zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie????

28.10.09, 15:20
Prosze o opinie.
Taka sytuacja: mam 30 lat, jestem bezdzietna mezatka od ponad roku. Pracuje w
duzej firmie, w ktorej dostalam propozycje pracy w innym dziale. No i mam
podjac decyzje, a jestem strasznie niezdeydowana....
Plusy pracy w nowym dziale: sporo lepsze zarobki, zajecie bardziej
"prestizowe", praca interesujaca, rozwijajaca, mozliwosc uzywania
jez.angielskiego (korespondencja odbywa sie w jezyku angielskim), mili
koledzy/kolezanki.
Minusy: praca od 08:00 - 09:00 do wieczora, tzn. przed 19:00 nigdy nie bylabym
w domu, raz w tygodniu- zazwyczaj w piatki od 12:00 do 23:00 - 24:00. Wiem,
brzmi to strasznie, taka specyfika tej branzy - mimo, ze to praca biurowa.
Kolejny minus: ogolnie stres i spora odpowiedzialnosc, nie ma mowy o zadnym
luzie, koledzy czesto nawet przerwy nie moga sobie zrobic....

Maz twierdzi, ze z takiej okazji powinnam skorzystac, ze takiej oferty sie nie
odrzuca - skoro praca przyszla sama do mnie.

No a ja nie wiem.

Jak to widzicie????

    • cafem Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 15:30
      Ja bym sie zdecydowala.
    • sweet_pink Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 15:35
      Ja bym się nie zdecydowała. Chyba że ta praca była by moją absolutnie największą
      pasją.
      Życie jest do życia, a nie do pracowania.
      • nesetr Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 15:37
        Dzieki.
        Pasja nie jest. Jedynie mozliwoscia, zeby zdobyc dobre kwalifikacje - i tu
        odzywa sie ambicja.
        • cafem Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 15:40
          Dokladnie. To mozliwosc.
          Rozwiniesz sie, zarobisz wiecej (!), poznasz nowych ludzi, zyskasz
          wazny punkt do CV, a maz Twoje dlugie przesiadywanie w pracy
          akceptuje.

          A prace za kilka lat mozesz zmienic.
        • mruff Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 21:09
          Jeśli jesteś robotem a nie człowiekiem to czemu nie?

          Naprawdę podziwiam ludzi którzy są w stanie tyle pracować i
          ŚWIADOMIE się na to decydować a potem w tym trwać.

          Na ile wyceniasz swoje zdrowie i relacje z mężem? Odpowiedz sobie z
          góry, żebyś potem nie żałowała.
    • vandikia Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 15:44
      nie zdecydowałabym się
    • skarpetka_szara Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 15:45
      Przeciez to TY powinnas byc szczesliwa a nie maz, ani forumowicze.
      Dla jednych to najwieksze szczescie dla innych najwiekszy koszmar.
      To zalerzy od Twojego nastawienia, co TY chcesz, co jest dla CIEBIE
      wazne.

      Niektore panie sa 50 lat sekretarkami i sa perfekcyjnie szczesliwe
      z tego powodu. Nie chca isc dalej z wyboru. Niektore nie usiedza
      dwoch lat na tej samej pozycji.

      Wybor jest Twoj.
    • princess_yoyo Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 15:56
      nie bardzo rozumiem - ile godzin tygodniowo mialabys pracowac? duzo
      wiecej niz teraz?

      > Minusy: praca od 08:00 - 09:00 do wieczora, tzn. przed 19:00 nigdy
      nie bylabym
      > w domu, raz w tygodniu- zazwyczaj w piatki od 12:00 do 23:00 -
      24:00.

      rozumiem ze nie mieszkasz w pracy wiec to kiedy bylabys w domu nie
      jest tu chyba az tak istotne, ale ja mieszkam w londynie wiec dla
      mnie 30-40 minutowy dojazd do pracy jest norma :)
      • nesetr Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 16:02
        Wiem, ze to JA mam byc szczesliwa, nie forumowicze. Pytam, bo jestem ciekawa
        opinii innych. Nie oczekuje od nikogo, ze podejmie decyzje za mnie.
        Do pracy dojezdzam 40 -50 minut.
        Pracowalabym o pare godzin wiecej niz teraz.
        • princess_yoyo Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 16:31
          > Pracowalabym o pare godzin wiecej niz teraz.

          wiec sytuacja tak bardzo sie nie zmienia. praca w piatek wieczor to
          troche do doopy ale wazny jest bialns zyskow i strat chyba,
          zwlaszcza dlugoterminowych a to juz musisz sama sobie 'wyliczyc'.
    • mahadeva Pewnie wolalabys, zeby maz Cie utrzymywal... 28.10.09, 16:04

      • nesetr Re: Pewnie wolalabys, zeby maz Cie utrzymywal... 28.10.09, 16:13
        Skad to przypuszczenie?
        Mahadeva, pracuje juz 10 lat (z malymi przerwami) i wierz mi, ze nie
        potrafilabym zrezygnowac z wlasnych pieniedzy.
    • joanna29 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 16:15
      Nie majac dziecka, a mając mozliwośc rozwoju zawodowego przyjełabym
      te pracę.
      Mając dziecko nie zdecydowalabym sie.
    • jack20 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 16:22
      jakie i czyje opinie wogole chcesz wysluchac, jesli nie
      przedstawilas swoich priorytetow zyciowych?
      najpierw zdecyduj sie na to czy chcesz od forum dyskusji na temat
      priorytetow u zameznej 30-latki a potem domagaj sie opini o pracy.
      maz ma cie dosc i wyrazil swoja opine.
      idz i zarabiaj. co chcesz wiecej z nim zyjesz?
      • kag73 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 16:30
        Nie napisalas czy chcesz miec dziecko czy nie, jake sa Twoje plany
        na najblizszy czas. Co liczy sie dla Ciebie najbardziej czas
        wolny/zycie prywatne czy praca/kariera/wiecej kasy.

        Ja bym sie nie zdecydowala, zbyt cenie sobie czas wolny. Pracuje,
        zeby zyc a nie zyje, zeby pracowac.
        Tak duzo pracowac mozna moze pare miesiecy ale nie cale lata.
        Stres, zero luzow, pewnie nadgorliwi koledzy. Moj maz to przerabial,
        po paru miesiacach byl bliski zalamaniu nerwowemu, ale w jego pracy
        stres i "tempo" byly odbrzydliwe, obiad w biegu albo wcale i
        terminy, ciagle goniace, 120 maili dziennie. czasem siedzial za
        biurkiem i tylko patrzyl jak co rusz przychodzi nowy email i myslal,
        ze zwariuje.
        Owszem byly dobre pieniadze, ale przyplacil zdrowiem. Ze juz nie
        wspomne, ze dzieciaka nie widywal i na zyciu prywatnym tez to sie
        odbijalo negatywnie. Zmienil prace, odzyl.
        • jack20 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 16:33
          europejczyk tym rozni sie od amerykanina, ze ten pierwszy pracuje by
          ZYC a ten drugi zyje by PRACOWAC.
          czyli jestws typowa europejka
          • nesetr Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie?? 28.10.09, 16:35
            Mozliwe. W koncu mieszkam w Europie (Zachodniej).
        • nesetr Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 16:34
          He, he, cos mi sie wydaje, ze twoj maz - kag73 pracowal w tej samej branzy co ja
          pracuje - tak wynika z twego opisu.

          Priorytety? W zasadzie ich nie mam. Dziecka raczej nie planuje, nie w
          najblizszym czasie. Szef skladajac mi te oferte pytal sie o to....

          Czy maz ma mnie dosyc? Nic mi takiego nie powiedzial.
          • kag73 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie?? 28.10.09, 17:22
            Nie wykluczam.
            Jezeli milalabys decydowac sie na te prace, to musialyby byc
            to "konkretne" pieniadze a nie tylko troche wieksze zarobki, typu
            20% wiecej. Wtedy w rok mozesz zarobic i zaoszczedzic tyle, gdzie
            gdzies indziej prze 4 albo 5 lat. Inaczej sie nie opalca i nie warto.
    • nothing.at.all Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 17:24
      Ja bym zmieniła. Powodzenia!
    • disa Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 17:56
      i na co Ci to wszystko??
      dużo pracy, trochę więcej pieniędzy (których nie będziesz miała KIEDY wydać)

      w wieku 40lat wylądujesz na zawał w szpitalu
      a Twój mąż będzie miał kochankę i pewnie dziecko z nią -bo przecież Ciebie
      nigdy nie było w domu więc miał prawo mieć inną i rozpieszczać ją za Wasze
      pieniądze...

      POWODZENIA w szczurzym wyścigu do śmierci w samotności
      • cafem Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 18:00
        O, wrozka!

        A przepraszam, wiedzma...
        • moniskaa7 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 18:06
          najwazniejsze jest zdrowie i szczescie, odpowiedz sobie czy nie przeplacisz tyle
          godzin pracy zdrowiem i czy da Ci ta praca szczescie.
        • disa Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 18:26
          Ty sobie poczytaj ile godzin pracy Ona planuje i jaka odpowiedzialność ją czeka
          później pomyśl ile jej zostaje czasu dla urody, zdrowia, relaksu -dla siebie i
          ile czasu jej zostanie na związek

          a później pomyśl sobie czy Ty byłabyś szczęśliwa tyrając w imię kilku pieniążków
          więcej... i braku czasu na życie

          życie trzeba przeżyć, a nie przepracować
          • cafem Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie?? 28.10.09, 18:28
            Zakladam, ze pracuje wiecej.
            Tak, zmienilam regularna prace od 8-16:00 na nienormowana, czesto po
            15 godzin dziennie, a czasem majac dni kompetnie wolne.
            Z pensja doslownie x3.

            Nie, nie zaluje, Zrobilabym to jeszcze raz.
            • simply_z Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie? 28.10.09, 19:49
              cafem napisała:

              > Zakladam, ze pracuje wiecej.
              > Tak, zmienilam regularna prace od 8-16:00 na nienormowana, czesto
              po
              > 15 godzin dziennie, a czasem majac dni kompetnie wolne.
              > Z pensja doslownie x3.
              >
              > Nie, nie zaluje, Zrobilabym to jeszcze raz.
              tak ale z tego co zrozumialam autorka bedzie pracowac caly czas.
              pzoa tym z tego co kiedys przeczytalam ,jestes samotna i ogolnie
              cenisz niezaleznosc ,wiec troche inaczej wyglada bycie wolnym
              ptakiem ,a troche inaczej bycie w zwiazku gdzie jednak pasowaloby
              dzielic tez czas z mezem .
    • tarantinka Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 18:58
      a w zyciu, trzy lata zajeło mi wymiksowanie się z tego typu roboty,
      instynkt samozachowawczy mówi ci NIE i tego się słuchaj, bo te gadki
      o rozwoju i kasie, no sorry ale na waciki ci starcza a rozwój to co
      coś więcej niż tyranie do 19.
    • mrs.solis Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 19:28
      Nie zdecydowalabym sie na taka zmiane. Co by mi przyszlo z wiekszej
      ilosci pieniedzy,ktorych nie mialabym czasu ani sily wydawac. Poza
      tym oprocz pracy jest jeszcze wiele innych ciekawszych rzeczy,ktore
      mozna robic, a pracujac calymi dniami nie mialabym na nie ani sily
      ani ochoty. Wole byc niz miec ale co kto woli.
      • rose01 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 19:35
        czy praca jest dla ciebie najważniejsza, odpowiedz sobie na to pytanie, będziesz
        miała sporo kasy, nie będzie cię w domu, ty będziesz pracować a co będzie robił
        w tym czasie twój mąż w oczekiwaniu na ciebie ? dla faceta taka praca może i ok
        bo w domu kobieta ma trochę więcej do zrobienia jak facet, ale moim zdaniem taka
        stresująca i absorbująca praca jest dobra tylko na jakiś czas, jeśli tak to ok,
        a jeśli na lata nie polecam
        • nesetr Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 19:40
          Dzieki za wasze odpowiedzi i przemyslenia.
      • cafem Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 19:40
        I jesli ktos Ci zaproponuje zamiast 2tys - 4,5tys - nie zmienisz
        pracy? Za 6-8 godzin pracy wiecej tygodniowo? Przeciez weekendy i
        tak masz dla siebie, a maz to moze zonie obiad ugotowac.

        Po 19:00 tez toczy sie zycie.

        Co by mi przyszlo z wiekszej
        > ilosci pieniedzy,ktorych nie mialabym czasu ani sily wydawac.

        Przyszloby sporo. Na wydawanie pieniedzy zawsze ma sie sile:)

        A z postu autorki wyglada, ze ma ochote na dalszy rozwoj zawodowy
        (!) i ta praca jej to oferuje.
        • mrs.solis Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 21:18
          Pisalam to pod kierunkiem swoich odczuc. Byl okres,ze pracowalam
          duzo i niestety nie mialam kiedy wydawac tych pieniedzy,bo kiedy
          konczylam prace sklepy byly juz pozamykane. Nie watpie,ze zycie po
          19 toczy sie dalej tym ,ktorym sie zycie nie toczy sa na cmentarzu.
    • wicehrabia.julian Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 19:49
      nesetr napisała:

      > Minusy: praca od 08:00 - 09:00 do wieczora, tzn. przed 19:00 nigdy nie bylabym
      > w domu, raz w tygodniu- zazwyczaj w piatki od 12:00 do 23:00 - 24:00.

      po roku-dwóch będziesz wypalonym wrakiem, warto?
    • jane-bond007 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 20:17
      nie
      • marzeka1 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie???? 28.10.09, 21:02
        Nie, bo dla mnie godziny pracy są nie do przyjęcia, żyć + zasuwać w pracy? Bez
        sensu. Skończyć jako wypalony po 2-3 latach człowiek? Praca jako główne
        odniesienie w życiu (przy takiej ilości czasu poświęcanej pracy). Nieważne, że
        nie masz dzieci, ale masz drugą, bliska osobę,która będzie dodatkiem do życia.
        • kag73 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie??? 28.10.09, 21:20
          Niewykluczone, ze jej maz tez tak dlugo pracuje. Znam takie
          przypadki.
          • marzeka1 Re: zdecydowalybyscie/zdecydowalibsyc ie sie?? 28.10.09, 21:26
            Też znam, dwie pary już po rozwodzie. Człowiek, by stworzyć sensowny związek,
            MUSI mieć na niego czas.
            Dziewczyna wybierze i tak to, co jej pasuje, pytała o zdanie, dlatego napisałam,
            że mi szkoda byłoby życia na pracę, która pochłania AŻ tak dużo czasu (i te
            nienormalne godziny).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja