest
              praktykowana - sami zdradzaja o wiele mniej, niz faceci gdzie
              zdrada jest zachwalana lub akceptowana.

              I to samo jest z innymi sprawami, jak pomaganie kobiecie w domu,
              itd...
        • aardwolf Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:36
          Wg statystyk z kilku krajów europejskich ok. 40% dorosłych mężczyzn przynajmniej
          raz w życiu uprawiało seks z prostytutką.

          Wpływ kolegów i alkoholu jest podawany jako najczęstsza przyczyna.
        • yoko0202 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:37
          mamba8 napisała:

          > Nie strasz...bo on taki raczej odludek niż towarzyski. Zazwyczaj ma męskie
          towarzystwo kolegów u siebie a oni dziewczyn nie mają i wiem że dwóch z nich
          chadzają od czasu do czasu po płatny seks :/

          słyszałaś kiedyś o prostytutce nie wyposażonej w gumkę? bo ja nie...

          zresztą, jakie to ma znaczenie z kim
          • aardwolf Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:39
            jakoś tak już jest, że schiza pojawia się znacznie częściej po spotkaniu z
            prostytutką niż z "normalną" dziewczyną.

            Prezerwatywa nie daje 100% skuteczności, poza tym mogła pęknąć.
    • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:42
      miałem tego nie pisać, ale chcę powstrzymać moim zdaniem błądzących. wielu
      facetów unika seksu bez gumki głównie z dwóch powodów. pierwszy - nie dać się na
      dziecko złapać, czyli świadomie wybrać sobie matkę swego dziecka i drugi dopiero
      - nie zarazić się jakimś świństwem typu żółtaczka czy hiv. jak znam życie, to
      informatyk przestraszył się, że ją zapyli.
      • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:52
        Owszem nie planowaliśmy dziecka. I ja nie chciałm bez.
        • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:01
          a gumki mógł pożyczyć koledze, gdzieś wynieść przed czyjąś wizytą, .....
    • jack20 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:43
      sadzac po reakcji, to "spokojny az do przesady" raczej do delikwenta
      nie pasuje.
      sqr.. sie luby. zdarza sie
    • murzynier Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:46
      mamba8 napisała:

      > Później po paru sekundach ona wpada na to, że nie założyli nic i
      > wyskakuje do szafki nocnej. A tam......tam nie ma tej jednej gumki,
      > która została tam po ostatnim razie.

      co za warzywo nie potrafi zmyślić jakiejś historyjki na poczekaniu
      • cich-awoda Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:54
        widocznie kłamać porządnie nie potrafi. czasem są wyjątki od
        reguły...
      • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:54
        Akurat że ktoś nie umie kłamać uważam za zaletę. Chciałeś mnie
        jeszcze bardziej zdenerwować?!
        • murzynier Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:57
          mamba8 napisała:

          > Chciałeś mnie
          > jeszcze bardziej zdenerwować?!

          nie, chciałem cie pocieszyć, po co ci facet którego kreatywność jest na poziomie
          ziemniaka i w stresowych sytuacjach pęka jak rura?
    • cich-awoda Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 19:57
      trudno myśleć o czymś innym niż zdrada, gdyby użył tej gumki do
      czegoś innego, np. miał jakieś dzieci w gościach i zrobił im
      balonika albo pożyczył kumplowi, to by przecież powiedział
      • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:05
        gdybym ja pożyczył koledze, to bym nie powiedział. gdyby jakaś kobieta próbowała
        mnie rozliczać z prezerwatyw, poczułbym się osaczony, zagrożony
        • alpepe Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:06
          "jakaś"? A Twoja kobieta? Nie powiedziałbyś partnerce?
          • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:16
            nie. uważam, że rozliczanie mnie z prezerwatyw to zbyt duża ingerencja w moją
            prywatność. związek powinien opierać się na wzajemnym zaufaniu, bo inne metody
            prowadzą donikąd. znikające gumki mogą być sygnałem ostrzegawczym, można
            spokojnie mu powiedzieć, że ma się różne czarne myśli i poczekać na jego reakcję
            - to wszystko.
            • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:24
              Najpierw masonicyklista mnie ubawił (nawet bardzo), teraz chyba twój
              wpis wiedzie prym.
              Nie wyobrażam siebie ze skuloną miną rano z herbatką i śniadankiem i
              nieśmiałym cichutkim głosikiem "weisz..masz czarne myśli co do
              znikających gunek. To stanowi problem w moim życiu."
              • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 21:12
                wolisz więc wierzyć, że cię zdradził? dlaczego masz być skulona?
                • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 21:14
                  Rumak, ludzie, jezeli kogos kochaja czesto wierza w to w co chca
                  wierzyc. Dopiero po czasie otwieraja im sie oczy a wtedy juz jest za
                  pozno albo trudniej sie rozstac. Taka jest prawda.
                  • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 21:21
                    często też związki rozpadają się z powodu błahostek, nieporozumień i
                    "życzliwych" doradców
                    • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 21:27
                      Taa, my jej tutaj mozemy wszystko napisac, ona zrobi w efekcie
                      koncowym co zechce.
                      Zgadza sie, zwiazek moze rozpasc sie teraz albo pozniej a wcale nie
                      musi. Nawet jezeli ja zdradzil nie oznacza to, ze musi i ze zakonczy
                      znajomosc, moze on okaze skruche albo sie nie przyzna, ona mu
                      wybaczy albo uwierzy. Zycie.
                      Ale przyznaj szczerze, ze Twoje wyjasnienia i argumenty sa troche
                      naciagane.
                      Jej reakcja byla jak najbardziej naturalna, jego odpowiedz, moim
                      zdaniem, podejrzana. No badzmy szczerze, wyobraz sobie, ze Ci
                      zona/dziewczyna z takim tekstem wyjezdza, co bys pomyslal?
                      • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 21:47
                        szczerze? gdyby spytała z uśmiechem, na luzie, bym odpowiedział. gdybym jednak
                        wyczuł w jej głosie nutkę pretensji czy agresji, to dla zasady odpowiedziałbym,
                        że nie chcę by ktoś rozliczał mnie z prezerwatyw, bo związek polega na wzajemnym
                        zaufaniu a nie wzajemnej inwigilacji.
        • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:10
          Tak też pomyślałam przez chwilę, że się wkurzył, że go rozliczam
          kontroluję. Tyle że chyba widząc moją reakcję mógł mnie zapewnić, że
          się mylę nie pozwalając mi wyjśc bez słowa.
          • erillzw Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 06:52
            mamba8 napisała:
            > Tyle że chyba widząc moją reakcję mógł mnie zapewnić, że
            > się mylę nie pozwalając mi wyjśc bez słowa.

            czy Twój informatyk czyta w myslach? Czy Ty to potrafisz? jaka
            reakcje zobaczyl?
            Twoje milczenie, zapewne sciagniete usta, nerwowosc. Myslisz, ze
            taka postawa sprzyja rozmowie?
            twoja reakcja była podejrzewam odpychajaca - czemu sie nie dziwie,
            zeby nie bylo - ale nie zmienia to faktu, ze nie zachecala do
            kontaktu z Toba..
            • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 18.12.09, 01:36
              Taka postawa przyszła, kiedy nie chciał powiedzieć. Wcześniej była
              zachęcająca do rozmowy (czytaj bez nacisków).
    • alpepe Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:03
      dobra wiadomość: chłopak ma wyrzuty sumienia, zła: zdradził. Co zrobisz z tą
      wiedzą, zależy od ciebie.
    • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:07
      daj mu ten wątek do przeczytania to się razem pośmiejecie
      • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:16
        Pośmiać to się z niego pośmieję, jeśli kiedykolwiek więcej się do
        mnien odezwie.
        • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:24
          nie przesądzaj niczego, bo moim zdaniem jest zbyt wcześnie na to. lepiej
          spokojnie z nim porozmawiaj zaczynając od - nie mam zamiaru w przyszłości
          rozliczać ciebie z prezerwatyw, ale ..... nie sądzę, że jest on na tyle głupi,
          by w razie zdrady jakiejś bajeczki o znikających prezerwatywach nie wymyślił.
          • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:56
            Nie badz smieszny, takie dyrdymaly, bo chodzi o faceta. Gdyby to
            byla kobieta to by zaraz sie nazywala k..wa albo jescze co.
            Nie wazne co wymysli, spalil sprawe, sprawa jest jasna. Ona nie
            rozliczala go z prezerwatyw, jest jego dziewczyna, wiedziala, ze ma
            w szufladzie jeszcze jedna gumke to po nia siegnela, normlna reakcja
            rowniez na jej brak. Gdyby facet nie mial nic do ukrycia
            powiedzialby prawde a nie, ze to jego sprawa.
            • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 21:18
              jeżeli ona kupiła te prezerwatywy, to ma prawo wiedzieć gdzie gumka zniknęła.
              jeżeli on kupił, to nie musi się rozliczać. co najwyżej może. czy on grzebie w
              jej torebce i sprawdza czy tam przypadkiem nie ma prezerwatyw?
              • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 21:21
                Gadasz jakby chodzilo o interesy a nie o dwojke kochajacych sie
                ludzi, gdzie pewne rzeczy sa normalne. Pewnie nie bylo w tym nic
                takiego, ze patrzy do szafki gdzie zawsze sa prezerwatywy skoro
                wlasnie jest potrzebna. Rozliczanie nie ma tutaj nic do rzeczy i kto
                je kupil. Ona nie sprawdzala, chcila wziac, bo gumka byla potrzebna.
                • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 21:31
                  to tylko znaczy, że z niego jakiś dupek a nie rumak. prawdziwy mężczyzna
                  powinien mieć w zapasie kilka prezerwatyw, by jak sytuacja przypili, nie musiał
                  po nocy nigdzie jechać. czy jak kogoś kochasz, pozwalasz mu grzebać w swoim
                  laptopie? ja nawet idąc do kuchni włączam zabezpieczony hasłem wygaszacz ekranu.
                  nigdy nie grzebałem w damskiej torebce, chociaż wielokroć słyszałem - weź z
                  mojej torebki.
                  • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:37
                    Jasne, mam wspolny komputer i laptop z mezem, hasla wszystkie zna
                    moje a ja jego. Niczego sie nie obawiam, bo niczego nie mam do
                    ukrycia. Nigdy zadnemu z nas nie przyszlo do glowy wychodzac z
                    pokoju wlaczac wygaszacza z haslem, komu by sie chcialo i po co.
                    • erillzw Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 06:57
                      kag73 napisała:

                      > Jasne, mam wspolny komputer i laptop z mezem, hasla wszystkie zna
                      > moje a ja jego. Niczego sie nie obawiam, bo niczego nie mam do
                      > ukrycia.

                      U nas tak samo.

                      > Nigdy zadnemu z nas nie przyszlo do glowy wychodzac z
                      > pokoju wlaczac wygaszacza z haslem, komu by sie chcialo i po co.

                      Znam takie osoby. Pojecia nie mam po co takie zachowania, ale znam
                      je z blizszych i dalszych doswiadczen.
                      Podejrzewam, ze lek o to co mozna tam znalezc ma tu kolosalne
                      znaczenie. jak sie nie boisz tego co masz nie boisz sie tego ze ktos
                      to zobaczy.
    • mason_i_cyklista Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:08
      widziałem to! winny jest ogrodnik!
      • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:14
        Oj chciałabym..
      • tebako Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 20:17
        mason_i_cyklista napisał:

        > widziałem to! winny jest ogrodnik!

        a nie jego pies ? :))
        • lonely.stoner Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 23:54
          moze ci koledzy co chodza na platny seks akurat wpadli z jakims fajnym towarem i
          akurat przydala sie ta jedna gumka??
          zdradzil i jeszcze rznie debila. Daj sobie psokoj.
          • bakejfii Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 22.10.09, 23:57
            Moze kolege przelecial po trawce.
            • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:47
              hmm no jeden kolega często u niego nocuje. A niektóre upodobania
              miał takie..kto wie?
              • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:50
                A to moze poratowal kolege, bo tamtem potrzebowal gumki.
                • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:55
                  No właśnie. Tylko co się oszukiwać, bo tu jest małe
                  prawdopodobieństwo? Czy mężczyźni pożyczają sobie nawzjaem gumek?
                  Jeśli to taka głupota to nie pozwalałby mi się źle czuć z tego
                  powodu i nie trzymałby w niepewności.
                  • erillzw Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 07:01
                    mamba8 napisała:

                    > Czy mężczyźni pożyczają sobie nawzjaem gumek?

                    No wiesz z zalozenia gumki pozyczyc sie nie da a jedynie daje sie z
                    niej skorzystac. I tak. Daje sie swoje gumki, czasem i swoje lozko,
                    mieszkanie a nawet i samochod u niektorych.

                    > Jeśli to taka głupota to nie pozwalałby mi się źle czuć z tego
                    > powodu i nie trzymałby w niepewności.

                    Ale moze on tez sie zle czuje?
                    Rozmowa z Nim Ci potrzeba a nie z nami.

                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 18.12.09, 01:41
                      Zgadzam się rozmowa jest potrzebna. Jednak niestety mężczyźni nie
                      mają przycisku "włącz mnie to z Tobą pogadam" a trzymanie mnie w
                      niepewności, to raczej nie liczenie się z moim uczuciami.......

                      Brakowało mi pomysłów, a nie chciałam żeby wyobraźnia mi podsuwała
                      za daleko idące pomysły. A kiedy człowiek zaczyna się angażować to
                      łatwo czasem sobie coś wmówić.

          • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:08
            fajne towary od płatnego seksu w ramach bhp noszą ze sobą zapas gumek
            • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:43
              Dobrze wiedzieć...czyli najgorszą opcję mogę trochę wykluczyć.
              • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 01:00
                mamba8 napisała:

                > Dobrze wiedzieć...czyli najgorszą opcję mogę trochę wykluczyć.
                >
                >
                uważam, że są gorsze opcje - zoofilia, nekrofilia, .....
    • lidka_77 zabawne 23.10.09, 00:07
      jesteście w bardzo intymnej, prywatnej sytuacji, ale on nagle mówi,
      że prezerwatywa jest jego prywatną sprawą.. to kim Ty jestes w tej
      prywatnej, bardzo intymnej sytuacji? Nie dopuszcza Cię do siebie
      bliżej, jesteś tylko kimś z kim on się bzyka i nie masz nic gadać i
      pytac o nic, bo to jego prywatne sprawy.

      jakies to takie.. smutne.
      • mamba8 Re: zabawne 23.10.09, 00:50
        Zdaje się, że zapomniałaś użyć czasu przeszłego...a to jemu powinno
        być wstyd a nie mi...
    • goldie_locks Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:37
      Niektorzy faceci sie onanizuja w prezerwatywie, zeby nie narobic balaganu.., a z
      tego to chyba juz nie musi sie spowiadac..a moze sie myle. Nie popadaj w paranoje.
      • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:48
        Tez mozliwe, niemniej jednak jezeli przyjdzie mu to do glowy, to po
        prostu kwestia czy dziewczyna uwierzy czy nie. Ale wydaje mi sie, ze
        jezeli ma troche oleju w glowie a widzial powage sytuacji chyba by
        sie przyznal juz tego wieczoru a nie ryzykowal takiej gratki.
        • flesh_for_lulu Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 02:24
          Jak się skończyła ta historia?
      • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:50
        a może było mu zimno w fiuta to gumkę przywdział?
        • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:50
          Dobre:)) A nie lepsza bylaby skarpetka?
          • rumak.hrabiny Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:54
            szara?
        • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 01:08
          hehehe albo np sekretnie zgłębia sztukę robienie zwierzątka z
          baloników i chciał sprobować jak to by było z gumką albo testował
          wytrzymałośc po pijaku zakładając sobie na głowę albo uznał za dobry
          żart wyrzucenie ją przez okno na przechodnia albo

          Jejku zgłupieć można od tych rozważań, naprawdę nic już nie wiem,
          więc najlepiej olać. Jak będzie chciał to wyjaśni.
      • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 00:59
        No właśnie przyjaciółka mi to podsunęła, że albo to zrobił w gumce,
        bo nie chciał np. bałaganu zrobić albo to gorsze. A ja :) naprawdę
        nie mam pojęcia czy oni używają gumek do zabaw sam ze sobą. Tu by
        się pewnie zgadzało, że się oburzył :)



        • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 01:05
          Oni? To rozumiem o mezczyzn pytasz. Ja bym powiedziala, ze raczej
          nie uzywaja gumek przy onanizowaniu sie. Wystarczy, ze je juz
          wkurzaja w czasie stosunku z kobieta.
          Chyba facet nie bylby tak zakompleksiony z tego powodu, ze
          ryzykowlaby Twoje podejrzenia o zdrade. Tym bardziej, ze nie
          widzieliscie sie miesiac, wiec mial prawo pojechac na recznym,
          uwazam. A w ogole czy Wy tak na serio jestesci para czy to raczej
          tak na luzie?
          • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 01:17
            Hmmm czułam się kochana przez niego itp. ale żadnych deklaracji nie
            było. Byliśmy na etapie urabiania się na wzajem, ale tak
            deklarowaliśmy sobie wyłączność.
        • vickydt Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 22:20
          zeby Ci jeszcze bardziej zamotac potwierdze (slowami mojego eksa) ze uzywaja do
          zabaw ze soba.
          Ale reakcja Twojego informatyka, hmmm, nie wrozy fajnie. Facet wstydacy sie
          przed kobieta zabawiania wlasnym cialem? Srednio w to wierze.
    • fora_ze_dwora Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 01:08
      Stara,
      nie wygląda to różowo...
      1.nie widzieliście sie miesiac...
      2.to pytanie "co ty robisz" przed wejsciem - hmmm...dziwne...on
      wcale nie chcial chyba tego "pełnego" seksu i nie chodziło o to ze
      nie ma gumki...
      3. reakcja na pytanie o gumkę... classic

      facet pewnie zapomnial o tej gumce w szafce i wyszło szydło z wora.
      a ze ma cos na sumieniu i pewnie nie umie bez zmrużenia oka klamac
      to zaatakował Cię robiąc z Ciebie wariatkę...

      nie zatrzymywał Cię zeby sie nie pogrążać, bo zadawałabys niewygodne
      pytania. dał sobie czas na wymyslenie bajeczki,
      albo wiedział, ze jestes na tyle inteligentna, ze nie łykniesz
      zadnej sciemy i po prostu juz wiesz, ze wykrecil Ci numer.
      To o czym tu gadać?

      Podziękuj panu za współpracę i sajonara!
      • kag73 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 01:12
        Nie, mysle ze w pytaniu "Co Ty robisz" moglo chodzic o to, ze bez
        zabezpieczenia. Wszystko inne podejrzane.
        Hmm, pewnie nigdy nie dowiesz sie prawdy, mamba. Zobaczysz co bedzie
        gadal i albo uwierzysz albo nie.
        • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 23.10.09, 01:25
          Trochę mi się wyjaśniło i wydaje się lepiej. Dziękuję Tobie i
          wszystkim za wpisy :o)
    • erillzw Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 06:43
      mamba8 napisała:

      > się zabiera do rzeczy zadowalając ją i tylko ją. Nie wchodzi w nią
      > mimo że ona go do tego zachęca, a widać u niego stan podniecenia
      > podobny. Kiedy już następny raz i ona się nim zajmuje wchodzi na
      > niego a on się pyta spokojnie co ty robisz? Ona przez chwile myśli
      > że to zabawa i coś tam mu odpowiada.

      To jest dla mnie troche mocno dziwne. facet ktory nie chce wejsc w
      swoja kobiete? Ale czasem sie tak zdarza. Tylko to pytanie to nie
      wiemcz y zart byl czy jakas powazny ton..
      > On mówi to są jego prywatne
      > sprawy i nie musi jej o nich opowiadać. Pomimo tego że ona stara
      się
      > rozumieć, on się denerwuje i jej mówi że już jej przecież
      > odpowiedział (nic nie mówiąc) i zaczyna z inwektywami kiedy ona
      > wychodzi do łazienki się umyć z jakiegoś obrzydzenia, że ona chyba
      > ma coś nie tak z głową.

      Sa dwie opcje. Albo mial panne (ale musialbyc niezle tepy ze nie
      kupil nowych gumek) albo uzyczyl domu komus kto z tej gumki
      skorzystal. Znam takie sytuacje.

      > Ponieważ nie ma jak późno wrócić w tym stanie, śpi daleko obok a
      > raczej udaje. A on nie śpi, wierci się praktycznie pół nocy serce
      mu
      > łomocze,

      To to sie słyszy????
      uau. Ale musisz miec słuch.

      > czule ją przykrywa i tuli. Rankiem kiedy ona wychodzi bez
      > słowa nie zatrzymuje jej...a zatrzymałby gdyby był niewinny
      prawda?

      Czy ja wiem. Ja bym chyba nie ztarzymala kogos kto nawet nie chce ze
      mna rozmawiac i wychodzi sfochowany bez slowa.. I wina czy jej brak
      nie mialby tu nic do rzeczy.
      Albo jestesmy dorosli i siadamy ze soba do rozmowy albo zacowujemy
      sie jak dzieci i bez slowa opuszczamy mieszkanie liczac na to, ze
      ktos nam w myslach czyta.


      > Na 100% zdrada prawda?

      Nie jestem az tak pewna. Jest to podejrzane to prawda..
      • haalszka Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 07:55
        taa informatyk...
        ja bym tak bardzo go nie skreslala a zapytala wprost. juz w trakcie, bedzie seks
        czy nie?
        wyczulabym juz wczesniej nawet by nie doszlo do szukania prezerwatyw.
        Jesli dobrze mi sie wydaje to to introwertyk jest straszny, ktory musi pomyslec
        nad odpowiedzia.
        Mialam jednego takiego, zamykal sie w sobie nawet gdy zapytalam gdzie jest sok?
        nie umial sie przyznac ze go wypil, bo wydawalo mu sie ze to glupie..
        Pogadac trzeba bylo nie wychodzic jak obrazona krolewna.

        Co do prezerwatyw, mogl je komus dac, wiedzial ze to kiepski argument wiec wolal
        przemilczec niz mowic prawde nie do konca wiarygodna. Ja kiedys dostalam gumki
        od kumpla, wiec jakby go dzieczyna pytala pewnie by cos sciemnil, bo kto by
        uwierzyl??
        a moze ten nocujacy kumpel wybral i on nawet o tym nie wiedzial? stad ta reakcja?
        Lepiej pogadaj, niz tonieszw domyslach..
        Powodzenia
        • alikate Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 09:47
          Ta znajomość nie ma już sensu. Bo jeśli on na swoje
          usprawiedliwienie wymyśli jakąś bajeczkę, a Ty w nią uwierzysz i z
          nim zostaniesz,to i tak będziesz się męczyć myślami: zdradził, czy
          nie zdradził.
    • brms Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 11:42
      Mnie nurtuje inna rzecz. Czy biorąc pod uwagę, że spotkaliście się
      po miesięcznej rozłące oczywistym było, że dojdzie do seksu? Czy
      raczej wypadło to niespodziewanie? I czy kiedyś mieliście już
      zbliżenia bez penetracji (może on tak lubi, a może ma problemy) czy
      to też nagła sprawa?

      A to co martwi najbardziej, że on się denerwuje (...) i zaczyna z
      inwektywami". Bardzo nieładnie, panie informatyku.
      • cala-ona Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 17.12.09, 22:49
        Matko ja też tak miałam...Umówiliśmy się, że to będzie tzw.fuck friends. Oczywiście ja się zakochałam i byłam z nim kilka miesięcy. Zawsze liczyłam prezerwatywy a nogi za każdym razem się pode mną uginały. Na szczęście przeważnie się zgadzało. chociaż raz po jego delegacji zabrakło jednej. Wiedziałam o co chodzi ale byłam tak zakochana, że udawałam, że nic się nie stało. Teraz jeszcze się z niego leczę ale z perspektywy czasu patrzę jaka byłam naiwna i głupia.
      • mamba8 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 18.12.09, 01:47
        Nie było wiadomo, wypadło niespodziewanie. Mielismy wcześniej "z".
    • mamba8 :) 18.12.09, 01:33
      Historia się skończyła dosyć dziwnie. Przypadkiem się spotkaliśmy,
      pośmieliśmy się pogadaliśmy i znienacka żartem mu rzuciłam dokładnie
      formułkę o moim zaniepokojeniu znikającymi prezerwatywami (bardzo mi
      się spodobał).

      On przyznał, że wtedy po prostu nie miał ochoty po tym jak mu
      powiedziałam tego wieczora (zupełnie zapomniałam) o tym, że ostatnio
      spróbowałam po raz pierwszy takie jedno wykwintne danie. Okazuje
      się, że on od tego momentu sobie uroił, że ja z kimś to danie
      spróbowałam na innej randce. Suma sumarum chociaż się nie przyznał,
      chciał mnie ukarać i nie był mnie pewien (może i siebie?).

      On oczywiście się nie odzywał i nie raczył mi powiedzieć sam z
      siebie o co chodziło.

      I po wyjaśnieniu sytuacji było przyjemnie znów między nami jakiś
      czas. Tylko on zaczął narzekać na jakieś typowo babskie rzeczy typu
      brak gry wstępnej, że on to chyba jest jak kobieta w swoim podejściu
      do seksu. Miałam nawet postarać się w tej kwestii, gdyby nie to co
      niżej:

      Otóż pomieszkiwałam z nim parę dni, wybieralismy meble kuchenne itp.
      robił plany ze mną różnego rodzaju w tym święta, nie wgłębiając się
      w już szczegóły zachowywaliśmy się jak zakochana para. Nie chciał
      żebym jechała do siebie, ale musiałam.

      Hmmm jakiś tydzień minął i mieliśmy tego dnia gdzieś wspólnie
      pojechać (wcześniej zaplanowane). Napisałam mu smsa poprzedniego
      dnia, że będę o tej i o tej. Zjawiłam się. No i niespodzianka: z
      furią wręczył mi moje rzeczy, powiedział że nic z nas nie będzie.
      Zaczął się ta zachowywać, że się przestraszyłam i wyszłam. Później
      mnie przepraszał za swoje zachowanie, ale kiedy ja powiedziałam co o
      tym myślę, znów buchnął agresją. Nie kontynuowałam z nim dialogu, bo
      nie było za bardzo po co ....tyle że totalnie do końca nie
      rozumiałam o co mu chodziło.


      Nawet jeśli zrobiłam coś nie tak, to jak się zachował kiedy ostatni
      raz go widziałam nie wróży zbyt dobrze. Ogólnie w wersji Mr. Hyde
      stracił tyle w moich oczach, że nawet za nim nie będę tęskniła.


      FIN









      • lulu_on_the_bridge Re: :) 18.12.09, 01:42
        Szkoda, że nie ma happy endu...
        • mamba8 Re: :) 18.12.09, 01:48
          No tak, trochę tak :(
          • haalszka Re: :) 18.12.09, 07:02
            nawet jesli nie bylo happy end'u to wracasz nadzieje rasie damskiej.
            Mozna skonczyc zwiazek bez jekow, stekow i nadinterpretowania co mis mial na mysli.
            Gratuluje!
            Pozdrawiam:)
        • hermina26 Re: :) 18.12.09, 08:39
          To poniekąd jest happy end!
          Dziewczyna nie związała się z agresywnym, humorzastym debilem! Po
          tym jak zobaczyła jaki ma nieprzewidywalny charakter pożeganał sie z
          nim z godnością i nie została forumową beksą pytającą jak odzyskać
          beznadziejnego faceta i nie naraziła się na wielopostową zjebkę!:)
          Brawo!!!:)
    • p.s.j Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 18.12.09, 11:55
      Zdrada, i to stanu.

      Scenariusz jest oczywisty - grafik ma dostęp do informacji niejawnych, lub o
      istotnym znaczeniu dla obcych służb wywiadowczych. Zostaje zwerbowany - przez
      Rosjan, Chińczyków, Amerykanów... to kwestia wtórna.

      Zdobywa informacje/materiały. Problem jest tylko w ich ukradkowym przekazaniu.
      Kontaktujący się z nim pracownik wywiadu poleca mu ukryć pendrive z danymi w
      określonym miejscu przy brzegu stawu na Polach Mokotowskich, w wodzie.
      Oczywiście jak wszyscy wiemy, jednym z najlepszych opakowań wodoszczelnych
      (ogólnodostępnych) jest... prezerwatywa. Pamiętacie przecież, że np w czasie
      lądowania aliantów w Normandii wyloty luf karabinowych zabezpieczano masowo
      przed zamoknięciem nakładając i zawiązując prezerwatywy właśnie! Zestresowany
      grafik (popełnia przecież czyn zagrożony karą 10 lat więzienia!) nie może zdobyć
      się na pójście w tym stanie do apteki, korzysta więc z ostatniej "prywatnej"
      prezerwatywy, jaką znajduje w domu.

      Kiedy wieczorem, po stresującej operacji przekazania materiałów obcemu
      wywiadowi, nasz mały agent wraca do domu, a kwestia tej nieszczęsnej
      prezerwatywy - wprost związanej z jego przestępstwem! - wychodzi tak szybko na
      jaw, grafik nie może opanować tłumionych emocji. Denerwuje się, rzuca
      inwektywami. Jeśli moja żona tak szybko wpadła na brak prezerwatywy -
      myśli - to nasze ABW rozszyfruje mnie w trzy minuty. Jestem zgubiony!

      Oczywiście w takiej sytuacji do rana nie może zasnąć.

      na sto procent zdrada. Na miejscu jego partnerki doniósłbym do ABW - to nasz
      obywatelski obowiązek!
      • hermina26 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 18.12.09, 12:01
        I wszystko jasne!!!!
      • kaguya1982 Re: Sherlocki kochane i te niekochane, mam zagadk 18.12.09, 12:07
        :)

        ZDRADA!!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja