Dlaczego tak się dzieje??

IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 16.01.04, 16:27
Witam,może problem jest trywialny ,ale może macie coś do powiedzenia w tej
kwestii. Otóż,dlaczego gdy tylko pojawiają się problemy(chodzi o problemy
finansowe) mężczyźni nagle myśla tylko o nich a zapominaja o swoich kobietach
mimo poczucia miłości?? Nagle zapominaja o robieniu
przyjemności,zaskakiwaniu...tłumacząc się problemami,które biora górę??
Dlaczego nie pomyslą jak my kobiety się czujemy?? W takich sytuacjach to My
musimy,pocieszać,przytulać,rozumieć,usmiechać się sprawiać
przyjemności....Tylko kiedy ktos Nas zrozumie??
Pozdrawiam
    • maga19 Re: Dlaczego tak się dzieje?? 16.01.04, 17:49
      Może wynika to z tego,że mężczyźni nie mają w ogóle podzielnej uwagi, a co za
      tym idzie-jeżeli coś bardzo ich absorbuje, to myślą tylko o tym. My mamy ten
      sam problem, a tłumaczenie mojego męża to "trzeba sobie wyznaczyć priorytety".
      Trudne do zrozumienia, ale wydaje mi się, że naglącą sprawą jest to, żeby "nie
      umrzeć z głodu, tudzież wypełnić inne zobowiązania finansowe". Nie wiem:( Może
      Oni myślą, że nie dbając o kobietę nie grozi im "śmierć"związku (relacji), a
      brak dostatecznego dbania o przyziemne sprawy może spowodować "śmierć"
      finansowową... Może to, co napisałam brzmi trochę zawile, ale jest to również
      dla mnie aktualny problem, niestety:( pozdr.
      PS-Dla nich okazywanie miłości i zrozumienia to właśnie troska o "dobra
      doczesne", chyba...
    • lola211 Re: Dlaczego tak się dzieje?? 16.01.04, 19:03
      Nie tylko faceci tak mają.Moją reakcja na stres jest calkowite skupienie sie
      na problemie, facet w tym czasie nie moze oczekiwac ode mnie jakichs
      czulosci.Nie mam na to nastroju.
    • Gość: maz do Kongi:opinia wieloletniego meza IP: *.proxy.aol.com 16.01.04, 19:09
      Kingo !
      Moze powinnas sie cieszyc, ze masz takiego meza?
      My juz tak jestesmy skonstruowani, ze zapewnienie utrzymania rodziny jest dla
      nas najwazniejsze. Mowie o tych poczciwych facetach, ktorzy mysla o pracy i
      domu, a nie rozrywkach.
      Faktem jest, ze zabiegani i zapatrzeni w prace, nie potrafimy czesto dostrzec
      potrzeb swojej polowicy, zwlaszcza, jesli jest ona niepracujaca osoba.
      Jaka mam rade na to ?
      Po pierwsze, spojrz, ze masz w domu moze nie tak czulego meza jak sobie
      wyobrazasz, ale dbajacego o WAS.Gdyby sie tym nie przejmowal, poszedl by w
      tango.Znam tez wielu innych, ktorzy niby to praca sie nie przejmuja, ale nie
      dbaja tez o dom. Mysla zas jak tu sie rozerwac. Czy wolisz kogos takiego ?
      Ja sam jestem dobrze zarabiajacym facetem, nigdy z praca nie mialem problemow.
      Odbywalo sie to kosztem zycia domowego, co zrozumialem po niewczasie. Otoz
      malzonka znalazla sobie w koncu towarzystwo, z ktorym czesto przebywala, a mnie
      bylo wygodnie, ale do czasu, bo przyzwyczajony bylem do domu, w ktorym zona
      byla.
      Malo rozmawialismy, a ja zmeczony po intensywnej pracy szukalem spokoju a nie
      rozrywki. I tak oto zaczelismy sie omijac, az wreszcie to peklo.
      Polaczyly nas wczasy, zaczelismy rozmawiac i powiedzielismy sobie co
      oczekujemy. W miedzyczasie wyniklo, ze wokol zony krecili sie inni faceci, a z
      jednym z nich zaczela sie nawet umawiac. Otrzezwielismy na szczescie szybko.
      Proponuje duzo rozmawiac z mezem i upewniac go, ze jest madrym facetem i na
      pewno sa to tylko przejsciowe trudnosci. Mow mu, ze TY tez oczekujesz czulosci
      i bardzo go potrzebujesz niezaleznie od Waszej sytuacji.
      Mezczyznom trzeba mowic wprost i dokladnie czego oczekuje sie od nich, bez
      owijania w bawelne. Czasami wstrzas jest nam potrzebny.
      Zycze Wam powodzenia
      • maga19 Re: do Kongi:opinia wieloletniego meza 16.01.04, 19:19
        Bardzo pokrzepiający list:) Czyli dobrze myślę,jednak trochę Was Mężczyzn
        rozumiem;) pozdr. i dziękuję mimo tego, że nie jestem założycielką tego wątku.
        Magda
      • Gość: Kinga Re: do Kongi:opinia wieloletniego meza IP: 213.241.2.* 16.01.04, 19:40
        Dziękuję za miły i pokrzepiający list. Jest w tym dużo racji i pocieszenia.
        Ale może jeszcze jedną kwestię mogłabym z Toba omówić,którą sam poruszyłeś??
        Chodzi o to,dlaczego dopiero wtedy gdy w związku robi się gorąco mężczyzna
        nagle zaczyna dostrzegać kogo ma w domu?? ...Żonę,która bardzo
        kocha,tęskni,myśli.Dlaczego nie potafi docenić tego samego ,gdy w związku jest
        wspaniale??Wiesz,kobieta czuje sie wtedy nieatrakcyjna i niekochana mimo,że tak
        dużo mówi się o miłości(w moim przypadku)
        Pozdrawiam cieplutko,a w nawiązaniu do Twojego listu...jest dokładnie tak jak
        to opisujesz.Być może to przejdzie.Pokrzepiłeś moje serduszko.
        • Gość: maz Re: do Kongi:opinia wieloletniego meza IP: *.proxy.aol.com 16.01.04, 20:28
          Kingo!
          Dzis napisalem takze watek "jak zrozumiec dojrzala kobiete". Napisalem jako
          facio. Przeczytaj i moze Tobie przyjdzie cos do glowy w moim problemie.
          A teraz kolej na Twoje pytanie.
          Jesli Twoj partner dba o dom i nie szuka wrazen poza nim, to juz jest dobrze.
          Znaczy, ze w tym domu jest mu dobrze, bo Ty potrafisz byc dobra zona.
          Ale, ale. Ci okropni mezczyzni jak juz zdobeda kobiete, stopniowo przestaja ja
          adorowac. To nie znaczy, ze przestaja kochac.
          Kochaja, ale inaczej. Uwazaja, ze maja to co chcieli i jesli jest im z tym
          dobrze, chetnie wracaja do domu. Gorzej tylko, ze nie widza w nim swojej
          partnerki, tj. mowiac scislej nie dostrzegaja jej potrzeb.
          Dlatego radze, duzo z nim rozmawiaj, ale na wesolo i konkretnie lecz stanowczo.
          Okreslaj mu swoje potrzeby. Wskaz, ze wiele malzenstw nie funkcjonuje dobrze na
          skutek braku zrozumienia drugiej osoby. Spytaj sie go wrecz, ze jesli Cie
          kocha, to dlaczego jest takim egoista. A Tobie potrzeba jest zainteresowanie i
          adoracja.
          Ubieraj sie przy nim ladnie i nie badz kura domowa. Moze niech podzwonia do
          Ciebie koleznanki, gdy maz jest w domu i poprobuja Cie na niby gdzies
          powyciagac? Wreszcie, czy jadacie np. wspolnie posilki w domu? Rob w ladnej
          oprawie obiad chocby w soboty i niedziele, jesli nigdzie akurat nie
          wychodzicie. Rob ladna oprawe, nie pozwol mu czytac gazety, gdy razem jecie i
          rozmawiacie. Powiedz, ze masz wazny problem (np), lub ze chcesz z nim
          porozmawiac po prostu, bo jest madrym czlowiekiem, ale bez gazety,itp.Ze ty z
          nim rozmawiasz patrzac mu w oczy, i czy na prawde on chce zebys Ty go
          lekcewazyla w ten sposob, gdy on mowi do Ciebie? Rob to lagodnie, ale
          konsekwentnie, przy czym nie zrazaj sie i nie rob histerii.
          Moze jeszcze cos mam dodac, albo chcesz przejsc na priv (przepraszam z gory za
          smialosc)?
          Pozdrawiam
    • tralalumpek Kinga 16.01.04, 20:00
      Kup sobie książkę "Dlaczego mężczyźni kłamią a kobiety płaczą" Allan&Barbara
      Pease (są jeszcze inne ich książki)
      Masz tam na wesoło wytłumaczone różnice między kobietą a moężczyzną.
      Po przeczytaniu będziesz mogła sobie sama na postawione wyżej pytanie
      odpowiedzieć.
    • Gość: lala111 Re: Dlaczego tak się dzieje?? IP: 195.245.213.* 16.01.04, 20:44
      Bo gros facetów to dupki. Dlatego!
Pełna wersja