szczawianka
17.01.04, 12:33
Mam 15 lat. Niedawno zaczęłam się kochać ze swoim chłopakiem. Mama się
dowiedziała o tym z listu, który do niego pisałam. Przeczytała go i teraz
zabrania mi się z nim spotykac. Niedługo (w lutym) skonczę 16 lat. Nie
żałuję, że to zrobiliśmy, bardzo go kocham, do tego zabezpieczyliśmy się.
Teraz mam szlaban na wszystko. Nie moge chodzić na imprezy itd. A przede
wszystkim nie mogę się z nim spotykać. Na razie rozmawiamy przez internet -
mama nie wpadła na to, ze jest tez taka forma rozmowy dostępna. Nie martwię
się tak znowu bardzo, ze mam zakaz spotykania się z nim, bo to nie będzie
problemem - chodzę na różne kursy po szkole (jezykowe, sztuki walki,
pływanie, jazda konna i tenis) - zawsze z czegoś się urwę kiedy przyjedzie
do domu (wyprowadził się do ojca do innego miasta, ale często przyjezdza do
matki).
Moja mama nalezy do tego rodzaju naiwnych istot, ze nie problem ją oszukac.
Tylko ja jej wcale nie chcę oszukiwać - ona mnie do tego zmusza swoimi
zakazami. Czy ona nie rozumie że ja go kocham? co z tego że mam 15 lat.
Czuje się znacznie starsza i powazniejsza niż kumpele z klasy. Ona też mi
ciągle to powtarza, chwali się przed znajomymi ile to ja przeczytałam
książek już w swym młodym zyciu, jaka to ja odpowiedzialna jestem, ile
rzeczy potrafię zrobić. Ale jeśli chodzi o naukę i powiedzmy, mniej
przyjemną stronę zycia, wymagajaca odpowiedzialności, typu opieka nad
młodszym rodzenstwem - niemowlakiem- tego się ode mnie wymaga, w pozostałych
przypadkach jestem traktowana jak gówniara. Dlaczego tak musi byc? dlaczego
bezgranicznie potrafi mi zaufać w jednym i wybyc na 1,5 dnia (taka praca) i
zostawić mniez 4 mies. bratem, ale już nie pozwala mi się spotykać z
chłopakiem, którego kocham? Twierdzi, ze zawiodłam jej zaufanie bo poszłam z
nim do lóżka. A czy ja dla niej miałam byc tą dziewicą? Pozwólcie mi
zrozumieć wasze dziwaczne pokolenie, wszyscy dorośli sa tacy pokręceni?