Co myślicie o seksie swoich dzieci?

17.01.04, 12:33
Mam 15 lat. Niedawno zaczęłam się kochać ze swoim chłopakiem. Mama się
dowiedziała o tym z listu, który do niego pisałam. Przeczytała go i teraz
zabrania mi się z nim spotykac. Niedługo (w lutym) skonczę 16 lat. Nie
żałuję, że to zrobiliśmy, bardzo go kocham, do tego zabezpieczyliśmy się.
Teraz mam szlaban na wszystko. Nie moge chodzić na imprezy itd. A przede
wszystkim nie mogę się z nim spotykać. Na razie rozmawiamy przez internet -
mama nie wpadła na to, ze jest tez taka forma rozmowy dostępna. Nie martwię
się tak znowu bardzo, ze mam zakaz spotykania się z nim, bo to nie będzie
problemem - chodzę na różne kursy po szkole (jezykowe, sztuki walki,
pływanie, jazda konna i tenis) - zawsze z czegoś się urwę kiedy przyjedzie
do domu (wyprowadził się do ojca do innego miasta, ale często przyjezdza do
matki).
Moja mama nalezy do tego rodzaju naiwnych istot, ze nie problem ją oszukac.
Tylko ja jej wcale nie chcę oszukiwać - ona mnie do tego zmusza swoimi
zakazami. Czy ona nie rozumie że ja go kocham? co z tego że mam 15 lat.
Czuje się znacznie starsza i powazniejsza niż kumpele z klasy. Ona też mi
ciągle to powtarza, chwali się przed znajomymi ile to ja przeczytałam
książek już w swym młodym zyciu, jaka to ja odpowiedzialna jestem, ile
rzeczy potrafię zrobić. Ale jeśli chodzi o naukę i powiedzmy, mniej
przyjemną stronę zycia, wymagajaca odpowiedzialności, typu opieka nad
młodszym rodzenstwem - niemowlakiem- tego się ode mnie wymaga, w pozostałych
przypadkach jestem traktowana jak gówniara. Dlaczego tak musi byc? dlaczego
bezgranicznie potrafi mi zaufać w jednym i wybyc na 1,5 dnia (taka praca) i
zostawić mniez 4 mies. bratem, ale już nie pozwala mi się spotykać z
chłopakiem, którego kocham? Twierdzi, ze zawiodłam jej zaufanie bo poszłam z
nim do lóżka. A czy ja dla niej miałam byc tą dziewicą? Pozwólcie mi
zrozumieć wasze dziwaczne pokolenie, wszyscy dorośli sa tacy pokręceni?
    • aphoper1 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 12:42
      Witaj!
      Pozwole sobie na pare slow, choc nie jestem w wieku twojej Mamy jeszcze. Jestem
      za to pare lat starsza od Ciebie.
      Mialam 15 lat, gdy poznalam mojego Lubego:) Obecnie mojego Meza. Spotykalismy
      sie zadko, bo mieszkalismy na dwoch koncach Polski, Rodzice pwooli nabierali
      coraz wiecej zaufania.
      Pozostalam dziewica az do slubu - bo (mimo iz cieprliwosc to cnota, ktora trzeba
      z trudem nabywac). Dlaczego? Moje motywacje wynikaly m.in. z reliii, ale mojego
      Chlopaka - nie z religii, bo byl niewiezacy - a jednak mielismy wspolne zdanie.
      Kiedy ma sie 15 lat, nwet bedac osoba powazna i odpowiedzilna (a widze, ze chyba
      taka jestes), nie przewiduje sie jeszcze wielu rzeczy, jakie nas w zyciu
      spotkaja. jesli laczysz seks z miloscia to powinnas dpowiezialnie zdawac sobie
      sprawe, ze to serio powinno byc jedyne na cale zycie.
      A ludzie sie zmieniaja - szczegolnie my sami.
      pamietam dramat mojej kumpeli z LO - zazla w ciaze z chlopakiem, z kotrym
      wkrotce pozniej nie chciala juz byc.
      Pamietam dramat przyjaciolki ze studiow - choc nie angazowal dzieki Bogu dziecka
      - wielka milosc, pragniony seks - i wkrotce zerwanie, bardzo bolesne. Potem -
      trudno byc z innym. A nawet wrocic do tego, co bylo wczesniej.
      Po prostu milosc zwiazana z seksem to jedna z najwazniejszych rzeczy w zyciu, a
      wobec tego i najPOwaniejdszych - warto czekac. I uczyc sie to okazywac na inne
      sposoby:)
      Pozdrawiam!
      A.
    • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 12:54
      Droga szczawianko:)
      Twoja mama nie jest pokrecona. Po prostu martwi się za ciebie i mysli o tym o
      czym ty chyba zapomniałaś. Wierzę, że kochasz swojego chłopaka. Ale czy zdajesz
      sobie tak do końca sprawę jakie mogą być konsekwencje uprawiania seksu?
      Piszesz, że się zabezpieczyliście. Ale pamiętaj... ŻADNA metoda nie daje 100%
      pewności. ZAWSZE idąc z kimś do łózka musisz się liczyć z tym, że efektem kilku
      upojnych chwil może byc pojawienie się na świecie dzidziusia.
      Czy zastanawiałas się choć przez chwilkę co by było gdyby okazało się, że
      pomimo najlepszego zabezpieczenia, jestes w ciąży? Wyobrażasz sobie zostać
      matką w wieku 15 lat? Chyba nie za bardzo. Posiadanie dziecka wiąże się z
      ogromną odpowiedzialnością. Trzeba je wychować, ubrać, nakarmić itp. Część z
      tych obowiązków jest związana z faktem, że trzeba iść do pracy i zarobić.
      Poszłabyś do pracy w wieku 15-16 lat?
      Mama martwi się o ciebie. Sama widzisz, że jest duman z ciebie, że duzo
      czytasz..... chciałaby zapewne żebyś coś w zyciu osiągnęła, skończyła studia,
      znalazła ciekawą prace. Na pewno nie chce widzieć cię w roli 15 letniej matki.
      Poza tym... gdyby przytrafiła Wam się ciąża... to chyba zdajesz sobie sprawę,
      że cały ciężar utrzymanie i wychowania dziecka spadłby na Waszych rodziców (a
      być może tylko na Twoich .... bo jakoś to często tak bywa, że w takich
      sytuacjach to rodzice dziewczyny, a nie chłopaka, ponoszą większe koszty i
      wyrzeczenia)
      Masz dopiero 15 lat. Na seks będziesz miała czas za, powiedzmy, 5 lat.
      • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:09
        Akurat wiem jaka to odpowiedzialność zajmować się dzieckiem. czasem wydaje mi
        się, ze Witek jest moim synkiem a nie bratem. wiem, ze nie ma 100% metody
        antykoncepcyjnej. Ale my bardzo uważamy. Prezerwatywa + globulki + seks przed
        samym okresem to myslę wystarczające zabezpiecznie. Musiałby się zdarzyć
        prawdziwy cud bym zaszła teraz w ciążę. Zdaję sobie w pełni sprawę z
        konsekwencji. Poza tym ,miałabym dziecko już w wieku 16 lat, a nie 15. Mój
        chłopak już pracuje (rodzice twierdzą, że musi się sam utrzymać - dają mu
        tylko spanie i jedzenie, całą reszta lezy w jego zakresie: ciuchy, rachunki za
        telefon, składki na komitet rodzicielski - na wywiadówki nie chodzą, bo ma już
        skończone 18 więc sam się ma kontrolować, przyjemności, książki itd.) ja nie
        pracuję, choc czasem miałabym ochotę złapać cokolwiek jak roznoszenie ulotek,
        ale mama się nie zgadza. Woli, bym poszła na angielski czy niemiecki i kółko
        wiedzy o UE.
        • aphoper1 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:15
          witaj raz jeszcze.
          mam jezze jedna mysl - naprawde warto inwestowac w siebie, poki jest sie
          nastolatka - i emocjonalnie, i intelektualnie - potem czasem nie ma na to sil i
          czasu. a oprocz seksu jeszcze wiele dobrych rzeczy czeka Cie w milosci - i warto
          miec o czym pogadac:) na pewno macie, ale z czasem moze byc roznie - eks bardzo
          angazuje emocje i cala osobe, przeciez wiesz. zamiast pracowac, poucz sie, poki
          mozesz:)
        • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:15
          Wybacz, ale twoje podejscie, chocby to ze jak piszesz zdajesz sobie ze
          wszystkiego sprawe, swiadczy o infantylnosci.Tobie sie moze tylko wydawac, ze
          wiesz, a naprawde nie wiesz.Piszesz ze dziecko ew. mialabys w wieku 16
          lat.Uwazasz ze to odpowiedni wiek? Masz jeszcze 10 lat na nauke, jesli chcesz
          cokolwiek w zyciu osiagnac poza praca roznosiciela ulotek.
      • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:12
        bredzisz Aniu, poza tym przestań siac panike, czegoś takiego jak 100% pewność
        nie ma w przyrodzie; przechodząc przez ulice też nie masz 100% pewności, że nie
        przejzedzie cie walec drogowy...
        czy autorka wątku uprawia sex to jest jej sprawa, zauważ że wg polskiego prawa
        sex z 15-latką nie jest karalny, nie jest więc ona traktowana jako małoletnia.
        póki mieszka z rodzicami bedzie musiała liczyć się z ich zdaniem, co oznacza
        ukrywanie swojej aktywności sexualnej, myśle że taki schemat zakłamania jest
        dość powszechny w polskich domach.
        • niedzwiedziczka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:33
          Droga miriammiriam. Dla Cieie to zakłamanie, a dla mnie po prostu troska rodzica
          o dziecko. Gdyby matka jej nie kochała - miałaby w nosie, czy zajdzie w ciążę,
          czy nie. A jeśli nie ma - to znaczy że zależy jej na tym żeby córka miała lepsze
          życie. Dziecko to nie błachostka - to nieprzespane noce, mnóstwo wydanych
          pieniędzy i ograniczenia - nie można wyjść na randkę, czy dyskotekę.
          I jeszcze jedno. Prawnie rodzice odpowiadają za dziecko do 18-tego roku życia.
          I, czy autorka chce, czy nie chce to tak po prostu jest.
          • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 14:11
            niedzwiedziczka napisała:

            > Droga miriammiriam. Dla Cieie to zakłamanie, a dla mnie po prostu troska
            rodzic
            > a
            > o dziecko.
            -----
            • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 16:19
              nie rozmawiamy o ograniczeniach związanych z posiadaniem dzieci, tylko o
              >
              > podwójnych standardach w ich wychowaniu, czyli traktowania dorastającej córki
              > naprzemiennie jak odpowiedzialną dorosłą i jak niedpowiedzialną gówniarę w
              > zależności od widzimisie - to właśnie nazywam zakłamaniem

              W róznym wieku do jednych rzeczy jest sie już w pełni dojrzałym, a do innych
              jeszcze nie. 7 letnie dziecko jest na ogół w pełni "odpowiedzialne i dojrzałe"
              zeby iść do sklepu i kupic np. chleb, a 15-latka nie jest jeszcze dojrzała do
              uprawiania seksu. Na tym polega dorastanie.... że wraz z upływem lat stajemy
              sie coraz bardziej dojrzali i mozemy odpowiadac za coraz więcej rzeczy. Nie
              jest tak że np. do 15 lat jest sie dzieckiem i nie wolno nic, a w dniu 15
              uroszin wolno wszystko.
              I nie jest to żadne zakłamanie tylko logiczny proces zwany dorastaniem i
              dojrzewaniem.

              • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:47
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > nie rozmawiamy o ograniczeniach związanych z posiadaniem dzieci, tylko o
                > >
                > > podwójnych standardach w ich wychowaniu, czyli traktowania dorastającej có
                > rki
                > > naprzemiennie jak odpowiedzialną dorosłą i jak niedpowiedzialną gówniarę w
                >
                > > zależności od widzimisie - to właśnie nazywam zakłamaniem
                >
                > W róznym wieku do jednych rzeczy jest sie już w pełni dojrzałym, a do innych
                > jeszcze nie. 7 letnie dziecko jest na ogół w pełni "odpowiedzialne i
                dojrzałe"
                > zeby iść do sklepu i kupic np. chleb, a 15-latka nie jest jeszcze dojrzała do
                > uprawiania seksu. Na tym polega dorastanie.... że wraz z upływem lat stajemy
                > sie coraz bardziej dojrzali i mozemy odpowiadac za coraz więcej rzeczy. Nie
                > jest tak że np. do 15 lat jest sie dzieckiem i nie wolno nic, a w dniu 15
                > uroszin wolno wszystko.
                > I nie jest to żadne zakłamanie tylko logiczny proces zwany dorastaniem i
                > dojrzewaniem.

                piekny tekst! LOL umkęło ci tylko sedno sprawy - "w zależności od widzimi się",
                tzn. uznaniowo, bezrefleksyjnie, bez zastanowienia
                problem z tobą polega na tym, że nie rozumiesz tekstu pisanego, idąc tym tokiem
                rozumowania nie dojrzałaś do wypowiadania sie na forum
            • niedzwiedziczka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 09:19
              Z Twojej odpowiedzi widać, że jesteś na pozycji córki - młoda, uważa się za
              dorosłą i ma pretensje do rodziców, że w ogóle mają jakieś wymagania. Ja patrzę
              z pozycji matki, co prawda moja corka ma dopiero 4 lata, ale już myślę o tym, że
              niedługo będzie miała naście.
              Powim Ci, jak ja bym się zachowała na miejscu matki. Po pierwsze porozmawiałabym
              wcześniej i ustaliła pewne reguły. Na seks przyjdzie czas - ja mam do Ciebie
              zaufanie, że nie będziesz robiła tego za moimi plecami. Jeśliby podważyła
              zaufanie - szlaban.
              I jeszcze jedno.Ten tekst o tym, że obawa przed ciążą córki to czysty egoizm
              matki - zrozumiesz jak się mylisz dopiero, kiedy zostaniesz matką.
              • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 10:40
                A pozwoliłabyś się jej spotykać z chłopakiem? Pod warunkiem, że nie bedą się
                kochać? No i jak długo Twoim zdaniem mają się nie kochać? Rok, dwa, do
                ukończenia 18?
                • niedzwiedziczka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 12:37
                  Pozwoliłabym. Jak długo? Tak długo, aż będę pewna, że to nie młodzieńcze
                  zauroczenie, ale prawdziwa miłość.
              • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 11:27
                niedzwiedziczka napisała:

                > Z Twojej odpowiedzi widać, że jesteś na pozycji córki - młoda, uważa się za
                > dorosłą i ma pretensje do rodziców, że w ogóle mają jakieś wymagania. Ja
                patrzę
                > z pozycji matki,
                ------zawsze sie identyfikujesz z bohaterami internetowych case study? przecież
                nie wierz nawet czy ta historia nie jest zmyślona, rozważay sytuacje
                hipotetyczną.
                >co prawda moja corka ma dopiero 4 lata, ale już myślę o tym, ż
                > e
                > niedługo będzie miała naście.
                > Powim Ci, jak ja bym się zachowała na miejscu matki. Po pierwsze
                porozmawiałaby
                > m
                > wcześniej i ustaliła pewne reguły. Na seks przyjdzie czas - ja mam do Ciebie
                > zaufanie, że nie będziesz robiła tego za moimi plecami. Jeśliby podważyła
                > zaufanie - szlaban.
                ----
                • niedzwiedziczka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 12:45
                  Wcale nie musieli by być obarczeni dzieckiem córki, bo wielu rodziców w takim
                  momencie mówi: "Wynocha z domu i radź sobie sama. jak uważałaś się za dorosłą
                  idąc do łóżka to bądź dorosła - zarób na dziecko i je wychowaj". Rodzice nie
                  mają obowiązku zajmowac sie wnuczetami. Jeśli to robią, to tylko z dobrej woli.
                  Przeczytałam wszystkie pozostałe posty i doszłam do wniosku, że mama autorki
                  wciąż uważa ją za dziecko i dlatego nie umie przyjąć do wiadomości, że
                  rozpoczeła życie płciowe. Poza tym boi się i, chyba, nie umie z nią na ten
                  temat rozmawiać. Po prostu odsuwa od siebie problem, bo nie umie mu podołać.
                  A Ty, miriammiriam jesteś bardzo napastliwa i momentami po prostu niegrzeczna.
                  A to nie są cechy ludzi dojrzałych emocjonalnie. Stąd wnioskuję, że jesteś
                  sfrustrowaną nastolatką, która arogancko odnosi się do każdego, kto ma inne
                  zdanie niż ona. A prawdziwa dyskusja wcale nie tym polega.
                  • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 13:06
                    niedzwiedziczka napisała:

                    > Wcale nie musieli by być obarczeni dzieckiem córki, bo wielu rodziców w takim
                    > momencie mówi: "Wynocha z domu i radź sobie sama. jak uważałaś się za dorosłą
                    > idąc do łóżka to bądź dorosła - zarób na dziecko i je wychowaj". Rodzice nie
                    > mają obowiązku zajmowac sie wnuczetami. Jeśli to robią, to tylko z dobrej
                    woli.
                    ----jesteś pewna, że rodzice mogą wymeldowac z domu nieletnią córkę i odówić
                    świadczeń alimentacyjnych?
                    > Przeczytałam wszystkie pozostałe posty i doszłam do wniosku, że mama autorki
                    > wciąż uważa ją za dziecko i dlatego nie umie przyjąć do wiadomości, że
                    > rozpoczeła życie płciowe. Poza tym boi się i, chyba, nie umie z nią na ten
                    > temat rozmawiać. Po prostu odsuwa od siebie problem, bo nie umie mu podołać.
                    -----owszem, tzn. nie radzi sobie z wychowaniem dorstającej córki
                    > A Ty, miriammiriam jesteś bardzo napastliwa i momentami po prostu
                    niegrzeczna.
                    > A to nie są cechy ludzi dojrzałych emocjonalnie. Stąd wnioskuję, że jesteś
                    > sfrustrowaną nastolatką, która arogancko odnosi się do każdego, kto ma inne
                    > zdanie niż ona. A prawdziwa dyskusja wcale nie tym polega.
                    ----tu ryknęłam smiechem ROTFL
                    nie po raz pierwszy w tej dyskusji
              • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 11:40
                Niedźwiedziczko... masz we wszystkim rację. Ale szkoda czasu na tłumaczenie
                oczywistych rzeczy. Smarkulom wydaje się, że pozjadały wszystkie rozumy. Niech
                robia co chca. Niech zachodzą w ciążę. Usuwają albo rodzą w wieku nastu lat.
                Ich zycie, ich sprawa. Tylko niech potem nie oczekują od państwa zasiłków dla
                samotnie wychowujących matek bez pracy (bo do żadnej pracy nikt nie zatrudni
                gówniary bez wykształcenia). Niestety najczęsciej tak się to kończy. A potem
                wszyscy podatnicy ze zwoich pieniędzy utrzymują takie darmozjady.
                • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 11:50
                  Ani, klasyczny objaw całkowitej bezsilności. Jak się nie wie co pisać, to
                  pisze się bzdury, w które samemu się nie wierzy naszpikowane złością.
                  • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 12:11
                    Taka jest smutna rzeczywistosc.Do dzis pamietam ciaze moich kolezanek w szkole
                    sredniej, wpadaly po paru miesiacach wspólzycia, placz, lament.Ich dorosłosc
                    gdzies nagle sie ulatniala, zostawaly male przestraszone dziewczynki.Zaden
                    zwiazek nie przetrwal do dzis, ledwie pozdawaly co niektóre mature i koniec
                    kariery.Szły do pacy jako ekspedientki, bo z czegos trzeba bylo sie utrzymac.
                    Jesli chodzi o mnie, to oprócz tego ze martwilabym sie o to, czy moja córka
                    nie zaliczy wpadki i to na mnie spadnie obowiazek utrzymywania tego dziecka,
                    dodatkowo martwilabym sie ,ze zaniedba nauke.Przed ciaza mozna sie uchronic,
                    przed olewaniem szkoly- nie.A mysli zakochanej nastolatki w zasadzie bez
                    przerwy krąza wokól jej milosci.
                  • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 12:11
                    Ja bzdur nie piszę. Poczytaj swoje wypowiedzi i wypowiedzi tej miriammiriam. I
                    zastanów się nad tym wszystkim.
                    Mam nadzieję, że za pare lat dorośniecie i dojrzejecie na tyle, że zrozumiecie
                    swoje błędy. Oby nie było za późno. Czego Ci serdecznie Zyczę.
                    Żegnam.
                    • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 12:22
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Ja bzdur nie piszę.
                      to jest oczywiście aksjonmat
























































































                      .
        • zalotnica Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:45
          miriammiriam napisała:
          >czy autorka wątku uprawia sex to jest jej sprawa, zauważ że wg polskiego prawa
          >sex z 15-latką nie jest karalny, nie jest więc ona traktowana jako małoletnia.
          >póki mieszka z rodzicami bedzie musiała liczyć się z ich zdaniem, co oznacza
          >ukrywanie swojej aktywności sexualnej, myśle że taki schemat zakłamania jest
          >dość powszechny w polskich domach.

          zaklamanie ? czy Twoim zdaniem, taka 15-latka (Twoja corka)
          moze jawnie przyprowadzac do domu kolege na sex ? a Ty z mezem,
          przez sciane slyszycie wszystkie odglosy ?
        • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 16:13
          Nie bredze ani troszkę. I nie sieję paniki. Jeśli dla ciebie przedstawienie
          faktów to sianie paniki to nie mamy o czym dyskutowac. Według ciebie lepiej
          schować głowe w piasek niz poznac fakty.
          100% pewności nie ma nigdy i dlatego na seks nalezy się decydowac wtedy kiedy
          jest się w stanie ponieść konsekwencje swoich czynów. A to ze prawo nie uznaje
          seksu z 15 latka za przestępstwo nie oznacza automatycznie, że taka 15-latka
          jest gotowa na seks i jego konsekwencje.
          Ale cóż... ja mam 28 lat i jestem z innego pokolenia. Jak ja miałam 15 lat to
          uprawianie seksu w tym wieku nie było na porządku dziennym. I mam zawsze
          wrażenie ze duzo lepiej na tym wszyscy wychodzili niz dzisiejsze nastolatki.
          • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:33
            1. głowe w piasek chowa matka tej dziewczyny
            2. co do ciebie rozumiem, że decyzję o np. przemieszczaiu się przy pomocy
            dowolnych środków transportu uzalażniasz od tego czy jest się w stanie ponieść
            konsekwencje własnej niepełnosprawności powstałej w wyniku wypadku drogowego,
            ops, zagalopowałam się...przecież ty w oóle nie wychodzisz z domu, w końcu nie
            masz 100% pewności, że ktoś tam się nie włamie, gdy ty będziesz bohatersko
            ryzykować życie w autobusie komunikacji miejskiej. wg twojego podejścia jedynie
            słuszna droga życia to siedzieć w domu i robić w portki ze strachu, żeby piorun
            nie strzelił w jego dach, żeby sąsiad nie wzniecił pożaru, żeby nie zapaliła
            sie instalacja gazowa, itd. można wymieniać w nieskończoność, wszak nigdy nie
            masz 100% pewności. zycie jako takie niesie ze sobą ryzyko, możemy zrobić to co
            w naszej mocy by owo ryzyko zminimalizować i cieszyć się życiem takim jakie ono
            jest, można też....siedzieć w domu i pocić sie ze strachu przed życiem - jest
            nawet stosowna jednostka nozologiczna klasyfikująca ludzi preferujących drugi
            wariant:P
            • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 16:37
              Dziewczyno.... Zastanów sie jakie głupoty wypisujesz. Ręce opadaja jak się
              ciebie czyta.
              • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:41
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Dziewczyno.... Zastanów sie jakie głupoty wypisujesz. Ręce opadaja jak się
                > ciebie czyta.

                buhaha na forum najbardziej kocham posty od przygłupów są dla mnie nieustającym
                źródłem rozrywki, w związku z powyższym mam prośbe: Aniu pisz jak najwięcej.

                • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 16:47
                  Do tego wszystkiego jestes bezczelna i chamska.
                  Więcej z Tobą nie będę dyskutowac, bo nie zamierzam zniżac się do poziomu
                  takiego kogoś jak ty.
                  • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:50
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > Do tego wszystkiego jestes bezczelna i chamska.
                    > Więcej z Tobą nie będę dyskutowac, bo nie zamierzam zniżac się do poziomu
                    > takiego kogoś jak ty.

                    słodka jest ta Andzia...
                    P.S. ja z tobą nie dyskutuje tylko przeprowadzam egzegezę pisanych przez ciebie
                    dowcipów
              • Gość: kuku Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.chello.pl 20.01.04, 09:02
                No właśnie... czytam twoje posty miriam i pękam ze smiechu.
    • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 12:58
      Zaufaj matce, seks w tym wieku to nie jest najrozsadniejsze rozwiazanie.Chocby
      dlatego ze nie istnieje metoda całkowicie zabezpieczajaca przed zajsciem w
      ciaze, a wpadka w tym wieku to dramat.Podejrzewam ze inicjatywa wyszla od
      niego, a ty chcesz w imie tej milosci zrobic dla niego wszystko.Sek w tym, ze
      zanim dorosniecie to ten seks wam sie zdazy znudzic.Chłopak w tym wieku
      kieruje sie popedem, to jeszcze zupełny dzieciak.
      Poza tym dla wlasnego dobra skup sie na nauce, ja wiem ze to brzmi jak nudna
      spiewka zgreda, ale to prawda.Dziewczyny ktore sie zakochuja traca
      zainteresowanie tym co w ich wieku powinno byc priorytetem.Zawalisz szkole,
      bedziesz pokutowac całe zycie.
      Sama rozpoczelam wspolzycie w wieku 17 lat i z perspektywy czasu uwazam, ze za
      wczesnie.Wtedy myslalam oczywiscie inaczej.
      • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:20
        Nie mów tak o nim. Wcale nie zachowuje sie jak dzieciak. I wcale mnie nie
        namawiał. Bał się nawet, zeby nie zrobić mi krzywdy i na koniec wyszło tak, ze
        to ja go przekonywałam. Moja mama tez od razu go zaczęła wyzywać: że to
        gówniarz, że mnie wykozystał, namówił, ze pewnie teraz zostawi. Ze teraz
        powinna się liczyć tylko szkoła, szkoła, szkoła. No dobra! Bedę czawarta na
        liscie najlepszych uczniów w szkole w tym semestrze. gdybym miała żyć tylko
        szkolą chyba bym zgłupiała. Nie rozumiem waszego podejścia. Czy wiek jest tak
        bardzo ważny? I dlaczego w jednych sprawach traktuje sie 15-ltke jak osobe
        dorosłą i pociaga do odpowiedzialności tak jak dorosłą, a w innych jak
        gówniare. Wkurza mnie to bardzo.
        • aphoper1 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:25
          Jestem przekonana, ze mozesz byc bardzo odpowiedzialna i madra. Ale sama pytalas
          nas o opinie:)...
          Przeciez zrobisz, jak zechcesz. I ja zyze Ci dobreo wyboru i duzo szczescia!
          Ja czekalam, bo uwazam, ze seks jest dopelnieniem rlacji, jaka moze byc tylko w
          malzenstwie - tak wierze.

          Pozdrawiam,
          A.
          • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:35
            No jasne. Rozumiem i szanują Twoja opinie. Ja mam troszkę inne podejście do
            zycia. Nie mam zapędów religijnych i nie uważam, ze seks to coś tylko dla
            mąłżeństw. Małżenstwo bez ślubu kościelnego uważam za coś idiotycznego - taką
            spółke którą można w kazdej chwili rozwiazać, więc po co w ogóle się pobirać?
            U osób wierzących (prawdziwie wierzącyech!) to co innego i bardzo je szanuję
            za taką postawę.

            Tylko niech mi ktoś wytłumaczy postawę mojej matki. czy Wy też byście od razu
            zakazali swojemu dziecku spotykania się z chłopakiem, czytali listy itd? Czy
            rodzic ma do tegoprawo i czy to dobre podejście? Czy moja matka zrobiła
            słusznie zakazując mi od razu wszystkiego? Ile ten zakaz bedzie trwał? I w
            ogóle po co? No, naiwna jest i tyle, myśląc że się dostosuję. Fakt, trochę nam
            to utrudni spotykanie się i musimy być teraz bardziej ostrożni, ale poza tym?

            Czy są tu jacyś rodzice dzieci w mom wieku? jak podchodzicie do swych dzieci,
            kiedy się wyda, że współzyją? Tak jak moja mama, czy inaczej?
            • aphoper1 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:42
              szczawianka napisała:


              > Tylko niech mi ktoś wytłumaczy postawę mojej matki. czy Wy też byście od razu
              > zakazali swojemu dziecku spotykania się z chłopakiem, czytali listy itd?
              Nie - bo to niezgodne z prawami czlowieka i zwykla przyzwoitoscia - czytanie
              listow i inne naruszanie prywatnosci.
              natomiast zakazy spotykania sie i tak nie dzialaja.
              Mysle, ze Twoja Mama po prosu nie wie, jak sie zachowac - nawet jesli chce
              dobrze. I choc zgadzam sie z nia co do pogladu, to formy, akie wybiera - sa
              kiepskie...
              Ja nie mam zamiaru tak postepowac, ale... Na pewno moj syn czy corka beda
              wiedziec, ze nie akceptowalabym takiego zacowania, jak Twoje.

              Trudna sprawa...
        • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:26
          szczawianka napisała:
          >I dlaczego w jednych sprawach traktuje sie 15-ltke jak osobe
          > dorosłą i pociaga do odpowiedzialności tak jak dorosłą, a w innych jak
          > gówniare. Wkurza mnie to bardzo.
          ----------------
          właśnie ta oto lekcja zakłamania jest inicjacją w dorosłe życie, z czasem
          pewnie przywykniesz do podwójnych standardów w różnych dziedzinach
        • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:30
          To tylko moje przypuszczenia.
          Co do traktowania cie jak dorosla- opiekowanie sie rodzenstwem to nie jest
          jakis szczególny wyczyn, ja zajmowalam sie bratem majac 12 lat i wcale nie
          uwazam by traktowano mnie jak dorosła.Po prostu pilnuje sie dziecka,
          rodzenstwo.
          Nie zamierzam cie przekonywac, ze nie masz racji.Uwazam, ze 15 lat to nie jest
          wiek dobry do bzykania sie i tyle.I tak zrobisz jak zechcesz.Zrozumiesz w moim
          wieku czyli za jakies 15 lat, moze wczesniej, jak sama bedziesz miala dziecko.
          Pozdrawiam i zycze przemyslanych decyzji.
      • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:26
        A i jeszcze jedno. Po jakim czasie twoim zdaniem seks się nudzi? Po 10 latach?
        20? 30? Czyli, przykładowo, jeśli ktoś rozpoczyna zycie seksualne w wieku lat
        20, to znudzi mu się powiedzmy w wieku lat 45, a ten, kto zaczyna majac 15
        będzie go uważał za nudny już w wieku lat 40? A ten, kto zaczął się kochać
        mając lat 30, będzie się nim cieszył do 50. Czy tak? sorry, ale nie słyszałam
        jeszcze podobnej bzdury...
        • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:36
          Ta bzdura niestety ma racje bytu.Po paru latach seksu z jednym partnerem , bo
          o to mi chodziło, seks najczesciej jest rutyna.Oczywiscie nie zawsze, ale
          czesto.Tak wiec masz szanse w wieku 20 lat byc znudzona seksem z twoim
          ukochanym.
          • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:54
            Sugerujesz że małżenstwa ze stazem ponad 5 lat to rutyniowi nudziarze? O rany!
            • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 14:02
              Poczytaj troche o problemach z seksem w malzenstwach czy zwiazkach z
              odpowiednim stazem, to sie przekonasz.
            • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 16:23
              Generalnie w małżeństwie najcięższy jest ponoć 4 rok. Nastepuje znudzenie
              partnerem, seksem z nim itp. Wtedy też zdarza się najwięcej rozwodów.
      • kociamama Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:02
        A ja mysle, ze jesli hormony buzuja to trzeba dac temu upust, bo inaczej nici
        z nauki... Aktywnosc seksulana jest dobra dla zdrowia. Super, ze nie jest to
        jakas przygoda, ale seks z chlopakiem, ktoergo kochasz i ktory kocha ciebie,
        bo wtedy seks jest pelny.
        Nie uzywalam niegdy globulek, ale pigulek uzywam od 17 roku zycia, i nie
        zaszlam jakos w ciaze przez lat 7 (chociaz nawet zdarzalo mi sie zapominac
        pigulki). Ktos mowil, ze zadna metoda sie nie sprawdza na 100%, naturalnie,
        tak musi byc na antykoncepcji napisane, zeby nikt kampani nie oskarzyl.
        Pigulki maja ponoc 99% skutecznosci, a ten 1% to jak sie pigulki zapomni.

        Nienawidze protekcjonalnych postow w stylu, ja to jak mialam 17 lat to
        zaczelam wspolzycie, ale teraz, z perspektywy lat wiem, ze to bylo za
        wczesnie.

        Mysle, ze jestes rozsadna dziewczyna, podjelas decyzje, wiec sie jej trzymaj.
        Ni umiem dac rady, co poradzic na mame, bo ja tego problemu z mama nie mialam.
        Rodzice mi ufali (co nie znaczy, ze sie mna nie interesowali, jak kots
        sugerowal) i nie ingerowali w te sfere mojego zycia.

        Co do chlopaka, moze to Ten Jedyny, a moze nie. Doswiadczenia zyciowe warto
        zbierac, i te seksualne tez. Najgorzej to chyba z seksem czekac do slubu, bo
        po co? Potem sie moze okazac, ze wydawal sie tym wymarzonym, ale pod wzgledem
        seksu zupelnie sobie nie odpowiadacie i zdrady gotowe...

        Pozdrawiam,
        Kociamama.
        • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:22
          > Pigulki maja ponoc 99% skutecznosci, a ten 1% to jak sie pigulki zapomni.

          Albo jak sie przepraszam za wyrazenie porzygasz, albo jak weźmiesz antybiotyk
          zmniejszajacy skutecznosc pigułek.

          > Nienawidze protekcjonalnych postow w stylu, ja to jak mialam 17 lat to
          > zaczelam wspolzycie, ale teraz, z perspektywy lat wiem, ze to bylo za
          > wczesnie.

          To nie miało byc protekcjonalne.Ja tak to z perspektywy czasu widze i czuje,
          ale to dotyczy mnie, nie twierdze ze tak jest u wszystkich.
          • kociamama Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 21:52
            lola211 napisała:

            > > Pigulki maja ponoc 99% skutecznosci, a ten 1% to jak sie pigulki zapomni.
            >
            > Albo jak sie przepraszam za wyrazenie porzygasz, albo jak weźmiesz
            antybiotyk
            > zmniejszajacy skutecznosc pigułek.
            >

            NO to jak sie juz pozygasz, najlepiej poradzic sie ginekologa, jak dlugo
            łączyć pigułkę z prezerwatywą (np. przez tydzien).

            Pozdrawiam,
            Kociamama.
            • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 22:19
              Ha, ja moge rzygac bez problemu, bo nie łykam:).
    • Gość: magda700 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.01.04, 13:27
      A ja zwróce ci uwage na coś jeszcze innego. Czy wziełaś pod uwage to że z tym
      chłopakiem możesz się rozstać bo będziecie mieć zupełnie inne plany na
      przyszłość. Być może w wieku 25 lat nie zwróciłabyś na niego żadnej uwagi. Po
      prostu w żąden sposób by ci nie odpowiadał. Wtym wieku wszystko się zmienia. A
      dziecko jest raz na zawsze. Pozatym dziecko kosztuje trochę więcej niż rachunek
      za tel kom.
      • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:49
        Tak, wzięłam, choć taka możliwość w tej chwili wydaje mi się niemożliwa, ale
        to chyba normalne gdy jest się zakochanym. W dni ślubu też tylko nieliczni
        biorą rozstanie pod uwagę, i mimo swojej dorosłości i dojrzałości się rozstają
        9czasem z wielikm bólem, hukiem, płaczem dzieci w tle).

        Poza tym, gdybym mimo wszelkich zabezpieczeń, jakie stosujemy, zaszła w ciążę,
        pewnie bym ją usunęła. I proszę - nie krytukujcie mnie a to - takie rozwianie
        to ostateczność i biorą je pod uwage kobiety znacznie starsze ode mnie,
        walczące o to prawo.
        • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 13:59
          Mysle, ze skoro czujesz sie taka dorosła i uprawniona do popełniania błedów
          jak starsze od ciebie, to powinnas wziac calkowicie odpowiedzialnosc za swoje
          zycie i pojsc z ukochanym na swoje.Chcesz miec prawa dorosłego, to miej tez
          obowiazki.Zamieszkaj z chlopakiem, nie bedziesz miala matki nad soba i
          bedziecie bez problemu uprawiac seks.Jak piszesz on jest bardzo dojrzaly i
          odpowiedzialny, pracuje, ty mozesz wziac sie za te ulotki i juz.Wyprowadz sie
          od mamy, ktora ci zabrania doroslego zycia, bądz konsekwentna.
          • zalotnica Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 14:04
            lola211 napisała:

            > Mysle, ze skoro czujesz sie taka dorosła i uprawniona do popełniania błedów
            > jak starsze od ciebie, to powinnas wziac calkowicie odpowiedzialnosc za swoje
            > zycie i pojsc z ukochanym na swoje.Chcesz miec prawa dorosłego, to miej tez
            > obowiazki.Zamieszkaj z chlopakiem, nie bedziesz miala matki nad soba i
            > bedziecie bez problemu uprawiac seks.Jak piszesz on jest bardzo dojrzaly i
            > odpowiedzialny, pracuje, ty mozesz wziac sie za te ulotki i juz.Wyprowadz sie
            > od mamy, ktora ci zabrania doroslego zycia, bądz konsekwentna.

            ...i beda zyli dlugo i szczesliwie
        • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 16:26
          Poza tym, gdybym mimo wszelkich zabezpieczeń, jakie stosujemy, zaszła w ciążę,
          > pewnie bym ją usunęła

          A zdajesz sobie sprawę, że usuwając ciążę w tym wieku, możesz już nigdy nie
          mieć dzieci?
          • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:33
            Zdaję. Tyle, ze będe stosowała wszystkie możliwe srodki (bezpieczne dla
            zdrowia i życia, oczywiście) aby do tej ciąży nie dopuścić.
            • Gość: kuku Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.chello.pl 20.01.04, 09:11
              Mam wrażenie, ze Ty szczawianko jestes przekonana o swojej racji (tzn. ze seks
              w wieku 15 lat - ok) i napisałaś tu tylko po to, zebyśmy ci te racje przyznali.
              Odrzucasz wszystkie argumenty na nie. Masz swoje zdanie. Proszę bardzo, tylko
              po co dalej ciągnąc tę dyskusję? Rób co chcesz, bzykaj sie z kim chcesz i już
              nie zawracaj du..y
              • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 20.01.04, 15:33
                Ależ oczywiście, że nie, kuku. Mnie nie interesuje wcale co Wy o mnie i moim
                życiu płciowym myślicie. To moja decyzja, moje życie i nie potrzebuję ani
                aprobaty ani krytyi. Ja chciałam się dowiedzieć co inni rodzice sądzą o seksie
                dzieci i jak by się zachowali na miejscu mojej matki. Tyle. A tu wszyscy mnie
                pouczają ja mam żyć. Nie pytałam o radę tylko o opinię, widać dorośli nie
                rozumieją znaczeń niektórych słów. Masz takie samo mylne wrażenie co 90%
                formułowiczów odpowiadających na mój post. Ale to już nie moja wina, że ktoś
                nie odpowiada na pytanie tylko pisze coś od siebie nie na temat...
        • julia001 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 21:03
          No spoko... Tylko, że czasami nawet dojrzałe osoby popełniają błędy... Nie
          wydaje Ci się??? Dobrze Ci się mówi "usunę". A kto Ci za to zapłaci, skoro nie
          masz środków utrzymania??? Nie wspominam już nawet o ewentualnych wyrzutach
          sumienia, bo może faktycznie byś ich nie miała. Nie obraź się, ale chyba
          jednak się pomyliłam pisząc, że wiesz co robisz...
          • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 22:21
            A kto Ci za to zapłaci, skoro nie
            > masz środków utrzymania???

            Jak to kto? Bedzie odkladac z tego co zarobi przy ulotkach, zeby w razie
            czego miec na skrobanke.
            • szczawianka Może nie będzie takiej potrzeby n/t 17.01.04, 22:24
      • anikl Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 14:07
        Myślę, że na miejscu mamy Szczawianki skoncentrowała bym się na tym, czy jest
        NAPRAWDĘ dobrze zabezpieczona przed ciążą. Może poszłabym z córką do zaufanego
        ginekologa,żeby nie było wątpliwości.
        • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 14:09
          Podwiazac jajowody?:))
          • Gość: krakowianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 14:29

            Przygladam sie tej dyskusji i chyba doskonale rozumiem autorke listu.
            Widzisz,obecnie mam 19 lat,dziewictwo stracilam w wieku 17.Tez zawsze
            uwazalam sie za osobe dojrzala emocjonalnie,nieco bardziej realnie spogladajaca
            na rzeczywistosc,niz rowiesniczki.Dla mnie moj pierwszy raz byl fantastycznym
            przezyciem,ale ... ja tez zatroszczylam sie najpierw o to,zeby pozniej tego nie
            zalowac,ale najwyrazniej wiele osob uwaza dziewczyny w naszym wieku za
            zwykle,niedojrzale gowniary.Najlepszym tego przykladem byla pani ginekolog,do
            ktorej poszlam wtedy - chcialam ja prosic o tabletki antykoncepcyjne.Cala ta
            sytuacja byla bardzo stresujaca.To nie byl moj pierwszy raz u ginekologa,ale
            pierwszy raz komus opowiadalam,ze chce rozpoczac wspolzycie,chce,zeby to bylo
            bezpieczne i piekne.A ona? A ona potraktowala mnie jak panienke z glupia
            zachcianka.Najpierw zrobila mi wyklad o dojrzalosci,o tym,ze mam pstro w
            glowie,a potem powiedziala,ze jesli chce tabletki,mam przyjsc z mama,albo
            oswiadczeniem na kartce,ze rodzice wyrazaja zgode na moje wspolzycie,taka
            antykoncepcje itd.Swoja droga - lekarz do takiego typu postepowania chyba nie
            ma prawa? A ja mialabym pozniej tylko i wylacznie do niej glowne pretensje,ze
            odmowila mi pomocy.Mniejsza o to ... na jakis czas poprostu uprzedzilam sie do
            lekarzy.Moj pierwszy raz odbyl sie wiec tylko z uzyciem prezerwatywy.I tez
            strzeglam swojej tajemnicy - dalej jej strzege.Obawialam sie,ze moi rodzice,a w
            szczegolnosci mama,nie zrozumieja tego.Tez zawsze w oczach wszystkich bylam ta
            dojrzala,samodzielna i przykladna corka,a tu nagle ... taki " zawod " mialabym
            sprawic rodzicom ?! Coz ... moj zwiazek niestety wtedy sie rozpadl,po dosyc
            krotkim czasie.Samej chwili nie zaluje,ale gdybym teraz miala wybor,na pewno
            nie zrobilabym tego z tym facetem.Znow mniejsza o to ... Obecnie ciesze sie
            seksem nieprawdopodobnie.Trafilam na fantastyczna lekarke,ktora dobrala mi
            najodpowiedniejsze dla mojego organizmu tabletki i Tobie rowniez ten sposob
            antykoncepcji polecam! Do tego jeszcze prezerwatywy,wytrysk na zewnatrz, jesli
            ich nie uzywasz,seks przed okresem ... Wg.mnie,nikt nie ma Ci nic do
            zarzucenia.Gdybys zaszla w ciaze,nie stosujac zadnego zabezpieczenia,bylabys
            poprostu glupia,ale ... teraz tylko wykazujesz,ze myslisz dojrzale.Powodzenia!
            • Gość: Ethlinn droga krakowianko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 14:36
              Naprawdę uważasz, ze tabletki antykoncepcyjne są odpowiednie dla
              piętnastolatki??!!
              • Gość: krakowianka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 15:07
                Po pierwsze,ona podobno ma juz 16 lat.Po drugie napisalam,ze polecam -
                predzej lub pozniej.Nie wiem od jakiego wieku tabletki antykoncepcyjne tak
                naprawde sa najodpowiedniejsze,ale polecam bardzo wizyte u ginekologa - dobry
                lekarz na pewno stwierdzi czy moze czy nie powinna jeszcze.Ja tabletki biore od
                17 roku zycia,mniej wiecej 4 miesiace po moim pierwszym razie.I biore je do
                dzis.Mowie - mam je doskonale dopasowane,wiec nie widze problemu.Ona tez moze
                sie nad tym zastanowic.Nie dzis,to za rok,za dwa ... ale chce jej pomoc.Bylam
                zawsze wielka przeciwniczka seksu bez glowy, tak to okresle, wiec moze warto
                uswiadomic dziewczynom,ze powinny dbac o swoje bezpieczenstwo.Niektore sadza,ze
                pigulki maja jakies efekty uboczne.Nie wydaje mi sie,chyba,ze lekarz zle je
                dopasuje.No pomysl ... nie atakujmy sie tu nawzajem
                • ethlin Re: :) 17.01.04, 15:43
                  Eeee, ja nie jestem przeciwniczką pigułek w ogóle, bo sama je biorę od kilku
                  lat. Założyłam wątek na ten temat na forum zdrowie kobiety; mam nadzieję że
                  wypowie sie pani doktor (mam tu na myśli nie branie pigułek generalnie, a
                  łykanie ich przez 15-latkę)
                  Jednak jedno mogę Ci powiedzieć na pewno - pigułki zawsze mają jakieś skutki
                  uboczne, nie przekonasz mnie, ze można beztrosko łykać hormony i że nijak to
                  nie wpływa na Twój/mój organizm. Jednym szkodzą bardziej, druigm mniej - ja
                  równiez mam świetnie dopasowane tabletki i nie narzekam, ale liczę się z tym,
                  że zdrowsza dzięki nim na pewno nie będę. Skutki uboczne to nie tylko to jak
                  wpływają tabletki na Ciebie w momencie ich brania (bóle głowy, nóg, spadek
                  libido, itd), ale równiez to, jak Twój organizm zachowa się za lat kilka, czy
                  kilkanaście np. wtedy gdy już je odstawisz.

                  Ps. nie atakuję Ciebie, tylko nie wydaje mi się by łykanie tabletek anty w
                  wieku 15 lat było świetnym pomysłem. Słowem - chodzi mi o pomysł, nie o Ciebie;-
                  )
                  • Gość: krakowianka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 16:03
                    OK,to teraz sie zrozumialysmy.Bo przywyklam do tego,ze na forum,cokolwiek by
                    sie nie powiedzialo mniej lub bardziej madrego,zawsze znajdzie sie ktos,kto
                    napisze Ci,ze i tak jestes glupia :( - w zadnym wypadku nie obrazajac Cie
                    tutaj ! I wtedy robi sie przykro,bo ktos wypowiada sie,chcac pomoc drugiej
                    osobie,a okazuje sie,ze zostaje zaatakowany stosem,czesto niestety bardzo
                    wulgarnych okreslen pod swoim adresem :( Moze zauwazylas juz to gdzies.Dlatego
                    zaznaczylam,ze nie chce tu zadnych klotni na temat tabletek czy jakiejkolwiek
                    innej antykoncepcji i jej skutecznosci.Fakt,moze masz racje,ze za kilka lat,gdy
                    odstawie tabletki,okaze sie,ze cos jest nie tak,ale ... ja mowie o tym co jest
                    teraz.Od samego poczatku przyjely mi sie bardzo dobrze - zadnych objawow
                    depresyjnych,bolow glowy,kiepskiego samopoczucia itp.Nie wspomne juz o tym,ze
                    na wadze tez nie przybralam,a o to ponoc najbardziej obawiaja sie kobiety.Wiec
                    nie mam na co narzekac i kazdemu bym tego zyczyla!I wiadomo,dzieki nim czuje
                    sie pewniej w trakcie seksu :))) A to duzy plus.A wogole, jesli moge
                    spytac,jakie pigulki bierzesz?
                    • ethlin Re: :) 17.01.04, 16:16
                      Też sie cieszę, że się rozumiemy;-) Wiem co masz na myśli pisząc o obrażaniu
                      siebie nawzajem przez forumowiczów. Jednak zupełnie nie o to mi chodziło,
                      uwierz mi;-)

                      Od dwóch lat biorę Harmonet, i jak już wspomniałam bardzo dobrze go toleruję.
                      Zapraszam do czytania opinii na temat przyjmowania tabletek w bardzo młodym
                      wieku:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=10223847
                    • lola211 Re: :) 17.01.04, 16:18
                      Pigułki sa przeznaczone dla kobiet uprawiajacych regularny seks.15 czy 16
                      latka wspolzyjaca sporadycznie czy rzadko- (tylko przed okresem, w chwilach
                      gdy moze wyrwac sie na randke w tajemnicy przed matka )powinna stosowac inne
                      metody.Mimo ze pigulki sa coraz bezpieczniejsze, to pozostają jednak
                      hormonami, obciazającymi watrobe, zwiekszajacymi ryzyko raka, jesli bierze sie
                      je długo.Wczesne rozpoczecie seksu , a co za tym idzie wczesne faszerowanie
                      sie hormonami sprawia, ze ryzyko wzrasta.Chocby z tego powodu nalezy sie
                      zastanowic, czy warto obciazac organizm.
                      Lykanie w ciagu miesiaca ponad 20 pigułek po to by raz czy dwa sie bzyknac
                      jest małorozsadne według mnie.
            • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 16:30
              Do tego jeszcze prezerwatywy,wytrysk na zewnatrz, jesli
              > ich nie uzywasz,seks przed okresem ...

              Stosunek przerywany to nie jest ŻADNA metoda antykoncepcyjna. Do tego moze
              prowadzić do zaburzeń nerwowych.
              • Gość: krakowianka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 16:38
                Dzieki za wszelkie madre slowa!
                Najpierw sprostuje jedno: nie wspominalam o stosunku przerywanym,bo nie
                uwazam go za metode antykoncepcyjna.Mowilam jedynie o wytrysku na zewnatrz -
                niektorzy mezczyzni wola tak konczyc (np.w ustach kobiety),a i dla niej jest to
                bezpieczniejsze.Choc wiadomo,ze wczesniej tez wydobywa sie
                niebezpieczna "substancja",choc w duzo mniejszej ilosci.Ale od tego wlasnie sa
                juz (wedlug tylko i wylacznie mojej opinii) chocby tabletki.
                Chcialam zapytac - skoro pojawila sie juz tu tak dobrze poinformowana osoba -
                ile wedlug Ciebie moze brac dziewczyna tabletki ? - tzn.po jakim czasie powinna
                odstapic od tej formy antykoncepcji? Na pewno pol zycia nie powinna lykac
                tabletek.Kilka lat,rozumiem.Ale czy orientujesz sie ile? ...
                • ethlin Re: :) 17.01.04, 16:45
                  Zajrzyj na forum kobieta. Tam pani doktor pisze wyraźnie, że branie tabletek
                  dłużej niż 10 lat (bez przerwy na dziecko) zwiększa ryzyko zachorowania na raka
                  piersi. Jeśli Cię to interesuje polecam:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=9966390
                  • ethlin sorry, miało być forum zdrowie kobiety;) 17.01.04, 16:46
              • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:39
                No to piekny ten seks, slowo daje:).Nerwicy nabawic sie mozna.Moze petting
                pocwiczcie, bedzie przyjemnie, ale mniej stresujaco.Mówie powaznie.Seks to nie
                musi byc stosunek.
                • Gość: krakowianka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 16:55
                  Czy ten komentarz byl skierowany w moja strone? Bo jesli tak,to powiem
                  szczerze,ze nie do konca Cie rozumiem ... mozesz mi wytlumaczyc? :( Prosze,
                  chcialam powaznie porozmawiac
                  • lola211 Re: ... 17.01.04, 17:25
                    Krakowianko, poniekad do ciebie, ale własciwie to do autorki watku.
                    Mysle ze zamiast obwarowywac sie tymi wszystkimi zabezpieczeniami typu
                    pigułka, gumka, seks w bezpiecznym okresie , jednoczesnie stosunek przerywany,
                    jak radzilas powinna skorzystac z formy zastepczej- mniej strachu i nerwów.
                    Zreszta petting jest wskazany jako pierwszy etap w seksie.
                    • Gość: krakowianka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 17:55
                      ach,OK.Myslalam,ze poprostu masz jakies zastrzezenia do moich wypowiedzi.
                      Wiesz - ja tez jestem zdania,ze pierwszym etapem powinien byc petting.Ale
                      wypowiadam sie tutaj raczej o sobie,wiec jako ktos,kogo juz nie satysfakcjonuje
                      ta forma zaspokajania potrzeb seksualnych,mowie o tym,co zrobic (co robie
                      wlasciwie ja),zeby seks byl w miare bezpieczny.
              • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:54
                Gość portalu: Ania napisał(a):


                > Stosunek przerywany to nie jest ŻADNA metoda antykoncepcyjna. Do tego moze
                > prowadzić do zaburzeń nerwowych.

                to teraz już wiadomo co doprowadziło Anie do stanu w którym obecnie się
                znajduje
                • ethlin Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:56
                  miriammiriam pliiiiz, daruj sobie
                  • Gość: Ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 17:02
                    Ethlin... daj spokój. Szkoda czasu. Własnie po takich wypowiedziach jak
                    wypowiedzi miriammiriam widac jacy niektórzy sa tu dojrzali.
                    • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 17:33
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Ethlin... daj spokój. Szkoda czasu. Własnie po takich wypowiedziach jak
                      > wypowiedzi miriammiriam widac jacy niektórzy sa tu dojrzali.

                      a pomyślałaś aby łaczyć podwójną dawkę tabletek ze spiralą, 2 prezerwatywami i
                      4 globulkami?
                      miałabyś wówczas szanse osiagnąć pewność rzędu 99,999999999(...)9%
    • Gość: Ethlinn Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 14:14
      Wiesz, powiem tak...
      Jestem starsza od Ciebie o 8/9 lat. Czytając Twój pierwszy post pomyślałam, że
      jesteś dość rozgarniętą 15-latką. Kiedy jednak przeczytałam następne... no cóż,
      powtórzę za kimś kto już to wyzej gdzieś napisał, że niestety jesteś
      infantylna. Piszesz - "wiem", "rozumiem", ale ja mam wrażenie że odbija sie to
      od Ciebie jak od ściany. Bardzo mi przypominasz mnie samą kiedy miałam 15,16
      lat. Wiem, ze nie uwierzysz mi na słowo (sama sie przekonasz za ileś tam lat)
      ale człowiek w Twoim wieku myśli ZUPEŁNIE inaczej. Nie masz odnośnika, więc nie
      wymagam od Ciebie byś to pojęła. Mam wrażenie że traktujesz seks jako z jednej
      strony zabawkę ("bo ja chcę, i nieważne jakie to moze mieć konsekwencje"), a z
      drugiej strony jako coś co pomoże Ci poczuć sie dorosłą. Otóż oświecę Cię, że
      dorosła absolutnie nie jesteś. Wierzę, że kochasz swojego chłopaka (jeśli
      piszesz że on Ciebie też, to fajnie) ale odpowiedz sobie na pytanie czy do tej
      miłości naprawdę koniecznie potrzebny jest Wam w tym momencie seks?! Wytłumacz
      mi dlaczego już teraz? Pomyśl ile innych wspaniałych rzeczy możecie robić,
      zupełnie niewinnych, i nie grożących naprawdę poważnymi konsekwencjami. Ja z
      moim chłopakiem w wieku 16 lat chodziliśmy po torach trzymając się za ręce,
      wracaliśmy z W-wy do mnie do domu na piechotę (20 km) i rozmawialiśmy.
      Chodziliśmy w rózne dziwne miejsca, robiliśmy różne dziwne rzeczy i właśnie ten
      okres wspominan najmilej. Nie rozumiem Twojego pośpiechu. Nie rozumiem dlaczego
      na siłę chcesz być dorosła.
    • julia001 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 14:17
      Wiesz, nie chcę sę opowiadać po żadnej ze stron, ale uważam, że ludzie w Twoim
      wieku nie wiedzą jeszcze tak do końca, czego naprawdę chcą. Czasami bywa, że
      na czymś Ci ogromnie zależy, wydaje Ci się, że nigdy nie zmienisz zdania, a za
      kilka miesięcy a może i lat nie będziesz mogła pojąć, jak to się stało, że
      podjęłaś taką, czy inną decyzję. Wiem to z własnego doświadczenia. Nie zawsze
      tak jest, ale się zdarza. Nikt nie rodzi się alfą i omegą.
      Spróbuj zrozumieć swoją mamę. Dla niej jeszcze niedawno byłaś dzieckiem, a
      teraz wkraczasz w dorosłość. Ona po prostu boi się, że możesz zajść w ciążę,
      przecież wiesz, że zabezpieczenie nie daje stuprocentowej pewności, a potem
      będziesz musiała ponosić tego konsekwencje. I boi się też napewno tego, że w
      razie wpadki on Cię zostawi z tym problemem samej sobie. Szczerze mówiąc
      trochę rozumiem Twoją mamę, bo dla naszych rodziców zawsze pozostaniemy
      dziećmi i oni zawsze będą się o nas martwić. Myślę, że wiesz, co robisz.
      Jeżeli jesteś pewna, że to była właściwa decyzja, a on jest Ciebie wart, to
      spróbuj porozmawiać o tym z mamą. Pozdrawiam.
      • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:05
        Powiem tak. Rozmowa z mamą nie ma dla mnie większego sensu. Ona jest po prostu
        na "nie" i już. U niej "nie" oznacza "nie" i nie ma dyskusji. Szczerze
        powiedziawszy, nie rozumiem postępowania mojej mamy i właśnie chciałam byście
        mi jakoś wytłumaczyli mi jej zachowanie. Ona w tej chwili się zachowuje tak,
        jakby nie było problemu, jakby nie wiedziała, że jestem "po", a ta kara to po
        prostu ustawowo przyjęta i obowiązuje aż do odwołania.

        Do lekarza pójdę i to już niedługo, ale muszę poczekać na pieniążki, niestety.
        Wizytę "zrefunduje" mi mój chłopak, bo jak sie domyślacie, kieszonkowe też mam
        obcięte. Do lekarza w przychodni nie pójde, bo to znajomy mojej mamy i ją też
        leczy, więc nie mogłabym z nim normalnie porozmawiać na temat antykoncepcji.
        Przed naszym pierwszym razem byłam u lekarza (złożyliśmy się oboje na tę
        wizytę), ale lekarka powiedziała, że nie przepisze mi hormonów. Nawet o nie
        nie prosiłam, nie zamierzamy (ani nie mamy możliwości) kochać się codziennie,
        może sie uda raz na miesiąc, czy dwa. Nie chcę robić tego na szybko "bo akurat
        matki nie ma, ale niedługo może przyjść".

        Dlaczego chcemy współżyć? Z takich samych powodów, dla których współżyją inni
        kochający się ludzie. Bo się kochamy, bo chcemy się sobie dawać nawzajem, bo
        już nam nie wystarczają pocałunki i trzymanie się za ręce. Dla mojej mamy
        odkrycie mojego sekretu było tym bardziej zaskakujace, ze ja przy niej nigdy
        się z moim ukochanym ani nie całowałam, ani nie obściskiwałam, ani nic
        takiego. Przy ludziach zachowuję dystans, to dla mnie zbyt intymne i
        przeznaczone tylko dla nas dwojga. Nawet takie zwykłe buziaki.
        • Gość: krakowianka :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 16:43
          DZIEKI DZIEKI w imieniu wszystkich zainteresowanych za kolejne madre i bardzo
          dojrzale slowa! Zaluje tylko,ze tak niewiele matek sadzi to samo :( Ale moze
          wspolnie uda nam sie pomoc mlodym dziewczynom? Skoro juz rozmawiamy na ten
          temat ...
    • onionka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:38
      Z uwaga przeczytalam wszystkie wypowiedzi ponizej.
      Nie wydaje mi sie, zeby autorka pytala czy slusznym jest rozpoczynanie
      wspolzycia w wieku 15-16 lat, jej intencja bylo raczej zrozumienie postawy
      matki i jej reakcji. Wiekszosc osob jak sadze postapila by w identyczny sposob
      jak matka autorki.
      Pozwole sie nie zgodzic z tym powszechnym oburzeniem na seks nastolatek.
      Sama jestem matka nastolatki (jutro 18 urodziny) i prosze mnie nie umoralniac.
      To, ze dzieci decyduja sie na seks jest niestety nieuchronne. Jedne robia to
      wczesniej inne pozniej. Doskonale wiem, ze moja corka ma to juz za soba i
      chociaz nie podzielalam jej zauroczenia i nie aprobowalam, staralam sie
      zachowac mozliwie taktownie i uswiadomic wszystkie zagrozenia.
      Piszecie o ciazach, to wcale nie jest przeciez najgorsze. Mamy dobe AIDS i
      wielu chorob byc moze jeszcze nie nazwanych.
      Nie da sie zapobiec dorastaniu dzieci, to od nas matek zalezy jak to dorastanie
      bedzie wygladac. Obawiam sie, ze moralnosc babci juz sie nie sprawdza.
      Ktos bardzo madrze wspomnial o wizytach u ginekologa. To takze jest rola matki.
      Nalezy tam pojcs z corka w odpowiednim momencie (zanim zajdzie w ciaze!)
      Moja corka bierze tabletki i nie jest to koniecznie zwiazane z antykoncepcja. W
      wielu przypadkach terapia hormonalna pomaga nastolatce w ustabilizowaniu
      gospodarki hormonalnej organizmu. Dotyczy to regularnosci cyklu, problemow
      skornych, bolesnych krwawien. Moje dzieciatko ma od lat olbrzymie problemy z
      tradzikiem. Tabletki znacznie zlagodzily objawy, a ponadto miesiaczka stala sie
      zdecydowanie mniej bolesna. Dobry lekarz (obawiam sie, ze raczej prywatnie)
      potrafi dobrac wlasciwe tabletki, zrobic wczesniej badania poziomu hormonow etc.
      To niestety znowu rola matek, ktos musi za to zaplacic.
      Zakazy nie rozwiaza sprawy, bo nie da sie odwolac mlodosci, mlodzienczych
      fascynacji i zauroczen. Kazdy ma prawo do bledow, nawet nasze dzieci. To od nas
      zalezy, czy nauczymy dzieci podejmowac madre decyzje i radzic sobie z
      konsekwencjami popelnionych bledow. Od bledow nie da sie jednak dzieci uchronic.
      Nie przezyjemy zycia za nasze dzieci.
      Znam wiele przykladow tragedii, ktore wydarzyly sie kiedy rodzice wydawszy
      zakaz uwazali problem za rozwiazany. Tak sie raczej nie dzieje.

      Zwracajac sie do szczawianki, nasze pokolenie nie jest wcale pokrecone, tylko
      nam nikt nie powiedzial jak byc dobrymi rodzicami.
      Popelniamy bledy i czasami bardzo zalujemy. To glownie z bezradnosci wydajemy
      zakazy i modlimy sie , zeby przyniosly porzadany efekt.
      Mojemu pokoleniu zalecano intensywne uprawianie sportu zamiast seksu. Nadal na
      tym forum widac zwolenniczki takiej recepty chociaz znacznie mlodsze ode mnie.
      Widac recepta jest niezmienna od lat aczkolwiek skutecznosc znikoma sadzac po
      ilosci nastoletnich matek.
      Ktos juz wczesniej wsponial, ze jesli seks to z glowa. Obawiam sie, pomimo
      roznicy pokolenia i doswiadczen, ze jest to jedyna wlasciwa recepta.

      Szczawianko, nie umiem powiedziec co masz zrobic w kontaktach z mama. Kazda
      matka jest inna. Cierpliwosci. Ona musi dorosnac. Poki co staraj sie nie
      przyciagac klopotow w innych dziedzinach.
      Trzymaj sie mocno.
      Pozdrawiam
      tez matka
      • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 16:45
        Onionka, fajnie ze taka jestes wyrozumiala.Twoja córka tez zaczela wspólzycie
        majac 15 lat? A gdyby inicjacja odbyła sie w wieku lat 13 to tez nalezy pomóc
        dziecinie uprawiac seks z głowa? Wtedy co prawda jest to karalne, ale mozna
        dyskretnie pozwolic dziewczynie na dorosłosc, nie trzeba zaraz policji
        powiadamiac.15 lat a 17 czy 18 to jednak róznica.
        • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 17:25
          Onionka to mądra kobieta.
          W kwestii kontrowersji wiekowych ad. post Loli, problem temperamentu, potrzeb
          seksualnych, jak również umiejętności i potrzeby nawiązywania bliskich relacji
          to jest sprawa bardzo indywidualna, zalezna od czynników wrodzonych, wychowania
          i kontekstu kulturowego. Zdarzają się osoby po 30, ktróe nigdy nie uprawiały
          seksu, złosliwie powiem że ich rodzice mogli spać spokojnie, ale czy tego
          byście chcieli dla swoich dzieci? To oczywiście skrajność, podobna jak sex 13-
          latków. Jak wszyscy wiemy wiek inicjacji nie pozostaje bez związku z kulturą i
          epoką historyczną. Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć co w tej sytuacji jest
          dobre, a co złe, bo każdy człowiek jest inny, z resztą co wnoszą tego typu
          rozważania, jeśli nie ma realnej możliwości trzymania pod stałą kontrolą
          wyrośniętego dzieciaka? W przypadku młodszych, niż 15 lat można zagrozić
          partnerowi małolata sankcja karną, co do starszych zostaje jedynie
          przekonywanie lub pogodzenie się z rzeczywistością, wiara w skuteczność zakazu
          jest dowodem wielkiej naiwności.
        • onionka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 17:58
          Dziecina nie potrzebuje pomocy w uprawianiu seksu. Mozesz byc spokojna, z
          reguly wie wiecej na ten temat od rodzicow.
          Dziecinie natomiast w moim mniemaniu nalezy pomoc w dorastaniu do
          odpowiedzialnosci. W wieku 17-18 lat na to raczej juz troche za pozno.
          Dziewczyna potrzebuje matki najbardziej kiedy zaczynaja pojawiac sie pierwsze
          objawy dojrzewania. Dramatycznym momentem jest wzrost piersi, pierwszy stanik.
          To wtedy matka ma szanse sprawdzic sie w swej roli. Pierwsza miesiaczka to
          przezycie dla kazdej z nas, dla naszej corki rowniez. Reszta jest juz prosta
          kosekwencja.
          • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 18:30
            > Dziecina nie potrzebuje pomocy w uprawianiu seksu. Mozesz byc spokojna, z
            > reguly wie wiecej na ten temat od rodzicow.

            No z tym tobym polemizowala.Moze jesli chodzi o rodziców którzy wiadomosci
            czerpią wyłacznie z własnych doswiadczen, to tak, ale jesli dorosły stara sie
            wyjsc poza obreb swojego łozka i tematem sie interesuje,to co takie dziecie
            moze wiedziec czego nie wie rodzic?

            Oczywiscie ze nalezy dziecku pomóc w dorastaniu.
            Ale czy pogodzic sie z tym, ze dziecko w wieku nastu lat go uprawia, czy
            raczej wyprowadzic z błedu?
            Czy uwazasz ze ty jako matka masz wpływ na to, kiedy twoja córka zacznie
            uprawiac seks? Mozna tak wpłynac na dziecko by samo wybrało odpowiedni
            moment, a rodzic nie musial posuwac sie do zakazów? Masz doswiadczenie w
            temacie, napisz jak to jest.
            • onionka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 19:58
              co takie dziecie
              > moze wiedziec czego nie wie rodzic?
              Nie mam pojecia i nie chce wiedziec.
              Nie wiem takze jak mialoby wygladac wyprowadzeanie dziecka z bledu uprawiania
              seksu. Watpie zeby latorosl zapytala o wlasciwosc urprawiania czegos takiego.
              Dziecko niezaleznie od opinii rodzicow zawsze samo wybierze moment wlasciwy dla
              siebie, choc niekoniecznie wlasciwy obiektywnie, dla uprawiania seksu.
              Bez wzgledu na to,czy rodzic musi, czy tez nie, posuwac sie do zakazow,dziecko
              dorosnie.
              Nie rodzimy sobie dzieci dla przyjemnosci ...
              Kazdy rodzic najlepiej wie jak powinno wygladac zycie jego dziecka, raczej
              zadne dziecko nie podziela tego pogladu...
    • Gość: A. Sharon Ja Ci to wytlumaczę IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 18:13
      Może Twoja mama nie umie tego nazwać, ale ona nie chce, abyś uprawiala seks,
      gdyż wie (świadomie lub podswiadomie), ze to jedna z tych sił natury (tak to
      sobie natura ustaliła, abysmy mogli się rozmnażać), ktora gdy wejdzie do gry to
      rozum przestaje działać. Wiec twoja mama, choć pewnie Ci tego nie powiedziała
      bo jej glupio, lub nie całkiem umie to nazwać, wyobraża sobie Ciebie za kilka
      lat ze zmarnowanym życiem - nie dostalas sie na studia (nie mowiac o ich
      skonczeniu), dziecka tez nie masz bo usunęłaś, chlopaka też nie masz bo go
      rzuciłaś albo on Ciebie i jesteś na mamy utrzymaniu lub pracujesz w markecie
      albo zmieniasz facetow i po kolei usuwasz kolejne ciaze. Za jeszcze wiecej lat
      twoje kolezanki beda sędzinami, lekarzami lub po prostu wzglednie ustawionymi
      kobietami z mezem i dziecmi. Ty w koncu znajdziesz moze i meza (moze Araba na
      przyklad), ale swoich kolezanek dawnych i znajomych rodzicow bedziesz musiala
      zaczac unikac. Widzisz to bardzo pesymistyczna wizja - wcale nie musi sie
      sprawdzic i pewnie sie nie sprawdzi. Ale ta wizja jest mozliwa. A kazda mama
      chce dla swojego dziecka dobrze. Ja pamietam takie dziwczyny ze swojej szkoly
      podst., ktore zaczely wspolzycie ok. 14 roku zycia. Nie wygladało to ciekawie i
      chyba nie pomoglo im w zyciu. A tak na marginesie to sport i nauka to naprawde
      lepsze zajecie niz seks w tym wieku. I jeszcze jedno. Moze napisz mamie taki
      list, w ktorym wymienisz te rzeczy, o ktorych ja tu pisze + pare innych (np.
      to, ze urodzisz dziecko, on cie rzuci, ty nie zechcesz pieniedzy od mamy i
      pojdziesz do pracy do sklepu, aby dziecko utrzymac i przerwiesz wszelka nauke.
      Napisz mamie, ze to wszystko wiesz i ze swiadomie sie na to godzisz w swoim
      zyciu po to tylko, aby miec seks raz na miesiac. Wtedy ona pewnie powie, ze jak
      jestes taka dorosla i madra to rob co chcesz.

      A.

      • Gość: baba Re: Ja Ci to wytlumaczę IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 19:39

        Podpisuje sie pod wszystkim, co napisala Sharon. Tak wlasnie jest.
        Czy matki NAPRAWDE NIE MOGA miec zadnego wplywu na inicjacje seksualna oprocz
        zakazow i trzymania dziecka za tzw morde ?
        Zdaje sie,ze mama szczawianki obudzila sie troche za pozno. Uwazam, ze
        rozmawiac o sprawach plci, zakochania, zauroczenia trzeba zaczac znacznie
        wczesniej. To prawda, ze sex 15 latki to zabawa nieodbezpieczonym pistoletem.
        Tu nie chodzi o sama mozliwosc zajscia w ciaze, bo mozna to ryzyko zmiejszyc
        do minimum.Sex tworzy bardzo silna wiez, zwlaszcza u dziewczyny zwlaszcza w tym
        wieku.Dziewczynie sie wydaje, ze jest dojrzalym czlowiekiem,bo umie sie zajac
        niemowleciem co jest oczywista bzdura. Wydaje jej sie, ze jej wybranek jest
        cudownym, odpowiedzialnym czlowiekiem, z ktorym spedzi reszte zycia, ale sam
        fakt wspolzycia 20-latka z 15-latka nie nastawia do niego zbyt pozytywnie.
        Uwaza, w koncu, ze ma prawo, bo ma na to ochote i juz.
        Osoba w tym wieku powinna miec jeszcze silna wiez z rodzicami, ktorzy chca dla
        niej jak najlepiej potrafia nia pokierowac, zainspirowac, a jak trzeba, to i
        zmusic do czegos.Wiez seksualna ma za zadanie ODCIECIE PEPOWINY .I jako taka
        jest wspaniala.
        A na kogoz to mloda panna zamienia swoja moze niedoskonala, ale kochajaca i
        odana matke ?
        Ano na 20- letniego smarkacza, ktory mysli glownie o swojej przyjemnosci, a
        jesli mowi o malzenstwie, to nie bardzo wie, o czym mowi. Czy jest w stanie
        opiekowac sie nia, stworzyc jej odpowiednie warunki, by stawala sie coraz
        dojrzalszym, wartosciowszym czlowiekiem. Pytanie retoryczne chyba.
        Jesli chodzi o uswiadamianie, wizyty u lekarza, babskie rozmowy , to w
        zupelnosci zgadzam sie z przedmowczyniami. Nie jest to zadna zacheta to
        wczesnego wspolzycia, wrecz przeciwnie.
        PZDR
        • Gość: Ariel Sharon Mila "babo", IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 20:01
          Jako ciekawostkę, choć pewnie nie ma to znaczenia wiekszego dla Ciebie, powiem
          Ci, ze jestem mężczyzną. Ot tak, zebys wiedziala. Ciesze sie, ze myslisz jak
          napisalas. To wielka szkoda, ze media pisane, mowione i wizualne robią mlodym
          ludziom sieczkę z mozgu - pisza o jakichś konfliktach pokoleniowych,
          niezrozumieniu, natomiast nie zwraca się uwagi na rzeczy kluczowe - ze byc
          doroslym to znaczy byc w stanie w sposob wzglednie trwaly i odpowiedzialny
          funkcjonowac samodzielnie w spoleczenstwie. Czyli zaopiekowac sie soba a takze
          kims innym jak trzeba i na to wszystko zarobic nie przez roznoszenie ulotek czy
          seks za pieniadze (i tak sie to da zrobic i nie jedna pani tak robi), ale w
          jakis inny w miare akceptowany spolecznie sposob.

          Tez pozdrawiam

          Ariel Sharon
        • Gość: A. Sharon Jeszcze do "baby" IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 20:07
          No jestem pod wrazeniem - jeszcze raz przeczytalem Twoj list tak mi się
          spodobala argumentacja i ujęcie problemu. czyz to nie dowod pieknego myslenia?

          Fragment:

          Sex tworzy bardzo silna wiez, zwlaszcza u dziewczyny zwlaszcza w tym
          wieku.Dziewczynie sie wydaje, ze jest dojrzalym czlowiekiem,bo umie sie zajac
          niemowleciem co jest oczywista bzdura. Wydaje jej sie, ze jej wybranek jest
          cudownym, odpowiedzialnym czlowiekiem, z ktorym spedzi reszte zycia, ale sam
          fakt wspolzycia 20-latka z 15-latka nie nastawia do niego zbyt pozytywnie.
          Uwaza, w koncu, ze ma prawo, bo ma na to ochote i juz.
          Osoba w tym wieku powinna miec jeszcze silna wiez z rodzicami, ktorzy chca dla
          niej jak najlepiej potrafia nia pokierowac, zainspirowac, a jak trzeba, to i
          zmusic do czegos.Wiez seksualna ma za zadanie ODCIECIE PEPOWINY .I jako taka
          jest wspaniala.
          A na kogoz to mloda panna zamienia swoja moze niedoskonala, ale kochajaca i
          odana matke ?
          Ano na 20- letniego smarkacza, ktory mysli glownie o swojej przyjemnosci, a
          jesli mowi o malzenstwie, to nie bardzo wie, o czym mowi. Czy jest w stanie
          opiekowac sie nia, stworzyc jej odpowiednie warunki, by stawala sie coraz
          dojrzalszym, wartosciowszym czlowiekiem. Pytanie retoryczne chyba.

          Moje gratulacje

          A.
          • Gość: baba Re: Jeszcze do "baby" IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 20:20

            Dziekuje :-)
            Jednak musze skromnie przyznac, ze "piekne myslenie" nie jest mojego autorstwa.
            Znalam w mlodosci swej bardzo madrego czlowieka, zdarzylo sie, ze ksiedza.
            Nie ocenial, nie grzmial. Tlumaczyl.Wiele Mu zawdzieczam.
            POzdrawiam
            PS.
            Twoj nich skojarzyl mi sie z Sharon Stone. Baba jestem, wiesz, napolityce sie
            nie znam ;-)
            • Gość: A. Sharon Ja się IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 20:34
              domyśliłem, ze w Twoim myśleniu muszą być obecne silne elementy chrześcijńskie
              w takim jak najbardziej pozytywnym znaczeniu - jak tego uczył i uczy obecnie
              JPII czy tacy biskupi jak chociazby Zycinski. Mysl wyszla od kogoś, ale Ty ją
              przetworzylas i uczynilas z niej swoją prawde. To nie takie proste być twórcą w
              pelni oryginalnym. Prawie zawsze z kogoś czerpiemy.

              Pozdrawiam

              A.
    • Gość: ania Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 20:31
      to teraz ja;)
      mam 17 lat. za peirwszym razem miałam 16. zabezpieczałam się i byłam pewna, ze
      ten facet mógłby byc ojcem mojego dziecka, gdyby coś takiego sie wydarzyło.
      kochałam go. rozstalismy sie pół roku potem. przez jakis czas miałam żal do
      samej siebie, że nie poczekałam i nie przeżyje drugiego pierwszego razu, ale
      mam wspaniałego chłopaka, który pomógł mi się z tym pogodzić (z nim nie sypiam
      narazie). moi rodzice oczywiście nic o tym nie wiedzą.
      tak na serio to popęd mozna zaspokoic na masę różnych sposobów, a z seksem
      lepiej poczekać. nic na siłę.
      jeżeli matka przeczytała list, to nie ma juz prawa do żadnej informacji o
      córce.a to co ta matka robi, doprowadzi do ucieczki z domu albo jakis
      potajemnych spotkań lub jeszcze jakiś innych nieszczęść. życie córki, jej
      wybory. i choćby nie wiem jak chciała, to pewna rzeczy sa nieuchronne. a nauka
      wcale nie jest najważniejsza. ja mam rewelacyjne oceny i czuję sie z tego
      powodu głęboko nieszczęśliwa (no bo chyba mam warunki w internacie do nauki
      skoro sie tak dobrze uczę i bzdury opowiadam, a tak naprawdę jadę na opinii a
      Wielka Szara Siostra czuwa nad moją cnotą - to jednak dłuzsza historia).
      wyjaśnij mamie, bo ta sytuacja jest chora. ona może miec rację, ale nie tędy
      droga. musisz cos mieć od życia. samą nauką człowiek nie żyje. wiem o tym ąż za
      wiele. a seks na serio może poczekać. nie robiłam tego ponad pół roku i nie
      jest mi źle.
      • Gość: krakowianka <> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 21:12
        ech Ania,widze,ze przezywalas podobne momenty jak i ja.Mi na poczatku
        wydawalo sie,ze facet,na ktorego trafilam byl jak najbardziej wlasciwy i nawet
        wiek (byl ode mnie starszy 6 lat) moglby sugerowac jego dojrzalosc i to,ze
        zadba o mnie,a w razie jakichkolwiek problemow,nie zostawi mnie z nimi
        samej.Wczesniej juz pisalam,ze samej tej chwili nie zaluje,ale faceta,z ktorym
        to zrobilam owszem.Fakt - stalo sie.Dziewictwa drugi raz nie strace,ale
        uwazam,ze moge w swoim zyciu przezyc jeszcze wiele pieknych chwil z kims
        innym.Tylko czasem naprawde trzeba sie zastanowic nad doborem partnera.Ja tez
        jestem mloda i tez czasem kieruje sie naglym uczuciem,ale ... naprawde warto
        zastanowic sie nad wszystkim kilka razy :)
      • Gość: eetaam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.01.04, 21:47
        Po pierwsze-autorka tematu powiedziała,że jak zajdzie w ciążę,to ja usunie. B. ładnie. A więc dobrze sie bedziesz czuła wiedząć,że kroisz swoje dziecko,ze ty zadecydowałaś,że ono ma umrzec,zostać zamordowane? Seks to bardzo intymna sprawa i nie nalezy sie z tym spieszyć. Do pewnych rzeczy trzeba dorosnać,bo po pierwsze, w twoim wieku jeszcze pewnych rzeczy sie nie zauwaza,nie zdaje sobiez nich sprawy. Poza tym chciałbym dodac-wkurza mnie takie argumentowanie,jakie zostało przedstawione przez jedna osobę-że 20 latek to gówniarz. To niby młody człowiek nie-gówniarz to taki 30 latek? A moze dopiero 40 latek? Ta argu,mentacja jest akurat nietrafiona,.
        • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 22:19
          Chyba jasno napisałam, że aborcja jest ostatecznoscią i przede wszystkim nie
          dopuszczę do ciąży! Poza tym, rozdzieranie płodu na strzepy występuje w
          późniejszej fazie ciąży, a przecież istnieje także pigułka "po" i już do
          zdobycia w polsce pigułka aborcyjna RU (coś tam). A to, ze rozważałbym taką
          ewentualnosć o niczym tak na prawdę jeszcze nie świadczy. Prosiłam, by nie
          krytykować i nie podnosić wrzawy z tego powodu. Przecież podobno całkiem sporo
          obywateli naszego kraju jest za zapewnieniem kobiecie możliwości wyboru.

          Wiadać 15-latki lepiej sobie radzą z czytaniem ze zrozumieniem niż niektórzy
          dorośli:))))
          • Gość: e Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 22:26
            Kobiecie tak. Ale 15-letnia dziewczynka to jeszcze nie kobieta.
            • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 22:44
              Ciekawa teoria... kobiety mogłyby mieć prawo do usunięcia ciąży, a dziewczynki
              musiałyby rodzić:)) Ide nakarmić braciszka, bo mamusię wywiało na Małysza i
              robie za niańke.
              • maldives Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 22:48
                nie... dziewczynki po prostu nie powinny uprawiać seksu. Seks to nie zabawa i
                nie jest dla dzieci.
              • julia001 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 10:15
                szczawianka napisała:

                > Ciekawa teoria... kobiety mogłyby mieć prawo do usunięcia ciąży, a
                dziewczynki
                > musiałyby rodzić:)) Ide nakarmić braciszka, bo mamusię wywiało na Małysza i
                > robie za niańke.

                A może "mamusia" robi to celowo, żebyś zobaczyła jak to jest zajmować się
                dzieckiem 24 godziny na dobę??? Może chce Ci poprzez to coś uzmysłowić???
                A nawet jeśli nie, to zrozum, że ona też potrzebuje trochę odpoczynku. W końcu
                jest na każde zawołanie od 15 lat, nie sądzisz???
                • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 10:48
                  Jeżeli robi to celowo, to robi to od 4 miesięcy. I tak kocham mojego brata
                  najbardziej na świecie. On przy mnie i tacie jst dużo spokojniejszy niż przy
                  mamie, bo ona jest strasznie roztrzepana - taki typowy szalony naukowiec,
                  który nic nie widzi poza swoim ukochanym językiem.
                  • lola211 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 11:03
                    Ano wlasnie, napisz co twoi tata mysli o calej tej sprawie? Zawsze mi sie
                    wydawalo, ze to ojcowie strasznie przezywaja inicjacje córek.
                    • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 11:17
                      Ojciec powiedział, że to moje życie i będzie ingerował tylko w wyjatkowych
                      sytuacjach. Stwierdził, że powinnam słuchać mamy, ale on dobrze wie, że
                      rozmawiam ze swoim chłopakiem przez gg, telefon - kiedy mamy nie ma i nie robi
                      problemu.

                      Z ojcem sobie czasem mogę pogadać na różne tematy (nie tylko o seksie!), to
                      on - nie mama, zapytał mnie dlaczego się na to zdecydowałam, czy się
                      zabezpieczyliśmy itd. A potem stwierdził, że jak tylko Robert pojawi się w
                      mieście, mam mu o tym powiedzieć, bo chce sobie z nim porozmawiać. Powiem mu,
                      bo wiem, że ojciec nie zrobi głupoty, nie będzie go wyzywał ani nic w tym
                      rodzaju. Ofcjalnie (przy mamie) ojciec jej przytakuje i nie ma zdania - mamy
                      się nie przegada, więc oboje stosujemy taką taktykę - trzeba przytaknąć, nie
                      dyskutować i zrobić swoje.
        • Gość: baba Do eetam IP: *.acn.waw.pl 18.01.04, 00:04

          Gowniarzem jest 20- latek, ktory wspolzyje z 15- letnim dzieckiem prawie.
          Nie znam ( moze nieobyta jestem) 20 latka, ktory palilby sie do malzenstwa
          i mial swiadomosc, na co sie decyduje. A 30 latek tez moze byc gowniarzem, nie
          uwierzysz, 50- latek takze.
          Pzdr
          • kasiulek10 Re: Do eetam 18.01.04, 12:24
            Babo, mój brat rodzony miał 20 lat i palił się do małżeństwa. Jego dziewczyna
            miala 21. Wbrew rodzicom pobrali się, on zaczął natychmiast zarabiać duże
            pieniądze, sam znalazł mieszkanie, skończył o rok wcześniej studia...Teraz
            zwalczyli wspólnie kryzys między nimi(on bardzo walczył o ten związek, bo od
            początku wiedział czego chce to jest dowód na to!), mają po 30 lat i po
            dwuletniej separacji zeszli się, urodziło się ukochane dziecko.
            Nie feruj wyroków na tym dwudziestolatku, bo go nie znasz.
            • Gość: baba Re: Do eetam IP: *.acn.waw.pl 18.01.04, 22:57

              Masz swietnego brata. Sa wyjatki od kazdej reguly, tylko ja ich nie
              spotkalam :-((
              Zwroc jednak uwage, ze Twoja bratowa miala 21 lat, nie zas 15...
              Naprawde bylabys zachwycona, gdyby Twoj brat konsumowal zwiazek z
              osmioklasistka ?
            • szczawianka Re: Do eetam 18.01.04, 23:23
              Według starego systemu byłabym w 1 klasie liceum, według nowego - jestem w
              ostatniej gimnazjalnej.
    • nanette75 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 22:23
      Przeczytałam sobie wszystkie wypowiedzi. Po lekturze tytułowego postu
      pomyslałam, że autorka choć młoda to coś tam ma w głowie. Według mnie na seks
      jest stanowczo za młoda, ale stara się mysleć troszkę o tym co robi. Dalsze jej
      wypowiedzi jednak wpłynęły na zmianę mojego zdania.
      Szczawianko, Ty wcale nie chciesz zrozumiec mamy. Liczyłas chyba na to, że
      wszyscy ci tu napiszą, że Twoja mama jest okropna, nie ma racji, za to Ty masz
      rsację uprawiając seks w tak młodym wieku. Większość jednak wypowiedziała się
      przeciwko temu. Kilka osób próbowało ci tu uświadomic z czym wiąże się
      podejmowanie zycia seksualnego w tak młodym wieku. Wszystkie te opinie wywoałay
      Twoje oburzenie. A juz teks o tym, ze usuniesz ciąże swiadczy o tym, że
      kompletnie nie liczysz się z konsekwencjami swoich czynów.

      A co do wypowiedzi miriammiriam... troszkę kultury i szacunku dla innych. Tym
      bardziej, że osoba do której sie tu tak doczepiłas nie powiedziała ani jednej
      bzdury.
      • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 22:39
        nanette75, ja nie prosiłam o zrozumienie, czy przyklasnięcie mojej decyzji. To
        moje życie i tylko ode mnie zależy jak je przeżyję. Wiem czym jest seks i czym
        są jego konsekwencje. "Straszenie" czy uswiadamianie, jak ładnie to napisałaś,
        nie przyniosło i nie przyniesie rezultatów bo... ja wszystkie te "przeciw"
        znam, rozważałam w swojej główce, a mimo to podjęłam taką decyzję i uważam ją
        za słuszną. Tak, wiem, jesli 10 osób mówi Ci, że jesteś pijany, to nie siadaj
        za kierownicę. Tyle, że trzeźwości nie da się sprawdzić przez internet, a ja
        nie jestem w stanie opisać całej swojej sytuacji w sposób obiektywny w kilku
        postach.

        Spodziawałam się umoralniających postów, ale przede wszystkim zależało mi na
        dowiedzeniu się, jak inni rodzice reagują/zareagowaliby na wiadomosć o
        wspózyciu seksualnym swoich nieletnich dzieci. Akurat tego typu informacje są
        w tym temacie szczatkowe.

        Co do aborcji, juz wyajsniłam swoją postawę w tej sprawie. Swoją drogą, świat
        jest dziwny... kobiety walczą o prawo do aborcji, ale jednoczesnie krytykują
        nastolatkę, która być może usunęlaby swą hipotetyczną, nieistniejącą i
        niezamierzającą w najblizszym czasie zaistnieć, ciążę.
      • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 23:28
        nanette75 napisała:
        >A juz teks o tym, ze usuniesz ciąże swiadczy o tym, że
        > kompletnie nie liczysz się z konsekwencjami swoich czynów.

        uderz w stól i antyaborcyjne oszołomy sie pojawią

        > A co do wypowiedzi miriammiriam... troszkę kultury i szacunku dla innych. Tym
        > bardziej, że osoba do której sie tu tak doczepiłas nie powiedziała ani jednej
        > bzdury.

        szczególnie osobom o tobiepodobnych zapatrywaniach jestem dozgonnie zobowiązana
        za reprymendy, wszystko sobie zapisuje.
        • nanette75 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 17.01.04, 23:54
          miriammiriam napisała:

          > uderz w stól i antyaborcyjne oszołomy sie pojawią
          A gdzie ja napisałam cos o tym, ze jestem przeciwniczką aborcji? Nie jestem.
          Ale aborcja niesie za soba wiele ubocznych skutków dla zdrowia i ewentualnej
          szansy na potomstwo w przyszłości. Może dokształc się troszkę, a potem
          wypowiadaj na forum.


          > szczególnie osobom o tobiepodobnych zapatrywaniach jestem dozgonnie
          zobowiązana za reprymendy, wszystko sobie zapisuje.
          A skąd Ty wiesz jakie sa moje zapatrywania?

          Dziecko... nie dość, że jesteś bardzo źle wychowana, chamska i niekulturalan to
          do tego jeszcze strasznie głupiutka.
          I podobnie jak jedna z poprzedniczek.... zakończyłam rozmowe z Tobą.
          • miriammiriam Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 00:00
            nanette75 napisała:

            > miriammiriam napisała:
            >
            > > uderz w stól i antyaborcyjne oszołomy sie pojawią
            > A gdzie ja napisałam cos o tym, ze jestem przeciwniczką aborcji? Nie jestem.
            > Ale aborcja niesie za soba wiele ubocznych skutków dla zdrowia i ewentualnej
            > szansy na potomstwo w przyszłości. Może dokształc się troszkę, a potem
            > wypowiadaj na forum.
            >
            >
            > > szczególnie osobom o tobiepodobnych zapatrywaniach jestem dozgonnie
            > zobowiązana za reprymendy, wszystko sobie zapisuje.
            > A skąd Ty wiesz jakie sa moje zapatrywania?
            >
            > Dziecko... nie dość, że jesteś bardzo źle wychowana, chamska i niekulturalan
            to
            >
            > do tego jeszcze strasznie głupiutka.
            > I podobnie jak jedna z poprzedniczek.... zakończyłam rozmowe z Tobą.

            bo widzisz słonko, bóg nie obdarzył mnie cierpliwością do prostych ludzi, nie
            mniej jednak zdobywam sie na to by podzękować gęsiom za porcję rozrywki, gdyby
            nie ty nie byłoby MonthyPythona.
    • Gość: kuku wali mi tu sciema IP: *.gabo.pl 18.01.04, 00:05
      15-latka by tak nie napisala
      po 2. jak mama moze nie wiedziec ze mozna rozmawiac przez internt,mieszkacie
      na wsi zabitej dechami?
      ohhh,,,jakie zainteresowania,,,,ze masz na to wszystko czas.,,,no ja bym nie
      znalazla tyle...
      ladna historyjka

      w sumie,i takie rzeczy zdarzaja sie naprawde..ja tam nie wiem jaknym
      zareagowala.ale napewno nie zakazalabym sie spotykac z facetem,tylko ze 15
      latka to gowniara a zabezpieczenie moze zawiesc..
      • Gość: krakowianka :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 00:16
        NIE KLOCCIE SIE TU WSZYSCY TAK OKROPNIE :(
        CZY NIE POMYSLELISCIE O TYM,ZE KAZDY Z NAS POPELNIA W SWOIM ZYCIU MILIONY
        BLEDOW I W KAZDEGO Z NAS MOZNA TAK NAPRAWDE RZUCIC KAMIENIEM? ONA JEST
        MLODA,KAZDY Z NAS BYL MLODY.JA ROWNIEZ JESTEM I NIGDY NIE KRYLAM SIE Z TYM,CO
        ROBIE,JAKIE POPELNIAM GLUPSTWA ... ALE CZY DLATEGO WLASNIE TACY LUDZIE MAJA BYC
        KRYTYKOWANI? JAKAKOLWIEK BY ONA NIE BYLA I CO Z TEGO PISZE JEST PRAWDA,A CO
        NIE,MOIM ZDANIEM STARA SIE.NIE CZYTALAM DOKLADNIE WSZYSTKICH WYPOWIEDZI,WIEC
        MOZE COS ISTOTNEGO POMINELAM,ALE SADZE,ZE W KAZDEJ Z NICH JEST NA PEWNO TROCHE
        RACJI.NIE MOZEMY POPROSTU WSZYSCY BYC TOLERANCYJNI? ONA I TAK ZROBI TO CO
        ZECHCE,ALE PRZYNAJMNIEJ WIE,JAKIE MOGA BYC TEGO SKUTKI (A ZE SOBIE PEWNIE BY Z
        TYM NIE PORADZILA W TYM WIEKU,TO JUZ INNY ROZDZIAL) I NAJWYRAZNIEJ TEZ STARA
        SIE,BY DO TEGO NIE DOSZLO.I BARDZO DOBRZE.
        FAKT,NIEKTORE JEJ WYPOWIEDZI SA SFORMULOWANE TAK,ZE NIE DALABYM JEJ TYLU
        LAT,CO MA,ALE ... WIDZISZ,JEDNI SA URODZONYMI HUMANISTAMI JUZ OD NAJMLODZYCH
        LAT,DRUDZY NIE.
        PO DRUGIE,UWIERZ ( kuku ),RODZICE NAPRAWDE MOGA SIE NIE ZNAC NA CALYM TYM
        INTERNETOWYM "SWIECIE".WIEM O TYM,BO WCALE NIE MIESZKAM "WE WSI ZABITEJ
        DECHAMI",A MOI RODZICE ROWNIEZ SA NIESWIADOMI TEGO,JAK WIELKI ZASIEG MA
        INTERNET I ILE MOZLIWOSCI.
        HEH ... MILEJ NOCY DZIEWCZYNY !

        PS: Ta duza czcionka wcale nie swiadczy o jakims krzyku ;)
        • Gość: baba Re: :( IP: *.acn.waw.pl 18.01.04, 00:24

          Masz racje. Panienka i tak zrobi co zechce. Zal mi jej, ale c'est la vie.
      • szczawianka Re: mnie też:))) 18.01.04, 10:59
        Bo wszystkie 15-latki nie potrafią poprawnie sklecić zdania, na codzień
        zajmują się malowaniem paznokci i rozmową o ciuchach. Uczą się życia z Bravo,
        Filipinki i MTV, chodzą do McDonalda i wcinają hambugery. Rodzice, by mieć ich
        z głowy, dają im do jednej ręki CocaColę, a do drugiej Marsa i karzą się uczyć
        hymnu europejskiego. A jeśli już jakiś nastolatek zdecyduje sie na seks, to
        przez dorosłych i reklamę Snickersa: "Głodny? Na co czekasz?"

        Mnie też to nie bawi...
    • evrin Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 00:20
      od razu zaznaczam, ze nie czytalam wszystkich wypowiedzi, bo juz spiaca jestem.
      Nie przejmuj sie szczawianko tym, co Ci tu ludzie pisza bo nie wiedza o co Ci
      chodzi:) Jestem teraz pare lat starsza od Ciebie ale swoj pierwszy raz
      przezylam w wieku 16 lat a wiec bylam niewiele starsza... Bardzo kochalam tego
      chlopka i bylismy razem 1,5 roku. Rozstalismy sie ale nigdy tego nie zalowalam.
      Jestem z cyklu dzieci, wtajemniczanym od malego w problemy rodzinne, oczekiwano
      ode mnie odpowiedzialnosci i rozsadku i taka tez sie stalam. Dlatego podejmujac
      decyzje o seksie bylam w pelni swiadoma wszystkiego, konsekwencji ale tez
      swojej psychicznej dojrzalosci, bylam po prostu na to gotowa i wiedzialm ze nie
      bede tego zalowac. Dlatego mysle ze Cie rozumiem:) Ale wiem tez ze wiekszosc 15-
      16 latek nie jest na taki krok gotowa i dlatego nie dziwie sie glosom
      dezaprobaty i "dobrym radom" na tym forum. Moja mama zniosla to lepiej niz
      Twoja ale moze dlatego, ze o wszystki wiedzial, jest moja najlepsza
      przyjaciolka. Moze Twoja mama chce zebys byla nadal jej niewinna,grzeczna
      coreczka? Mysle ze to musialo Ja bolec, jak nagle prysl mit idealnego dziecka:)
      To tyle na razie, pozdrawiam cieplutko:)
      • Gość: Mad Max [...] IP: *.dialsprint.net 18.01.04, 05:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Klara Szczawianko...... IP: *.wmid.amu.edu.pl 18.01.04, 12:02
      A nie przyszło Ci nigdy do głowy, że Twoja mama ma po prostu rację, żejeszcze za wczesnie na takie sytuacje?? Ona pewnie nie ma nic konkretnie do Twojego chłopaka, tylko do tego, ze uprawiacie seks, a że właśnie z nim to robisz, więc chce Ci właśnie od niego odsunąć. Pytasz dlaczego w jednych sytuacjach traktuje Cię jako odpowiedzialną, mądrą osobę, a w tej sprawie nie. Wydaje mi się, że ona Cię właśnie za taką ma i dlatego powierza Tobie opiekę nad braciszkiem itd., ale może do seksu trzeba czegoś więcej...Ona obawia się tego, że popełnisz błędy, których będziesz żałować. Chce Cię od tego uchronić...I może bardziej od Ciebie zdaje sobie sprawę tego, że człowiek wie czego chce, jak już trochę na tym świecie pożyje..Przecież nie nauczysz się wszytskiego z książek, filmów etc. Trzeba trochę doświadczenia życiowego, a o nie trudno w wieku 15 lat, z przyczyn niemożlwiych do przeskoczenia:)Postaraj się ją najpierw zrozumieć, a potem porozmawiaj..zupełnie poważnie.
    • listopadowa Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 12:53
      Posty szczawianki brzmia tak dojrzale, ze też się zastanawiam, czy to nie
      prowokacja. Niemniej jednak temat jest ciekawy i wart pociągnięcia.


      >Spodziawałam się umoralniających postów, ale przede wszystkim zależało mi na
      >dowiedzeniu się, jak inni rodzice reagują/zareagowaliby na wiadomosć o
      >wspózyciu seksualnym swoich nieletnich dzieci.

      Otóż wiedz szczawianko, ze to wyjątkowa trudna sprawa dla rodzica – przyjąć do
      wiadomości, że dziecko dojrzało już do kontaktów seksualnych, a co gorsza, że
      wykorzystuje tę możliwośc przed – tu nie wiem jak to określić – oficjalnym
      osiągnięciem dojrzałości? wiekiem odpowiednim dla założenia rodziny? Wiele mam
      mojego pokolenia chyba w ogóle odsuwa od siebie świadomość, że ich dziecko to
      istota seksualna... nawet gdy staną się babciami. Ale trudno się temu dziwić –
      w „tych” sprawach dzieli nas przepaść, w wieku mojego dojrzewania słowo „seks”
      właściwie nie istniało, te tematy były tabu, a matki nie rozmawiały z córkami o
      problemach współżycia. Dlatego rozumiem Twoja matkę – poczuła się totalnie
      bezradna, a zakaz kontaktów to jedyne co jej przyszło do głowy.

      Mam dwie córki, 17 i 22 lata. Mają zupełnie różne temperamenty. Młodszej
      jeszcze nie ciągnie do kontaktów ściśle fizycznych, od niedawna ma stałego
      chłopaka, jest raczej typem rozsądnej kujonki. Za to starsza swoją inicjację
      przeszła na pewno wcześniej, a kiedy dokładnie – nie wiem. Nie czytam jej
      listów, nie podsłuchuję rozmów i uwazam że to sfera tak intymna, że nie musi
      się z tego zwierzać matce. Starałam sie tylko podsuwać jej odpowiednią lekturę,
      wykorzystywać rożne okazje (np. tzw „wpadki” koleżanek) do rozmów o
      odpowiedzialności i antykoncepcji. Co nie oznacza, że przeżyłam ten okres
      bezstresowo.
      Twoja mama zastosowała trochę metodę strusia chowającego głowę w piasek. Ja na
      jej miejscu wolałabym poznać chłopaka i działać metodą perswazji, poza tym
      uważam, że trzeba mieć trochę zaufania do własnego dziecka, zwłaszcza jeżeli na
      innych polach wykazuje się dojrzałością. Chociaż przyznaję że tutaj sprawa jest
      z punktu widzenia rodzica bardzo trudna!

      Pozdrawiam :)


      • moniorek1 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 19:25
        Gdybym byla twoja matka to chyba machnelabym na ciebie reka. Przestalabym
        oplacac ci lekcje jezykow,tanca czy tenisa bo ty i tak nie zrobisz z tego
        pozytku. Zaczelas myslec dupa nie glowa i pewnie skonczysz tak jak te ,ktore
        myslaly (albo raczej nie myslaly) tak jak ty. Najlepiej twoja matka by zrobila
        pakujac ci walizke i odstawiajac do twojego odpowiedzialnego, kochanego
        chlopaka,zeby sie dowiedzial co to odpowiedzialnosc, bo dla niego ten termin
        jest chyba dosc obcy. W razie twojej wpadki jako matka kazalabym ci urodzic po
        to, zeby ci uswiadomic czym konczy sie seks ,a konczy sie nie tylko dzieckiem
        ale bolami i rozerwana dupa.
        Jak narazie baw sie dobrze. Masz najlepsze zadatki na dziewczyne ,ktora
        przechodzi z rak do rak. Jak juz znudzisz sie swojemu chlopakowi to poleci cie
        kumplom tak wiec o brak seksu sie nie martw.
        • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 18.01.04, 19:46
          Ciekawa jestem czy identycznie byś zareagowała gdybym miała np. 18 lub 19 lat.
          Po ogólniaku też raczej pracy się nie dostanie i ciężko się samemu utrzymać.
          • moniorek1 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 19.01.04, 01:08
            szczawianka napisała:

            > Ciekawa jestem czy identycznie byś zareagowała gdybym miała np. 18 lub 19
            lat.
            > Po ogólniaku też raczej pracy się nie dostanie i ciężko się samemu utrzymać.

            Jaka ty glupiutka jestes. Gdybys miala 18 lat to ustawowo bylabys pelnoletnia
            i moglabys bez problemu wyjsc za maz. Niestety masz 15 lat i jak narazie twoi
            rodzice odpowiadaja za ciebie. Lepiej rowniez znalezc prace po ogolniaku niz
            tylko po gimnazjum, ale co ja bede ci tlumaczyc skoro pozjadalas wszystkie
            rozumy.
        • Gość: krakowianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 19:47
          Kazdy ma teoretycznie prawo do wyrazania swoich mysli,ale czy nie wydaje Ci
          sie,ze zachowujesz sie nieco wrednie piszac jej cos takiego? Dlaczego
          uwazasz,ze nalezy od razu skreslic dziewczyne? Nie zastanowilas sie nad tym,ze
          ona tu nie jest wyjatkiem.Wyjatkiem jest to,ze napisala,a takich dziewczyn jest
          tak naprawde wiele.Przykre jest jedynie to,ze sa od niej czesto mlodsze,glupsze
          i zupelnie nieodpowiedzialne.A ona jak widac przynajmniej wie co to
          antykoncepcja i chyba jasno napisala,ze stara sie,by seks nie zakonczyl sie dla
          niej byciem mlodociana matka.Mowisz szczerze powiedziawszy jak kobieta,ktora
          nie zyje w dzisiejszych czasach,jakby seks mial sluzyc tylko i wylacznie do
          tego,by zajsc w ciaze i urodzic dziecko:" (...)czym konczy sie seks ,a konczy
          sie nie tylko dzieckiem
          ale bolami i rozerwana dupa" .To dziwne,ze tak wiele kobiet go uprawia i do
          tej pory dzieci nie ma? ... wiec chyba da sie skutecznie zabezpieczac jak
          widzisz.Zastanow sie ...
          Poza tym pisane:"Masz najlepsze zadatki na dziewczyne ,ktora
          > przechodzi z rak do rak." jest wedlug mnie mocno obrazliwe.Nie znasz tej
          dziewczyny,nie wiesz jaka jest i chyba nie masz prawa osadzac jej na podstawie
          kilku wypowiedzi!
          • moniorek1 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 19.01.04, 02:02
            Gość portalu: krakowianka napisał(a):

            Mowisz szczerze powiedziawszy jak kobieta,ktora
            > nie zyje w dzisiejszych czasach,jakby seks mial sluzyc tylko i wylacznie do
            > tego,by zajsc w ciaze i urodzic dziecko:"

            Seks sluzy do prokreacji, do umacniania wiezi miedzy malzonkami lub
            partnerami, do zaspokojenia swojego popedu lub do zarabiania pieniedzy. Jak
            widac na przykaladach pietnastolatka na wszystko jeszcze ma czas. W jej
            przypadku w rozbuchana namietnosc ,ktorej nie mozna opanowac jakos nie wierze.

            > Poza tym pisane:"Masz najlepsze zadatki na dziewczyne ,ktora
            > > przechodzi z rak do rak." jest wedlug mnie mocno obrazliwe.Nie znasz tej
            > dziewczyny,nie wiesz jaka jest i chyba nie masz prawa osadzac jej na
            podstawie
            > kilku wypowiedzi!

            Wg. mnie nie jest obrazliwe tylko tak sie to na ogol konczy. Namowil ja jeden
            potem namowi ja drugi i trzeci tak,ze w wieku lat 20 bedzie miala przebieg
            wiekszy niz niejedna czterdziestolatka. Niestety fama pojdzie za nia i kazdy
            bedzie jej obiecywal bog wie co zeby tylko umoczyc,a pozniej kopa w dupe, ale
            ona oczywiscie jest madra wiec powinna sobie zdawac z teogo sprawe. Nie umiala
            zaoferowac chlopakowi nic oprocz swojej dupy smutne to,ale prawdziwe. Nie
            sadze zeby w przyszlosci umiala wykorzystac inne atuty swojej osobowosci, bo
            wlasnie teraz jest czas na to, zeby sie tego uczyc ,ale ona zaczela od konca.
            • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 19.01.04, 09:23
              Jeszcze pomyślę, że piszesz to z troski o mnie.

              Poza tym to niepedagogiczne używanie takich niecenzuralnych słów wobec osoby
              małoletniej. Jaki Ty mi dajesz przykład? Chcesz mi wypaczyć psychikę?
        • Gość: baba Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.acn.waw.pl 18.01.04, 23:06

          Chyba jednak nie ma podstaw, zeby wrozyc szczawiance taka mroczna przyszlosc,
          monitorku. Nie sprawia wrazenia dziewczecia rozpasanego seksualnie, tylko
          bardzo, bardzo zakochanego i jeszcze bardziej naiwnego.
          Moze natomiast bardzo rozczarowac sie swym lubym pakujac sie przy tym w
          konflikty z mama i tracac po drodze mnostwo cudownych przezyc laczacych sie
          jedynie z zwiazkiem nieskonsumowanym.
          Pzdr
          • moniorek1 Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 19.01.04, 01:04
            Gdyby szczawianka byla taka madra i odpowiedzialna za jaka sie uwaza nie
            zaczelaby dawac dupy w tym wieku i inaczej tego nie nazwe w tym przypadku.
            • szczawianka Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 19.01.04, 09:07
              Ulżyłaś sobie Słonko?
            • miriammiriam do Minorek 19.01.04, 11:37
              Pamiętam jak napisałaś kidyś na forum, że tak długo nie mogłas znaleźć sobie
              chłopaka aż twój tata zaniepokojony tą sytuacją w chwili szczerości zapytał,
              czy przypadkiem nie masz cyt. "....w poprzek...." skoro nikt cie nie chce.
              ------------
              ale to tylko taka mała, nic nie znaczaca dygresja, wsmominki starych postów ;)))


              • moniorek1 Re: do Minorek 20.01.04, 20:55
                miriammiriam napisała:

                > Pamiętam jak napisałaś kidyś na forum, że tak długo nie mogłas znaleźć sobie
                > chłopaka aż twój tata zaniepokojony tą sytuacją w chwili szczerości zapytał,
                > czy przypadkiem nie masz cyt. "....w poprzek...." skoro nikt cie nie chce.
                > ------------
                > ale to tylko taka mała, nic nie znaczaca dygresja, wsmominki starych
                postów ;))
                > )
                >
                > Uwazalam cie za inteligentna chociaz chamska osobe,ale sie pomylilam co do
                inteligencji. Wyrwalas cytat z innego watku na inny temat tylko nie rozumiem
                po co? Nijak nie pasuje on do dyskusji w tym watku. Ze znalezieniem chlopaka
                do lozka nigdy nie mialam problemu.Problem byl ze znalezieniem wartosciowego
                chlopaka ,ale co ja ci bede tlumaczyc i tak tego nie zrozumiesz.
                Podejrzewam ,ze zaczelas sie sypac rowniez w tak mlodym wieku jak autorka
                dlatego tak zaciekle jej bronisz obrazajac ludzi ,ktorzy maja na ten temat
                inne zdanie. Jak dla mnie jestes poprostu stara przechodzona wywloka ,i
                powinnas ostrzec ta smarkule ,zeby nie skonczyla tak samo jak ty.
    • pajdeczka Dziecko, sama jesteś pokręcona 19.01.04, 11:46
      Mam syna rok młodszego od Ciebie. Obyś nie żałowała tego, że nie słuchałaś
      matki. Nie będę Ci tłumaczyła, że to, co czujesz do swojego chłopaka to nie
      jest miłość, ale zwykła fascynacja, bo sądząc po tym, w jaki sposób napisałaś o
      tym, co cię łączy z matką jesteś osobą najlepiej na świecie wiedzącą wszystko
      na każdy temat. W tym także , co to znaczy prawdziwie kochać.
      Obyś kiedyś sama miała córkę.
    • Gość: xanatos Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: 195.92.39.* 19.01.04, 14:10
      Czytając to przypomina mi się pewna historyjka. Stałem sobie z kumplem. Kumpel
      palił papierosa. Podeszła do niego 15 letnia dziewczyna i poprosiła o fajka.
      Kumpel pyta "A ile ty masz lat". Ona na to "Kobiet się o wiek nie pyta".
      Odpowiedział jej "Ale ty nie jesteś kobietą, ty jesteś dziewczynką".

      Co ja bym zrobił gdyby moja córka uprawiała seks? Powiedziałbym jej "ok to
      twoja sprawa, ale jeśli zajdziesz w ciążę to jest twoje dziecko, a nie moje.
      Kocham cię, ale nie dam ci grosza na jego utrzymanie. Będziesz musiała żyć jak
      dorosła."
      • Gość: Witek Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.04, 22:56
        Powiem ci tylko tyle dziewczynko. Z perspektywy czasu zobaczysz,że straciłaś coś,co już nie wróci...straciłaś czas beztroskich lat......lat,które mogłabyś wspominać z rozrzewnieniem na starość,ale których tak naprawde nie będziesz miała już nigdy... Wiesz,gdybym ja był tym chłopakiem,a jestem w tym własnie wieku,co on,nie narażałbym swojej dziewczyny na ciążę,wiedząc,że nie będę mógł zapewnić jej ewentualnego mieszkania,utrzymania itp.Po prostu jak się kocha drugą osobę,to trzeba czasem pomyśleć głową,a nie inną częścią ciała. Mówisz,że miał wątpliwości-i dobrze-ale źle,ze jednak "jakos" dał się przekonać. HA,rozśmieszył mnie ten tekst. Ty chyba sama nie zdajesz sobie sprawy dziewczyno z tego,co mówisz. Wiedz jeszcze jedno-im będziesz starsza,tym trudniej ci będzie sie uczyć,koncentrować na edukacji. Bedzesz miała tez coraz mniej czasu. Wykorzystaj swój czas.Wracając do Twojego chłopaka-postąpił bardzo nieodpowiedzialnie...zresztą zwiazek tak na serio z 15 latką jest trochę naciągany... Rozumiem,że sie kochacie,ale stosunki seksualne....to,nie obraź się, zakrawa o pedofilię. A z aborcją to jest tak-niby dziecko nie jest wykształcone,ale pozbawiasz je mozliwości życia,skoro już taką możliwość uzyskało. To na pewno skomplikowana sprawa,ale dlaczego nie możecie zachowywać sie po prostu jak przyjaciele,chodzić ze sobą na wycieczki itp...niekoniecznie muszą byc przy tym "obecne" kontakty płciowe...naprawde. Co do sposobu wyrażania się-to mozliwe,ze masz 15 lat... jednak zobaczysz,że za 5 lat na niektóre rzeczy będziesz patrzyła inaczej. Życie niesie ze sobą sporo doświadczeń,czasem złych,czasem dobrych,tylko trzeba być uważnym obserwatorem. Ty nie jesteś taką osoba,bo po prostu o wielu rzeczach nie zdajesz sobie sprawy,uwierz mi. Proponuję- nie mów,co byś zrobiła,ale usiadź sobie w trakcie dnia i spróbuj dogłebnie zastanowić sie,poszukać w gazetach,ajkei są teraz perspektywy pracy, jak wygląda życie,jakie ludzie mają problemy,jak nie mogą sobie z nimi poradzić,jakie ty masz perspektywy na przyszłość-czy zawodowe,czy ogólnie jak będzie wyglądało Twoje życie w społeczeństwie. Proponuje taką właśnie chwilę reflekscji-oczywiście,wszystkiego nie przewidzisz,ale mozę przynajmniej zdasz sobie sprawę,że prawdziwe życie nie jest takie proste,jak 2+2=4. Moze to głupia metafora,ale w tym,ziemskim życiu nieraz okazuje się,że 2+2=7, bo nigdy nie przewidzisz wszystkiego. Życzę udanych refleksji i mądrości.
    • gajapl Re: Co myślicie o seksie swoich dzieci? 25.01.04, 12:16
      no cóż tak to już jest, będziesz zawsze dla niej dzieckiem i martwi się o
      ciebie boi się że zajdziesz w ciążę a w dodatku weszłaś już w dziedzinę życia
      zarezerwowaną dla dorosłych itp,itd. W ten sposób próbuje się tobą opiekować.
      Ty oczywiście też dorosłą to raczej nie jesteś, za parę lat zupełnie inaczej na
      to patrzeć będziesz. Nie upilnuje ciebie to pewne. Co możesz zrobić, chyba
      tylko rozmawiać i rozmawiać.., i nie oczekuj że zmieni zdanie, starych drzew
      się nie przesadza, może powoli dojrzeje i pogodzi się z tym faktem. Choć na
      otwartą akceptację to raczej nie licz już raczej na niedomówienie i udawanie,
      że nie domyśla się lub nie wie o co chodzi... Jedna tylko prośba zabezpiecz się
      naprawdę! Gumka to możę i dobra jest ale na STD (poszukaj i znajdź co to
      oznacza- to z ang) Sensowne zabezpieczenie dają w twoim przypadku tylko
      tabletki.
      I na koniec, co ja o tym sądzę? Uważam, że za wcześnie choć i tak miałaś
      szczęście że kochałaś się raz pierwszy z tym na kórym tobie zależało.
      Pozdr i nie złość się na swoją mamę, to nie ma sensu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja