Nie lubię dotykać

26.10.09, 09:11
cytryny, takiej pokrojonej w plastry, a najgorsze jest jej wyciskanie ble.
Podobnie mam z kiszoną kapustą i surowym mięsem. Obrzydza mnie ich dotykanie i
czuję wtedy mega dyskomfort. Nigdy w życiu nie dotknę też waty. Bleh.
Macie jakieś schizy "dotykowe"?
    • jan_hus_na_stosie Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 09:14
      eee, zawiodłem się, sądziłem po nagłówku że wątek będzie o czymś innym a Ty mi
      tu z cytryną wyskakujesz ;)
      • varia1 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 09:18
        a czego sie spodziewałeś...? :)
      • cytrynka123 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 09:46
        A teraz pójdzie fama, że cytryna jest obleśna ;))))

        Nie lubię dotykać wieprzowiny. W dzieciństwie panicznie bałam się
        grzybów. Rewir moich macek był ograniczany rozłożonymi pieczarkami
        borowikami - w szafkach moich starszych sióstr ;). Jeść grzyby
        zawsze uwielbiałam, ale one wtedy były już 'zabite' ;))

      • looona Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 09:49
        Głodnemu chleb na myśli ;)
      • eilenn_ardenn Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 17:16
        Tak, jak Jan, miałam nadzieję :) Już myślałam, że będzie o "małym Andy'm". Ja
        mam koszmar z dzieciństwa, kiedy gryzłam tetrowe pieluszki, czyste oczywiście.
        Do dzisiaj jak sobie wyobrażę dotyk materiału na zębach, o boshe... brrr. Hm, ja
        uwielbiam dotykać surowe mięso, szczególnie drób, to poniekąd erotyczne doznanie :)
      • kitek_maly Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 20:37

        Zbok. :P
        • jan_hus_na_stosie Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 21:25
          oj tak od razu zbok, po prostu bujną wyobraźnie mam ;D
          • kitek_maly Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 22:13

            Jak każdy zbok. :P
    • wyssana.z.palca Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 09:51
      surowych ryb, ale to bardziej ze wzgledu na zapach niz "fakture".
    • cafem Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 10:02
      Popisanej kreda tablicy. Slabo mi sie robi i mam ciarki.

      Ale magnezje do wspinaczki nakladam na dlonie chetnie, mimo iz to tez
      kreda;)
    • disa bakterii 26.10.09, 10:31
      czyli zazwyczaj trzymam łapki przy sobie :D Ludzi to ja obcych w ogóle nie
      dotykam :D

      Mój się ze mnie śmieje :( "a widzisz gdzieś te bakterie? że się ich tak
      boisz?" -ale u mnie to rodzinne HAHHHAHA ;]

      zawsze mam przy sobie chusteczki dezynfekujące lub takie dla niemowląt/do
      higieny intymnej ;]
      • pretensjaa Re: bakterii 28.10.09, 00:08
        disa napisała:

        > zawsze mam przy sobie chusteczki dezynfekujące lub takie dla niemowląt/do
        > higieny intymnej ;]


        Też tak miałam (zwłaszcza w podróży), dopóki nie odkryłam antybakteryjnego mydła
        w żelu na sucho. Nie rozstaję się z nim, jest niezastąpione, gdy wychodzę z
        autobusu, sklepu itd. a potem mam np. jeść posiłek, albo pudrować nos. :) Zabija
        ponad 99proc. bakterii, jest bardzo wydajne, pozostawia piękny zapach, a dodatek
        alkoholu sprawia, że czystość i dezynfekcja :P są wręcz namacalne.

        PS. Takie bajery są coraz bardziej popularne i coraz łatwiej dostępne, m.in. w
        Rossmannie.
        • justysialek Re: bakterii 31.10.09, 13:37
          A to mydło nie niszczy skóry rąk? Mi się alkohol kojarzy z silnym
          wysuszaniem.
    • martishia7 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 10:44
      Mięso już oswoiłam, ale nadal nie przepadam za rybami <zwłaszcza śledziem>, bo
      potem domycie rąk graniczy z cudem. Chodzę i je wącham, bo wydaje mi się, że
      jedzie rybą na kilometr.

      • grosik68 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 11:20
        Jest teraz taki cudowny wynalazek - nazywa sie rekawiczki jednorazowego uzytku.
        Ja zawsze w domu mam zapas i mieso i ryby nie maja szans :)
        Ale w miejscach publicznych staram sie niczego nie dotykac, albo naciagam
        rekawy, jak mam dotknac klamki czy jakiegos uchwytu. Lato jest najgorsze! Gdzie
        te dawne dobre czasy, kiedy kobiety przez caly rok chodzily w rekawiczkach?!
        • iva.na Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 11:40
          Ja mam podobnie jak grosik68: nie cierpię dotykać klamek - rękawiczki byłyby
          cudowne, ale już nie te czasy...
          Najgorzej mam w toaletach publicznych - prawie jak Howard Hughes z "Aviatora" -
          kto oglądał, ten pamięta sceny mycia rąk i czekania, aż ktoś otworzy drzwi
          hehehehe. Wiem, wiem mam schizę :-)
    • hermina25 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 11:36
      nie znoszę mąki po stolnicy rozprowadzać i w ogóle dotykanie suchych,szorstkich
      przedmiotów mnie odstręcza i powoduje ciarki...Kreda szkolna,zawsze była dla
      mnie koszmarem :]
    • ala.b30 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 12:10
      Mięsa surowego nie dotykam nigdy:) Zawsze mam w kuchni jednorazowe rękawiczki:)
    • fragile_f Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 12:12
      Umarlabym, gdybym miala dotknac surowej watrobki.. Jest jakas taka.. Pluszowa :D

      Nigdy nie oblizalabym łyzeczki po majonezie. NIGDY!
      • aurelia_aux Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 12:17
        hahaha :D Pluszowa wątróbka :D to mi się spodobało.. wywołałaś uśmiech na mojej
        twarzy :D

        Ja za to nie przejadę ręką po dywanie, na samą myśl mi się robi nie dobrze.
    • zoofka Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 13:27
      wymiętego papieru (typu rachunki stare zwinięte w kulkę w kieszeni
      mojego męża). Wiem że to zakrawa na leczenie :D

      no i wysuszonego szorstkiego ręcznika, który nie był płukany w
      płynie do płukania :P a jak mam jeszcze suche nienakremowane dłonie
      to MASAKRA!
    • comedia_finita Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 13:48
      obcych ludzi
      klamek (zwłaszcza od śmietnika)
      styropianu( i dźwięku, jaki wydaje styropian przy styku z czymś innym)
      waty
      grzybów ( do muchomora nie podejdę na bliżej niż metr)
      mięso z grubsza oswoiłam
    • alba27 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 13:57
      ja dlatego nie piekę ciast, bo nie lubię czegoś rozrabiać i mieć to
      potem pod paznokciami, mimo, że nie są bardzo długie, robię co
      prawda pierogi ale męczę sie przy t ym bardzo. Co do mięsa to mnie
      brzydzi i zawsze używam rękawic.
    • hogata123 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 14:51
      Nie dotknelabym sledzia w smietanie, ani w oleju, ani skory
      gotowanego kurczaka. Na sama mysl o zanurzeniu palca w sloiku z
      majonezem czy musztarda robi mi sie niedobrze.
      • amelie_poulain Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 15:22
        ja nie lubie ogolnie jedzenia dotykac... tzn. miesa, ryb, gotowanych warzyw
        itd... poza tym mam tez taka mala obsesje ze np. nie wloze czekolady do tej
        samej reklamowki co mieso, chocby bylo zapakowane w 5 kartonow.. i ogolnie
        niczego mojego co mam zamiar zjesc nie wloze razem z czyms czego nie lubie np.
        serem.. nawet na tasmie w supermarkecie zawsze opieprzam swojego chlopaka za to
        ze polozy mi czekolade na zapakowanym serku:P w lodowce tez niezbyt respektuje
        kladzenie tych rzeczy na wspolnej polce:D
      • comedia_finita Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 15:23
        oj, majonezik :P
        życie jest piękniejsze od kiedy jadam majonezik :D
    • rumak.hrabiny Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 15:35
      a kiedyś taka gospodyni na wsi łapała na podwórku koguta, własnoręcznie na
      pieńku mu łeb odcinała, patroszyła, skubała i smaczny rosół gotowała. chyba się
      na wieś wyprowadzę
      • hogata123 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 16:33
        no wiec w tym rzecz, moge oskubac kuraka i nad gazem go opalic w
        dodatku, a co! ale jesli by mi ktos kazal wlozyc palec do musztardy,
        to bym zemdlala. bleee!
        • rumak.hrabiny Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 11:29
          gdy dotykam waty, dostaję gęsiej skórki. gdy jednak czasami sytuacja tego
          wymagała, przemagałem się i przemywałem skaleczenie.
    • lacido Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 20:34
      "też" czyli jednak nie dotykasz mięsa, cytryny, kiszonej kapusty?
      • looona Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 10:37
        > "też" czyli jednak nie dotykasz mięsa, cytryny, kiszonej kapusty?

        Na to wychodzi, prawda?
        • lacido Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 21:53
          no niezupełnie, skad wiesz co jest najgorsze jeśli czegoś nie robisz?
          • looona Re: Nie lubię dotykać 28.10.09, 08:54
            Bo zdarzało mi się dotykać w przeszłości ;)
    • annjen Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 21:14
      kiedyś z koleżanką zgodnie doszłyśmy do wniosku, że w życiu nie dotkniemy ptaka:)))
    • jane-bond007 Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 21:22
      dotkne wszystko, u mnie gorzej z dzwiekiem
    • liisa.valo Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 21:40
      Surowego mięsa - do tego stopnia, że go nie przyrządzam.
      Aksamitu i waty - bolą mnie zęby :)
    • wen_yinlu Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 22:55
      O, to ja najbardziej nie znoszę dotykać tłuszczu i chrząstek w mięsie, tych
      błonek takich też bleech. Miętoszenie dłonią mielonego mięsa na kotlety też jest
      okropne...
      Nie znoszę dotykania papieru ściernego, czuję wtedy tą szorstkość na... zębach
      :) Obrzydliwe są też wodorosty nad morzem, te galaretowate - dotknąć to stopą to
      ugh koszmar.
    • vandikia Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 23:11
      miałam taką schizę z mięsem surowym
      odkąd się wyprowadziłam od rodziców schiza nie istnieje, robię
      najzajebistsze mielone na świecie
      kto by pomyślał...
      • liisa.valo Re: Nie lubię dotykać 26.10.09, 23:31
        vandikia napisała:

        > miałam taką schizę z mięsem surowym
        > odkąd się wyprowadziłam od rodziców schiza nie istnieje, robię
        > najzajebistsze mielone na świecie

        A ja oduczyłam się jeść mięso :D
      • ko_kartka Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 16:04
        A ja mięso mielone toleruję, mogę w nim miąchać do woli, ale nienawidzę kurczaka
        albo wołowiny dotykać. To od czasu, jak musiałam z tuszy kurczaków krew
        wyciskać. Na widok nie, ale tylko dotknę, to we mnie wzbiera... Z tego powodu
        mąż stołuje się niekiedy na mieście, bo on uwielbia wielkie kawały mięcha, a
        goście są zmuszeni przyrządzać sobie mięso kurczaczka sami. Żałuję szczerze, bo
        uwielbiałam kiedyś pieczonego kurczaczka, ale oczyszczenia go to bym raczej nie
        przeżyła, a z budy to nie to samo.

        A tak to, poza mięsem, to nie mam fobii dotykowych. Raczej w drugą stronę,
        namiętności dotykowe.
      • grassant Re: Nie lubię dotykać 28.10.09, 09:02
        vandikia napisała:

        ...robię najzajebistsze mielone na świecie kto by pomyślał...

        wrzuć recepturę!
    • zielone_jablko Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 09:23
      surowe mięso - fuj - chociaż od kiedy nie mieszkam z rodzicami i muszę sobie
      sama gotować to powoli przestaję mieć ten problem bo bym z głodu umarła
      nie lubię też dotykać sztućców w większej grupie niż 1 :) - do szuflady chowam
      pojedynczo :) inaczej mam gęsią skórkę :)
    • storm_girl psy :/ 27.10.09, 11:03
      mnie też odrzuca surowe mięso, zwłaszcza jak ma jakieś takie krwawe żyłki
      jeszcze, jak pierś kurczaka, bleee...
      no a poza tym psy... nie znoszę jak mnie dotykają, ocierają się, liżą... fuj. z
      tym że np koty to już zupełnie co innego ;)
      • looona Re: psy :/ 27.10.09, 11:10
        O, a propos psów, przypomniało mi się, że mnie obrzydzają OGONY zwierząt,
        zwłaszcza psów.
        Dziwak jestem ;)
    • rumak.hrabiny Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 11:32
      dzisiaj nabrałem chęci na dobrze przyrządzonego tatara.
    • mamba8 Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 13:45
      Nie mam problemów z wkładaniem palca do majonezu czy musztardy ani z
      surowym mięsem :D

      Klamki i inne rzeczy publicznego użytku owszem a tak to chyba nic.
      • lesialesia Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 14:57
        ja też waty nie lubie dotykać, przeraża mnie ten skrzypiący dźwięk ;)
        • efi-efi A ja nie lubię brać do buzi 27.10.09, 16:32
        • grassant Re: Nie lubię dotykać 28.10.09, 09:04
          lesialesia napisała:

          > ja też waty nie lubie dotykać, przeraża mnie ten skrzypiący
          dźwięk ;)

          wata skrzypi? szklana czy śnieżna?
          • rumak.hrabiny Re: Nie lubię dotykać 31.10.09, 14:12
            skrzypi. i wtedy dostaję gęsiej skóry i wszystkie zęby zaczynają boleć. już jak
            się odrywa kawałek i tak się ciągnie, napawa mnie to obrzydzeniem. robię jednak
            pokerową minę, by nikt z obecnych nie poznał, że się w środku gotuję, bo
            przecież mężczyźnie nie wypada.
    • asstoria Re: Nie lubię dotykać 27.10.09, 22:19
      a ja nielubię smyrać grzybów blaszkowych pod kapeluszem. brrr
      • rumak.hrabiny Re: Nie lubię dotykać 31.10.09, 14:05
        asstoria napisała:

        > a ja nielubię smyrać grzybów blaszkowych pod kapeluszem. brrr

        ja uwielbiam to
Inne wątki na temat:
Pełna wersja