kontakty męża na gadu z kobietami to już zdrada?

IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 17.01.04, 10:50
Zaczynam sie martwić. Mój mąz każdą wolną chwilę spędza na forum lub w gadu-
gadu. Rozmowa z facetami go nie kręci - mówi "z facetami nie ma o czym pisać".
Z tego co się zorientowałam w polotach ma tych panienek 20 szt, a stałych
kilka. Ja czuje się zdradzana, co mam z tym robić...
    • Gość: Marta Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: 80.51.51.* 17.01.04, 11:09
      Nie przesadzaj, to nie jest zdrada. Nie wiem czemu niektóre babki są takie
      przeczulone.A Ty nie masz kolegów na gadu? Bo ja np. mam i mimo tego mam
      faceta i nikt nikogo nie zdradza.
    • Gość: Nelka Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.pl / *.ns.net.pl 17.01.04, 11:20
      Jakbym swojego męża słyszała. Też na gg rozmawiam tylko z facetami. Tak jakoś
      wyszło, że więcej mam znajomych mężczyzn niż kobiet. Z kobietami nie mam o
      czym rozmawiać (chyba, ze sasiadka zaprasza mnie na kawę przez gg). Poza tym,
      prawie wszyscy z mojej listy to nasi wspólni znajomi. Czasem gadam po nocach z
      sąsiadem z naprzeciwka. A mój mąz jest o to zazdrosny. Paranoja!
    • aphoper1 Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra 17.01.04, 11:49
      Hmm. Problem jest na pewno, ale moze niekoniecznie tam, gdzie go widzisz - dla
      mnie problem jest wtedy, kiedy w ogole relacja miedzy mezem i zona jest drugo-
      czy trzeciorzedna - wtedy boli to, ze maz czy zona w ogole woli: gry, gadugadu,
      piwo ze swoimi znajomymi itp. od czasu z wspolmalzokiem. Ale - kazdy z nas musi
      sie rozwijac, tworzyc rozne wiezi - z kobietami i mezczyznami. Ja np. czesto
      gadam na GG z osobami, ktore mnie zaczepia - ale w jednym z pierwszych zdan
      mowie, ze jestem mezatka. jedni od razu sie wylaczaja, z innymi mam wiele
      wspolnych tematow, nie majacych nic wspolnego z flirtem.
      Takze - trzeba wywazyc:)

      Pozdrawiam!
      A.
      • Gość: elisa Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 11:56
        a co ma wspólnego małzeństwo do rozmów na gg? stwierdzanie ze jest się męzatką
        w pierwszym zdaniu jest jak wysyłanie zdjęcia po pierwszej rozmowie czyli
        głupie:) po co? przecież jezeli nie chcesz nic się nie wydarzy:) pozatym to ze
        facet rozmawia z dziewczynami jest naturalne, czy rozmowa to zdrada? pozatym
        przecież prawda jest taka że z płcią przeciwną rozmawia sie duzo fajniej:)
        • aphoper1 Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra 17.01.04, 12:03
          Hej!
          Gość portalu: elisa napisał(a):

          > a co ma wspólnego małzeństwo do rozmów na gg? stwierdzanie ze jest się męzatką
          > w pierwszym zdaniu jest jak wysyłanie zdjęcia po pierwszej rozmowie czyli
          > głupie:) po co?
          Zgadzam sie, ale... Sama nie wiedzialam po co, pki nie zauwazylam, ze bardzo
          duza czesc osob, chodzacych po GG szuka oob na randke. Przynajmniej w moim
          wypadku, moze ze wzgledu na mlody wiek.
          To taki wstepny test - moze wydac sie komus niesluzny, ale widze jego plusy;)
    • Gość: laska popychacza Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 16:10
      ja tez mam prawei samych kolesi na gg, ale tylko dlatego ze dziewczyna do
      dziewczyny nie zagada, rozmawiam sobie z nimi prawie codziennie, ale naprawde
      nie ma to nic wspolnego z podrywaniem kogokolwiek, jezeli chodzi o ttwojego
      mez\a wszystlko zalezy w jakim celu zagaduje panienki i jak rozmowa sie dalej
      toczy, jak nie masz zaufania to sobie po prostu poczytaj archiwum, a jezeli
      mezulek jest na tyle bystry, ze kasuje, lub ma ustawione nei archiwizowac, to
      mu przestaw na archiwizowanie, nawet nie zauwazy, chyba ze codziennie sprawdza,
      jest jeszcze jedna opcja chyba najlepsza w twoim przypadku, tylko wymaga
      ogolnej znajomosci kompa, sciagnij sobie powergg i tam jest opcja "zapisuj do
      pliku", czy cos podobnego, wtedy w archiwum nei ma nic, a rozmowy mozesz sobie
      poczytac wchodzac w wybrany przez siebie plik (tylko go nie umieszczaj na
      pulpicie :),metody czytania codzych rozmow nie polecam, ael widze ze cie to
      meczy wiec zycze powodzenia
      • aphoper1 Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra 17.01.04, 16:43
        Czytając bez wiedzy męża jego korespondencję itp. popełniasz moim zdaniem
        poważną nielojalność. Lepiej porozmawiać.
      • Gość: max Re:to chyba nie oto chodzi .......? IP: *.espol.com.pl 17.01.04, 16:44
        Ładna mi pomoc.Uczysz złych żeczy .Czy to moralne i w porzadku wobec niego>????
        To jawna namowa do szpiegowania i inwigilacji a nie do jakiegoś konstruktywnego
        porozumienia w temacie GG.Czy takie postepowanie prowadzi do dalszego wspólnego
        zgodnego pozycia ? Jak moja kobieta tak by zrobiła to oznaczało by tylko
        jedno.Brak wiary,zaufania i prawdopodobnie miłosci z jej strony.A gdzie jego
        poczucir godności?Mam nadzieje,że Autorka tytułowrgo wątku nie skorzysta z
        Twojej rady.Porozmawiaj i wyjaśnij Twoje wątpliwości a nie szpieguj.Do mnie to
        napewno by dotarło.Powodzenia
        • Gość: xyz Re:to chyba nie oto chodzi .......? IP: *.11.15.vie.surfer.at 17.01.04, 16:55
          Ja rozmawiam z milym kobietkami i co z tego i mam kobietkie tez . E- tam
          faceci mnie nie kreca sa okropni szukaja tylko lasek mhe he .
        • Gość: laska popychacza Re:to chyba nie oto chodzi .......? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 22:20
          autorka tytulowego watku probowala rozmawiac z mezem na ten temat, odpowaedzial
          jej ze rozmowa z kolesiami go nie kreci (widac tu, ze koles nei jest taki jak
          ty i do niego to nei dotarlo) wiec nei uwazasz ze rozmowa z kims tak olewajacym
          zone odpada? nie uwazasz ze to przykre jak ukochana osoba zamiast z toba
          rozmawiac i spedzac czas klika sobie z panienkami na gg, tym bardziej ze wie ze
          sprawia zonie przykrosc? czy to w porzadku z jego strony ze daje jej powody do
          zazdrosci? piszesz ze "szpiegowaie" oznaczaloby tylko jedno, brak wiary,
          zaufania itp, czy myslisz ze autorka watku pisalaby o tym na forum i pytala
          obcych ludzi o rade gdyby miala do meza zaufanie? wg mnie wcale to nie
          podchodzi pod szpiegowanie, tylko jest to jakis tam sposob na wyjasneinie
          watpliwosci i byc moze odzyskanie zaufania, a koles jest sam sobie winien
          takiego a nie innego sposobu
          • aphoper1 Re:to chyba nie oto chodzi .......? 18.01.04, 09:15
            Czasem trzeba rozmawiac az do bolu. Co dziewczynie z tego, ze przeczyta
            archiwum. To nie rozwiaze problemu
            • dorota-perkins Re:to chyba nie oto chodzi .......? 18.01.04, 12:22
              Uważam, że trzeba szpiegować bo przecież i tak mąż się nie przyzna. Uważam, że
              90% rozmów mężczyzn z kobietami na GG dotyczy spraw seksualnych i w wiekszości
              przypadków szuka się po prostu szybkich znajomosci "na numerek". Nasza
              koleżanka powinna zapoznać się z treścią rozmów swojego męża a jak to
              wykorzysta i czy przyzna się do tego swemu mężowi, to jej sprawa.
              • Gość: max Re:to chyba nie oto chodzi .......? IP: *.espol.com.pl 18.01.04, 13:54
                W dalszym ciągu uważam ,że to draństwo .Czytanie i szpiegowanie świadczy o
                niskim morale i prostactwie.Współczuje facetowi że ma taką kobiete a Ona takich
                doradców. I to ma sie nazywać związkiem ?????
                • Gość: hb Re:to chyba nie oto chodzi .......? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 15:05
                  A nie współczujesz kobiecie, że jej mąż jawnie, na jej oczach cały wolny czas
                  poświęca na flirtowanie ze smarkulami? Gdyby tak postępowała Twoja dziewczyna -
                  patrzyłbyś na to spokojnie? Takie flirty są czynnikiem "rozmiękczającym"
                  wierność, są wstępem do zdrady. Wśród tych wszystkich rozmówczyń znajdzie się
                  kilka, które zechcą poznać swojego "przyjaciela". Myślisz, że ten mąż tylko się
                  tak dowartościowuje? Ja myślę, że jest już uzależniony od tych rozmów. Trzeba
                  to przerwać, bo wkrótce będzie gotów poświęcić swoje małżeństwo byle tylko bez
                  przeszkód oddawać się swojemu nałogowi. To niszczy ten związek. A może niech
                  zniszczy? Facet taki, jak wspomniany mąż jest do d... więc niech tam idzie. :))
            • Gość: laska popychacza Re:to chyba nie oto chodzi .......? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 16:51
              jezeli okaze sie ze rozmowy sa bez podtekstow to rozwiaze problem do konca, a
              jezeli okaze sie inaczej, to wtedy mozna strzepic sobei jezyk na rozmowy z
              mezem "olewusem"
              • Gość: max Re:to chyba nie oto chodzi .......? -zrozumcie IP: *.espol.com.pl 18.01.04, 21:22
                Ja wcale nie wywnioskowałem ,ze on flirtuje !!Po prostu rozmawia na gg a to
                wedłle niej jest juz zbrodnią. Czy rozmawianie na gg czy na ulicy,czy w
                kawiarni ,czy w pracy zawsze bedzie sie wam kojarzyć z flirtem?? To jakas
                paranoja. Kobiety!! -wy niszczycie nas związek !!
                • Gość: laska popychacza Re:to chyba nie oto chodzi .......? -zrozumcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:31
                  jakie kobiety? czyj zwiazek niszcza?? a wracajac do tematu, znasz jakiegos meza
                  ktory za zgoda zony pzresiaduje z panienkami w kawiarniach godzinami, albo
                  godzinami na ulicy rozmawia z kolezankami? autorka watku wyraznie napisala,ze
                  spedza na rozmowach kazda wolna chwile, nie wyobrazam sobie zeby maz bral
                  panienke do kawiarni a zone w domu zostawial, wiec moze niech sobei zona
                  przystawi krzeslo do komputera i tez neich sobie czyta co do siebie wypisuja,
                  moze jakis maly czacik we trojke, co? ciekawe czy maz bylby zadowolony...
                • Gość: aga Re:to chyba nie oto chodzi .......? -zrozumcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:42
                  po prostu rozmawia na gg........ja tak "po prostu" rozmawialam juz z kilkoma
                  zonatymi, ktorzy po krotkim czasie proponowali spotkanie, zalosne, raz sie
                  spotkalam z kolesiem, dopiero na spotkaniu przyznal sie ze ma zone, ktora
                  neidlugo bedizxe rodzic i kilkuletniego dzieciaka, wiec sorry max, ale lepiej
                  dmuchac na zimne, niz sie sparzyc
    • glonik Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra 18.01.04, 21:45
      Rany boskie....... Czy w związku nie robicie nic innego, tylko sprawdzacie,
      grzebiecie, podsłuchujecie, węszycie......Nie rozmawiacie ze sobą, nie
      wykonujecie razem wspólnych rzeczy? Każde jest przyklejone do swojej komórki
      badź wpatrzone w ekran monitora?
      No to się nie dziwię, że małżeństwa, czy mniej formalne związki umierają. Nie
      wymieniacie poglądów, nie mówicie o sobie, nie mówicie do siebie, nie słuchacie
      siebie.... raczej się podglądacie i podsłuchujecie. Może i ostro mówię, ale to
      kolejny wątek o zdradzie, w którym główną rolę odgrywają gadżety i
      nieumiejetność bycia z druga osobą.
      • Gość: Ola Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:10
        Wg mnie to jest początek zdrady. Ja bym przeczytała te rozmowy. Całkowite
        zaufanie w związku prowadzi do jego zniszczenia. Powinnaś działaś kiedy nie
        jest jeszcze za póżno.
        • Gość: AnaisNin Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 18.01.04, 22:37
          Wiem, że rozmowy na gg mogą być przyczyną rozpadu związku. Znam pary, kt. się
          rozstały, bo ktoś kogoś poznał przez gg czy czat, znam też osoby, kt. to
          medium połączyło. Nie jest to jednak regułą. Jeżeli mąż ucieka w świat
          wirtualnej rzeczywistości być może czegoś mu brakuje w związku i szuka tego w
          rozmowach z koleżankami na gg. Jedynym wyjściem jest szczera rozmowa z nim, na
          pewno nie przeglądanie zasobów archiwum, to byłoby żenujące... Powodzenia!
      • Gość: laska popychacza Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:34
        ale jak to wszystko robic razem , jezeli maz woli siedziec przed komputerem?
        • glonik Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra 18.01.04, 22:42
          Gość portalu: laska popychacza napisał(a):

          > ale jak to wszystko robic razem , jezeli maz woli siedziec przed komputerem?

          to postaw pytanie: dlaczego woli komputer (rzecz) od od człowieka z którym
          jest, i którego wybrał?
          • Gość: laska popychacza Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:52
            ja nie musze o to pytac, zona pyta, i doszlo do tego , ze musi pytac na forum
            obcych ludzi, bo maz najwidoczniej nei widzi w tym problemu i nie jest w stanie
            tego wyjasnic,trudno nam poweidziec jak jest naprawde, mozemy tylko snuc
            przypuszczenia, to zona wie jak sie maz zachowuje jak ona przechodzi kolo
            komputera, czy zamyka okienka, czy po prostu dalej pisze, duzo zalezy od
            reakcji, powinna poobserwowac, a jezeli by przystapila do czytania archiwum i
            okazaloby sie skasowane albo zablokowane to juz cos nie tak, wiec jak dla mnie
            to by juz w ogoel nei musiala czytac tego co tam bylo
            • Gość: max Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.espol.com.pl 19.01.04, 08:38
              Najlepiej zmknij Cie go na klucz !! Każda rozmowa,kazdy kontakt z innym
              człowiekiem to forma pewnego rozwoju wewnętrznego.Dlaczego,WY kobiety wszedzie
              węszycie podstęp i zdrade >?????? Świat chyba już zwariował a wy razem z nim.
              Odnosze wrażenie ,ze wyglada to tak -mój chłop i niech patrzy tylko na
              mnie,mysli tylko tak jak JA,przytakuje i ma jeszcze wyglądac na bardzo
              szczęśliwego.Zapominacie o najwazniejszym- A gdzie w tym wszystkim jest miłość
              i zaufanie ? A swoją drogą to może być szlagier internetu--
              • Gość: Inka Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 09:05
                chyba trochę przesadziłeś, wątek nie dotyczy tego że mąż rozmawia na gg, a tego
                ze rozmawia w każdej wolnej chwili, najwyraźniej czyni to kosztem czasu który
                wczesniej spedzał ze swoja żoną. Bo wyobraź sobie że żona to tez osoba, nie
                wyposażenie mieszkania, ale żywy człowiek i miło jak sie jej poświęci czasem
                troche czasu.
                W moim związku wyglada to tak, że oboje korzystamy z netu, oboje mamy
                zainstalowane gg i gadamy ze znajomymi, no i ja jakoś nie robię problemu ze mój
                facet sobie gada z kimś, nie zagladam mu w archiwum. Nie zabraniam również
                umawiania sie ze znajomymi, ma nawet bliska przyjaciółkę z którą czasami gdzies
                wyskakuja pogadac,no i nie ma absolutnie żadnego problemu, ale pewnie dlatego
                ze On to robi w granicach rozsądku, a nie kosztem naszego wspólnego czasu.
                Gdybym musiała konkurowac z gadulcami to też byłabym wściekła, nie nazwałabym
                tego zdradą, ale byłby to problem.
                • Gość: max Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra- IP: *.espol.com.pl 19.01.04, 09:20
                  Czyli można być troszke tolerancyjnym? Brawo Inka !Może ,niech autorka postu
                  opisze jak do czasu zainstalowania kompa.wygladał ich zwiazek czy też spędzanie
                  normalnego dnia.Co takiego robili do tej pory ,jak się nią zajmował mąż? A czy
                  ona zaimowała się nim i czy poświęcała mu wystarczającą ilość czasu ? Wina leży
                  zawsze po obu stronach. Może nie ?
                  • Gość: Inka Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 09:36
                    teoretycznie,niestety życie to praktyka, a w praktyce to juz bardzo róznie z tą
                    wina bywa.
                  • Gość: mili Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: 80.51.247.* 19.01.04, 10:14
                    co do winy... to bywa różnie... często faktycznie leży po obu stronach, ale
                    zawsze musi być to "cos" przez co w związku zacznie się psuć, a potem już tylko
                    pogłębiamy wzajemnie nasze negatywne relacje... w moim związku to ja wg
                    partnera jako kobieta jestem tą która "zdradza" przez net (o ile tak można)

                    i mogę powiedzeć że to żadna zdrada!! ja po prostu lubię pogadać, wymienić się
                    poglądami doświadczeniami, czasami poużalać, czasami pogadać o głupotach, czyli
                    o wszystkim i o niczym... natomiast partner chciałby żebym była "zamknięta"
                    tylko w jego świecie, poświęcała czas tylko jemu, nie miała znajomych,
                    przyjaciół (nawet o koleżanki jest zazdrosny jak przychodzą na kawę i o czas
                    jaki im poświęcam!! a to juz dla mnie zaczyna być chore).. nie wspominając już
                    o pracy gdzie spędzam 8-10 godzin dziennie...

                    czy wyjście z kimś na kawę czy piwo i pogadanie jest zdradą?? - chyba nie...
                    więc tak samo na gg - to tylko rozmowa i nic poza tym... gdyby partner chciał
                    zdradzić nie musiłby tego robić na gg... po prostu wystarczyłaby kazda inna
                    okazja i nie koniecznie pod Twoim nosem... ale jak to się mówi "co oczy nie
                    widzą tego sercu nie żal"...:))
                    • Gość: max Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra- IP: *.espol.com.pl 19.01.04, 11:20
                      Brawo,brawo ,brawo. " Mili " ,widze rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi.
                      Twój mąż i autorka postu chyba mogli by sobie podac rączki tylko czy mieli by
                      o czym rozmawiać ?
                      Właśnie do tego jest internet miedzy innymi aby wymieniać poglady,mówić o
                      problemach ,radzić- w dwie strony i gadać nawet o pierdołach.Myslę ,że to jest
                      powód siedzenia na GG. A zdrada?-jak przyjdzie ochota to pies kota wychrobota !!
                      Myślę ,że chodzi o samo gadanie na GG a nie o zaniedbywanie żony.
                      Należe do ludzi którzy lubią poznawać innych i wymieniać poglądy.Czy to
                      oznacza ,że szukam "wrażeń",jestem zły i zaniedbuje kochaną osobe? napewno NIE.
                      Skrytozaborczym kobietą ,mówmy zdecydowane nie.
                      • Gość: mili Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 11:38
                        zdecydowane nie... nie tylko skrybozaborczym kobietom... faceci jak widać też
                        się tacy zdażają... bo przecież to tak generalnie nie zależy od płci, tylko od
                        naszego podejścia i zaufania do pratnera - bo przecież zaufanie to podstawa i
                        fundamenty związku, a czy podejrzecia że ktoś Ci bliski zdradza Cię przez net
                        to oznaka zaufania?????
    • tralalumpek wyrzuc kompa przez okno, problem sie skonczy/nt 18.01.04, 22:48
    • Gość: sawk Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 19.01.04, 10:32
      Dziekuję wszystkim za zajęcie swojego stanowiska w tej sprawie. Naprawdę było
      miło poczytać Wasze opinie ( nawet te niezbyt miłe). Mam szeroki usmiech na
      twarzy. Ale.......problem dla mnie jest. 25 lat razem, a tu technika szkodzi
      naszym relacjom. Miałam do męża zaufanie, ale niestety przypadkowo
      przechwyciłam część listu, który dostał od jednej z pań. Byłam w szoku...
      Oczywiście rozmawiałam z moim ukochanym, ale usłyszałam to jakaś pomyłka, to
      nie do mnie...Wypierał się jakby był na policji. Znam się trochę lepiej na
      koputerach i takie bajery nie do mnie... Nie siadał do komputera jakiś czas, a
      teraz sie zaczeło od nowa. Oczywiście on nie rozumie moich obaw i lęków. To że
      się naprawdę kochamy jest uprawiedliwieniem. Jak mam wierzyć że Małgosia z
      Australii to nie ta sama Małgosia z naszego miasta ??? Na gadu spędza już mniej
      czasu, ale wpadam w rozpacz kiedy nie poświęca go mnie. Ja wiem i rozumiem - on
      jest bardzo kontaktową osoba i musi się ciągle wokoło niego coś dziać, to dla
      niego jest urozmaicenie codziennej prozy życia. Staram sie nadążyć za min, ale
      widocznie to za mało i stąd te kontakty. Naprawdę nie miałam wcześniej do nich
      nic i nawet mi na myśl nie przeszło,że można rwać kobiety przez internet. A tak
      w nawiasie to lepiej, że dowiedziałam się o tym wcześniej niż za jakiś czas jak
      byłoby za późno na cokolwiek. Może dzięki temu, że czuwam nasz zwiazek istnieje
      i jest nimo takich wpadek szczęśliwy... Ja naprawdę go kocham.
      • Gość: Ona Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: 212.244.226.* 19.01.04, 11:23
        Zaloguj się na g-g jako ktoś inny i zagadaj do niego...nie przyznając się,że
        to Ty..i podrywaj go :)
    • pajdeczka Jak to co robić?! 19.01.04, 10:59
      Nauczyć się z mężem rozmawiać na tematy, które go interesują.
      A może w rewanżu samej wchodzić na gadu-gadu, niech poczuje , jak to jest być
      wirtualnym rogaczem.
      • Gość: max Re: Jak to co robić?! IP: *.espol.com.pl 19.01.04, 11:28
        I to jest typowe drobnomieszczańsko-złosliwe podejście do sprawy.Za kare to
        patrz jak odmrażam sobie uszy czy cos tam innego.Ładna mi rada!
        Przecież nie przyprawia jej rogów!Oj ,Oj "pajdeczko" ,widać że ty to masz
        charakterek i jak masz męża to powiem tylko-JEZUS MARIA,SZKODA CIĘ CHŁOPIE!!!
      • Gość: mili Re: Jak to co robić?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 11:50
        hmmm, ciekawe.. podobno związek to kompromisy i akceptacja drugiego
        człowieka... a nie stosowanie zasady "oko za oko, ząb za ząb"... i dziwimy się
        że związki sie rozpadają:))
        • pajdeczka Re: Jak to co robić?! 19.01.04, 11:55
          Gość portalu: mili napisał(a):

          > hmmm, ciekawe.. podobno związek to kompromisy i akceptacja drugiego
          > człowieka... a nie stosowanie zasady "oko za oko, ząb za ząb"... i dziwimy
          się > że związki sie rozpadają:))

          ha,ha. Mija w tym roku 15 rocznica naszego ślubu i zanosi się na następne 15
          lat szczęśliwego pożycia, o ile przeznaczenie nie pokrzyżuje nam planów.
          Mogę Ci podać receptę na szczęśliwy związek. Za dużo czytasz psychologicznych
          książek, za mało wiesz o prawdziwym życiu.
          • Gość: mili Re: Jak to co robić?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 12:16
            czasami można być 7 lat po slubie i wiedzieć równie dużo o życiu jak inni po
            15... a "szczęśliwy związek" to pojęcie bardzo względne i niekoniecznie tak
            samo postrzegane przez wszystkie strony związku... nie mówię że tak jest
            zawsze, ale często co dla jednych jest szczęściem, dla drugich może to po
            prostu oznaczać podporządkowanie, dostosowanie, chęć utrzymania zwiazku..itd
            p.s. taka recepta nie istnieje... to zależy tylko i wyłącznie od nas i naszych
            partnerów :)
            • pajdeczka Re: Jak to co robić?! 19.01.04, 12:43
              Gość portalu: mili napisał(a):

              > czasami można być 7 lat po slubie i wiedzieć równie dużo o życiu jak inni po
              > 15... a "szczęśliwy związek" to pojęcie bardzo względne i niekoniecznie tak
              > samo postrzegane przez wszystkie strony związku... nie mówię że tak jest
              > zawsze, ale często co dla jednych jest szczęściem, dla drugich może to po
              > prostu oznaczać podporządkowanie, dostosowanie, chęć utrzymania zwiazku..itd
              > p.s. taka recepta nie istnieje... to zależy tylko i wyłącznie od nas i
              naszych > partnerów :)


              Coś podobnego! To dlaczego wcześniej udzieliłaś (łeś) mi rady, żeby chodzić na
              kompromisy bo inaczej związek się rozpadnie?
              • Gość: mili Re: Jak to co robić?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 13:54
                dlaczego wcześniej udzieliłaś (łeś) mi rady, żeby chodzić na
                > kompromisy bo inaczej związek się rozpadnie?

                ja Ci udzielałam rady?????... w życiu bym tego nie śmiała uczynić...
                tak "doświadczonej" osobie jak Ty z 15 letnim stażem małżeńskim???? hihi :)
                • pajdeczka Re: Jak to co robić?! 19.01.04, 13:59
                  Gość portalu: mili napisał(a):

                  > dlaczego wcześniej udzieliłaś (łeś) mi rady, żeby chodzić na
                  > > kompromisy bo inaczej związek się rozpadnie?
                  >
                  > ja Ci udzielałam rady?????... w życiu bym tego nie śmiała uczynić...
                  > tak "doświadczonej" osobie jak Ty z 15 letnim stażem małżeńskim???? hihi :)

                  No dobra, a więc była to aluzja. I nie chce mi się dalej wałkować tego tematu.
          • jkobuu Re: Jak to co robić?! 19.01.04, 12:19
            Jaka jest Twoja recepta na szczęśliwy związek? Może inni tez skorzystają..
            • pajdeczka Re: Jak to co robić?! 19.01.04, 12:45
              jkobuu napisała:

              > Jaka jest Twoja recepta na szczęśliwy związek? Może inni tez skorzystają..

              Codziennie zadawać sobie pytanie: czy chcę jeszcze z nią (z nim) być.I jeśli
              odpowiedź jest twierdząca robić wszystko, żeby z tą osobą być:))))
              • Gość: mili Re: Jak to co robić?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 13:49
                > Codziennie zadawać sobie pytanie: czy chcę jeszcze z nią (z nim) być

                a do tego pytania zaraz po nim nie powinno paść drugie - dlaczego chcę z
                nią/nim być????.... może tylko dla kasy... może tylko z przyzwyczajenia... może
                ze strachu że sam/a bym sobie nie poradził/a, a może z miłości... ale czy każdy
                z wymienionych powodów jest wart żeby zrobić "wszystko" (hmmm to "wszystko"
                kojarzy mi się z zasadą "po trupach do celu" :))??
                • pajdeczka Re: Jak to co robić?! 19.01.04, 13:57
                  Gość portalu: mili napisał(a):

                  > > Codziennie zadawać sobie pytanie: czy chcę jeszcze z nią (z nim) być
                  > > a do tego pytania zaraz po nim nie powinno paść drugie - dlaczego chcę z
                  > nią/nim być????.... może tylko dla kasy... może tylko z przyzwyczajenia...
                  może> ze strachu że sam/a bym sobie nie poradził/a, a może z miłości... ale czy
                  każdy> z wymienionych powodów jest wart żeby zrobić "wszystko" (hmmm
                  to "wszystko" > kojarzy mi się z zasadą "po trupach do celu" :))??

                  Wiesz co, nigdy do głowy nie przyszłyby mi takie pomysły, poza jednym - z
                  miłości. Jeśli jest miłość wszystko łatwiej znieść, nawet niedostatek
                  finansowy. Ciężko to zrozumieć, prawda?
                  • Gość: max Re: Jak to co robić?! IP: *.espol.com.pl 19.01.04, 14:30
                    Od początku pisałem że miłosć jest najważniejsza i gdzie ona jest jak ma się
                    takie podejrzenia.Pisze na tym gg bo widocznie ma chłop coś więcej do
                    powiedzenia i to nie tylko żonie.Autorka zresztą dodała w podziekowaniach że są
                    25 lat po slubie.Ludzie ,to oczymś swiadczy.Znam takich co nazywają
                    to "kaziroctwem"-wulgarne ,prawda. Ja jestem pełen podziwu i zazdrości ,że po
                    tylu latach wspólnego pożycia autorka pisze że go kocha.Ale to piekne,To musi
                    byc faktycznie gość z tym czymś czego wielu brakuje.Pajdeczko,mzsz racje.Tam
                    gdzie jest miłość tam i zupa przesolona jest finezją w ustach.
              • jkobuu Re: Jak to co robić?! 19.01.04, 13:55
                Brzmi w sumie prosto,hmm..myślę,że warto zapamiętać tę myśl :)))
    • Gość: zonka Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 14:29
      Ja u mojego faceta (jeszcze wtedy nie meza)znalazlam kiedys kartke z imionami
      dziewczyn iich wiekiem.Pytalam czy rozmawia z nimi przez jakis
      komunikator.OSZUKAL mnie mowiac,ze nie. Myslalam o rozstaniu z nim, przede
      wszystkim dlatego,ze mnie oszukal.Jak mu udowodnilam to jego oszustwo,
      powiedzialam,ze nie zycze sobie,zeby urzadzal sobie pogaduchy z jakimis
      nieznajomymi malolatami (bo szczegolnie taki siedza na m.in. GG). I mam
      nadziejke,ze caly czas stosuje sie do mojej prosby. Jesli znowu go przylapie
      (bo niby tego nie robi) to bedzie nieciekawie.Ja takie pogaduchy traktuje
      jako "mala zdrade". Oni tam przede wszystkim o seksie rozmawiaja i czesto
      dochodzi do spotkan.Moj facet, przyznal sie,ze umowil sie z jakas-bo niby ona
      chciala-ale nie poszedl, mysle,ze w to akurat moge mu wierzyc.Facetowi do konca
      ufac nie mozna.
      Musisz z nim porozmawiac.To powazna sprawa. On juz na pewno jest uzalezniony.
      Nie wiadomo czyjuz z jakas sie nie spotkal. Jedna z moich kolezanek - ktora juz
      przestalam przez to lubic - podrywa facetow przez GG i sie z nimi spotyka.
      Dodatkowo - niewazne jest dla niej to,ze facet jest zonaty, najwazniejsze,ze
      fajnie sie jej z nim rozmawia.Potem dochodzido spotkania i nierzadko do ...
      • Gość: max Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.espol.com.pl 19.01.04, 14:53
        Piszesz tak jak byś pisała to z własnego doswiadczenia.Zkąd u diabła wiesz, że
        tam się pisze tylko o sexie ? Ci wszyscy którzy do tej pory wypowiadali się w
        temacie postu nawet specjalnie nie rozwijali takiego problemu.Moze sama tam
        czesto poruszasz ten temat i wiesz jak to jest. Sam gadam na GG i temat jest
        tam tak często poruszany jak śnieg w lipcu.Twoja koleżanka potraktowała GG jak
        możliwość zawierania znajomosci nie tylko wirtualnych.Sami
        jesteśmy "kierowcami" własnego życia.To czysty wybór.Oj chyba sama masz cos na
        sumieniu?Poczytaj co mają do powiedzenia -pajdeczka,mili czy jkobuu.
        • pajdeczka Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra 19.01.04, 15:22
          Gość portalu: max napisał(a):

          > Piszesz tak jak byś pisała to z własnego doswiadczenia.Zkąd u diabła wiesz,
          że > tam się pisze tylko o sexie ?

          Ja myślę, że gdyby tylko chodziło o seksualne gawędzenie to pół biedy. Gorzej,
          gdy podczas takich rozmówek trafi się na "bratnią duszę". Zaczyna się od
          wzajemnego wysłuchiwania, wspeirania, a potem przychodzi chęć na osobiste
          zapoznanie... Wbrew pozorom związek z długoletnim stażem nie gwarantuje jego
          dalszej trwałości, jeśli ku temu znajdzie się okazja. Najgorzej kiedy wkracza
          nuda. Myślę, że więcej powinna wykazać inwenscji Autorka tego wątku, bo faeci
          są zbyt leniwi, żeby zmienić coś w swoim życiu. Gorzej kiedy sprawy w swoje
          ręce weźmie małolata z GG, albo niekoniecznie małolata...
      • Gość: mili Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 15:05
        > Dodatkowo - niewazne jest dla niej to,ze facet jest zonaty, najwazniejsze,ze
        > fajnie sie jej z nim rozmawia

        hmmmm, generalnie najczęściej tylko rozmawia :) i jeśli ktoś coś ma do
        powiedzenia, to dlaczego tego nie wysłuchać... może on nam w czymś doradzi,
        pomoże, pokaże inne strony życia, opowie o swoich pasjach itd... a może my
        jemu... nikt nie siedzi na gg i nie czyha na czyjegoś partnera żeby go
        sexualnie wykorzystać... ale właśnie żeby porozmawiać :))
        • charade po co gadać przez gg ? 19.01.04, 18:26
          Przeważnie ludzie flirtują na gg, czy innych komunikatorach, zwłaszcza jak są
          płci przeciwnej i dziwi mnie to, że niektórzy uważają, że tak nie jest...
          Naiwni, czy co ?

          Z drugiej strony, nawet jeśli nie ma flirtu (w co nie wierzę), to i tak jest to
          raczej nienormalne - gadanie z obcymi przez komunikatory podczas, gdy się ma
          tzw. drugą połowę i znajomych. Ja mam i drugą połowę i znajomych i jakoś nie
          chce mi się marnować czasu na puste gadki ze strangerami na internecie. Po co
          mi one ?
          • Gość: laska popychacza Re: po co gadać przez gg ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 22:47
            dokladnie jak napisala charade, i tak zle i tak neidobrze, a gadki albo sa
            puste typu gdzie mieszkasz, jak sie nazywasz, co porabiasz w zyciu, itp
            pierdoly, albo flirt,w ogole wiekszosc tych co zagaduja zachowuje sie tak jakby
            szukala albo szybkiego sexu, albo (ci bardziej romantyczni)wielkiej milosci, a
            ci co uwazaja ze takie zjawisko nie wystepuje, moze naleza do tych nudnych
            gadowiczow, z ktorymi nawet nie da sie poflirtowac,dlatego uwazaja ze tego nie
            ma, co max?
          • Gość: mili Re: po co gadać przez gg ? IP: 80.51.247.* 20.01.04, 02:10
            to i tak jest to
            >
            > raczej nienormalne - gadanie z obcymi przez komunikatory podczas, gdy się ma
            > tzw. drugą połowę i znajomych

            ale żeby mieć tych znajomych też wcześniej trzeba było ich poznać i kiedyś też
            byli "obcymi"... i nie mamy tylko znajomych tej samej płci... i czy z nimi też
            możemy tylko flirtować jak się spotykamy?? - znajomi z gg są dokładnie takimi
            samymi znajomymi jak Ci "normalni" i często gadamy z nimi o tym samym o czym ze
            znajomymi na piwie i jest tylko jedna różnica - nie siedzimy obok nich w pubie,
            tylko w domu przed komp. A jeśli ktoś będzie chciał poflirtować to nie tylko gg
            do tego służy... może to zrobić równie dobrze w pracy, w pubie na piwie z
            kumplami, czy każdym innym miejscu i czy to oznacza, że jeśli ma taką możliwość
            to zrobi to?? - jeśli tak byśmy uważali i tak bardzo nie wierzyli drugim osobom
            to nie pozostawałoby nic innego jak zamknąć ich pod kluczem w odosobnieniu...
            ale czy na tym to wszystko polega, na izolowaniu??
            a co do lubienia czy też nie lubienia gadek na necie... no cóż jeden lubi
            poczytać książki w wolnym czasie, inny pograć w bilard a jeszcze ktoś inny
            pogadać ze znajomymi na piwie lub na gg :)
            • Gość: A Re: po co gadać przez gg ? IP: 217.11.142.* 20.01.04, 10:29
              > A jeśli ktoś będzie chciał poflirtować to nie tylko gg
              > do tego służy... może to zrobić równie dobrze w pracy, w pubie na piwie z
              > kumplami, czy każdym innym miejscu........

              Ale łatwiej inicjować flirt na czacie bo tam jesteś anonimowy, zawsze możesz
              zniknąć i nie dostać w twarz jak w realu
    • lulu100 Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra 20.01.04, 11:25
      Siedzę w sieci już prawie 10 lat, rozmawiałam z różnymi ludźmi i prawda jest
      taka, że tematy rozmów od nas zależy, jeśli sami nie chcemy rozmawiać o seksie
      po prostu możemy nie kontynuować rozmowy i ignorować rozmowcę.

      Ale nie zgadzam się z opinią, że jak ktoś szuka flirtu, może to robić wszędzie.
      Sieć jest wymarzonym miejscem na flirty. Dlaczego?

      1. Zazwyczaj człowiek siedzi większośc czasu w pracy, a po pracy domowe
      obowiązki, kiedy czas na podryw, poza tym nie każdy potrafi podejść do kobiety
      na ulicy i powiedzieć: dzień dobrym, jestem ..... a pani jest piękna :-) albo w
      wersji młodzieżowej: cześć, wyglądasz zajebiście ..a w ogóle to jestem.......
      W sieci jesteśmy anonimowi, jeśli coś się nie wypali wystarczy zmienić nick i
      od nowa. (Plus dla nieśmiałych)

      2. W sieci siedzi mnóstwo ludzi, nie musisz nigdzie wyjśc, po prostu
      siedzisz w pracy i przy okazji umilasz sobie czas pracy czatem (Plus dla
      zapracowanych)

      3. Mniej wyrzutów sumienia, bo wirtualny flirt to nie flirt :-) (Plus dla
      sumiennych)

      4. Dużo łatwiej i przyjemniej imponować nieznajomych ludzi. Nasi stali
      partnerzy już nas tak dobrze znają ze wszytskimi wadami a tu znowu jesteśmy
      wspaniali w oczach nieznajomych: panie znowu mogą żyć w romantycznym świecie
      pełen adoratorów i nie myśleć co dać rodzinie na obiad, panowie znowu czują się
      prawdziwymi samcami...... (Plus dla niespełnionych romantyków)
      ........

      W prawdzie od rozmów na czatach do seksu to długa droga bo po rozmowach muszą
      się spotykać w realu i muszą się wzajemnie podobać. Więc nie każdy czat, nawet
      erotyczny kończy się seksem. Ale jak napisałam na początku: sieć jest idelanym
      miejscem dla kogoś, kto szuka flirtu........
      • Gość: max Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.espol.com.pl 20.01.04, 13:03
        Przyzanję Ci racje.Twoje rozumowanie jest całkowicie prawidłowe i nie
        pozbawione sensu.Wracam jesdnak do faktu ,że sami
        jesteśmy "kierowcami "własnego życia i od nas zależy gdzie i po co
        skręcimy.Widocznie takie nieszkodliwe romansowanie też jest potrzebne dla
        zdrowia psychicznego i aby nie zwarjowć w tym biegu życia.
        "laska popychacza " zasugerowała że każda rozmowa musi być z sensem i dawac nam
        coś na przyszłość .Ej,czy aby na pewno? Zapewniam Cię ,że można ze mną pogadać
        i czasami mam coś do powiedzenia. mili i lulu100 -to dobre i sensowne
        argumenty i tok myślenia.Nie rozumie tylko u siebie jednego-Dlaczego ja nie
        romasowałem jeszcze w internecie?!
        zapewniam ,że jestem zdrowy na ciele i umyśle!
        Prosze tylko o jedno wyjaśnienie a właściwie definicje;;
        -co to jest flirt ?
        -jak to mozna wyczuć?
        -co to jest już romansik internetowy ?
        • lulu100 Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra 20.01.04, 14:51
          -co to jest flirt ?
          Dla mnie flirt to taka gra słów z podtekstem erotycznym, nie zawsze to
          doprowadza do seksu

          -jak można wyczuć ?
          Hmmmmmmm.......... :-)

          Co do romansik internetowy. Ja sprzed lat chatowałam z jednym chłopakiem.
          Ustaliliśmy od samego początku, że nie będziemy się spotykać w realu (zresztą
          trudno by było bo siedziałam w PL a on w US), i niech wszystko zostaje tak jak
          w śnie :-) (tacy młodzi i romantyczni byliśmy) Czatowaliśmy prawie codziennie
          przez pół roku co oznacza dla nas ciągłe bezsenne noce (10 godzin różnicy w
          czasie więc albo ja nie spałam albo on nie spał). Byłam prawie jak zakochana
          (nie wiem jak nazwać taki stan, przecież on był tylko wirtualny :-) ) Z czasem
          czatowaliśmy rzadziej, potem spotkałam kogoś w realu i on też więc dalej
          piszemy do siebie (do dziś) email’e jak dobrzy przyjaciele, oczywiście już
          niecodziennie i już nie piszemy o tęsknotach za drugą osobą :-) .
          Czy to był romansik internetowy...........do dziś nie potrafię odpowiedzieć na
          to pytanie :-)

          A dlaczego nie miałeś jeszcze romansów po internetowych czatach: czy rozmowa z
          jakąś dziewczyną w necie tak ci się spodobała (intrygowała) że pragnąłeś ją
          zapoznać w rzeczywistości? Jeśli z nikim się nie spotkałeś to nie ma co mowić o
          romansie :-)
          Jak mowiłam: od czatu do romansu to daleka droga.............
          • Gość: max Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.espol.com.pl 20.01.04, 15:25
            Pieknie !!!
            Nikt do tej pory nie przedstawił tego tematu tak sypatycznie i bez stronnie.
            Myslę , że jest to pewna odpowiedź dla autorki postu na dreczące ją pytanie.
            Przyznaje Ci racje ,że "od czata do romansu jest daleka droga".
            Ja traktuje zawsze ludzi poważnie i staram sie w takich rozmowach zachować
            troszke dystansu a przede wszystkim szacunek dla drugiej osoby.A że mam pare
            ulubionych osób na gg to wcale nie znaczy że........ no wiesz.
            Kazda rozmowa to gra słów jak byśmy tego nie nazwali a wszystko zależy od
            odbiorcy .A swoja drogą to ciekawy temat nam sie trafił .
            A może jeszcze ktos przytoczy definicje o które prosiłem ?
            • Gość: A Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: 217.11.142.* 20.01.04, 16:27
              Rozumiem, że chat jeszcze nie jest zdradą, a czy prośbę o spotkanie w realu już
              można nazwać zdradą?
    • samowolny Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra 20.01.04, 11:53
      Gość portalu: sawk napisał(a):

      >Ja czuje się zdradzana, co mam z tym robić...

      zdradza sie podobno: myślą , mową , uczynkiem i zaniedbaniem:))))
      zniszcz kompa ale czy uratujesz małżeństwo?
      • Gość: zonaty Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 20.01.04, 18:08
        To mini opowiadanie ukazuje do czego jest zdolna zaniedbywana i zdesperowana
        żona komputeroholika oraz jaki wpływ ten heroiczny czyn wywiera na jej dalsze
        życie...

        O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
        sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD
        porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Case komputera wyrzuciła przez okno a
        drukarkę utopiła w wannie.

        Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do
        boku swego, nic niepodejrzewającego, śpiącego męża, o którym była
        przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość...
        • Gość: sawk Re: kontakty męża na gadu z kobietami to już zdra IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 21.01.04, 09:02
          To byłoby niezłe rozwiązanie. Pod warunkiem,że komputer byłby o tej porze już
          wolny. Tak na serio teraz nie zostawiam męża przed tym zdradliwym urządzonkiem
          na noc. Jeszcze raz dzieki wszystkim. Było miło poczytać ciekawe opinie. Mam
          nadzieje, że następne 25 lat nie bedzie zagrożone przez ten sprzęt.(:
Pełna wersja