najgorsze prace po studiach

23.10.09, 10:53
Zastanawiam się, czy to musi byc reguła, ze czlowiek po studiach
zaczyna od wykonywania marnych prac.
W moim przypadku byla to recepcja w korporacji. Mialam wrażenie, że
nikt mnie tam nie szanuje. Niewiele starsi ode mnie pracownicy, głw
z działu marketingu i sprzedaży, zachowywali się wobec mnie z
wyższością i oczekiwali, że będę wyręczała ich w obowiązkach,
skoro "tylko siedzę". A na prawdę roboty było od cholery (poczta
zewn i wewn, uzupełnianie danych w komp, rejestracja dokumentow, non
stop dzwoniacy telefon i masa ludzi nad glowa), kasa średnia i
jeszcze kawkę w międzyczasie kierownictwu trzeba było zawozić (na
inne piętro). Wytrzymałam 2 tygodnie.
    • sundry Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 11:00
      Mnie to nie dotyczy,ale stawiam jednak na prace fizyczne.
    • jan_hus_na_stosie Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 11:14
      whitney85 napisała:

      > Zastanawiam się, czy to musi byc reguła, ze czlowiek po studiach
      > zaczyna od wykonywania marnych prac.

      Zaraz po studiach zwykle od razu zostaje się project managerem, robi ambitne
      projekty i zgarnia niezłą kasę.
    • disa i właśnie dlatego 23.10.09, 11:26
      Ci sprytniejsi zaczynają praktyki i staże NA STUDIACH
      i nie mają tego problemu
      • agattka_84 Re: i właśnie dlatego 23.10.09, 11:29
        > Ci sprytniejsi zaczynają praktyki i staże NA STUDIACH
        > i nie mają tego problemu

        dokładnie tak
      • jan_hus_na_stosie Re: i właśnie dlatego 23.10.09, 11:34
        Gdy się studiuje dziennie a w wakacje co roku ma się około 3 tygodni praktyk na
        uczelni w różnych terminach to nie zawsze jest możliwość pójścia sobie na staż.

        Poza tym jeśli student ma mało pieniędzy to prędzej wykorzysta wakacje na mniej
        ambitną ale lepiej płatną pracę niż darmowy lub prawie darmowy staż w zawodzie.
        • princessofbabylon Re: i właśnie dlatego 23.10.09, 19:51

          Zgadzam się z Tobą. Prawdą jest, że łatwiej o pracę jeśli ma się
          jakąs praktykę. Tyle, że nie jest to regułą.

        • pianazludzen Re: i właśnie dlatego 24.10.09, 09:48
          jest taka mozliwosc. ja wzielam sobie roczna dziekanke wlasnie po to, zeby
          zrobic staz.
      • sundry Re: i właśnie dlatego 23.10.09, 11:35
        Jasne, jak masz praktyki w CV,to jak tylko pomachasz dyplomem,robią
        z ciebie dyrektora:D
        • jan_hus_na_stosie Re: i właśnie dlatego 23.10.09, 11:38
          sundry napisała:

          > Jasne, jak masz praktyki w CV,to jak tylko pomachasz dyplomem,robią
          > z ciebie dyrektora:D

          Raczej nie, ale masz większą szansę, że w ogóle dostaniesz pracę.
          • sundry Re: i właśnie dlatego 23.10.09, 11:42
            Zgadzam się. Sama jestem absolwentką i wiem, jakie są kłopoty ze
            znalezieniem jakiejkolwiek pracy. A z wypowiedzi disy wynika,że po
            praktykach/stażu widoki na rynku pracy są super.Dziś mało kto
            praktyk/ stażu nie ma.
            • disa Re: i właśnie dlatego 24.10.09, 10:11
              z wypowiedzi Disy brzmi DOŚWIADCZENIE

              w sierpniu przeniosłam się do innego MAŁEGO miasta gdzie jest WIELKIE
              bezrobocie... znalazłam ofertę pracy wysłałam JEDNO cv i mam się do środy
              zdecydować czy ich warunki mi ODPOWIADAJĄ

              nigdy nie miałam problemów ze znalezieniem pracy
              może właśnie dlatego, że mam DOŚWIADCZENIE zdobyte na stażach/praktykach, a nie
              tylko teorie ze studiów

              moja 1 praktyka po przeprowadzce do Wawy ... miałam dostać 500zł (byłam
              wdzięczna i za to) po 2tygodniach Szefostwo dało mi 2200 i umowę na 3miesiące
              (do renegocjacji po 3 miesiącach) - moja 1 praca

              Moje 2 Przyjaciółki studiują dziennie i O DZIWO mają czas na dorabianie sobie
              (mają taką sytuacje finansową, że muszą) dodatkowo łapią praktykę i mają co w cv
              wpisać


              a mogły by siedzieć na dupie i narzekać, ze kasy nie ma , że pracy brak za 5tyś
              ... a jakoś wychodzą pomalutku

              sporo moich znajomych NA STUDIACH pozakładało firmy - dali radę

              kilkoro moich znajomych wyjechało np. do Anglii zarobili pieniądze, wrócili -
              otworzyli jakieś swoje małe, lokalne biznesy.

              takie ględzenie nie ma pracy, nie szanują itd to jakaś bzdura
              Każdy ma to na co liczy i to na co w życiu się przygotował
      • liisa.valo Re: i właśnie dlatego 23.10.09, 20:00
        Diso, pomysł brzmi świetnie, ale zazwyczaj jeśli studiuje się dziennie, a w
        wakacje ma praktyki (ja robiąc dwie specjalizacje, miałam ich dwa razy więcej
        niż ci, którzy robili jedną), trudno zrobić staż.
        Tyle, że ja pracowałam w czasie studiów, ale mając zajęcia raz od 8, a raz do
        20, nie mogłam nigdzie pracować stabilnie, tylko miałam "elastyczny" grafik.
        Wiadomo, że nie byłam w stanie zaangażować się w to bez końca, zwłaszcza w sesji
        i przed obroną.
      • croyance Re: i właśnie dlatego 24.10.09, 01:06
        Zartujesz chyba. Kiedy ja skonczylam studia, mialam na koncie z 5
        praktyk zawodowych, plus studium podyplomowe, a i jak w ktoryms
        momencie stalam w hipermarkecie na promocji jogurtu.
    • agattka_84 Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 11:31

      Moim zdaniem tak się dzieje przede wszystkim w przypadku osób po
      pseudo-studiach typu "turystyka z promocją zdrowia" skończona na
      Wszechnicy Mazurskiej.
      • vandikia Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 20:08
        Twoje zdanie nie ma dużo wspólnego z rzeczywistością.
        Po studiach, bez doświadczenia dostaje się na ogół stanowiska
        asystenckie, tyle że czasem również w zawodzie.
    • laracroft82 Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 11:32
      whitney85 napisała:

      > Zastanawiam się, czy to musi byc reguła, ze czlowiek po studiach
      > zaczyna od wykonywania marnych prac.
      > W moim przypadku byla to recepcja w korporacji. Mialam wrażenie, że
      > nikt mnie tam nie szanuje. Niewiele starsi ode mnie pracownicy, głw
      > z działu marketingu i sprzedaży, zachowywali się wobec mnie z
      > wyższością i oczekiwali, że będę wyręczała ich w obowiązkach,
      > skoro "tylko siedzę". A na prawdę roboty było od cholery (poczta
      > zewn i wewn, uzupełnianie danych w komp, rejestracja dokumentow, non
      > stop dzwoniacy telefon i masa ludzi nad glowa), kasa średnia i
      > jeszcze kawkę w międzyczasie kierownictwu trzeba było zawozić (na
      > inne piętro). Wytrzymałam 2 tygodnie

      zartujesz? niektorzy marza wrecz o takiej pracy po studiach w dzisiejszych
      czasach, a co do obowiazkow to nie rozumiem- chciałas nic nie robic?? dla mnie
      to jak najbardziej normalna ilosc obowiazków..z takim podejsciem to ci
      gratuluje, najlepiej zarobic a nic nie robic, no nie?
    • whitney85 Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 11:51
      Nie rozumiemy się. Obowiązki mi nie przeszkadzały, tylko inni
      pracownicy, nie będący moimi przełożonymi, wydający mi polecenia.
      I aby wykonywac taka prace, nie trzeba chyba 5 lat studiować. Nie
      uwierze, ze ktoś po studiach mógłby o niej marzyć.
      Co do praktyk - co roku, od 1-go włącznie - odbywałam staże,
      praktyki i wolontariaty. A na rozmowach o pracę nikt się o nie nie
      pytał. Ważniejsze dla potencjalnego pracodawcy okazały się moje
      dorywcze, niepoważne prace, których się łapalam w czasie studiów,
      aby sie jakoś utrzymać.
      • laracroft82 Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 12:03
        whitney85 napisała:

        > Nie rozumiemy się. Obowiązki mi nie przeszkadzały, tylko inni
        > pracownicy, nie będący moimi przełożonymi, wydający mi polecenia.
        > I aby wykonywac taka prace, nie trzeba chyba 5 lat studiować. Nie
        > uwierze, ze ktoś po studiach mógłby o niej marzyć.


        patrzac na liczbe bezrobotnych po studiach taka praca jak na pierwsza nie jest zła
      • jamesonwhiskey Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 13:18
        > Nie rozumiemy się. Obowiązki mi nie przeszkadzały, tylko inni
        > pracownicy, nie będący moimi przełożonymi, wydający mi polecenia.

        no i ???
        nie umiesz powiedziec, ze jak maja jakies zlecenia to niech to uzgodnia z twoim
        bezposrednim przelozonym ?

        jak bedziesz uciekac z kazdej pracy po takich akacjach to w zyciu nigdzie i
        ebedziesz dluzej niz 2 tygodnie


    • martishia7 Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 13:34
      Chyba kluczowe pytanie, to jaki skończyłaś kierunek i gdzie?
      • moniskaa7 Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 14:54
        wszystko trzeba sobie wywalczyć, szukać w necie , pytać, pokazywać się ,
        stresować, wnerwiać, zrozumieć nie zrozumianą biurokrację, czasem śmieszną
        czasem żałośną...skończyłam w tym roku studia, zero znajomości, znalazłam pracę,
        nienarzekam, szukałam 2miesiace , bardzo intesywnie, i były to najgorsze
        miesiace w moim życiu.
    • madame_charmante witamy w świecie dorsłych dziecino ... 23.10.09, 18:07
      niestety - poki nie popracujesz choc z 5 lat, musisz spuścic swoją
      wyedukowana głowe i nabrac odrobinę pokory.
      nota bene - z moich doświadczen z absolwentami studiow ( a mam spore-
      byłam opiekunem rocznych staży 5 takowych) - wynikja, ze zaraz po
      studiach nie umieją zwykle niczego pożytecznego. W takim razie -
      parzenie kawy i uczenie się podstaw jest OK
      • simply_z Re: witamy w świecie dorsłych dziecino ... 23.10.09, 19:07
        niestety - poki nie popracujesz choc z 5 lat, musisz spuścic swoją
        > wyedukowana głowe i nabrac odrobinę pokory.
        > nota bene - z moich doświadczen z absolwentami studiow ( a mam
        spore-
        > byłam opiekunem rocznych staży 5 takowych) - wynikja, ze zaraz po
        > studiach nie umieją zwykle niczego pożytecznego. W takim razie -
        > parzenie kawy i uczenie się podstaw jest OK
        zapomniał wół jak cielęciem ,był WYBACZ ale czlowiek nie po to
        ksztalci sie iles lat ,zeby potem parzyć kawę
        5 lat?!-kpisz czy o drogę pytasz ,a potem sie dziwimy ,ze emigracja
        rośnie.
        • fuks0 Re: witamy w świecie dorsłych dziecino ... 24.10.09, 09:12
          Tylko racz zauważyć, że niektórzy przez te 5 lat studiów niczego
          pożytecznego z punktu pracodawcy z nich nie wynoszą i właściwie od
          osób po LO rózni ich tylko przedrostek mgr przed nazwiskiem. Aha no
          i postawa roszczeniowa typu, "Ale ja przecież studiowałem/am 5 lat,
          ja chcę wyższą pensję/ambitniejsze stanowisko!"
      • moniskaa7 Re: nie posraj się babcino 23.10.09, 20:57
        j.w. często Ci absolwenci są lepiej wykształceni od Ciebie, lepiej znają język i
        są bardziej kreatywni więc zanim coś napiszesz pomyśl, z 10 razy..

        p.s. piszesz jak stara kwoka z urzędu, która ma kompleksy:P tak ich nie wyleczysz!
        • simply_z Re: nie posraj się babcino 24.10.09, 01:53
          to bylo do mnie?
    • rraaddeekk Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 18:12
      Większość recepcjonistek to jeszcze studentki.
    • ptysiek25 Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 19:39
      az sie z lekka zagotowałam jak to przeczytalam...
      bo ja wykonuje juz taka prace juz kilka lat-fakt-jestem przed obrona pracy, nie
      mam prawa do urlopu itp
      ale z drugiej strony nie wyobrazam sobie nie pracowac i nie zarabiac bo sytuacje
      finansowa i rodzinna mam ciezka...
      mam do wyboru albo prace w korporacji albo prace w markecie na 3 zmiany.. czy
      lubie swoja prace? nienawidze.. ale wykonuje ja dobrze i nikt mi nie moze
      podskoczyc;)
    • nutriss Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 20:08
      Moje doświadczenie-jest to jakaś reguła ja mam podobne
      wspomniena,jeśli chodzi o traktowanie z wyższością(ale tylko
      wlaściwie ze strony jednej pacownicy,bo była histeryczką i czuła się
      mną zagrożona-były do tego pożądne podstawki).Tak więc, duuuuże
      znaczenie ma (tak było w moim przypadku) typ ludzi na jaki się
      trafi ,jeśli chodzi o podejście do Ciebie,o charakterki z jakimi
      przyjdzie Ci pracować.Bo w pracy nie ma wyrównanego poziomu,jeśli
      chodzi o wyksztalcenie i stąd te rożnice w porozumiewaniu się(tak
      było u mnie).Z tym że ja podjęłam pracę w trakcie studiów i to udało
      mi się pod mój kierunek,także dyplom jeszcze przede mną.
      Z tego co wiem to wszędzie wykorzystują młodych i nowych,mniej lub
      bardziej.
    • vandikia Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 20:11
      Ok zajęcie mogło Ci nie odpowiadać ale musisz nastawić się na to, że
      pozycję wyrabiasz sobie w trakcie pracy, a nie dostajesz ją na dzień
      dobry.
      Co Ci dała ucieczka? Myślisz, że znajdziesz pracę idealną z
      idealnymi współpracownikami? Powodzenia w szukaniu..
    • aurelia_aux Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 22:12
      a mi się ten post spodobał :D
      Jasne, że człowiek po studiach zaczyna od marnych prac.... jeśli na studiach
      grzał d.. i nic nie robił ! ;p
      Ja jestem na 3cim roku studiów, przypadkiem po maturze dostałam pracę.. miała
      być tylko na "wakacje" zostałam na stałe, dodam, że studiuję dziennie a na pracę
      też nie mam co narzekać bo jest dość ambitna i codziennie się w niej uczę wielu
      rzeczy..

      Tak więc da się robić kilka rzeczy na raz.. do tego kursy z uczelni i szkolenia
      z pracy..
      ... i nie koniecznie każdy student musi mieć h.. pracę po studiach, ba, nawet w
      trakcie:)
    • inka323f Re: najgorsze prace po studiach 23.10.09, 22:27
      Znam ludzi, ktorzy po studiach poszli do firm konsultingowych, na powazne (nie
      mowie dyrektorskie) stanowiska, za dobre pieniadze, ale i tak sa to wyjatki. Nie
      wiem, co konczylas, ale recepcja jest ostatnim miejscem, na ktore bym sie
      pchala, chyba ze chcesz kariere w administracji robic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja